Świetna, wielowymiarowa, pełna ironii i sarkazmu opowieść, której punktem wyjścia jest wojna w Wietnamie. Dramat człowieka uwikłanego w tryby tragicznej historii.
Poniższy cytat w punkt oddaje charakter tej wcale nie prostej powieści.
„Ameryka kraj szybkich samochodów i ponaddźwiękowych odrzutowców, ojczyzna Supermana, supermarketów i rozgrywek Super Bowl. Kraj, któremu nie wystarczała zwyczajna nazwa i jako pierwszy w historii kazał się określać tajemniczym akronimem USA. Dopiero po latach ZSRR zdystansował go o jedną czwartą. Chociaż każde państwo uważa się za najdoskonalsze na swój sposób, czy gdziekolwiek indziej na świecie federalny bank narcyzmu wypuścił do obiegu aż tyle słów zaczynających się od “super”? To obdarzony supermocną naród superbohaterów, który nie spocznie, dopóki inne kraje nie będą skomlały do Wuja Sama przygniecione do ziemi jego butem”.
Świetna, wielowymiarowa, pełna ironii i sarkazmu opowieść, której punktem wyjścia jest wojna w Wietnamie. Dramat człowieka uwikłanego w tryby tragicznej historii.
Poniższy cytat w punkt oddaje charakter tej wcale nie prostej powieści.
„Ameryka kraj szybkich samochodów i ponaddźwiękowych odrzutowców, ojczyzna Supermana, supermarketów i rozgrywek Super Bowl. Kraj, któremu...
Taka sobie ta książka, trochę ten Pulitzer na wyrost. Lubię kończyć książki które zaczynam, więc do końca ja zmęczyłem. Co tam jedynie ciekawego to moc tych ideologii które kierowały życiem milionów, tak jak teraz pomyśleć to bzdury tym ludziom wkładano do głów.
Taka sobie ta książka, trochę ten Pulitzer na wyrost. Lubię kończyć książki które zaczynam, więc do końca ja zmęczyłem. Co tam jedynie ciekawego to moc tych ideologii które kierowały życiem milionów, tak jak teraz pomyśleć to bzdury tym ludziom wkładano do głów.
książka bardziej o doli wietnamskiego emigranta w USA niż historia szpiegowska, która, powiedzmy sobie, jest dość słaba, na plus humor, który momentami przypominał "Buddę z przedmieścia" Kureishiego i zjadliwa krytyka Ameryki, na minus motywacje i wybory głównego bohatera, z jednej strony taki trochę nieporadny w obracaniu się w amerykańskiej kulturze, z drugiej, zimny, bezwzględny zabójca (nie dowiemy się oczywiście dlaczego), uciekłem do USA, siedzę ustawiony w Ameryce, która mnie fascynuje, to nie, muszę wrócić do ogarniętego chaosem komunistycznym Wietnamu, bo chcę ratować przyjaciela, co skończy się jak się skończy, no i to straszliwie rozwleczone i przekombinowane zakończenie
książka bardziej o doli wietnamskiego emigranta w USA niż historia szpiegowska, która, powiedzmy sobie, jest dość słaba, na plus humor, który momentami przypominał "Buddę z przedmieścia" Kureishiego i zjadliwa krytyka Ameryki, na minus motywacje i wybory głównego bohatera, z jednej strony taki trochę nieporadny w obracaniu się w amerykańskiej kulturze, z drugiej, zimny,...
więcej możesz przeczytać na jakeczyta.blogspot.com
Rok 1975, armia północy zbliża się do Sajgonu, a Amerykanie i ich wietnamscy współpracownicy uciekają w popłochu. Generał armii południa i jego zaufany kapitan tworzą listę osób, które uciekną z nimi do Stanów Zjednoczonych. Nowe życie w USA nie jest łatwe i trudno jest się przyzwyczaić myśląc cały czas o domu. Główny bohater okazuje się kretem, który donosi Wietkongowi o poczynaniach uciekinierów. Lawirując pomiędzy komunistami, a ruchem oporu szuka sobie zajęcia i nawiązuje romans ze starszą od siebie Japonką. Dzięki zbiegowi okoliczności zostaje konsultantem przy tworzeniu hollywoodzkiego filmu.
Przedziwna to książka. Z jednej strony poruszająca poważne tematy jak upadek Sajgonu, czy ponownie problem imigrantów w USA, z drugiej z przymrużeniem oka traktująca same Stany zjednoczone. Autor puszcza oko do czytelnika fragmentem o romansie bohatera z Hollywood, jako takie 'wszystkie drogi prowadzą do Hollywood'. Finalnie Nguyen po swojemu opowiada o rzeczach ważnych, ale jednocześnie uniwersalnych w życiu: lojalność, wierność swoim ideałom i przyjaźń, która jest silniejsza niż poglądy polityczne. 'Sympatyk' to książka bardzo uniwersalna, ale okraszona wieloma osobistymi dramatami, wyrzeczeniami czy rozterkami. Pomimo wietnamskiego sznytu książka nadal jest bardzo amerykańska, co daje dobry obraz starcia i asymilacji dwóch kultur.
Lektura godna przeczytania.
więcej możesz przeczytać na jakeczyta.blogspot.com
Rok 1975, armia północy zbliża się do Sajgonu, a Amerykanie i ich wietnamscy współpracownicy uciekają w popłochu. Generał armii południa i jego zaufany kapitan tworzą listę osób, które uciekną z nimi do Stanów Zjednoczonych. Nowe życie w USA nie jest łatwe i trudno jest się przyzwyczaić myśląc cały czas o domu. Główny...
Sympatyk opowiada o poszukiwaniu tożsamości, odpowiedzi na nurtujące chyba każdego pytanie "kim jestem?". Droga głównego bohatera w odnalezieniu odpowiedzi jest bardzo kręta, zastanawia się, czy to kim jest definiuje urodzenie, kultura, czy może własne wybory, o ile takowe w ogóle istnieją? Sytuacja tytułowego sympatyka jest o tyle trudna, że po pierwsze jego rodziny kraj jest objęty konfliktem, w którym ścierają się dwie potężne siły, po drugie sam jest wynikiem mezaliansu pomiędzy wietnamką a francuzem, po trzecie koleje losu kazały mu wynieść się z ojczyzny do Ameryki. Autor więc zgromadził w jednej postaci cały pejzaż problemów mogących utrudnić odpowiedź na powyżej zadane pytanie. Lektura nie udziela nam takich odpowiedzi, wręcz przeciwnie - rozbija wszelkie mądre i te mniej mądre perspektywy. Daje nam przede wszystkim żywych bohaterów, nie pozbawionych licznych wad i ułomności. Którzy być może żyją jakby znali odpowiedź, ale ta znajomość może wynikać tylko z niewiedzy i braku pytań. Bo ostatecznie wydaje mi się, że lepiej jest coś poszukiwać choćby nigdy się tego czegoś miało nie znaleźć, niż w ogóle nie szukać i oszukiwać się całe życie.
Sympatyk opowiada o poszukiwaniu tożsamości, odpowiedzi na nurtujące chyba każdego pytanie "kim jestem?". Droga głównego bohatera w odnalezieniu odpowiedzi jest bardzo kręta, zastanawia się, czy to kim jest definiuje urodzenie, kultura, czy może własne wybory, o ile takowe w ogóle istnieją? Sytuacja tytułowego sympatyka jest o tyle trudna, że po pierwsze jego rodziny kraj...
Dawno (może nigdy) nie słuchałam książki, w której główny bohater byłby tak wyraziście negatywny. Nie lubię również psychologicznej papki, wyrażonej przemyśleniami wewnętrznymi, a nie opartej na przedstawieniu decyzji i działań bohatera. Wszystkie okoliczności towarzyszące - zbyt dosadne, jakby pisane dla czytelnika poniżej średniej inteligencji (sceny tortur, seks, opis kręcenia filmu). Podsumowując - nie przekonuje mnie ta książka. Utwierdzam się w przekonaniu, że amerykańskie nagrody (tu Pulitzer) nic nie znaczą. Podobnie myślę o filmowych Oskarach.
Dawno (może nigdy) nie słuchałam książki, w której główny bohater byłby tak wyraziście negatywny. Nie lubię również psychologicznej papki, wyrażonej przemyśleniami wewnętrznymi, a nie opartej na przedstawieniu decyzji i działań bohatera. Wszystkie okoliczności towarzyszące - zbyt dosadne, jakby pisane dla czytelnika poniżej średniej inteligencji (sceny tortur, seks, opis...
W mojej opinii jest to bardzo dobrze napisana książka. Warta przeczytania ze względu na fabułę jak i na kunszt. Gdyby była o innej tematyce, czytałoby się ją równie dobrze ;) Polecam.
W mojej opinii jest to bardzo dobrze napisana książka. Warta przeczytania ze względu na fabułę jak i na kunszt. Gdyby była o innej tematyce, czytałoby się ją równie dobrze ;) Polecam.
Kolejna książka typu literally me (co też powinno zaniepokoić moich najbliższych). Uważam ją za jedną z najważniejszych w moim życiu, podczas lektury jednocześnie było to moje zwierciadło, jak i był to przyczynek do wielu przemyśleń i pewnych zmian w życiu.
Kolejna książka typu literally me (co też powinno zaniepokoić moich najbliższych). Uważam ją za jedną z najważniejszych w moim życiu, podczas lektury jednocześnie było to moje zwierciadło, jak i był to przyczynek do wielu przemyśleń i pewnych zmian w życiu.
"Sympatyk" całkiem mi się podobał. Niektórzy czytelnicy mogą na podstawie nazwiska autora i pobieżnej lektury streszczeń odnieść wrażenie, że jest to spojrzenie na wojnę w Wietnamie z perspektywy wietnamskiej, ale to nieprawda: "Sympatyk" to książka na wskroś amerykańska, poniekąd typowa dla swojego nurtu. Rozliczanie się z przeszłością ma miejsce w amerykańskiej literaturze od lat i wciąż nie przejadło się czytelnikom i krytykom, tak samo jak prawie wszystkie tematy poruszane przez Nguyena: kwestia reprezentacji, udzielania głosu słabszym, dylematy tożsamościowe i obnażanie - po raz setny - hipokryzji za fasadą amerykańskiego snu. Wbrew temu, co starają się sugerować wydawcy, nie jest to też emocjonująca powieść szpiegowska, a typowy dramat historyczny, praktycznie skazany na otrzymanie jednej z liczących się nagród. "Sympatyk" znajduje się w tej samej kategorii co późniejsze powieści "Kolej podziemna", "Interior Chinatown" albo "Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie". Ponieważ jest to obecnie nurt tak dobrze reprezentowany, trudno mi się książką Nguyena szczególnie zachwycać, ale w zasadzie jest ona godna polecenia.
"Sympatyk" całkiem mi się podobał. Niektórzy czytelnicy mogą na podstawie nazwiska autora i pobieżnej lektury streszczeń odnieść wrażenie, że jest to spojrzenie na wojnę w Wietnamie z perspektywy wietnamskiej, ale to nieprawda: "Sympatyk" to książka na wskroś amerykańska, poniekąd typowa dla swojego nurtu. Rozliczanie się z przeszłością ma miejsce w amerykańskiej...
Cyt.:
„Moja opowieść zaczyna się w kwietniu, najokrutniejszym z miesięcy. To był miesiąc, w którym trwająca od bardzo dawna wojna straciła swój impet, jak to z wojnami bywa. To był miesiąc, który dla ludzi w tym małym zakątku świata znaczył wszystko, a dla prawie całej reszty świata nie znaczył nic.”
Viet Thanh Nguyen, „Sympatyk”
Viet Thanh Nguyen, pisarz, który jako dziecko musiał uciekać z Wietnamu razem z rodzicami w 1975 roku po klęsce armii amerykańskiej i wojsk Wietnamu Południowego jaką poniosły z wojskami północnego Wietnamu. Razem z rodzicami pozostał w USA i po pobycie w obozie dla uchodźców na stałe osiadł w Stanach. Aktualnie pracuje na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Próbował sił jako pisarz publikując szereg nowel, które jednak nie przyniosły mu szerszego rozgłosu. W 2015 roku opublikował swoją pierwszą i jak dotychczas jedyną powieść „Sympatyk” za którą został uhonorowany Nagrodą Pulitzera w kolejnym roku.
Bohaterem „Sympatyka” jest młody Wietnamczyk, syn francuskiego księdza i Wietnamki, Euroazjata, tak naprawdę nie należący do żadnego ze światów – ani do świata białych ani do świata Azjatów. Jest kapitanem tajnej Policji, adiutantem generała, szefa Policji a jednocześnie szpiegiem przekazującym tajne informacje wojskom Vietcongu. Po klęsce wojsk amerykańskich, ewakuuje się do Stanów Zjednoczonych razem z generałem, jego rodziną i współpracownikami i dostaje zadanie przekazywania informacji na temat diaspory wietnamskiej.
Wojna wietnamska była wielką traumą dla społeczeństwa amerykańskiego. Jej ofiarami stało się całe pokolenie młodzieży a jednocześnie była impulsem do powstania wielu pokojowych, antywojennych ruchów społecznych. Na jej temat powstało szereg świetnych książek, jak choćby: „Amerykańscy chłopcy” Stevena Phillipa Smitha, „Rzeczy, które nieśli” czy „W pogoni za Caciattem” Tima O’Brien’a, szereg opracowań dokumentalnych oraz wspaniałe filmy jak „Good Morning,Vietnam”, „Czas apokalipsy” czy „Pluton”, czy kultowe utwory muzyczne. Ale one wszystkie pokazały w zasadzie jedną część przegranej wojny. Nikt tak naprawdę nie pochylił się, nie próbował nawet oddać skali traumy dawnych sojuszników Amerykanów w tym konflikcie – żołnierzy Wietnamu Południowego, dla których ta wojna również była klęską. Ameryka zaangażowała ogromne środki finansowe w wojnę wietnamską, następnie zaangażowała się politycznie i w końcu militarnie. A na koniec porzuciła swojego sprzymierzeńca. Nie jest to pierwszy i ostatni taki przykład polityki amerykańskiej, gdy porzuca swojego sprzymierzeńca, kierując się wyłącznie swoimi własnymi interesami. To powinno być przestrogą dla wszystkich krajów, które zbyt ufnie podchodzą do obietnic amerykańskiej administracji.
Świetna książka, pełna czarnego humoru, ironii i sarkazmu. Opisująca los wygnańców, niemożność przystosowania, nieustającą tęsknotę za własnym, porzuconym krajem. Wieczny brak akceptacji w nowej ojczyźnie i wieczne marzenia o powrocie. I jednocześnie niemal schizofreniczne zmagania bohatera, rozdartego pomiędzy dwoma ojczyznami i zmuszonego ukrywać swoje prawdziwe poglądy i sympatie polityczne. Podwójne wybory i podwójne zachowania – czy to nie może doprowadzić nieomal do rozdwojenia jaźni? Człowiek, który nie pasuje do żadnego ze światów? Jak daleko można się posunąć i co poświęcić by udowodnić swoją lojalność i przyjaźń?
Cyt.:
„Pamiętaj, niczym nie jesteś w połowie, jesteś wszystkim w dwójnasób”.
Viet Thanh Nguyen, „Sympatyk”
Wojna wietnamska widziana z zupełnie z innej perspektywy. Inne ofiary i inne traumy. Gorzka, brutalna, miejscami zabawna, czasami melancholijna, pozbawiająca złudzeń.
Polecam.
Cyt.:
„Moja opowieść zaczyna się w kwietniu, najokrutniejszym z miesięcy. To był miesiąc, w którym trwająca od bardzo dawna wojna straciła swój impet, jak to z wojnami bywa. To był miesiąc, który dla ludzi w tym małym zakątku świata znaczył wszystko, a dla prawie całej reszty świata nie znaczył nic.”
Viet Thanh Nguyen, „Sympatyk”
Powieść "Sympatyk" zaczyna się w momencie, gdy generał tajnej Policji Wietnamu Południowego podejmuje decyzję o ewakuacji siebie, swojej rodziny i najbliższych współpracowników z Sajgonu, który wkrótce ma upaść i zostać zajęty przez Wietkong i armię komunistycznego Wietnamu Północnego. Za realizację przygotowań do ewakuacji jest odpowiedzialny najbliższy współpracownik generała, kapitan Policji, który jednocześnie jest szpiegiem pracującym na rzecz komunistycznego Wietnamu Północnego.
Pomimo tego, że "Sympatyk" zapowiada się na książkę akcji, nie jest porywająca powieścią od strony fabularnej, ale nie oznacza to, że nie oferuje nic interesującego. Oferuje, ale wtedy, gdy na "Sympatyka" spojrzymy raczej jako na esej, który został wpleciony w powieść. Wydarzenia fabularne są pretekstem do wyrażenia przez głównego bohatera opinii, przede wszystkim krytyki, na temat np. działalności kościoła katolickiego czy polityki zagranicznej a właściwie polityki imperialistycznej USA. Bardzo mocno obrywa również hollywoodzka kinematografia, która przez USA jest traktowana jako narzędzie propagandy; a także sami Wietnamczycy, zarówno Ci z północy, jak i z południa.
Powieść "Sympatyk" zaczyna się w momencie, gdy generał tajnej Policji Wietnamu Południowego podejmuje decyzję o ewakuacji siebie, swojej rodziny i najbliższych współpracowników z Sajgonu, który wkrótce ma upaść i zostać zajęty przez Wietkong i armię komunistycznego Wietnamu Północnego. Za realizację przygotowań do ewakuacji jest odpowiedzialny najbliższy współpracownik...
Nie wiem czy ta książka jest tym czym się spodziewałam. A spodziewałam się jakiejś historii związanej z Wietnamem.
Jeszcze całkiem niedawno na moim osiedlu można było co rusz natknąć się na Wietnamczyka, a w szkole w każdej klasie było przynajmniej jedno lub dwoje dzieci z tego kraju. Ale o samym Wietnamie tak naprawdę niewiele jest informacji, nasi sąsiedzi żyją anonimowo, a wymian zdań sprowadza się do zdawkowych dzień dobry i do widzenia. Nic dziwnego, że miałam oczekiwania, zwłaszcza że książka zaczyna się od ewakuacji amerykańskich żołnierzy z Sajgonu, wraz z nimi zabierają się Wietnamczycy, którzy chcą walczyć o Wolność i Niepodległość, ale na emigracji. Wśród uchodźców jest również główny bohater, Kapitan bliski współpracownik Generała, dowódcy wietnamskiego oddziału CIA. Już w pierwszych zdaniach narrator ujawnia się jako szpieg i zdradza nieco tajemnic związanych z technikami operacyjnymi, oraz metodami jakimi posługiwali się członkowie ichniejszej SB. Z pierwszych akapitów dowiadujemy się, że opowieść pisana jest dla kogoś, kto oczekuje od Kapitana zeznań. I w sumie ta zapowiedź narracji zatrzymała mnie przy lekturze, bo praktycznie cała książka opisuje życie Wietnamczyków na emigracji. I dopiero w ostatnich rozdziałach Kapitan trafia do obozu reedukacyjnego jako reakcjonista i sympatyk imperialistów. Tu może empirycznie przekonać się, jak skuteczne są metody by uzyskać od więźniów właściwe i jedynie słuszne odpowiedzi. Bardzo ciekawa jest postać głównego bohatera, który jest synem Wietnamki i francuskiego księdza i urodzenie w takich okolicznościach definiuje całe jego życie, bo w żadnej społeczności nie czuje się jak swój. Jest za mało azjatycki dla Wietnamczyków i zbyt orientalny dla białych. I w ten sposób toczy się narracja tej książki z perspektywy człowieka, który niezależnie od swoich sympatii i tak zawsze będzie obcy.
Nie wiem czy ta książka jest tym czym się spodziewałam. A spodziewałam się jakiejś historii związanej z Wietnamem.
Jeszcze całkiem niedawno na moim osiedlu można było co rusz natknąć się na Wietnamczyka, a w szkole w każdej klasie było przynajmniej jedno lub dwoje dzieci z tego kraju. Ale o samym Wietnamie tak naprawdę niewiele jest informacji, nasi sąsiedzi żyją...
Autor przedstawia historię wietnamskich uchodźców, którzy po upadku Sajgonu w 1975 roku próbują kontynuować walkę przeciwko wietnamskim komunistom z USA. Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest szpieg na usługach komunistów, który przekazuje informacje o wietnamskiej diasporze i jej planach swoim zleceniodawcom. I tu muszę przyznać, że postać ta wnerwia. Wiemy, że narrator jest nieakceptowanym „mieszańcem rasowym“, synem Wietnamki i francuskiego księdza, że skończył studia w USA i tam przyswoił sobie wiedzę o tym kraju, że ma dwóch przyjaciół: swojego szefa komunistę i stojącego po drugiej stronie barykady Bona, ale poza tym nie wiemy o nim zbyt wiele, przede wszystkim nie znamy jego motywacji. Na dodatek narrator wyraża się w sposób bardzo intelektualny, roztrząsając filozoficzne i moralne problemy związane z wojną, zdradą, amerykańską kulturą i sposobem życia. Na plus można zaliczyć jego ironiczny ton, co sprawia, że książka ma wydźwięk dość komediowy. Na pewno nie można autorowi odmówić talentu literackiego, bo książka jest bardzo dobrze napisana, ale myślę, że zdecydowanie za mało w niej dobrej, wciągającej historii, a za dużo intelektualnych rozkmin, które, choć bardzo ciekawe, to bynajmniej nie dodają narratorowi wiarygodności.
Autor przedstawia historię wietnamskich uchodźców, którzy po upadku Sajgonu w 1975 roku próbują kontynuować walkę przeciwko wietnamskim komunistom z USA. Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest szpieg na usługach komunistów, który przekazuje informacje o wietnamskiej diasporze i jej planach swoim zleceniodawcom. I tu muszę przyznać, że postać ta wnerwia. Wiemy, że...
Czytając tę książkę wyraźnie przypominał mi się klimat "Czasu apokalipsy". I tak już pozostało do końca.Temat bardzo ważny, jednak zarówno film jak i książka bardzo trudne w odbiorze jak dla mnie. Dlatego, zupełnie subiektywnie nie poleciłabym jako pierwszej pozycji w tym temacie. Miałam okazję zapoznać się trochę z historią wojny w Wietnamie jednak dalej mam wrażenie, że był to tak skomplikowany konflikt, ze trudno go ogarnąć i opisać.
Czytając tę książkę wyraźnie przypominał mi się klimat "Czasu apokalipsy". I tak już pozostało do końca.Temat bardzo ważny, jednak zarówno film jak i książka bardzo trudne w odbiorze jak dla mnie. Dlatego, zupełnie subiektywnie nie poleciłabym jako pierwszej pozycji w tym temacie. Miałam okazję zapoznać się trochę z historią wojny w Wietnamie jednak dalej mam wrażenie, że...
Rasizm.
Odkąd przeczytałam "Sympatyka" Viet Thanh Nyungena trochę bardziej zwracam uwagę na jego współczesne, nieuświadomione albo "niewinne" formy. Książka jest okay, momentami trochę chce być Orwellem, ale to nie przeszkadza. Nyungen, obok różnych rzeczy, wielu dotyczących sytuacji imigranta, opisuje w niej plan zdjęciowy znanego reżysera, a całość jest aluzją stworzoną z anegdot i relacji bezpośrednich współpracowników, do postaci F.F. Coppoli i "Czasu Apokalipsy". Ciekawe doświadczenie- przemyśleć ten film Wietnamczykiem. A potem przemyśleć całą pop-kulturę niebiałym człowiekiem. A potem szukać w sobie utrwalonych stereotypów i zdawać sobie sprawę, że są i mają się dobrze, zakamuflowane pod stertą przedziwnych przekonań opartych o to czym jesteśmy żywieni od zawsze. W związku z tym podejrzliwość i spokornienie.
Dla mnie książka dobra, nawet bardzo dobra. Coś daje.
Rasizm.
Odkąd przeczytałam "Sympatyka" Viet Thanh Nyungena trochę bardziej zwracam uwagę na jego współczesne, nieuświadomione albo "niewinne" formy. Książka jest okay, momentami trochę chce być Orwellem, ale to nie przeszkadza. Nyungen, obok różnych rzeczy, wielu dotyczących sytuacji imigranta, opisuje w niej plan zdjęciowy znanego reżysera, a całość jest aluzją stworzoną...
Znakomita, traktuje o Wietnamie czasu wojny z perspektywy żołnierza Południa, który ma jednak swą tajemnicę. Perspektywa świetna, upadek Sajgonu, emigracja w USA znakomicie przedstawione. No i warte zapoznania się przez nas, ponoć aktualnie sojuszników USA... refleksja może byc gorzka. Prosto napisana, dobra intryga, interesujący bohaterowie. Jest też o muzyce tamtego czasu, fajnie że można sobie od razu jej posłuchać dzięki Spotify czy Youtube, polecam "Bang bang", cudo, i książkę też polecam. Można też dowiedzieć się, że nic to jednak coś...
Znakomita, traktuje o Wietnamie czasu wojny z perspektywy żołnierza Południa, który ma jednak swą tajemnicę. Perspektywa świetna, upadek Sajgonu, emigracja w USA znakomicie przedstawione. No i warte zapoznania się przez nas, ponoć aktualnie sojuszników USA... refleksja może byc gorzka. Prosto napisana, dobra intryga, interesujący bohaterowie. Jest też o muzyce tamtego...
Historia podwójnego agenta wietnamskiej policji w okresie wojny (i po) w Wietnamie. Fabuła jest jednak pretekstem do rozważań na temat ludzkiej natury, tego czego i dlaczego chcą ludzie, tożsamości, poczucia bycia u siebie czy w końcu co wpływa na nasz system wartości . Świetny zabieg z bohaterem, który z jednej strony należy do (i poczuwa się) do kultury zachodniej (amerykańskiej) a z drugiej wschodniej. Pozwala to na przyjęcie roli zewnętrznego obserwatora, a równocześnie zrozumienie wynikające ze bycia częścią danej kultury. Książkę dobrze się czyta, a wielokrotnie skłoniła mnie do głębszych przemyśleń.
Historia podwójnego agenta wietnamskiej policji w okresie wojny (i po) w Wietnamie. Fabuła jest jednak pretekstem do rozważań na temat ludzkiej natury, tego czego i dlaczego chcą ludzie, tożsamości, poczucia bycia u siebie czy w końcu co wpływa na nasz system wartości . Świetny zabieg z bohaterem, który z jednej strony należy do (i poczuwa się) do kultury zachodniej...
Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach.
Tak sam o sobie mówi bohater tej powieści, bezimienny narrator. Syn Wietnamki i Francuza, w Wietnamie traktowany jak obywatel drugiej kategorii. Komunistyczny szpieg, a jednocześnie współpracownik CIA. Zmieniając maski, zatraca się i nie wie momentami kim faktycznie jest. Nie czuje się ani Wietnamczykiem, ani – po latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych – Amerykaninem. Czy jest człowiekiem bez tożsamości?
O wojnie w Wietnamie coś każdy z nas wie. Niestety w większości przypadków trochę jednostronnie, bo ze strony Amerykanów. Kto nie widział filmów Czas apokalipsy czy Pluton? Ale nie tyle o samej wojnie jest ta książka, ile o tym co po niej się wydarzyło. Dzięki Sympatykowi możemy zajrzeć w ten czas, o którym mało się mówi, a przy tym mamy możliwość wysłuchać głosu Viet Thank Nguyena, który zna tę historię z każdej strony. I tej wietnamskiej i tej amerykańskiej, i który czerpał z doświadczeń dorastającego w Ameryce uchodźcy.
Dodatkową zachętą do sięgnięcia po Sympatyka jest fakt, że powieść ta została doceniona przez Komitet Nagrody Pulitzera, który określił powieść Thanh Nguyena jako złożoną historię imigranta, opowiedzianą gorzkim, konfesyjnym tonem człowieka o dwóch umysłach, mającego dwie ojczyzny: Wietnam i Stany Zjednoczone.
Lektura jest warta uwagi. Książkę czyta się bardzo dobrze i zadziwiająco szybko. Tragikomiczna opowieść zwłaszcza dla tych, którzy interesują się konfliktem indochińskim i tym co było później.
Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach.
Tak sam o sobie mówi bohater tej powieści, bezimienny narrator. Syn Wietnamki i Francuza, w Wietnamie traktowany jak obywatel drugiej kategorii. Komunistyczny szpieg, a jednocześnie współpracownik CIA. Zmieniając maski, zatraca się i nie wie momentami kim faktycznie jest. Nie czuje się ani Wietnamczykiem,...
„Sympatyk” to opowieść bardzo osobista i autentyczna. To są jej niepodważalne zalety. Czuć je niemal cały czas do ostatniej stronicy. Wszak autor, nakreślając portret głównego bohatera, czerpał z własnych doświadczeń uchodźcy – dorastał w Kalifornii, musiał odnaleźć się w nowej, jakże odmiennej, dalekiej od wojennej zawieruchy, rzeczywistości. Jak określiła kapituła przyznająca Pulitzera w 2016 roku, to „Złożona historia imigranta, opowiedziana gorzkim tonem człowieka o dwóch umysłach, mającego dwie ojczyzny: Wietnam i USA”. I choć to książka ze względu na powyższe określenie wyjątkowa, to jednak kilka zgrzytów (czyt. pisarskich chwytów) nie pozwala mi dać jej najwyższą ocenę.
Więcej na: https://altao.pl/sympatyk-niech-zyje-rewolucja-niech-zyje-wietnam!-.htm
„Sympatyk” to opowieść bardzo osobista i autentyczna. To są jej niepodważalne zalety. Czuć je niemal cały czas do ostatniej stronicy. Wszak autor, nakreślając portret głównego bohatera, czerpał z własnych doświadczeń uchodźcy – dorastał w Kalifornii, musiał odnaleźć się w nowej, jakże odmiennej, dalekiej od wojennej zawieruchy, rzeczywistości. Jak określiła kapituła...
„Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach.”
Tak zaczyna się powieść o wojnie wietnamskiej. Opowieść kapitana wojsk Południa. Pisemna spowiedź głównego bohatera i narratora przed komendantem obozu dla wrogów komunizmu, o którym napisał – „Był komisarzem, ale również moim bratem krwi; był moim oprawcą, ale również jedynym powiernikiem; był wrogiem, który mnie torturował, ale również moim przyjacielem.” Jednak zanim trafił do celi, zdążył w 1975 roku uciec z Sajgonu do USA jako oficer sztabu generała wojsk Południa i jego najbardziej zaufany adiutant. Stamtąd, jako ukryty komunista, systematycznie słał raporty do przełożonych w Wietkongu o nastrojach wśród wietnamskich emigrantów i planowanych działaniach przez generała. Historia komunistycznego szpiega w szeregach wietnamskiej armii Południa na uchodźstwie byłaby bardzo prosta, gdyby nie fakt, że dychotomia roli agenta odgrywanej przez narratora obejmowała całą jego działalność i życie.
Również osobiste.
Z ojca francuskiego księdza katolickiego i matki Wietnamki funkcjonował na marginesie społecznym jako Euroazjata i bękart, nie przynależąc nigdzie. Jako komunista i żołnierz armii Południa musiał stale weryfikować pojęcia: lojalność, wróg, towarzysz broni. Związany przysięgą braci krwi w latach dorastania nieustannie modyfikował pojęcie przyjaźni, szukając drogi, „jak zdradzić przyjaciela i jednocześnie ocalić mu życie”. Urodzony w Wietnamie i wykształcony w USA stał w intelektualnym rozkroku między dwiema odmiennymi i sprzecznymi rzeczywistościami, które paradoksalnie równie sprzecznie uosabiał jako radykalny wietnamski intelektualista i jednocześnie młody Wietnamczyk zakochany w Ameryce, w którego rękach spoczywała wolność Południowego Wietnamu. Nawet samo życie, które wiódł, nie było pełne, bo nie wolne od śmierci, tworząc z nim parę nie do rozdzielenia w myśl zasady – „Żyjemy naznaczeni nieuchronnością własnego rozkładu, a umieramy prześladowani wspomnieniem życia.” Według narratora jego fatum dwoistości dotknęło również Wietnam - „Takie samo piętno bękarta ciążyło jak klątwa na całym naszym kraju rozdartym między Północ i Południe...” oraz jego społeczeństwo zmuszane do opowiadania się za którąś ze stron. Do stawiania się przeciwko samemu sobie, co „nie było trudne – nie, to było po prostu niewykonalne”!
Permanentna schizofrenia!
Rozdwojenie jaźni w sytuacjach podwójnych wyborów, zachowań i decyzji, w jakich się znajdował narrator, doprowadziła do wypaczenia jego psychiki. Duchy zamordowanych przez niego ofiar (nazywanych wcześniej wyeliminowanymi przeciwnikami) na stałe zagościły w jego rzeczywistości, wchodząc w polemikę z jego umysłem i doprowadzając do kolejnego rozwarstwienia. Tym razem sfery duchowej. Był ateistą, ale wierzył w duchy. Zwłaszcza te z przeszłości. Wszystko to sprawiło, że pod koniec historii bohater zaczyna wypowiadać się w liczbie mnogiej jako „my” w jednej osobie. Osobie głównego bohatera.
Symbolu narodu podzielonego.
Dwuwarstwowość opowieści, dwoistość głównego bohatera, podwójność jego losów, skomplikowała nie tylko psychiczne i moralne dylemty postaci powieści, ale również tak samo trudną historię bratobójczej wojny w Wietnamie dzielącej kraj, naród i rodziny. Autor jako dziecko uciekał przed wojskami Wietkongu, emigrując do USA. Pisząc powieść, wykorzystał własne doświadczenia z dzieciństwa, ale przede wszystkim z okresu dorastania jako uchodźca, w największej jednak mierze, czerpiąc wiedzę ze wspomnień innych, opracowań historycznych, ekspozycji muzealnych oraz filmów dokumentalnych. Dzięki temu stworzył powieść z wydarzeniami prawdziwymi, mającymi swoje odzwierciedlenie w historycznych faktach, co potwierdził w podziękowaniach umieszczonych na końcu książki. Powstał swoisty pomnik upamiętniający wojnę wietnamską widzianą oczami człowieka, który potrafił spoglądać na problem z dwóch, przeciwnych stron. To, co dla głównego bohatera było ogromnym dylematem, dla mnie, czytelniczki, było nieocenioną zaletą. Patrzyłam na konflikt interesów wielu zaangażowanych grup społecznych i krajów, jednocześnie z dwóch różnych punktów widzenia, nie gubiąc w tym wszystkim czlowieka. To najcenniejsze w tej powieści, za którą autor otrzymał Nagrodę Pulitzera.
Choć bolesna, nie była to jednak powieść martyrologiczna.
Zderzenie dwóch kultur i światopoglądów zawsze prowadzi do absurdu, groteski i czarnego humoru. Było ich tutaj mnóstwo. To one łagodziły ból istnienia narratora, to one pozwalały znosić ból fizyczny i to one sprawiły, że powieść wywoływała u mnie uśmiech.
http://naostrzuksiazki.pl/
„Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach.”
Tak zaczyna się powieść o wojnie wietnamskiej. Opowieść kapitana wojsk Południa. Pisemna spowiedź głównego bohatera i narratora przed komendantem obozu dla wrogów komunizmu, o którym napisał – „Był komisarzem, ale również moim bratem krwi; był moim oprawcą, ale również jedynym powiernikiem; był wrogiem,...
Gorzkie, brutalne i okrutne arcydzieło. Ukazanie życia szpiega to tylko zabieg autora, by pokazać szerszą i bardziej uniwersalną prawdę o pustoszącym konflikcie, który - w większym lub mniejszym stopniu - jest w każdym z nas.
Nie poprawia humoru, nie dla ludzi o słabych nerwach, nie pozostawia złudzeń.
A więc na co jeszcze czekasz???
Gorzkie, brutalne i okrutne arcydzieło. Ukazanie życia szpiega to tylko zabieg autora, by pokazać szerszą i bardziej uniwersalną prawdę o pustoszącym konflikcie, który - w większym lub mniejszym stopniu - jest w każdym z nas.
Nie poprawia humoru, nie dla ludzi o słabych nerwach, nie pozostawia złudzeń.
Wow, poruszajaca opowiesc. Kazdy z nas moze zostac tym, kim nie chcialby nigdy. Postac matki w tle - poruszyła mnie do głębi (starzeję się :-)) - wspaniałe tłumaczenie.
Wow, poruszajaca opowiesc. Kazdy z nas moze zostac tym, kim nie chcialby nigdy. Postac matki w tle - poruszyła mnie do głębi (starzeję się :-)) - wspaniałe tłumaczenie.
„Pamiętaj, niczym nie jesteś w połowie, jesteś wszystkim w dwójnasób”.
Interesująca opowieść o schyłku konfliktu wietnamskiego. Interesująca zwłaszcza dlatego, że widziana niejako z drugiej strony lustra. Głównym bohaterem jest tu bowiem komunistyczny szpieg, rzekomo w pełni oddany południowowietnamskiej stronie, który dzięki szczęśliwej ewakuacji do USA, kontynuuje swoją pracę na dwa fronty w imię rewolucji i „nieśmiertelnego wujaszka” Ho Chi Minha.
Viet Thanh Nguyen jako czteroletnie dziecko uciekał wraz z rodzicami z wciąż ogarniętego wojną Wietnamu do Stanów Zjednoczonych, które stały się jego nowym domem. Tam dorastał i studiował, a obecnie jest wykładowcą na University of Southern California. „Sympatyka” pisał, czerpiąc ze zdobyczy „imperialistycznej” popkultury, zwłaszcza wojennego i szpiegowskiego kina. Jednocześnie zachowując sentyment do swojej pierwszej ojczyzny i próbując zrozumieć, co tam się właściwie wydarzyło 40 lat wcześniej.
Dzięki takiemu podejściu, czytając jego powieść, możemy znaleźć się po obu stronach barykady, poznając życie szpiega w krzywym zwierciadle amerykańskiego snu. Autor oferuje nam jednak dodatkowo odrobinę pastiszu w tej mrocznej historii. Wszystko dzięki sarkastycznemu bohaterowi z rozchwianym kompasem moralnym, który oprócz wykonywania „mokrej roboty” i regularnych donosów, próbuje wciąż balansować na krawędzi przesadnego amerykańskiego patosu i wietnamskiej ślepej naiwności.
Książka w dużej mierze ma formę pamiętnika, kierowanego do nieznanego komendanta. Jego autor dokonuje w nim próby wyjaśnienia i usprawiedliwienia swojego postępowania, nie szczędząc przy tym kwiecistych porównań i celnych przemyśleń na styku dwóch kultur. Nie brakuje tu jednak również zwyczajnie niesmacznych lub niepotrzebnych zwierzeń, a i sam język bywa mało wyrafinowany. Fabuła natomiast, choć lubi zaskoczyć, zbacza często w jakieś banalne lub przerysowane rewiry.
Reasumując, temat oraz forma jego interpretacji są na tyle nietypowe, że zasługują za atencję. Pozostaje jednak nieodparte wrażenie nie do końca wykorzystanego potencjału.
„Pamiętaj, niczym nie jesteś w połowie, jesteś wszystkim w dwójnasób”.
Interesująca opowieść o schyłku konfliktu wietnamskiego. Interesująca zwłaszcza dlatego, że widziana niejako z drugiej strony lustra. Głównym bohaterem jest tu bowiem komunistyczny szpieg, rzekomo w pełni oddany południowowietnamskiej stronie, który dzięki szczęśliwej ewakuacji do USA, kontynuuje swoją...
Niestety zdecydowanie poniżej oczekiwań. Pomimo bardzo wyrazistych bohaterów, szczegółowych opisów, momentami bardzo dramatycznych, fabuła okazała się bardzo przewidywalna. Przemiana wewnętrzna głównego bohatera jest największym plusem.
Niestety zdecydowanie poniżej oczekiwań. Pomimo bardzo wyrazistych bohaterów, szczegółowych opisów, momentami bardzo dramatycznych, fabuła okazała się bardzo przewidywalna. Przemiana wewnętrzna głównego bohatera jest największym plusem.
Dobra lektura. Przede wszystkim to opowieść o rozliczaniu się z własnym skonfliktowanym narodem - jednym, a rozdwojonym, i krzywdzącym samego siebie. Ale dużo bardziej wyraźna warstwa to prztyczek w nos Amerykanom, którzy uważają, że ich obowiązkiem (nawet nie prawem) jest "pomagać" i nawracać na amerykańskość. Jak powierzchowne i krótkowzroczne jest to działanie pokazuje właśnie opowieść Vieta.
Dobra lektura. Przede wszystkim to opowieść o rozliczaniu się z własnym skonfliktowanym narodem - jednym, a rozdwojonym, i krzywdzącym samego siebie. Ale dużo bardziej wyraźna warstwa to prztyczek w nos Amerykanom, którzy uważają, że ich obowiązkiem (nawet nie prawem) jest "pomagać" i nawracać na amerykańskość. Jak powierzchowne i krótkowzroczne jest to działanie pokazuje...
[...]
Teoretycznie wszystko jest jak trzeba. Zgrabny język, gorzki sarkazm, atrakcyjny temat.
Skojarzenia z Paragrafem 22 same mi się nasuwały. Ironiczny język, narrator obserwujący wszystko co się dzieje z pewnym dystansem, starający się rozumieć sytuację, w której wszyscy się znaleźli. Ale poza zgrabnym porównaniem co jakiś czas czy zabawnym spostrzeżeniem coraz bardziej mnie nużyła. A może nawet nie nużyła, była mi totalnie obojętna.
całość:
http://www.speculatio.pl/sympatyk/
[...]
Teoretycznie wszystko jest jak trzeba. Zgrabny język, gorzki sarkazm, atrakcyjny temat.
Skojarzenia z Paragrafem 22 same mi się nasuwały. Ironiczny język, narrator obserwujący wszystko co się dzieje z pewnym dystansem, starający się rozumieć sytuację, w której wszyscy się znaleźli. Ale poza zgrabnym porównaniem co jakiś czas czy zabawnym spostrzeżeniem coraz...
"Nguyen nie kryje, że celem przyświecającym mu podczas pisania „Sympatyka” była „próba zakwestionowania pamięci o wojnie w Stanach Zjednoczonych, ponieważ to właśnie ona decyduje o tym, jak tę wojnę widzi cały świat”. Cel, trzeba to przyznać, szczytny aczkolwiek, co z resztą świata? Nie zrozumcie mnie źle, to nie zarzut do autora, jednak z powodu wyraźnego skupienia się na obywatelach amerykańskich Nguyen zapomniał zwyczajnie o dążeniu do uniwersalności przekazu swojej powieści. Z tego powodu dla odbiorcy spoza Stanów Zjednoczonych, bez podobnych społecznych doświadczeń i dziedziczonej traumy narodowej jest to powieść kompletnie niezrozumiała, nawet mimo wyraźnego sięgania pisarza po klasyczne schematy gatunkowe. Zagubienie towarzyszy czytelnikowi zwłaszcza we fragmentach, w których całość ociera się o założenia realizmu magicznego czy wręcz kafkowskiej groteski".
"Nguyen nie kryje, że celem przyświecającym mu podczas pisania „Sympatyka” była „próba zakwestionowania pamięci o wojnie w Stanach Zjednoczonych, ponieważ to właśnie ona decyduje o tym, jak tę wojnę widzi cały świat”. Cel, trzeba to przyznać, szczytny aczkolwiek, co z resztą świata? Nie...
Świetna, wielowymiarowa, pełna ironii i sarkazmu opowieść, której punktem wyjścia jest wojna w Wietnamie. Dramat człowieka uwikłanego w tryby tragicznej historii.
Poniższy cytat w punkt oddaje charakter tej wcale nie prostej powieści.
„Ameryka kraj szybkich samochodów i ponaddźwiękowych odrzutowców, ojczyzna Supermana, supermarketów i rozgrywek Super Bowl. Kraj, któremu nie wystarczała zwyczajna nazwa i jako pierwszy w historii kazał się określać tajemniczym akronimem USA. Dopiero po latach ZSRR zdystansował go o jedną czwartą. Chociaż każde państwo uważa się za najdoskonalsze na swój sposób, czy gdziekolwiek indziej na świecie federalny bank narcyzmu wypuścił do obiegu aż tyle słów zaczynających się od “super”? To obdarzony supermocną naród superbohaterów, który nie spocznie, dopóki inne kraje nie będą skomlały do Wuja Sama przygniecione do ziemi jego butem”.
Świetna, wielowymiarowa, pełna ironii i sarkazmu opowieść, której punktem wyjścia jest wojna w Wietnamie. Dramat człowieka uwikłanego w tryby tragicznej historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoniższy cytat w punkt oddaje charakter tej wcale nie prostej powieści.
„Ameryka kraj szybkich samochodów i ponaddźwiękowych odrzutowców, ojczyzna Supermana, supermarketów i rozgrywek Super Bowl. Kraj, któremu...
Taka sobie ta książka, trochę ten Pulitzer na wyrost. Lubię kończyć książki które zaczynam, więc do końca ja zmęczyłem. Co tam jedynie ciekawego to moc tych ideologii które kierowały życiem milionów, tak jak teraz pomyśleć to bzdury tym ludziom wkładano do głów.
Taka sobie ta książka, trochę ten Pulitzer na wyrost. Lubię kończyć książki które zaczynam, więc do końca ja zmęczyłem. Co tam jedynie ciekawego to moc tych ideologii które kierowały życiem milionów, tak jak teraz pomyśleć to bzdury tym ludziom wkładano do głów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka bardziej o doli wietnamskiego emigranta w USA niż historia szpiegowska, która, powiedzmy sobie, jest dość słaba, na plus humor, który momentami przypominał "Buddę z przedmieścia" Kureishiego i zjadliwa krytyka Ameryki, na minus motywacje i wybory głównego bohatera, z jednej strony taki trochę nieporadny w obracaniu się w amerykańskiej kulturze, z drugiej, zimny, bezwzględny zabójca (nie dowiemy się oczywiście dlaczego), uciekłem do USA, siedzę ustawiony w Ameryce, która mnie fascynuje, to nie, muszę wrócić do ogarniętego chaosem komunistycznym Wietnamu, bo chcę ratować przyjaciela, co skończy się jak się skończy, no i to straszliwie rozwleczone i przekombinowane zakończenie
książka bardziej o doli wietnamskiego emigranta w USA niż historia szpiegowska, która, powiedzmy sobie, jest dość słaba, na plus humor, który momentami przypominał "Buddę z przedmieścia" Kureishiego i zjadliwa krytyka Ameryki, na minus motywacje i wybory głównego bohatera, z jednej strony taki trochę nieporadny w obracaniu się w amerykańskiej kulturze, z drugiej, zimny,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towięcej możesz przeczytać na jakeczyta.blogspot.com
Rok 1975, armia północy zbliża się do Sajgonu, a Amerykanie i ich wietnamscy współpracownicy uciekają w popłochu. Generał armii południa i jego zaufany kapitan tworzą listę osób, które uciekną z nimi do Stanów Zjednoczonych. Nowe życie w USA nie jest łatwe i trudno jest się przyzwyczaić myśląc cały czas o domu. Główny bohater okazuje się kretem, który donosi Wietkongowi o poczynaniach uciekinierów. Lawirując pomiędzy komunistami, a ruchem oporu szuka sobie zajęcia i nawiązuje romans ze starszą od siebie Japonką. Dzięki zbiegowi okoliczności zostaje konsultantem przy tworzeniu hollywoodzkiego filmu.
Przedziwna to książka. Z jednej strony poruszająca poważne tematy jak upadek Sajgonu, czy ponownie problem imigrantów w USA, z drugiej z przymrużeniem oka traktująca same Stany zjednoczone. Autor puszcza oko do czytelnika fragmentem o romansie bohatera z Hollywood, jako takie 'wszystkie drogi prowadzą do Hollywood'. Finalnie Nguyen po swojemu opowiada o rzeczach ważnych, ale jednocześnie uniwersalnych w życiu: lojalność, wierność swoim ideałom i przyjaźń, która jest silniejsza niż poglądy polityczne. 'Sympatyk' to książka bardzo uniwersalna, ale okraszona wieloma osobistymi dramatami, wyrzeczeniami czy rozterkami. Pomimo wietnamskiego sznytu książka nadal jest bardzo amerykańska, co daje dobry obraz starcia i asymilacji dwóch kultur.
Lektura godna przeczytania.
więcej możesz przeczytać na jakeczyta.blogspot.com
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRok 1975, armia północy zbliża się do Sajgonu, a Amerykanie i ich wietnamscy współpracownicy uciekają w popłochu. Generał armii południa i jego zaufany kapitan tworzą listę osób, które uciekną z nimi do Stanów Zjednoczonych. Nowe życie w USA nie jest łatwe i trudno jest się przyzwyczaić myśląc cały czas o domu. Główny...
Sympatyk opowiada o poszukiwaniu tożsamości, odpowiedzi na nurtujące chyba każdego pytanie "kim jestem?". Droga głównego bohatera w odnalezieniu odpowiedzi jest bardzo kręta, zastanawia się, czy to kim jest definiuje urodzenie, kultura, czy może własne wybory, o ile takowe w ogóle istnieją? Sytuacja tytułowego sympatyka jest o tyle trudna, że po pierwsze jego rodziny kraj jest objęty konfliktem, w którym ścierają się dwie potężne siły, po drugie sam jest wynikiem mezaliansu pomiędzy wietnamką a francuzem, po trzecie koleje losu kazały mu wynieść się z ojczyzny do Ameryki. Autor więc zgromadził w jednej postaci cały pejzaż problemów mogących utrudnić odpowiedź na powyżej zadane pytanie. Lektura nie udziela nam takich odpowiedzi, wręcz przeciwnie - rozbija wszelkie mądre i te mniej mądre perspektywy. Daje nam przede wszystkim żywych bohaterów, nie pozbawionych licznych wad i ułomności. Którzy być może żyją jakby znali odpowiedź, ale ta znajomość może wynikać tylko z niewiedzy i braku pytań. Bo ostatecznie wydaje mi się, że lepiej jest coś poszukiwać choćby nigdy się tego czegoś miało nie znaleźć, niż w ogóle nie szukać i oszukiwać się całe życie.
Sympatyk opowiada o poszukiwaniu tożsamości, odpowiedzi na nurtujące chyba każdego pytanie "kim jestem?". Droga głównego bohatera w odnalezieniu odpowiedzi jest bardzo kręta, zastanawia się, czy to kim jest definiuje urodzenie, kultura, czy może własne wybory, o ile takowe w ogóle istnieją? Sytuacja tytułowego sympatyka jest o tyle trudna, że po pierwsze jego rodziny kraj...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno (może nigdy) nie słuchałam książki, w której główny bohater byłby tak wyraziście negatywny. Nie lubię również psychologicznej papki, wyrażonej przemyśleniami wewnętrznymi, a nie opartej na przedstawieniu decyzji i działań bohatera. Wszystkie okoliczności towarzyszące - zbyt dosadne, jakby pisane dla czytelnika poniżej średniej inteligencji (sceny tortur, seks, opis kręcenia filmu). Podsumowując - nie przekonuje mnie ta książka. Utwierdzam się w przekonaniu, że amerykańskie nagrody (tu Pulitzer) nic nie znaczą. Podobnie myślę o filmowych Oskarach.
Dawno (może nigdy) nie słuchałam książki, w której główny bohater byłby tak wyraziście negatywny. Nie lubię również psychologicznej papki, wyrażonej przemyśleniami wewnętrznymi, a nie opartej na przedstawieniu decyzji i działań bohatera. Wszystkie okoliczności towarzyszące - zbyt dosadne, jakby pisane dla czytelnika poniżej średniej inteligencji (sceny tortur, seks, opis...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW mojej opinii jest to bardzo dobrze napisana książka. Warta przeczytania ze względu na fabułę jak i na kunszt. Gdyby była o innej tematyce, czytałoby się ją równie dobrze ;) Polecam.
W mojej opinii jest to bardzo dobrze napisana książka. Warta przeczytania ze względu na fabułę jak i na kunszt. Gdyby była o innej tematyce, czytałoby się ją równie dobrze ;) Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawia mnie skąd taka niska średnia oceny książki, ona jest naprawdę dobra, z mnóstwem problemów moralnych, ciekawych porównań i metafor.
Najlepszy jest jednak prezent jaki Sympatyk dostał od zwycięzcy - Nic nie jest ponad wolnością i niepodległością.
Polecam
Zastanawia mnie skąd taka niska średnia oceny książki, ona jest naprawdę dobra, z mnóstwem problemów moralnych, ciekawych porównań i metafor.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepszy jest jednak prezent jaki Sympatyk dostał od zwycięzcy - Nic nie jest ponad wolnością i niepodległością.
Polecam
Kolejna książka typu literally me (co też powinno zaniepokoić moich najbliższych). Uważam ją za jedną z najważniejszych w moim życiu, podczas lektury jednocześnie było to moje zwierciadło, jak i był to przyczynek do wielu przemyśleń i pewnych zmian w życiu.
Kolejna książka typu literally me (co też powinno zaniepokoić moich najbliższych). Uważam ją za jedną z najważniejszych w moim życiu, podczas lektury jednocześnie było to moje zwierciadło, jak i był to przyczynek do wielu przemyśleń i pewnych zmian w życiu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Sympatyk" całkiem mi się podobał. Niektórzy czytelnicy mogą na podstawie nazwiska autora i pobieżnej lektury streszczeń odnieść wrażenie, że jest to spojrzenie na wojnę w Wietnamie z perspektywy wietnamskiej, ale to nieprawda: "Sympatyk" to książka na wskroś amerykańska, poniekąd typowa dla swojego nurtu. Rozliczanie się z przeszłością ma miejsce w amerykańskiej literaturze od lat i wciąż nie przejadło się czytelnikom i krytykom, tak samo jak prawie wszystkie tematy poruszane przez Nguyena: kwestia reprezentacji, udzielania głosu słabszym, dylematy tożsamościowe i obnażanie - po raz setny - hipokryzji za fasadą amerykańskiego snu. Wbrew temu, co starają się sugerować wydawcy, nie jest to też emocjonująca powieść szpiegowska, a typowy dramat historyczny, praktycznie skazany na otrzymanie jednej z liczących się nagród. "Sympatyk" znajduje się w tej samej kategorii co późniejsze powieści "Kolej podziemna", "Interior Chinatown" albo "Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie". Ponieważ jest to obecnie nurt tak dobrze reprezentowany, trudno mi się książką Nguyena szczególnie zachwycać, ale w zasadzie jest ona godna polecenia.
"Sympatyk" całkiem mi się podobał. Niektórzy czytelnicy mogą na podstawie nazwiska autora i pobieżnej lektury streszczeń odnieść wrażenie, że jest to spojrzenie na wojnę w Wietnamie z perspektywy wietnamskiej, ale to nieprawda: "Sympatyk" to książka na wskroś amerykańska, poniekąd typowa dla swojego nurtu. Rozliczanie się z przeszłością ma miejsce w amerykańskiej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCyt.:
„Moja opowieść zaczyna się w kwietniu, najokrutniejszym z miesięcy. To był miesiąc, w którym trwająca od bardzo dawna wojna straciła swój impet, jak to z wojnami bywa. To był miesiąc, który dla ludzi w tym małym zakątku świata znaczył wszystko, a dla prawie całej reszty świata nie znaczył nic.”
Viet Thanh Nguyen, „Sympatyk”
Viet Thanh Nguyen, pisarz, który jako dziecko musiał uciekać z Wietnamu razem z rodzicami w 1975 roku po klęsce armii amerykańskiej i wojsk Wietnamu Południowego jaką poniosły z wojskami północnego Wietnamu. Razem z rodzicami pozostał w USA i po pobycie w obozie dla uchodźców na stałe osiadł w Stanach. Aktualnie pracuje na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Próbował sił jako pisarz publikując szereg nowel, które jednak nie przyniosły mu szerszego rozgłosu. W 2015 roku opublikował swoją pierwszą i jak dotychczas jedyną powieść „Sympatyk” za którą został uhonorowany Nagrodą Pulitzera w kolejnym roku.
Bohaterem „Sympatyka” jest młody Wietnamczyk, syn francuskiego księdza i Wietnamki, Euroazjata, tak naprawdę nie należący do żadnego ze światów – ani do świata białych ani do świata Azjatów. Jest kapitanem tajnej Policji, adiutantem generała, szefa Policji a jednocześnie szpiegiem przekazującym tajne informacje wojskom Vietcongu. Po klęsce wojsk amerykańskich, ewakuuje się do Stanów Zjednoczonych razem z generałem, jego rodziną i współpracownikami i dostaje zadanie przekazywania informacji na temat diaspory wietnamskiej.
Wojna wietnamska była wielką traumą dla społeczeństwa amerykańskiego. Jej ofiarami stało się całe pokolenie młodzieży a jednocześnie była impulsem do powstania wielu pokojowych, antywojennych ruchów społecznych. Na jej temat powstało szereg świetnych książek, jak choćby: „Amerykańscy chłopcy” Stevena Phillipa Smitha, „Rzeczy, które nieśli” czy „W pogoni za Caciattem” Tima O’Brien’a, szereg opracowań dokumentalnych oraz wspaniałe filmy jak „Good Morning,Vietnam”, „Czas apokalipsy” czy „Pluton”, czy kultowe utwory muzyczne. Ale one wszystkie pokazały w zasadzie jedną część przegranej wojny. Nikt tak naprawdę nie pochylił się, nie próbował nawet oddać skali traumy dawnych sojuszników Amerykanów w tym konflikcie – żołnierzy Wietnamu Południowego, dla których ta wojna również była klęską. Ameryka zaangażowała ogromne środki finansowe w wojnę wietnamską, następnie zaangażowała się politycznie i w końcu militarnie. A na koniec porzuciła swojego sprzymierzeńca. Nie jest to pierwszy i ostatni taki przykład polityki amerykańskiej, gdy porzuca swojego sprzymierzeńca, kierując się wyłącznie swoimi własnymi interesami. To powinno być przestrogą dla wszystkich krajów, które zbyt ufnie podchodzą do obietnic amerykańskiej administracji.
Świetna książka, pełna czarnego humoru, ironii i sarkazmu. Opisująca los wygnańców, niemożność przystosowania, nieustającą tęsknotę za własnym, porzuconym krajem. Wieczny brak akceptacji w nowej ojczyźnie i wieczne marzenia o powrocie. I jednocześnie niemal schizofreniczne zmagania bohatera, rozdartego pomiędzy dwoma ojczyznami i zmuszonego ukrywać swoje prawdziwe poglądy i sympatie polityczne. Podwójne wybory i podwójne zachowania – czy to nie może doprowadzić nieomal do rozdwojenia jaźni? Człowiek, który nie pasuje do żadnego ze światów? Jak daleko można się posunąć i co poświęcić by udowodnić swoją lojalność i przyjaźń?
Cyt.:
„Pamiętaj, niczym nie jesteś w połowie, jesteś wszystkim w dwójnasób”.
Viet Thanh Nguyen, „Sympatyk”
Wojna wietnamska widziana z zupełnie z innej perspektywy. Inne ofiary i inne traumy. Gorzka, brutalna, miejscami zabawna, czasami melancholijna, pozbawiająca złudzeń.
Polecam.
Cyt.:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Moja opowieść zaczyna się w kwietniu, najokrutniejszym z miesięcy. To był miesiąc, w którym trwająca od bardzo dawna wojna straciła swój impet, jak to z wojnami bywa. To był miesiąc, który dla ludzi w tym małym zakątku świata znaczył wszystko, a dla prawie całej reszty świata nie znaczył nic.”
Viet Thanh Nguyen, „Sympatyk”
Viet Thanh Nguyen, pisarz, który jako...
Powieść "Sympatyk" zaczyna się w momencie, gdy generał tajnej Policji Wietnamu Południowego podejmuje decyzję o ewakuacji siebie, swojej rodziny i najbliższych współpracowników z Sajgonu, który wkrótce ma upaść i zostać zajęty przez Wietkong i armię komunistycznego Wietnamu Północnego. Za realizację przygotowań do ewakuacji jest odpowiedzialny najbliższy współpracownik generała, kapitan Policji, który jednocześnie jest szpiegiem pracującym na rzecz komunistycznego Wietnamu Północnego.
Pomimo tego, że "Sympatyk" zapowiada się na książkę akcji, nie jest porywająca powieścią od strony fabularnej, ale nie oznacza to, że nie oferuje nic interesującego. Oferuje, ale wtedy, gdy na "Sympatyka" spojrzymy raczej jako na esej, który został wpleciony w powieść. Wydarzenia fabularne są pretekstem do wyrażenia przez głównego bohatera opinii, przede wszystkim krytyki, na temat np. działalności kościoła katolickiego czy polityki zagranicznej a właściwie polityki imperialistycznej USA. Bardzo mocno obrywa również hollywoodzka kinematografia, która przez USA jest traktowana jako narzędzie propagandy; a także sami Wietnamczycy, zarówno Ci z północy, jak i z południa.
Powieść "Sympatyk" zaczyna się w momencie, gdy generał tajnej Policji Wietnamu Południowego podejmuje decyzję o ewakuacji siebie, swojej rodziny i najbliższych współpracowników z Sajgonu, który wkrótce ma upaść i zostać zajęty przez Wietkong i armię komunistycznego Wietnamu Północnego. Za realizację przygotowań do ewakuacji jest odpowiedzialny najbliższy współpracownik...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czy ta książka jest tym czym się spodziewałam. A spodziewałam się jakiejś historii związanej z Wietnamem.
Jeszcze całkiem niedawno na moim osiedlu można było co rusz natknąć się na Wietnamczyka, a w szkole w każdej klasie było przynajmniej jedno lub dwoje dzieci z tego kraju. Ale o samym Wietnamie tak naprawdę niewiele jest informacji, nasi sąsiedzi żyją anonimowo, a wymian zdań sprowadza się do zdawkowych dzień dobry i do widzenia. Nic dziwnego, że miałam oczekiwania, zwłaszcza że książka zaczyna się od ewakuacji amerykańskich żołnierzy z Sajgonu, wraz z nimi zabierają się Wietnamczycy, którzy chcą walczyć o Wolność i Niepodległość, ale na emigracji. Wśród uchodźców jest również główny bohater, Kapitan bliski współpracownik Generała, dowódcy wietnamskiego oddziału CIA. Już w pierwszych zdaniach narrator ujawnia się jako szpieg i zdradza nieco tajemnic związanych z technikami operacyjnymi, oraz metodami jakimi posługiwali się członkowie ichniejszej SB. Z pierwszych akapitów dowiadujemy się, że opowieść pisana jest dla kogoś, kto oczekuje od Kapitana zeznań. I w sumie ta zapowiedź narracji zatrzymała mnie przy lekturze, bo praktycznie cała książka opisuje życie Wietnamczyków na emigracji. I dopiero w ostatnich rozdziałach Kapitan trafia do obozu reedukacyjnego jako reakcjonista i sympatyk imperialistów. Tu może empirycznie przekonać się, jak skuteczne są metody by uzyskać od więźniów właściwe i jedynie słuszne odpowiedzi. Bardzo ciekawa jest postać głównego bohatera, który jest synem Wietnamki i francuskiego księdza i urodzenie w takich okolicznościach definiuje całe jego życie, bo w żadnej społeczności nie czuje się jak swój. Jest za mało azjatycki dla Wietnamczyków i zbyt orientalny dla białych. I w ten sposób toczy się narracja tej książki z perspektywy człowieka, który niezależnie od swoich sympatii i tak zawsze będzie obcy.
Nie wiem czy ta książka jest tym czym się spodziewałam. A spodziewałam się jakiejś historii związanej z Wietnamem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze całkiem niedawno na moim osiedlu można było co rusz natknąć się na Wietnamczyka, a w szkole w każdej klasie było przynajmniej jedno lub dwoje dzieci z tego kraju. Ale o samym Wietnamie tak naprawdę niewiele jest informacji, nasi sąsiedzi żyją...
Autor przedstawia historię wietnamskich uchodźców, którzy po upadku Sajgonu w 1975 roku próbują kontynuować walkę przeciwko wietnamskim komunistom z USA. Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest szpieg na usługach komunistów, który przekazuje informacje o wietnamskiej diasporze i jej planach swoim zleceniodawcom. I tu muszę przyznać, że postać ta wnerwia. Wiemy, że narrator jest nieakceptowanym „mieszańcem rasowym“, synem Wietnamki i francuskiego księdza, że skończył studia w USA i tam przyswoił sobie wiedzę o tym kraju, że ma dwóch przyjaciół: swojego szefa komunistę i stojącego po drugiej stronie barykady Bona, ale poza tym nie wiemy o nim zbyt wiele, przede wszystkim nie znamy jego motywacji. Na dodatek narrator wyraża się w sposób bardzo intelektualny, roztrząsając filozoficzne i moralne problemy związane z wojną, zdradą, amerykańską kulturą i sposobem życia. Na plus można zaliczyć jego ironiczny ton, co sprawia, że książka ma wydźwięk dość komediowy. Na pewno nie można autorowi odmówić talentu literackiego, bo książka jest bardzo dobrze napisana, ale myślę, że zdecydowanie za mało w niej dobrej, wciągającej historii, a za dużo intelektualnych rozkmin, które, choć bardzo ciekawe, to bynajmniej nie dodają narratorowi wiarygodności.
Autor przedstawia historię wietnamskich uchodźców, którzy po upadku Sajgonu w 1975 roku próbują kontynuować walkę przeciwko wietnamskim komunistom z USA. Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest szpieg na usługach komunistów, który przekazuje informacje o wietnamskiej diasporze i jej planach swoim zleceniodawcom. I tu muszę przyznać, że postać ta wnerwia. Wiemy, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę książkę wyraźnie przypominał mi się klimat "Czasu apokalipsy". I tak już pozostało do końca.Temat bardzo ważny, jednak zarówno film jak i książka bardzo trudne w odbiorze jak dla mnie. Dlatego, zupełnie subiektywnie nie poleciłabym jako pierwszej pozycji w tym temacie. Miałam okazję zapoznać się trochę z historią wojny w Wietnamie jednak dalej mam wrażenie, że był to tak skomplikowany konflikt, ze trudno go ogarnąć i opisać.
Czytając tę książkę wyraźnie przypominał mi się klimat "Czasu apokalipsy". I tak już pozostało do końca.Temat bardzo ważny, jednak zarówno film jak i książka bardzo trudne w odbiorze jak dla mnie. Dlatego, zupełnie subiektywnie nie poleciłabym jako pierwszej pozycji w tym temacie. Miałam okazję zapoznać się trochę z historią wojny w Wietnamie jednak dalej mam wrażenie, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRasizm.
Odkąd przeczytałam "Sympatyka" Viet Thanh Nyungena trochę bardziej zwracam uwagę na jego współczesne, nieuświadomione albo "niewinne" formy. Książka jest okay, momentami trochę chce być Orwellem, ale to nie przeszkadza. Nyungen, obok różnych rzeczy, wielu dotyczących sytuacji imigranta, opisuje w niej plan zdjęciowy znanego reżysera, a całość jest aluzją stworzoną z anegdot i relacji bezpośrednich współpracowników, do postaci F.F. Coppoli i "Czasu Apokalipsy". Ciekawe doświadczenie- przemyśleć ten film Wietnamczykiem. A potem przemyśleć całą pop-kulturę niebiałym człowiekiem. A potem szukać w sobie utrwalonych stereotypów i zdawać sobie sprawę, że są i mają się dobrze, zakamuflowane pod stertą przedziwnych przekonań opartych o to czym jesteśmy żywieni od zawsze. W związku z tym podejrzliwość i spokornienie.
Dla mnie książka dobra, nawet bardzo dobra. Coś daje.
Rasizm.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdkąd przeczytałam "Sympatyka" Viet Thanh Nyungena trochę bardziej zwracam uwagę na jego współczesne, nieuświadomione albo "niewinne" formy. Książka jest okay, momentami trochę chce być Orwellem, ale to nie przeszkadza. Nyungen, obok różnych rzeczy, wielu dotyczących sytuacji imigranta, opisuje w niej plan zdjęciowy znanego reżysera, a całość jest aluzją stworzoną...
Znakomita, traktuje o Wietnamie czasu wojny z perspektywy żołnierza Południa, który ma jednak swą tajemnicę. Perspektywa świetna, upadek Sajgonu, emigracja w USA znakomicie przedstawione. No i warte zapoznania się przez nas, ponoć aktualnie sojuszników USA... refleksja może byc gorzka. Prosto napisana, dobra intryga, interesujący bohaterowie. Jest też o muzyce tamtego czasu, fajnie że można sobie od razu jej posłuchać dzięki Spotify czy Youtube, polecam "Bang bang", cudo, i książkę też polecam. Można też dowiedzieć się, że nic to jednak coś...
Znakomita, traktuje o Wietnamie czasu wojny z perspektywy żołnierza Południa, który ma jednak swą tajemnicę. Perspektywa świetna, upadek Sajgonu, emigracja w USA znakomicie przedstawione. No i warte zapoznania się przez nas, ponoć aktualnie sojuszników USA... refleksja może byc gorzka. Prosto napisana, dobra intryga, interesujący bohaterowie. Jest też o muzyce tamtego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria podwójnego agenta wietnamskiej policji w okresie wojny (i po) w Wietnamie. Fabuła jest jednak pretekstem do rozważań na temat ludzkiej natury, tego czego i dlaczego chcą ludzie, tożsamości, poczucia bycia u siebie czy w końcu co wpływa na nasz system wartości . Świetny zabieg z bohaterem, który z jednej strony należy do (i poczuwa się) do kultury zachodniej (amerykańskiej) a z drugiej wschodniej. Pozwala to na przyjęcie roli zewnętrznego obserwatora, a równocześnie zrozumienie wynikające ze bycia częścią danej kultury. Książkę dobrze się czyta, a wielokrotnie skłoniła mnie do głębszych przemyśleń.
Historia podwójnego agenta wietnamskiej policji w okresie wojny (i po) w Wietnamie. Fabuła jest jednak pretekstem do rozważań na temat ludzkiej natury, tego czego i dlaczego chcą ludzie, tożsamości, poczucia bycia u siebie czy w końcu co wpływa na nasz system wartości . Świetny zabieg z bohaterem, który z jednej strony należy do (i poczuwa się) do kultury zachodniej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach.
Tak sam o sobie mówi bohater tej powieści, bezimienny narrator. Syn Wietnamki i Francuza, w Wietnamie traktowany jak obywatel drugiej kategorii. Komunistyczny szpieg, a jednocześnie współpracownik CIA. Zmieniając maski, zatraca się i nie wie momentami kim faktycznie jest. Nie czuje się ani Wietnamczykiem, ani – po latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych – Amerykaninem. Czy jest człowiekiem bez tożsamości?
O wojnie w Wietnamie coś każdy z nas wie. Niestety w większości przypadków trochę jednostronnie, bo ze strony Amerykanów. Kto nie widział filmów Czas apokalipsy czy Pluton? Ale nie tyle o samej wojnie jest ta książka, ile o tym co po niej się wydarzyło. Dzięki Sympatykowi możemy zajrzeć w ten czas, o którym mało się mówi, a przy tym mamy możliwość wysłuchać głosu Viet Thank Nguyena, który zna tę historię z każdej strony. I tej wietnamskiej i tej amerykańskiej, i który czerpał z doświadczeń dorastającego w Ameryce uchodźcy.
Dodatkową zachętą do sięgnięcia po Sympatyka jest fakt, że powieść ta została doceniona przez Komitet Nagrody Pulitzera, który określił powieść Thanh Nguyena jako złożoną historię imigranta, opowiedzianą gorzkim, konfesyjnym tonem człowieka o dwóch umysłach, mającego dwie ojczyzny: Wietnam i Stany Zjednoczone.
Lektura jest warta uwagi. Książkę czyta się bardzo dobrze i zadziwiająco szybko. Tragikomiczna opowieść zwłaszcza dla tych, którzy interesują się konfliktem indochińskim i tym co było później.
Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak sam o sobie mówi bohater tej powieści, bezimienny narrator. Syn Wietnamki i Francuza, w Wietnamie traktowany jak obywatel drugiej kategorii. Komunistyczny szpieg, a jednocześnie współpracownik CIA. Zmieniając maski, zatraca się i nie wie momentami kim faktycznie jest. Nie czuje się ani Wietnamczykiem,...
„Sympatyk” to opowieść bardzo osobista i autentyczna. To są jej niepodważalne zalety. Czuć je niemal cały czas do ostatniej stronicy. Wszak autor, nakreślając portret głównego bohatera, czerpał z własnych doświadczeń uchodźcy – dorastał w Kalifornii, musiał odnaleźć się w nowej, jakże odmiennej, dalekiej od wojennej zawieruchy, rzeczywistości. Jak określiła kapituła przyznająca Pulitzera w 2016 roku, to „Złożona historia imigranta, opowiedziana gorzkim tonem człowieka o dwóch umysłach, mającego dwie ojczyzny: Wietnam i USA”. I choć to książka ze względu na powyższe określenie wyjątkowa, to jednak kilka zgrzytów (czyt. pisarskich chwytów) nie pozwala mi dać jej najwyższą ocenę.
Więcej na: https://altao.pl/sympatyk-niech-zyje-rewolucja-niech-zyje-wietnam!-.htm
„Sympatyk” to opowieść bardzo osobista i autentyczna. To są jej niepodważalne zalety. Czuć je niemal cały czas do ostatniej stronicy. Wszak autor, nakreślając portret głównego bohatera, czerpał z własnych doświadczeń uchodźcy – dorastał w Kalifornii, musiał odnaleźć się w nowej, jakże odmiennej, dalekiej od wojennej zawieruchy, rzeczywistości. Jak określiła kapituła...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach.”
Tak zaczyna się powieść o wojnie wietnamskiej. Opowieść kapitana wojsk Południa. Pisemna spowiedź głównego bohatera i narratora przed komendantem obozu dla wrogów komunizmu, o którym napisał – „Był komisarzem, ale również moim bratem krwi; był moim oprawcą, ale również jedynym powiernikiem; był wrogiem, który mnie torturował, ale również moim przyjacielem.” Jednak zanim trafił do celi, zdążył w 1975 roku uciec z Sajgonu do USA jako oficer sztabu generała wojsk Południa i jego najbardziej zaufany adiutant. Stamtąd, jako ukryty komunista, systematycznie słał raporty do przełożonych w Wietkongu o nastrojach wśród wietnamskich emigrantów i planowanych działaniach przez generała. Historia komunistycznego szpiega w szeregach wietnamskiej armii Południa na uchodźstwie byłaby bardzo prosta, gdyby nie fakt, że dychotomia roli agenta odgrywanej przez narratora obejmowała całą jego działalność i życie.
Również osobiste.
Z ojca francuskiego księdza katolickiego i matki Wietnamki funkcjonował na marginesie społecznym jako Euroazjata i bękart, nie przynależąc nigdzie. Jako komunista i żołnierz armii Południa musiał stale weryfikować pojęcia: lojalność, wróg, towarzysz broni. Związany przysięgą braci krwi w latach dorastania nieustannie modyfikował pojęcie przyjaźni, szukając drogi, „jak zdradzić przyjaciela i jednocześnie ocalić mu życie”. Urodzony w Wietnamie i wykształcony w USA stał w intelektualnym rozkroku między dwiema odmiennymi i sprzecznymi rzeczywistościami, które paradoksalnie równie sprzecznie uosabiał jako radykalny wietnamski intelektualista i jednocześnie młody Wietnamczyk zakochany w Ameryce, w którego rękach spoczywała wolność Południowego Wietnamu. Nawet samo życie, które wiódł, nie było pełne, bo nie wolne od śmierci, tworząc z nim parę nie do rozdzielenia w myśl zasady – „Żyjemy naznaczeni nieuchronnością własnego rozkładu, a umieramy prześladowani wspomnieniem życia.” Według narratora jego fatum dwoistości dotknęło również Wietnam - „Takie samo piętno bękarta ciążyło jak klątwa na całym naszym kraju rozdartym między Północ i Południe...” oraz jego społeczeństwo zmuszane do opowiadania się za którąś ze stron. Do stawiania się przeciwko samemu sobie, co „nie było trudne – nie, to było po prostu niewykonalne”!
Permanentna schizofrenia!
Rozdwojenie jaźni w sytuacjach podwójnych wyborów, zachowań i decyzji, w jakich się znajdował narrator, doprowadziła do wypaczenia jego psychiki. Duchy zamordowanych przez niego ofiar (nazywanych wcześniej wyeliminowanymi przeciwnikami) na stałe zagościły w jego rzeczywistości, wchodząc w polemikę z jego umysłem i doprowadzając do kolejnego rozwarstwienia. Tym razem sfery duchowej. Był ateistą, ale wierzył w duchy. Zwłaszcza te z przeszłości. Wszystko to sprawiło, że pod koniec historii bohater zaczyna wypowiadać się w liczbie mnogiej jako „my” w jednej osobie. Osobie głównego bohatera.
Symbolu narodu podzielonego.
Dwuwarstwowość opowieści, dwoistość głównego bohatera, podwójność jego losów, skomplikowała nie tylko psychiczne i moralne dylemty postaci powieści, ale również tak samo trudną historię bratobójczej wojny w Wietnamie dzielącej kraj, naród i rodziny. Autor jako dziecko uciekał przed wojskami Wietkongu, emigrując do USA. Pisząc powieść, wykorzystał własne doświadczenia z dzieciństwa, ale przede wszystkim z okresu dorastania jako uchodźca, w największej jednak mierze, czerpiąc wiedzę ze wspomnień innych, opracowań historycznych, ekspozycji muzealnych oraz filmów dokumentalnych. Dzięki temu stworzył powieść z wydarzeniami prawdziwymi, mającymi swoje odzwierciedlenie w historycznych faktach, co potwierdził w podziękowaniach umieszczonych na końcu książki. Powstał swoisty pomnik upamiętniający wojnę wietnamską widzianą oczami człowieka, który potrafił spoglądać na problem z dwóch, przeciwnych stron. To, co dla głównego bohatera było ogromnym dylematem, dla mnie, czytelniczki, było nieocenioną zaletą. Patrzyłam na konflikt interesów wielu zaangażowanych grup społecznych i krajów, jednocześnie z dwóch różnych punktów widzenia, nie gubiąc w tym wszystkim czlowieka. To najcenniejsze w tej powieści, za którą autor otrzymał Nagrodę Pulitzera.
Choć bolesna, nie była to jednak powieść martyrologiczna.
Zderzenie dwóch kultur i światopoglądów zawsze prowadzi do absurdu, groteski i czarnego humoru. Było ich tutaj mnóstwo. To one łagodziły ból istnienia narratora, to one pozwalały znosić ból fizyczny i to one sprawiły, że powieść wywoływała u mnie uśmiech.
http://naostrzuksiazki.pl/
„Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak zaczyna się powieść o wojnie wietnamskiej. Opowieść kapitana wojsk Południa. Pisemna spowiedź głównego bohatera i narratora przed komendantem obozu dla wrogów komunizmu, o którym napisał – „Był komisarzem, ale również moim bratem krwi; był moim oprawcą, ale również jedynym powiernikiem; był wrogiem,...
Momentami Sympatyk jest fantastyczny. Świetny, graficzny język, poczucie humoru przeplatane łzami. Jako całość jednak wypada słabiej - pozostawia spory niedosyt.
Momentami Sympatyk jest fantastyczny. Świetny, graficzny język, poczucie humoru przeplatane łzami. Jako całość jednak wypada słabiej - pozostawia spory niedosyt.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorzkie, brutalne i okrutne arcydzieło. Ukazanie życia szpiega to tylko zabieg autora, by pokazać szerszą i bardziej uniwersalną prawdę o pustoszącym konflikcie, który - w większym lub mniejszym stopniu - jest w każdym z nas.
Nie poprawia humoru, nie dla ludzi o słabych nerwach, nie pozostawia złudzeń.
A więc na co jeszcze czekasz???
Gorzkie, brutalne i okrutne arcydzieło. Ukazanie życia szpiega to tylko zabieg autora, by pokazać szerszą i bardziej uniwersalną prawdę o pustoszącym konflikcie, który - w większym lub mniejszym stopniu - jest w każdym z nas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie poprawia humoru, nie dla ludzi o słabych nerwach, nie pozostawia złudzeń.
A więc na co jeszcze czekasz???
Człowiek o dwóch umysłach. Podwójny agent i jego reedukacja. Trochę to zagmatwane, ale… Ale w świecie szpiegów nic nie jest prawdziwe i proste.
Człowiek o dwóch umysłach. Podwójny agent i jego reedukacja. Trochę to zagmatwane, ale… Ale w świecie szpiegów nic nie jest prawdziwe i proste.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWow, poruszajaca opowiesc. Kazdy z nas moze zostac tym, kim nie chcialby nigdy. Postac matki w tle - poruszyła mnie do głębi (starzeję się :-)) - wspaniałe tłumaczenie.
Wow, poruszajaca opowiesc. Kazdy z nas moze zostac tym, kim nie chcialby nigdy. Postac matki w tle - poruszyła mnie do głębi (starzeję się :-)) - wspaniałe tłumaczenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pamiętaj, niczym nie jesteś w połowie, jesteś wszystkim w dwójnasób”.
Interesująca opowieść o schyłku konfliktu wietnamskiego. Interesująca zwłaszcza dlatego, że widziana niejako z drugiej strony lustra. Głównym bohaterem jest tu bowiem komunistyczny szpieg, rzekomo w pełni oddany południowowietnamskiej stronie, który dzięki szczęśliwej ewakuacji do USA, kontynuuje swoją pracę na dwa fronty w imię rewolucji i „nieśmiertelnego wujaszka” Ho Chi Minha.
Viet Thanh Nguyen jako czteroletnie dziecko uciekał wraz z rodzicami z wciąż ogarniętego wojną Wietnamu do Stanów Zjednoczonych, które stały się jego nowym domem. Tam dorastał i studiował, a obecnie jest wykładowcą na University of Southern California. „Sympatyka” pisał, czerpiąc ze zdobyczy „imperialistycznej” popkultury, zwłaszcza wojennego i szpiegowskiego kina. Jednocześnie zachowując sentyment do swojej pierwszej ojczyzny i próbując zrozumieć, co tam się właściwie wydarzyło 40 lat wcześniej.
Dzięki takiemu podejściu, czytając jego powieść, możemy znaleźć się po obu stronach barykady, poznając życie szpiega w krzywym zwierciadle amerykańskiego snu. Autor oferuje nam jednak dodatkowo odrobinę pastiszu w tej mrocznej historii. Wszystko dzięki sarkastycznemu bohaterowi z rozchwianym kompasem moralnym, który oprócz wykonywania „mokrej roboty” i regularnych donosów, próbuje wciąż balansować na krawędzi przesadnego amerykańskiego patosu i wietnamskiej ślepej naiwności.
Książka w dużej mierze ma formę pamiętnika, kierowanego do nieznanego komendanta. Jego autor dokonuje w nim próby wyjaśnienia i usprawiedliwienia swojego postępowania, nie szczędząc przy tym kwiecistych porównań i celnych przemyśleń na styku dwóch kultur. Nie brakuje tu jednak również zwyczajnie niesmacznych lub niepotrzebnych zwierzeń, a i sam język bywa mało wyrafinowany. Fabuła natomiast, choć lubi zaskoczyć, zbacza często w jakieś banalne lub przerysowane rewiry.
Reasumując, temat oraz forma jego interpretacji są na tyle nietypowe, że zasługują za atencję. Pozostaje jednak nieodparte wrażenie nie do końca wykorzystanego potencjału.
„Pamiętaj, niczym nie jesteś w połowie, jesteś wszystkim w dwójnasób”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca opowieść o schyłku konfliktu wietnamskiego. Interesująca zwłaszcza dlatego, że widziana niejako z drugiej strony lustra. Głównym bohaterem jest tu bowiem komunistyczny szpieg, rzekomo w pełni oddany południowowietnamskiej stronie, który dzięki szczęśliwej ewakuacji do USA, kontynuuje swoją...
Niestety zdecydowanie poniżej oczekiwań. Pomimo bardzo wyrazistych bohaterów, szczegółowych opisów, momentami bardzo dramatycznych, fabuła okazała się bardzo przewidywalna. Przemiana wewnętrzna głównego bohatera jest największym plusem.
Niestety zdecydowanie poniżej oczekiwań. Pomimo bardzo wyrazistych bohaterów, szczegółowych opisów, momentami bardzo dramatycznych, fabuła okazała się bardzo przewidywalna. Przemiana wewnętrzna głównego bohatera jest największym plusem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra lektura. Przede wszystkim to opowieść o rozliczaniu się z własnym skonfliktowanym narodem - jednym, a rozdwojonym, i krzywdzącym samego siebie. Ale dużo bardziej wyraźna warstwa to prztyczek w nos Amerykanom, którzy uważają, że ich obowiązkiem (nawet nie prawem) jest "pomagać" i nawracać na amerykańskość. Jak powierzchowne i krótkowzroczne jest to działanie pokazuje właśnie opowieść Vieta.
Dobra lektura. Przede wszystkim to opowieść o rozliczaniu się z własnym skonfliktowanym narodem - jednym, a rozdwojonym, i krzywdzącym samego siebie. Ale dużo bardziej wyraźna warstwa to prztyczek w nos Amerykanom, którzy uważają, że ich obowiązkiem (nawet nie prawem) jest "pomagać" i nawracać na amerykańskość. Jak powierzchowne i krótkowzroczne jest to działanie pokazuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[...]
Teoretycznie wszystko jest jak trzeba. Zgrabny język, gorzki sarkazm, atrakcyjny temat.
Skojarzenia z Paragrafem 22 same mi się nasuwały. Ironiczny język, narrator obserwujący wszystko co się dzieje z pewnym dystansem, starający się rozumieć sytuację, w której wszyscy się znaleźli. Ale poza zgrabnym porównaniem co jakiś czas czy zabawnym spostrzeżeniem coraz bardziej mnie nużyła. A może nawet nie nużyła, była mi totalnie obojętna.
całość:
http://www.speculatio.pl/sympatyk/
[...]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeoretycznie wszystko jest jak trzeba. Zgrabny język, gorzki sarkazm, atrakcyjny temat.
Skojarzenia z Paragrafem 22 same mi się nasuwały. Ironiczny język, narrator obserwujący wszystko co się dzieje z pewnym dystansem, starający się rozumieć sytuację, w której wszyscy się znaleźli. Ale poza zgrabnym porównaniem co jakiś czas czy zabawnym spostrzeżeniem coraz...
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-sympatyk-autor-viet-thanh-nguyen/
"Nguyen nie kryje, że celem przyświecającym mu podczas pisania „Sympatyka” była „próba zakwestionowania pamięci o wojnie w Stanach Zjednoczonych, ponieważ to właśnie ona decyduje o tym, jak tę wojnę widzi cały świat”. Cel, trzeba to przyznać, szczytny aczkolwiek, co z resztą świata? Nie zrozumcie mnie źle, to nie zarzut do autora, jednak z powodu wyraźnego skupienia się na obywatelach amerykańskich Nguyen zapomniał zwyczajnie o dążeniu do uniwersalności przekazu swojej powieści. Z tego powodu dla odbiorcy spoza Stanów Zjednoczonych, bez podobnych społecznych doświadczeń i dziedziczonej traumy narodowej jest to powieść kompletnie niezrozumiała, nawet mimo wyraźnego sięgania pisarza po klasyczne schematy gatunkowe. Zagubienie towarzyszy czytelnikowi zwłaszcza we fragmentach, w których całość ociera się o założenia realizmu magicznego czy wręcz kafkowskiej groteski".
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-sympatyk-autor-viet-thanh-nguyen/
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nguyen nie kryje, że celem przyświecającym mu podczas pisania „Sympatyka” była „próba zakwestionowania pamięci o wojnie w Stanach Zjednoczonych, ponieważ to właśnie ona decyduje o tym, jak tę wojnę widzi cały świat”. Cel, trzeba to przyznać, szczytny aczkolwiek, co z resztą świata? Nie...