„Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy” Pawla Reszki z 2016 to reportarz w formie rozmów z pracownikami szeroko pojętej branży finansowej: pracownikami banków, firm ubezpieczeniowych, brokerów.
Autor porusza głownie temat kredytów frankowych, polisolokat i funduszy inwestycyjnych.
Obraz, który się wyłania po przeczytaniu tej pozycji jest przerażający.
Można to podsumować jednym zdaniem: systemowe okradanie klientów.
W imię prowizji sprzedawcy wciskali klientom toksyczne produkty jak polisolokaty. Często sami pracownicy przyznawali, że wiedzieli, że to jest zły produkt i klient na nim starci ale prowizje były wysoki. Z pemedytacją okłamywali klientów np. że składka jest jednorazowa gdy później okazywało się, że trzeba ją płacić co roku. Pokazyali same zalety, ukrywali wady.
Co do kredytów frankowych to wydaje mi się, że wina leży po obu stronach. Klienci często nie mieli zdolności z złotówkach i raty były o wiele niższe. Jednym słowem CHCIWOŚĆ.
KNF oczywiście działał za wolno i nieskutecznie.
Polecam przecztać ku przestrodze
„Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy” Pawla Reszki z 2016 to reportarz w formie rozmów z pracownikami szeroko pojętej branży finansowej: pracownikami banków, firm ubezpieczeniowych, brokerów.
Autor porusza głownie temat kredytów frankowych, polisolokat i funduszy inwestycyjnych.
Obraz, który się wyłania po przeczytaniu tej pozycji jest przerażający.
Można to podsumować...
To książka z ważnym tematem, ale momentami dość ciężka w odbiorze. Reszka pokazuje mechanizmy, które pozwalają dużym firmom oszukiwać klientów i zyskiwać kosztem zwykłych ludzi. Najciekawsze są konkretne przykłady i historie, które uświadamiają, jak sprytne i bezwzględne bywają korporacje. Niestety styl i niektóre fragmenty sprawiają, że czyta się to momentami jak suchy raport – w sumie przydatna lektura, ale bez dużych emocji.
To książka z ważnym tematem, ale momentami dość ciężka w odbiorze. Reszka pokazuje mechanizmy, które pozwalają dużym firmom oszukiwać klientów i zyskiwać kosztem zwykłych ludzi. Najciekawsze są konkretne przykłady i historie, które uświadamiają, jak sprytne i bezwzględne bywają korporacje. Niestety styl i niektóre fragmenty sprawiają, że czyta się to momentami jak suchy...
Szczerze powiem, że trafiłam na tą książkę przypadkowo. Nie była ona kompletnie w mojej tematyce, ale naprawdę spodobała mi się. Nigdy nie pracowałam w banku, czy w ubezpieczeniach, po przeczytaniu książki można dowiedzieć się jak wygląda praca w tak dużych firmach i jaki to jest wyścig szczurów. Duży plus za słowniczek na końcu, pomógł bardzo w lekturze. :)
Szczerze powiem, że trafiłam na tą książkę przypadkowo. Nie była ona kompletnie w mojej tematyce, ale naprawdę spodobała mi się. Nigdy nie pracowałam w banku, czy w ubezpieczeniach, po przeczytaniu książki można dowiedzieć się jak wygląda praca w tak dużych firmach i jaki to jest wyścig szczurów. Duży plus za słowniczek na końcu, pomógł bardzo w lekturze. :)
Ciekawa pozycja jeżeli ktoś lubi reportaże przedstawione w formie zlepek refleksji osób z branży bankowej i marketingwej. w połowie książki tematyka zaczęła mi się dłużyć i nudzić że względu na liczność powtórzeń. Mogłaby być krótsza, lecz oceniam książkę pozytywnie. Lektura ta okazała się cenną lekcja w zakresie bankowości i tego jak trybiki banku odzialowują na zwykłego Kowalskiego. Fajnie poznać wszystkie mechanizmy ludzi z banku, by nie wpaść jak śliwka w kompot w głupie zobowiązania.
Ciekawa pozycja jeżeli ktoś lubi reportaże przedstawione w formie zlepek refleksji osób z branży bankowej i marketingwej. w połowie książki tematyka zaczęła mi się dłużyć i nudzić że względu na liczność powtórzeń. Mogłaby być krótsza, lecz oceniam książkę pozytywnie. Lektura ta okazała się cenną lekcja w zakresie bankowości i tego jak trybiki banku odzialowują na zwykłego...
Opowieść głównie o biznesie finansowym przeznaczonym drobnym inwestorom, takim żyjącym z pracy rąk własnych, często ciężko pracującym, którzy chcieliby coś zainwestować dla siebie albo dla swoich dzieci. Nie mając większego rozeznania finansowego decydują się współpracować z różnego rodzaju pośredniakami finansowymi albo doradcami bankowymi czy ubezpieczeniowymi. Często kupując produkt, który podszyty jest chciwością innych. W książce jest też sporo na temat kredytów walutowych – zagadnienie bardzo popularne blisko dwadzieścia lat temu. Wszystko przeszyte jest żądzą pieniądza ludzi i instytucji (za którymi też przecież stoją ludzie). Opowieść o tym jak nierówne bywa życie. Jak uczciwość i ufność nie popłaca co jeszcze bardziej podkupuje siłę i charakter relacji społecznych jakie wszyscy tworzymy. Niestety jest tak, że tam gdzie pojawiają się pieniądze tam i pycha być musi. Smutna ta książka.
Opowieść głównie o biznesie finansowym przeznaczonym drobnym inwestorom, takim żyjącym z pracy rąk własnych, często ciężko pracującym, którzy chcieliby coś zainwestować dla siebie albo dla swoich dzieci. Nie mając większego rozeznania finansowego decydują się współpracować z różnego rodzaju pośredniakami finansowymi albo doradcami bankowymi czy ubezpieczeniowymi. Często...
Mało czytam reportażu, więc byłem ciekaw, jaka ta książka będzie tekstowo i warsztatowo. Bardzo dobrze się ją czyta, jest żywa, wielowymiarowa - holograficzna chciałoby się powiedzieć - i łapie różne subtelności. Słowa tętnią jak proza Żulczyka, relacje sprzedawców i menedżerów, mejle "motywacyjne", fragmenty artykułów prasowych i dokumentów przeplatają się tworząc bardzo interesującą fakturę. Polecam, nie tylko frankowiczom.
Mało czytam reportażu, więc byłem ciekaw, jaka ta książka będzie tekstowo i warsztatowo. Bardzo dobrze się ją czyta, jest żywa, wielowymiarowa - holograficzna chciałoby się powiedzieć - i łapie różne subtelności. Słowa tętnią jak proza Żulczyka, relacje sprzedawców i menedżerów, mejle "motywacyjne", fragmenty artykułów prasowych i dokumentów przeplatają się tworząc bardzo...
"Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy" to druzgocący raport na temat rozległego systemu oszustwa, który może dotknąć każdego z nas. Autor, Paweł Reszka, opiera swoje ustalenia na dziesiątkach rozmów z pracownikami największych polskich banków, firm ubezpieczeniowych oraz doradcami finansowymi, którzy otwarcie przyznają, że ich celem jest wciskanie klientom najbardziej niekorzystnych produktów finansowych.
Książka ta wstrząsa czytelnikiem, rzucając światło na praktyki wielkich korporacji, które nie wahają się wykorzystać szarych obywateli dla własnych korzyści finansowych. Mimo że niektórzy czytelnicy mogą zauważyć pewne powtórzenia w treści, to nie zmienia to faktu, że Paweł Reszka jest świetnym śledczym, który stara się jak cytrynę wycisnąć temat oszustw finansowych.
Temat, choć może wydawać się nieco przestarzały, nadal jest aktualny i ważny, ponieważ uświadamia nam, że najwięksi gracze na rynku finansowym często mają gdzieś dobro klientów i skupiają się jedynie na zyskach. "Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy" to książka, która pozwala spojrzeć głębiej na mechanizmy działania branży finansowej i uświadamia nam, że nie zawsze możemy ufać gigantom finansjery.
"Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy" to druzgocący raport na temat rozległego systemu oszustwa, który może dotknąć każdego z nas. Autor, Paweł Reszka, opiera swoje ustalenia na dziesiątkach rozmów z pracownikami największych polskich banków, firm ubezpieczeniowych oraz doradcami finansowymi, którzy otwarcie przyznają, że ich celem jest wciskanie klientom najbardziej...
Ta książka to przerażający reportaż o tym jak nas, klientów, robią w balona. Banki, firmy ubezpieczeniowe, doradcy finansowi. Cały system to jedno wielkie bagno, co niejednokrotnie podkreślają pracownicy tychże firm. Celem nie jest zysk klienta, ale zysk banku. To wiadomo, ale im więcej traci klient m, tym więcej zyskuje pracownik a w następstwie firma, w której pracuje. Zamiast całość, opierać się na zyskach klienta, co byłoby dość logiczne, bazuje na stratach. Jestem w szoku, choć z niektórych rzeczy zdawałam sobie sprawę, przez myśl by mi nie przeszło, że mechanizm tak bezwzględnie wykorzystuje klienta. Struktury w jakich poruszaja się firmy, rządzą się swoimi prawami. Temat może nie jest odkrywczy, ale fajnie jest poznać te mechanizmy, co może skłonić w przyszłości do większej uważności przy potencjalnym błaganiu banku o kredyt. Paweł Reszka obala mit o bankowcach i doradcach finsowych. Jak się okazuje z etyką zawodową są na bakier. O wyrzutach sumienia nie ma co wspominać, bo tam gdzie są grube pieniądze tam nie ma wyrzutów... dość przerażająca prawda, niestety.
Forma jest przystępna, język zrozumiały, wiele ciekawostek, ale tez istotnych informacji i kulis funkcjonowania gigantów finansowych. Polecam.
Ta książka to przerażający reportaż o tym jak nas, klientów, robią w balona. Banki, firmy ubezpieczeniowe, doradcy finansowi. Cały system to jedno wielkie bagno, co niejednokrotnie podkreślają pracownicy tychże firm. Celem nie jest zysk klienta, ale zysk banku. To wiadomo, ale im więcej traci klient m, tym więcej zyskuje pracownik a w następstwie firma, w której pracuje....
Szokująca książka. Troche za dużo powtórzeń mam wrażenie, ale Paweł Reszka to dobry śledczy i jestem przekonana, że chciał wycisnąć temat jak cytrynę. Temat już może ciut stary bo dotyczy wydarzeń sprzed dobrych kilkunastu lat, tym niemniej dobrze jest zdać sobie sprawę, że najwięksi giganci finansjery mają gdzieś szarych obywateli, a żądza pieniądza była jest i będzie jak świat długi i szeroki.
Szokująca książka. Troche za dużo powtórzeń mam wrażenie, ale Paweł Reszka to dobry śledczy i jestem przekonana, że chciał wycisnąć temat jak cytrynę. Temat już może ciut stary bo dotyczy wydarzeń sprzed dobrych kilkunastu lat, tym niemniej dobrze jest zdać sobie sprawę, że najwięksi giganci finansjery mają gdzieś szarych obywateli, a żądza pieniądza była jest i będzie jak...
Pada mit etycznego bankowca. Białe kołnierzyki okazują się gorsi od ulicznej gry w trzy kubki tam przynajmniej wiadomo, że padamy ofiarą oszustwa, a doradcy finansowi przedstawiają się jako nasi przyjaciele, zbawcy brrrr.
Pada mit etycznego bankowca. Białe kołnierzyki okazują się gorsi od ulicznej gry w trzy kubki tam przynajmniej wiadomo, że padamy ofiarą oszustwa, a doradcy finansowi przedstawiają się jako nasi przyjaciele, zbawcy brrrr.
Każdy kto miał styczność z bankami lub firmami ubezpieczeniowymi czy posrednikami owych na pewno znajdzie tu coś ciekawego. W końcu Paweł Reszka pisać potrafi, nawet jeśli mamy głównie wywiady, to udaje mu się znajdywać takie pytania, by wycisnąć jak najwięcej informacji. Przekaz jest jasny, język przystępny, książka wciąga. Polecam.
Każdy kto miał styczność z bankami lub firmami ubezpieczeniowymi czy posrednikami owych na pewno znajdzie tu coś ciekawego. W końcu Paweł Reszka pisać potrafi, nawet jeśli mamy głównie wywiady, to udaje mu się znajdywać takie pytania, by wycisnąć jak najwięcej informacji. Przekaz jest jasny, język przystępny, książka wciąga. Polecam.
Książka dla każdego, kto chce poznać wiele ciekawych informacji i sposobów działania instytucji finansowych. Nie każdy zna się na tematach opisywanych w książce, bo nie oszukujmy się, nie są to tematy proste, ale już samo przeczytanie tej książki, da czytelnikowi jakiekolwiek pojęcie o tym, czym są m.in. polisolokaty, czy na co zwracać uwagę przy zaciąganiu kredytu. W obecnych czasach prawie każdy z nas ma kredyt - mały, czy duży, nieistotne. Ważne, żeby wiedzieć, na co zwracać uwagę, czy jego zaciąganiu. Jak dla mnie - książka spełnia swoje zadanie w tym zakresie.
Książka dla każdego, kto chce poznać wiele ciekawych informacji i sposobów działania instytucji finansowych. Nie każdy zna się na tematach opisywanych w książce, bo nie oszukujmy się, nie są to tematy proste, ale już samo przeczytanie tej książki, da czytelnikowi jakiekolwiek pojęcie o tym, czym są m.in. polisolokaty, czy na co zwracać uwagę przy zaciąganiu kredytu. W...
Tematyka niewątpliwie ciekawa, odsłania kulisy instytucji bankowych i ich pracowników. Niemniej jednak mam wrażenie jakoby informacje w niej zawarte często się powtarzały - spokojnie by można było ją skrócić o połowę a nie straciła by zupełnie na wartości.
Tematyka niewątpliwie ciekawa, odsłania kulisy instytucji bankowych i ich pracowników. Niemniej jednak mam wrażenie jakoby informacje w niej zawarte często się powtarzały - spokojnie by można było ją skrócić o połowę a nie straciła by zupełnie na wartości.
Mimo, że momentami trochę za bardzo "poszatkowana" i powtarzalna to daję ocenę "bardzo dobra" bo forma jest bardzo przystępna, a ja szczerze uważam, że gdyby teraz każda dorosła osoba mieszkająca w Polsce ją przeczytała i chwilkę przemyślała, to wszystkim nam żyło by się znacznie lepiej.
Mimo, że momentami trochę za bardzo "poszatkowana" i powtarzalna to daję ocenę "bardzo dobra" bo forma jest bardzo przystępna, a ja szczerze uważam, że gdyby teraz każda dorosła osoba mieszkająca w Polsce ją przeczytała i chwilkę przemyślała, to wszystkim nam żyło by się znacznie lepiej.
Cenię sobie reportaże Autora za Miejsce po Imperium. Ta książka jest całkiem ciekawa i warto po nią sięgnąć. Po latach od kryzysu bankowego, niby wszystko wydaje się oczywiste, ale... jednak nie. I może po tej lekturze będziemy bardziej uważni podejmując decyzję dotyczące finansów.
Warto :)
Cenię sobie reportaże Autora za Miejsce po Imperium. Ta książka jest całkiem ciekawa i warto po nią sięgnąć. Po latach od kryzysu bankowego, niby wszystko wydaje się oczywiste, ale... jednak nie. I może po tej lekturze będziemy bardziej uważni podejmując decyzję dotyczące finansów.
Warto :)
Cóż świat zmierza ku przepaści a ta książka jest tylko jednym z wielu przykładów zaspokajania najprymitywniejszych ludzkich żądź....na końcu tej drogi jest taki Gates i reszta tej hołoty
Cóż świat zmierza ku przepaści a ta książka jest tylko jednym z wielu przykładów zaspokajania najprymitywniejszych ludzkich żądź....na końcu tej drogi jest taki Gates i reszta tej hołoty
RECENZJA W 5 ZDANIACH:
Książka dobra, a nawet bardzo dobra, i, jak zauważyli inni - napisana ku przestrodze. Widać, że w późniejszych książkach styl autora się polepszył, jak również jego umiejętność zestawiania ze sobą rozmów, ale i tak znakomicie oddaje uczucie "bankowości od zaplecza" i pokazuje realia biznesu. Jak pozostałe jego reportaże, książka stara się być bezstronna i obiektywna, choć wydaje się pokazywać jedną stronę medalu bardziej, niż drugą. Ale nie zmienia to faktu, że czyta się świetnie, szybko, chłonąc kolejne rozmowy. I na pewno zmusza do stworzenia sobie łatki w głowie: czytaj każdą umowę!
RECENZJA W 5 ZDANIACH:
Książka dobra, a nawet bardzo dobra, i, jak zauważyli inni - napisana ku przestrodze. Widać, że w późniejszych książkach styl autora się polepszył, jak również jego umiejętność zestawiania ze sobą rozmów, ale i tak znakomicie oddaje uczucie "bankowości od zaplecza" i pokazuje realia biznesu. Jak pozostałe jego reportaże, książka stara się być...
Ciekawy reportaż. Autor skupia się głównie na firmach pośredniczących w sprzedaży produktów finansowych i doradcach finansowych inwestycyjnych, bankach, funduszach inwestycyjnych i usługach ubezpieczeniowych. Opisuje jak nieuczciwie działały wspomniane powyżej firmy i jakich nieuczciwych praktyk stosowały. Nie ze wszystkimi wypowiedziami się zgodzę (w jednej z nich pracownik banku stwierdza, że faktoring to badziew, w dodatku drogi, a to nie do końca prawda). Do części się przychylam (frankowicze sami sobie założyli pętlę na szyję). To o czym piszę autor sam przechodziłem. 13 lat temu pewien doradca finansowy z OF namówił mnie (wtedy byłem jeszcze młody i głupi) do zainwestowania w fundusze Noble. Straciłem relatywnie nie dużo ale zamroziłem kapitał na kilka lat. Aktualnie sam zajmuję się doradztwem ubezpieczeniowym (jestem licencjonowanym brokerem specjalizującym się w ubezpieczeniu należności handlowych) i nie wyobrażam sobie podobnego działania. Uczciwość, przejrzystość i merytoryka to podstawa naszego fachu. Myślę, że osoby z branży finansowej raczej nie będą zaskoczone tym co opisano w tej książce. Dla reszty osób to może być ciekawa dawka informacji tym bardziej, że książkę się szybko czyta. Choć moim zdaniem słownik pojęć powinien być na początku książki. Dla laika czytającego finansowe pojęcia byłoby łatwiej zrozumieć intencję książki i autora. Polecam
Ciekawy reportaż. Autor skupia się głównie na firmach pośredniczących w sprzedaży produktów finansowych i doradcach finansowych inwestycyjnych, bankach, funduszach inwestycyjnych i usługach ubezpieczeniowych. Opisuje jak nieuczciwie działały wspomniane powyżej firmy i jakich nieuczciwych praktyk stosowały. Nie ze wszystkimi wypowiedziami się zgodzę (w jednej z nich...
Książka bardzo przypadła mi do gustu. Przerażająca szczerość i prawda. Miłe uczucie, że udało się trochę nieświadomie od tego uratować. Jest w tym lekka optymistyczna strona i pewna doza poczucia, że można tego uniknąć. Ale trzeba myśleć, analizować i szukać odpowiedzi w różnych źródłach. Tylko tak może się udać, zachować trochę zdrowego rozsądku i bezpieczeństwa dla siebie i swoich najbliższych. Książka warta przeczytania.
Książka bardzo przypadła mi do gustu. Przerażająca szczerość i prawda. Miłe uczucie, że udało się trochę nieświadomie od tego uratować. Jest w tym lekka optymistyczna strona i pewna doza poczucia, że można tego uniknąć. Ale trzeba myśleć, analizować i szukać odpowiedzi w różnych źródłach. Tylko tak może się udać, zachować trochę zdrowego rozsądku i bezpieczeństwa dla siebie...
Ocena "może być", dobrze i szybko się to czyta, ale to jest na zasadzie taniej sensacji. Temat nie jest mi obcy, może dlatego nie było dla mnie nic odkrywczego, jednak kilka ciekawostek było. Można przeczytać. Książka jest napompowana, puste strony między rozdziałami, ogromne marginesy, byle tylko zwiększyć liczbę stron.
Ocena "może być", dobrze i szybko się to czyta, ale to jest na zasadzie taniej sensacji. Temat nie jest mi obcy, może dlatego nie było dla mnie nic odkrywczego, jednak kilka ciekawostek było. Można przeczytać. Książka jest napompowana, puste strony między rozdziałami, ogromne marginesy, byle tylko zwiększyć liczbę stron.
Mechanizmy i sposoby naciągania i tak naprawdę okradania ludzi przez banki czy inne instytucje finansowe nie były dla mnie tajemnicą. Jednak skala tego zjawiska przedstawiona w książce mnie zaskoczyła. Warto przeczytać!
Mechanizmy i sposoby naciągania i tak naprawdę okradania ludzi przez banki czy inne instytucje finansowe nie były dla mnie tajemnicą. Jednak skala tego zjawiska przedstawiona w książce mnie zaskoczyła. Warto przeczytać!
Dobrze napisany reportaż, pokazujący jak od środka wygląda wszystko, ale niestety za wiele nie możemy zrobić z tą wiedzą bo jak walczyć z systemem, który jest dużo większy ?
Dobrze napisany reportaż, pokazujący jak od środka wygląda wszystko, ale niestety za wiele nie możemy zrobić z tą wiedzą bo jak walczyć z systemem, który jest dużo większy ?
„Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy” Pawla Reszki z 2016 to reportarz w formie rozmów z pracownikami szeroko pojętej branży finansowej: pracownikami banków, firm ubezpieczeniowych, brokerów.
Autor porusza głownie temat kredytów frankowych, polisolokat i funduszy inwestycyjnych.
Obraz, który się wyłania po przeczytaniu tej pozycji jest przerażający.
Można to podsumować jednym zdaniem: systemowe okradanie klientów.
W imię prowizji sprzedawcy wciskali klientom toksyczne produkty jak polisolokaty. Często sami pracownicy przyznawali, że wiedzieli, że to jest zły produkt i klient na nim starci ale prowizje były wysoki. Z pemedytacją okłamywali klientów np. że składka jest jednorazowa gdy później okazywało się, że trzeba ją płacić co roku. Pokazyali same zalety, ukrywali wady.
Co do kredytów frankowych to wydaje mi się, że wina leży po obu stronach. Klienci często nie mieli zdolności z złotówkach i raty były o wiele niższe. Jednym słowem CHCIWOŚĆ.
KNF oczywiście działał za wolno i nieskutecznie.
Polecam przecztać ku przestrodze
„Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy” Pawla Reszki z 2016 to reportarz w formie rozmów z pracownikami szeroko pojętej branży finansowej: pracownikami banków, firm ubezpieczeniowych, brokerów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor porusza głownie temat kredytów frankowych, polisolokat i funduszy inwestycyjnych.
Obraz, który się wyłania po przeczytaniu tej pozycji jest przerażający.
Można to podsumować...
To książka z ważnym tematem, ale momentami dość ciężka w odbiorze. Reszka pokazuje mechanizmy, które pozwalają dużym firmom oszukiwać klientów i zyskiwać kosztem zwykłych ludzi. Najciekawsze są konkretne przykłady i historie, które uświadamiają, jak sprytne i bezwzględne bywają korporacje. Niestety styl i niektóre fragmenty sprawiają, że czyta się to momentami jak suchy raport – w sumie przydatna lektura, ale bez dużych emocji.
To książka z ważnym tematem, ale momentami dość ciężka w odbiorze. Reszka pokazuje mechanizmy, które pozwalają dużym firmom oszukiwać klientów i zyskiwać kosztem zwykłych ludzi. Najciekawsze są konkretne przykłady i historie, które uświadamiają, jak sprytne i bezwzględne bywają korporacje. Niestety styl i niektóre fragmenty sprawiają, że czyta się to momentami jak suchy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze powiem, że trafiłam na tą książkę przypadkowo. Nie była ona kompletnie w mojej tematyce, ale naprawdę spodobała mi się. Nigdy nie pracowałam w banku, czy w ubezpieczeniach, po przeczytaniu książki można dowiedzieć się jak wygląda praca w tak dużych firmach i jaki to jest wyścig szczurów. Duży plus za słowniczek na końcu, pomógł bardzo w lekturze. :)
Szczerze powiem, że trafiłam na tą książkę przypadkowo. Nie była ona kompletnie w mojej tematyce, ale naprawdę spodobała mi się. Nigdy nie pracowałam w banku, czy w ubezpieczeniach, po przeczytaniu książki można dowiedzieć się jak wygląda praca w tak dużych firmach i jaki to jest wyścig szczurów. Duży plus za słowniczek na końcu, pomógł bardzo w lekturze. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzekam na książkę o agencjach pracy.
Czekam na książkę o agencjach pracy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa pozycja jeżeli ktoś lubi reportaże przedstawione w formie zlepek refleksji osób z branży bankowej i marketingwej. w połowie książki tematyka zaczęła mi się dłużyć i nudzić że względu na liczność powtórzeń. Mogłaby być krótsza, lecz oceniam książkę pozytywnie. Lektura ta okazała się cenną lekcja w zakresie bankowości i tego jak trybiki banku odzialowują na zwykłego Kowalskiego. Fajnie poznać wszystkie mechanizmy ludzi z banku, by nie wpaść jak śliwka w kompot w głupie zobowiązania.
Ciekawa pozycja jeżeli ktoś lubi reportaże przedstawione w formie zlepek refleksji osób z branży bankowej i marketingwej. w połowie książki tematyka zaczęła mi się dłużyć i nudzić że względu na liczność powtórzeń. Mogłaby być krótsza, lecz oceniam książkę pozytywnie. Lektura ta okazała się cenną lekcja w zakresie bankowości i tego jak trybiki banku odzialowują na zwykłego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść głównie o biznesie finansowym przeznaczonym drobnym inwestorom, takim żyjącym z pracy rąk własnych, często ciężko pracującym, którzy chcieliby coś zainwestować dla siebie albo dla swoich dzieci. Nie mając większego rozeznania finansowego decydują się współpracować z różnego rodzaju pośredniakami finansowymi albo doradcami bankowymi czy ubezpieczeniowymi. Często kupując produkt, który podszyty jest chciwością innych. W książce jest też sporo na temat kredytów walutowych – zagadnienie bardzo popularne blisko dwadzieścia lat temu. Wszystko przeszyte jest żądzą pieniądza ludzi i instytucji (za którymi też przecież stoją ludzie). Opowieść o tym jak nierówne bywa życie. Jak uczciwość i ufność nie popłaca co jeszcze bardziej podkupuje siłę i charakter relacji społecznych jakie wszyscy tworzymy. Niestety jest tak, że tam gdzie pojawiają się pieniądze tam i pycha być musi. Smutna ta książka.
Opowieść głównie o biznesie finansowym przeznaczonym drobnym inwestorom, takim żyjącym z pracy rąk własnych, często ciężko pracującym, którzy chcieliby coś zainwestować dla siebie albo dla swoich dzieci. Nie mając większego rozeznania finansowego decydują się współpracować z różnego rodzaju pośredniakami finansowymi albo doradcami bankowymi czy ubezpieczeniowymi. Często...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJad dla mnie najsłabsza książka Reszki.
Jad dla mnie najsłabsza książka Reszki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMało czytam reportażu, więc byłem ciekaw, jaka ta książka będzie tekstowo i warsztatowo. Bardzo dobrze się ją czyta, jest żywa, wielowymiarowa - holograficzna chciałoby się powiedzieć - i łapie różne subtelności. Słowa tętnią jak proza Żulczyka, relacje sprzedawców i menedżerów, mejle "motywacyjne", fragmenty artykułów prasowych i dokumentów przeplatają się tworząc bardzo interesującą fakturę. Polecam, nie tylko frankowiczom.
Mało czytam reportażu, więc byłem ciekaw, jaka ta książka będzie tekstowo i warsztatowo. Bardzo dobrze się ją czyta, jest żywa, wielowymiarowa - holograficzna chciałoby się powiedzieć - i łapie różne subtelności. Słowa tętnią jak proza Żulczyka, relacje sprzedawców i menedżerów, mejle "motywacyjne", fragmenty artykułów prasowych i dokumentów przeplatają się tworząc bardzo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy" to druzgocący raport na temat rozległego systemu oszustwa, który może dotknąć każdego z nas. Autor, Paweł Reszka, opiera swoje ustalenia na dziesiątkach rozmów z pracownikami największych polskich banków, firm ubezpieczeniowych oraz doradcami finansowymi, którzy otwarcie przyznają, że ich celem jest wciskanie klientom najbardziej niekorzystnych produktów finansowych.
Książka ta wstrząsa czytelnikiem, rzucając światło na praktyki wielkich korporacji, które nie wahają się wykorzystać szarych obywateli dla własnych korzyści finansowych. Mimo że niektórzy czytelnicy mogą zauważyć pewne powtórzenia w treści, to nie zmienia to faktu, że Paweł Reszka jest świetnym śledczym, który stara się jak cytrynę wycisnąć temat oszustw finansowych.
Temat, choć może wydawać się nieco przestarzały, nadal jest aktualny i ważny, ponieważ uświadamia nam, że najwięksi gracze na rynku finansowym często mają gdzieś dobro klientów i skupiają się jedynie na zyskach. "Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy" to książka, która pozwala spojrzeć głębiej na mechanizmy działania branży finansowej i uświadamia nam, że nie zawsze możemy ufać gigantom finansjery.
"Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy" to druzgocący raport na temat rozległego systemu oszustwa, który może dotknąć każdego z nas. Autor, Paweł Reszka, opiera swoje ustalenia na dziesiątkach rozmów z pracownikami największych polskich banków, firm ubezpieczeniowych oraz doradcami finansowymi, którzy otwarcie przyznają, że ich celem jest wciskanie klientom najbardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPaweł Reszka-kolejny temat, kolejne przerażające fakty.
Warto przeczytać i warto wiedzieć! Szybko się czyta.
Paweł Reszka-kolejny temat, kolejne przerażające fakty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać i warto wiedzieć! Szybko się czyta.
Ta książka to przerażający reportaż o tym jak nas, klientów, robią w balona. Banki, firmy ubezpieczeniowe, doradcy finansowi. Cały system to jedno wielkie bagno, co niejednokrotnie podkreślają pracownicy tychże firm. Celem nie jest zysk klienta, ale zysk banku. To wiadomo, ale im więcej traci klient m, tym więcej zyskuje pracownik a w następstwie firma, w której pracuje. Zamiast całość, opierać się na zyskach klienta, co byłoby dość logiczne, bazuje na stratach. Jestem w szoku, choć z niektórych rzeczy zdawałam sobie sprawę, przez myśl by mi nie przeszło, że mechanizm tak bezwzględnie wykorzystuje klienta. Struktury w jakich poruszaja się firmy, rządzą się swoimi prawami. Temat może nie jest odkrywczy, ale fajnie jest poznać te mechanizmy, co może skłonić w przyszłości do większej uważności przy potencjalnym błaganiu banku o kredyt. Paweł Reszka obala mit o bankowcach i doradcach finsowych. Jak się okazuje z etyką zawodową są na bakier. O wyrzutach sumienia nie ma co wspominać, bo tam gdzie są grube pieniądze tam nie ma wyrzutów... dość przerażająca prawda, niestety.
Forma jest przystępna, język zrozumiały, wiele ciekawostek, ale tez istotnych informacji i kulis funkcjonowania gigantów finansowych. Polecam.
Ta książka to przerażający reportaż o tym jak nas, klientów, robią w balona. Banki, firmy ubezpieczeniowe, doradcy finansowi. Cały system to jedno wielkie bagno, co niejednokrotnie podkreślają pracownicy tychże firm. Celem nie jest zysk klienta, ale zysk banku. To wiadomo, ale im więcej traci klient m, tym więcej zyskuje pracownik a w następstwie firma, w której pracuje....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzokująca książka. Troche za dużo powtórzeń mam wrażenie, ale Paweł Reszka to dobry śledczy i jestem przekonana, że chciał wycisnąć temat jak cytrynę. Temat już może ciut stary bo dotyczy wydarzeń sprzed dobrych kilkunastu lat, tym niemniej dobrze jest zdać sobie sprawę, że najwięksi giganci finansjery mają gdzieś szarych obywateli, a żądza pieniądza była jest i będzie jak świat długi i szeroki.
Szokująca książka. Troche za dużo powtórzeń mam wrażenie, ale Paweł Reszka to dobry śledczy i jestem przekonana, że chciał wycisnąć temat jak cytrynę. Temat już może ciut stary bo dotyczy wydarzeń sprzed dobrych kilkunastu lat, tym niemniej dobrze jest zdać sobie sprawę, że najwięksi giganci finansjery mają gdzieś szarych obywateli, a żądza pieniądza była jest i będzie jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy temat ale książka zawiera wiele ogólników i powtarzalnej treści.
Ciekawy temat ale książka zawiera wiele ogólników i powtarzalnej treści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka mogłaby być połowę chudsza. Fajnie było dowiedzieć się kilku rzeczy, ale miałam po chwili wrażenie, że czytam ciągle to samo.
Ta książka mogłaby być połowę chudsza. Fajnie było dowiedzieć się kilku rzeczy, ale miałam po chwili wrażenie, że czytam ciągle to samo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChwytliwy temat, a tak naprawdę żadne odkrycie, że jedni bogacą się kosztem drugich.
Chwytliwy temat, a tak naprawdę żadne odkrycie, że jedni bogacą się kosztem drugich.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPada mit etycznego bankowca. Białe kołnierzyki okazują się gorsi od ulicznej gry w trzy kubki tam przynajmniej wiadomo, że padamy ofiarą oszustwa, a doradcy finansowi przedstawiają się jako nasi przyjaciele, zbawcy brrrr.
Pada mit etycznego bankowca. Białe kołnierzyki okazują się gorsi od ulicznej gry w trzy kubki tam przynajmniej wiadomo, że padamy ofiarą oszustwa, a doradcy finansowi przedstawiają się jako nasi przyjaciele, zbawcy brrrr.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy kto miał styczność z bankami lub firmami ubezpieczeniowymi czy posrednikami owych na pewno znajdzie tu coś ciekawego. W końcu Paweł Reszka pisać potrafi, nawet jeśli mamy głównie wywiady, to udaje mu się znajdywać takie pytania, by wycisnąć jak najwięcej informacji. Przekaz jest jasny, język przystępny, książka wciąga. Polecam.
Każdy kto miał styczność z bankami lub firmami ubezpieczeniowymi czy posrednikami owych na pewno znajdzie tu coś ciekawego. W końcu Paweł Reszka pisać potrafi, nawet jeśli mamy głównie wywiady, to udaje mu się znajdywać takie pytania, by wycisnąć jak najwięcej informacji. Przekaz jest jasny, język przystępny, książka wciąga. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dla każdego, kto chce poznać wiele ciekawych informacji i sposobów działania instytucji finansowych. Nie każdy zna się na tematach opisywanych w książce, bo nie oszukujmy się, nie są to tematy proste, ale już samo przeczytanie tej książki, da czytelnikowi jakiekolwiek pojęcie o tym, czym są m.in. polisolokaty, czy na co zwracać uwagę przy zaciąganiu kredytu. W obecnych czasach prawie każdy z nas ma kredyt - mały, czy duży, nieistotne. Ważne, żeby wiedzieć, na co zwracać uwagę, czy jego zaciąganiu. Jak dla mnie - książka spełnia swoje zadanie w tym zakresie.
Książka dla każdego, kto chce poznać wiele ciekawych informacji i sposobów działania instytucji finansowych. Nie każdy zna się na tematach opisywanych w książce, bo nie oszukujmy się, nie są to tematy proste, ale już samo przeczytanie tej książki, da czytelnikowi jakiekolwiek pojęcie o tym, czym są m.in. polisolokaty, czy na co zwracać uwagę przy zaciąganiu kredytu. W...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłabiutka książka. Ciągłe gadanie nt banków, polisolokat i kredytów frankowych. Wydaje się że autor wielokrotnie powtarza te same informacje. Nudaaa.
Słabiutka książka. Ciągłe gadanie nt banków, polisolokat i kredytów frankowych. Wydaje się że autor wielokrotnie powtarza te same informacje. Nudaaa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTematyka niewątpliwie ciekawa, odsłania kulisy instytucji bankowych i ich pracowników. Niemniej jednak mam wrażenie jakoby informacje w niej zawarte często się powtarzały - spokojnie by można było ją skrócić o połowę a nie straciła by zupełnie na wartości.
Tematyka niewątpliwie ciekawa, odsłania kulisy instytucji bankowych i ich pracowników. Niemniej jednak mam wrażenie jakoby informacje w niej zawarte często się powtarzały - spokojnie by można było ją skrócić o połowę a nie straciła by zupełnie na wartości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, że momentami trochę za bardzo "poszatkowana" i powtarzalna to daję ocenę "bardzo dobra" bo forma jest bardzo przystępna, a ja szczerze uważam, że gdyby teraz każda dorosła osoba mieszkająca w Polsce ją przeczytała i chwilkę przemyślała, to wszystkim nam żyło by się znacznie lepiej.
Mimo, że momentami trochę za bardzo "poszatkowana" i powtarzalna to daję ocenę "bardzo dobra" bo forma jest bardzo przystępna, a ja szczerze uważam, że gdyby teraz każda dorosła osoba mieszkająca w Polsce ją przeczytała i chwilkę przemyślała, to wszystkim nam żyło by się znacznie lepiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCenię sobie reportaże Autora za Miejsce po Imperium. Ta książka jest całkiem ciekawa i warto po nią sięgnąć. Po latach od kryzysu bankowego, niby wszystko wydaje się oczywiste, ale... jednak nie. I może po tej lekturze będziemy bardziej uważni podejmując decyzję dotyczące finansów.
Warto :)
Cenię sobie reportaże Autora za Miejsce po Imperium. Ta książka jest całkiem ciekawa i warto po nią sięgnąć. Po latach od kryzysu bankowego, niby wszystko wydaje się oczywiste, ale... jednak nie. I może po tej lekturze będziemy bardziej uważni podejmując decyzję dotyczące finansów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto :)
Cóż świat zmierza ku przepaści a ta książka jest tylko jednym z wielu przykładów zaspokajania najprymitywniejszych ludzkich żądź....na końcu tej drogi jest taki Gates i reszta tej hołoty
Cóż świat zmierza ku przepaści a ta książka jest tylko jednym z wielu przykładów zaspokajania najprymitywniejszych ludzkich żądź....na końcu tej drogi jest taki Gates i reszta tej hołoty
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze opowiedziana historia!
Dobrze opowiedziana historia!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRECENZJA W 5 ZDANIACH:
Książka dobra, a nawet bardzo dobra, i, jak zauważyli inni - napisana ku przestrodze. Widać, że w późniejszych książkach styl autora się polepszył, jak również jego umiejętność zestawiania ze sobą rozmów, ale i tak znakomicie oddaje uczucie "bankowości od zaplecza" i pokazuje realia biznesu. Jak pozostałe jego reportaże, książka stara się być bezstronna i obiektywna, choć wydaje się pokazywać jedną stronę medalu bardziej, niż drugą. Ale nie zmienia to faktu, że czyta się świetnie, szybko, chłonąc kolejne rozmowy. I na pewno zmusza do stworzenia sobie łatki w głowie: czytaj każdą umowę!
RECENZJA W 5 ZDANIACH:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dobra, a nawet bardzo dobra, i, jak zauważyli inni - napisana ku przestrodze. Widać, że w późniejszych książkach styl autora się polepszył, jak również jego umiejętność zestawiania ze sobą rozmów, ale i tak znakomicie oddaje uczucie "bankowości od zaplecza" i pokazuje realia biznesu. Jak pozostałe jego reportaże, książka stara się być...
Ciekawy reportaż. Autor skupia się głównie na firmach pośredniczących w sprzedaży produktów finansowych i doradcach finansowych inwestycyjnych, bankach, funduszach inwestycyjnych i usługach ubezpieczeniowych. Opisuje jak nieuczciwie działały wspomniane powyżej firmy i jakich nieuczciwych praktyk stosowały. Nie ze wszystkimi wypowiedziami się zgodzę (w jednej z nich pracownik banku stwierdza, że faktoring to badziew, w dodatku drogi, a to nie do końca prawda). Do części się przychylam (frankowicze sami sobie założyli pętlę na szyję). To o czym piszę autor sam przechodziłem. 13 lat temu pewien doradca finansowy z OF namówił mnie (wtedy byłem jeszcze młody i głupi) do zainwestowania w fundusze Noble. Straciłem relatywnie nie dużo ale zamroziłem kapitał na kilka lat. Aktualnie sam zajmuję się doradztwem ubezpieczeniowym (jestem licencjonowanym brokerem specjalizującym się w ubezpieczeniu należności handlowych) i nie wyobrażam sobie podobnego działania. Uczciwość, przejrzystość i merytoryka to podstawa naszego fachu. Myślę, że osoby z branży finansowej raczej nie będą zaskoczone tym co opisano w tej książce. Dla reszty osób to może być ciekawa dawka informacji tym bardziej, że książkę się szybko czyta. Choć moim zdaniem słownik pojęć powinien być na początku książki. Dla laika czytającego finansowe pojęcia byłoby łatwiej zrozumieć intencję książki i autora. Polecam
Ciekawy reportaż. Autor skupia się głównie na firmach pośredniczących w sprzedaży produktów finansowych i doradcach finansowych inwestycyjnych, bankach, funduszach inwestycyjnych i usługach ubezpieczeniowych. Opisuje jak nieuczciwie działały wspomniane powyżej firmy i jakich nieuczciwych praktyk stosowały. Nie ze wszystkimi wypowiedziami się zgodzę (w jednej z nich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo przypadła mi do gustu. Przerażająca szczerość i prawda. Miłe uczucie, że udało się trochę nieświadomie od tego uratować. Jest w tym lekka optymistyczna strona i pewna doza poczucia, że można tego uniknąć. Ale trzeba myśleć, analizować i szukać odpowiedzi w różnych źródłach. Tylko tak może się udać, zachować trochę zdrowego rozsądku i bezpieczeństwa dla siebie i swoich najbliższych. Książka warta przeczytania.
Książka bardzo przypadła mi do gustu. Przerażająca szczerość i prawda. Miłe uczucie, że udało się trochę nieświadomie od tego uratować. Jest w tym lekka optymistyczna strona i pewna doza poczucia, że można tego uniknąć. Ale trzeba myśleć, analizować i szukać odpowiedzi w różnych źródłach. Tylko tak może się udać, zachować trochę zdrowego rozsądku i bezpieczeństwa dla siebie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOcena "może być", dobrze i szybko się to czyta, ale to jest na zasadzie taniej sensacji. Temat nie jest mi obcy, może dlatego nie było dla mnie nic odkrywczego, jednak kilka ciekawostek było. Można przeczytać. Książka jest napompowana, puste strony między rozdziałami, ogromne marginesy, byle tylko zwiększyć liczbę stron.
Ocena "może być", dobrze i szybko się to czyta, ale to jest na zasadzie taniej sensacji. Temat nie jest mi obcy, może dlatego nie było dla mnie nic odkrywczego, jednak kilka ciekawostek było. Można przeczytać. Książka jest napompowana, puste strony między rozdziałami, ogromne marginesy, byle tylko zwiększyć liczbę stron.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMechanizmy i sposoby naciągania i tak naprawdę okradania ludzi przez banki czy inne instytucje finansowe nie były dla mnie tajemnicą. Jednak skala tego zjawiska przedstawiona w książce mnie zaskoczyła. Warto przeczytać!
Mechanizmy i sposoby naciągania i tak naprawdę okradania ludzi przez banki czy inne instytucje finansowe nie były dla mnie tajemnicą. Jednak skala tego zjawiska przedstawiona w książce mnie zaskoczyła. Warto przeczytać!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze napisany reportaż, pokazujący jak od środka wygląda wszystko, ale niestety za wiele nie możemy zrobić z tą wiedzą bo jak walczyć z systemem, który jest dużo większy ?
Dobrze napisany reportaż, pokazujący jak od środka wygląda wszystko, ale niestety za wiele nie możemy zrobić z tą wiedzą bo jak walczyć z systemem, który jest dużo większy ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to