Wróć na stronę książki

Oceny książki Strażnik Testamentu

Średnia ocen
6,0 / 10
174 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1136
1035

Na półkach:

Eric Van Lustbader, amerykański autor thrillerów (i nie tylko), za zgodą spadkobierców Roberta Ludluma, kontynuował pisanie powieści z cyklu o Jasonie Bournie. Ludlum napisał ich bodajże z pięć, Lustbader – jedenaście, na przykład: Dziedzictwo Bourne'a, Zemsta Bourne'a, Inicjatywa Bourne'a. Zauroczony przygodami Jasona Bourne'a w naturalny sposób odkryłem Lustbadera. Początkowo bardzo mi się jego powieści podobały, ale z czasem wydawały mi się coraz bardziej przesadzone i wydumane, ale czy to warsztat pisarski Lustbadera się zmieniał, czy może ja z upływem czasu trochę bardziej krytycznie oceniałam powieści (nie tylko tego autora) – tego to już nie wiem.
„Strażnik testamentu” został wydany w 2006 roku pod tytułem „The Testament” i jest to pierwszy tom z cyklu „The Testament Novels”.

Średniowiecze. Dobro walczy ze złem, to znaczy gnostyccy obserwanci (Gnostic Observant – członkowie grupy wyznaniowej, opowiadający się za ścisłym przestrzeganiem reguł sformułowanych przez założyciela) zmagają się z rycerzami zakonu św. Klemensa, który to zakon jest karzącą ręką zdeprawowanego Watykanu. Obserwanci zostali zdradzenie, większość zginęła, ale tajemniczą skrzynię z ich skarbami nielicznym ocalałym udało się ukryć.
W całej powieści o tę właśnie skrzynię chodzi, a dokładnie, to o jej zawartość. Obserwanci, wywodzący się od św. Franciszka, przechowują w niej testament Jezusa, eliksir do wskrzeszania zmarłych i leczący śmiertelne rany, ale też – jakbyśmy to dzisiaj nazwali – teczki na wszystkich znaczących ludzi na świecie. Wśród gnostyckich obserwantów zwykle tylko jedna lub dwie osoby wiedzą, co jest w skrzyni i gdzie została ona ukryta: Klucznik i magister regens.

Czasy współczesne. Rycerze św. Klemensa, Saint-Clemens, nadal wściekle atakują (spiski, zabójstwa, zdrady) gnostyckich obserwantów i z wielką determinacją poszukują skrzyni – papież jest umierający, a pewnym klikom w Watykanie byłby jeszcze potrzebny.

Dexter Shaw, aktualny Klucznik (stanowisko magistra regens od dłuższego czasu wakuje), ginie w kawiarni w wyniku wybuchu gazu i to chwilę po spotkaniu z synem.
Braverman Shaw, zwany zwykle Bravo, nie do końca świadomy działalności ojca musi nagle porzucić swój świat i dotychczasowe spokojne życie doradcy kapitałowego, i kontynuować misję ojca, to jest walkę Dobra ze Złem w interesie całej ludzkości. Musi też zidentyfikować zdrajcę wśród swoich.

Przemoc, zdrady, kłamstwa, intrygi, zabójstwa, pościgi szybkimi autami, strzelaniny, walki na sztylety, tajemnice historycznych miast i zabytków, ukryte artefakty w starych kościołach, szyfry, labirynty i zagadki, to właśnie fabuła tej powieści, która często przypomina historyczno-sensacyjne thrillery Dana Browna.

Może i „Strażnik testamentu” byłby bardzo dobrą powieścią i na pewno robiłby kolosalne wrażenie ze trzydzieści lat temu. Dziś ta powieść wydaje mi się zbyt pokomplikowana i jednak nieco naiwna.

Eric Van Lustbader, amerykański autor thrillerów (i nie tylko), za zgodą spadkobierców Roberta Ludluma, kontynuował pisanie powieści z cyklu o Jasonie Bournie. Ludlum napisał ich bodajże z pięć, Lustbader – jedenaście, na przykład: Dziedzictwo Bourne'a, Zemsta Bourne'a, Inicjatywa Bourne'a. Zauroczony przygodami Jasona Bourne'a w naturalny sposób odkryłem Lustbadera....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1414
959

Na półkach: ,

Fajnie zapowiadająca się powieść przechodzi w trakcie czytania w skomplikowany i zagmatwany seans . Wiadomo , że dobry pomysł to zalążek dobrej powieści , niestety autor tak zaczął motać postaciami , że w pewnym momencie nie wiadomo kto jest tu ten dobry , a kto zły . Po autorze od kontynuacji Bournea wymagam więcej .

Fajnie zapowiadająca się powieść przechodzi w trakcie czytania w skomplikowany i zagmatwany seans . Wiadomo , że dobry pomysł to zalążek dobrej powieści , niestety autor tak zaczął motać postaciami , że w pewnym momencie nie wiadomo kto jest tu ten dobry , a kto zły . Po autorze od kontynuacji Bournea wymagam więcej .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
152
75

Na półkach:

Ta książka trafiła do mnie w odpowiednim czasie.
Podsumuję mój zachwyt cytatem "co bardziej sprzyja naturalnemu porządkowi rzeczy, prawda czy percepcja?". Bardzo fajna sensacja. Zakończenie jak dla mnie nie do przewidzenia. Dużo lepsza fabuła niż Kod Leonarda.

Ta książka trafiła do mnie w odpowiednim czasie.
Podsumuję mój zachwyt cytatem "co bardziej sprzyja naturalnemu porządkowi rzeczy, prawda czy percepcja?". Bardzo fajna sensacja. Zakończenie jak dla mnie nie do przewidzenia. Dużo lepsza fabuła niż Kod Leonarda.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to