Za dużo o chorobach, poza tym wiele zupełnie niepotrzebnych powtórzeń - przez co wzrosła bez sensu objętość książki, a do tego nieporęczny format i w efekcie powstała ciężka, niepraktyczna, kwadratowa cegła. Zawiodłem się strasznie na tym dziele.
Generalnie Beata Pawlikowska w swej literackiej twórczości za bardzo poszła na ilość, na czym zdecydowanie traci jakość.
Za dużo o chorobach, poza tym wiele zupełnie niepotrzebnych powtórzeń - przez co wzrosła bez sensu objętość książki, a do tego nieporęczny format i w efekcie powstała ciężka, niepraktyczna, kwadratowa cegła. Zawiodłem się strasznie na tym dziele.
Generalnie Beata Pawlikowska w swej literackiej twórczości za bardzo poszła na ilość, na czym zdecydowanie traci jakość.
Jak na taką podróżniczkę liczyłem że ma coś więcej do powiedzenia ? Książka jest "lekko" naciągana ?Nie chodziło o jakość a o ilość ! Początek jest dosyć interesujący ,mówi kilka rzeczy pożytecznych i przydatnych .Następna część książki może chyba każdego zniechęcić do podróżowania ?Bo autorka pospisywała sobie czym możesz się zarazić ,co może cię ugryźć i od czego możesz umrzeć ! Po co to i komu ? Końcówka też jest nawet ciekawa ,kilka porad i przygód autorki .Zdjęcia są nie ciekawe ! Ogólnie szału nie ma ! ;)
Jak na taką podróżniczkę liczyłem że ma coś więcej do powiedzenia ? Książka jest "lekko" naciągana ?Nie chodziło o jakość a o ilość ! Początek jest dosyć interesujący ,mówi kilka rzeczy pożytecznych i przydatnych .Następna część książki może chyba każdego zniechęcić do podróżowania ?Bo autorka pospisywała sobie czym możesz się zarazić ,co może cię ugryźć i od czego możesz...
Poradnik dotyczący sposobów na podróżowanie, ale raczej nie skierowany do osób chcących spędzić większość wycieczki w hotelach (czyli bardziej dla podróżników, niż typowych turystów). Sporo ciekawych porad, chociaż zdarzają się także mniej wartościowe. Rozdział o chorobach i innych paskudztwach tropikalnych może lekko nastraszyć. Całość bardzo ładnie wydana, ozdobiona zdjęciami, ale część z nich widziałam już w innych publikacjach pani Beaty.
Poradnik dotyczący sposobów na podróżowanie, ale raczej nie skierowany do osób chcących spędzić większość wycieczki w hotelach (czyli bardziej dla podróżników, niż typowych turystów). Sporo ciekawych porad, chociaż zdarzają się także mniej wartościowe. Rozdział o chorobach i innych paskudztwach tropikalnych może lekko nastraszyć. Całość bardzo ładnie wydana, ozdobiona...
Nuuuuda. Jak można napisać tak nudną książkę podróżniczą?? To było moje pierwsze ale i ostatnie podejście do książek Pani Beaty. Odrzuciłem dość drażniące mnie osobiście zachowanie Pani Pawlikowskiej. Bez skutecznie. Powinna się skupić na podróżowaniu, nie pisaniu. Widać że to nie jej działka. I cóż z tego że ładnie wydana. A szkoda.
Nuuuuda. Jak można napisać tak nudną książkę podróżniczą?? To było moje pierwsze ale i ostatnie podejście do książek Pani Beaty. Odrzuciłem dość drażniące mnie osobiście zachowanie Pani Pawlikowskiej. Bez skutecznie. Powinna się skupić na podróżowaniu, nie pisaniu. Widać że to nie jej działka. I cóż z tego że ładnie wydana. A szkoda.
Szału nie ma. Fajnie opisane choroby tropikalne i za to mega plus. Cała reszta bez szału. Chociaż dla kogoś kto nie podróżuje i wybiera się w pierwszą podróż życia może być cenna wskazówką.
Szału nie ma. Fajnie opisane choroby tropikalne i za to mega plus. Cała reszta bez szału. Chociaż dla kogoś kto nie podróżuje i wybiera się w pierwszą podróż życia może być cenna wskazówką.
Książka Beaty Pawlikowskiej – jak większość książek wydanych przez National Geographic jest pięknie wydana. Kredowy papier, piękne ilustracje – jest co do oglądania. Jest również i trochę do czytania. Obawiałam się trochę lektury, ale czytanie tej książki było dla mnie przyjemnością. Nawet część poświęconą chorobom tropikalnym - napisana jest prostym, zrozumiałym językiem. No, może trochę się przestraszyłam tych różnych chorób tropikalnych. Niemal niemożliwe jest uniknięcie ugryzienia przez komara, czy picie czystej, sterylnej wody – nie mówiąc o kąpieli. Na wiele tropikalnych chorób nie ma szczepionek.
Książka składa się z kilku części:
- Część pierwsza – Blondynka w podróży
- Część druga – Przygotowania
- Część trzecia – Samoloty
- Część czwarta – Choroby tropikalne
- Część piąta – Woda
- Część szósta – Te co skaczą i fruwają i nam życie zatruwają
- Część siódma – Blondynka w podróży
W książce jest wiele rad dla podróżnych wybierających się do egzotycznych krajów. Począwszy od tego, na co zwrócić uwagę kupując bilet samolotowy, gdzie spakować najważniejsze dokumenty, jak dbać o bagaż po to jak zachować się będąc na miejscu.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, ze nie można fotografować kenijskiej flagi, modlącego się muzułmanina, muzułmańskiej kobiety, czy Indianina. Wielu Indian wierzy, że zdjęcie kradnie część duszy. Dlatego przed zrobieniem zdjęcia warto zapytać o zgodę.
Jest wiele rad, jak zachować się będąc na miejscu – o lokalnych potrawach, środkach transportu, o kupowaniu i targowaniu się. W krajach muzułmańskich posiłek należy spożywać prawa ręką, w większości krajów wypada ubierać się czysto i schludnie. Warto znać podstawowe zwroty w lokalnym języku. A uniwersalne słowa „thank you”, czy „please” mogą okazać się przydatne.
Jeden krótki rozdział poświęcony jest świątyniom. Nie tylko chrześcijańskim. Niepotrzebny? Sama widziałam gimnazjalistów żujących gumę tuż przed przyjęciem sakramentu bierzmowania, czy dojrzałą kobietę w spódniczce ledwie przykrywającej pupę.
Warto jest też zastanowić się nad kupnem pamiątki z egzotycznej wyprawy. Nie każdy produkt można wwieść do Polski. Niektóre można, ale…
Z Kolumbii Beata Pawlikowska przywiozła mąkę. Potem doszło do zabawnego spotkania z polskimi celnikami na lotnisku.
Książka ma jedną wadę. Zbyt dużo powtórzeń. Niektóre partie tekstu celowo wydrukowane są dwukrotnie. Chyba w celu podkreślenia pewnych kwestii – użyto do tego kolorowej i innej czcionki.
Uważam to za niepotrzebne marnowanie papieru. Dobrej jakości papieru. Gdyby nie te powtórzenia książka byłaby trochę chudsza.
Książka Beaty Pawlikowskiej – jak większość książek wydanych przez National Geographic jest pięknie wydana. Kredowy papier, piękne ilustracje – jest co do oglądania. Jest również i trochę do czytania. Obawiałam się trochę lektury, ale czytanie tej książki było dla mnie przyjemnością. Nawet część poświęconą chorobom tropikalnym - napisana jest prostym, zrozumiałym...
Nigdy bym się nie spodziewała, że poradnik o podróżowaniu może skupiać się głównie na tym, jakich chorób można się nabawić w podróży. To może być nieco nudne dla osób, które chcą czytać o przygodach. Mimo wszystko jest to skarbnicą wiedzy o chorobach i ich historii, które także mogą być ciekawe.
Czytanie o chorobach tropikalnych i nie tylko to ponad połowa książki, ale warto o nich wiedzieć. Zaś porady dotyczące samego podróżowania są bardzo ciekawe i myślę, że każdy znajdzie jakąś poradę dla siebie. Chociażby na co może przydać się worek na śmieci w podróży....
Nigdy bym się nie spodziewała, że poradnik o podróżowaniu może skupiać się głównie na tym, jakich chorób można się nabawić w podróży. To może być nieco nudne dla osób, które chcą czytać o przygodach. Mimo wszystko jest to skarbnicą wiedzy o chorobach i ich historii, które także mogą być ciekawe.
Czytanie o chorobach tropikalnych i nie tylko to ponad połowa książki, ale...
W swoim życiu przeczytałam niewiele książek o podróżach. Może dlatego, iż nigdy nie miałam możliwości podróżowania na drugi koniec świata. Jednak z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam książki Wojciecha Cejrowskiego i od tej pory każdą inną książkę podróżniczą porównuję z powieściami tego pana. Nie inaczej było z "Poradnikiem Globtrotera czyli Blondynką w podróży".
Na początku powiem, iż panią Beatę bardzo lubię i cenię - może dlatego, iż to kobieta, tak jak ja, a mimo to nie marudzi, nie narzeka, a zwiedza świat - i to raczej ten świat dziki, niebezpieczny. Lubię jej radiowe audycje, a nawet barwę głosu na płycie z kursem językowym. Dlatego też sięgając po książkę Pawlikowskiej, miałam zamiar uchwycić kawałek tamtego niedostępnego, tajemniczego dla mnie świata. Jednak po przeczytaniu książki mam mieszane uczucia.
Po pierwsze, zgodnie z tytułem, jest to poradnik dla globtrotera. Niewiele więc jest tu opowieści z samych wypraw. Pewnie nie powinno mnie to dziwić i obszerniejsze opisy przygód znajdę w innych pozycjach autorki. Cała książka ma stanowić zbiór porad dla osób planujących wyprawę poważniejszą niż wycieczka do osiedlowego sklepu. Z pewnością wiele porad przyda się przyszłym podróżnikom, zwłaszcza że prawie wszystkie rozwiązania pani Beata praktykowała na własnej skórze. Jednak dziwi mnie układ, formuła książki - obok zwyczajnego tekstu, niektóre części książki napisane są jeszcze raz inną, czerwoną czcionką. Domyślam się, iż są one traktowane jako szczególnie warte uwagi, dlatego też są tak wyraźnie zaakcentowane. Jest ich jednak całkiem sporo, czytając je, tak naprawdę czytamy książkę dwa razy. Myślę, że gdyby usunąć te części tekstu, objętość książki zmniejszyłaby się niemal o połowę, a mimo to, tekstu byłoby tyle samo. Osobiście polecam pomijanie tekstu napisanego czerwoną czcionką - uwierzcie mi, te same zdania znajdują się w "normalnym" tekście. Jednak moja uwaga powinna zapewne odnosić się nie do autorki, a ludzi odpowiedzialnych za opracowanie wyglądu i kształtu książki. Innym minusem są błędy w numeracji stron - autorka bardzo często odsyła czytelnika do innych stron, na których zostały opisane podobne zagadnienia - niestety, numery stron są niewłaściwe.
Zdaję sobie sprawę, iż książka miała być poradnikiem, jednak w moim odczuciu, Pawlikowska zbyt dużo miejsca poświęciła opisom chorób. Lwią część "Poradnika Globtrotera" zajmuje przedstawienie chorób tropikalnych. Uwaga - nie jest to jednak pobieżne opisanie niebezpieczeństw, jakie mogą spotkać nas w Amazonii czy Afryce - autorka bardzo dokładnie charakteryzuje każdą z czterdziestu trzech (!) chorób. Przyznam szczerze, iż podczas lektury często zdarzało mi się "wyłączać umysł", ponieważ czytanie o chorobach podobnych do siebie (wybaczcie, ale lekarzem nie jestem) było po prostu nudne. Czułam się trochę tak, jakbym czytała książkę medyczną, nie podróżniczą. Oczywiście, Pawlikowska dodaje w "Poradniku Globtrotera" uwagi i ciekawe informacje od siebie (na przykład historia o Mary Mallon), jednak jest ich niewiele.
Oprócz rozdziału o chorobach, w książce znajdziemy rozdziały dotyczące sposobu pakowania, zachowania bezpieczeństwa czy kultury. Są one interesujące, a co więcej - z pewnością przydadzą się tym, którzy w najbliższym czasie będą mieli do czynienia z obcą kulturą.
Podsumowując, "Poradnik Globtrotera czyli Blondynka w podróży" na pewno jest poradnikiem i nie ma na celu przywoływania miliona historii z podróżniczego życia Beaty Pawlikowskiej. Mimo to, warto sięgnąć po tę pozycję, choćby z ciekawości - szybko się czyta, a jej lektura daje też możliwość zaimponowania znajomym wiedzą dotyczącą chorób tropikalnych :)
W swoim życiu przeczytałam niewiele książek o podróżach. Może dlatego, iż nigdy nie miałam możliwości podróżowania na drugi koniec świata. Jednak z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam książki Wojciecha Cejrowskiego i od tej pory każdą inną książkę podróżniczą porównuję z powieściami tego pana. Nie inaczej było z "Poradnikiem Globtrotera czyli Blondynką w podróży".
Na...
Zapomniałam już, żeby nie czytać książek pani Pawlikowskiej, bo chyba nie ma drugiego takiego autora, którego sposób pisania tak by mnie denerwował. Każde zdanie pani Pawlikowskiej wydaje mi się przepełnione jej poczuciem wyższości i doświadczenia. "Kiedy byłam w Amazonii", "kiedy leciałam samolotem", "kiedy spotkałam kogoś tam", "Byłam w Kambodży już naście razy", wszystko w tej durnej pierwszej osobie, co daje mi irytujące wrażenie, że jest to raczej opowieść o jej "cudownych" przeżyciach, niż jakikolwiek poradnik. Czasem pisze o rzeczach tak banalnych, że aż w tyłku ściska. Ogółem jednak nie da się ukryć, że pani Pawlikowska ma doświadczenie w podróżowaniu i wiele rzeczy wypróbowała i przeżyła na własnej skórze.
Przede wszystkim jednak sugerowałabym natychmiastową zmianę tytułu tej książki, ponieważ bardziej mi pasuje "Poradnik dla człowieka, który ma dużo kasy na profesjonalną odzież i chce pojechać do egzotycznych krajów, gdzie ma 90% szans na zachorowanie na którąś z tropikalnych chorób oraz musi zdobywać pitną wodę i uważać na owady i inne szkodniki", niż "Poradnik globtrotera". I muszę wbić sobie do głowy, że więcej książek pani Pawlikowskiej czytać nie chcę i kropka.
Zapomniałam już, żeby nie czytać książek pani Pawlikowskiej, bo chyba nie ma drugiego takiego autora, którego sposób pisania tak by mnie denerwował. Każde zdanie pani Pawlikowskiej wydaje mi się przepełnione jej poczuciem wyższości i doświadczenia. "Kiedy byłam w Amazonii", "kiedy leciałam samolotem", "kiedy spotkałam kogoś tam", "Byłam w Kambodży już naście razy", wszystko...
Ciekawy poradnik, przeczytałem jakoś do 100 strony, ponieważ za dużo tych chorób tropikalnych jest. A narazie nigdzie nie wyjeżdżam. Przeczytam całość tuż przed wyjazdem.
Ciekawy poradnik, przeczytałem jakoś do 100 strony, ponieważ za dużo tych chorób tropikalnych jest. A narazie nigdzie nie wyjeżdżam. Przeczytam całość tuż przed wyjazdem.
Zlepek różnych opowieści Beaty Pawlikowskiej, dotyczących jej podróży. Z tej książki można sie wiele dowiedzieć, jak się spakować, nawet na zwykłe wakacje, jak uniknąć kardzieży i gdzie i jakie grożą nam choroby. Polecam wszystkim, nawet tym którzy nie lubią książek podróżniczych.
Zlepek różnych opowieści Beaty Pawlikowskiej, dotyczących jej podróży. Z tej książki można sie wiele dowiedzieć, jak się spakować, nawet na zwykłe wakacje, jak uniknąć kardzieży i gdzie i jakie grożą nam choroby. Polecam wszystkim, nawet tym którzy nie lubią książek podróżniczych.
Oj, słabo.
Niby fajnie wydana, obiecująca na pierwszy rzut oka, ale...
Ale zawartość, to rzeczy w większości oczywiste.
Nie tylko oczywiste dla 'doświadczonych podróżników' ale i dla większości, którzy byli kiedyś w harcerstwie czy gdziekolwiek podróżowali samodzielnie.
OK, chciałem mieć kompleksowo, to mam. Ale jest to zdecydowanie poradnik dla _kandydatów_ na globtroterów. I to powinno znaleźć się w tytule.
Ja liczyłem na mocny rozdział nt chorób tropikalnych. Niby jest, ale nie ma gwarancji, że autorka się na tym rzeczywiście zna.
Ani żadnego nazwiska lekarza konsultanta, ani nawet wykazu bibliografii - nie podano.
A przy okazji - w rozdziale o moskitach autorka pisze sporo o repelentach.
I przez cała stronę mamy wykład nt DEET, i że środki, które zawierają DEET mimo, że skuteczne, to są do tego stopnia żrące, że rozpuszczają plastik, że lepiej ich nie używać na gołą skórę, nie wdychać, po użyciu myć ręce itd.
Wniosek?
"Dlatego, jesli możesz, stosuj środki niezawierające DEET ani innych chemicznych toksyn."
Po czym, na następnej stronie autorka opisując bezpieczne repelenty konstatuje, że są nieskuteczne i wymskuje się jej, że uzywa OFFa (choc akurat OFF ma w skladzie DEET).
Pomieszanie z poplątaniem.
Żeby było trudniej - autorka nie uprzedza, że na opakowaniach repelentów ich producenci/dytrybutorzy i tak nie podają składu.
Dodatkowo - ale to już oczywiście nie wina autorki - książka jest źle złożona. Nie zgadza się numeracja stron. Irytujące, bo autorka ma zwyczaj odsyłania czytelnika do innych stron w tej książce. I to nie działa - trzeba szukać poprzez indeks i to na szczęście działa.
Oj, słabo.
Niby fajnie wydana, obiecująca na pierwszy rzut oka, ale...
Ale zawartość, to rzeczy w większości oczywiste.
Nie tylko oczywiste dla 'doświadczonych podróżników' ale i dla większości, którzy byli kiedyś w harcerstwie czy gdziekolwiek podróżowali samodzielnie.
OK, chciałem mieć kompleksowo, to mam. Ale jest to zdecydowanie poradnik dla _kandydatów_ na...
Porażka! Wielka nieużyteczna cegła! Nie wiem czy istnieje sens pisania poradnika dla Globtrotera bo jaki sens w jednej książce opisywać jak przygotować się do wyprawy na biegun i do lasu deszczowego. Jak dla mnie lepiej kupić książkę o konkretnym państwie/krainie geograficznej które nas interesuje.
Poza tym to co wszystkim rzuciło się w oczy to choroby tropikalne! Przecież to poradnik dla podróżników, a nie podręcznik medyczny!!! Jeżeli chcemy uniknąć wszystkich tropikalnych chorób to siedźmy w domu!
Pewnie parę ciekawych porad jest zawartych w tej księdze, ale gdyby te cenne porady opublikować to powstałaby książka o 100stronach...
Uważam, że to najgorsza pozycja autorki, przez którą straciła w moich oczach.
Porażka! Wielka nieużyteczna cegła! Nie wiem czy istnieje sens pisania poradnika dla Globtrotera bo jaki sens w jednej książce opisywać jak przygotować się do wyprawy na biegun i do lasu deszczowego. Jak dla mnie lepiej kupić książkę o konkretnym państwie/krainie geograficznej które nas interesuje.
Poza tym to co wszystkim rzuciło się w oczy to choroby tropikalne! Przecież...
Wg mnie super mini - przewodnik dla turystów, zwłaszcza przyszłych turystów. Autorka w sposób przystępny, zwięzły radzi jak przygotować się do podróży, jak wyposażyć apteczkę, siebie - ubranie, ekwipunek; co robić w razie zachorowania, jak się ustrzec przed chorobami, nawet złodziejami, zapoznaje z różnymi zwyczajami w różnych miejscach świata. Polecam.
Wg mnie super mini - przewodnik dla turystów, zwłaszcza przyszłych turystów. Autorka w sposób przystępny, zwięzły radzi jak przygotować się do podróży, jak wyposażyć apteczkę, siebie - ubranie, ekwipunek; co robić w razie zachorowania, jak się ustrzec przed chorobami, nawet złodziejami, zapoznaje z różnymi zwyczajami w różnych miejscach świata. Polecam.
Mnóstwo praktycznych porad, trochę za dużo o chorobach tropikalnych, ale mogą kiedyś być użyteczne. Napisana świetnym językiem, z humorem, niezbędnik każdego podróżnika.
Mnóstwo praktycznych porad, trochę za dużo o chorobach tropikalnych, ale mogą kiedyś być użyteczne. Napisana świetnym językiem, z humorem, niezbędnik każdego podróżnika.
Pomysł na książkę na pewno ciekawy, ale za bardzo przeradza się w poradnik medyczny dotyczący chorób tropikalnych. Pewne szczegóły spokojnie można było ominąć. Książka mnie zawiodła.
Pomysł na książkę na pewno ciekawy, ale za bardzo przeradza się w poradnik medyczny dotyczący chorób tropikalnych. Pewne szczegóły spokojnie można było ominąć. Książka mnie zawiodła.
Jak dla mnie trochę za dużo banałów. Ale przeczytać można. Ładnie wydana i bogato ilustrowana.
Jak dla mnie trochę za dużo banałów. Ale przeczytać można. Ładnie wydana i bogato ilustrowana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa dużo o chorobach, poza tym wiele zupełnie niepotrzebnych powtórzeń - przez co wzrosła bez sensu objętość książki, a do tego nieporęczny format i w efekcie powstała ciężka, niepraktyczna, kwadratowa cegła. Zawiodłem się strasznie na tym dziele.
Generalnie Beata Pawlikowska w swej literackiej twórczości za bardzo poszła na ilość, na czym zdecydowanie traci jakość.
Za dużo o chorobach, poza tym wiele zupełnie niepotrzebnych powtórzeń - przez co wzrosła bez sensu objętość książki, a do tego nieporęczny format i w efekcie powstała ciężka, niepraktyczna, kwadratowa cegła. Zawiodłem się strasznie na tym dziele.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGeneralnie Beata Pawlikowska w swej literackiej twórczości za bardzo poszła na ilość, na czym zdecydowanie traci jakość.
W książce znalazłam dużo niezbędnych porad, jeśli ktoś się wybiera do Ameryki Południowej śmiało może sięgnąć po tę pozycję i sporo się dowiedzieć.
W książce znalazłam dużo niezbędnych porad, jeśli ktoś się wybiera do Ameryki Południowej śmiało może sięgnąć po tę pozycję i sporo się dowiedzieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo praktyczne porady.
Bardzo praktyczne porady.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na taką podróżniczkę liczyłem że ma coś więcej do powiedzenia ? Książka jest "lekko" naciągana ?Nie chodziło o jakość a o ilość ! Początek jest dosyć interesujący ,mówi kilka rzeczy pożytecznych i przydatnych .Następna część książki może chyba każdego zniechęcić do podróżowania ?Bo autorka pospisywała sobie czym możesz się zarazić ,co może cię ugryźć i od czego możesz umrzeć ! Po co to i komu ? Końcówka też jest nawet ciekawa ,kilka porad i przygód autorki .Zdjęcia są nie ciekawe ! Ogólnie szału nie ma ! ;)
Jak na taką podróżniczkę liczyłem że ma coś więcej do powiedzenia ? Książka jest "lekko" naciągana ?Nie chodziło o jakość a o ilość ! Początek jest dosyć interesujący ,mówi kilka rzeczy pożytecznych i przydatnych .Następna część książki może chyba każdego zniechęcić do podróżowania ?Bo autorka pospisywała sobie czym możesz się zarazić ,co może cię ugryźć i od czego możesz...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015
2015
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoradnik dotyczący sposobów na podróżowanie, ale raczej nie skierowany do osób chcących spędzić większość wycieczki w hotelach (czyli bardziej dla podróżników, niż typowych turystów). Sporo ciekawych porad, chociaż zdarzają się także mniej wartościowe. Rozdział o chorobach i innych paskudztwach tropikalnych może lekko nastraszyć. Całość bardzo ładnie wydana, ozdobiona zdjęciami, ale część z nich widziałam już w innych publikacjach pani Beaty.
Poradnik dotyczący sposobów na podróżowanie, ale raczej nie skierowany do osób chcących spędzić większość wycieczki w hotelach (czyli bardziej dla podróżników, niż typowych turystów). Sporo ciekawych porad, chociaż zdarzają się także mniej wartościowe. Rozdział o chorobach i innych paskudztwach tropikalnych może lekko nastraszyć. Całość bardzo ładnie wydana, ozdobiona...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNuuuuda. Jak można napisać tak nudną książkę podróżniczą?? To było moje pierwsze ale i ostatnie podejście do książek Pani Beaty. Odrzuciłem dość drażniące mnie osobiście zachowanie Pani Pawlikowskiej. Bez skutecznie. Powinna się skupić na podróżowaniu, nie pisaniu. Widać że to nie jej działka. I cóż z tego że ładnie wydana. A szkoda.
Nuuuuda. Jak można napisać tak nudną książkę podróżniczą?? To było moje pierwsze ale i ostatnie podejście do książek Pani Beaty. Odrzuciłem dość drażniące mnie osobiście zachowanie Pani Pawlikowskiej. Bez skutecznie. Powinna się skupić na podróżowaniu, nie pisaniu. Widać że to nie jej działka. I cóż z tego że ładnie wydana. A szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzału nie ma. Fajnie opisane choroby tropikalne i za to mega plus. Cała reszta bez szału. Chociaż dla kogoś kto nie podróżuje i wybiera się w pierwszą podróż życia może być cenna wskazówką.
Szału nie ma. Fajnie opisane choroby tropikalne i za to mega plus. Cała reszta bez szału. Chociaż dla kogoś kto nie podróżuje i wybiera się w pierwszą podróż życia może być cenna wskazówką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę się zawiodłam stylem pisania. Za to na plus rewelacyjne rysunki w tekście:D
Trochę się zawiodłam stylem pisania. Za to na plus rewelacyjne rysunki w tekście:D
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKorzystam z niej do dzisisja
Korzystam z niej do dzisisja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Beaty Pawlikowskiej – jak większość książek wydanych przez National Geographic jest pięknie wydana. Kredowy papier, piękne ilustracje – jest co do oglądania. Jest również i trochę do czytania. Obawiałam się trochę lektury, ale czytanie tej książki było dla mnie przyjemnością. Nawet część poświęconą chorobom tropikalnym - napisana jest prostym, zrozumiałym językiem. No, może trochę się przestraszyłam tych różnych chorób tropikalnych. Niemal niemożliwe jest uniknięcie ugryzienia przez komara, czy picie czystej, sterylnej wody – nie mówiąc o kąpieli. Na wiele tropikalnych chorób nie ma szczepionek.
Książka składa się z kilku części:
- Część pierwsza – Blondynka w podróży
- Część druga – Przygotowania
- Część trzecia – Samoloty
- Część czwarta – Choroby tropikalne
- Część piąta – Woda
- Część szósta – Te co skaczą i fruwają i nam życie zatruwają
- Część siódma – Blondynka w podróży
W książce jest wiele rad dla podróżnych wybierających się do egzotycznych krajów. Począwszy od tego, na co zwrócić uwagę kupując bilet samolotowy, gdzie spakować najważniejsze dokumenty, jak dbać o bagaż po to jak zachować się będąc na miejscu.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, ze nie można fotografować kenijskiej flagi, modlącego się muzułmanina, muzułmańskiej kobiety, czy Indianina. Wielu Indian wierzy, że zdjęcie kradnie część duszy. Dlatego przed zrobieniem zdjęcia warto zapytać o zgodę.
Jest wiele rad, jak zachować się będąc na miejscu – o lokalnych potrawach, środkach transportu, o kupowaniu i targowaniu się. W krajach muzułmańskich posiłek należy spożywać prawa ręką, w większości krajów wypada ubierać się czysto i schludnie. Warto znać podstawowe zwroty w lokalnym języku. A uniwersalne słowa „thank you”, czy „please” mogą okazać się przydatne.
Jeden krótki rozdział poświęcony jest świątyniom. Nie tylko chrześcijańskim. Niepotrzebny? Sama widziałam gimnazjalistów żujących gumę tuż przed przyjęciem sakramentu bierzmowania, czy dojrzałą kobietę w spódniczce ledwie przykrywającej pupę.
Warto jest też zastanowić się nad kupnem pamiątki z egzotycznej wyprawy. Nie każdy produkt można wwieść do Polski. Niektóre można, ale…
Z Kolumbii Beata Pawlikowska przywiozła mąkę. Potem doszło do zabawnego spotkania z polskimi celnikami na lotnisku.
Książka ma jedną wadę. Zbyt dużo powtórzeń. Niektóre partie tekstu celowo wydrukowane są dwukrotnie. Chyba w celu podkreślenia pewnych kwestii – użyto do tego kolorowej i innej czcionki.
Uważam to za niepotrzebne marnowanie papieru. Dobrej jakości papieru. Gdyby nie te powtórzenia książka byłaby trochę chudsza.
Książka Beaty Pawlikowskiej – jak większość książek wydanych przez National Geographic jest pięknie wydana. Kredowy papier, piękne ilustracje – jest co do oglądania. Jest również i trochę do czytania. Obawiałam się trochę lektury, ale czytanie tej książki było dla mnie przyjemnością. Nawet część poświęconą chorobom tropikalnym - napisana jest prostym, zrozumiałym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, jeśli się jedzie w nieznaną podróż. Zawiera ciekawe informacje - i przydatne ;)
Dobra, jeśli się jedzie w nieznaną podróż. Zawiera ciekawe informacje - i przydatne ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy bym się nie spodziewała, że poradnik o podróżowaniu może skupiać się głównie na tym, jakich chorób można się nabawić w podróży. To może być nieco nudne dla osób, które chcą czytać o przygodach. Mimo wszystko jest to skarbnicą wiedzy o chorobach i ich historii, które także mogą być ciekawe.
Czytanie o chorobach tropikalnych i nie tylko to ponad połowa książki, ale warto o nich wiedzieć. Zaś porady dotyczące samego podróżowania są bardzo ciekawe i myślę, że każdy znajdzie jakąś poradę dla siebie. Chociażby na co może przydać się worek na śmieci w podróży....
Nigdy bym się nie spodziewała, że poradnik o podróżowaniu może skupiać się głównie na tym, jakich chorób można się nabawić w podróży. To może być nieco nudne dla osób, które chcą czytać o przygodach. Mimo wszystko jest to skarbnicą wiedzy o chorobach i ich historii, które także mogą być ciekawe.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie o chorobach tropikalnych i nie tylko to ponad połowa książki, ale...
W swoim życiu przeczytałam niewiele książek o podróżach. Może dlatego, iż nigdy nie miałam możliwości podróżowania na drugi koniec świata. Jednak z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam książki Wojciecha Cejrowskiego i od tej pory każdą inną książkę podróżniczą porównuję z powieściami tego pana. Nie inaczej było z "Poradnikiem Globtrotera czyli Blondynką w podróży".
Na początku powiem, iż panią Beatę bardzo lubię i cenię - może dlatego, iż to kobieta, tak jak ja, a mimo to nie marudzi, nie narzeka, a zwiedza świat - i to raczej ten świat dziki, niebezpieczny. Lubię jej radiowe audycje, a nawet barwę głosu na płycie z kursem językowym. Dlatego też sięgając po książkę Pawlikowskiej, miałam zamiar uchwycić kawałek tamtego niedostępnego, tajemniczego dla mnie świata. Jednak po przeczytaniu książki mam mieszane uczucia.
Po pierwsze, zgodnie z tytułem, jest to poradnik dla globtrotera. Niewiele więc jest tu opowieści z samych wypraw. Pewnie nie powinno mnie to dziwić i obszerniejsze opisy przygód znajdę w innych pozycjach autorki. Cała książka ma stanowić zbiór porad dla osób planujących wyprawę poważniejszą niż wycieczka do osiedlowego sklepu. Z pewnością wiele porad przyda się przyszłym podróżnikom, zwłaszcza że prawie wszystkie rozwiązania pani Beata praktykowała na własnej skórze. Jednak dziwi mnie układ, formuła książki - obok zwyczajnego tekstu, niektóre części książki napisane są jeszcze raz inną, czerwoną czcionką. Domyślam się, iż są one traktowane jako szczególnie warte uwagi, dlatego też są tak wyraźnie zaakcentowane. Jest ich jednak całkiem sporo, czytając je, tak naprawdę czytamy książkę dwa razy. Myślę, że gdyby usunąć te części tekstu, objętość książki zmniejszyłaby się niemal o połowę, a mimo to, tekstu byłoby tyle samo. Osobiście polecam pomijanie tekstu napisanego czerwoną czcionką - uwierzcie mi, te same zdania znajdują się w "normalnym" tekście. Jednak moja uwaga powinna zapewne odnosić się nie do autorki, a ludzi odpowiedzialnych za opracowanie wyglądu i kształtu książki. Innym minusem są błędy w numeracji stron - autorka bardzo często odsyła czytelnika do innych stron, na których zostały opisane podobne zagadnienia - niestety, numery stron są niewłaściwe.
Zdaję sobie sprawę, iż książka miała być poradnikiem, jednak w moim odczuciu, Pawlikowska zbyt dużo miejsca poświęciła opisom chorób. Lwią część "Poradnika Globtrotera" zajmuje przedstawienie chorób tropikalnych. Uwaga - nie jest to jednak pobieżne opisanie niebezpieczeństw, jakie mogą spotkać nas w Amazonii czy Afryce - autorka bardzo dokładnie charakteryzuje każdą z czterdziestu trzech (!) chorób. Przyznam szczerze, iż podczas lektury często zdarzało mi się "wyłączać umysł", ponieważ czytanie o chorobach podobnych do siebie (wybaczcie, ale lekarzem nie jestem) było po prostu nudne. Czułam się trochę tak, jakbym czytała książkę medyczną, nie podróżniczą. Oczywiście, Pawlikowska dodaje w "Poradniku Globtrotera" uwagi i ciekawe informacje od siebie (na przykład historia o Mary Mallon), jednak jest ich niewiele.
Oprócz rozdziału o chorobach, w książce znajdziemy rozdziały dotyczące sposobu pakowania, zachowania bezpieczeństwa czy kultury. Są one interesujące, a co więcej - z pewnością przydadzą się tym, którzy w najbliższym czasie będą mieli do czynienia z obcą kulturą.
Podsumowując, "Poradnik Globtrotera czyli Blondynka w podróży" na pewno jest poradnikiem i nie ma na celu przywoływania miliona historii z podróżniczego życia Beaty Pawlikowskiej. Mimo to, warto sięgnąć po tę pozycję, choćby z ciekawości - szybko się czyta, a jej lektura daje też możliwość zaimponowania znajomym wiedzą dotyczącą chorób tropikalnych :)
W swoim życiu przeczytałam niewiele książek o podróżach. Może dlatego, iż nigdy nie miałam możliwości podróżowania na drugi koniec świata. Jednak z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam książki Wojciecha Cejrowskiego i od tej pory każdą inną książkę podróżniczą porównuję z powieściami tego pana. Nie inaczej było z "Poradnikiem Globtrotera czyli Blondynką w podróży".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa...
bez rewelacji, wiele wątków powtarza się m.in. z "Blondynka na safari", z tego powodu troszkę wiało nudą.
bez rewelacji, wiele wątków powtarza się m.in. z "Blondynka na safari", z tego powodu troszkę wiało nudą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapomniałam już, żeby nie czytać książek pani Pawlikowskiej, bo chyba nie ma drugiego takiego autora, którego sposób pisania tak by mnie denerwował. Każde zdanie pani Pawlikowskiej wydaje mi się przepełnione jej poczuciem wyższości i doświadczenia. "Kiedy byłam w Amazonii", "kiedy leciałam samolotem", "kiedy spotkałam kogoś tam", "Byłam w Kambodży już naście razy", wszystko w tej durnej pierwszej osobie, co daje mi irytujące wrażenie, że jest to raczej opowieść o jej "cudownych" przeżyciach, niż jakikolwiek poradnik. Czasem pisze o rzeczach tak banalnych, że aż w tyłku ściska. Ogółem jednak nie da się ukryć, że pani Pawlikowska ma doświadczenie w podróżowaniu i wiele rzeczy wypróbowała i przeżyła na własnej skórze.
Przede wszystkim jednak sugerowałabym natychmiastową zmianę tytułu tej książki, ponieważ bardziej mi pasuje "Poradnik dla człowieka, który ma dużo kasy na profesjonalną odzież i chce pojechać do egzotycznych krajów, gdzie ma 90% szans na zachorowanie na którąś z tropikalnych chorób oraz musi zdobywać pitną wodę i uważać na owady i inne szkodniki", niż "Poradnik globtrotera". I muszę wbić sobie do głowy, że więcej książek pani Pawlikowskiej czytać nie chcę i kropka.
Zapomniałam już, żeby nie czytać książek pani Pawlikowskiej, bo chyba nie ma drugiego takiego autora, którego sposób pisania tak by mnie denerwował. Każde zdanie pani Pawlikowskiej wydaje mi się przepełnione jej poczuciem wyższości i doświadczenia. "Kiedy byłam w Amazonii", "kiedy leciałam samolotem", "kiedy spotkałam kogoś tam", "Byłam w Kambodży już naście razy", wszystko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy poradnik, przeczytałem jakoś do 100 strony, ponieważ za dużo tych chorób tropikalnych jest. A narazie nigdzie nie wyjeżdżam. Przeczytam całość tuż przed wyjazdem.
Ciekawy poradnik, przeczytałem jakoś do 100 strony, ponieważ za dużo tych chorób tropikalnych jest. A narazie nigdzie nie wyjeżdżam. Przeczytam całość tuż przed wyjazdem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZlepek różnych opowieści Beaty Pawlikowskiej, dotyczących jej podróży. Z tej książki można sie wiele dowiedzieć, jak się spakować, nawet na zwykłe wakacje, jak uniknąć kardzieży i gdzie i jakie grożą nam choroby. Polecam wszystkim, nawet tym którzy nie lubią książek podróżniczych.
Zlepek różnych opowieści Beaty Pawlikowskiej, dotyczących jej podróży. Z tej książki można sie wiele dowiedzieć, jak się spakować, nawet na zwykłe wakacje, jak uniknąć kardzieży i gdzie i jakie grożą nam choroby. Polecam wszystkim, nawet tym którzy nie lubią książek podróżniczych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj, słabo.
Niby fajnie wydana, obiecująca na pierwszy rzut oka, ale...
Ale zawartość, to rzeczy w większości oczywiste.
Nie tylko oczywiste dla 'doświadczonych podróżników' ale i dla większości, którzy byli kiedyś w harcerstwie czy gdziekolwiek podróżowali samodzielnie.
OK, chciałem mieć kompleksowo, to mam. Ale jest to zdecydowanie poradnik dla _kandydatów_ na globtroterów. I to powinno znaleźć się w tytule.
Ja liczyłem na mocny rozdział nt chorób tropikalnych. Niby jest, ale nie ma gwarancji, że autorka się na tym rzeczywiście zna.
Ani żadnego nazwiska lekarza konsultanta, ani nawet wykazu bibliografii - nie podano.
A przy okazji - w rozdziale o moskitach autorka pisze sporo o repelentach.
I przez cała stronę mamy wykład nt DEET, i że środki, które zawierają DEET mimo, że skuteczne, to są do tego stopnia żrące, że rozpuszczają plastik, że lepiej ich nie używać na gołą skórę, nie wdychać, po użyciu myć ręce itd.
Wniosek?
"Dlatego, jesli możesz, stosuj środki niezawierające DEET ani innych chemicznych toksyn."
Po czym, na następnej stronie autorka opisując bezpieczne repelenty konstatuje, że są nieskuteczne i wymskuje się jej, że uzywa OFFa (choc akurat OFF ma w skladzie DEET).
Pomieszanie z poplątaniem.
Żeby było trudniej - autorka nie uprzedza, że na opakowaniach repelentów ich producenci/dytrybutorzy i tak nie podają składu.
Dodatkowo - ale to już oczywiście nie wina autorki - książka jest źle złożona. Nie zgadza się numeracja stron. Irytujące, bo autorka ma zwyczaj odsyłania czytelnika do innych stron w tej książce. I to nie działa - trzeba szukać poprzez indeks i to na szczęście działa.
Oj, słabo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby fajnie wydana, obiecująca na pierwszy rzut oka, ale...
Ale zawartość, to rzeczy w większości oczywiste.
Nie tylko oczywiste dla 'doświadczonych podróżników' ale i dla większości, którzy byli kiedyś w harcerstwie czy gdziekolwiek podróżowali samodzielnie.
OK, chciałem mieć kompleksowo, to mam. Ale jest to zdecydowanie poradnik dla _kandydatów_ na...
Książka Pani Beaty jest nie tylko do przeczytania ale do odkrywania :)
Polecam wszystkim globtroterom;)
Książka Pani Beaty jest nie tylko do przeczytania ale do odkrywania :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam wszystkim globtroterom;)
Porażka! Wielka nieużyteczna cegła! Nie wiem czy istnieje sens pisania poradnika dla Globtrotera bo jaki sens w jednej książce opisywać jak przygotować się do wyprawy na biegun i do lasu deszczowego. Jak dla mnie lepiej kupić książkę o konkretnym państwie/krainie geograficznej które nas interesuje.
Poza tym to co wszystkim rzuciło się w oczy to choroby tropikalne! Przecież to poradnik dla podróżników, a nie podręcznik medyczny!!! Jeżeli chcemy uniknąć wszystkich tropikalnych chorób to siedźmy w domu!
Pewnie parę ciekawych porad jest zawartych w tej księdze, ale gdyby te cenne porady opublikować to powstałaby książka o 100stronach...
Uważam, że to najgorsza pozycja autorki, przez którą straciła w moich oczach.
Porażka! Wielka nieużyteczna cegła! Nie wiem czy istnieje sens pisania poradnika dla Globtrotera bo jaki sens w jednej książce opisywać jak przygotować się do wyprawy na biegun i do lasu deszczowego. Jak dla mnie lepiej kupić książkę o konkretnym państwie/krainie geograficznej które nas interesuje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoza tym to co wszystkim rzuciło się w oczy to choroby tropikalne! Przecież...
Wg mnie super mini - przewodnik dla turystów, zwłaszcza przyszłych turystów. Autorka w sposób przystępny, zwięzły radzi jak przygotować się do podróży, jak wyposażyć apteczkę, siebie - ubranie, ekwipunek; co robić w razie zachorowania, jak się ustrzec przed chorobami, nawet złodziejami, zapoznaje z różnymi zwyczajami w różnych miejscach świata. Polecam.
Wg mnie super mini - przewodnik dla turystów, zwłaszcza przyszłych turystów. Autorka w sposób przystępny, zwięzły radzi jak przygotować się do podróży, jak wyposażyć apteczkę, siebie - ubranie, ekwipunek; co robić w razie zachorowania, jak się ustrzec przed chorobami, nawet złodziejami, zapoznaje z różnymi zwyczajami w różnych miejscach świata. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo ciekawa choć trochę za dużo chorób tropikalnych
Książka bardzo ciekawa choć trochę za dużo chorób tropikalnych
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnóstwo praktycznych porad, trochę za dużo o chorobach tropikalnych, ale mogą kiedyś być użyteczne. Napisana świetnym językiem, z humorem, niezbędnik każdego podróżnika.
Mnóstwo praktycznych porad, trochę za dużo o chorobach tropikalnych, ale mogą kiedyś być użyteczne. Napisana świetnym językiem, z humorem, niezbędnik każdego podróżnika.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKonkretne porady o tym, w jaki sposób należy przygotować się do wyprawy, bardzo wartościowa.
Konkretne porady o tym, w jaki sposób należy przygotować się do wyprawy, bardzo wartościowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na książkę na pewno ciekawy, ale za bardzo przeradza się w poradnik medyczny dotyczący chorób tropikalnych. Pewne szczegóły spokojnie można było ominąć. Książka mnie zawiodła.
Pomysł na książkę na pewno ciekawy, ale za bardzo przeradza się w poradnik medyczny dotyczący chorób tropikalnych. Pewne szczegóły spokojnie można było ominąć. Książka mnie zawiodła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to