„Korzystaj z nocy” autorstwa Pana Deana Koontza, to właśnie tę książkę mam na myśli. Kolejny z wielkich autorów skupiających się na literaturze grozy. Przez wielu stawiany na piedestale obok legend takich jak King czy Masterton. Z pewnością zasługuje na to by być chwalonym i uwielbianym. Dobrym tego przykładem jest powieść ze zdjęcia.
Zdecydowanie jest to jedna z tych książek gdzie fabuła wciąga. Opowiada o człowieku od urodzenia dotkniętym rzadką wadą genetyczną przez, którą musi unikać światła. Jego sprzymierzeńcem jest ciemność i wyłącznie wtedy wychodzi z domu. W trakcie jednej z nocnych wędrówek odkrywa mroczną tajemnice spokojnego miasteczka, które zamieszkuje. Okazuje się iż zostaje porwany niewinny chłopiec i zostaje uwięziony w miejscu gdzie niegdyś przeprowadzano eksperymenty genetyczne. Nasz bohater wyrusza mu z pomocą.
W powieści Pan Koontz łączy thriller, horror i science fiction, podejmując temat manipulacji genetycznych, tajnych eksperymentów i moralnych dylematów nauki. Całość czyta się bardzo przyjemnie, opisy dodają fabule kolorytu, a przedstawione postacie charakteryzują się wyrazistą.
Jest to druga część opowiadająca o przygodach Christophera, dotkniętego aberracją chromosomową. Pierwsza nosi tytuł „Zabójca strachu”.
„Korzystaj z nocy” autorstwa Pana Deana Koontza, to właśnie tę książkę mam na myśli. Kolejny z wielkich autorów skupiających się na literaturze grozy. Przez wielu stawiany na piedestale obok legend takich jak King czy Masterton. Z pewnością zasługuje na to by być chwalonym i uwielbianym. Dobrym tego przykładem jest powieść ze zdjęcia.
Koontz to jeden z moich ulubionych pisarzy. Czytałem jego książki mając kilkanaście lat. Teraz czasami sięgam po jego książki których nie czytałem. Tym razem pełny zawód. Tak słaba jak „Inwazja”, czy „Twoje serce należy do mnie”.
Plusy:
- fabuła, coś co mnie zawsze interesowało, eksperymenty genetyczne;
- próby poprawiania natury najczęściej kończą się fiaskiem;
- uzmysławia nam jak wiele tajemnic jest skrywanych pod płaszczykiem doświadczeń dla tzw. dobra ludzkości;
- dobrze wykreowany bohater Chris Snow i jego nocne życie spowodowane wadą genetyczną;
- oryginalnie przedstawione funkcjonowanie magicznego pociągu, wehikułu czasu;
- dobrze wykreowane portrety psychologiczne bohaterów;
- dość dobre zakończenie.
Minusy:
- fabuła zbyt obszerna, akcja wlecze się jak flaki z olejem;
- przewidywalna, schematyczna, nie nadążałem za fantazją autora;
- jakiś wątek wtrącony znienacka, nie ma później dalszego rozwinięcia, zapycha tylko fabułę i wprowadza zamieszanie;
- zastanawiam się czy to na pewno napisał Koontz.
Ogółem książka przeciętna.
Koontz to jeden z moich ulubionych pisarzy. Czytałem jego książki mając kilkanaście lat. Teraz czasami sięgam po jego książki których nie czytałem. Tym razem pełny zawód. Tak słaba jak „Inwazja”, czy „Twoje serce należy do mnie”.
Plusy:
- fabuła, coś co mnie zawsze interesowało, eksperymenty genetyczne;
- próby poprawiania natury najczęściej kończą się fiaskiem;
-...
Uwielbiam Koontza jednak tej książki nie doczytałam do końca. Już na samym początku wydawała mi się nudna, jednak stwierdziłam, że się rozkręci. Niestety, nic się nie zmieniło, a ja czytając się męczyłam, w końcu odłożyłam na bok... Może kiedyś dokończę, jednak obecnie nie mam na to ochoty.
Uwielbiam Koontza jednak tej książki nie doczytałam do końca. Już na samym początku wydawała mi się nudna, jednak stwierdziłam, że się rozkręci. Niestety, nic się nie zmieniło, a ja czytając się męczyłam, w końcu odłożyłam na bok... Może kiedyś dokończę, jednak obecnie nie mam na to ochoty.
Narracja wprowadzająca fantastyczny klimat, główny bohater, którego nie da się nie lubić, cudownie ukazane więzi między bohaterami, a nade wszystko niesamowity temat i jego rozwiązanie.
Narracja wprowadzająca fantastyczny klimat, główny bohater, którego nie da się nie lubić, cudownie ukazane więzi między bohaterami, a nade wszystko niesamowity temat i jego rozwiązanie.
Zdecydowanie najlepsza książka Koontza - świetne rozwinięcie wątków z pierwszego tomu cyklu, powrót tych samych, wyjątkowych, świetnie napisanych postaci, klimat miasteczka Moonlight Bay. Motyw inteligentnych zwierząt nawet ciekawszy niż w "Opiekunach" i wyraźniejszy niż w pierwszym tomie. Ciągły dreszcz strachu, zero seksu. Czego chcieć więcej?
Zdecydowanie najlepsza książka Koontza - świetne rozwinięcie wątków z pierwszego tomu cyklu, powrót tych samych, wyjątkowych, świetnie napisanych postaci, klimat miasteczka Moonlight Bay. Motyw inteligentnych zwierząt nawet ciekawszy niż w "Opiekunach" i wyraźniejszy niż w pierwszym tomie. Ciągły dreszcz strachu, zero seksu. Czego chcieć więcej?
Niesamowita sceneria – kilkoro przyjaciół przemierza nocą Fort Wyvern, porzuconą bazę wojskową, w której przeprowadzano eksperymenty naukowe z piekła rodem. Co naprawdę kryje się jeszcze we wnętrznościach fortu, będą oni musieli przekonać się razem i będzie to bardzo mroczna przygoda.
Sympatię ludzi główny bohater i zarazem narrator, Chris Snow. Dotknięty rzadką chorobą genetyczną, która nie pozwala mu normalnie funkcjonować w świetle dnia. A jednak ta odmienność nadaje mu cech szlachetnych. W czytelniku wzbudza on zaufanie. I gdy wyrusza on na wyprawę w ciemność w towarzystwie super inteligentnego psa Orsona, jesteśmy po jego stronie.
Naprawdę dobry thriller.
Niesamowita sceneria – kilkoro przyjaciół przemierza nocą Fort Wyvern, porzuconą bazę wojskową, w której przeprowadzano eksperymenty naukowe z piekła rodem. Co naprawdę kryje się jeszcze we wnętrznościach fortu, będą oni musieli przekonać się razem i będzie to bardzo mroczna przygoda.
Sympatię ludzi główny bohater i zarazem narrator, Chris Snow. Dotknięty rzadką chorobą...
Akcja wlecze się niemiłosiernie. Temat ciekawy, ale opisany w tak obszerny sposób, że było mi ciężko dobrnąć do ostatniej strony. Poza tym Autor trochę za bardzo rozwinął skrzydła fantazji.
Akcja wlecze się niemiłosiernie. Temat ciekawy, ale opisany w tak obszerny sposób, że było mi ciężko dobrnąć do ostatniej strony. Poza tym Autor trochę za bardzo rozwinął skrzydła fantazji.
Wystawić oceny nie mogę, ponieważ nie podołałam. Wracałam do książki kilkakrotnie i za każdym razem niemalże rzucałam w kąt z bezsilnej złości.
Przez pierwszych sto stron mamy tylko powtórzenia z części pierwszej. Absolutnie nic się nie dzieje. Jeśli pisać kontynuację, to po co powtarzać wszystko, co czytelnik już wie? A jeśli kolejne części łączyć ma tylko osoba bohatera, to czy naprawdę trzeba nam znać historię jego życia w najdrobniejszych szczegółach?
Strata czasu i pieniędzy!
Wystawić oceny nie mogę, ponieważ nie podołałam. Wracałam do książki kilkakrotnie i za każdym razem niemalże rzucałam w kąt z bezsilnej złości.
Przez pierwszych sto stron mamy tylko powtórzenia z części pierwszej. Absolutnie nic się nie dzieje. Jeśli pisać kontynuację, to po co powtarzać wszystko, co czytelnik już wie? A jeśli kolejne części łączyć ma tylko osoba bohatera,...
Początek książki ciekawy, wciągający i bez problemu można pochłonąć 150 stron za jednym razem. Od momentu jak pojawił się wątek s-f, to już raczej ją męczyłem niż czytałem.
Początek książki ciekawy, wciągający i bez problemu można pochłonąć 150 stron za jednym razem. Od momentu jak pojawił się wątek s-f, to już raczej ją męczyłem niż czytałem.
Im dalej w las, tym gorzej.
Czyta się (na początku) z bardzo dużą przyjemnością i masz ci los! - trafia się na pierwszy nieudany wątek/sytuację, której autor nie jest w stanie obronić - ale to nic! Nic się nie stało! Czytelnik uśmiecha się sam do siebie i brnie dalej przewracając kartki. Lecz... przy czwartym, siódmym, n-tym motywie/dygresji, nie jest już czytelnikowi do śmiechu... Im bliżej końca, tym mniejsza nadzieja na to, że autor wybroni się, że w jakiś magiczny sposób nagle ogarnie tę wielowątkową opowieść. Niestety tak się nie dzieje. Za dużo tutaj wszystkiego. Gdyby zrezygnować z połowy nierozwiniętych pomysłów, byłoby może rewelacyjnie - a tymczasem jest tylko przyzwoicie i poprawnie.
Im dalej w las, tym gorzej.
Czyta się (na początku) z bardzo dużą przyjemnością i masz ci los! - trafia się na pierwszy nieudany wątek/sytuację, której autor nie jest w stanie obronić - ale to nic! Nic się nie stało! Czytelnik uśmiecha się sam do siebie i brnie dalej przewracając kartki. Lecz... przy czwartym, siódmym, n-tym motywie/dygresji, nie jest już czytelnikowi do...
Druga część przygód Chrisa Snowa ma podobny klimat jak część pierwsza jednak autor zamiast kontynuować wątek z części pierwszej traktuje go trochę po macoszemu. Drugi eksperyment w tym samym miejscu,skutkujący końcem świata to trochę za wiele. Mimo to miło było wrócić do znajomych z Monlight Bay. Początek odrobinę kuleje, potem lepiej. Mam nadzieję, że Koontz napisze trzecią część cyklu.
Druga część przygód Chrisa Snowa ma podobny klimat jak część pierwsza jednak autor zamiast kontynuować wątek z części pierwszej traktuje go trochę po macoszemu. Drugi eksperyment w tym samym miejscu,skutkujący końcem świata to trochę za wiele. Mimo to miło było wrócić do znajomych z Monlight Bay. Początek odrobinę kuleje, potem lepiej. Mam nadzieję, że Koontz napisze...
Książka bardzo fajnie, ciekawie napisana (przynajmniej mnie się podobało)...
Na początku powiewało nieco nudą, lecz oczywiście ze względu na moją naturę nie odłożyłam jej na bok... Czytałam dalej i właśnie wtedy zaczęły dziać się ciekawe, nieco przerażające rzeczy (oczywiście w książce) :D. Na pewno sięgnę po pierwszą część,i oczywiście nie zaprzestanę czytać dzieł tego autora :)
Książka bardzo fajnie, ciekawie napisana (przynajmniej mnie się podobało)...
Na początku powiewało nieco nudą, lecz oczywiście ze względu na moją naturę nie odłożyłam jej na bok... Czytałam dalej i właśnie wtedy zaczęły dziać się ciekawe, nieco przerażające rzeczy (oczywiście w książce) :D. Na pewno sięgnę po pierwszą część,i oczywiście nie zaprzestanę czytać dzieł tego...
Bardzo lubię tę książkę. Pierwsza książka Koontza jaką przeczytałam. Moim zdaniem poetyczne opisy sytuacji po prostu urzekają i wplatają zupełnie nową nutę w gatunek grozy i thrilleru, który reprezentuje Koontz. Ciekawa i nieco melancholijna, warta przeczytania.
Bardzo lubię tę książkę. Pierwsza książka Koontza jaką przeczytałam. Moim zdaniem poetyczne opisy sytuacji po prostu urzekają i wplatają zupełnie nową nutę w gatunek grozy i thrilleru, który reprezentuje Koontz. Ciekawa i nieco melancholijna, warta przeczytania.
Pomysł ciekawy, ale realizacja rozczarowuje. Akcja wlecze się niemiłosiernie. Nie cierpię takiego lania wody. Gdyby to skrócić o połowę, dałoby się przeczytać, a tak to chyba nie dam rady dobrnąć do końca. Szkoda, bo pierwsza książka Koontza, z którą się zetknęłam, "Dom śmierci", przypadła mi do gustu i zamówiłam już trzy następne. Teraz martwię się, co będzie, gdy okażą się podobne do "W mroku nocy". Kasa w błoto?
Pomysł ciekawy, ale realizacja rozczarowuje. Akcja wlecze się niemiłosiernie. Nie cierpię takiego lania wody. Gdyby to skrócić o połowę, dałoby się przeczytać, a tak to chyba nie dam rady dobrnąć do końca. Szkoda, bo pierwsza książka Koontza, z którą się zetknęłam, "Dom śmierci", przypadła mi do gustu i zamówiłam już trzy następne. Teraz martwię się, co będzie, gdy okażą...
Z przykrością stwierdzam, że się zawiodłam... Zbyt "Kingowskie", wydumane, oderwane od rzeczywistości. Nie w moim guście. Ale nie przestanę czytac powieści tego autora. Mimo wszystko.
Z przykrością stwierdzam, że się zawiodłam... Zbyt "Kingowskie", wydumane, oderwane od rzeczywistości. Nie w moim guście. Ale nie przestanę czytac powieści tego autora. Mimo wszystko.
Nie lubię tego pisać, ale znów mam mieszane uczucia.
To moje drugie spotkanie z Koontzem (pierwsze kompletnie nie wypaliło - nawet nie pamiętam, co to była za książka). Autor zaczął w niezłym stylu, pierwsze fragmenty, gdzie główny bohater przemierzał mroczne korytarze w poszukiwaniu zaginionego chłopca, dosłownie wbiły mnie w fotel. Im dalej w głąb treści, tym krótsze stawały się moje seanse z powieścią. Niby chciałem dowiedzieć się, co dalej, ale bez większego przekonania. Wątki Magicznego Pociągu przeplatały się z retrowirusem, jakby Koontz sam nie potrafił zdecydować, czemu nadać większego znaczenia. W rezultacie od środka książki czułem, że opowieść idzie w dwie różne strony, i nawet zakończenie nie spoiło jednego z drugim w zadowalającym mnie stopniu.
Nie lubię tego pisać, ale znów mam mieszane uczucia.
To moje drugie spotkanie z Koontzem (pierwsze kompletnie nie wypaliło - nawet nie pamiętam, co to była za książka). Autor zaczął w niezłym stylu, pierwsze fragmenty, gdzie główny bohater przemierzał mroczne korytarze w poszukiwaniu zaginionego chłopca, dosłownie wbiły mnie w fotel. Im dalej w głąb treści, tym krótsze...
Nie dotarłem do połowy. Mecząca książka, ślamazarna akcja z rozdętą narracją i zbyt wieloma dygresjami. Jeśli dalej się rozkręca, trudno, nie dowiem się tego...
Nie dotarłem do połowy. Mecząca książka, ślamazarna akcja z rozdętą narracją i zbyt wieloma dygresjami. Jeśli dalej się rozkręca, trudno, nie dowiem się tego...
"Pokopana" opowieść. Jedna z gorszych autora - choć na tle innych bardzo dobra. Niestety wiarygodność - nawet kunsztem autora przyprawiona - jest tak źle zbudowana, że czyta się ją z rozczarowaniem. Jak zwykle u Koontza "krwiście" są opisani ludzie - opisy surferów rewelacyjne, ale powieść słabsza.
Gościu - chory, chodzi po nocy (choroba) i odkrywa jakieś tajemnice. Mutacje, agencje rządowe, zmutowane zwierzęta etc. Nie rzuca na kolana ale przeczytać warto
"Pokopana" opowieść. Jedna z gorszych autora - choć na tle innych bardzo dobra. Niestety wiarygodność - nawet kunsztem autora przyprawiona - jest tak źle zbudowana, że czyta się ją z rozczarowaniem. Jak zwykle u Koontza "krwiście" są opisani ludzie - opisy surferów rewelacyjne, ale powieść słabsza.
Gościu - chory, chodzi po nocy (choroba) i odkrywa jakieś tajemnice....
Tej książki nie napisał Dean Koontz – zdecydowanie nie! Wprawdzie jest podpisana jego imieniem i nazwiskiem a także jest kontynuacją przygód Snow’a. Nawet oceny tej książki mogłyby sugerować, że jest wszystko w porządku. Jednak nie jest.
Książka mnie rozczarowała. Nawet nie wspominam już o fabule, która jest niegodna Dean’a. Jest przewidywalna i płytka, przefantazjowana i zbyt liniowa. Postacie wyidealizowane, nieskazitelne i zdecydowanie przejaskrawione. Sam Snow pyszny i niemal zadufany w sobie i swoich zdolnościach (prawie) jasnowidzenia.
Stylistycznie – tragedia!
Mnóstwo powtórzeń, niezbyt trafionych porównań – ba! nawet czasami niezręcznych i wstawionymi w niewłaściwych fragmentach powieści zakłócając atmosferę akcji jak i mocno wykrzywiając skrzętnie budowany nastrój. Sam Snow jako wszechwiedzący narrator tworzy nudną fabułę, zwłaszcza że większość wydarzeń mocno wyprzedza tworząc w ten sposób czytelnicze deja vu.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że to napisał ktoś inny – ktoś gorszy…
Tej książki nie napisał Dean Koontz – zdecydowanie nie! Wprawdzie jest podpisana jego imieniem i nazwiskiem a także jest kontynuacją przygód Snow’a. Nawet oceny tej książki mogłyby sugerować, że jest wszystko w porządku. Jednak nie jest.
Książka mnie rozczarowała. Nawet nie wspominam już o fabule, która jest niegodna Dean’a. Jest przewidywalna i płytka, przefantazjowana i...
Autor świetnie buduje napięcie, trzyma nas w niepewności i tworzy atmosferę tajemnicy. Kolejna część historii z Moonlight Bay. Pojawił się kolejny wątek związany z dawnym fortem, został rozwiązany, za to historia, która zaczęła się już w pierwszej części nadal czeka na rozwiązanie. Będzie kolejna część? :)
Autor świetnie buduje napięcie, trzyma nas w niepewności i tworzy atmosferę tajemnicy. Kolejna część historii z Moonlight Bay. Pojawił się kolejny wątek związany z dawnym fortem, został rozwiązany, za to historia, która zaczęła się już w pierwszej części nadal czeka na rozwiązanie. Będzie kolejna część? :)
Książkę miło się czyta, akcja wartko się toczy, ale... trochę za dużo fantazji - teraźniejszość splata się z przeszłością i przyszłością, pogubić się można.
Książkę miło się czyta, akcja wartko się toczy, ale... trochę za dużo fantazji - teraźniejszość splata się z przeszłością i przyszłością, pogubić się można.
Fabuła tej powieści zawiera zarówno wątki kryminalne (porwanie-tajemnicze zniknięcie dzieci) jak i wątki z pogranicza fantastyki (światy równoległe, ożywienie skalnego kruka, postacie z piekła rodem). Już na samym początku, poprzez porwanie małego Jimmiego Winga oraz opis choroby Christophera Snow, który urodził się z rzadką wadą genetyczną i wiedzie życie w cieniach nocy, zostajemy wprowadzeni w mroczny nastrój.
Najciekawsza część akcji rozgrywa się w Forcie Wyvern, wymarłej bazie, w której przeprowadzano ściśle tajne badania genetyczne oraz realizowano projekt Magiczny pociąg – odpowiednik wehikułu czasu. Mi osobiście najbardziej podobał się opis funkcjonowania właśnie tego projektu. Szczególnie kiedy Chris i Bobby zostają odcięci w sali jajowatej.
Autor pokazuje jak zgubne mogą być skutki ingerencji w naturę.
Chociaż zaprzestano badań, a fort został całkowicie opuszczony przez rodzaj ludzki, pozostały zmutowane stworzenia – obiekty badań, które ponosiły konsekwencje ludzkich błędów oraz rozprzestrzeniający się wirus.
Przerażająca dla mnie była wizja samodestrukcji stworzeń dotkniętych wirusem, oraz przeobrażanie się jednostek ludzkich.
Oczywiście poprzez Orsona i Mungojerrie wskazuje również pozytywne cechy takiego działania.
Autor poprzez postać doktora Randolpha Josephona pokazuje, że nawet geniusz nauki, może okazać się jednostką aspołeczną, prymitywnym zwyrodnialcem. Wysoki współczynnik IQ sprawia, iż jest wyjątkowo trudnym przeciwnikiem.
Momentami męczyły mnie zbyt szczegółowe opisy, a nieco irytowały porównania do postaci z bajek.
Jednak całość jest naprawdę dobra.Jest miłość, przyjaźń, poświęcenie walka o przetrwanie.
Powieść praktycznie nie ma ostatecznego zakończenia. Pojawiający się statek, oraz fakt istnienia doktora Randolpha Josephona wskazuje, iż walka głównych bohaterów nie zakończyła się ostatecznym zwycięstwem.
Polecam.
Fabuła tej powieści zawiera zarówno wątki kryminalne (porwanie-tajemnicze zniknięcie dzieci) jak i wątki z pogranicza fantastyki (światy równoległe, ożywienie skalnego kruka, postacie z piekła rodem). Już na samym początku, poprzez porwanie małego Jimmiego Winga oraz opis choroby Christophera Snow, który urodził się z rzadką wadą genetyczną i wiedzie życie w cieniach...
Nie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Korzystaj z nocy” autorstwa Pana Deana Koontza, to właśnie tę książkę mam na myśli. Kolejny z wielkich autorów skupiających się na literaturze grozy. Przez wielu stawiany na piedestale obok legend takich jak King czy Masterton. Z pewnością zasługuje na to by być chwalonym i uwielbianym. Dobrym tego przykładem jest powieść ze zdjęcia.
Zdecydowanie jest to jedna z tych książek gdzie fabuła wciąga. Opowiada o człowieku od urodzenia dotkniętym rzadką wadą genetyczną przez, którą musi unikać światła. Jego sprzymierzeńcem jest ciemność i wyłącznie wtedy wychodzi z domu. W trakcie jednej z nocnych wędrówek odkrywa mroczną tajemnice spokojnego miasteczka, które zamieszkuje. Okazuje się iż zostaje porwany niewinny chłopiec i zostaje uwięziony w miejscu gdzie niegdyś przeprowadzano eksperymenty genetyczne. Nasz bohater wyrusza mu z pomocą.
W powieści Pan Koontz łączy thriller, horror i science fiction, podejmując temat manipulacji genetycznych, tajnych eksperymentów i moralnych dylematów nauki. Całość czyta się bardzo przyjemnie, opisy dodają fabule kolorytu, a przedstawione postacie charakteryzują się wyrazistą.
Jest to druga część opowiadająca o przygodach Christophera, dotkniętego aberracją chromosomową. Pierwsza nosi tytuł „Zabójca strachu”.
„Korzystaj z nocy” autorstwa Pana Deana Koontza, to właśnie tę książkę mam na myśli. Kolejny z wielkich autorów skupiających się na literaturze grozy. Przez wielu stawiany na piedestale obok legend takich jak King czy Masterton. Z pewnością zasługuje na to by być chwalonym i uwielbianym. Dobrym tego przykładem jest powieść ze zdjęcia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie jest to jedna z tych...
Koontz to jeden z moich ulubionych pisarzy. Czytałem jego książki mając kilkanaście lat. Teraz czasami sięgam po jego książki których nie czytałem. Tym razem pełny zawód. Tak słaba jak „Inwazja”, czy „Twoje serce należy do mnie”.
Plusy:
- fabuła, coś co mnie zawsze interesowało, eksperymenty genetyczne;
- próby poprawiania natury najczęściej kończą się fiaskiem;
- uzmysławia nam jak wiele tajemnic jest skrywanych pod płaszczykiem doświadczeń dla tzw. dobra ludzkości;
- dobrze wykreowany bohater Chris Snow i jego nocne życie spowodowane wadą genetyczną;
- oryginalnie przedstawione funkcjonowanie magicznego pociągu, wehikułu czasu;
- dobrze wykreowane portrety psychologiczne bohaterów;
- dość dobre zakończenie.
Minusy:
- fabuła zbyt obszerna, akcja wlecze się jak flaki z olejem;
- przewidywalna, schematyczna, nie nadążałem za fantazją autora;
- jakiś wątek wtrącony znienacka, nie ma później dalszego rozwinięcia, zapycha tylko fabułę i wprowadza zamieszanie;
- zastanawiam się czy to na pewno napisał Koontz.
Ogółem książka przeciętna.
Koontz to jeden z moich ulubionych pisarzy. Czytałem jego książki mając kilkanaście lat. Teraz czasami sięgam po jego książki których nie czytałem. Tym razem pełny zawód. Tak słaba jak „Inwazja”, czy „Twoje serce należy do mnie”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusy:
- fabuła, coś co mnie zawsze interesowało, eksperymenty genetyczne;
- próby poprawiania natury najczęściej kończą się fiaskiem;
-...
Uwielbiam Koontza jednak tej książki nie doczytałam do końca. Już na samym początku wydawała mi się nudna, jednak stwierdziłam, że się rozkręci. Niestety, nic się nie zmieniło, a ja czytając się męczyłam, w końcu odłożyłam na bok... Może kiedyś dokończę, jednak obecnie nie mam na to ochoty.
Uwielbiam Koontza jednak tej książki nie doczytałam do końca. Już na samym początku wydawała mi się nudna, jednak stwierdziłam, że się rozkręci. Niestety, nic się nie zmieniło, a ja czytając się męczyłam, w końcu odłożyłam na bok... Może kiedyś dokończę, jednak obecnie nie mam na to ochoty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarracja wprowadzająca fantastyczny klimat, główny bohater, którego nie da się nie lubić, cudownie ukazane więzi między bohaterami, a nade wszystko niesamowity temat i jego rozwiązanie.
Narracja wprowadzająca fantastyczny klimat, główny bohater, którego nie da się nie lubić, cudownie ukazane więzi między bohaterami, a nade wszystko niesamowity temat i jego rozwiązanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie najlepsza książka Koontza - świetne rozwinięcie wątków z pierwszego tomu cyklu, powrót tych samych, wyjątkowych, świetnie napisanych postaci, klimat miasteczka Moonlight Bay. Motyw inteligentnych zwierząt nawet ciekawszy niż w "Opiekunach" i wyraźniejszy niż w pierwszym tomie. Ciągły dreszcz strachu, zero seksu. Czego chcieć więcej?
Zdecydowanie najlepsza książka Koontza - świetne rozwinięcie wątków z pierwszego tomu cyklu, powrót tych samych, wyjątkowych, świetnie napisanych postaci, klimat miasteczka Moonlight Bay. Motyw inteligentnych zwierząt nawet ciekawszy niż w "Opiekunach" i wyraźniejszy niż w pierwszym tomie. Ciągły dreszcz strachu, zero seksu. Czego chcieć więcej?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita sceneria – kilkoro przyjaciół przemierza nocą Fort Wyvern, porzuconą bazę wojskową, w której przeprowadzano eksperymenty naukowe z piekła rodem. Co naprawdę kryje się jeszcze we wnętrznościach fortu, będą oni musieli przekonać się razem i będzie to bardzo mroczna przygoda.
Sympatię ludzi główny bohater i zarazem narrator, Chris Snow. Dotknięty rzadką chorobą genetyczną, która nie pozwala mu normalnie funkcjonować w świetle dnia. A jednak ta odmienność nadaje mu cech szlachetnych. W czytelniku wzbudza on zaufanie. I gdy wyrusza on na wyprawę w ciemność w towarzystwie super inteligentnego psa Orsona, jesteśmy po jego stronie.
Naprawdę dobry thriller.
Niesamowita sceneria – kilkoro przyjaciół przemierza nocą Fort Wyvern, porzuconą bazę wojskową, w której przeprowadzano eksperymenty naukowe z piekła rodem. Co naprawdę kryje się jeszcze we wnętrznościach fortu, będą oni musieli przekonać się razem i będzie to bardzo mroczna przygoda.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatię ludzi główny bohater i zarazem narrator, Chris Snow. Dotknięty rzadką chorobą...
Akcja wlecze się niemiłosiernie. Temat ciekawy, ale opisany w tak obszerny sposób, że było mi ciężko dobrnąć do ostatniej strony. Poza tym Autor trochę za bardzo rozwinął skrzydła fantazji.
Akcja wlecze się niemiłosiernie. Temat ciekawy, ale opisany w tak obszerny sposób, że było mi ciężko dobrnąć do ostatniej strony. Poza tym Autor trochę za bardzo rozwinął skrzydła fantazji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWystawić oceny nie mogę, ponieważ nie podołałam. Wracałam do książki kilkakrotnie i za każdym razem niemalże rzucałam w kąt z bezsilnej złości.
Przez pierwszych sto stron mamy tylko powtórzenia z części pierwszej. Absolutnie nic się nie dzieje. Jeśli pisać kontynuację, to po co powtarzać wszystko, co czytelnik już wie? A jeśli kolejne części łączyć ma tylko osoba bohatera, to czy naprawdę trzeba nam znać historię jego życia w najdrobniejszych szczegółach?
Strata czasu i pieniędzy!
Wystawić oceny nie mogę, ponieważ nie podołałam. Wracałam do książki kilkakrotnie i za każdym razem niemalże rzucałam w kąt z bezsilnej złości.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez pierwszych sto stron mamy tylko powtórzenia z części pierwszej. Absolutnie nic się nie dzieje. Jeśli pisać kontynuację, to po co powtarzać wszystko, co czytelnik już wie? A jeśli kolejne części łączyć ma tylko osoba bohatera,...
Delikatna fantastyka, wciągająca i przyjemna książka.
Delikatna fantastyka, wciągająca i przyjemna książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek książki ciekawy, wciągający i bez problemu można pochłonąć 150 stron za jednym razem. Od momentu jak pojawił się wątek s-f, to już raczej ją męczyłem niż czytałem.
Początek książki ciekawy, wciągający i bez problemu można pochłonąć 150 stron za jednym razem. Od momentu jak pojawił się wątek s-f, to już raczej ją męczyłem niż czytałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga część "Moonlight Bay" okazała się być zdecydowanie słabsza od pierwszej. Ciągnęło się to wszystko jak flaki z olejem. Brrr. Nigdy więcej.
Druga część "Moonlight Bay" okazała się być zdecydowanie słabsza od pierwszej. Ciągnęło się to wszystko jak flaki z olejem. Brrr. Nigdy więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIm dalej w las, tym gorzej.
Czyta się (na początku) z bardzo dużą przyjemnością i masz ci los! - trafia się na pierwszy nieudany wątek/sytuację, której autor nie jest w stanie obronić - ale to nic! Nic się nie stało! Czytelnik uśmiecha się sam do siebie i brnie dalej przewracając kartki. Lecz... przy czwartym, siódmym, n-tym motywie/dygresji, nie jest już czytelnikowi do śmiechu... Im bliżej końca, tym mniejsza nadzieja na to, że autor wybroni się, że w jakiś magiczny sposób nagle ogarnie tę wielowątkową opowieść. Niestety tak się nie dzieje. Za dużo tutaj wszystkiego. Gdyby zrezygnować z połowy nierozwiniętych pomysłów, byłoby może rewelacyjnie - a tymczasem jest tylko przyzwoicie i poprawnie.
Im dalej w las, tym gorzej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się (na początku) z bardzo dużą przyjemnością i masz ci los! - trafia się na pierwszy nieudany wątek/sytuację, której autor nie jest w stanie obronić - ale to nic! Nic się nie stało! Czytelnik uśmiecha się sam do siebie i brnie dalej przewracając kartki. Lecz... przy czwartym, siódmym, n-tym motywie/dygresji, nie jest już czytelnikowi do...
Druga część przygód Chrisa Snowa ma podobny klimat jak część pierwsza jednak autor zamiast kontynuować wątek z części pierwszej traktuje go trochę po macoszemu. Drugi eksperyment w tym samym miejscu,skutkujący końcem świata to trochę za wiele. Mimo to miło było wrócić do znajomych z Monlight Bay. Początek odrobinę kuleje, potem lepiej. Mam nadzieję, że Koontz napisze trzecią część cyklu.
Druga część przygód Chrisa Snowa ma podobny klimat jak część pierwsza jednak autor zamiast kontynuować wątek z części pierwszej traktuje go trochę po macoszemu. Drugi eksperyment w tym samym miejscu,skutkujący końcem świata to trochę za wiele. Mimo to miło było wrócić do znajomych z Monlight Bay. Początek odrobinę kuleje, potem lepiej. Mam nadzieję, że Koontz napisze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo fajnie, ciekawie napisana (przynajmniej mnie się podobało)...
Na początku powiewało nieco nudą, lecz oczywiście ze względu na moją naturę nie odłożyłam jej na bok... Czytałam dalej i właśnie wtedy zaczęły dziać się ciekawe, nieco przerażające rzeczy (oczywiście w książce) :D. Na pewno sięgnę po pierwszą część,i oczywiście nie zaprzestanę czytać dzieł tego autora :)
Książka bardzo fajnie, ciekawie napisana (przynajmniej mnie się podobało)...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku powiewało nieco nudą, lecz oczywiście ze względu na moją naturę nie odłożyłam jej na bok... Czytałam dalej i właśnie wtedy zaczęły dziać się ciekawe, nieco przerażające rzeczy (oczywiście w książce) :D. Na pewno sięgnę po pierwszą część,i oczywiście nie zaprzestanę czytać dzieł tego...
Bardzo lubię tę książkę. Pierwsza książka Koontza jaką przeczytałam. Moim zdaniem poetyczne opisy sytuacji po prostu urzekają i wplatają zupełnie nową nutę w gatunek grozy i thrilleru, który reprezentuje Koontz. Ciekawa i nieco melancholijna, warta przeczytania.
Bardzo lubię tę książkę. Pierwsza książka Koontza jaką przeczytałam. Moim zdaniem poetyczne opisy sytuacji po prostu urzekają i wplatają zupełnie nową nutę w gatunek grozy i thrilleru, który reprezentuje Koontz. Ciekawa i nieco melancholijna, warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł ciekawy, ale realizacja rozczarowuje. Akcja wlecze się niemiłosiernie. Nie cierpię takiego lania wody. Gdyby to skrócić o połowę, dałoby się przeczytać, a tak to chyba nie dam rady dobrnąć do końca. Szkoda, bo pierwsza książka Koontza, z którą się zetknęłam, "Dom śmierci", przypadła mi do gustu i zamówiłam już trzy następne. Teraz martwię się, co będzie, gdy okażą się podobne do "W mroku nocy". Kasa w błoto?
Pomysł ciekawy, ale realizacja rozczarowuje. Akcja wlecze się niemiłosiernie. Nie cierpię takiego lania wody. Gdyby to skrócić o połowę, dałoby się przeczytać, a tak to chyba nie dam rady dobrnąć do końca. Szkoda, bo pierwsza książka Koontza, z którą się zetknęłam, "Dom śmierci", przypadła mi do gustu i zamówiłam już trzy następne. Teraz martwię się, co będzie, gdy okażą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ przykrością stwierdzam, że się zawiodłam... Zbyt "Kingowskie", wydumane, oderwane od rzeczywistości. Nie w moim guście. Ale nie przestanę czytac powieści tego autora. Mimo wszystko.
Z przykrością stwierdzam, że się zawiodłam... Zbyt "Kingowskie", wydumane, oderwane od rzeczywistości. Nie w moim guście. Ale nie przestanę czytac powieści tego autora. Mimo wszystko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie lubię tego pisać, ale znów mam mieszane uczucia.
To moje drugie spotkanie z Koontzem (pierwsze kompletnie nie wypaliło - nawet nie pamiętam, co to była za książka). Autor zaczął w niezłym stylu, pierwsze fragmenty, gdzie główny bohater przemierzał mroczne korytarze w poszukiwaniu zaginionego chłopca, dosłownie wbiły mnie w fotel. Im dalej w głąb treści, tym krótsze stawały się moje seanse z powieścią. Niby chciałem dowiedzieć się, co dalej, ale bez większego przekonania. Wątki Magicznego Pociągu przeplatały się z retrowirusem, jakby Koontz sam nie potrafił zdecydować, czemu nadać większego znaczenia. W rezultacie od środka książki czułem, że opowieść idzie w dwie różne strony, i nawet zakończenie nie spoiło jednego z drugim w zadowalającym mnie stopniu.
Nie lubię tego pisać, ale znów mam mieszane uczucia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje drugie spotkanie z Koontzem (pierwsze kompletnie nie wypaliło - nawet nie pamiętam, co to była za książka). Autor zaczął w niezłym stylu, pierwsze fragmenty, gdzie główny bohater przemierzał mroczne korytarze w poszukiwaniu zaginionego chłopca, dosłownie wbiły mnie w fotel. Im dalej w głąb treści, tym krótsze...
Wsiadajcie Magiczny Pociąg właśnie odjeżdża..
Ale czy macie dość odwagi?
Wsiadajcie Magiczny Pociąg właśnie odjeżdża..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle czy macie dość odwagi?
Sequel ,,Zabójcy strachu" utrzymuje poziom pierwszej części. Chris Snow po raz drugi zaskakuje pozytywnie.
Sequel ,,Zabójcy strachu" utrzymuje poziom pierwszej części. Chris Snow po raz drugi zaskakuje pozytywnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todobrze ze Bobi przeżył :) co spowodowało cofnięcie się czasu ?
dobrze ze Bobi przeżył :) co spowodowało cofnięcie się czasu ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dotarłem do połowy. Mecząca książka, ślamazarna akcja z rozdętą narracją i zbyt wieloma dygresjami. Jeśli dalej się rozkręca, trudno, nie dowiem się tego...
Nie dotarłem do połowy. Mecząca książka, ślamazarna akcja z rozdętą narracją i zbyt wieloma dygresjami. Jeśli dalej się rozkręca, trudno, nie dowiem się tego...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pokopana" opowieść. Jedna z gorszych autora - choć na tle innych bardzo dobra. Niestety wiarygodność - nawet kunsztem autora przyprawiona - jest tak źle zbudowana, że czyta się ją z rozczarowaniem. Jak zwykle u Koontza "krwiście" są opisani ludzie - opisy surferów rewelacyjne, ale powieść słabsza.
Gościu - chory, chodzi po nocy (choroba) i odkrywa jakieś tajemnice. Mutacje, agencje rządowe, zmutowane zwierzęta etc. Nie rzuca na kolana ale przeczytać warto
"Pokopana" opowieść. Jedna z gorszych autora - choć na tle innych bardzo dobra. Niestety wiarygodność - nawet kunsztem autora przyprawiona - jest tak źle zbudowana, że czyta się ją z rozczarowaniem. Jak zwykle u Koontza "krwiście" są opisani ludzie - opisy surferów rewelacyjne, ale powieść słabsza.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGościu - chory, chodzi po nocy (choroba) i odkrywa jakieś tajemnice....
Tej książki nie napisał Dean Koontz – zdecydowanie nie! Wprawdzie jest podpisana jego imieniem i nazwiskiem a także jest kontynuacją przygód Snow’a. Nawet oceny tej książki mogłyby sugerować, że jest wszystko w porządku. Jednak nie jest.
Książka mnie rozczarowała. Nawet nie wspominam już o fabule, która jest niegodna Dean’a. Jest przewidywalna i płytka, przefantazjowana i zbyt liniowa. Postacie wyidealizowane, nieskazitelne i zdecydowanie przejaskrawione. Sam Snow pyszny i niemal zadufany w sobie i swoich zdolnościach (prawie) jasnowidzenia.
Stylistycznie – tragedia!
Mnóstwo powtórzeń, niezbyt trafionych porównań – ba! nawet czasami niezręcznych i wstawionymi w niewłaściwych fragmentach powieści zakłócając atmosferę akcji jak i mocno wykrzywiając skrzętnie budowany nastrój. Sam Snow jako wszechwiedzący narrator tworzy nudną fabułę, zwłaszcza że większość wydarzeń mocno wyprzedza tworząc w ten sposób czytelnicze deja vu.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że to napisał ktoś inny – ktoś gorszy…
Tej książki nie napisał Dean Koontz – zdecydowanie nie! Wprawdzie jest podpisana jego imieniem i nazwiskiem a także jest kontynuacją przygód Snow’a. Nawet oceny tej książki mogłyby sugerować, że jest wszystko w porządku. Jednak nie jest.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mnie rozczarowała. Nawet nie wspominam już o fabule, która jest niegodna Dean’a. Jest przewidywalna i płytka, przefantazjowana i...
Autor świetnie buduje napięcie, trzyma nas w niepewności i tworzy atmosferę tajemnicy. Kolejna część historii z Moonlight Bay. Pojawił się kolejny wątek związany z dawnym fortem, został rozwiązany, za to historia, która zaczęła się już w pierwszej części nadal czeka na rozwiązanie. Będzie kolejna część? :)
Autor świetnie buduje napięcie, trzyma nas w niepewności i tworzy atmosferę tajemnicy. Kolejna część historii z Moonlight Bay. Pojawił się kolejny wątek związany z dawnym fortem, został rozwiązany, za to historia, która zaczęła się już w pierwszej części nadal czeka na rozwiązanie. Będzie kolejna część? :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę miło się czyta, akcja wartko się toczy, ale... trochę za dużo fantazji - teraźniejszość splata się z przeszłością i przyszłością, pogubić się można.
Książkę miło się czyta, akcja wartko się toczy, ale... trochę za dużo fantazji - teraźniejszość splata się z przeszłością i przyszłością, pogubić się można.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła tej powieści zawiera zarówno wątki kryminalne (porwanie-tajemnicze zniknięcie dzieci) jak i wątki z pogranicza fantastyki (światy równoległe, ożywienie skalnego kruka, postacie z piekła rodem). Już na samym początku, poprzez porwanie małego Jimmiego Winga oraz opis choroby Christophera Snow, który urodził się z rzadką wadą genetyczną i wiedzie życie w cieniach nocy, zostajemy wprowadzeni w mroczny nastrój.
Najciekawsza część akcji rozgrywa się w Forcie Wyvern, wymarłej bazie, w której przeprowadzano ściśle tajne badania genetyczne oraz realizowano projekt Magiczny pociąg – odpowiednik wehikułu czasu. Mi osobiście najbardziej podobał się opis funkcjonowania właśnie tego projektu. Szczególnie kiedy Chris i Bobby zostają odcięci w sali jajowatej.
Autor pokazuje jak zgubne mogą być skutki ingerencji w naturę.
Chociaż zaprzestano badań, a fort został całkowicie opuszczony przez rodzaj ludzki, pozostały zmutowane stworzenia – obiekty badań, które ponosiły konsekwencje ludzkich błędów oraz rozprzestrzeniający się wirus.
Przerażająca dla mnie była wizja samodestrukcji stworzeń dotkniętych wirusem, oraz przeobrażanie się jednostek ludzkich.
Oczywiście poprzez Orsona i Mungojerrie wskazuje również pozytywne cechy takiego działania.
Autor poprzez postać doktora Randolpha Josephona pokazuje, że nawet geniusz nauki, może okazać się jednostką aspołeczną, prymitywnym zwyrodnialcem. Wysoki współczynnik IQ sprawia, iż jest wyjątkowo trudnym przeciwnikiem.
Momentami męczyły mnie zbyt szczegółowe opisy, a nieco irytowały porównania do postaci z bajek.
Jednak całość jest naprawdę dobra.Jest miłość, przyjaźń, poświęcenie walka o przetrwanie.
Powieść praktycznie nie ma ostatecznego zakończenia. Pojawiający się statek, oraz fakt istnienia doktora Randolpha Josephona wskazuje, iż walka głównych bohaterów nie zakończyła się ostatecznym zwycięstwem.
Polecam.
Fabuła tej powieści zawiera zarówno wątki kryminalne (porwanie-tajemnicze zniknięcie dzieci) jak i wątki z pogranicza fantastyki (światy równoległe, ożywienie skalnego kruka, postacie z piekła rodem). Już na samym początku, poprzez porwanie małego Jimmiego Winga oraz opis choroby Christophera Snow, który urodził się z rzadką wadą genetyczną i wiedzie życie w cieniach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria Moonlight Bay jest rewelacyjna.
Seria Moonlight Bay jest rewelacyjna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część jest lepsza.
Pierwsza część jest lepsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to