Wróć na stronę książki

Oceny książki O krok

Średnia ocen
7,5 / 10
2603 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
956
836

Na półkach:

Za mną „O krok”, siódma już powieść z cyklu „Kurt Wallander” pióra nieżyjącego już niestety klasyka szwedzkiego kryminału Henninga Mankella (1948-2015). Sympatyczny, choć może niezbyt przystojny, protagonista to szwedzki policjant od zabójstw, który pozytywne odczucia wzbudza chyba nie tylko we mnie, lecz i u wielu innych, o czym świadczy niesłabnąca popularność tego cyklu, choć muszę zaznaczyć, iż w innych gatunkach, poza kryminałem, Mankell też pokazuje klasę, być może jeszcze bardziej spektakularną (np. „Comedia Infantil”).

Trafiłem na audiobook z głosem Leszka Teleszyńskiego na podstawie wydania drukiem Wyd. W.A.B., Warszawa 2006 nagrany w 2007 przez Zakład Nagrań i Wydawnictw Związku Niewidomych w Warszawie. Lektor jak zwykle na poziomie, a sama powieść?


Tym razem Wallander zmierzy się z seryjnym mordercą w amerykańskim stylu. W dodatku pewne nici dochodzenia faktycznie będą sięgać za ocean. Jeśli interesuje Was tylko intryga kryminalna, to „O krok” stanowi zamkniętą całość. Jednak w pozostałych aspektach, nie tylko dziejów głównego bohatera i jego znajomych, ale również poważnie potraktowanej warstwie obyczajowej, powieść stanowi tylko jeden z elementów dłuższej historii będącej niebanalną konstrukcją fabularną, niemalże jednoosobową sagą, gdyż choć spina ją Wallander, to inne postacie, całe ich pokolenia, przewijają się i przemijają. No i rzecz, która dla mnie jest szczególnie cenna, czyli możliwość śledzenia nie tylko starzenia się protagonisty, lecz i tego, jak przez lata zmieniała się Szwecja i Szwedzi, ich stosunek do świata, no i oczywiście jak ewoluowały poglądy autora i perspektywa, z której dokonywał oglądu rzeczywistości. Niektóre szczegóły szwedzkich realiów naprawdę zadziwiają, jak na przykład socjalne warunki pracy policji (choćby stołówka w komendzie w niedużym w końcu Ystad). Oczywiście, że trzeba brać poprawkę na licentia poetica. Jeśli traktować wszystko dosłownie, to Mankell przesadza wyraźnie w kwestii skuteczności tłumików do broni palnej, ale to raczej błąd wynikający z treści kreowanych przez film i potęgi ich wpływu na świadomość społeczną, niż autorskie puszczenie wodzom fantazji. No ale, i muszę podkreślić, jest to jedyny zgrzyt, jaki odczułem w trakcie słuchania powieści. No, może jeszcze kilku powtórzeń można było łatwo uniknąć, ale to już sprawa tłumacza i korekty, choć poza tymi szczególikami tłumaczenie również jest bardzo dobre.

Jeśli już jesteśmy przy przekładzie (choć to akurat jest pewnie sprawką marketingowców, nie tłumaczki), to jeśli po poznaniu powieści nie będziecie wiedzieć skąd akurat taki polski tytuł, warto spojrzeć na tytuł oryginału („Steget efter”, anglosaski „One Step Behind”). Niby podobnie, a jednak inaczej. No, ale skoro Polacy lepiej wiedzą od Mickiewicza, co było jego ojczyzną, to co się dziwić, że tak namiętnie innym poprawiają tytuły ich powieści...

Mankell nie idzie w kierunku psychicznej wiwisekcji bohaterów, choć psychiatria ma swój głos w powieści. Z drugiej strony, mocną jej stroną jest to, czego brak w niejednej powieści „psychologicznej”, która koncentruje się na głównych postaciach zapominając o pozostałych, że u szwedzkiego mistrza każda z postaci reaguje indywidualnie, specyficznie, nawet na ten sam lub podobny bodziec, sytuację, wydarzenie. Reasumując - świetnie się tego słucha, zwłaszcza gdy poznajemy powieści według chronologii świata przedstawionego, która na szczęście jest tą samą, co kolejność ich publikacji. Gorąco polecam.

źródło: https://www.goodreads.com/user/show/98941868?ref=nav_profile_l

Za mną „O krok”, siódma już powieść z cyklu „Kurt Wallander” pióra nieżyjącego już niestety klasyka szwedzkiego kryminału Henninga Mankella (1948-2015). Sympatyczny, choć może niezbyt przystojny, protagonista to szwedzki policjant od zabójstw, który pozytywne odczucia wzbudza chyba nie tylko we mnie, lecz i u wielu innych, o czym świadczy niesłabnąca popularność tego cyklu,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7652
7629

Na półkach:

Interesujący kryminał.

Interesujący kryminał.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
11

Na półkach:

Najbardziej krwawy z kryminałów Mankella. Chociaż akcja, jak zwykle u tego pisarza, rozkręca się bardzo wolno, po stu pięćdziesięciu stronach następuje dość gwałtowne przyspieszenie. Jeśli dopiero zaczynacie Mankella – „O krok” jest znakomite na początek.

Schemat jest już znany i wypróbowany – w spokojne życie Ystad nagle wkracza zbrodniarz, który odrywa policjantów od chwytania drobnych złodziejaszków. Ale ten morderca jest potworem, jakiego Mankell nie kreował nigdy wcześniej – jest irracjonalnym, czystym złem, nad którym nie ma nawet jak się pochylić. Nie doświadczył w dzieciństwie destrukcyjnej dla psychiki przemocy, nie przeżył głębokiej osobistej tragedii, nie ma żadnej oczywistej choroby psychicznej – ma stabilną sytuację zawodową i osobistą. Czego nie można powiedzieć o ystadzkich policjantach.

Kurt Wallander staje się coraz bardziej samotny. Ma prawie pięćdziesiąt lat, jest rozwodnikiem, córka dorosła i wyprowadziła się już lata temu, a niedawno umarł jego ojciec. Do tego rozpadł się związek z Bajbą Liepą. Wallander musi zmierzyć się z mordercą, chociaż sam nie ma pojęcia, w jakim kierunku zmierza życie. Wydaje się, że w dosyć beznadziejnym.

Po raz pierwszy śledztwo uderza tak mocno w ystadzką komendę. Ginie jeden z policjantów. Szwedzkie społeczeństwo staje się coraz brutalniejsze, a Wallander nie najmniejszego pomysłu, jak temu zaradzić. Mankell jest wiernym kronikarzem rozpadu idealnego (zwłaszcza w oczach obcokrajowców) społeczeństwa. Rosnące wykluczenie coraz większych grup nie prowadzi do niczego dobrego, wręcz przeciwnie, przeradza się w gniew i agresję. Mankell nie wie, jak zatrzymać ten proces.

Wszystko, co mógł zrobić Mankell jako pisarz, to powołać do życia zwykłego człowieka, który będzie razem z nim i z czytelnikami przyglądał się temu zmieniającemu światu. I to mu się udało, także w tej powieści.

https://pannazu.wordpress.com

Najbardziej krwawy z kryminałów Mankella. Chociaż akcja, jak zwykle u tego pisarza, rozkręca się bardzo wolno, po stu pięćdziesięciu stronach następuje dość gwałtowne przyspieszenie. Jeśli dopiero zaczynacie Mankella – „O krok” jest znakomite na początek.

Schemat jest już znany i wypróbowany – w spokojne życie Ystad nagle wkracza zbrodniarz, który odrywa policjantów od...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to