Pomysł na zagadkę kryminalną bardzo ciekawy. Nie przemawia do mnie jednak domorosły detektyw literat. Mogło być lepiej ale też wiem dobrze, że mogło też być dużo gorzej. Ot po prostu kolejna odsłona kryminału rodem z PRL.
Pomysł na zagadkę kryminalną bardzo ciekawy. Nie przemawia do mnie jednak domorosły detektyw literat. Mogło być lepiej ale też wiem dobrze, że mogło też być dużo gorzej. Ot po prostu kolejna odsłona kryminału rodem z PRL.
Książki Zeydlera-Zborowskiego lubię, ale nie wszystkie. Te, w których do dzielnych milicjantów dokooptował swoje drugie ja (literat prowadzący dochodzenie i jednocześnie je opisujący) są moim zdaniem najsłabsze. W "Żółwiu" jest w miarę intrygująca zagadka kryminalna, ale książka jest niemożliwie przegadana, zaś dialogi głównego bohatera szczególnie z żoną są nie do wytrzymania. Nie udał się pisarzowi ten Holmes. Tak samo było w "Alicji nr 3", więc to nie jest jednorazowa wpadka, tylko po prostu nieudany pomysł.
Książki Zeydlera-Zborowskiego lubię, ale nie wszystkie. Te, w których do dzielnych milicjantów dokooptował swoje drugie ja (literat prowadzący dochodzenie i jednocześnie je opisujący) są moim zdaniem najsłabsze. W "Żółwiu" jest w miarę intrygująca zagadka kryminalna, ale książka jest niemożliwie przegadana, zaś dialogi głównego bohatera szczególnie z żoną są nie do...
Zygmunt jest znanym pisarzem kryminałów, teraz jednak, wraz z żoną Bożeną, odpoczywa w Zakopanem. Z racji zawodu zna wielu milicjantów, a i sam proces śledczy nie jest mu obcy. Właśnie śledczy z Krakowa - Narzycki proponuje mu wypad do górskiego szałasu, gdzie znaleziono zwłoki mężczyzny. Na miejscu Zygmunt nawet nie próbuje ukryć bezgranicznego zdumienia: denat to mężczyzna, który kilka dni temu prosił go o pomoc w odnalezieniu porwanej żony. To jednak ledwie początek niespodzianek: żona Zygmunta zostaje w finezyjny sposób porwana, a on dostaje jednoznaczne ostrzeżenie, żeby sprawą się nie interesował. Do śledztwa włącza się Downar, a sam Zygmunt nie zamierza stosować się do wskazówek porywaczy...
Zeydler-Zborowski przyzwyczaił czytelnika do dwóch rzeczy: pierwsza to ta, że swoje kryminały „klepie” jakby od sztancy, druga że najczęściej dają jednak przyzwoity efekt. Kręgosłup jego powieści jest jak sklepowy manekin, który zmienia się jedynie pod wpływem ubioru. Sam Downar też jest ciągle taki sam: przenikliwy, cierpliwy, skuteczny, ale płaski. Głębszego rysu psychologicznego mu autor nie raczył nadać. „Żółw” jest akurat średniakiem w tym cyklu produkcyjnym. Zygmunt wymyka się rozsądkowi, a jego dokonania chyba trudno by usprawiedliwić w świetle prawa, tak jak i przyzwolenie śledczych. Jednym zdaniem: schemat niezachwiany, warsztatowo szału nie ma, realizm jakby po kilku „setkach” żytniówki.
Zygmunt jest znanym pisarzem kryminałów, teraz jednak, wraz z żoną Bożeną, odpoczywa w Zakopanem. Z racji zawodu zna wielu milicjantów, a i sam proces śledczy nie jest mu obcy. Właśnie śledczy z Krakowa - Narzycki proponuje mu wypad do górskiego szałasu, gdzie znaleziono zwłoki mężczyzny. Na miejscu Zygmunt nawet nie próbuje ukryć bezgranicznego zdumienia: denat to...
Na plus boski tytuł i obsadzenie w roli głównej alter ego autora: piszącego kryminały Zygmunta. Niestety, fabuła jest tak poplątana, że nie potrafiłabym jej tu streścić. Zygmunt zostaje wplątany w kryminalną historię, jego żona nagle odchodzi, a on prowadzi śledztwo do spółki z Downarem. Polega ono na ciągłych podróżach, od Zakopanego nad morze, potem do Warszawy i Bydgoszczy, i tak w koło Macieju. Lektura mnie zmęczyła - jest to jedna z gorszych książek ZZZ, gazetowiec oczywiście.
Na plus boski tytuł i obsadzenie w roli głównej alter ego autora: piszącego kryminały Zygmunta. Niestety, fabuła jest tak poplątana, że nie potrafiłabym jej tu streścić. Zygmunt zostaje wplątany w kryminalną historię, jego żona nagle odchodzi, a on prowadzi śledztwo do spółki z Downarem. Polega ono na ciągłych podróżach, od Zakopanego nad morze, potem do Warszawy i...
Z wysłuchanych audiobooków pisarza ten był najwspanialszy.
Styl pisania,język,historia przedstawiona odpowiada mojemu"lubieniu".
Zygmunt Zeydler-Zborowski napisał swoją powieść kryminalną konkretnie bez niepotrzebnej treści,zatrzymując czytelnika/słuchacza blisko siebie.
Polecam gorąco!
Z wysłuchanych audiobooków pisarza ten był najwspanialszy.
Styl pisania,język,historia przedstawiona odpowiada mojemu"lubieniu".
Zygmunt Zeydler-Zborowski napisał swoją powieść kryminalną konkretnie bez niepotrzebnej treści,zatrzymując czytelnika/słuchacza blisko siebie.
Polecam gorąco!
"Śpiewający żółw" to kryminał napisany wiele lat temu przez Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego, współtwórcę Teatru Sensacji "Kobra". Głównym bohaterem jest literat Zygmunt, który wraz ze swoją dużo młodszą żoną Bożeną wyrusza do Zakopanego, aby tam oddawać się wypoczynkowi i pracy twórczej. Przed wyjazdem w góry kontaktuje się z nim pewien człowiek. To spotkanie zaważy na dalszych losach bohatera, który zostanie wplatany w zagmatwaną sprawę kryminalną.
Już od pierwszych stron czuje się, że ten kryminał powstał lata świetlne temu. Nie jest to jednak, moim zdaniem, żaden mankament. Nie ma tu epatowania krwią, agresją. Brakuje opisów przyprawiających o ciarki. Zygmunt nie zmienia kobiet jak rękawiczki, nie ma romansów ani problemów z alkoholem, w przeciwieństwie do bohaterów współczesnych kryminałów. Może nie czyta się tej książki z wypiekami na twarzy, ale na pewno z zainteresowaniem. Kiedyś pisano po prostu inaczej i z tego powodu nie wszystkim ta książka przypadnie do gustu.
"Śpiewający żółw" to kryminał napisany wiele lat temu przez Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego, współtwórcę Teatru Sensacji "Kobra". Głównym bohaterem jest literat Zygmunt, który wraz ze swoją dużo młodszą żoną Bożeną wyrusza do Zakopanego, aby tam oddawać się wypoczynkowi i pracy twórczej. Przed wyjazdem w góry kontaktuje się z nim pewien człowiek. To spotkanie zaważy na...
Pomysł na zagadkę kryminalną bardzo ciekawy. Nie przemawia do mnie jednak domorosły detektyw literat. Mogło być lepiej ale też wiem dobrze, że mogło też być dużo gorzej. Ot po prostu kolejna odsłona kryminału rodem z PRL.
Pomysł na zagadkę kryminalną bardzo ciekawy. Nie przemawia do mnie jednak domorosły detektyw literat. Mogło być lepiej ale też wiem dobrze, że mogło też być dużo gorzej. Ot po prostu kolejna odsłona kryminału rodem z PRL.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Zeydlera-Zborowskiego lubię, ale nie wszystkie. Te, w których do dzielnych milicjantów dokooptował swoje drugie ja (literat prowadzący dochodzenie i jednocześnie je opisujący) są moim zdaniem najsłabsze. W "Żółwiu" jest w miarę intrygująca zagadka kryminalna, ale książka jest niemożliwie przegadana, zaś dialogi głównego bohatera szczególnie z żoną są nie do wytrzymania. Nie udał się pisarzowi ten Holmes. Tak samo było w "Alicji nr 3", więc to nie jest jednorazowa wpadka, tylko po prostu nieudany pomysł.
Książki Zeydlera-Zborowskiego lubię, ale nie wszystkie. Te, w których do dzielnych milicjantów dokooptował swoje drugie ja (literat prowadzący dochodzenie i jednocześnie je opisujący) są moim zdaniem najsłabsze. W "Żółwiu" jest w miarę intrygująca zagadka kryminalna, ale książka jest niemożliwie przegadana, zaś dialogi głównego bohatera szczególnie z żoną są nie do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZygmunt jest znanym pisarzem kryminałów, teraz jednak, wraz z żoną Bożeną, odpoczywa w Zakopanem. Z racji zawodu zna wielu milicjantów, a i sam proces śledczy nie jest mu obcy. Właśnie śledczy z Krakowa - Narzycki proponuje mu wypad do górskiego szałasu, gdzie znaleziono zwłoki mężczyzny. Na miejscu Zygmunt nawet nie próbuje ukryć bezgranicznego zdumienia: denat to mężczyzna, który kilka dni temu prosił go o pomoc w odnalezieniu porwanej żony. To jednak ledwie początek niespodzianek: żona Zygmunta zostaje w finezyjny sposób porwana, a on dostaje jednoznaczne ostrzeżenie, żeby sprawą się nie interesował. Do śledztwa włącza się Downar, a sam Zygmunt nie zamierza stosować się do wskazówek porywaczy...
Zeydler-Zborowski przyzwyczaił czytelnika do dwóch rzeczy: pierwsza to ta, że swoje kryminały „klepie” jakby od sztancy, druga że najczęściej dają jednak przyzwoity efekt. Kręgosłup jego powieści jest jak sklepowy manekin, który zmienia się jedynie pod wpływem ubioru. Sam Downar też jest ciągle taki sam: przenikliwy, cierpliwy, skuteczny, ale płaski. Głębszego rysu psychologicznego mu autor nie raczył nadać. „Żółw” jest akurat średniakiem w tym cyklu produkcyjnym. Zygmunt wymyka się rozsądkowi, a jego dokonania chyba trudno by usprawiedliwić w świetle prawa, tak jak i przyzwolenie śledczych. Jednym zdaniem: schemat niezachwiany, warsztatowo szału nie ma, realizm jakby po kilku „setkach” żytniówki.
Zygmunt jest znanym pisarzem kryminałów, teraz jednak, wraz z żoną Bożeną, odpoczywa w Zakopanem. Z racji zawodu zna wielu milicjantów, a i sam proces śledczy nie jest mu obcy. Właśnie śledczy z Krakowa - Narzycki proponuje mu wypad do górskiego szałasu, gdzie znaleziono zwłoki mężczyzny. Na miejscu Zygmunt nawet nie próbuje ukryć bezgranicznego zdumienia: denat to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa plus boski tytuł i obsadzenie w roli głównej alter ego autora: piszącego kryminały Zygmunta. Niestety, fabuła jest tak poplątana, że nie potrafiłabym jej tu streścić. Zygmunt zostaje wplątany w kryminalną historię, jego żona nagle odchodzi, a on prowadzi śledztwo do spółki z Downarem. Polega ono na ciągłych podróżach, od Zakopanego nad morze, potem do Warszawy i Bydgoszczy, i tak w koło Macieju. Lektura mnie zmęczyła - jest to jedna z gorszych książek ZZZ, gazetowiec oczywiście.
Na plus boski tytuł i obsadzenie w roli głównej alter ego autora: piszącego kryminały Zygmunta. Niestety, fabuła jest tak poplątana, że nie potrafiłabym jej tu streścić. Zygmunt zostaje wplątany w kryminalną historię, jego żona nagle odchodzi, a on prowadzi śledztwo do spółki z Downarem. Polega ono na ciągłych podróżach, od Zakopanego nad morze, potem do Warszawy i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ wysłuchanych audiobooków pisarza ten był najwspanialszy.
Styl pisania,język,historia przedstawiona odpowiada mojemu"lubieniu".
Zygmunt Zeydler-Zborowski napisał swoją powieść kryminalną konkretnie bez niepotrzebnej treści,zatrzymując czytelnika/słuchacza blisko siebie.
Polecam gorąco!
Z wysłuchanych audiobooków pisarza ten był najwspanialszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl pisania,język,historia przedstawiona odpowiada mojemu"lubieniu".
Zygmunt Zeydler-Zborowski napisał swoją powieść kryminalną konkretnie bez niepotrzebnej treści,zatrzymując czytelnika/słuchacza blisko siebie.
Polecam gorąco!
No i żółwie mogą śpiewać. Warto posłuchać.
No i żółwie mogą śpiewać. Warto posłuchać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Śpiewający żółw" to kryminał napisany wiele lat temu przez Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego, współtwórcę Teatru Sensacji "Kobra". Głównym bohaterem jest literat Zygmunt, który wraz ze swoją dużo młodszą żoną Bożeną wyrusza do Zakopanego, aby tam oddawać się wypoczynkowi i pracy twórczej. Przed wyjazdem w góry kontaktuje się z nim pewien człowiek. To spotkanie zaważy na dalszych losach bohatera, który zostanie wplatany w zagmatwaną sprawę kryminalną.
Już od pierwszych stron czuje się, że ten kryminał powstał lata świetlne temu. Nie jest to jednak, moim zdaniem, żaden mankament. Nie ma tu epatowania krwią, agresją. Brakuje opisów przyprawiających o ciarki. Zygmunt nie zmienia kobiet jak rękawiczki, nie ma romansów ani problemów z alkoholem, w przeciwieństwie do bohaterów współczesnych kryminałów. Może nie czyta się tej książki z wypiekami na twarzy, ale na pewno z zainteresowaniem. Kiedyś pisano po prostu inaczej i z tego powodu nie wszystkim ta książka przypadnie do gustu.
"Śpiewający żółw" to kryminał napisany wiele lat temu przez Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego, współtwórcę Teatru Sensacji "Kobra". Głównym bohaterem jest literat Zygmunt, który wraz ze swoją dużo młodszą żoną Bożeną wyrusza do Zakopanego, aby tam oddawać się wypoczynkowi i pracy twórczej. Przed wyjazdem w góry kontaktuje się z nim pewien człowiek. To spotkanie zaważy na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStary, dobry kryminał ze skomplikowanym, jednak logicznym i nieprzekombinowanym wątkiem. Polecam gorąco autora.
Stary, dobry kryminał ze skomplikowanym, jednak logicznym i nieprzekombinowanym wątkiem. Polecam gorąco autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to