Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy

Okładka książki Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy
Sylwester Latkowski Wydawnictwo: Świat Książki reportaż
205 str. 3 godz. 25 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
205
Czas czytania
3 godz. 25 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324716807
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy



książek na półce przeczytane 783 napisanych opinii 89

Oceny książki Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy

Średnia ocen
6,9 / 10
132 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
618
155

Na półkach:

Jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o literaturę faktu. Szczegolnie w ostatnich latach (opinię piszę dobrych parę lat po premierze książki). Razi mnie stronniczość lub żerowanie na emocjach czytelnika. Pan Latkowski zrobił mega dogłębny research, książka pozbawiona jest zbędnych wycieczek w życie prywatne i własnych ocen. Mamy suche fakty, zeznania, streszczenia dokumentów. Nie wybiela się postaci, ale nie ma też (przede wszystkim!) victim blaming. Pan Sylwester nie opiera się o wersję jednej strony, nie odrzuca wątków . Tyle jeśli chodzi o styl, rzetelność i konstrukcję książki. Jeśli chodzi o treść : tę napisało samo życie , autor jedynie ubrał ją w słowa . Potworność. Dla mnie nie było najgorsze to jak rodzina odbijała się od murów biurokracji i układów. Nie to, jaki bajzel panował w służbach jeszcze długo po 89. Najgorszy był los Krzyśka . Bogaty, rozpieszczony, szemrane towarzystwo, mówicie? Ludzie, przecież to był jeszcze dzieciak! 25 lat? Przyjrzyjcie się obecnym jego rówieśnikom. Chłopak zachłysnął się życiem, korzystał z przywilejów , jednocześnie prowadząc poważny biznes. Jakim potworem trzeba być by katować takiego młodzika latami, żeby słuchać płaczu i rozpaczy rodziny.. w głowie się nie mieści

Jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o literaturę faktu. Szczegolnie w ostatnich latach (opinię piszę dobrych parę lat po premierze książki). Razi mnie stronniczość lub żerowanie na emocjach czytelnika. Pan Latkowski zrobił mega dogłębny research, książka pozbawiona jest zbędnych wycieczek w życie prywatne i własnych ocen. Mamy suche fakty, zeznania, streszczenia dokumentów....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

310 użytkowników ma tytuł Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy na półkach głównych
  • 172
  • 133
  • 5
75 użytkowników ma tytuł Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy na półkach dodatkowych
  • 55
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy

Inne książki autora

Sylwester Latkowski
Sylwester Latkowski
Polski reżyser, reporter i dziennikarz śledczy. Przez wiele lat nie miał nic wspólnego ze środowiskiem filmowym - imał się różnych zajęć i zawodów, prowadził własne firmy. Spędził kilkanaście miesięcy w więzieniu (za wymuszenie rozbójnicze), po wyjściu na wolność zrealizował swój pierwszy film - "To my, rugbiści" (2000), o drużynie Arki Gdynia w rugby. Film wywołał wiele kontrowersji, Latkowskiego oskarżono o gloryfikowanie przemocy, czy wręcz zwykłego bandytyzmu. Kolejny jego film, "Blokersi" był pierwszym od lat dokumentem wyświetlanym na dużym ekranie i pierwszym polskim filmem o środowisku hip-hopowym. Latkowski w "Blokersach" zdiagnozował fenomen tej kultury, tworzonej zazwyczaj w obskurnych blokowiskach. Film, który miał być swoistą obroną młodych ludzi w nich mieszkających, a jednym z jego tematów była komercjalizacja ich muzyki, paradoksalnie stał się trampoliną promocyjną dla tego środowiska. Późniejsze jego filmy, mimo iż podejmowały równie ważne społecznie (lub medialnie) tematy, nie odniosły już takiego sukcesu. Nakręcił dokument o Michale Wiśniewskim ("Gwiazdor"), a także o Leszku Możdżerze ("PUB 700"). Po obrazach o meandrach show biznesu przyszła kolej na drastyczniejsze tematy, co zaowocowało filmami "Śledczak" (o sytuacji aresztów śledczych) oraz "Pedofile" (ukazującym niemoc organów ścigania przy tego rodzaju przestępstwach oraz mechanizmy, które nie dopuszczają do ujawnienia prawdy o nich na przykładzie siatki pedofilskiej z Dworca Centralnego w Warszawie. Współtworzy programy na potrzeby Telewizji Polskiej. Był reżyserem i autorem pomysłu programu popkulturalno-muzycznego TVP2 pt. "Nakręcona noc" oraz autorskiego, cyklicznego programu telewizyjnego pt. "Konfrontacja", o bulwersujących bieżących wydarzeniach społeczno-politycznych w Polsce. Był także autorem serii reportaży dla Polsatu. 30 sierpnia 2007 w mieszkaniu reżysera został zatrzymany Janusz Kaczmarek. Latkowski nagrał zatrzymanie telefonem komórkowym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Skarżyłem się grobowi... Andrzej Zieliński
Skarżyłem się grobowi...
Andrzej Zieliński
Andrzej Zieliński (wcześniej Andrzej B. – przyjął nazwisko żony), pseudonim "Słowik", urodził się w 1960 roku w Stargardzie Szczecińskim. W wieku lat osiemnastu skazany został po raz pierwszy za kradzież i rozbicie samochodu – przesiedział wtedy półtora roku. Na wolności spędził dwa miesiące i za kolejne przestępstwa znów trafił do więzienia. I tak na okrągło – pospolite przestępstwa, wyroki, więzienia, ucieczki… W 1993 roku, jak opisuje to w książce, został ułaskawiony przez prezydenta Lecha Wałęsę, dzięki ogromnej łapówce w dolarach. Twierdzi, że żadna mafia w Polsce nie istniała i nie istnieje. Masę (Sokołowskiego), znanego przestępcę z Pruszkowa, Słowik nazywa zboczeńcem, narkomanem, przestępcą, impotentem i człowiekiem bez honoru, pogardzanym przez środowisko za zamordowanie przyjaciela Kiełbasińskiego (ps. „Kiełbasa”). Sam na takim tle wygląda nieomalże jak ofiara systemu – owszem, coś tam kiedyś przeskrobał, ale tak w ogóle to jest teraz porządnym człowiekiem (w głębi duszy zawsze był, ale mu źli ludzie nie dali), za błędy przeszłości dawno już zapłacił. Zieliński mocno podkreśla i eksponuje w swojej książce bliską znajomość, przyjaźń nawet, z katolickim księdzem, Kazimierzem Korybutem Orzechowskim. Wydaje się bardzo poruszony faktem braku sprawiedliwości w Polsce (za każdych rządów), podając za przykład syna Wałęsy, który dwa razy spowodował po pijanemu wypadek samochodowy z ofiarami w ludziach i dwa razy sąd wydawał wyrok w zawieszeniu – coś takiego w ogóle nie jest możliwe w naszym prawie, ale… Twierdzi, że mógłby pomóc w zdemaskowaniu i ujęciu morderców Papały i Jaroszewiczów, ale wydaje się, że nikt, z ministrem sprawiedliwości Kaczyńskim na czele, nie był tym zainteresowany. „On nadal funkcję szefa resortu sprawiedliwości, więc pozwolę sobie zadać mu publicznie takie oto pytanie: Panie ministrze Kaczyński, ilu jeszcze niewinnych ludzi zamknie Pan w więzieniu, żeby jakiś czas później Pańscy prokuratorzy odwoływali przypisywane im przestępstwa? Kiedy wskaże Pan sprawców nie wyjaśnionych do tej pory morderstw?”. Relację Zielińskiego czyta się nieźle, nie jest na szczęście zbyt długa, a czy prawdziwa? Zapewne w jakiejś mierze tak. I chyba tylko w tym rzecz, ile w niej jest prawdy, a ile koloryzowania i wybielania samego siebie. „Wszyscy pytają mnie, dlaczego napisałem tą książkę? Nawet kilka dni temu znany polski prominent zatelefonował do mnie z tym pytaniem. Jemu i wszystkim pozostałym chciałbym odpowiedzieć słowami Juliusza Słowackiego, który w swoich podróżach dotarł z Neapolu do Ziemi Świętej i w miejscu, w którym znajduje się Grób Jezusa Chrystusa wypowiedział te słowa: Skarżyłem się Grobowi, a skarga ta była ani przeciw ludziom, ani przeciw Bogu”.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na 7 7 lat temu
Biuro tajnych spraw. Kulisy Centralnego Biura Śledczego Sylwester Latkowski
Biuro tajnych spraw. Kulisy Centralnego Biura Śledczego
Sylwester Latkowski Piotr Pytlakowski
Biuro tajnych spraw. Kulisy Centralnego Biura Śledczego od Wydawnictwo Znak. W książce przedstawiono historię CBŚ od jej powstania. Według autorów kreowany w mediach wizerunek tej instytucji znacznie odbiega od jej prawdziwego oblicza – jednym słowem nie jest tak kolorowo. W założeniu miała to być jednostka elitarna, niezależna od komendantów wojewódzkich, a przez to skuteczniejsza. Miała być postrachem przestępców. Tak było w pierwszych latach istnienia CBŚ. Później szlachetne intencje nie wytrzymały zderzenia z rzeczywistością, w której politycy jak zwykle chcieli mieć wpływ na wszystko i do wszystkiego się mieszali, a osobiste układy i koterie oraz szansa zrobienia kariery ważniejsze były od skuteczności służby. Pomimo dobrych chęci niektórych funkcjonariuszy, działanie innych polegało na wysługiwaniu się politykom (doraźne interesy) czy współpracy z przestępcami (to największa plaga), kończyło się skazywaniem niewinnych czy całkowitą nieskutecznością w rozwiązywaniu poważnych spraw, do których CBŚ powołano. Biuro zaczęło działać odwrotnie do założeń. Działania szkodziły Państwu i obywatelom. Autorzy korzystali z dokumentów, do których udało im się dotrzeć nieoficjalnymi kanałami, ale przede wszystkim opierali się na rozmowach z byłymi i aktualnymi funkcjonariuszami CBŚ – podoba mi się budowa książki, gdzie oprócz faktów i danych z dokumentów sprytnie wtrącono wypowiedzi funkcjonariuszy. Książka porusza bardzo ciekawą tematykę i zahacza o afery z pierwszych stron gazet, a to zawsze przyciąga czytelnika. Czytamy o czymś czego byliśmy świadkami. O czymś co było na paskach programów informacyjnych czy pierwszych stron gazet. Od strony technicznej książka jest solidnie złożona. Jej budowa zachęca do czytania. Pozycja odsłania kolejny kawałek najnowszej historii naszego państwa. Historia która nadal się dzieje. Sylwester Latkowski (ur 1966 r.) reżyser, scenarzysta, dziennikarz, producent filmów i wydawnictw fonograficznych; autor filmów dokumentalnych. Piotr Pytlakowski (ur. 1951 r.) dziennikarz i scenarzysta. Pracował m.in. w „Przeglądzie Tygodniowym”, „Gazecie Wyborczej”, „Życiu Warszawy”, „Życiu”, a od 1997 związany jest z tygodnikiem „Polityka”, gdzie zajmuje się dziennikarstwem śledczym i problematyką kryminalną.
Marcin Tyc - awatar Marcin Tyc
ocenił na 6 3 lata temu
Zbrodnie Josefa Fritzla. Analiza faktów Stefanie Marsh
Zbrodnie Josefa Fritzla. Analiza faktów
Stefanie Marsh Bojan Pancevski
Uff, przebrnęłam. I nie, nie piszę tego, dlatego, że książka była zła. Wręcz przeciwnie - jest to doskonale przygotowana literatura faktu, w której autorzy przedstawili i przeanalizowali zbrodnie Josefa Fritzla kawałek po kawałku, uwzględniając szeroki kontekst historyczny i społeczny. Wydawało mi się, że tę historię znam, że już mnie nic nie zaskoczy, nie poruszy, a jednak Elizabeth z piwnicy mnie prześladowała. Gdy zamykałam oczy, widziałam tę biedną, przerażoną dziewczynę. Gdy odkładałam książkę, by oddać się zwykłym zajęciom, ona stąpała za mną, cicha, przepełniona bólem. Coś jest w tej historii, co porusza i nie pozwala przejść obojętnie. Coś jest w sposobie napisania tej książki, że nie pozwala przejść obojętnie. Wręcz szarpało mną poczucie niesprawiedliwość pomieszane z niedowierzaniem (czy to mogło się stać naprawdę?). Być może to "coś" to element pomijany w wielu reportażach i filmach dokumentalnych, a mianowicie osoba ofiary - jej wewnętrzna walka, uczucia, wątpliwości. W tej książce poznajemy Elizabeth całościowo, śledzimy jej cierpienia od jej najmłodszych lat, a później stajemy przed trudnym zadaniem - wyobrażeniem sobie tego, co mogła czuć dziewczyna uwięziona w piwnicy na wieczność. Bo czy 24 lata to już nie wieczność? Nie znalazłam w całym swoim zainteresowaniu prawdziwymi zbrodniami lepszego opracowania tej sprawy. Sprawy, która, choć minęło tyle lat, nadal boli.
Niku - awatar Niku
ocenił na 9 5 lat temu

Cytaty z książki Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Olewnik. Śmierć za 300 tysięcy