Odcienie malachitu

Okładka książki Odcienie malachitu
Marta Lisa Lass Wydawnictwo: White Raven literatura obyczajowa, romans
274 str. 4 godz. 34 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Odcienie malachitu
Data wydania:
2026-02-23
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-23
Liczba stron:
274
Czas czytania
4 godz. 34 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Odcienie malachitu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Odcienie malachitu



książek na półce przeczytane 883 napisanych opinii 764

Oceny książki Odcienie malachitu

Średnia ocen
8,2 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
116
116

Na półkach:

Przeczytałam i powiem wam, że chcę więcej bo ta historia sama prosi się o kontynuację.

Leila Berska jest kobietą sukcesu. Współwłaścicielką galerii i kuratorką sztuki. Przeszłość wraca do niej ze zdwojoną siłą. Jedno spotkanie staje się początkiem zdarzeń, w których nie ma dobrych wyborów. Historia splata w sobie tajemnice, porządnie, władzę i miłość tam gdzie granica jest cienka. Jest tam uczucie, które nie umiera nigdy. Spowodowane niedomówieniami skryte pod skóra ale ono gdy się wybudził spowoduje zamieszanie.

,,Odcienie malachitu" to powieść, która zaskakuje czytelnika. Początek lekki niespełnioną miłość, druga szansa a potem wielkie bum świąt, którego się nie spodziewasz, mroczny, zakazany. Jest tu intensywnie a napięcie budowane jest z każda kolejną stroną. Ona uwikłana pomiędzy dwójką mężczyzn taki trójkąt miłosny. Historia napisana lekko.
Jak na debiut autorki wszystko tu współgra bo przez tą historię się płynie i nie sposób się przy niej nudzić. Połączenie romansu z thrillerem psychologicznym rewelacja. A jej wydanie te grafiki są piękne. Bohaterowie są wspaniale wykreowani ale nie mogę nie wspomnieć o Patrickiem jej najlepszym przyjacielu, który dodawał tutaj humoru. Akcja toczy się szybko bez owijania. Relacje między Leile a Ari były pełne chemii.

Serdecznie polecam Wam bo to wspaniała historia, która wciąga i nie sposób jej było odłożyć. Ari, Leila, Lazar oj jest tu 🔥🔥🔥 Przeczytaj a się przekonasz.

Przeczytałam i powiem wam, że chcę więcej bo ta historia sama prosi się o kontynuację.

Leila Berska jest kobietą sukcesu. Współwłaścicielką galerii i kuratorką sztuki. Przeszłość wraca do niej ze zdwojoną siłą. Jedno spotkanie staje się początkiem zdarzeń, w których nie ma dobrych wyborów. Historia splata w sobie tajemnice, porządnie, władzę i miłość tam gdzie granica jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

37 użytkowników ma tytuł Odcienie malachitu na półkach głównych
  • 24
  • 12
  • 1
9 użytkowników ma tytuł Odcienie malachitu na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wakacje z szefem. Rosy Iwona Feldmann
Wakacje z szefem. Rosy
Iwona Feldmann
Czasem wystarczy chwila, jedna decyzja, by całe życie nabrało zupełnie innego kierunku. Przekonuje się o tym Rosalyn kobieta oddana swojej pracy, lojalna i zawsze gotowa zrobić więcej, niż się od niej oczekuje. Od dawna pracuje dla Cartera Bellamy’ego, przystojnego, wymagającego miliardera, który nie przyjmuje sprzeciwu i zawsze dostaje to, czego chce.Kiedy pewnego dnia informuje ją, że to właśnie ona ma mu towarzyszyć w delegacji do Kalifornii, świat Rosalyn zaczyna delikatnie chwiać się w posadach. Wie, że nie może odmówić zna wszystkie szczegóły kontraktu, jest niezastąpiona.  A może to tylko pretekst? Bo czy naprawdę chodzi tylko o pracę? „Wakacje z szefem” autorstwa Iwony Feldmann to gorący romans, który powoli, ale konsekwentnie wciąga w świat emocji, napięcia i rodzącego się uczucia. Powieść rozwinięta z krótkiego opowiadania daje czytelnikowi znacznie więcej scen, emocji i przede wszystkim więcej przestrzeni na budowanie relacji między bohaterami. Styl autorki jest lekki, płynny i niezwykle przyjemny w odbiorze. Nie ma tu miejsca na zbędne wątki, wszystko jest dopracowane, a historia toczy się naturalnym rytmem, wciągając coraz głębiej.' Rosalyn to bohaterka, którą trudno nie polubić. Silna, świadoma swojej wartości, lojalna wobec bliskich i gotowa walczyć o to, co dla niej ważne. Z kolei Carter to mężczyzna, który przyzwyczajony jest do kontroli. Pewny siebie, momentami arogancki, ale skrywający coś więcej pod tą chłodną fasadą.Między nimi od początku wyczuwalne jest napięcie. Subtelne spojrzenia, niedopowiedzenia, chwile zawahania a potem już tylko krok do przekroczenia granicy, której oboje powinni unikać.Ich relacja rozwija się naturalnie, ale z każdą kolejną stroną nabiera intensywności. To nie tylko fizyczne przyciąganie to coś głębszego, co rodzi się powoli, niepostrzeżenie, aż w końcu zaczyna mieć znaczenie. Bo co, jeśli uczucia pojawią się tam, gdzie nigdy nie powinny?I czy można je zatrzymać, kiedy już raz się pojawią? To historia pełna emocji, namiętności, ale też wyborów, które mają swoje konsekwencje. Pokazuje, jak cienka bywa granica między obowiązkiem a pragnieniem i jak łatwo ją przekroczyć. A zakończenie? Zdecydowanie nie pozostawia czytelnika obojętnym. Zostawia niedosyt, emocje i ogromną ciekawość tego, co wydarzy się dalej. Jeśli lubisz romanse, które oprócz chemii między bohaterami oferują też emocjonalną głębię i historię, która zostaje w sercu koniecznie sięgnij po ten tytuł. Z niecierpliwością czekam na kontynuacje. 
czyta_delicznie - awatar czyta_delicznie
ocenił na 8 3 dni temu
Dark Temptation Daria Krynda
Dark Temptation
Daria Krynda
Dark Temptation – Daria Krynda „Dark Temptation” to historia, która nie próbuje być wygodna ani bezpieczna. Od pierwszych stron czułam, że wchodzę w świat, gdzie emocje są gęste, a wybory niosą konsekwencje, których nie da się odwrócić. To książka o pokusie  tej, która nie pojawia się nagle, lecz sączy się powoli, oswaja, kusi i w końcu przejmuje kontrolę. Autorka bardzo świadomie prowadzi narrację, stopniowo odsłaniając mrok relacji między bohaterami. To nie jest prosta opowieść o przyciąganiu  to historia o napięciu, dominacji emocji, o potrzebie bycia zauważonym i o pragnieniu, które potrafi zniekształcić granice. Bohaterowie są niejednoznaczni, momentami trudni, a przez to niezwykle ludzcy. Czułam, że każde ich spotkanie zostawia ślad, a każda decyzja przybliża ich do punktu, z którego nie ma już łatwego odwrotu. W „Dark Temptation” mrok nie jest dekoracją. On żyje między wersami, w spojrzeniach, w niedopowiedzeniach i w ciszy, która często mówi więcej niż słowa. To opowieść o zatracaniu się  nie tylko w drugiej osobie, ale też w sobie samym. Autorka pokazuje, jak cienka potrafi być granica między fascynacją a uzależnieniem, między pożądaniem a bólem. I robi to bez lukrowania, bez prób usprawiedliwiania bohaterów. Podczas lektury wielokrotnie łapałam się na tym, że zadaję sobie pytania: dlaczego czasem tak bardzo pragniemy tego, co nas niszczy? Dlaczego mrok bywa bardziej pociągający niż światło? Ta książka nie daje prostych odpowiedzi, ale zmusza do refleksji i zostaje w głowie na długo po zakończeniu czytania. „Dark Temptation” to propozycja dla czytelników, którzy nie boją się emocjonalnej intensywności i tematów balansujących na granicy komfortu. To historia, która prowokuje do rozmowy o pragnieniach, o granicach i o cenie, jaką czasem płacimy za uleganie pokusie. To książka, która zostawia po sobie emocjonalny ślad. Zmusza do zastanowienia się, gdzie leży granica między pragnieniem a autodestrukcją, między fascynacją a zatraceniem. Nie jest to lekka lektura na jeden wieczór  raczej taka, po której chce się usiąść w ciszy albo… porozmawiać z kimś o tym, co tak naprawdę nas kusi i dlaczego. Mroczna, emocjonalna podróż dla czytelników, którzy nie boją się zaglądać w mniej oczywiste zakamarki ludzkich pragnień. Książka pochodzi z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl #DarkTemptation #DariaKrynda #darkromance #pokusa #mrok #emocje #nieoczywistamiłość #książkadorozmowy #czytelniczypazur #bookstagrampl
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 18 dni temu
Kiedyś byłaś moja K. A. Zysk
Kiedyś byłaś moja
K. A. Zysk
Współpraca reklamowa 🤠 Są takie książki, które czytasz… i czujesz je całym sobą. Ta właśnie taka była 🥺 Dziesięć lat. Dziesięć lat ciszy, bólu i prób poukładania życia na nowo… a potem jedno spotkanie, które burzy wszystko, co wydawało się już zamkniętym rozdziałem 💥 💔 Leah i Milan Ich relacja to definicja niedokończonej historii… pełnej ran, niedopowiedzeń i emocji, które nigdy tak naprawdę nie wygasły ❤️‍🔥 Każde ich spotkanie to była mieszanka napięcia, tęsknoty i bólu. Czułam ich zagubienie, żal i to „co by było gdyby…” 🥀 I choć momentami miałam ochotę krzyczeć na Milana za przeszłość 😤, to jednocześnie widziałam, jak bardzo oboje nadal są ze sobą związani… mimo upływu lat. 💜 Milan i Leo Relacja Milana z synem totalnie skradła moje serce 💙 Było w niej coś tak autentycznego i ciepłego… troska, miłość i próba bycia najlepszym ojcem, mimo własnych błędów i trudnej przeszłości 🥺 Te sceny dodawały historii ogromnej głębi i pokazywały Milana z zupełnie innej strony – bardziej dojrzałej, prawdziwej. 👭 Leah i Bri I tu mamy coś pięknego – przyjaźń, która daje siłę 💕 Bri była dla Leah wsparciem, głosem rozsądku i kimś, kto pomagał jej nie zatracić się w emocjach. Ich relacja była naturalna, szczera i momentami dawała oddech od całego tego emocjonalnego chaosu 🌿 🌸 Relacje Leah z rodzicami Tutaj emocje uderzają jeszcze mocniej… 💔 Powrót do rodzinnego domu to nie tylko wspomnienia, ale też trudne rozmowy, niewypowiedziane żale i napięcia, które nigdy do końca nie zniknęły. Czuć było ciężar przeszłości i to, jak bardzo wpłynęła ona na Leah 🥀 Te fragmenty były bolesne, ale też bardzo prawdziwe – pokazujące, że nie zawsze wszystko da się łatwo naprawić. 😤 Zazdrość Sandry Oj, tutaj emocje aż kipiały… 🔥 Zazdrość Sandry była wyczuwalna w każdej scenie, dodając historii napięcia i momentami aż frustracji 😤 To właśnie takie postacie sprawiają, że fabuła nabiera tempa i jeszcze bardziej angażuje. To co zrobiła- brak słów 😞 🔥 Cała historia to jeden wielki emocjonalny rollercoaster – napięcie, sekrety, powracająca przeszłość i uczucia, które nigdy nie umarły… 😭 Autorka świetnie buduje atmosferę – miałam wrażenie, że każde słowo coś znaczy, a każda scena zostawia ślad 💔 To książka o drugich szansach, trudnych wyborach i o tym, że niektórych ludzi nigdy nie przestajemy kochać… nawet jeśli próbujemy 🥺 Ja przepadłam całkowicie ❤️
ZaczytanaDaria Jasek - awatar ZaczytanaDaria Jasek
ocenił na 9 3 dni temu
W sercu gangstera #3 Katarzyna Lewandowicz
W sercu gangstera #3
Katarzyna Lewandowicz
Miłość w mafijnym świecie to słabość, która staje się wyrokiem. Jest i on! Finałowy tom trylogii, na który czekałam z ogromnym zniecierpliwieniem. Wybuch, w którym uczestniczył Alessandro, sprawia, że Laura drży z niepokoju. To jednak dopiero początek intryg uknutych przez kuzynów rodziny Caruso. Choć zaręczyny pary zdają się umacniać ich uczucie, szczęście nie trwa długo. Nad ich relacją zawisł cień zemsty Oliviero i jego braci, którzy nie spoczną, dopóki nie wyrównają rachunków za śmierć ojca. Alessandro, zdając sobie sprawę ze swojej słabości względem ukochanej, postanawia odsunąć ją od siebie i odciąć od emocji. Staje się oschły, wybuchowy i nieprzewidywalny. I choć Laura jest dla niego całym światem, on nie cofnie się przed niczym, aby ją chronić – nawet jeśli ceną będzie nienawiść w jej oczach. ⚔️ Czy decydując się na pojedynek, Alessandro zdoła ocalić Laurę, czy może tylko pogrąży siebie i swoje dziedzictwo? ⚔️ I czy cena, jaką jest utrata jej zaufania, nie okaże się zbyt wysoka? 💔💔💔 Nadciąga jednak ktoś nowy, a takiej zemsty nikt się nie spodziewał. Podstępem zwabiona w pułapkę Laura nie zdaje sobie sprawy, że najgorsze dopiero nadejdzie. Prawdziwy cios ma spaść na Alessandro, którego życie zawiśnie na włosku. 🩸 Czy uda jej się uratować ukochanego? 🩸 Do czego posunie się, aby udowodnić, że jest godna nazwiska Caruso? Finał tej trylogii to nie tylko potężna dawka emocji, ale przede wszystkim mistrzowsko uknuta intryga pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, które nie pozwalają odłożyć książki choćby na moment. To historia o strachu, bólu i pasji, dla której łamie się wszelkie zasady. Autorka w świetny sposób pokazuje przemianę Alessandro, udowadniając, że miłość w świecie mafii to broń obosieczna – potrafi ocalić, ale i stać się narzędziem destrukcji. To już nie tylko walka o przeżycie, to starcie o duszę, w którym każda decyzja niesie nieodwracalne konsekwencje. W mafijnym świecie miłość staje się najwyższą stawką – może okazać się Twoim końcem lub jedynym ocaleniem. Z żalem żegnam się z tą serią. Dostarczyła mi masy wrażeń, mroku i czystej, mafijnej zemsty. Jeśli szukacie emocjonalnego rollercoastera, ten finał Was nie zawiedzie! W skład serii wchodzą: ❤️"W sercu porachunków" 💙"W sercu zemsty" 💛"W sercu gangstera"
ksiazkowe_love_ - awatar ksiazkowe_love_
ocenił na 9 1 dzień temu
W cieniu zemsty Lena Veyra
W cieniu zemsty
Lena Veyra
W cieniu zemsty – Lena Veyra Jedna noc wystarczyła, żeby świat Luny runął w gruzy. Brutalnie pobita, zamiast szukać pomocy, postanawia ukryć prawdę – bo jej ujawnienie mogłoby zniszczyć nie tylko ją samą. Zdeterminowana, by odnaleźć winnego i wymierzyć sprawiedliwość na własnych warunkach, Luna musi nauczyć się żyć na nowo. W tym mrocznym procesie pojawia się On – starszy, doświadczony mężczyzna, z którym łączy ją skomplikowana przeszłość przyjaźni. To, co zaczyna się jako powolne odbudowywanie zaufania, powoli przeradza się w coś znacznie głębszego i bardziej niebezpiecznego. Lena Veyra w swojej nowej książce serwuje nam intensywną, emocjonalnie ciężką historię, która idealnie wpisuje się w tropy: age gap, friends to lovers, slow burn, trauma i pokonywanie własnych słabości. Autorka nie oszczędza czytelnikowi bólu – scena po scenie pokazuje, jak głębokie emocjonalne blizny potrafią kształtować człowieka i jak zemsta może stać się zarówno siłą napędową, jak i pułapką. To, co najbardziej mi się podobało, to sposób, w jaki Veyra buduje napięcie między bohaterami. Ich relacja nie jest słodka i łatwa – jest pełna niedopowiedzeń, strachu, wzajemnego leczenia ran i chwil, które naprawdę potrafią przyspieszyć puls. Narracja naprzemienna (pierwszoosobowa) sprawia, że bardzo mocno wchodzimy w głowy obojga postaci i czujemy każdy ich dylemat. Styl autorki jest lekki i płynny, dzięki czemu nawet ciężkie tematy czyta się jednym tchem. Jeśli lubicie romanse z wyraźnym dramatem, elementami zemsty i powolnym, palącym się ogniem między bohaterami – ta książka jest dla Was. Nie jest to lekka, przyjemna historia na poprawę humoru, ale właśnie przez swoją surowość i autentyczność emocji zostawia po sobie mocne wrażenie. Polecam szczególnie osobom, które nie boją się trudnych tematów i lubią, gdy romans ma w sobie nie tylko chemię, ale też prawdziwą walkę o siebie nawzajem.
Ksiazkipomroku - awatar Ksiazkipomroku
ocenił na 9 6 dni temu
Mafia nigdy nie zapomina Agnieszka Kura
Mafia nigdy nie zapomina
Agnieszka Kura
♡Mafia nigdy nie zapomina ♡ @agnieszkakura_autor [Współpraca reklamowa] Autorka pisze w taki sposób, że nie miałam chęci odkładać książki, póki jej nie skończyłam. Sądziłam, że już nic nie jest w stanie mnie zszokować w klimatach mafijnych. A jednak kochani- autorce się to udało i to jak! Myślałam, że serce mi wyskoczy przez większość książki.🤯 Szczególnie to zakończenie tego tomu sprawiło, że miałam chęć krzyczeć lub czymś rzucić . No bo jak można tak urwać pisanie i to w trakcie takiego wydarzenia 😳 takich emocji dawno nie było, chciałabym dużo o książce powiedzieć, ale nie mohe zdradzać co się działo, a działo się naprawdę dużo. Będzie gorąco, emocjonalnie, intensywnie i totalny plot twist, który zaszokuje,zdezorientuje i zniszczy niejedno serce💔 Polecam dla osób,które szukają emocji w książce . Po zamachu na Alessia i Zoe...wszystko co budowała para,legło w gruzach. Kobieta nie miała łatwo, musiała stanąć na wysokości zadania i ogarniać wszystko co dookoła się działo. Podjęła niejedną ciężką decyzję, które wpływały i to bardzo na dalszy rozwój wydarzeń. By chronić Alessia i swojego nienarodzonego syna,wzięła ślub z bratem ukochanego. (Tu szok) Bazyl,w tej części pokazał swoje dwa różne oblicza, a to już namieszało co do moich odczuć w stosunku do niego. W 3 tomie niczego nie można być pewnym.Już nie wiadomo kto ma dobre intencje i komu można ufać. Czy można wybrać jednego z braci,gdy kocha się dwóch jednocześnie? Ps. Muszę wspomnieć o teściu Zoe. Oj dawał jej popalić,ale również potrafił okazać troskę w stosunku do nienarodzonego wnuka,co tylko udowodniło, że nowe życie nie jest mu obojętne. z niecierpliwością wyczekiwać będę kontynuacji serii ❤️‍🔥 "Tak naprawdę nie miałam żadnego z nich. Obaj gdzieś mi umykali. Jeden spał, drugi był obok, lecz jakby niedostępny. Zakazany dla mnie. Przypominali dwa przeciwstawne żywioły. Jeden dawał mi poczucie bezpieczeństwa, drugi budził niepokój. Obaj oferowali coś, czego pragnęłam przez całe życie - miłość. "
zaczytanasylwia - awatar zaczytanasylwia
oceniła na 10 3 dni temu
Witaj, piękna pastereczko Konrad Cieplik
Witaj, piękna pastereczko
Konrad Cieplik
Jedna chwila, jedno spotkanie, zwykłe słowo „Witaj”, które jest początkiem nie tylko niezwykłej historii, ale również wielu zmian w życiu bohaterów. Michał jest na emeryturze, z której korzysta, jeżdżąc harleyem po świecie. To jego czas na odpoczynek po trudzie codzienności, która nie zawsze była łatwa. Louisa ma tylko dwadzieścia kilka lat, a życie już ją doświadczyło. Albańskie góry dały jej schronienie, została pasterką, a jej codziennością jest stado owiec, którymi się zajmuje. Wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie, aby coś zaczęło ich do siebie ciągnąć. Zaczęło się od zwykłej rozmowy, jednak ona była tylko początkiem, a nie końcem tej historii. Początkowo niewinne spojrzenia, delikatne gesty, rozmowy wśród przyrody, w blasku ogniska. Tylko oni, zwierzęta, z dala od innych, z dala od cywilizacji. Jak potoczy się ta znajomość? Jak wiele zmieni w ich życiu? Jak bardzo na nich wpłynie? Zacznę od tego, że nie jest to historia dla każdego. Dlaczego? Po pierwsze mamy relację między mężczyzną, który już jest na emeryturze, wiele lat życia ma za sobą i młodą dziewczyną, która dość niedawno wkroczyła w świat dorosłych. Po drugie jest dość dużo wulgaryzmów. Mnie jednak ani jedno, ani drugie, ani trochę nie przeszkadzało, a książka zdecydowanie mi się podobała. Nie jest to historia, która gna, pędzi, a wręcz przeciwnie, rozwija się powoli, dając czas na przemyślenia. Moim zdaniem to jej zdecydowany plus. To opowieść o dwóch zupełnie różnych osobach, których połączyło wiele, o pokonywaniu demonów przeszłości, ruszaniu na przód. Akcja sprawnie poprowadzona, choć jak już wspomniałam, rozwija się wolno. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Bohaterowie zdecydowanie dobrze wykreowani, różnorodni, wywołujący emocje w czytelniku. Oboje polubiłam, chociaż nie zawsze zgadzałam się z tym, co robili, myśleli. „Witaj, piękna pastereczko” to książka nie dla każdego, jednak mnie się podobała, a czas, jaki z nią spędziłam, zdecydowanie był udany. Ze swojej strony polecam. Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2026/04/Witaj%20piekna%20pastereczkowydawnictwonoveares.html
Mamażona-KOBIETA - awatar Mamażona-KOBIETA
oceniła na 9 4 dni temu
Zapomniałam, że Cię kocham Anna Prusik (Craft)
Zapomniałam, że Cię kocham
Anna Prusik (Craft)
Tytuł: "Zapomniałam, że cię kocham" Autor: Anna Prusik Wydawnictwo: Amare "Zapomniałam, że cię kocham", już sam tytuł mówi o tym, że nie będzie to łatwa historia. Bo czy utrata pamięci i zapomnienie tylu ważnych osób może być czymś prostym? Liliana po wypadku samochodowym i utracie pamięci próbuje poskładać swoje życie w jedną logiczną całość. Jednak jej serce nie prowadzi kobiety do Warszawy i życia producentki muzycznej, jakie dotąd wiodła, a do domu babci na wsi. Nie jest łatwo odzyskać wspomnienia, gdy umysł podąża swoją drogą. Jest to historia, która zmusza nas do refleksji i zadumy nad tym, co w życiu jest dla nas ważne. Pokazuje też, że pomimo utraty pamięci, ciało i dusza nie zapominają. Ciekawe jest to, że pierwsze wspomnienia nie są o narzeczonym, czy życiu w showbiznesie, ale o dzieciństwie, dawnych przyjaciołach i rodzinnym domu.    Język książki jest prosty, ale jednocześnie pełen emocji, dzięki czemu czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem. Bohaterowie nie są przesłodzeni, za to przedstawieni w bardzo naturalny sposób, by czytelnik mógł się wczuć w ich emocje i rozterki. Tutaj miłość pokazana jest z zupełnie innej strony, ale nie oznacza, że gorszej. „Zapomniałam, że cię kocham” to książka godna polecenia szczególnie osobom, które lubią historie obyczajowe i romantyczne z głębszym przesłaniem. To opowieść, która nie tylko wzrusza, ale także zostaje w pamięci na dłużej. Pokazuje, że miłość bywa skomplikowana, ale jednocześnie bardzo ważna w życiu każdego człowieka. Polecam ją wszystkim, którzy lubią emocjonalne historie o relacjach, uczuciach i życiowych wyborach.
Marta Kalinowska - awatar Marta Kalinowska
oceniła na 7 1 dzień temu
Ty wiesz Patrycja Dziennik
Ty wiesz
Patrycja Dziennik
Lektura debiutanckiej powieści Patrycji Dziennik pt. „Ty wiesz” to doświadczenie, które wymyka się jednoznacznym definicjom, oscylując gdzieś pomiędzy duszno-mrocznym thrillerem psychologicznym a intensywnym romansem typu dark. Jako recenzentka, rzadko spotykam pozycje, które budziłyby tak skrajne emocje - od fascynacji gęstym klimatem, po autentyczną irytację decyzjami podejmowanymi przez bohaterów. Autorka bez wątpienia rzuciła się na głęboką wodę, próbując połączyć motywy traumy, uległości i niebezpiecznego pożądania w jedną, wielowarstwową opowieść. Mocną stroną tej publikacji jest bezsprzecznie umiejętność budowania atmosfery niepokoju. Autorka potrafi sprawić, że czytelnik czuje się niemal osaczony przez emocje towarzyszące Adzie. Relacja z Adrianem - postacią, która jest definicją „mrocznego charakteru” - została nakreślona z dużą odwagą. To nie jest cukierkowy romans; to gra o wysoką stawkę, w której manipulacja przeplata się z potrzebą bliskości, a granice moralne zostają niebezpiecznie przesunięte. Interesujący jest kontrast między Christianem, ucieleśnieniem stabilizacji, a Adrianem, który wyzwala w bohaterce mrok, o jaki sama by się nie podejrzewała. Ta dychotomia bezpieczeństwa i adrenaliny stanowi najciekawszy fundament psychologiczny książki. Niestety, na poziomie warsztatowym i stylistycznym powieść boryka się z problemami wieku dziecięcego, typowymi dla debiutów. Największym wyzwaniem dla odbiorcy jest specyficzna konstrukcja narracji. Struktura dialogów bywa momentami nieczytelna - brak wyraźnych cezur między wypowiedziami różnych osób czy nagłe przejścia od kwestii mówionych do opisów sprawiają, że rytm lektury zostaje rwany, co wymusza na czytelniku powracanie do poprzednich akapitów, by w pełni zrozumieć sytuację. Styl autorki bywa nierówny; obok trafnych, emocjonalnych spostrzeżeń pojawiają się fragmenty sprawiające wrażenie luźnych, nie do końca oszlifowanych myśli, co wywołuje poczucie pewnego chaosu kompozycyjnego. Kolejnym aspektem, który może dzielić czytelników, jest kreacja samej Ady. Choć jej zagubienie można tłumaczyć przeszłością i syndromem sztokholmskim, jej naiwność i pewna schematyczność w działaniu - porzucanie stabilnego życia dla niebezpiecznego mężczyzny bez głębszej refleksji - bywają trudne do zaakceptowania przez czytelnika poszukującego bardziej logicznych motywacji. Fabuła momentami traci impet na rzecz powtarzalnych rozważań bohaterki, by za chwilę uderzyć mocniejszym wątkiem, jak choćby tematyka handlu ludźmi, która jednak w mojej ocenie zasługiwała na szersze i bardziej wnikliwe rozwinięcie. Moja subiektywna ocena tej książki to swoiste rozdarcie. Z jednej strony doceniam odwagę w kreowaniu mrocznej aury i finał, który faktycznie potrafi zostawić z uczuciem pustki oraz chęcią poznania dalszych losów. Z drugiej strony, niedociągnięcia redakcyjne i pewna powtarzalność motywów sprawiają, że potencjał tej historii nie został w pełni wykorzystany. To pozycja dla czytelników o mocnych nerwach, którzy potrafią przymknąć oko na techniczne potknięcia, byle tylko poczuć dreszcz niepokoju.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na 6 1 dzień temu
Inferno. Bracia Costa-Carlo Justyna Górecka
Inferno. Bracia Costa-Carlo
Justyna Górecka
„Inferno. Bracia Costa-Carlo” Justyny Góreckiej to opowieść, w której emocje mieszają się z niebezpieczeństwem, a przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Carlo to mężczyzna twardy, chłodny i skupiony na jednym celu - wyrównaniu rachunków za to, co spotkało jego rodzinę. Prowadzenie kasyna i życie na własnych zasadach to jego codzienność, w której nie ma miejsca na uczucia… przynajmniej do czasu. Emma z kolei niesie na barkach ciężar bolesnych doświadczeń. Uciekając od destrukcyjnego małżeństwa, próbuje zacząć wszystko od nowa w malowniczej Toskanii. Z zewnątrz zdystansowana i silna, w środku wciąż walczy o spokój i bezpieczeństwo. Los szybko krzyżuje jej drogę z Carlo, a jedno spotkanie uruchamia lawinę wydarzeń, które mogą ich zarówno ocalić, jak i zniszczyć… Muszę jednak przyznać, że nie wszystko w tej historii do mnie przemówiło. Miałam problem ze zrozumieniem decyzji Emmy, szczególnie tego, że po tak trudnych doświadczeniach wchodzi w relację, która momentami przypomina to, od czego próbowała uciec. To sprawiło, że trudno było mi w pełni wczuć się w jej postać i kibicować jej wyborom. Drugą rzeczą, która wpłynęła na mój odbiór, była niestety korekta. W książce pojawia się sporo błędów, zabrakło sprawdzenia poprawności zapisu, co wybijało mnie z rytmu czytania. A szkoda, bo sama historia ma potencjał i klimat, który mógłby jeszcze mocniej wciągnąć czytelnika. Mimo tych zastrzeżeń książka może przypaść do gustu osobom, które lubią motyw trudnej miłości, mrocznych bohaterów i historii osadzonych w świecie pełnym ryzyka i namiętności.
lonia_books - awatar lonia_books
ocenił na 8 2 dni temu
5 historii o miłości Katarzyna Wit-Formela
5 historii o miłości
Katarzyna Wit-Formela
"5 historii o miłości" to zbiór pięciu krótkich opowiadań, których głównym motywem jest miłość. Niech nie zmyli Was jednak data premiery E-booka. Miała ona miejsce 11-ego lutego, co mogłoby wskazywać na to, iż będzie słodko i cukierkowo. Tak jednak nie jest. Miłość przedstawiona jest tutaj w sposób wieloraki. Zarówno jako uczucie, które uskrzydla, ale również jako te, które powoduje ból i cierpienie. Do partnera, do rodziny, do bliskich osób. Momentami jest śmiesznie, by za chwilę zbierały nam się w oczach łzy. Autorka w bardzo przystępny sposób przedstawia emocje, rozterki, czy problemy, z którymi zmagamy się na codzień. Bliskość, smutek, samotność, radość, troska, gniew, żal, poczucie niesprawiedliwości, szczęście - to wszystko jest nam znajome. To zbiór historii o kobietach, które tak jak każda z nas pragną prawdziwej miłości, stabilizacji, spokoju. Pokazuje on, że los bywa przewrotny i uśmiecha się do nas w najmniej spodziewanym momencie, bądź też nagle odbiera to, co miało trwać wiecznie. Ta książka niewątpliwie należy do tego rodzaju, którego nie odkłada się, dopóki się go nie skończy. Jak już zaczniecie to nie ma szans, abyście przerwali lekturę. Napisana jest w naprawdę lekki sposób. Historia sama się toczy i tylko od Was zależy, czy pozwolicie jej wejść do Waszego serca. Wnioski zaczynają nasuwać się same podczas czytania, a to akurat jest chyba fajna cecha. Nie zawsze mamy siłę, czy też ochotę na głębokie rozważania. Tak więc dla osób, które doceniają refleksje podane na tacy, ta książka będzie na wagę złota.
Martyna - awatar Martyna
oceniła na 8 27 dni temu
Tristan  B.W. Amor
Tristan
B.W. Amor
Pomimo szczęśliwego dzieciństwa, życie młodziutkiej Abigaile nie jest dla niej łaskawym. Po śmierci mamy ojciec dziewczyny zmienia do niej stosunek, przekształcając powoli jej świat w piekło. Punktem kulminacyjnym staje się zaaranżowane małżeństwo z tajemniczym Tristanem. Dziewczyną targają sprzeczne emocje - od strachu, aż po nadzieję na lepsze jutro. Pełna obaw wchodzi w związek małżeński z człowiekiem, którego tak naprawdę nie zna. Wszystko ma jednak swój czas... Nienawiść i lęk zaczyna powoli zamieniać się w zaufanie oraz niczym nieuzasadnione przyciąganie. Jak się okazuje, obustronnie... W świecie półświatka nie ma miejsca na miłość. Tristan dobrze o tym wie, dlatego w momencie kiedy zaczyna czuć, postanawia podjąć trudną decyzję. Czy prawdziwa miłość potrafi przejść przez drogę najgorszego piekła? Co znaczy słowo "kochać"? Czy można ranić w imię dobra? Jak bardzo człowiek zmienia się pod wpływem szarganych nimi emocji? Jak daleką drogę musimy przejść, aby odnaleźć sens naszego życia? Czy przeciwieństwa naprawdę się przyciągają? Przyznam szczerze, że na samym początku "Tristan" nie wywołał we mnie jakiś specjalnych doznań, jednak po kilkunastu stronach totalnie przepadłam. Ale to totalnie. Po raz pierwszy nadmiar informacji i chaotyczność powieści wciągnęła mnie do tego stopnia, iż nie potrafiłam się od niej oderwać. Głównym motywem tej książki jest przemiana nie tylko wewnętrzna, ale również zewnętrzna obu bohaterów. Ten romans mafijny jest inny od tych, z którymi miałam wcześniej doczynienia. On opisuje szczegółowo świat, ale nie ten, w którym przyszło ludziom półświatka żyć. On opisuje to, co dzieje się w nich samych. Opisuje to, jak bardzo zatracając się w regułach rządzących ich rzeczywistością, zapominają o sobie i o tym, co jest bliskie ich sercu. "Tristan" uświadomił mi, jak ważnym jest bycie sobą. Tylko dzięki temu możemy łapać życie garściami. Bo nie chodzi w nim o to, aby czuć się jak w klatce. Powieść pokazuje drogę, ktorą musieli pokonać bohaterowie, aby móc to zrozumieć. Nie zabraknie tutaj scen ściskających za serce. Będziecie płakać nie tylko ze śmiechu, ale również z bólu i rozpaczy. No chyba, że jesteście odporni na krzywdę drugiego człowieka. Ja chyba emanuję nadmierną wrażliwością, ponieważ przy większości książek po prostu daję upust własnym emocjom. Autorka zadbała o Czytelnika - w tej powieści nie ma miejsca na nudę. Mogłabym wręcz śmiało stwierdzić, że właśnie ta szybkość akcji oraz wcześniej wspomniana chaotyczność jest cechą charakterystyczną twórczości Amorka. Ilość doznać i wrażeń jakie nam dostarcza, jest przeogromna. Bardzo polubiłam się z tym stylem. I chociaż jest to jej debiut, i dostrzegalne są pewne niedociągnięcia związane z korektą, o których otwarcie rozmawiałam z Autorką, wyjątkowo w tym przypadku nie przeszkadzały mi. Po prostu treść zmiotła wszystkie inne kwestie na drugi plan.
Martyna - awatar Martyna
oceniła na 10 1 miesiąc temu
Miłość, kłamstwa i koronki Marta Nowak
Miłość, kłamstwa i koronki
Marta Nowak
Martyna to główna bohaterka książki "Miłość, kłamstwa i koronki" to bohaterka, która wiele przeszła i której życie zdecydowanie nie należy do nudnych... To bohaterka, która może irytować czytelnika. Jej niezdecydowanie, skłonność do poddawania się manipulacji innych, a w szczególności mężczyzn czy jej brak uczenia się na błędach, może sprawiać że Was zdenerwuje.. ale ja Was proszę, dajcie jej szansę. Martyna to kobieta, która w młodym wieku wyszła za mąż. Jej wybranek niestety jest agresywny, chamski, zaborczy. Nie daje jej szczęścia, tylko ją kontroluje, gnębi i sprawia, że kobieta czuje się źle i ze wszystkiego tłumaczy. W jej życiu pojawia się mężczyzna straszy, doświadczony, czarujący i przede wszystkim wiedzący czego kobieta chce i jak o nią zadbać. I wiecie co? Nie dziwię się, że kobieta wdaje się w romans! Bo przecież ile można być poniżaną? A jeśli ktoś w końcu zobaczy w tobie kobietę... To naprawdę tak skrzywdzonej osobie niewiele trzeba do szczęścia... Martyna zachodzi w ciążę .. i sprawy znów się komplikują, jak powiedzieć rodzinie prawdę? Przecież męża już nie chce, a kochanek nie chce dziecka... Potem mamy przeskok do 5 lat do przodu, kobieta pracuje w urzędzie i wdaje się w kolejny romans, tym razem z młodszym mężczyzną, swoim podopiecznym.. kobieta wie, że to nie jest dobre. Musi uważać. Sprawy po raz kolejny wymykają się spod kontroli, dochodzi do morderstwa... Martyna i jej znajomi postanawiają pozbyć się ciała... Czy to naprawdę dobry pomysł? Czy od takiej zbrodni da się uciec gdy wyrzuty sumienia zaczną gryźć? Jak sami widzicie dzieje się tutaj bardzo dużo, i naprawdę nie sposób pominąć tych wydarzeń! Bo wszystkie one są niezwykle ważne w życiu kobiety, sprawiają że rzutują na całe jej życie .. a mianowicie konsekwencje podejmowanych decyzji są tutaj aż nadto widoczne .. z pierwszego romansu dziecko, z drugiego? Śmierć. Małżeństwo nieudane .. podczas gdy związek jej rodziców jest udany... Co takiego się dzieje w jej życiu, że podejmuje takie, a nie inne decyzje? Czy jest na to wytłumaczenie? Może po prostu Martyna, pragnie być tylko kochana... Czy ona naprawdę wymaga tak dużo? Otóż nie.. to są podstawowe potrzeby, jednak ta książka pokazuje nam, jak bardzo trzeba uważać przy wyborze partnera... I pamiętać, że czule i piękne słowa to nadal tylko słowa... Potem przychodzi codzienność, problemy. I to wtedy życie pokazuje nam kto jest z nami... I kto był wart naszej uwagi. Polecam Wam tą książkę, to mieszanka romansu z kryminałem! Mamy w końcu trupa! Dodatkowo Autorka pisze bardzo przystępnym językiem. Przeczytajcie i oceńcie sami 🖤
mloda_mama_czyta - awatar mloda_mama_czyta
oceniła na 10 14 dni temu
W sercu zemsty Katarzyna Lewandowicz
W sercu zemsty
Katarzyna Lewandowicz
Alessandro już wie,że odsyłając Laurę złamał nie tylko jej serce ,ale jak się okazuje i swoje. Chciał ją ochronić wierząc ,że postępuje dobrze, niestety się jednak mylił .... Kiedy w jego posiadłości pojawia się jej ciotka i drastycznie przekazuje mu wiadomość od kobiety .Jego świat legnie w gruzach. JEGO Laura nie chce go znać, zniknęła...Alessandro na jakiś czas obiecuje dać jej spokój, jednak wie , że zawalił i wie że nie spocznie dopóki Laura nie powie mu tego w twarz....Że już Go nie chce.... Gdy Laura uciekła od mężczyzny jej jedynym celem, który jej pozostał w życiu jest pomszczenie śmierci rodziców i tylko jeden człowiek ma za to zapłacić . Kobieta jest przekonana , że to uwolni ją raz na zawsze od poczucia straty po rodzicach ..Kiedy Alessndro rusza się za kobietą ,Ona zawsze jest krok przed nim.....Nie pomaga wynajęcie ludzi nie pomaga zbieranie informacji ,rozpłynęła się.... Laura w tym w czasie przygotowuje się do spektakularnego dnia , w którym to Massimo zapłaci za to co jej zabrał.... Pod czujnym okiem przyjaciela wuja konsekwentnie trenuje do dnia ,w którym zemście się za całą krzywdę.... Aż pewnego dnia coś się zmienia, Sandro znajduje Laurę, lecz odkrywa że to nie jest już ta sama kobieta.... Jego anioł, jego Tesoro ucieka przed nim, nie chce go znać .....Nie umie mu wybaczyć tego jak ją potraktował , lecz mężczyzna jest nieugięty .Zdaje sobie sprawę, że kocha Laurę i nie odpuści Dopóki nie będzie bezpieczna. On tęskni za swoim małym aniołem , ona pragnie aby ten twardy i arogancki mężczyzna ,którym kiedyś był znowu wziął ją w ramiona ...Jednak niewyjaśnione sprawy nadal między nimi są nierozwiązane i słowa , które nie padły , a powinny powodują , że tych dwoje się bardziej od siebie oddala niż do siebie zbliża .....On pozwolił JEj odejść ..... Lecz jak to w prawdziwej miłości bywa, serce wygrywa z rozumem i kiedy Laura i Massimo postawią jednak dać sobie szansę los postanowi kolejny raz z nich zadrwić..... tak jak nasza autorka z nami bo w momencie , w którym doszło do urwania tej powieści miałam ochotę rzucić książką o ścianę z nerwów , ale , ale nie ma tego złego , ponieważ mam trzecią część i czym prędzej się za nią zabieram.... Mam nadzieję, że Laura i Sandro wyjaśnią sobie wszystkie nieporozumienia , że będą mogli w końcu w spokoju odetchnąć i nacieszyć się sobą oraz , że nikt z ich wrogów nie stanie im już na drodze.... jednak zło czai się wszędzie , a potomkowie tych co zostali zabici nie popuszczą tak łatwo ani jemu ani jej...Będzie ciekawie
Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem - awatar Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem
ocenił na 7 6 dni temu
Daleko od siebie Anna Kulawik
Daleko od siebie
Anna Kulawik
Tę książkę wzięłam ze sobą na urlop, bo pierwsze kilka stron wciągnęło mnie na tyle, że po prostu musiałam poznać resztę tej historii. I to jak najszybciej. Główna bohaterka- Anna- to ceniona terapeutka, która niedawno została mamą i… wdową. Natomiast Olgierd jest prawdopodobnie ostatnią osobą na świecie, z którą chciałaby stworzyć związek. Jest bowiem nie tylko nieustępliwym prawnikiem, z którym przyjdzie jej stanąć twarzą w twarz na sali sądowej, ale przede wszystkim synem jej zmarłego partnera. Los sprawi, że drogi tych dwojga nieoczekiwanie skrzyżują się podczas sprawy o pośmiertne ustalenie ojcowsta dla córki Anny. A potem już nic nie będzie czarno- białe. Jest więc dokładnie tak, jak myślicie - to trochę romans, a trochę dramat. Nade wszystko jednak to opowieść o emocjach, również tych trudnych i niewygodnych. Podane są one jednak w ciekawy sposób, w niemalże terapeutycznym przekazie. Główna bohaterka prowadzi nas przez meandry swych uczuć, nazywając je tak, jak zrobiłaby to w swoim gabinecie. Są więc niezliczone mechanizmy regulacji napięcia, schematy działania, traumy i stawianie granic. I choć na początku czułam się tym wszystkim mocno zaintrygowana, to im bliżej finału, tym bardziej ten styl narracji wydał mi się nieco zbyt przerysowany. Być może gdyby pojawiło się ciut więcej lżejszych dialogów lub wątków, które odciążyłyby tę fabułę od psychologicznych zagadnień, moje odczucia byłyby inne. Nie zmienia to faktu, że przeczytałam tę książkę z wypiekami na twarzy (i to niekoniecznie od słońca). Polecam wszystkim, którzy mają ochotę sięgnąć po nieoczywistą historię o miłości, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie.
Pati_bookworm - awatar Pati_bookworm
ocenił na 7 2 dni temu
Czarna jaskółka 2 Liliana Więcek
Czarna jaskółka 2
Liliana Więcek
"Nigdy nie oszukuj kogoś, kto ci zaufał i nigdy nie ufaj komuś, kto cię oszukał". Zgadzacie się z tymi słowami? No, trzeba przyznać, że zawierają w sobie jakąś mądrość. A pochodzą z książki "Czarna jaskółka 2" czyli piątego tomu cyklu Góralka i mafiozo Lilianny Więcek. I naprawdę byłam bardzo ciekawa tej historii, bo poprzedni tom, zostawił mnie z wieloma pytaniami. To kontynuacja historii Moniki Pociaskovej i Jacka Adamsa, pary, między którą iskrzyło tak, że mogliby naładować generator. Pary, która zawzięcie się ze sobą spierała i nie odpuszczała ani o włos w walce o dominację. Ale też ich do siebie ciągnęło...i to mocno. Jack zaprezentował nam się tu, w swojej najmroczniejszej odsłonie. Jest brutalny, bezwzględny, ale ta jego skorupa lodowa, którą się otoczył, zaczyna pomalutku topnieć i Jack pozwala sobie na emocje. Monika zaś, niby słabsza fizycznie, ale jest genialną manipulatorką, potrafiącą osiągnąć swoje cele, bez użycia siły. I jest tym sposobem, bardziej niebezpieczna. Co tu się działo. Aż momentami otwierałam szeroko oczy ze zdziwienia, obserwując, to co nam zaserwowali bohaterowie. To mroczna, uzależniająca wręcz opowieść, które czytanie zapiera dech w piersiach. Obłędnie dobra i niegrzeczna...jest niczym grzech, lub gorzka czekolada z odrobiną chili. Na pewno nie dla grzecznych dziewczynek. No i te plot twisty...niby spodziewasz się, że coś się wydarzy, bo napięcie narasta ze strony na stronę, ale zupełnie nie jesteś przygotowany na to, co serwuje nam tu autorka. To istna jazda bez trzymanki, rollercoaster, prawdziwy diabelski młyn, który niczym tornado, pozostawia po sobie tylko zgliszcza. No i ten klimat...duszny, mroczny, niebezpieczny, pełen niedopowiedzeń i oczekiwania na to, co musi się stać. A zakończenie...no cóż...pozostawia niedosyt. A może jest tylko zaproszeniem do kolejnej części. Niewątpliwie jest to najmocniejsza część tego cyklu.
renia1473 - awatar renia1473
ocenił na 8 1 dzień temu
Światło w mroku Magdalena Szweda
Światło w mroku
Magdalena Szweda
"Sądziła, że po śmierci dziadków otoczy ja opieką, lecz on wybrał mrok i zmienił jej życie w piekło." Rosaline żyje w świecie przemocy i strachu, gdzie nie ma wpływu na własne życie i traci nadzieję na lepszą przyszłość. Wszystko zmienia się, gdy poznaje tajemniczego Liama, który zaczyna patrzeć na nią inaczej niż inni. Z czasem dziewczyna staje się dla niego kimś bardzo ważnym – jego obsesją i jedyną osobą, która może powstrzymać go przed całkowitym pogrążeniem się w złu. Rosaline nie wie jednak, czy Liam okaże się jej wybawieniem, czy kolejnym powodem do cierpienia. „Światło w mroku” to książka, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w intensywny, niepokojący świat pełen skrajnych emocji i trudnych doświadczeń. To zdecydowanie emocjonalny rollercoaster – historia, która potrafi jednocześnie wzruszyć, zszokować i zmusić do głębokiej refleksji. Autorka nie boi się poruszać tematów mrocznych i niewygodnych, ukazując je w sposób bardzo bezpośredni i momentami brutalny. Dzięki temu opowieść zyskuje na autentyczności, ale jednocześnie sprawia, że nie jest to książka dla każdego. Liczne, dosadne opisy oraz kontrowersyjne treści mogą być trudne w odbiorze, szczególnie dla bardziej wrażliwych czytelników. Na uwagę zasługuje sposób, w jaki budowane są postacie – są wielowymiarowe, pełne sprzeczności i przez to niezwykle ludzkie. Czytelnik ma okazję zajrzeć w głąb ich psychiki, zrozumieć motywacje i przeżywać razem z nimi każdy dramat oraz moment nadziei. "Może dojdzie kiedyś do takiego momentu, że już nic jej nie powstrzyma. I w końcu zazna upragnionej miłości." „Światło w mroku” to książka, która zostaje w głowie na długo po jej zakończeniu. Nie daje łatwych odpowiedzi, ale zmusza do zadawania pytań i konfrontacji z własnymi emocjami. To propozycja dla tych, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż lekkiej rozrywki – dla czytelników gotowych na intensywne i momentami trudne doświadczenie.
ZaczytanaZakreconaJa Hożewska - awatar ZaczytanaZakreconaJa Hożewska
oceniła na 10 2 dni temu

Cytaty z książki Odcienie malachitu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Odcienie malachitu