Nowoczesna komedia t. III

Okładka książki Nowoczesna komedia t. III
John Galsworthy Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Cykl: Saga rodu Forsyte'ów (tom 6) klasyka
326 str. 5 godz. 26 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Cykl:
Saga rodu Forsyte'ów (tom 6)
Tytuł oryginału:
The modern comedy - Passers by ; Swan Song
Data wydania:
1972-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1972-01-01
Liczba stron:
326
Czas czytania
5 godz. 26 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Tadeusz Jakubowicz, Wanda Kragen
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nowoczesna komedia t. III w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nowoczesna komedia t. III

Średnia ocen
7,8 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1164
1164

Na półkach: ,

"Istnieje ciągłość, ale wszystko się zmienia". Ta sentencja, która pojawia się na kartach powieści, może stanowić motto całej trylogii "Nowoczesna komedia". Tom trzeci otrzymuje ode mnie ocenę 9/10, czyli taką samą jak tom drugi. Cała trylogia okazała się być rewelacyjną przygodą czytelniczą, świetną literacką opowieścią, którą mogę z czystym sumieniem polecić i zachęcam do jej przeczytania. Wyśmienita to kontynuacja innej niezwykle udanej trylogii tego samego pisarza - "Sagi rodu Forsyte'ów". Zakończenie "Nowoczesnej komedii" okazało się być wybitne, ciekawe pod każdym względem. Super książka.
Akcja ostatniej powieści rozgrywa się w latach dwudziestych dwudziestego wieku. Zapoznajemy się z dalszymi losami bohaterów znanych z poprzednich tomów. Książka składa się z "Interludium" pt. "Mijający się w mroku" oraz księgi III pt. "Łabędzi śpiew", która podzielona została na trzy części. Części te podzielone zostały przez autora na rozdziały (trzynaście - część pierwsza i druga, szesnaście rozdziałów zawiera część trzecia, z której pochodzi pierwsze zdanie tej opinii). Wszystkie elementy książki znakomite, wciągające, intrygujące - od "Interludium" do ostatniego rozdziału. Polecam wydanie z lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku (Państwowy Instytut Wydawniczy) ze względu między innymi na krótką, ale bardzo interesującą notę o "Nowoczesnej komedii" pt. "Od redakcji", z którą warto się zapoznać po lekturze całości trylogii.
Czy to już ostatnie spotkanie z Winifredą, Fleur lub Michałem? Nie, jeszcze nie opuszczam świata znanych mi w sumie z sześciu książek postaci. Suileika Dawson napisała książkę pt. "Forsyte'owie", która opowiada o dalszych losach bohaterów znanych z "Nowoczesnej komedii", która jest kontynuacją tej trylogii. Powieść tę już ściągnąłem z półki i czym prędzej zamierzam się na własnej skórze przekonać, czy będzie to udana kontynuacja.

"Istnieje ciągłość, ale wszystko się zmienia". Ta sentencja, która pojawia się na kartach powieści, może stanowić motto całej trylogii "Nowoczesna komedia". Tom trzeci otrzymuje ode mnie ocenę 9/10, czyli taką samą jak tom drugi. Cała trylogia okazała się być rewelacyjną przygodą czytelniczą, świetną literacką opowieścią, którą mogę z czystym sumieniem polecić i zachęcam do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

368 użytkowników ma tytuł Nowoczesna komedia t. III na półkach głównych
  • 191
  • 173
  • 4
100 użytkowników ma tytuł Nowoczesna komedia t. III na półkach dodatkowych
  • 77
  • 10
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Classic Stories of World War I Richard Aldington, Paul Alverdes, Stacy Aumonier, James Warner Bellah, Joseph Conrad, Georges Duhamel, John Galsworthy, Ernest Hemingway, Leo V. Jacks, Charles Edward Montague, Walter Frederick Morris, William Somerset Maugham, John W. Thomason Jr., H. M. Tomlinson, William Townend, Edith Wharton, James B. Wharton, Ared White, Karl Wilke
Ocena 5,0
Classic Stories of World War I Richard Aldington, Paul Alverdes, Stacy Aumonier, James Warner Bellah, Joseph Conrad, Georges Duhamel, John Galsworthy, Ernest Hemingway, Leo V. Jacks, Charles Edward Montague, Walter Frederick Morris, William Somerset Maugham, John W. Thomason Jr., H. M. Tomlinson, William Townend, Edith Wharton, James B. Wharton, Ared White, Karl Wilke
Okładka książki Bezprawna fantastyka. Antologia fantastycznych opowiadań klasyków literatury Guillaume Apollinaire, Anton Czechow, Arthur Conan Doyle, Anatole France, John Galsworthy, Jerome K. Jerome, Mór Jókai, Rudyard Kipling, Ignacy Krasicki, Jack London, Prosper Mérimée, Gustav Meyrink, Adam Mickiewicz, Bolesław Prus, Władysław Stanisław Reymont, Joseph Henri Rosny, Henryk Sienkiewicz, Lew Tołstoj, Mark Twain, Oscar Wilde, Konrad Zieliński
Ocena 7,3
Bezprawna fantastyka. Antologia fantastycznych opowiadań klasyków literatury Guillaume Apollinaire, Anton Czechow, Arthur Conan Doyle, Anatole France, John Galsworthy, Jerome K. Jerome, Mór Jókai, Rudyard Kipling, Ignacy Krasicki, Jack London, Prosper Mérimée, Gustav Meyrink, Adam Mickiewicz, Bolesław Prus, Władysław Stanisław Reymont, Joseph Henri Rosny, Henryk Sienkiewicz, Lew Tołstoj, Mark Twain, Oscar Wilde, Konrad Zieliński
John Galsworthy
John Galsworthy
Brytyjski powieściopisarz, nowelista, poeta i dramaturg, przedstawiciel realizmu krytycznego, w literaturze angielskiej, tradycyjnie nazywany „epikiem ery wiktoriańskiej”, uznany za życia za jednego z najwybitniejszych pisarzy przełomu XIX i XX wieku. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1932; z uzasadnienia komisji otrzymał ją „za wielką sztukę prozatorską której szczytem jest Saga rodu Forsyte’ów, wielotomowa powieść rzeka autora, nad którą pracował przeszło 20 lat twórczej aktywności. Za życia pisarstwo Galsworthy’ego cieszyło się ogromnym uznaniem, współcześnie zaś spotyka się ono ze skrajnymi opiniami historyków literatury: podczas gdy jedni widzą w nim twórcę miernego, drudzy podkreślają jego wybitny talent pisarski. Naczelną cechą prozy Galsworthy’ego jest skłonność do współczucia wobec ludzkiej krzywdy i zatracania wartości, stąd Saga rodziny Forsyte’ów stała się swego czasu jednym z ważnych dokumentów społeczeństwa angielskiego w czasie gwałtownego rozwoju gospodarczego. Autorytet noblisty w kwestiach etycznych sprawił, że Winston Churchill konsultował z nim reformy, tuż przed ogłoszeniem ich w parlamencie. Pisarz odrzucał awangardowe i estetyzujące tendencje w najnowszej prozie, przyjmował postawę jawnie antymodernistyczną, poczuwając się do roli nauczyciela moralności. Joseph Conrad nazwał go „humanitarnym moralistą”, zaś Stanisław Helsztyński – doceniając bezstronność pisarza – powiedział, iż „w szaty proroka nigdy się nie stroi, nad niczym szat nie rozdziera”. Uważa się, że Galsworthy był ostatnim wielkim twórcą starej szkoły pisania powieści, a przy tym kontynuatorem nurtu realizmu krytycznego zapoczątkowanego przez takich pisarzy, jak Herbert George Wells, Arnold Bennett oraz George Bernard Shaw. Na początku XX wieku noblista ściągnął na siebie krytykę artystycznej awangardy, zwłaszcza Virginii Woolf i Jamesa Joyce’a, którzy zarzucali mu konserwatyzm, „zdradę sztuki pisarskiej” oraz zainteresowanie „zewnętrznymi pozorami” zamiast „istotą rzeczy”. W krótki czas potem pisarstwo Galsworthy’ego popadło w zapomnienie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Powrót na wrzosowisko Thomas Hardy
Powrót na wrzosowisko
Thomas Hardy
Lubicie seriale? Ha! Każdy lubi. Ale cofnijmy się w czasie: wyobraźcie sobie czasy sprzed platform streamingowych. Ok, pójdźmy o krok dalej (telewizja?), jeszcze dalej (radio?), jeszcze mały kroczek: tak, mamy powieści w odcinkach. Jeśli już podróżujemy, to idźmy na całość i przenieśmy się do Wielkiej Brytanii drugiej połowy XIX wieku. W Wasze ręce trafia londyński magazyn ilustrowany Belgravia, w którym za cenę jednego szylinga przeczytacie najnowsze powieści w odcinkach, wiersze i obejrzeć niezwykle realistyczne grawiury nawiązujące do treści. Jest pomiędzy 9 stycznia i 19 grudnia 1878 roku. Siadacie po południu przy kominku, a może jeszcze przy dziennym świetle, by nie psuć oczu i zaczynacie kolejny odcinek Powrotu na wrzosowisko, licząc, że ta historia porwie Was równie mocno, jak poprzednia powieść (Z dala od zgiełku tłumu) wybijającego się na tle innych Wiktorian, Thomasa Hardy’ego. Czy w porywach romantycznych uczuć czujecie się jak Eustachia, błąkająca się niczym duch na wrzosowiskach Egdonu, czy bliżej Wam do pokornej Tomasiny? W skrytości serca kochacie się w przystojnym Damonie, czy prawym, lecz zafarbowanym na czerwono ochrą, którą handluje, Diggorym Vennie? Magazyn trzeba zwrócić za kilka dni do wypożyczalni, ale nie chcecie się z nim rozstać i czytacie odcinek raz jeszcze, by wrył się dobrze w pamięć, a szczegóły intrygi nie wyparowały w nawale prac i obowiązków dnia codziennego. W nadziei na wydanie książkowe, spekulujecie, co autor doda, bo wiadomo, że wersja puszczona do druku jest uładzona, a praktyka taka nazwana od nazwiska Thomasa Bowdlera to bowdlerisation (Thomas Hardy nieraz sięgnie po ten rodzaj mitygowania moralnego swoich bohaterów). Autor określił swoje powieści jako opowiadające o ludziach i środowisku, w którym żyją (novels of character and environment). Utarte przez lata zwyczaje i sposoby myślenia zostają “skażone” nowymi ideami z zewnątrz prowadzącymi do tragedii, a grecki chór złożony z przedstawicieli lokalnej społeczności potęguje przeczucie dramatycznego końca. Co ciekawe, Hardy zaplanował inny koniec dla dwojga swoich bohaterów [uwaga, spojler!]: Tomasina miała pozostać wdową, a Diggory odjechać, zaprzęgając swoje kuce do wozu z ochrą, przez naciski czytelników połączył bohaterów na dobre i na złe.
Molly_Whelan - awatar Molly_Whelan
ocenił na 8 26 dni temu
Nowoczesna komedia t. II John Galsworthy
Nowoczesna komedia t. II
John Galsworthy
"A czas wciąż idzie naprzód - Big Ben wieści nielitościwie jego zwycięski marsz: bezrobocie wzrasta, handel upada, kryzys przemysłowy narasta i dojrzewa, nadziei - coraz mniej!" W tych trudnych dla wielu ludzi czasach lat dwudziestych w Anglii, znani czytelnikom z poprzedniej części "Nowoczesnej komedii" oraz z "Sagi rodu Forsyte'ów" bohaterowie będą żyli, ale dla nich nie będzie to zły czas pod względem materialnym. W ich życiu wiele się wydarzy i przeżyją chwile niepokojów, smutku, radości. Pojawią się nowi, świetnie wykreowani przez autora i wprowadzeni do fabuły bohaterowie, którzy w żywotach Soamesa, Fleur lub Michała namieszają pozytywnie lub negatywnie. Zrobi się jeszcze ciekawiej niż w tomie pierwszym. Tom drugi "Nowoczesnej komedii" składa się z tzw. "Interludium" pt. "Milczące zaloty" oraz Księgi II pt. "Srebrna łyżka". Księga podzielona została na trzy części (z części trzeciej pochodzi cytat rozpoczynający tę opinie), a każda z części składa się numerowanych i posiadających własne tytuły rozdziałów (czternastu - część pierwsza lub z dwunastu - części druga i trzecia). Czy był tu jakiś rozdział słabszy, nudniejszy, bardziej niedopracowany? Nie, zdecydowanie takiego nie mogę wskazać, każdy z rozdziałów zasługuje na pochwały, a cała książka w moim odczuciu zasługuje na miano dzieła wybitnego. Nie będzie zaskoczeniem, że już ściągnąłem z półki tom trzeci "Nowoczesnej komedii" z zamiarem niezwłocznego jej przeczytania. Tom drugi okazał się jeszcze lepszy niż pierwszy i mam nadzieję, że tom trzeci ten wysoki poziom ogólny utrzyma. Lekturę trzeciego tomu czas zacząć. Niezwłocznie. Czynie to z przyjemnością, a tom drugi stanowi więcej niż rewelacyjną rekomendację i zachętę, by przeczytać ostatni tom tej pasjonującej trylogii.
Jarosław Wiśniewski - awatar Jarosław Wiśniewski
ocenił na 9 1 rok temu
Pani Walewska Wacław Gąsiorowski
Pani Walewska
Wacław Gąsiorowski
Czy słyszeliście kiedykolwiek o polskiej kochance Cesarza Francuzów? Marii Walewskiej, której uroda podobno urzekła Napoleona? Jest to historia, która zdecydowanie ma swój klimat, niepowtarzalny, autentyczny i wyjątkowy. To książka z innej epoki. Nie każdy doceni jej walory, nie każdy wczuje się w sytuację młodej kobiety, którą wydali za mąż za starca, nie każdy doceni ją jako źródło wiedzy o epoce. Inna konwencja, maniery i inne ideały. To głęboko osadzona w ówczesnej rzeczywistości rzecz o powinnościach. Kobiety wobec mężczyzny i Walewskiej wobec Ojczyzny, złożonej na jej ołtarzu. Historia napisana z rozmachem, odrobinę afektowana i patetyczna, ale napisana z wielką wrażliwością rzecz o miłości, patriotyzmie i obowiązkach wobec powyższych. Dużo tu historii, obyczajowości i powinności, ale to też wizerunek kobiety na tle epoki. Wizerunek, którego nie chcielibyśmy dzisiaj powielać ani udostępniać. Kompletnie zależnej od innych. Nie mogącej o sobie decydować. Jej kreacja i obraz budzą sympatię odbiorcy, początkowa niewinność i opór wobec zdrady, wątpliwości i niepewność tylko dodają jej uroku. Jak to było naprawdę? Relacja Marii z bratem także wzbudziła u mnie wiele emocji. Wywołała smutek i zażenowanie. Małżeństwo z magnatem Walewskim, wycofanym juz z życia dworskiego pokazuje ogromną przepaść jaka dzieliła Marię i jej męża. Potem spotkanie z Napoleonem i " pchanie" Marii w ramiona Francuza, a nóż coś " ugra" dla Polski? Czyta sie lekko, pomimo stylizacji i francuskich wtrąceń. Bale, karoce, dwór, intrygi i cała plejada dworzan, polityków, doradców, w tle epoka napoleońska. Jej kwintesencja. Polityczne nadzieje na zmiany względem Polski. Połączenie fikcji literackiej i prawdy historycznej. Warto przeczytać. Dla wielbicielek romansów historycznych! 8/10
Ficunio - awatar Ficunio
ocenił na 8 5 dni temu
Nowoczesna komedia t. I John Galsworthy
Nowoczesna komedia t. I
John Galsworthy
"Jak przyjemnie żyć!" Przyjemnie, gdy nam się powodzi, gdy nam nic szczególnego i poważnego nie dolega, gdy nasze plany się realizują. Niestety, nie zawsze tak jest. Przekonują się o tym na własnej skórze bohaterowie tej powieści, której akcja rozgrywa się na początku dwudziestego wieku w Wielkiej Brytanii. Jest to kontynuacja znakomitej trylogii "Saga rodu Forsyte'ów" i zarazem pierwszy tom kolejnej trylogii, która opisuje losy wymienionego rodu pt. "Nowoczesna komedia". Trylogia rozpoczyna się rewelacyjnie i z rozmachem. Książka składa się z przedmowy autora oraz "Księgi I" pt. "Biała małpa". Podzielona ona została na trzy części (z ostatniej pochodzi pierwsze zdanie tej opinii), a każda część na rozdziały (trzynaście rozdziałów - część pierwsza, dwanaście - część druga, piętnaście - część trzecia). Każdy rozdział ciekawy, ale nie wszystkie reprezentują ten sam poziom. Odbiło się to w mojej ocenie i musiałem dwie gwiazdki odjąć. Powieść opisuje głównie dalsze losy następujących członków rodu: Soamesa i jego żony Anetki, Fleur i jej męża Michała Monta. Autor nie skupia się jednak tylko i wyłącznie na nich. Niezwykle ważną rolę odgrywają ich znajomi, przyjaciele, krewni, którzy świetnie dopełniają całą galerię wykreowanych przez pisarza postaci. Na szczególną uwagę zasługuje niespokrewnione z familią Forsyte'ów, biedne i zmagające się wieloma przeciwnościami małżeństwo Bicket'ów, którym poświęcono kilka bardzo udanych rozdziałów. Czas na drugi tom trylogii pt. "Nowoczesna komedia". Jestem niemal pewny, że nie będzie on gorszy od niniejszego, a może być nawet lepszy. Drugi i trzeci tom trylogii "Saga rodu Forsyte'ów" był lepszy od pierwszego, może i w przypadku "Nowoczesnej komedii" też tak będzie. Pożyjemy, poczytamy, zobaczymy. Rozpoczynam bezzwłocznie tom drugi.
Jarosław Wiśniewski - awatar Jarosław Wiśniewski
ocenił na 8 1 rok temu
Mała Dorrit Charles Dickens
Mała Dorrit
Charles Dickens
W swoim stylu jednocześnie odsłuchiwałem audiobooka i czytałem tekst zsynchronizowane tłumaczeniem Wacławy Komarnickiej. 70 rozdziałów podzielone na dwa tomy / dwa etapy życia Dorritów. Akcja rozpoczyna się w roku 1826, a głównym jej miejscem jest więzienie dla dłużników-bankrutów zwane Marshalsea w Londynie które według wiki trwało w latach 1373-1842. Dickens zaczynając powieść w 1855 wspomina o nim jako już nieistniejącym. Specyfika więzienia jest taka że dłużnicy mogą zamieszkiwać tam wraz z rodzinami. Tak trafia tam małżeństwo Dorritów z dwójką małych dzieci i jednym dzieckiem w „drodze” tytułową Małą Dorrit która tam się rodzi zostając ochrzczona Dzieckiem Marshalsea. Akcja rozpoczyna się gdy ma 22 lata, a więc tyle lat rodzina mieszka w więzieniu. Członkowie rodziny dłużnika mogą opuszczać mury bez ograniczeń choćby w celach zarobkowych. Na noc więzienie jest zamykane przez dozorcę obecnego w ciągu dnia. Nie spotkałem się jeszcze nigdy w książkach ze sposobem zobaczenia/poznania głównej bohaterki tj. tutaj Małej Dorrit przez głównego bohatera Artura Clennama, który ją widzi pierwszy raz w pewnym miejscu a my o tym nie wiemy do momentu gdy się o to pyta później kilka kartek dalej służącej. Niezwykłe! A sam Artur powraca do Londynu po 20 latach prowadzeniu interesów z ojcem w Chinach. Ojciec umiera więc nie ma kto go dłużej odciągać od ojczyzny. Tyle celem wyjaśnienia podstaw. Czytając kilka poniższych opinii muszę się z nimi nie zgodzić. Są osoby które nie do końca są czarno białe jak William, Fanny, Tattycoram, Janek Chivery ze swoimi nastrojami, Cygan Pancks ze swoją pracą. Odnośnie zarzutu iż brak wzmianki o złożonych pieniądzach przez Artura i Williama, otóż taka wzmianka była. William bezpośrednio o to pytał się pana Merdlea a Artur Pancksa. Wcześniej czytałem Oliwiera i mi się mniej podobał językowo (pisany prawie 20 lat wcześniej) i zbyt częstym zbiegiem okoliczności. Podsumowując książka ma pewne dłużyzny, w drugiej części autor bardziej skupia się na innych oraz przenosi główny teren akcji przez co powieść trochę traci. Główni bohaterowie są celowo bezbarwni i przez to przewidywalni co nie przeszkadza w ich mocnym lubieniu. Do najciekawszych barwnych postaci zaliczam Williama i Fanny Dorrit (ojciec i siostra Małej Dorrit), Florę Casby (dawna miłość Artura), Cygana Pancksa, Rigauda/Blandoisa z jego „Do stu piorunów! Niecierpliwość leży w moim charakterze!”. Przedstawiona postać głównej bohaterki oddanej swemu humorzastemu dumnemu ojcu, obowiązku pracy celem utrzymania rodziny, nie znającej i nie pragnącej żadnych przyjemności z życia, i jej jedyną rozrywką - patrzeniem o zmierzchu ze swego okna na poddaszu na okalające szczyty murów więzienia sprawia że postać głównej bohaterki zapada ckliwie w pamięć. Dickens i tą książką udowadnia swą wielkość i wspaniałe pióro do którego na pewno trzeba dojrzeć aby to docenić.
krissmoon - awatar krissmoon
ocenił na 9 5 miesięcy temu
Ambasadorowie Henry James
Ambasadorowie
Henry James
Jestem w rozterce i jak śpiewał pewien pieśniarza, stoję na rozstaju dróg. „Ambasadorowie” to dzieło, które Henry James nazwał swoim opus magnum, więc jakże tu wybrnąć z czytelniczego ambarasu i tak pokręcić nosem, żeby nie było wstydu, a z opresji wyjść z godnością? Lambert Strether przybywa z Ameryki do Paryża, by na polecenie swojej majętnej narzeczonej ratować jej syna, na którego za oceanem czeka równie majętna panienka, gotowa za niego pójść z wiankami i posagiem, podczas gdy on, niepoprawny młodzieniec, ma za nic rodzinny honor i plany matrymonialne mamĄ i za nic w świecie nie chce wracać na domowe łono. Lambert ma cel jasny – wziąć gagatka za frak i nawet siłą wrzucić na statek. Jeśli zawiedzie, jego marzenia o ożenku i wejściu w posiadanie tego samego skądinąd majątku, który ma przypaść Chadowi, przepadną jak chłopak w Paryżu właśnie. Oczywiście sprawa się komplikuje, bo jak wieści niosą, Chad wpadł w towarzystwo pewnej damy, która wodzi go na pokuszenie (a to już, proszę państwa, niemal skandal!). Co gorsza, jest to dama wiekowa (tak po trzydziestce), żonata i w dodatku matka pięknej podobno córki. Biedny Lambert wpada więc w różnego rodzaju towarzyskie stosunki, więzi, układy i znajomości, przez co głównie zajmuje się rozmowami i to przeważnie z damami. Duma, spaceruje i znów peroruje, siada w kawiarniach i rozmawia, po czym idzie do parku i znów deliberuje, później myśli o tym, co powiedział i co usłyszał, by nad ranem przy kawie i widoku na paryskie fasady znów dumać nad sensem całego tego przedsięwzięcia. I moja rozterka wynika z faktu prostego – tu w rzeczywistości niewiele się dzieje, historia raczej się sączy niż płynie, ale nie ma się czemu dziwić, skoro James jest uważany za mistrza powieści psychologicznej. To w sercach, duszach, a także – co jest pewnym urokiem – spojrzeniach, półuśmiechach i złośliwościach jego bohaterów dzieje się więcej niż na ich językach. Jest to powieść potężna objętościowo, a że układ rozdziałów się powtarza, doprowadza to do pewnego znużenia (James zastosował metodę następującą: przyglądamy się analizie wydarzeń z poprzedniego rozdziału, którą skrupulatnie przeprowadza Strether, po czym autor przechodzi do opisywania dalszej „akcji”, która sprowadza się do kolejnych dialogów i tak w kółko). Urzeka Paryż i południowa Francja, wszelkie te arystokratyczne „stosunki”, zestawienie bogatej amerykańskiej pruderyjności z europejską nonszalancją. I sam Strether to postać ciekawa, nieco naiwna, ale poczciwa, która sama wreszcie przechodzi oczekiwaną (przynajmniej przeze mnie) przemianę. Jest w „Ambasadorach” piękna literatura polana jedynym w swoim rodzaju lukrem znużenia, co jest najlepszym dowodem, że „Ambasadorowie” słusznie zaliczani są do klasyki. Przekład Marii Skibniewskiej.
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na 6 4 miesiące temu

Cytaty z książki Nowoczesna komedia t. III

Więcej
John Galsworthy Nowoczesna komedia t. III Zobacz więcej
Więcej