Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem

Okładka książki Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem
Yuval Noah HarariRicard Zaplana Ruiz Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: Niepowstrzymani (tom 1) literatura młodzieżowa
172 str. 2 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Niepowstrzymani (tom 1)
Tytuł oryginału:
Unstoppable Us, Volume 1: How Humans Took Over the World
Data wydania:
2022-09-28
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-28
Liczba stron:
172
Czas czytania
2 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308075975
Tłumacz:
Michał Romanek
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem i



Przeczytane 120 Opinie 18 Oficjalne recenzje 27

Opinia społeczności książki  Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem i



Książki 2419 Opinie 1438

Oceny książki Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem

Średnia ocen
7,2 / 10
397 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2411
123

Na półkach: , , ,

Mega wartościowa rzecz nie tylko dla dzieci, choć do nich skierowana jest przede wszystkim, więc czepianie się o skróty myślowe lub traktowanie tematów po łebkach jest cokolwiek absurdalne. Ostrzegam jednak, iż skrajnie (podkreślam - skrajnie!) konserwatywni rodzicie mogą być z lektury niezadowoleni.

7+

Mega wartościowa rzecz nie tylko dla dzieci, choć do nich skierowana jest przede wszystkim, więc czepianie się o skróty myślowe lub traktowanie tematów po łebkach jest cokolwiek absurdalne. Ostrzegam jednak, iż skrajnie (podkreślam - skrajnie!) konserwatywni rodzicie mogą być z lektury niezadowoleni.

7+

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

995 użytkowników ma tytuł Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem na półkach głównych
  • 494
  • 489
  • 12
139 użytkowników ma tytuł Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem na półkach dodatkowych
  • 53
  • 27
  • 19
  • 15
  • 9
  • 8
  • 8

Tagi i tematy do książki Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem

Inne książki autora

Yuval Noah Harari
Yuval Noah Harari
Izraelski historyk. Wykłada historię na wydziale nauk humanistycznych Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Specjalizuje się w historii średniowiecza, wojskowości oraz ogólnie pojętej historii świata wraz z powiązanymi z nią procesami makro-historycznymi. Ukończył doktorat na Uniwersytecie w Oxfordzie. Mieszka w Syjonie we wschodniej części Jerozolimy (Bet Szemesz).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak być lepszym człowiekiem Michael Schur
Jak być lepszym człowiekiem
Michael Schur
Jeśli ktoś sięga po tę książkę z nadzieją, że po jej przeczytaniu będzie już dokładnie wiedział, jak zostać lepszym człowiekiem, to mam złą wiadomość: raczej nie tędy droga. Nie jest to zła książka - czyta się ją całkiem lekko i momentami nawet przyjemnie - ale jej tytuł jest trochę… optymistyczny. Bo zamiast praktycznego poradnika dostajemy w dużej mierze przystępny kurs filozofii moralności. Autor prowadzi nas przez różne koncepcje dobra i zła, przywołuje rozmaitych filozofów i ich pomysły na to, jak oceniać ludzkie czyny. Dowiadujemy się więc, czym jest dobro według jednych, dlaczego inni się z nimi nie zgadzają i jak jeszcze inni próbują to wszystko pogodzić. Brzmi poważnie, ale na szczęście całość jest napisana w dość lekkim stylu. Problem w tym, że praktycznych wskazówek jest tu jak na lekarstwo. Jeśli ktoś liczył na coś w stylu: „zrób A, unikaj B, a świat stanie się lepszym miejscem”, to może się trochę rozczarować. Za to po kilkuset stronach można dojść do bardzo prostego wniosku: bycie dobrym człowiekiem jest skomplikowane. Filozofowie od tysięcy lat się o to spierają, a jednoznacznej odpowiedzi nadal nie ma. I w gruncie rzeczy to właśnie jest główna wartość tej książki - zmusza do refleksji. Czytelnik zaczyna zastanawiać się nad własnymi wyborami, nad tym, jak ocenia swoje czyny i czy przypadkiem nie stosuje bardzo wygodnych dla siebie definicji dobra. Czy po tej książce ktoś stanie się lepszym człowiekiem? Nie wiem.
pk1991 - awatar pk1991
ocenił na 6 29 dni temu
Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie Anna Mierzyńska
Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie
Anna Mierzyńska
Jest to ważna książka, zajmująca się zjawiskiem boleśnie aktualnym, rozpisanym przez autorkę na sześć rozdziałów, nazwanych przez nią historiami. Sądzę, że odbiór i ocena tych historii każdorazowo zależeć będzie od wcześniejszej wiedzy indywidualnego czytelnika na temat faktów i ich interpretacji zawartych w każdej z sześciu opowieści. Jeśli na przykład - podobnie jak mnie - od dawna kogoś interesował wpływ rozmaitych teorii spiskowych na realia społeczne, nie tylko w Polsce, szczegółowa ich egzemplifikacja przez autorkę może nieco znużyć, a próby racjonalnego wyjaśnienia tego fenomenu nadal trudno uznać za w pełni satysfakcjonujące. Jeśli zaś o fakty w tej dziedzinie chodzi, wdzięczna jestem za przypomnienie roli Rosji w wojnie szczepionkowej, pewnie trochę dlatego, że jest to jedyna potyczka w ostatnich latach, którą Kreml zdecydowanie przegrał. Natomiast niewątpliwie najciekawsze, a przy tym najsmutniejsze, były dla mnie dwa ostatnie rozdziały książki. Historia o obnażeniu. Państwo, które wpadło w sieć - to doskonały tytuł klęski ówczesnych polskich władz i służb w zderzeniu z rosyjsko-białoruską operacją, która w potocznej świadomości funkcjonowała jako afera z mailami Dworczyka. Przyznaję, że był to okres mojego bojkotu polskiej polityki, dlatego o niuansach całej operacji, o jej znaczeniu i o prognozach na przyszłość pojęcie miałam marne. Na dodatek dla kogoś, kto temat cyberterroryzmu czy wielu innych wariantów cyberprzestępczości znał jedynie z literatury i publicystki, lektura o konkretach, na przykład o ujawnianiu tajemnic „wrogiego” państwa, do łatwych nie należy. Jeszcze gorzej i, niestety, coraz bardziej rozwojowo przebiega zawartość ostatniego rozdziału, czyli: Historia o agresji. Rosyjski przemysł fałszowania rzeczywistości. Warto zwrócić uwagę, że termin ‚przemysł’ nabiera obecnie coraz bardziej złowrogiego znaczenia. Powody takiego stanu rzeczy wiążą się z upływem czasu od ostatnich wydarzeń uwzględnionych w książce przez autorkę, czyli od drugiej połowy roku 2022. Wygląda na to, że teraz, trzy lata później żyjemy w zupełnie innej epoce. Bezsilność wobec kreatorów fałszywych rzeczywistości narasta, a grozę potęgują ich zamiary przeniesienia wirtualnych obrazów świata do realu. Anna Mierzyńska, na stałe związana z redakcją OKO Press, jest również aktywna w mediach społecznościowych. Jej analiza składów amerykańskiej i rosyjskiej delegacji, które negocjowały putinowsko-trumpowski wariant tzw pokoju w Ukrainie skłoniła mnie do sięgnięcia po „Efekt niszczący”. Polecam.
Nina - awatar Nina
oceniła na 8 4 miesiące temu
Historia pewnego kota Laura Agustí
Historia pewnego kota
Laura Agustí
Istnieją książki, które kupuje się oczami, a „Historia pewnego kota” Laury Agustí jest tego najlepszym przykładem. To nie jest zwykły poradnik dla właścicieli mruczków ani klasyczna biografia zwierzęcia. To wizualny poemat, w którym autorka składa hołd swojemu wiernemu towarzyszowi, syjamskiemu kocurowi o imieniu Oye. Przyznając tej publikacji ocenę 7/10, doceniam jej niezwykłą szatę graficzną i czułość narracji, choć jako lektura tekstowa pozostawia ona pewien niedosyt. Oye – kot, który stał się muzą Sercem książki jest relacja Laury z Oye, który towarzyszył jej przez siedemnaście lat. Agustí prowadzi nas przez wspólne dekady – od momentu, gdy jako mała kulka futra trafił do jej domu, aż po nieuchronne pożegnanie. Autorka przeplata osobiste wspomnienia z ciekawostkami na temat kociej natury, historii udomowienia tych zwierząt oraz ich roli w kulturze i sztuce. To sprawia, że „Historia pewnego kota” staje się czymś w rodzaju silva rerum – sylwy, w której prywatne sentymenty mieszczą się obok faktów z encyklopedii. Najmocniejszą stroną tej pozycji są ilustracje. Agustí, znana ze swojego precyzyjnego, niemal miedziorytniczego stylu, tworzy obrazy, od których trudno oderwać wzrok. Jej czarno-białe rysunki są pełne detali: każde pasmo sierści, każde kocie spojrzenie i każda roślina w tle wydają się żyć własnym życiem. To właśnie warstwa graficzna sprawia, że obcowanie z tą książką jest doświadczeniem niemal medytacyjnym. Autorka potrafi uchwycić tę specyficzną kocią elegancję i dystans, który tak fascynuje miłośników tych zwierząt. Siódemka to ocena dla pięknego przedmiotu kolekcjonerskiego. Dlaczego nie wyżej? „Historia pewnego kota” bywa literacko nierówna. Osobiste fragmenty są wzruszające, ale wstawki popularnonaukowe o historii kotów bywają dość powierzchowne i mogą wydać się wtórne dla kogoś, kto przeczytał już kilka książek o felinoterapii czy etologii. Momentami ma się wrażenie, że tekst jest jedynie pretekstem do zaprezentowania kolejnych genialnych grafik. Książka Laury Agustí to idealny prezent dla każdego, kto dzieli życie z kotem i rozumie, że ta relacja to coś znacznie więcej niż tylko karmienie i sprzątanie kuwety. To opowieść o dorastaniu, zmianach i o tym, jak zwierzęta stają się kotwicami naszej pamięci. Choć pod względem treściowej głębi może nie przynieść rewolucyjnych odkryć, to jako obiekt artystyczny broni się na każdej stronie. To solidne 7/10 – piękna, melancholijna i pełna klasy podróż śladami kocich łapek.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 21 dni temu
Nielekarz, czyli jak wyleczyłem się z medycyny Adam Kay
Nielekarz, czyli jak wyleczyłem się z medycyny
Adam Kay
Znacie to uczucie, kiedy decydujecie się zrezygnować z czegoś, na co długo pracowaliście? Na przekór rodzinie i wszystkim innym, według których popełniacie błąd. Jak do tego podchodzicie - lepiej odpuścić i być szczęśliwym mimo poczucia straty kilku lat i krytyki ze strony bliskich czy brnąć w to dalej, bo szkoda by było wysiłku, jaki w to włożyliście? Przed tym dylematem stał autor takich hitów jak „Będzie bolało" czy „Świąteczny dyżur", który postanowił porzucić karierę lekarską na rzecz bycia pisarzem i komikiem. Tym razem przychodzi do nas z kolejnyimi anegdotami zebranymi pod tytułem: „Nielekarz, czyli jak wyleczyłem się z medycyny". W tej książce, w odróżnieniu od pozostałych przeze mnie wymienionych, bardziej niż na lekarskiej codzienności skupia się na życiu po rzuceniu medycyny oraz na powodach podjęcia takiej decyzji. Na okładce opisywana jest jako „najzabawniejsza (...) z dotychczasowych książek Adama Kaya", z czym absolutnie się nie zgadzam. Nie zrozumcie mnie źle, nie jest to zła książka. Ciągle jest w niej pełno zabawnych historii i czarnego humoru, jednak tylko fragmentami przypomina inne dzieła autora, przez które zaczęłam uwielbiać jego poczucie humoru i styl pisania. Czytając „Nielekarza" miałam wrażenie, że Kay przelał luźne myśli na papier, z grubsza je uporządkował, ostatecznie zostawiając je w takim nieładzie, że aby nadążyć na jego tokiem myślenia musiałam kilkukrotnie wracać do danych fragmentów. Dostałam coś innego, niż oczekiwałam, ale mam wrażenie, że akurat ta książka nie była pisana dla czytelnika - Kay napisał ją dla siebie, aby dać upust złości i bezsilności w związku ze złym traktowaniem studentów medycyny oraz lekarzy przez innych przedstawicieli zawodu na wyższych szczeblach, a przede wszystkim aby zmierzyć się z traumami, o których nigdy wcześniej nie mówił (oczywiście również z dozą czarnego humoru). Mimo wszystko bardzo szanuję autora za otwartość oraz odwagę pisania o tak trudnych rzeczach. Życzę mu dużo siły. Instagram: zakotanawksiazkach
zakotanawksiazkach - awatar zakotanawksiazkach
ocenił na 7 2 miesiące temu
Przetrwają najżyczliwsi. Jak ewolucja wyjaśnia istotę człowieczeństwa? Brian Hare
Przetrwają najżyczliwsi. Jak ewolucja wyjaśnia istotę człowieczeństwa?
Brian Hare Vanessa Woods
W dobie narastających geopolitycznych napięć i konfliktów zbrojnych, gdzie coraz większa władza koncentruje się w rękach populistów dążących do jak największej społecznej polaryzacji, człowiek drugiemu człowiekowi ponownie staje się bardziej wilkiem niż bliźnim. Większość polityków swoimi decyzjami preferuje bardziej lub mniej ekstremalne odmiany darwinizmu społecznego nastawionego między innymi na rywalizację między ludźmi i rosnące nierówności. Legitymują oni swoje działania powołując się na rzekomo udowodnione naukowo twierdzenie, jakoby przetrwanie w naturze miały zagwarantowane tylko najsilniejsze, najagresywniejsze i najbardziej bezwzględne osobniki danego gatunku. Należy zaznaczyć, że Karol Darwin od którego nazwiska utworzony został powyższy eponim nie był zwolennikiem poglądu według którego społeczeństwa ludzkie również zmieniają się w czasie poprzez dobór naturalny. Przypisywany mu zwrot „przetrwanie najsilniejszych” został sformułowany przez angielskiego filozofa i socjologa Herberta Spencera. O tym, że takie postrzeganie ludzkiej natury jest błędne, a z pewnością niepełne traktuje niniejsza książka, którą napisali Brian Hare, ze swoją żoną Vanessą Woods. Hare pełni funkcję profesora antropologii ewolucyjnej, psychologii i neuronauki na Uniwersytecie Duke’a, natomiast jego małżonka także jest uzdolnioną badaczką, specjalizującą się w antropologii ewolucyjnej. Głównym tematem recenzowanej pozycji jest tak zwana hipoteza samoudomowienia, z którą związany jest proces większego nastawienia na zawieranie przyjaźni i współpracy pomiędzy różnymi, często niespokrewnionymi ze sobą ludźmi. Hare i Woods postulują, że nasz gatunek osiągnął globalny sukces nie dzięki agresji, sile czy wybitnej inteligencji, ale takim cechom jak tolerancja, życzliwość, zaufanie i przyjazne nastawienie, które umożliwiły pokojowe funkcjonowanie pomiędzy sąsiadującymi ze sobą grupami, dzięki czemu mogły się one rozrastać i zwiększać gęstość zaludnienia. Rosnące i bardziej zróżnicowane grupy doprowadziły do powstawania coraz większej liczby innowacji technologicznych i kulturowych, dzięki czemu w pewnym okresie naszego rozwoju osiągnęliśmy znaczącą przewagę nad innymi gatunkami lub podgatunkami ludzi nie posiadającymi naszych predyspozycji do międzygrupowej współpracy. Należy przy tym pamiętać, że Woods i Hare podkreślają, że jest to na razie hipoteza. Takie jest już piękno nauki, że nic nie jest w niej stuprocentowo pewne. Każde wyjaśnienie i każdy model tłumaczący zasady działania danego procesu lub zjawiska muszą przejść bardzo restrykcyjne testy polegające na nieustannym konfrontowaniu ich z wynikami obserwacji i eksperymentów, a także innymi odkryciami, które mogą znacząco zrewidować stan naszej wiedzy na dany temat. Dopiero po wielu takich testach dana hipoteza może w końcu otrzymać zaszczytne miano teorii naukowej, której już mało co ruszy (dla tych co tego nie wiedzą termin “teoria” w nauce różni się od potocznego rozumienia tego pojęcia i oznacza spójne oraz dobrze uzasadnione wyjaśnienie jakiegoś zjawiska funkcjonującego w świecie, które zostało powszechnie uznane między innymi dzięki wielokrotnie potwierdzonym obserwacjom, a także dużej liczbie przeprowadzonych eksperymentów). Na poparcie swojej hipotezy autorzy książki przytaczają bardzo dużo niezwykle ciekawych przykładów. Dowiemy się na przykład o pewnym rosyjskim genetyku, któremu udało się na Syberii wyhodować odmianę lisów o bardzo przyjacielskim nastawieniu do ludzi. Poznamy też dużo lepiej zachowanie naszych najbliższych zwierzęcych krewnych czyli szympansów zwyczajnych i szympansów karłowatych znanych też jako bonobo. Na szczególną uwagę zasługują właśnie bonobo, które charakteryzują się tym, że słynne hasło “make love not war” konsekwentnie wprowadzają w czyn i udaje im się to lepiej niż nam Homo Sapiens. Selekcja promująca przyjazne nastawienie kosztem agresji prowadzi także do zmian fenotypowych zwierząt i ludzi. W książce otrzymujemy poparte wieloma badaniami opisy jak udomowienie wpłynęło na wygląd oswojonych gatunków, ale także człowieka, między innymi dzięki analizie zachowanych szczątków naszych przodków i tych blisko z nami spokrewnionych, które pochodzą sprzed kilkudziesięciu tysięcy lat. Badania porównawcze przeprowadzone między innymi na wyglądzie czaszek różnych homininów wzmacniają wiarygodność hipotezy samoudomowienia. Nastawienie na współpracę i pomoc u ludzi ujawnia się także we wczesnym okresie życia, kiedy nasze niemowlęta i małe dzieci są skazane na zależność od swojej rodziny i w porównaniu do zwierząt cechują się wyjątkowo małą samodzielnością przez pierwsze lata istnienia. Bardzo ciekawe są opisy eksperymentów badających umiejętność odczytywania kooperacyjnych intencji komunikacyjnych u ludzkich niemowląt, ale też wśród zwierząt udomowionych i tych u których ten proces nie zaszedł. Mamy także przykłady opisujące regres technologiczny występujący u tych społeczności, które z jakiegoś powodu odłączyły się i straciły kontakt z większymi sieciami społecznymi. Hipotezę samoudomowienia wspiera także analiza budowy naszego mózgu, zwłaszcza zwiększenie roli układu serotoninergicznego, w porównaniu do naszych przodków. Jedną z ról tego neuroprzekaźnika jest wzmocnienie działania oksytocyny, która potocznie określana jest mianem “hormonu miłości” i wytwarza się między innymi dzięki kontaktowi wzrokowemu między rodzicami i dziećmi. Taki kontakt jest możliwy dzięki naszym oczom, które posiadają białe twardówki co ułatwia komunikację, w przeciwieństwie do pozostałych naczelnych, u których gałki oczne są przyciemnione. Hipoteza samoudomowienia potrafi także wytłumaczyć problem potencjału naszego gatunku do okrucieństwa. Dotyczy to przede wszystkim grupy obcych nam jednostek, które postrzegamy jako zagrożenie dla naszej własnej społeczności. Nasz umysł jest wtedy w stanie dokonać tak zwanej uniwersalnej dehumanizacji, przez co obcych zewnątrzgrupowych, których uważamy za niebezpiecznych dla nas, nie postrzegamy jako istot ludzkich, ale problem, którego należy się pozbyć. Dehumanizacja pewnych grup prowadzi do błędnego koła, ponieważ prześladowane społeczeństwa również zaczynają uprzedmiatawiać swych oprawców. Omawiany tytuł przedstawia wyniki eksperymentów, w których wykazano, że oksytocyna, czyli hormon odpowiedzialny za przyjazne nastawienie do innych ludzi i poczucie więzi między rodzicami a potomstwem, w przypadku zupełnie obcej grupy potrafi wzmacniać odczucie antypatii wobec nich. Ostatnie rozdziały książki są poświęcone omówieniu wyników badań, dzięki któremu bylibyśmy w stanie przezwyciężać uprzedzenia i wrogość, które wynikają z uniwersalnej dehumanizacji. Jak się okazuje, w przypadku osób uprzedzonych edukacja w zakresie tolerancji często przynosi skutek przeciwny do zamierzonego. Za to efektywną metodą okazuje się nacisk na kontakt i współpracę między skonfliktowanymi grupami, a także życie w demokratycznych i egalitarnych społeczeństwach. Omawiane jest także zagadnienie, wskazujące na pewną korelację, dotyczącą większego prawdopodobieństwa do dehumanizowania ludzi, u osób, które źle traktują zwierzęta. Lekturę tego tytułu skończyłem na początku 2026 roku i jestem zdania, że dzieło Briana Hare’a i Vanessy Woods to najbardziej inspirująca książka, jaką przeczytałem w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Biorąc pod uwagę fakt, że inicjowane są kolejne konflikty zbrojne, prawdopodobnie przez resztę bieżącego roku nie przeczytam już niczego, co dodałoby mi więcej otuchy. Z całego serca polecam tę niezwykle piękną, mądrą i inspirującą książkę popularnonaukową, która traktuje zarówno o tych lepszych, jak i gorszych aspektach natury naszego gatunku. Doskonale zdaję sobie sprawę, że koncepcja samoudomowienia jest na razie hipotezą i przedstawionych w niej argumentów nie należy traktować jako prawdy objawionej. Konieczne będzie jeszcze przeprowadzenie wielu interdyscyplinarnych badań, żeby wzmocnić jej prawdopodobieństwo. W niczym to jednak nie umniejsza wartości tego dzieła, ponieważ należy pamiętać, że Homo Sapiens nie determinuje jedynie to, jacy jesteśmy, ale przede wszystkim nasze ideały i marzenia dotyczące tego, jacy możemy być.
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Kanał. Co mówią dentyści, kiedy nie trzymają języka za zębami Agnieszka Fiedorowicz
Kanał. Co mówią dentyści, kiedy nie trzymają języka za zębami
Agnieszka Fiedorowicz
Czy ja po przeczytaniu umówiłam się do dentysty? Tak. Czy ja przez kilka dni po przeczytaniu tej książki myłam znacznie dłużej zęby oraz bardziej świadomie do teraz patrzę na zęby? Również tak. Ta książka w miękki sposób sprawiła, że jeszcze bardziej doceniłam że mam jeszcze wszystkie swoje zęby. Rozmowy prowadzone przez Panią Agnieszkę są bardzo lekkie, mimo że poruszane tematy w dużym stopniu większość pacjentów krzeseł stomatologicznych przerażają. Widać, że rozmówcy wykonują swoje działania z pasją. W końcu też zrozumiałam, czemu tak drogie bywają zabiegi, nie zawsze jest to wynikiem czynszu lokalu i utrzymania ekspertów, ale też produkty które są stosowane oraz mechanizmy narzędzi wkładanych do naszych buzi nie są tanie, a ważne jest to że muszą być bezpieczne i dokładne, bo jednak jako dorośli mamy jeden skład uzębienia i warto go mieć dłużej niż krócej. Temat higieny najmocniej mnie dotknął, bo z tych wypowiedzi można sobie sporo wyobrazić, ten właśnie element sprawił, że doceniłam jak wiele rzeczy jest dostępnych poza gabinetami, które warto stosować, aby pomóc naszym ząbkom trwać z nami długo, aby dentyści nie mieli wiele pracy nad naszym uzębieniem. Co gorsze okazuje się, że pielęgnacja ciała również bywa wyzwaniem dla niektórych pacjentów, jak wspomniane było w książce pacjenci przyjeżdżają w drogich autach, z drogimi dodatkami, a potem się okazuje że użycie dezodorantu nie jest przez nich stosowane. Więc dentysta zamiast skupić się na zębach walczy o każdy oddech aby przetrwać. Dużym plusem było to, że w rozmówcach widać zainteresowanie tematami, chęć rozwijania nauki i technologii, co pokazuje że moje złe wspomnienia sprzed lat 2000 mogą dla wielu być już tylko złymi wspomnieniami. Co prawda i tak pewnym wyzwaniem jest to, aby znaleźć dobrego specjalistę, bo jak wspomniano wszędzie da się znaleźć dobrego i nawet szacunkowo taniego, ale znacznie więcej tanich idzie w parze ze złymi i bardzo złymi specjalistami. Trzeba uważać przed i w gabinecie.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Naprawić przyszłość. Dlaczego potrzebujemy lepszych opowieści, żeby uratować świat Marcin Napiórkowski
Naprawić przyszłość. Dlaczego potrzebujemy lepszych opowieści, żeby uratować świat
Marcin Napiórkowski
🚀 Opowieść, która łata dziury w jutrze 🚀 📖 Napiórkowski przekonuje, że przyszłość nie zaczyna się od danych ani od technologii – zaczyna się od opowieści. To one mobilizują albo paraliżują, nadają sens i kształtują decyzje. Czytając, miałem wrażenie, że autor nie tyle „opisuje świat”, co aktywnie uczy, jak przejąć nad nim narracyjną kontrolę. 🎭 Styl - ironia, kpina, drobne szyderstwa – to narzędzia, które czasem ocierają się o przesadę, ale trudno inaczej mówić o naszych zbiorowych iluzjach. Taki język działa jak bezpiecznik: zamiast nudnego wykładu, dostajemy żywą, rytmiczną opowieść. ⚖️ Co zagrało ⚖️
 🔹 Rozbicie wielkiej opozycji: technooptymizm kontra technopesymizm. Oba skrajne, oba zbyt proste.
 🔹 Świetny pomysł fact-tellingu – bo same fakty to za mało, potrzebujemy faktów splecionych z narracją.
 🔹 Uświadomienie, że „jutro” może być równie obce jak „wczoraj”. 🪓 Ale… 🪓
 🔸 Ironia bywa nachalna i czasem podcina wagę argumentu.
 🔸 I jeszcze to słowo „humaniści”… Ja bym ich raczej nazwał filozofami. To brzmi szerzej i bardziej uniwersalnie – pokazuje, że chodzi nie o strażników przeszłości, ale o tych, którzy potrafią łączyć naukę ścisłą z refleksją o sensie i przyszłości. Humanista brzmi jak archiwista, filozof – jak most między danymi a znaczeniem. 🌍 Wniosek 🌍
 To książka nie tyle o przyszłości, co o prawie do jej opowiadania. Kto pisze scenariusz jutra, ten realnie zmienia świat. Dlatego warto czytać Napiórkowskiego – żeby nauczyć się rozpoznawać cudze narracje i pisać własne. 📚 Ocena: 9/10 – kupuję ten kierunek, choć z poprawką na nadmiar ironii. A zamiast humanistów – filozofowie. 💡 Napiórkowski mówi ‘humaniści’, ja słyszę ‘filozofowie’. Bo w moim odczuciu chodzi nie tylko o ludzi od literatury i pamięci, ale o tych, którzy potrafią połączyć sens z nauką i nadać przyszłości kierunek.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na 9 7 miesięcy temu
Historia LEGO Jens Andersen
Historia LEGO
Jens Andersen
Zgodze sie z Aleskor99, pierwsze rozdzialy zdecydowanie ciekawsze od kolejnych, choc zupelnie sie tego nie spodziewalem. Przyznam, ze siegajac po te pozycje chcialem przede wszystkim wrocic do swiata mego klockowego dziecinstwa i dowiedziec sie o nim wiecej, szczegolnie o poszczegolnych seriach, o piratach, rycerzach, kosmonautach, Paradisa itd, czym byly one inspirowane jako calosc, czym byly inspirowane poszczegolne zestawy, co sie najlepiej sprzedawalo, dlaczego serie zmienialy sie lub upadly, dlaczego zmieniano kolory, dlaczego nie wydano niektorych planowanych serii, itd itd. Z tego tez powodu na poczatku wcale nie chcialo mi sie czytac o "prehistorii" Lego w postaci dziejow zalozyciela firmy i jego drewnianego biznesu. Tymczasem ta pelna punktow zwrotnych i wrecz dramatow epopeja Olego Kirka okazala sie dla mnie bardzo wciagajaca, fascynujaca i inspirujaca. Moze to kwestia momentu zyciowego, w ktorym sie znalazlem i odnalazlem tu czastke siebie, w kazdym razie zrobilo to na mnie kolosalne wrazenie i postac Olego Kirka stala mi sie bardzo bliska. Natomiast im dalej w tresc tym slabiej. Zamiast opowiesci o stopniowym wzroscie firmy i wprowadzaniu nowych produktow mamy raczej szybki przeskok, od biedy do wlasnego lotniska i wesolego miasteczka, ale tu ow okres przejsciowy od wczesnego Lega plastikowego do klockow bliskich naszym wspomnieniom nie jest czyms o czym musze koniecznie czytac w detalach, wiec nie bylo tak zle. Natomiast opis ostatniej prezesury, tej z lat 70, 80 i 90, tej gdy wprowadzono Lego "klasyczne", tej na ktorej sie wychowalismy, tej piracko-kosmiczno-rycersko-westernowo-paradisowo-fabulandzkiej, gdy wprowadzono minifigurki, ktore wszyscy znamy i kochamy, to juz niestety glownie skupienie sie Autora na stanie emocjonalnym wlasciciela i jego filozofiach. Nie czyta sie tego zle, no ale liczylem na cos zupelnie innego. Nawet jesli ta czesc ksiazki musiala skupiac sie na indywidualnosciach z firmy, to chcialbym dowiedziec sie wiecej np o projektancie minifigurek Lego, czy swoje na tym zarobil, czy dostawal jakies tantiemy, czy mial jakies dozywotnie przywileje w firmie itd... Ba, skoro "Historia Lego" miala koniecznie skupic sie na rodzinie zalozycieli, to mialem nadzieje, ze dowiem sie wiecej o podziale w familii, albo dalszych losach jej niektorych przedstawicieli, ktorzy dlugo zajmuja karty pierwszych rozdzialow, ale potem gdzies znikaja. Niestety... Troche czuje sie wiec oszukany tym, ze poszczegolne rozdzialy opatrzono wielkimi zdjeciami atrakcyjnych zestawow. Skoro ktos w takim miejscu wstawil na cala strone np moj ukochany piracki galeon, spodziewalem sie, ze sporo tu bedzie wlasnie o owym galeonie i piratach. Niestety, obrazki takie okazaly sie byc tylko ladnym wabikiem i dekoracja... Sama ksiazka wizualnie jest zreszta naprawde ladna i przyjemna.
Mazin82 - awatar Mazin82
ocenił na 6 13 dni temu

Cytaty z książki Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem

Więcej
Yuval Noah Harari Niepowstrzymani. Jak przejęliśmy władzę nad światem Zobacz więcej
Więcej