Niebieski ptak

Okładka książki Niebieski ptak
Piotr Wojasz Wydawnictwo: Videograf II literatura piękna
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Piotr Wojasz
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7183-922-1
Średnia ocen

                5,1 5,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niebieski ptak w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Niebieski ptak



książek na półce przeczytane 26708 napisanych opinii 941

Oceny książki Niebieski ptak

Średnia ocen
5,1 / 10
54 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1310
941

Na półkach: , , , , ,

Głównym bohaterem, a zarazem autorem książki jest Piotr Wojasz, katowiczanin, który urodził się w latach 60-tych, a jego młodość przypadła na okres peerelowski. Absurdy rzeczywistości, marna egzystencja, brak pieniędzy, puste półki sklepowe i kilometrowe kolejki po bony żywnościowe, oraz wszechobecna korupcja.
Początek jest dobry, później też nie jest źle. Im dalej czytamy tym ciekawsza staje się publikacja. Jest też i zabawnie. Wspomnienia cinkciarza pisane są barwnym i dowcipnym językiem, autor nie oszczędza nikogo ani niczego, często poruszając tematy tabu. Piotr Wojasz w charakterystyczny sposób opisuje swoją przeszłość i zajęcia, którymi się zajmował, nie stroniąc od opisów przygód zawodowych i towarzyskich: ostro zakrapianych alkoholem imprez, kończących się obowiązkowo seksem. Często z naszego bohatera wychodziła męska szowinistyczna świnia!
"Niebieski ptak" ma formę biografii opowiedzianej w pierwszej osobie. Dobrze się czyta. Przybliża nam trochę czasy PRL-u , ciemny światek, układy, środowisko cinkciarzy, oszustów, złodziei, alfonsów i prostytutek. To zdecydowanie książka dla dorosłych, gdyż niektóre sceny opisane są bardzo dosadnie.
Ze względu na kreacje głównego bohatera w połączeniu z barwnymi opisami czynią pozycję lekturą nader ciekawą i godną uwagi.

Głównym bohaterem, a zarazem autorem książki jest Piotr Wojasz, katowiczanin, który urodził się w latach 60-tych, a jego młodość przypadła na okres peerelowski. Absurdy rzeczywistości, marna egzystencja, brak pieniędzy, puste półki sklepowe i kilometrowe kolejki po bony żywnościowe, oraz wszechobecna korupcja.
Początek jest dobry, później też nie jest źle. Im dalej czytamy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Niebieski ptak na półkach głównych
  • 66
  • 26
  • 2
27 użytkowników ma tytuł Niebieski ptak na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niewidzialne Kolegium Fabrizio Battistelli
Niewidzialne Kolegium
Fabrizio Battistelli
„Niewidzialne Kolegium” to druga książka opowiadająca o kawalerze Riziera i jego przygodach. Fabrizio Battistelli i tym razem wprowadza w pełen intryg świat, gdzie polityka przeplata się z religią, a jak wiadomo połączenie to jest szalenie niebezpieczne. Za sprawą młodego Riziera wkraczamy na włoskie salony XVIII wieku po to, by odnaleźć wykradziony rękopis Papieża Benedykta XIV. De cultu Sanctorum, to bardzo kontrowersyjne pismo, które Ojciec Święty napisał w czasach młodości, a które to może przynieść mu obecnie niepożądany rozgłos, innymi słowy może mu zaszkodzić. Niewidzialne Kolegium to tajne stowarzyszenie, które chce wykorzystać ową słabość Papieża. Jednak na ich drodze staje kawaler Riziero. Czy i tym razem uda mu się rozwikłać tajemnicę? Bohater, który już w poprzednich częściach miewał słabość do pięknych, i najlepiej niewinnych, dam tu osiąga pełnoprawny status libertyna. Nie odpuszcza sobie cielesnych uciech nawet w sytuacjach, na pierwszy rzut oka, ku temu niesprzyjających. Jednak zamiast irytować, bawiło mnie to. Jego miłosne podboje stanowiły wesoły i rozluźniający akcent, który leciutko hamował tempo akcji. Muszę przyznać, że z początku ciężko było mi się zorientować o co chodzi w całej sytuacji, ale już w drugim rozdziale wszystko staje się jasne i klarowne. Największy problem, w pierwszych rozdziałach, stanowiło dla mnie specyficzne słownictwo, które, choć oddawało klimat czasów, to jednak było dosyć trudne. I w sumie to jedyny mankament tej powieści. Fabuła „Niewidzialnego Kolegium” podobała mi się bardziej, niż jej poprzedniczki „Konklawe”. Druga część „Przygód kawalera Riziera” jest bardziej błyskotliwa, choć trochę mniej dowcipna, jednak niewiele przez to traci. Bohaterowie również zdają się być bardziej wyraziści choć jest ich odrobinę mniej. Życzę jednak kawalerowi Riziero aby spotkał, kiedyś na swej drodze panią, która go troszkę utemperuje – należy mu się mały prztyczek w nos! (Markiza Rosaspina się nie liczy, he he). Natomiast, co się tyczy wydania, to oczywiście znowu jestem pod wielkim wrażeniem graficznej strony książki. Okładka jest piękna i świetnie oddaje treść powieści. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać kolejną opowieść o kawalerze Riziera, i choć ta również była krótka, to może wskazuje na to, iż będziemy mieli okazję poznać inne jego przygody. I za to trzymam kciuki. Polecam tym, którzy cenią sobie autorów błyskotliwych, z ostrym językiem i pasją pisania, bo taki jest właśnie Battistelli.
Fuzja - awatar Fuzja
oceniła na 6 9 lat temu
Upiory Czarnobyla Wojciech Wiktorowski
Upiory Czarnobyla
Wojciech Wiktorowski
W kwietniu 1986 roku nikt jeszcze nie podejrzewał, że pojawię się na świecie. Sprawę katastrofy w Czarnobylu znam głównie z opowiadań osób, które ją pamiętają. Historie te mają pełno luk i zioną czarnymi dziurami, jak wybite okna w budynkach Prypeci. Tym, co sprawiło, że postanowiłam przygarnąć do recenzji „Upiory Czarnobyla”, autorstwa Wojciecha Wiktorowskiego, były dwie rzeczy. Pierwsza – fascynacja opuszczonymi miejscami, zrodzona pewnego dnia po obejrzeniu galerii zdjęć z serii Urban exploration i plan podróży do Czarnobyla, kiedyś. Druga – okładka! Retro design, gazetowe klimaty, na sam jej widok poczułam zapach starego papieru a wraz z nim – zapach historii. Katastrofa elektrowni jądrowej budzi powszechny popłoch, głównie wśród rządzących starających się na wszelkie sposoby ukryć prawdziwy obraz sytuacji, który, co tu dużo, mówić – jest kiepski. Pomiary radioaktywnego skażenia wielokrotnie przekraczają dopuszczalne normy. Sprawę zaczyna badać Doktor, który analizując wyniki laboratoryjnych badań odkrywa, że są sfałszowane. Media kontrolowane są przez władzę, propaganda na wszystkim kładzie swą ciężką rękę, prawda jest pojęciem względnym. Naukowiec zaczyna wygłaszać swoje prelekcje na temat zagrożenia w kościołach i idzie mu świetnie do momentu, aż któregoś dnia jego ciało zostaje znalezione pod jednym z wieżowców. Oficjalna wersja: samobójstwo, skok z okna. Jak było naprawdę? Śladami Doktora rusza młody dziennikarz, który próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci… Tym, co rodzi się po przeczytaniu książki są pytania. Czy po dwudziestu sześciu latach coś się zmieniło? Czy propaganda i cenzura to relikt przeszłości? Czy media mówią nam o tym, co powinniśmy wiedzieć, czy może o tym, co chcą, żebyśmy wiedzieli? Gdzie przebiega granica pomiędzy prawdą a fałszem i czym właściwie one są? Spróbujcie odpowiedzieć sobie sami. Justyna Sekuła
Bookeriada - awatar Bookeriada
oceniła na 7 11 lat temu
Carska roszada Melchior Medard
Carska roszada
Melchior Medard
Opowieść prawie sensacyjna, momentami romansowa, częściej zagadkowa, niekiedy erotyczna Koniec XIX wieku, Warszawa. Miasto niespokojne, dopiero co spacyfikowane po kolejnym spisku antycarskim. Miasto wielkich interesów i ekskluzywnych hoteli, ale też dzielnic biedy i zawszonych burdeli. Miasto, w którym ktoś w okrutny sposób morduje kobiety... Estar Pawłowicz Van Houten, tajny urzędnik do zadań specjalnych, przyjechał ze stolicy Imperium, by wyjaśnić sprawę zabójstw młodych kobiet. Radził sobie już z podobnymi wyzwaniami, nie tylko w Rosji. W pracy śledczego wykorzystuje najnowsze zdobycze nauki i techniki, czym czasem wywołuje podziw, a czasem niesmak kolegów z policji. Dopiero w Warszawie Van Houten orientuje się, że sprawa ma drugie, a nawet trzecie dno. Zaczyna się rozgrywka sięgająca szczytów władzy i europejskich dworów monarszych. Szpiedzy, mordercy, zboczeńcy, piękne kobiety, spiski, zabójstwa – oto świat tajnego radcy Estara Pawłowicza. Carska roszada jest nie tylko emocjonującą, trzymającą w napięciu opowieścią kryminalno-szpiegowską. To także bogaty, soczysty i chwilami szokujący obraz dawnej Warszawy, w której krzyżowały się interesy największych ówczesnych mocarstw. Kryminał trąci myszką, czyli retro w pełnym wymiarze. Dzięki wyobraźni autora przenosimy się do XIX wiecznej Warszawy, w owym czasie znajdującej się pod nadzorem Carstwa Rosyjskiego. Dowiadujemy się jak w ówczesnych czasach wyglądało życie elit, bogatych i wpływowych, ale i tych ubogich, nękanych biedą z nędzą. Swoistym tłem jest wątek kryminalny, który jest przedstawiony w taki sposób, że nasuwa się czytelnikowi porównanie z Kubą Rozpruwaczem. Kobiety mordowane w bestialski sposób i bezradni stróże prawa. Czegóż chcieć więcej. Napisana żywym językiem, ciekawa opowieść o ciekawych czasach. Dziękuję Wydawnictwu Erica za udostępnienie mi tej pozycji.
eR_ - awatar eR_
ocenił na 7 10 lat temu
Demaskatorka Kathryn Bolkovac
Demaskatorka
Kathryn Bolkovac
W momencie gdy przeczytałam krótki opis książki, na stronie wydawnictwa Muza wiedziałam, że muszę tą książkę przeczytać. Zaintrygowała mnie autentyczna historia amerykańskiej policjantki, która zaangażowała się w walkę o prawa kobiet w wyniszczonej wojną Bośni. Kathryn Bolkovac prawie 40- letnia policjantka z Lincoln w Nebrasce, na tablicy ogłoszeń w komisariacie dostrzegła, że jest prowadzony nabór do Międzynarodowych Policyjnych Sił Zadaniowych ogłoszony przez firmę DynCorp. Zdecydowała się podpisać roczny kontrakt i po niedługim czasie znalazła się w Sarajewie. Jej zadanie polegało na szkoleniu miejscowych policjantów oraz zajmowała się sprawami dotyczącymi przestępstw wobec kobiet. Kate to silna kobieta, przykład policjantki z powołania, kochającą swoją pracę, przestrzegającą prawa i zasad moralnych. Jest uczciwa, bezkompromisowa, profesjonalna i zaangażowana w walkę o prawa kobiet. Chcę pomagać ofiarą przestępstw oraz wyciągnąć je z trudnej sytuacji w jakiej się znaleźli. Kate dość szybko zauważa, że w kraju dzieją się bardzo złe rzeczy, nie chodzi tu nawet o skutki wojny w tradycyjnie rozumiany sposób. Odkrywa, że handel ludźmi w Bośni rozwinięty jest niewyobrażalną skalę, szeregi młodych dziewczyn z krajów Europy Wschodniej, często nieletnich , są zmuszane do prostytucji, władzę są skorumpowane i nieskore do przestrzegania prawa. Bolkovac zebrała materiały obciążające ( głownie zarzutami korupcji, handlu ludźmi, korzystania z usług prostytutek które były ofiarami handlu) miejscową policje, najwyższych urzędników w Bośni, pracowników ONZ oraz zwykłych policjantów i wojskowych będących na kontraktach. Skrupulatnie badała sprawę, zbierała dowody( nagrania z kamer, zdjęcia, zeznania świadków) , pisała raporty jednak wszystkie te sprawy były zamiatane pod dywan, dokumentacja i dowody ginęła a Kate zaczęła być szykanowana. Swoim zaangażowaniem, zadawanie niewygodnych pytań, bezkompromisowością przysporzyła sobie wielu wrogów, zarówno wśród kolegów z pracy jak i przełożonych. Po częściowym ujawnieniu nieprawidłowości i przestępstw została niesłusznie zwolniona dyscyplinarnie. Rozpoczęła długą i wyczerpującą sądową batalię, chciała oczyścić swoje dobre imię ale również wskazać opinii publicznej problemy, łamanie praw człowieka oraz przestępstwa popełniane w Bośni . ,,Demaskatorkę” świetnie się czyta, napisana jest dobrze przyswajalnym językiem, rozdziały ułożone są chronologicznie, opatrzone datą. Autorki dokładnie, szczegółowo opisują wydarzenia które miały miejsce . Przybliżają pracę policjantów, urzędników pracujących w ONZ, realia powojennej Bośni oraz wszechobecne układy i powiązania. Wiele przytoczonych historii, budzi w człowieku żal, smutek oraz współczucie, że osoby reprezentujące prawo go nie przestrzegają. Upokarzają, krzywdzą, popełniają przestępstwa wobec osób słabszych, biednych, zagubionych. W książce szokuje ogrom zobojętnienia ludzi wobec krzywd dziejących się obok nich. Skandaliczne jest również to, że osoby o dużej władzy czują się bezkarne, wykorzystują swoje stanowiska i znajomości jakie mają do ,,wybielenia” swojej osoby. Dziwi również, że ONZ symbolizujące pokój i pomoc potrzebujących zatrudnia/ współpracuje z osobami o wątpliwym życiorysie i zasadach moralnych. Autorki ujawnia szereg nieprawidłowości oraz zwyrodniałych zachowań jakich była świadkiem podczas pobytu w Bośni. Książka wywołuje duże emocje, Bolkovac opisuje wiele brutalnych zachowań którymi były poddawane kobiety- ofiary handlu ludźmi. Pokazuję, że sprawcy tych dramatycznych wydarzeń są bezkarni, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. ,,Demaskatorka” jest książką która opisuje historie kobiety która nie bała się walczyć z łamaniem praw człowieka, która chciała pomagać ludziom, walczyła o sprawiedliwość i równe traktowanie, a sama przez te działania została ukarana. Książka ta pokazuje historie kobiety która niejednokrotnie narażała własne życie walczyć z silniejszymi od siebie, broniąc przestrzegania obowiązującego prawa. Historia kobiety która podjęła się walki z wielką, współpracującą z rządem USA, korporacji oraz ukazała jak pod płaszczykiem pomocy międzynarodowej popełniane są przestępstwa. Polecam ,,Demaskatorkę” każdemu kto lubi historie oparte na prawdziwych wydarzeniach, walkę o prawa człowieka oraz bezwzględne polityczne rozgrywki.
90dorota90 - awatar 90dorota90
ocenił na 8 13 lat temu
Hotel Pekin Santiago Gamboa
Hotel Pekin
Santiago Gamboa
Hotel Pekin to jedna z tych książek, które warte są Waszego czasu i pieniędzy. Zdecydowanie. Już objaśniam... Wydarzenia opowiadane są przez narratora. Książka rozpoczyna się przedstawieniem głównego bohatera lecącego właśnie z kapitalistycznego świata Stanów Zjednoczonych, w celach służbowych, do jakże odległych, nieznanych przez niego, z silnie zakorzenioną tradycją, Chin. W samolocie nasz główny bohater - Frank Michalski, szkoleniowiec - zapoznaje się z europejskim dziennikarzem, mającym, jak się później okazuje, niemałe znaczenie w powieści. W drugim rozdziale narrator przedstawia nam kolejną istotną postać - pana Li Quang'a(czyt. li kana) - będącego jednym z trzech najważniejszych osób biorących udział w szkoleniu prowadzonym przez głównego bohatera (w dodatku okazuje się być "czynnikiem opornym"!). Coś co bez wątpienia rzuca się w oczy podczas tej książki to KONTRAST. Tak jak w Romantyzmie widać było wyraźny spór między młodym pokoleniem romantyków, a starym pokoleniem klasyków, tak w tej książce uwidacznia się spór między nowoczesnym stylem życia obecnym w Stanach Zjednoczonych, reprezentowanym przez Franka, a silnie tradycyjnymi Chinami, reprezentowanymi przez Li Quan'a. Z początku wydaje się, że główny bohater w związku z "czynnikiem opornym" będzie miał sporo nieprzyjemności, jednak z czasem czytelnik doznaje zdziwienia, wszystko wywraca się do góry nogami. Okazuje się, że "czynnik oporny" staje się najbardziej wartościową osobą, z jaką było dane się zmierzyć w Pekinie naszemu bohaterowi. Frank Michalski odnajduje siebie, odnajduje swoje wartości, zaczyna zauważać to, co naprawdę ważne. Bez wątpienia jest postacią dynamiczną, zaskakujące są zmiany, które w nim zachodzą. Wieczorami spotyka się z dziennikarzem w hotelowym barze, by wszystko przedyskutować, wówczas układa sobie pewne sprawy w głowie. Książka jest wartościowa - uczy wartości takich jak rodzina, przyjaźń, ojczyzna, przede wszystkim poczucie przynależności i świadomość kulturalna. To wszystko o czym MY, jako "ludzie z Zachodu", często zapominamy w pogoni za pieniędzmi, sukcesem, karierą czy sławą. Tymczasem historia pokazuje, że te ulotne chwile, jak kaligrafia wykonywana pędzlem zamoczonym w wodzie, są najpiękniejsze. Z tym krótkim wstępem zostawiam Cię, Drogi Czytelniku i zachęcam do czytania! :D
Ayakashix - awatar Ayakashix
ocenił na 8 8 lat temu
Linia uskoku Barry Eisler
Linia uskoku
Barry Eisler
Fault Line (ebook) Alex Treven jest prawnikiem. Przygotowuje wniosek patentowy dla zaawansowanego algorytmu komputerowego o nazwie Obsidian. Tymczasem w podejrzanych okolicznościach ginie zarówno uczony, autor nowej technologii, jak i ekspert pracujący nad wnioskiem w urzędzie patentowym. Znikają też pliki i backupy programu, zachowały się jedynie na laptopie Alexa notatki programisty. Prawdopodobnie dlatego do domu prawnika następuje włamanie, a on sam czuje się zagrożony. Prosi o pomoc starszego brata, Bena, agenta wojskowych służb specjalnych. Czyni to niechętnie, ponieważ od czasu serii rodzinnych tragedii stosunki między braćmi bardzo się pogorszyły. Tytułowa Fault Line, w wersji polskiej Linia uskoku, to nie tylko i nie przede wszystkim nawiązanie do struktury geologicznej i zagrożeń sejsmicznych na terenach, gdzie toczy się akcja powieści, w Dolinie Krzemowej i innych okolicach San Francisco. Choć do najgorszych tąpnięć w rodzinie Trevenów doszło przed laty, wstrząsy wtórne trwają do dziś i mocno rzutują na sytuację w trzyosobowej ekipie usiłującej rozwiązać zagadkę Obsidiana i spisku, który ludziom z nim związanym nadal zagraża. Jest ich troje, ponieważ do ekipy dołącza Sarah Hosseini, asystentka Alexa, która zresztą stanowi kolejny wstrząsotwórczy element całej rozgrywki. Nie tylko dlatego, że obydwaj bracia są pod wpływem jej wdzięków. Bena który, nie ma co ukrywać, działa jako zawodowy zabójca terrorystów, mocno niepokoi jej irańskie pochodzenie. Bo przecież szybko staje się oczywiste, że za zainteresowaniem Obsidianem przez złych facetów kryją się prawdopodobnie jakieś cyberprzestępcze zamysły, mogące godzić w bezpieczeństwo państwa. A z tym wiąże się najważniejszy dylemat bohaterów powieści, którego rozwiązanie może zburzyć świat każdego z nich: czy misja zawsze jest ważniejsza od ludzi? The mission comes before the man - według takiej maksymy zawsze postępuje Ben Treven, główna postać dwutomowego cyklu Barry’ego Eislera. W porównaniu z najbardziej znanym serialem autora o Johnie Rainie, mniej jest w Linii uskoku spektakularnych zwrotów akcji, więcej refleksji i inteligentnie wplecionych w bieżące wydarzenia retrospekcji, jednak bez zbędnego przegadania. Dalekie od sztampowości postaci reprezentują, jak zwykle u Eislera, inny typ wrażliwości niż typowi amerykańscy twardziele z thrillerów szpiegowskich à la Tom Clancy czy Vince Flynn, nawet jeśli są zawodowymi killerami. Przy czym, nie ma co ukrywać, amerykańskim pisarzom uprawiającym ten gatunek taka „lewicowa” wrażliwość na ogół słabo wychodzi. Barry Eisler jest pod tym względem, moim zdaniem, chwalebnym wyjątkiem. Chyba po prostu jest to kwestia talentu!
Nina - awatar Nina
oceniła na 8 7 lat temu

Cytaty z książki Niebieski ptak

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niebieski ptak