Największe oszustwa w II wojnie światowej

Okładka książki Największe oszustwa w II wojnie światowej
William B. Breuer Wydawnictwo: Amber historia
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2012-01-17
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-17
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-241-4168-5
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Największe oszustwa w II wojnie światowej w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Największe oszustwa w II wojnie światowej

Średnia ocen
6,0 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
122
48

Na półkach:

Tytuł co prawda jest trochę mylący. Książka przedstawia co prawda oszustwa, ale nie są to w większości oszustwa mające ogromny wpływ na wydarzenia w czasie II WŚ. Jednak są w niej opisane naprawdę ciekawe zabiegi np: zbudowanie makiety miasta egipskiego aby wprowadzić w błąd niemieckich lotników. Wówczas prawdziwe miasto wyłączało prąd a fałszywe miasto zostawało oświetlone, dzięki czemu prawdziwe uniknęło bombardowania. Mamy też historię kamuflowania czołgów na pustyni przy pomocy odchodów wielbłądów... ze względu na brak farby.
Książkę warto przeczytać, jest ciekawa i łatwa w odbiorze. A nie można nazywać się znawcą II Wojny Światowej gdy nie zna się choćby takich ciekawostek z jej przebiegu. Dlatego, że oszustwo czy zabiegi psychologiczne mają wpływ na przebieg bitwy (dmuchane czołgi, makiety miast, udawanie wielkiej liczebności wojsk przy stanie rzeczywistym np: 4 żołnierzy).

Tytuł co prawda jest trochę mylący. Książka przedstawia co prawda oszustwa, ale nie są to w większości oszustwa mające ogromny wpływ na wydarzenia w czasie II WŚ. Jednak są w niej opisane naprawdę ciekawe zabiegi np: zbudowanie makiety miasta egipskiego aby wprowadzić w błąd niemieckich lotników. Wówczas prawdziwe miasto wyłączało prąd a fałszywe miasto zostawało...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

110 użytkowników ma tytuł Największe oszustwa w II wojnie światowej na półkach głównych
  • 64
  • 43
  • 3
36 użytkowników ma tytuł Największe oszustwa w II wojnie światowej na półkach dodatkowych
  • 26
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

William B. Breuer
William B. Breuer
WILLIAM BREUER (1922–2010) to jeden z najpopularniejszych amerykańskich historyków wojskowości, autor nieustannie wznawianych na świecie bestsellerów. W swoich książkach (m.in.: Szalone misje II wojny światowej, Ściśle tajne w II wojnie światowej) napisanych żywo i z rozmachem dociera zawsze do niepublikowanych informacji i przedstawia je w tempie najlepszej powieści sensacyjno-przygodowej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bitwy polskiego września Apoloniusz Zawilski
Bitwy polskiego września
Apoloniusz Zawilski
Pamiętam pewne lato prawie dwadzieścia lat temu i lekturę tego Dzieła. ♦️ Pamiętam, że ta intensywność doznań pola walki polskiego żołnierza zrobiła na mnie pioronujące wrażenie. Pamiętam mnogość frontów, małych i większych potyczek, działań zaczepnych, działań obronnych, znane reduty początku kampanii, ale też te, o których nikt nigdy nie mówił, nie wspominał, a działy się rzeczy wielkie. ♦️ Pamiętam niekończące się przemarsze, ciągły chaos, brak informacji, stopniową dominację jednego, a chwilę później drugiego, przy współudziale trzeciego, agresora. Jakże wiele się działo przez ten jeden miesiąc. Wiele miejsc na polskiej mapie zapisało się w historii II wojny światowej pierwszymi zwycięstwami w małych potyczkach i większych bitwach. ♦️ Polska czekała na aliantów. Czekała przez całą wojnę. A tak naprawdę określony, dobry sojusz z Czechosłowacją mógł wiele zmienić. Bez zakusów na Zaolzie, bez niepotrzebnego szarżowania, gdy Hitler rozrywał sąsiada. Ta długa, południowa granica miała wielkie znaczenie. Warto było mieć ją po swojej stronie zanim Hitler skumał się ze Słowacją. Warto było być w sojuszu z Czechosłowacją i w razie konieczności mieć oparcie w potężnej pięści pancernej, jaką z wielką radością powitał Hitler w swojej armii. Te czeskie czołgi dały mu znaczną przewagę na polskich drogach i polach. Tak to widzę i często o tym myślę. Również o tym, że Apoloniusz Zawilski wykonał niesamowitą robotę. A polski żołnierz we wrześniu 1939 roku dokonał niemożliwego. 🇵🇱
Summer_Magazine - awatar Summer_Magazine
ocenił na 10 7 miesięcy temu
Polowanie na Rommla Steven Pressfield
Polowanie na Rommla
Steven Pressfield
Opowieść wojenno-sensacyjna w realiach drugowojennych. Oddziały specjalne, tzw. daleki zwiad (Long Range Desert Group), dostają za zadanie zabić Rommla, który ze względu na swój styl dowodzenia, jest dość łatwym celem. Ta łatwość jest oczywiście względna. Powieść utrzymana w tonie reportażowo-pamiętnikarsko-wspomnieniowym, choć czysto beletrystyczna, jest bardzo mocno osadzona w realiach. Elementy wymyślone i historyczne przenikają się w sposób niezauważalny. Jest to przeprowadzone tak sprawnie, że co jakiś czas musiałem sobie przypominać, że to nie są prawdziwe wspomnienia. Kolejną zaletą jest humanistyczne podejście autora. Owszem, sednem są akcje czysto techniczno-wojskowe, ale ciężar narracji oparty jest na żołnierzu jako człowieku i jego relacjach wewnątrz grupy, z resztą armii, rozmaitymi cywilami, ale też wrogimi żołnierzami, którzy traktowani są jak ludzie, a nie jak punkty na strzelnicy. Na wojennej ścieżce żołnierz spotykał bardzo szeroką paletę sytuacji. Od zimnego bestialstwa po współczucie i rycerskość ze strony przeciwnika. Dość znamienne są przemyślenia głównego bohatera: "Być może czułem się winny, bo zabiłem wrogów, czyli zrobiłem to, co powinienem, i chciałem odkupić tę winę. Tylko jak? Zabijając następnych lub czyniąc coś, co bezpośrednio lub pośrednio doprowadzi do śmierci kolejnych? To jakbym chciał odkupić przestępstwo, popełniając kolejne. Tyle że to nie były przestępstwa, lecz czyny, za które mój kraj mnie nagradzał i z których w przyszłości najprawdopodobniej będę dumny. Czysty paradoks. Bo z jednej strony, skoro tak uważałem, powinienem dalej służyć w wojsku, a z drugiej było niewyobrażalne, bym sobie na to pozwolił. A jakoś nie mogłem przekonać sam siebie, że postąpiłem słusznie, ani przestać o tym myśleć. Równocześnie jednak wiedziałem, że muszę dalej walczyć — dla Rose, dziecka, kolegów i kraju. Tu właśnie tkwiła prawdziwa tragedia wojny — walczyliśmy z ludźmi takimi jak my, którzy mogliby się stać naszymi przyjaciółmi, gdyby nie takie abstrakcje jak państwo, doktryna, rasa czy religia, w imię których mordowaliśmy się nawzajem, a których tak naprawdę nikt z nas nie rozumiał i które nie miały dla nas większego znaczenia. A mimo tej świadomości nadal to robiliśmy i będziemy robić aż do krwawego końca." Wszystko razem napisane jest bardzo sprawnym, rzemieślniczym, ale jednocześnie eleganckim stylem. Jedyny zarzut jaki mam, to lekka monotonia nieustannie przydarzających się przygód, czy to bitewnych czy logistyczno-technicznych. Jest tego mnóstwo i przy kolejnej iteracji, tak mniej więcej po lekturze 2/3 książki, zaczęła mnie atakować lekka nuda. Znów będą przeładowywać bagaże, szukać paliwa, szukać kryjówki, prostować wałki, klepać blachy, przykręcać, odkręcać, bandażować, i tak w kółko. W sumie jednak nic wielkiego. Bardzo przyjemna lektura, która chyba jako główny cel ma obrazowe przedstawienie bezsensu wojny. 8/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na 8 2 miesiące temu
Achtung Panzer! Uwaga czołgi! Heinz Wilhelm Guderian
Achtung Panzer! Uwaga czołgi!
Heinz Wilhelm Guderian
Nazwisko Heinza Guderiana jest znane nie tylko każdemu historykowi wojskowości, ale też pasjonatom broni pancernej oraz taktyki ich użycia. Nie ma się czemu dziwić, gdyż jest to na swój sposób książka-legenda, która wytyczyła drogę dla całej dziedziny teorii wykorzystania tej broni. „Achtung Panzer” to pozycja o tyle interesująca, że stanowi wielopoziomową analizę kondycji nowatorskiego rodzaju broni w okresie Dwudziestolecia poruszającą bogatą problematykę, a przy tym stawiającą tezy pozwalające zrozumieć sposób funkcjonowania czołgów na polu bitwy. Ze względu na całościowe podejście do tematu, książka stanowi dużą wartość i ważny przyczynek w temacie militariów. Główne poruszane aspekty: 1. Aspekt historyczny – opis rozwoju broni pancernej od rachitycznych początków (bitwy w ostatnich dwóch latach Pierwszej Wojny) po stosunkowo sprawnie działające dywizje pancerne Wehrmachtu pod koniec lat 30-tych. Guderian opisuje to dosyć szczegółowo, skupiając się na kilku ważniejszych z punktu widzenia taktyki starciach. 2. Aspekt organizacyjny – sposób uformowania wojsk, ich skład i struktura poszczególnych pododdziałów. Poza kilkoma fragmentami, charakterystyka jest dosyć ogólna i pobieżna dzięki czemu nawet laikowi łatwo zrozumieć wątpliwości jakie mieli twórcy Panzerwaffe. 3. Aspekt polityczny – jeden z ciekawszych wątków powracający właściwie w każdym z rozdziałów. Nie jest tajemnicą, że tworzenie i uniezależnianie wojsk pancernych od innych rodzajów broni nie przebiegało gładko. Guderian – raz bezpośrednio, a innym razem w sposób zawoalowany – daje do zrozumienia, że dochodziło do (nieraz ostrych) różnic poglądowych między decydentami i to zarówno ze strony wojska, jak i polityki. Autor dobrze opisuje tarcia z niektórymi urzędami, napotykane problemy administracyjne, lecz również wsparcie jakie otrzymywał od starszych oficerów (przynajmniej tych podzielających jego wizję). 4. Aspekt wojskowy – taktyka użycia czołgów została przedstawiona przez Guderiana jako mozolny i długotrwały proces rozłożony na lata, który – gdyby nie jego osobiste poświęcenie – nie osiągnąłby poziomu, jaki sobie zamarzył. Świetnie opisano ideę współdziałania wozów opancerzonych ze sobą oraz innymi rodzajami broni, problem wsparcia ze strony wojsk inżynieryjnych („pionierów”) i artylerii, a także opis techniczny samych czołgów. Następstwem tego jest wyłożenie przez autora swoich poglądów na większy problem jakim jest cała, wówczas bardzo nowatorska, koncepcja wojny powietrzno-lądowej, z której w krótkim czasie narodził się Blitzkrieg. To najbardziej wartościowa część „Achtung Panzer” i choćby dla tych kilkudziesięciu stron warto sięgnąć po książkę. Warty odnotowania jest także bardzo dobry wstęp w wykonaniu Krzysztofa Fudaleja, który nie tylko dokonał zgrabnego streszczenia książki, ale przede wszystkim przedstawił sylwetkę samego Guderiana i skonfrontował przemyślenia generała ze stanem faktycznym. Jest to o tyle interesujące i potrzebne, że autorowi „Achtung Panzer” zdarza się koloryzować, uwypuklać własną rolę kosztem pozostałych (wszak byli też inni teoretycy wojskowości forsujący pomysł mechanizacji armii niemieckiej w tamtym okresie) tudzież wyolbrzymiać pewne trudności tak, aby przekonać docelową grupę czytelników do swoich racji. Dobrze współgra to z charakterem generała Wehrmachtu, który uchodził za osobę krewką, dosyć żywiołową i energiczną, a miejscami może nawet agresywną w wyrażaniu swoich – nie zawsze popularnych – opinii. Mając na uwadze powyższe braki, nie można umniejszać roli Heinza Guderiana jako wizjonera, pioniera oraz – co może najważniejsze – praktycznego organizatora oddziałów pancernych i zmechanizowanych/zmotoryzowanych. Rozsądna konceptualizacja przyszłej wojny połączona z możliwościami intelektualnymi oraz pracowitością, a przy tym dalekosiężne myślenie pozwalające stworzyć nowoczesną koncepcję operacyjną słusznie stawia autora na piedestale. Współcześnie przemyślenia Guderiana są „oczywistą oczywistością”, lecz z perspektywy 80 lat wnioski Guderiana były iście rewolucyjne.
Koval - awatar Koval
ocenił na 9 8 lat temu
Inżynierowie Hitlera. Todt, Speer i inni Blaine Taylor
Inżynierowie Hitlera. Todt, Speer i inni
Blaine Taylor
Właściciele tych dwóch nazwisk stali za sukcesami Hitlera na polu militarnym, przemysłowym i architektonicznym. Fritz Todt i Albert Speer to również bohaterowie popularnej książki autorstwa Blaine’a Taylora pt. „Inżynierowie Hitlera. Todt, Speer i inni”, której szóste już wydanie ukazało się w mojej ulubionej i wielokrotnie Wam polecanej serii Sekrety Historii od Wydawnictwa RM. Książka Taylora to propozycja dla czytelników zainteresowanych mechanizmami funkcjonowania III Rzeszy od strony zaplecza technicznego i organizacyjnego. Autor zagląda za kulisy państwa totalitarnego, pokazując, jak wielką rolę odegrali inżynierowie, architekci i menedżerowie przemysłu w służbie nazizmu. To właśnie oni przekuwali ideologię w beton, stal i logistykę, bez których światowy konflikt na taką skalę nie byłby możliwy. Centralne postaci tej narracji: Todt i Speer to ludzie wybitni w swoim fachu, ale uwikłani w system zbrodni. Autor demaskuje ich zafałszowane przez propagandę wizerunki, obala mity, które sami wokół siebie tworzyli i udowadnia, że z pełną premedytacją działali na rzecz niemieckiej machiny wojennej. Nie umniejsza jednak ich dokonaniom pokazując, jak rozwój autostrad, monumentalnych projektów architektonicznych i przemysłu zbrojeniowego stały się synonimem społecznej kontroli, niewolniczej pracy więźniów, gigantycznych kosztów ludzkich oraz chaosu organizacyjnego, który z czasem coraz bardziej trawił III Rzeszę. Mimo dużej liczby nazwisk i faktów, książkę czyta się sprawnie. Nie jest to publikacja stricte naukowa: momentami upraszcza się tu złożone procesy lub formułuje tezy w sposób nad wyraz subiektywny. Dla jednych będzie to wada, dla innych zaleta, zwłaszcza jeśli traktują te książkę jako wprowadzenie do wymagającego głębszej refleksji tematu. „Inżynierowie Hitlera” to lektura, która uświadamia, że za militarną potęgą III Rzeszy stali nie tylko fanatyczni ideolodzy, ale również wykształceni specjaliści, gotowi podporządkować swój talent zbrodniczemu systemowi. Polecam, bo to gorzka, ale potrzebna lekcja historii.
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 8 3 miesiące temu
Berlin 1945. Upadek Antony Beevor
Berlin 1945. Upadek
Antony Beevor
Książka posiada zalety i wady. Najważniejsza zaleta to lekkie pióro Autora (pomimo dramatycznej i tragicznej materii zdarzeń, które opisuje), opowieść o ostatnich miesiącach III Rzeszy na berlińskim kierunku frontu wschodniego czyta się jednym tchem. Kolejna to obiektywizm Autora, nie ubarwia rzeczywistości, nie wybiela i nie zaczernia obrazu żadnej ze stron uwikłanych w konflikt. Na samym wstępie wspomina, iż jednym z celów podjęcia pracy (książka powstała na przełomie wieków XX/XXI) było ukazanie wszelakich okropieństw wojny jako ostrzeżenia dla obecnych i przyszłych pokoleń, przy czym wprost wskazał na ruchy neofaszystowskie w Niemczech i gdzie indziej. Ostrzeżenie okazało się prawdziwe, niestety, tylko skierowane pod zbyt wąskim adresem. Niebezpieczeństwo przyszło skądinąd, a obecne „wyczyny” wojsk rosyjskich na Ukrainie jako żywo przypominają to, co działo się w 1945 r. we wschodnich Niemczech. Pod tym względem nic się w mentalności „sołdatów” oraz ich dowództwa nie zmieniło. Owe opisy brutalizmów rosyjskich: zbrodni, rabunków i przede wszystkim gwałtów (te ostatnie przybrały charakter masowy, dotyczyły milionów kobiet, radzieccy żołnierze gwałcili przy tym nie tylko Niemki ale również Polki czy nawet uwolnione z robót przymusowych własne rodaczki) są szczegółowo udokumentowane, bardzo obszerne i realistyczne, dominują wręcz w rozległych partiach monografii. W kilku wypadkach wspomina Autor również o zbrodniach polskich (wskazuje konkretne przypadki mordowania jeńców). Trzeba jednak od razu zaznaczyć, iż A. Beevor wyraźnie, wielokrotnie i jednoznacznie podkreśla, kto wojnę rozpoczął i w jak brutalny sposób ją prowadził, co musiało zrodzić chęć odwetu. Opisuje też różnego rodzaju zbrodnie władz oraz wojsk niemieckich, popełniane nawet w ostatnich miesiącach, tygodniach i dniach wojny, zarówno na jeńcach, robotnikach przymusowych jak i na własnych żołnierzach oraz ludności cywilnej. Do tego wyraźne podkreślenie polityki prowadzonej przez Stalina na „wyzwolonych” ziemiach polskich, gdzie brutalnymi metodami instalowano posłuszne, prokomunistyczne władze oraz aresztowano i mordowano ludzi związanych z podziemiem prolondyńskim oraz prawowitym rządem emigracyjnym. A wszystko to przy braku reakcji sojuszników zachodnich, połączonym z rozbrajającą wręcz naiwnością władz politycznych i wojskowych USA, które wielokrotnie dawały się wodzić Stalinowi za nos. Warto też podkreślić trud Autora przy zbieraniu materiałów, nie tylko archiwaliów, opublikowanych wspomnień i opracowań, ale także licznych wywiadów z żyjącymi jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX w. uczestnikami wydarzeń po obydwu stronach frontu. Tego ostatniego nie da się już obecnie powtórzyć. Książka A. Beevora posiada też wady. Przede wszystkim nieco po macoszemu potraktowana została strona czysto militarna, poświęcono jej stosunkowo mało miejsca, a sama relacja z wydarzeń jest raczej chaotyczna i powierzchowna. Zamieszczono sporo map, są one jednak mało przydatne, zbyt ogólnikowe, nieczytelne, zawierają błędy rzeczowe. Zdecydowanie, miłośnicy militariów jako takich nie będą do końca zadowoleni z lektury. Druga kwestia to niespójny tok narracji. W pogoni za chęcią ukazania rozlicznych aspektów wydarzeń Autor często przeskakuje z tematu na temat, co skutkuje brakiem porządku i zauważalnym chaosem. Porusza też pewne tematy, których następnie nie rozwija. Przykładowo, opisując powojenne losy marszałka Żukowa skupia się na mało w sumie istotnej kwestii „żalu” zdobywcy Berlina wobec Stalina o oszukanie go w sprawie odnalezienie i losów szczątków Hitlera, pomija natomiast sprawy o pierwszorzędnym znaczeniu, np. osobisty i decydujący udział Żukowa w aresztowaniu, upadku i zgładzeniu Berii, a także jego stosunki z Chruszczowem. Nie ma to bezpośredniego związku z wydarzeniami 1945 r., ale skoro już Autor podjął ten temat, to należało go rozwinąć i ważniejsze kwestie przynajmniej zasygnalizować (tym bardziej, że miały one istotny wpływ na kształt i możliwość opublikowania spisywanych przez marszałka Żukowa pamiętników – ważnego i wykorzystywanego przez A. Beevora, chociaż dalekiego od obiektywizmu źródła historycznego). Wspomniane tu usterki pracy kompensują jednak wyliczone uprzednio zalety, warto więc ją przeczytać.
Nefer - awatar Nefer
ocenił na 7 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Największe oszustwa w II wojnie światowej

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Największe oszustwa w II wojnie światowej


Ciekawostki historyczne