Najcenniejsze, co dostałam od losu

Okładka książki Najcenniejsze, co dostałam od losu
Marta Wiśniewska Wydawnictwo: Filia literatura obyczajowa, romans
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-08-13
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-13
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384025109
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Najcenniejsze, co dostałam od losu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Najcenniejsze, co dostałam od losu

Średnia ocen
6,3 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2563
2561

Na półkach: ,

Moje recenzje czasami są głębią do przemyślenia i nieraz choćbym nie chciała, to wypływa ze mnie efekt porównawczy. Dokładnie tak miałam podczas lektury tej książki. Obecnie dużo czytam o zmianie paradygmatu i siłą rzeczy właśnie na to zwróciłam tutaj uwagę. Nasza kobieca postać ma w miarę spokojne życie, wie, że powinna działać na tyle, na ile sobie życie zaplanuje, a jednak w chwilach zwątpienia szybko się poddaje. Według jej słów każda z osób w jej życiu kojarzy jej się z danym odczuciem, niepokojem, ufnością, czy też bezpieczeństwem. Zauważyłam, że paradygmat w jej głowie zakodowany był na widok osób, które dawały konkretne uczucia. Zupełnie jakby wraz z pojawieniem się ich w jej strefie natychmiast zachodziła pewna zmiana, jakby ktoś kliknął inny przycisk. To było takie zamknięcie na własne uczucia i własne potrzeby, gdyż nie ona decydowała jak na ich widok się czuje, tylko zakorzeniona głęboko sytuacja, która wraz z powtarzalnością już z góry zakładała co się z nią wydarzy. Jak naciśnięcie przycisku w pilocie i zmianę kierunku nadania. Może to oznaczać, że zbyt krzywdząco będziemy patrzyli na innych, lub zbyt łaskawie, nie mając jakby obrazu obecnego, opartego na tym, kim dana osoba w tej chwili jest. To dlatego można kogoś nie lubić przez całe życie, tylko dlatego, że raz ktoś się pomylił. Już nie zwracamy uwagi na to jak bardzo teraz może być pomocny, bo kiedyś... Teraz sama uczę się nie wracać do przeszłości i urywam rozmowy, kiedy ktoś mówi ,,A pamiętasz jak on czy ona...". Czy w takim razie nie jest to krzywdzące w stosunku do większości ludzi, których oceniamy poprzez jedno czy dwa wydarzenia, które były X lat temu?
Wracając do treści, myślę, że jeśli chodzi o samo przeczytanie jej, to sprawia bardzo miłe uczucie, gdyż napisana jest z pewną delikatnością. Nawet złe wydarzenia, są w fazie lekkiego niepokoju, a nie końca świata. Pokazuje to, że nie sytuacja wywołuje nasze porywy, tylko my sami sterujemy nimi według tego, czego zostaliśmy nauczeni. W tej opowieści pojawiają się osoby wspierające, które cieszą się, kiedy ktoś osiąga zaszczyty, dlatego osoba, która pragnie spełnić swoje marzenia jest przez nich wspierana. Wypracowała sobie opinię delikatnej, ale uparcie idącej do przodu, choć nie zabrakło znaków zapytania i obaw, czy otwarcie własnego biznesu nie przyniesie tylko samych strat. Pozytywne myślenie kazało im wierzyć, że wszystko pójdzie dobrze.

,,To był trudny poranek, ale obie wyszły z niego obronną ręką właśnie za sprawą miłości, zaufania i wzajemnego oparcia. Ich relacja każdego dnia stawała się coraz silniejsza i piękniejsza zarazem."

Jeśli więc sami macie na siebie jakiś patent, coś naprawdę wspaniale wam wychodzi, albo bez robienia czegoś nie wyobrażacie sobie życia, to idźcie w to. Przeczytajcie tą książkę i zobaczcie jak może wyglądać coś pięknego, co czeka na każdego z was. Samo gadanie o tym, będzie tylko gadaniem, ale rozmowa i działanie w tym kierunku da wam szczęście, pieniądze i poczucie bezpieczeństwa. Wspaniała lektura, bardzo ją wam polecam:-)

Moje recenzje czasami są głębią do przemyślenia i nieraz choćbym nie chciała, to wypływa ze mnie efekt porównawczy. Dokładnie tak miałam podczas lektury tej książki. Obecnie dużo czytam o zmianie paradygmatu i siłą rzeczy właśnie na to zwróciłam tutaj uwagę. Nasza kobieca postać ma w miarę spokojne życie, wie, że powinna działać na tyle, na ile sobie życie zaplanuje, a...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

62 użytkowników ma tytuł Najcenniejsze, co dostałam od losu na półkach głównych
  • 34
  • 25
  • 3
19 użytkowników ma tytuł Najcenniejsze, co dostałam od losu na półkach dodatkowych
  • 6
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Najcenniejsze, co dostałam od losu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Najcenniejsze, co dostałam od losu