rozwiń zwiń

Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą

Okładka książki Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą
Joanna KłakAnna Maria Januszczyk Wydawnictwo: Dlaczemu poradniki
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Data wydania:
2017-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394725143
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą

Średnia ocen
7,3 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
768
349

Na półkach: , ,

"Mydło i mazidło" to publikacja idealna dla osób, które preferują naturalne kosmetyki i chcą same je przygotować. Wyjaśnione krok po kroku działania oraz liczne wskazówki sprawią, że warzenie własnych eliksirów jest proste i sprawia mnóstwo radości. I, co równie istotne, podane receptury naprawdę działają. Polecam!

Całość na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2018/01/anna-maria-januszczyk-i-joanna-kak-mydo.html

"Mydło i mazidło" to publikacja idealna dla osób, które preferują naturalne kosmetyki i chcą same je przygotować. Wyjaśnione krok po kroku działania oraz liczne wskazówki sprawią, że warzenie własnych eliksirów jest proste i sprawia mnóstwo radości. I, co równie istotne, podane receptury naprawdę działają. Polecam!

Całość na:...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą na półkach głównych
  • 29
  • 15
16 użytkowników ma tytuł Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą na półkach dodatkowych
  • 8
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą

Czytelnicy tej książki przeczytali również

fitREWOLUCJA w 4 krokach. Trening, dieta, moda, relaks Adrianna Palka
fitREWOLUCJA w 4 krokach. Trening, dieta, moda, relaks
Adrianna Palka Magdalena Derewecka Paulina Kuczyńska Sylwia Nowak Katarzyna Dziurska
ŻADNA AMERYKA Tak się jakoś składa, że ostawimy czasy istną karierę robią pewne słowa; na przykład „selfie”, albo „fit”, „ trendy” czy „slow”, a karierę wprost zawrotną zrobiło słowo „gluten”. Kariera to tak wielka, że na osobny post zasługuje, albo nawet ze sześć książek. Ale nie o glutenie jest ta książka, jest o innym z wymienionych słów. „FitRewolucja w 4 krokach” to wspólna praca trzech blogerek i trenerek personalnych oraz jednej aktorki i piosenkarki. Paulina Kuczyńska, Sylwia Nowak, Kasia Dziurska i Ada Palka, pod redakcją Magdaleny Dereweckiej, stworzyły coś w rodzaju ni to poradnika, ni to krótkiej ściągi o tym, jak być fit. Książka podzielona jest na cztery części. Każda z dziewczyn ma swoją szansę, żeby opowiedzieć najpierw o sobie; o swoim życiu, sportowej pasji, drodze jaką przebyła zanim stała się tym, kim jest. A zaraz potem każda z nich opowiada o tym, co w byciu fit jest ważne. Kasia Dziurska opowiada o treningach: o suplementach diety, o stroju na fitness, o tym jak zacząć i się nie wypalić. Ada Palka mówi o jedzeniu: co jest zdrowe a czego unikać, jak mądrze robić zakupy, jak przeprowadzić detoks od cukru, podaje przepisy na koktajle czy szybkie lunche do pracy. Sylwia Nowak radzi jak być stylową w czasie treningu, jak się czesać i malować, żeby po tymże treningu nie wyglądać jak straszydło, co pić, żeby pomimo zmęczenia mieć ładną skórę. W końcu Paulina Kuczyńska uczy o tym, jak pokonać stres i być wyluzowanym, jak zrobić domowe spa, a z porad bardziej praktycznych: jak odłożyć pieniądze na wymarzony wyjazd i jak się szybko i skutecznie na taki wyjazd pakować. Każda z dziewczyn przygotowała też swój zestaw ćwiczeń. Cytując samą siebie „żadna Ameryka”. Czy rewolucja? Dla kogoś aktywnego na pewno nie. Dla stworzeń kanapowych, uzależnionych od ciastek, wielbicieli tłustych sosów i tych uczulonych na sport – raczej tak. Na pewno porzucenie złych nawyków może być rewolucją. Ci, którzy chodzą na fitness, są uzależnieni od wody z cytryną i do pracy jeżdżą rowerem powiedzą, że taka książka to dziecinada i nic nowego pod słońcem. Pewnie tak, ale nie każdy jest urodzonym sportowcem, a od czegoś trzeba zacząć. Więc czemu nie od przemeblowania lodówki czy kupna butów do biegania? Albo od ćwiczenia w domu, z dala od tych, którzy z łatwością robią sto pompek na jednej ręce? „FitRewolucja” jest książką raczej dla początkujących niż dla zaawansowanych; oni raczej powinni poszukać czegoś bardziej zgłębiającego temat. Można się przyczepić, że niepotrzebny jest plan tygodnia każdej z dziewczyn. Ja, zamiast niego, wolałabym większą ilość przepisów, ale to akurat ja – zafiksowana na nowych smakach i szybkich przekąskach. To chyba największy minus. Na plus można zaliczyć fakt, że zestawy ćwiczeń są tak dobrane, że każdy może je wykonać sam w domu, nie potrzeba do tego sprzętu czy siłowni. I bardzo podobały mi się sposoby na oszczędzanie, na pewno niektóre wykorzystam z korzyścią dla portfela. Podsumowując: co z tego, że nie Ameryka? Kilka naprawdę przydatnych wskazówek żywieniowych, garść ćwiczeń, a do tego słowa, że liczy się to, kim jesteś, nie to ile masz centymetrów za dużo tu czy tam. Może to truizm, ale jak często powtarzamy go sobie, gapiąc się w lustro z rana? A może warto w to uwierzyć.
RenKa - awatar RenKa
oceniła na 6 8 lat temu
Zostań gwiazdą Instagrama Henry Carroll
Zostań gwiazdą Instagrama
Henry Carroll
Instagram to jeden z wielu serwisów społecznościowych, który umożliwia nam zaistnienie w świecie wirtualnym. To serwis, który pozwala publikować nam zdjęcia i wideo. Oprócz tego jego charakterystycznym akcentem jest kwadratowy kształt, który z kolei kojarzy się ze starymi zdjęciami z aparatów Polaroid. Instagram powstał w 2010 roku, ale od tego czasu bardzo dużo się zmieniło. Liczba jego użytkowników tak na dobrą sprawę dalej rośnie, a wśród miliona profilów niektórzy odnoszą sukces i stają się dzięki swoim unikatowym zdjęciom popularni. Ponadto zdjęcia z aplikacji można udostępnić na innych serwisach społecznościowych, tak, aby inni również mogli polubić i skomentować nasze zdjęcia. Ale to nie jedyna funkcja aplikacji, ponieważ Instagram to też jedno z narzędzi marketingowych. „Zostań gwiazdą Instagrama” to poradnik dla każdego, który szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania. A mianowicie… Jak prowadzić swój profil, aby osiągnąć sukces. W poradniku znajdziecie garść podpowiedzi zaczynając od nazwy, odpowiednich hasztagach, wyrażaniu siebie na zdjęciach, prowadzeniu profilu, po uzyskaniu nowych obserwatorów i wyróżnianiu się na tle innych profili o podobnej tematyce. Dla kogo jest przeznaczony? Na pewno dla tych, którzy uwielbiają Instagram i są ich stałymi bywalcami. Myślę, że informacje w niej zawarte mogą udoskonalić ich warsztat. Ale to też poradnik idealny dla tych początkujących Instagramowiczów. Dzięki podpowiedziom dowiesz się jak poprawnie pisać hasztagi, opisy, czego najlepiej unikać na Instagramie, a co powinno się w nim znaleźć. http://majkabloguje.blogspot.com/2018/01/zostan-gwiazda-instagrama-282.html
ZaczytanaMajka - awatar ZaczytanaMajka
oceniła na 7 8 lat temu
Marka kobiety w biznesie. Etykieta i wizerunek Renata Wrona
Marka kobiety w biznesie. Etykieta i wizerunek
Renata Wrona
Poradnik? W dodatku w modnym od pewnego czasu zabarwieniu coachingowym? To chyba nie dla mnie. Ale właściwie… dlaczego by nie spróbować – z takimi myślami zaczynałam lekturę „Marki kobiety w biznesie. Etykieta i wizerunek” Renaty Wrony, która jest PR menedżerką oraz trenerką rozwoju osobistego i biznesu. Czy mój początkowy sceptycyzm okazał się uzasadniony? I tak, i nie. Fanką poradników nie zostanę, ale akurat po tę książkę warto było sięgnąć. Treść Całość utrzymana jest w charakterystycznym, poradnikowym stylu. Zawiera mnóstwo rad związanych z szeroko pojętym funkcjonowaniem w biznesie. Książkę podzielono na zamknięte bloki. Są rozdziały poświęcone m.in. brandingowi osobistemu oraz etykiecie kobiety w biznesie. Niektóre terminy być może brzmią nieco tajemniczo, ale autorka każdy z nich tłumaczy w jasny sposób – dzięki temu czytelnik nie czuje niedosytu. Wręcz przeciwnie, może poczuć się doedukowany, jak było w moim przypadku. Układ książki sprawia, że czyta się ją bardzo szybko. Są wyliczenia, podkategorie, podrozdziały, a nawet – co mnie zaskoczyło – krótkie rozmowy z kobietami, które odniosły sukces zawodowy i chętnie dzielą się swoim doświadczeniem. Myślę, że to wartość dodana tej książki i jej niebanalny wyróżnik. Obok teorii pojawia się również praktyka. Autorka za cel postawiła sobie skłonienie czytelniczki i do refleksji, i do działania. Skutecznie buduje relację poprzez bezpośrednie zwroty oraz zadaje bardzo trafne, motywujące pytania. Nie powinno to dziwić, w końcu jest trenerką personalną, więc nawiązywanie kontaktów ma opanowane do perfekcji. Trudno jednoznacznie określić, dla kogo przeznaczona jest ta książka. Na pewno może być pomocą dla kobiet, które mniej lub bardziej pewnie poruszają się w świecie biznesu. Jej walory docenią też zapewne panie pragnące budować własną markę i są na różnym etapie kariery. Jednak nie sądzę, by jej treść była skierowana do wąskiego grona odbiorców. Ten poradnik dotyka wielu aspektów życia zawodowego i osobistego. Podoba mi się, że wskazówki Renaty Wrony są uniwersalne. Choć nie prowadzę swojego biznesu, wiele z nich mogę zastosować w życiu osobistym i zawodowym. Co więcej, książka to nie tylko poradnik dotyczący biznesu, lecz także… poradnik o stylu. Tak, nie brakuje w nim rad odnoszących się do ubioru, makijażu, a nawet doboru okularów przeciwsłonecznych i bielizny! Autorka nie ustrzegła się pewnego niebezpieczeństwa – używania trywializmów oraz banałów. I tak przeczytałam, że pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz albo że zawsze warto być sobą. Gdy czytam podobne stwierdzenia, mam wrażenie, że osoba, która je wypowiada, idzie na łatwiznę, nie ma nic ciekawego do powiedzenia, a tak przecież nie jest w przypadku Renaty Wrony. Przekonałam się o tym w innych punktach książki. Wiem, że potrafi prawić z sensem i konkretnie. Być może posługiwanie się sloganami to typowy zabieg dla literatury poradnikowej? Może wpisuje się w język charakterystyczny dla coachów? Myślę, że jest to możliwe i dla osób, które poruszają się w tym świecie, może być pomocne i naturalne. Na szczęście autorka nie pozostawia czytelnika z banałem z tyłu głowy, a zwykle rozwija swoją myśl. Schematy wykorzystuje jako punkt wyjścia. Layout: Mówi się, aby nie oceniać książki po okładce, ale cóż zrobić, gdy jest się estetą i wygląd też się liczy? Zawsze zwracam uwagę na okładkę, format, skład. W pierwszej kolejności w oczy rzuciło mi się, że książka nie jest typowych rozmiarów (jest większa), co jest dla mnie minusem. Zwłaszcza, że to poradnik dla kobiet, który przecież powinien bez trudu zmieścić się w damskiej torebce. Mam też wrażenie, że przez swój niestandardowy rozmiar trochę gorzej leży w dłoni. Drugą kwestią są ilustracje. Większość z nich przedstawia autorkę, co jest oczywiście zrozumiałe – jest ona profesjonalistką i swoją osobą pokazuje, jak profesjonalistka powinna się prezentować. Coś poszło jednak nie tak. O ile jakość fotografii wydaje się dobra, o tyle nie do końca dobrze wyszły one w druku. Zdjęcia są rozpikselowane, niewyraźne. Także grafik w niektórych momentach się nie popisał i efekt jest nienaturalny. Po trzecie: font. Duże, czytelne litery, dosyć spora interlinia, pogrubienia we właściwych miejscach. Dzięki takim zabiegom książka nie męczy podczas czytania, a i lektura idzie sprawniej. Wreszcie po czwarte: okładka. Gdybym lektury wybierała wyłącznie po wyglądzie okładki, raczej nie sięgnęłabym po tę książkę. Jej front niczym specjalnym się nie wyróżnia. Składa się z niewielu elementów: tytułu, dopisku u dołu, fotografii autorki oraz jej nazwiska. Zwykle w prostocie tkwi wielki urok, ale tu jest pusto i… zwyczajnie. Myślę, że na półce zniknie w zbiorze innych pozycji. Podsumowanie: „Marka kobiety w biznesie. Etykieta i wizerunek” Renaty Wrony zaskoczyła mnie pozytywnie. Obawiałam się nudnej przeprawy przez oczywisty poradnik, lecz nie było tak źle. Wyniosłam wiele cennych rad, choć czasem krzywiłam się, kiedy czytałam znane mi slogany. Cieszę się, że mam tę pozycję na półce. Kto wie, będę potrzebowała do niej sięgnąć?
librumveto - awatar librumveto
ocenił na 6 8 lat temu
Obudź się! Jak uciec od życia na autopilocie Chris Barez-Brown
Obudź się! Jak uciec od życia na autopilocie
Chris Barez-Brown
Przyznam, że czytanie książki sprawiło, że przeszłam przez ciekawe doświadczenie literackie, które jeszcze nigdy dotąd nie przewinęło się w żaden możliwy sposób. Dlaczego? Z kilku ważnych względów: Po pierwsze: "Obudź się! Jak uciec od życia na autopilocie" (bo tak w pełni brzmi tytuł dzieła) jest tak naprawdę zbiorem empirycznych eksperymentów autora, w oparciu o jego subiektywne odczucia, utworzone w postaci poradnika. Książka to wielki, optymistyczny poradnik dla ludzi żądnych przygód. Każdy rozdział jest przeznaczony odrębnemu „przypadkowi” przedstawionym w formie zadania, jakie autor przed nami stawia. Oprócz przeróżnych sposobów na walkę z autopilotem, Barez-Brown zachęca również swojego odbiorcę do podjęcia działania, a różnorodność, z jaką się spotykamy sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dosłownie każdy. Coś na zasadzie: „Dla każdego coś dobrego”, (bo na każdego działa coś innego). Po drugie: niesamowicie pozytywna energia, jaka bije z poradnika. Dzięki temu w mgnieniu oka idzie naładować baterie, nawet jeśli niekorzystna aura minionego dnia niekoniecznie nam na to pozwala. Po trzecie: bardzo estetyczna i nowoczesna oprawa graficzna dzieła. Przyznajcie, że gdzieś podświadomie mamy zakodowaną przychylność wobec tego, co cieszy oko. Dużo lepiej się wtedy czyta. Po czwarte: morał. Coś, co na pewno wyniesiemy na przyszłość, coś co lepiej pozwoli zrozumieć emocjonalne funkcjonowanie we wszechświecie. Po piąte: lepiej poznasz siebie.
Anna Dyba - awatar Anna Dyba
oceniła na 6 8 lat temu
Piękne życie. Jak nauczyłam się mówić nie, przestałam być idealna i odnalazłam spokój Shauna Niequist
Piękne życie. Jak nauczyłam się mówić nie, przestałam być idealna i odnalazłam spokój
Shauna Niequist
„Piękne życie” Shauny Niequist to osobista opowieść o drodze do odkrycia samej siebie. Takich pozycji jest może i sporo, wiele z nich już przeczytałam, ale to właśnie Shauna najdokładniej opisała stan, w jakim znalazłam się pół roku temu. W momencie, kiedy zaczęły się moje poważne problemy zdrowotne, wypalenie zawodowe, kryzys emocjonalny. Tak samo u Shauny: problemy nawarstwiały się od dłuższego czasu, pęczniał wrzód, który w końcu musiał pęknąć. Wylało się mnóstwo żalu, goryczy, rozczarowania. Padła wiara w dotychczasowy porządek... chaosu. I nastał spokój. To nie jest poradnik, który da nam gotowe rozwiązania i złote rady, co robić, by czuć się spełnionym. Nie, to dziennik duchowej przemiany przy świadomości, że każdy z nas ma inną historię, idzie inną drogą. W swojej książce Shauna pisze o czynnikach, które nakręcały spiralę, na końcu której dygotała ona sama, bezradna. O współuzależnieniu, o lęku przed brakiem akceptacji, o próbach udowodnienia swego prawa do istnienia poprzez ciężką pracę i bycie niezawodną, skuteczną i profesjonalną. „...obawiałam się, że jeśli zmierzę się z ciszą, odkryję, że w moim wnętrzu nie ma po prostu nic, że jestem pusta jak matrioszka bez lalek w środku, sama skorupa bez rdzenia. Albo (…) że w ciszy odnajdę siebie słabą, rozsypującą się, niezdolną do stawienia życiu czoła bez wirującej otoczki chaosu. Zamiast tego (...) w ciszy odnalazłam miłość. Odnalazłam miłość, pogodę ducha i spokój, i wdzięczność wobec wszechświata”. Myślę, że i Wy znajdziecie w tej pozycji coś dla siebie i o sobie. Polecam. :)
Booktywistka - awatar Booktywistka
oceniła na 6 7 miesięcy temu
Miłość zapisana w gwiazdach. Jak znaleźć drugą połówkę dzięki astrologi. Brad Kronen
Miłość zapisana w gwiazdach. Jak znaleźć drugą połówkę dzięki astrologi.
Brad Kronen
Wróżby, horoskopy i gusła towarzyszą nam od wielu pokoleń. Jedni w nie wierzą, inni traktują z przymrużeniem oka, a chyba wszyscy lubią czasem poczytać taki horoskop i porównać z rzeczywistością. W moje ręce trafiła ostatnio książka Wydawnictwa Kobiecego pod wdzięcznym tytułem "Miłość zapisana w gwiazdach". W pierwszej chwili można by pomyśleć, że to romans czy erotyk. Nic bardziej mylnego, gdyż owa książka to poradnik o tym, jak znaleźć drugą połówkę dzięki astrologii. Ja potraktowałam ją z dystansem, chociaż coś tam może i się sprawdziło ;). Ja Lew, on Waga - sprawdźmy więc co mówią o nas horoskopy. "Mały płomień sam w sobie nie jest w stanie wywołać wielkiego, nieopanowanego pożaru. Wystarczy jednak ten sam płomień wystawić na działanie wiatru dostarczającego zapasu tlenu, a ogień natychmiast zapłonie niczym potężna pochodnia - podobnie jak w przypadku romantycznego związku Lwa i Wagi. (...) kiedy ognisty Lew łączy miłosne siły z powietrzną Wagą, nieobliczalna natura rozprzestrzeniającego się pożaru staje się stała i złagodzona do spokojnie i równo palącego się płomienia" - cała prawda o nas :), więc coś w tym chyba jest. Szczerze mówiąc nie wiem jak to się ma do horoskopu np. chińskiego, gdzie pisze, że związek taki nie ma szans, ale jak widać "co kraj, to obyczaj". Będę szczera - książka ta jest raczej przeznaczona do osób stojących jeszcze przed wyborem drugiej połówki i może być jakims tam wyznacznikiem do pewnych decyzji związanych ze związkiem, aczkolwiek zawsze najwięcej do powiedzenia ma serce. Całość opisana jest bardzo przystępnym językiem, więc czyta się szybko i niełatwo się znudzić, nawet jeśli czytamy o znakach zodiaku, które nie mają z nami nic wspólnego. Autor pisze z wielkim poczuciem chumoru i zwraca się bezpośrednio do czytelnika, co powoduje, że czujemy się wyróżnieni i nie traktowani pretensjonalnie. Fajne jest, że znajdziemy tu wszelkie możliwe koligacje znaków zodiaku, a wraz z nimi masę ciekawych informacji i porad. "Miłość zapisana w gwiazdach" to świetna pozycja dla wielbicieli astrologicznych związków.
CzasemTakJest - awatar CzasemTakJest
ocenił na 7 8 lat temu
Serniki słodkie i wytrawne Renata Czelny-Kawa
Serniki słodkie i wytrawne
Renata Czelny-Kawa
Trzymam w rękach wspaniałą książkę kulinarną i, co mnie odurza szybciej niż łyk zaparzonej właśnie kawy – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – to fakt jej precyzyjnego dopracowania i zadbania o każdy detal. To kryształ pośród książek, jakie dotąd skolekcjonowałam. „SERNIKI SŁODKIE I WYTRAWNE” pani Renaty mówiąc szczerze są obłędne. Kawa stygnie, jak nigdy, ale nie zwracam na nią uwagi, bo jestem pochłonięta słodkim wnętrzem. Jednak „SERNIKI...” nie są typową książką o pieczeniu, ile książką o dorastaniu pełnym smaków. To pamiętnik pełen wpisów tego, co przeżyła autorka i co do dziś pielęgnuje w sercu. To niebywałe notatki pomiędzy przepisami i działami, które wywołują w tobie tęsknotę. Tęsknotę za przeszłością, beztroską i bosym bieganiem po trawie, piciem kompotu, czy bieganiem po jajka do kurnika za domem. Autorka ożywia piękno dzieciństwa u boku babci i dziadka, u boku dużego grona rodziny, która zjeżdżała się czasem niezapowiedzianie. Pisze o pobytach na wsi, gdzie dziewczęca beztroska i miłość do staruszków sprawiła, że... jest tym, kim jest. Jest cukiernikiem, który kocha swoją pasję. A skąd ta pasja? Od babci właśnie. Wystarczyło obserwowanie życia, babcine pieczenia i czerpanie z niej tego, co najlepsze w sobie miała. To od babci wszystko się zaczęło. Te jej spracowane dłonie, mieszanie w makutrze żółtek z cukrem, obieranie jabłek na placek... Wydawnictwo Psychoskok sięgnęło wysoko postawionej sobie poprzeczki i wydało perełkę pełną przepisów, sielskości i smaków. I, co najzabawniejsze, jeszcze nic z niej nie upiekłaś, jeszcze nie otoczył cię zapach pieczonego sernika, jeszcze nie skosztowałaś ani kęsa, a już czujesz szczęście przez samo oglądanie zdjęć i czytanie. Rozsmakowałaś się w tym słowach, zdjęciach, w opisach. Uśmiechasz się do stron i jednocześnie przenosisz się do czasów swojego dzieciństwa. Wspominasz babunię i dziadusia i kota, który z rana czekał na mleko od krów. Przypominasz sobie pierogi, jakie kleiła i robiła ukochana staruszka. „SERNIKAMI...” będziesz urzeczona. Możesz na początku przypuszczać, że przeglądanie „SERNIKÓW...” szybko ci pójdzie. Ot, zwykła książka z przepisami na serniki. Lecz już na pierwszej stronie ujawnia się prze-smaczne zaskoczenie. Spędzasz z nią pół dnia, a podczas czytania malujesz samą siebie przy mieszaniu składników, czy kukaniu na masło, czy już rozmiękło. Czujesz emocje, jakie owo krzątanie ci przysporzy. A na końcu okaże się, że całe niemalże „SERNIKI SŁODKIE I WYTRAWNE” nafaszerowałaś, jak pierogi, znacznikami, małymi karteluszkami. To upiekę, i to, a na przyjazd cioci to i jeszcze spróbuję tego. Ale najważniejszy jest sernik babuni, czyli sernik z wiórkami kokosowymi. Mnie zamurowało (choć to nie marmurek) już przy pierwszym serniku waniliowym na czekoladowym spodzie. Mistrzostwo cukiernictwa. Ta książka bawi się zmysłami, żongluje smakami. To przygoda, która ma za każdym razem inny finał. Jest jak słodka bajka. Każdy przepis zaczyna się podobnie, ot lista składników, potem wykonanie – nic nowego. Bo koniec, ach, koniec jest niepowtarzalny. Patrzysz na zdjęcie obok, które być zjadła i już wizualizujesz sobie swój własnoręcznie upieczony sernik. Na takie wydania się czeka i poszukuje. Takie książki przytula się do siebie.
Agnesto - awatar Agnesto
ocenił na 10 3 lata temu
Na szczęście.Przewodnik po świadomym życiu przez cały rok Maciej Szaciłło
Na szczęście.Przewodnik po świadomym życiu przez cały rok
Maciej Szaciłło Karolina Szaciłło
Uwielbiam książki w takim stylu, ponieważ inspirują do odkrywania wspaniałych rzeczy, które najczęściej są już w nas. Często jest tak, że potrzebujemy tylko zwykłego impulsu, żeby działać. CHCESZ BYĆ SZCZĘŚLIWY? To udaj się w całoroczną podróż w głąb siebie, bo tam znajdziesz wszystko co niezbędne. Każdy chce być szczęśliwy i dlatego Karolina wraz z Maciejem zapraszają czytelnika w swego rodzaju podróż na łamach tej książki. Książka podzielona jest na 12 rozdziałów i każdy z nich nosi nazwę miesiąca w którym omawiany jest konkretny temat. Pierwszy rozdział zatem, to nic innego jak STYCZEŃ i wiele mówiący temat: "Cel, czyli TY". Każdy miesiąc to wyjątkowe wyzwanie i dlatego zdradzę ich tematy: 👉 1. Styczeń: "Cel, czyli Ty" 👉 2. Luty: " Kocham siebie" 👉 3. Marzec: "Oczyszczenie 👉 4. Kwiecień: "Energia" 👉 5. Maj: "Oddech" 👉 6. Czerwiec: "Akceptacja siebie" 👉 7. Lipiec: "Obserwacja" 👉 8. Sierpień: "Biorę odpowiedzialność" 👉 9. Wrzesień: "Odżywianie intuicyjne" 👉 10. Październik: "Wybaczanie" 👉 11. Listopad: "Rozgrzej się" 👉 12. Grudzień: "Dzielenie się" Każdy z miesięcy jest podzielony również na tygodnie, w których to wyznaczone są zadania do wykonania w obrębie obowiązującego miesięcznego tematu. Książka ma oczywiście miejsce na notatki do tych zadań, jak widać na zdjęciu, ale równie dobrze można prowadzić specjalny zeszyt przeznaczonych do swoich zapisków. Autorzy pokazują czytelnikowi, jak pokochać samego siebie, albo jak zmotywować się do działania oraz dostrzec swoje mocne i słabe strony. Pokazują proste techniki relaksacyjne, oddechowe oraz oczyszczające zarówno ciało jak i umysł. Uczymy się również cierpliwości oraz dobrego odżywiania w rozdziale "MARZEC". W drodze do szczęście posługujemy się drobnymi codziennymi nawykami, ponieważ jak zauważają autorzy tej książki, zmiana życia nie musi być rewolucją, tylko spokojną ewolucją. My czytelnicy mamy bowiem poczuć się dobrze i bezpiecznie w swoim towarzystwie. Rozsmakowywać się w sobie. Książka "Na szczęście" to jak druga część nazwy wskazuje jest przewodnikiem po świadomym życiu na cały rok. Dlatego też może stanowić wyjątkowy prezent pod choinkę, by obdarowany mógł zacząć działać tuż po świętach z nadchodzącym nowym rokiem. Wydawnictwo wykonało bowiem wyśmienitą robotę i dlatego książka będzie stanowiła nie tylko wyjątkowy, ale również wartościowy i piękny prezent. Okładka jest sztywna, połyskująca blaskiem, a w środku poradnik wzbogacony jest jeszcze o prześliczne grafiki oraz miejsca do notatek. Już nie raz tutaj polecałam poradniki, zatem pozwolę sobie przypomnieć moje spostrzeżenie. Pamiętajcie, że książki tego typu nie stanowią gotowej receptury na to co i jak masz zrobić. Poradniki są jedynie drogowskazem dla nas czytających. Podobnie jest w przypadku tej książki, bowiem tutaj również musimy sami krok po kroku przejść przez zadania, aby samemu odnaleźć swoje własne szczęście. Nie jest to łatwa ścieżka, ale czasami jest tak, że im trudniejszą drogę mamy, tym większa satysfakcja jest z jej pokonania. Największą rekomendacją tej książki nich będzie fakt, iż uważam, że na szczęście książka "Na szczęście" trafiła w moje ręce. Pozdrawiam Zaczytana Joana BOOKIECIARNIA https://epilog-zaczytana-joana.blogspot.com/2022/02/na-szczescie-przewodnik-po-swiadomym.html
ZaczytanaJoana BOOKIECIARNIA - awatar ZaczytanaJoana BOOKIECIARNIA
oceniła na 8 4 lata temu

Cytaty z książki Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą