My lunatycy. Rzecz o Republice
Pierwsza książka napisana przez fanów kultowego, toruńskiego zespołu Republika, zawiera wywiady m.in. z menadżerami grupy, rodziną (m.in. z córką Grzegorza Ciechowskiego Weroniką Ciechowską, szwagierką Grzegorza Agnieszką Wędrowską i siostrą Ciechowskiego Aleksandrą Krzemińską) , przyjaciółmi muzyków i przede wszystkim z... fanami zespołu. Stanowią oni bowiem wciąż biało-czarną armię miłośników Republiki. Ich wspomnienia nie tylko pokazują fenomen legendarnej grupy, ale także podkreślają, jak ważnym zespołem w ich życiu była i jest Republika. Dzięki rozmowom z toruńskimi muzykami, gwiazdami ogólnopolskiej sceny alternatywnej poznajemy miejsca najbardziej związane z Republiką, przede wszystkim klub „Od Nowa”. Poznajemy także toruńską, muzyczną scenę lat 80., która kształtowała oblicze polskiej muzyki rockowej. Bardzo osobiste rozmowy z muzykami Kobranocki, Atrakcyjnego Kazimierza, Rejestracji czy Bikini tworzą niezwykłą atmosferę tej książki.
Autorzy tej publikacji, to rodowici torunianie, którzy od początku istnienia Republiki są jej oddanymi wielbicielami. Podjęli oni wyzwanie i postanowili podzielić się z Państwem wspomnieniami osób, którzy pozostali przy Republice na zawsze. Książka jest hołdem złożonym nie tylko toruńskiej grupie, ale także ogromnej rzeszy jej entuzjastów.
Kup My lunatycy. Rzecz o Republice w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
My lunatycy. Rzecz o Republice
Książka napisana przez fanów jednego z najbardziej rozpoznawalnych zespołów lat 80-tych i 90-tych Republice. Bardzo rzetelne podejście autorów książki do całego zamierzenia przyniosło wspaniały efekt. Książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem. Poruszające są wspomnienia Weroniki Ciechowskiej, Agnieszki Wędrowskiej, samych autorów i innych fanów, których do tej pory nie znałam i nie wiedziałam ile znaczył dla nich Grzegorz, jego twórczość oraz dorobek całego zespołu. Dla mnie jako siostry, Grześ był kochanym bratem i o wielu rzeczach dopiero teraz się dowiedziałam. Chylę czoła przed wielką pracą jaką wykonali autorzy. Na uwagę zasługuje też piękna szata graficzna i ogromna ilość fotografii, które udostępniła Jolanta Muchlińska, pierwsza żona Grzegorza. Polecam.
Oceny książki My lunatycy. Rzecz o Republice
Poznaj innych czytelników
161 użytkowników ma tytuł My lunatycy. Rzecz o Republice na półkach głównych- Przeczytane 81
- Chcę przeczytać 76
- Teraz czytam 4
- Posiadam 43
- Muzyka 3
- Ulubione 3
- Biografie 2
- Biografie 2
- 2020 2
- 2016 2
Opinia
Republika to nie tylko jeden z najważniejszych zespołów złotych lat polskiego rocka czyli przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. To także swoiste doświadczenie pokoleniowe. Nie przypadkowo oboje Anna Sztuczka i Krzysztof Janiszewski - autorzy książki „My lunatycy. Rzecz o Republice” już we wstępie podają swój rok urodzenia i jasno potwierdzają, byli fanami, byli częścią Pokolenia Republiki.
Ja jestem od nich o dwa lata starszy, Republika to był też w jakimś sensie mój zespół, choć nigdy nie byłem ortodoksyjnym fanem. Oczywiście znałem ich utwory a klawiszowa solówka w „Białej fladze” wywoływał u mnie ciarki. Jednak nie na tyle duże, by sprawić sobie krawat w biało-czarne pasy. Co nie zmienia faktu, że ich szanowałem. Dziś po latach zdarza mi się do tych utworów wracać i chyba mam do nich większy szacunek niż przed ćwierćwieczem. Mam wrażenie, że się nie zestarzały. Pisze o tym, bo ostatnio czytając wspomnianych „Lunatyków” przypomniałem sobie tamta muzykę i tamten klimat.
Wspominam klimat, nastrój, atmosferę dlatego, że „My lunatycy. Rzecz o republice” nie jest - jak się spodziewałem – biografią zespołu, jest opowieścią o tamtych czasach, opowieścią rozpisaną na głosy. Autorzy przeprowadzili kilkadziesiąt rozmów z osobami związanymi z Republiką i okolicami. Jest wiec rozmowa z legendarnymi postaciami klubu Od Nowa, z muzykami innych zespołów które w tamtych czasach również były związane z klubem. W kolejnej części są rozmowy z bliskimi Grzegorza Ciechowskiego, w tym z jego córką, siostrą i szwagierką. Jest wreszcie cały pęczek rozmów z najbardziej zapalonymi fanami. No i jest wisienka na torcie, króciutkie rozmowy z samymi muzykami legendarnej formacji.
Tyle tylko, że w moim odbiorze wszystkie te rozmowy to hołd dla tamtych czasów, dla fanów, dla twórczego fermentu panującego w subkulturach, głównie tych działających przy i na obrzeżach środowisk akademickich. Natomiast nie za wiele jest tu o zespole. Jest to pozycja bardziej socjologiczna niż biograficzna. Sam spodziewałem się czegoś na miarę kultowego dla fanów U2 „U2 o U2” czyli wielkiego wywiadu rzeki z muzykami którzy szczerze, bez owijania w bawełnę, bez zatajania faktów niewygodnych opowiedzieli by o pełnych losach formacji. O prawdziwych przyczynach wewnętrznego konfliktu który doprowadził do rozpadu pierwszej Republiki, o szoku jaki musiała wywołać tak wielka popularność itd.
Dlatego sam, może dlatego, że tamte czasy doskonale pamiętam, nie odnalazłem w tej książce niczego nowego, niczego co wywołało by u mnie ach i och. Podobne rozmowy jak te z fanami śmiało mógłbym przeprowadzić sam z kilkoma mocno zaangażowanymi w działalność fanowską znajomymi ze szkoły średniej. Co zaś do ujawnionych faktów związanych z zespołem, to większość była znana szeroko dyskutowana. Nie znalazłem tam niczego nowego. Jedyne co zrobiło na mnie wrażenie to pytania jak ludzie odebrali śmierć Grzegorza Ciechowskiego.
Do tego sam odebrałem tą książkę jako mocno nierówna. Chyba nikogo to nie zdziwi, jeżeli zauważymy, że jest ona zapisem rozmów. Po prostu nie wszyscy rozmówcy mieli coś ciekawego do powiedzenia. Najbardziej rozczarował mnie rozdział z opowieścią pani Ciechowskiej – córki. Niby miły i ciepły ale z drugiej strony naiwny i bezbarwny. O spacerach w parku i o siadaniu u taty na kolanach. O funkcjonowaniu w rozbitej rodzinie. Tyle tylko, że ta opowieść jest tak cukierkowa, że aż mdła. Zastanawiam się tylko czy czas wyidealizowała obraz zmarłego ojca czy chodzi o celowe kształtowanie wizerunku. Sorry ale dla mnie jest to niewiarygodne, rozstania nigdy nie są pozbawione emocji – często tych złych.
Nie wiem, jaki był cel powstania tej publikacji, czy chodziło o zachowanie dla potomnych tamtej niezwykłej atmosfery miłości fana do muzyka, czegoś co dziś chyba już nie występuje (znacie jakiś prężnie działający Fan Club). Jeżeli tak to się udało. Jeżeli chodziło, jak się spodziewałem o solidną biografie zespołu, wsparta wypowiedziami światków ich kariery, to nie wyszło. „My lunatycy” to tak jak Republika pozycja adresowana do określonego kręgu odbiorców, dla fanów. Jest to przecież książka o nich i tylko o nich. Pisze tak, bo zwyczajnie zabrakło mi w niej tła, informacji o samym zespole, zabrakło odnośników, zabrakło wreszcie zwykłych faktów. Umieszczone na końcu kalendarium to stanowczo za mało. Natomiast na plus zasługuje publikacja wielu unikatowych zdjęć, często z archiwów prywatnych. To najjaśniejszy element tej pozycji.
Myślę, że Republika zasługuje na solidną, świetnie udokumentowaną biografię. Tym razem się nie udało.
Pierwszy raz recenzja została opublikowana pod adresem http://blurppp.com/blog/anna-sztuczka-i-krzysztof-janiszewski-my-lunatycy-rzecz-o-republice/
Republika to nie tylko jeden z najważniejszych zespołów złotych lat polskiego rocka czyli przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. To także swoiste doświadczenie pokoleniowe. Nie przypadkowo oboje Anna Sztuczka i Krzysztof Janiszewski - autorzy książki „My lunatycy. Rzecz o Republice” już we wstępie podają swój rok urodzenia i jasno potwierdzają,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to