Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka

Okładka książki Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka
Gary GraffDaniel Durchholz Wydawnictwo: Burda Publishing Polska reportaż
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Rock'n'Roll Myths. The True Stories Behind the Most Infamous Legends
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377786789
Tłumacz:
Jakub Bartoszewicz
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka



książek na półce przeczytane 1775 napisanych opinii 464

Oceny książki Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka

Średnia ocen
6,2 / 10
71 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
392
393

Na półkach: ,

Taka malutka czcionka,a o takich wielkich ikonach mowa. Może to i lepiej,bo mocno hamowała moje zapędy czytelnicze. A szkoda byłoby za szybko treść pochłonąć, bo więcej szczegółów umknęłoby. Czy jakieś mity ta książka wyjaśnia? Nawet nie wiem,bo nie takie pobudki sprawiły, że sięgnęłam po nią. Mnie zachęciła duża ilość fotografii, chęć powspominania muzyki, która kształtowała wcześniejsze pokolenia. A jako, że że względów technicznych czytałam dość opieszale,to i kilka fajnych kawałków w międzyczasie przypomniałam sobie z przyjemnością. Fajna książka dla oldfanów.

Taka malutka czcionka,a o takich wielkich ikonach mowa. Może to i lepiej,bo mocno hamowała moje zapędy czytelnicze. A szkoda byłoby za szybko treść pochłonąć, bo więcej szczegółów umknęłoby. Czy jakieś mity ta książka wyjaśnia? Nawet nie wiem,bo nie takie pobudki sprawiły, że sięgnęłam po nią. Mnie zachęciła duża ilość fotografii, chęć powspominania muzyki, która...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

141 użytkowników ma tytuł Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka na półkach głównych
  • 90
  • 46
  • 5
63 użytkowników ma tytuł Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka na półkach dodatkowych
  • 49
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

AC/DC. Diabelski młyn Mick Wall
AC/DC. Diabelski młyn
Mick Wall
Mick Wall może nie pisze pięknym językiem, ale w tym wypadku to dobrze – forma odpowiada treści. Jest to historia AC/DC opowiedziana jakby zza kulis, utkana ze wspomnień managerów, inżynierów dźwięku i wszystkich tych, którzy dbali o techniczno-finansowe kwestie tej rockowej zabawy. Sami muzycy niewiele mają tutaj do powiedzenia, zazwyczaj jedynie w formie archiwalnych wypowiedzi. Wychodzi to jednak tej publikacji na dobre. Jest jednak pewien mankament, który nie pozwala mi uznać jej za pełną biografię elektryków. Tak naprawdę jest to biografia lat z Bonem Scottem i "Back in Black". Myślę, że oryginalny tytuł (Hell ain't a bad place to be), który nosi także przebój z "Let There Be Rock", nie jest tutaj przypadkowy. Dlatego końcówka bardzo mnie zirytowała. Autor bowiem niby współczuje Brianowi Johnsonowi bycia w cieniu Bona, ale sam ulega i to Scottowi poświęca najwięcej miejsca. Czas jednak mocno zweryfikował końcowe wnioski autora – Brian to tak samo istotny człowiek w AC/DC jak Bon, jego absencja spowodowana problemami ze słuchem doskonale to pokazała. Nie zgadzam się też ze stwierdzeniami autora dotyczącymi niektórych kawałków i całych albumów, np. z tym, jakoby "Stiff Upper Lip" nadawał się tylko do jednokrotnego odsłuchu i odłożenia na półkę. Ale to tylko subiektywne wrażenie. Techniczne kwestie wydawnictwa: fatalna redakcja. Mnóstwo literówek. Nie przeszkadza to w ogólnym odbiorze, ale taka bylejakość zasługuje na piętnowanie.
Szyc - awatar Szyc
ocenił na 7 5 lat temu
Nirvana bez tajemnic Gillian G. Gaar
Nirvana bez tajemnic
Gillian G. Gaar
Tego zespołu chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Mówi się, że to jedna z ostatnich „wielkich” rockowych kapel. Kurt Cobain przez fanów czczony niczym bóstwo, przez mieszkańców rodzinnego Aberdeen nazywany był zwykłym ćpunem. Nie można mu jednak odmówić talentu, który pozwolił powołać do życia jeden z najbardziej wpływowych zespołów lat dziewięćdziesiątych, a może i w ogóle. Do dziś jest też jedną z najbardziej enigmatycznych postaci na scenie rockowej. Czy Gillian G. Gaar odkryła tajemnice Nirvany? Na temat Nirvany powstała cała masa książek i filmów. Jedne skupiają się bardziej na muzyce, inne na skandalach z życia prywatnego, szczególnie państwa Cobainów. Z racji tego, że Kurt miał skłonność do konfabulacji, istnieje wiele sprzeczności na temat historii zespołu, genezy powstania utworów czy życia prywatnego muzyków. Książka Gillian G. Gaar, choć ma wiele obiecujący tytuł, nie odkrywa żadnej tajemnicy Nirvany. Myślę, że trzeba pogodzić się z tym, że na niektóre pytania nigdy nie uzyskamy odpowiedzi, ponieważ zostały pochowane wraz z liderem zespołu. „Nirvana bez tajemnic” zawiera niemal same znane z wcześniejszych publikacji fakty i to podane w bardzo zwięzłej, wręcz encyklopedycznej formie. Lepszym tytułem byłaby „Nirvana w pigułce”. Na dodatek autorka czasem się powtarza. Kiedyś czytałam książkę Everetta True, na którą kilkakrotnie autorka się powołuje i tamta pozycja wypada przy tej zdecydowanie lepiej. Choć trzeba przyznać, że jedzie od niej subiektywizmem na kilometr. Ciekawym pomysłem jest wplecenie w jednolity tekst ramek z tekstem pobocznym. Przywodzi to na myśl didaskalia w dramacie. W ramkach znaleźć można wyjaśnienie niektórych terminów, opisy zjawisk socjologicznych zachodzących na tle historii Nirvany lub krótkie biogramy zaprzyjaźnionych zespołów. Sporą część książki stanowi też szczegółowy opis dyskografii. Choć pewnie każdy, kto czyta tę pozycję zna na pamięć albumy studyjne, to niekoniecznie orientuje się we wszystkich oficjalnie wydanych singlach czy kompilacjach niedostępnych w Polsce lub trudno dostępnych w ogóle. Fajny jest też ten krótki opis kariery Grohla i Novoselica po śmierci Kurta Cobaina. Dla nich po Nirvanie przecież życie się nie skończyło. Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Nie wzbogaci ona wiedzy zagorzałego fana. Wszystkie opisane tu fakty znałam wcześniej. Pewnie sama nawet mogłabym dopisać kilka stron. Ta książka nie sprawi też, że ktoś, kto nie zna Nirvany z miejsca ją pokocha. Na to jest zdecydowanie za „sucha”. „Nirvana bez tajemnic” dobra jest jednak jako przypominajka o zespole, którego słuchało się kiedyś maniakalnie, ale z czasem się przestało. Na mnie to zadziałało doskonale. Dzięki tej książce po bardzo długim czasie znów odpaliłam „Nevermind” i zachodzę w głowę jak mogłam pozwolić tej płycie porastać kurzem na półce.
Katarzyna Busłowska - awatar Katarzyna Busłowska
oceniła na 7 6 lat temu
Queen. Ilustrowana historia królowej rocka Phil Sutcliffe
Queen. Ilustrowana historia królowej rocka
Phil Sutcliffe
Prawdziwa perełka dla kolekcjonerów wszystkiego, co dotyczy legendarnego Queenu - "Ilustrowana historia królowej rocka" nie tylko streszcza historię zespołu od młodości wszystkich czterech członków po kolaborację Queen+Paul Rodgers, ale obfituje w (rzadkie!)wysokiej jakości fotografie i skany, recenzje albumów, harmonogramy tras koncertowych, opinie muzyków (m.in. Slasha)i anegdoty osób z otoczenia zespołu. Sutcliffe nie opiera się wyłącznie na opracowaniach, ale sięga po wywiady z Mercurym, Mayem, Taylorem i Deaconem oraz korzysta z relacji naocznych świadków: Jima Huttona, Davida Minnsa, Petera Hince'a, Reinholda Macka, Petera Freestone'a, Chrisa "Crystala" Taylora, i wielu innych. Książka jest dobrze uporządkowana, a dodatkowy plus stanowią selektywna lista źródeł, indeks imienny i spis albumów Queenu wraz z piosenkami. Oczywiście, ze względu na swoją stosunkowo niewielką objętość (ok. 300 stron bogatych w fotografie)oraz ogólny charakter książki, nie jest to biografia wyczerpująca, jednak w bardzo przystępny i (zazwyczaj) pozbawiony błędów sposób przedstawia fenomen Queen, historię powstawania i trwania zespołu, kariery solowe poszczególnych członków i najważniejsze elementy ich życia prywatnego. Z tego względu uważam, że "Ilustrowana historia królowej rocka" nadaje się zarówno dla zagorzałego kolekcjonera, jak i początkującego fana, który chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o Queenie. W szczególności warto zajrzeć do oryginalnej wersji językowej, celem uniknięcia translatorskich omyłek, chociaż i tam można znaleźć pewne (na szczęście nie rażące)błędy faktograficzne, jak np. powielenie mitu jakoby Roger Taylor porzucił Dominique Beyrand miesiąc po ślubie (w rzeczywistości ich małżeństwo było formą finansowego zabezpieczenia ich dzieci, a w 1988 roku związek Taylor-Beyrand faktycznie już nie istniał, chociaż para pozostała dobrymi przyjaciółmi aż do dzisiaj).
the_lark - awatar the_lark
ocenił na 8 6 lat temu
Jack Nicholson. Biografia Marc Eliot
Jack Nicholson. Biografia
Marc Eliot
"Jestem jedynym z nielicznych aktorów, którzy mogą robić to, co chcą (...)" - Jack Nicholson. Zachęcona ostatnio przeczytaną biografią pt. "Michael Douglas. Biografia." Marca Eliota, zdecydowałam sięgnąć po jego inną książkę - biografię pt. "Nicholson. Biografia". Uwielbiam Nicholsona, jego charyzmę, grę aktorską. Uważam, że jest to naprawdę wybitny aktor. Wachlarz zagranych ról, barwne życie - zarówno zawodowe, jak i prywatne oraz ryzykowne zainteresowania ( a raczej namiętności) - jest o czym pisać...Biografia liczy ponad 360 stron (bez aneksów). Szczerze przyznam, że liczyłam na coś lepszego, a przynajmniej tak dobrego jak wspomniana powyżej biografia Douglasa. Oczywiście autor opisuje karierę aktorską Nicholsona od samego początku, od pierwszych kroków stawianych w showbiznesie. Jednak ilość nazwisk (reżyserów, scenarzystów, producentów, aktorów/aktorek), z którymi współpracował lub miał pracować Jack Nicholson jest tak duża, że często traci się orientację o czym się w danym momencie czyta. Ponadto tytuły filmów, w których Nicholson zagrał (to akurat jest na miejscu) i tych, w których miał zagrać , lecz nie zagrał albo nie chciał zagrać i kto zagrał zamiast niego jest zbyt wiele i to przytłacza. Książka wtedy traci swoje tempo. Co niejednokrotnie jest wadą, tutaj byłoby zaletą - zbyt mało dat (przynajmniej co jakiś czas autor mógłby podać chociaż sam rok wydarzeń, aby czytelnik mógł to wszystko sobie poukładać). To co nie jest minusem dla autora biografii, lecz dla samego Nicholsona to zatrważająca ilość kobiet, z którymi był w związku (zdecydowanie najmniej), z którymi się spotykał, z którymi sypiał (zdecydowanie najwięcej). Naprawdę można się pogubić, która z kobiet była tą najważniejszą (jeśli w ogóle taka była, w książce uznano za taką Anjelicę Huston), a która była tylko matką jego dzieci (a dzieci naliczyłam chyba pięcioro z czterema kobietami). Życie erotyczne Nicholsona było bardzo barwne i urozmaicone... No facet naprawdę się nie nudził ani nie mógł narzekać na samotność - o ironio, matce jego dwójki dzieci kupił dom obok swojego domu, bo potrzebował samotności i bycia ze samym sobą (to była jego męska jaskinia). Podboje seksualne Nicholsona przeplatają się przez całą książkę (na każdym etapie jego kariery - lata 60, 70, 80, 90, 00..........). Poza kobietami, Nicholson słynął z namiętności do narkotyków i alkoholu (ale przede wszystkim narkotyków). Jack przez większość swojej kariery był upalony. Co ciekawe, nie przeszkadzało to w jego pracy, nigdy nie odbiło się to na jego karierze, grze aktorskiej, zdolnościach artystycznych i formie. Temu także autor poświęca wiele stron biografii. Co najważniejsze kariera Nicholsona została opisana bardzo dokładnie i szczegółowo (tak jak wspomniałam powyżej , dla mnie zbyt szczegółowo). Wszystkie najważniejsze i te mniej ważne filmy Nicholsona zostały wspomniane. Ponadto w książce przechodzimy przez wszystkie 12 nominacji Jacka do Oscara, w tym 3 zwycięstwa (moim zdaniem rola Nicholsona w "Lepiej być nie może" jest rewelacyjna i Oscar jak najbardziej zasłużony). Pomimo, że Nicholson jest kontrowersyjnym artystą z barwnym życiem prywatnym, nic nie traci z mojej sympatii do niego i jego talentu. Jedynie Jack Nicholson może się szczycić charakterystycznym znakiem rozpoznawczym - uśmiechem za 1000000$, który niejednokrotnie rozgrzał serca wielu kobiet (i pewnie mężczyzn też). Podsumowując, warto przeczytać biografię, zwłaszcza jeśli się jest sympatykiem Jacka Nicholsona. Jest to spora dawka wiedzy nim samym i o jego rolach. Po przeczytaniu tej książki na pewno zmieni się dotychczasowy obraz Nicholsona , lecz czy na gorsze ? To już zależy od czytelnika :)
Dominika Anastazja - awatar Dominika Anastazja
oceniła na 6 1 rok temu
1001 albumów muzycznych. Historia muzyki rozrywkowej praca zbiorowa
1001 albumów muzycznych. Historia muzyki rozrywkowej
praca zbiorowa Robert Dimery
„1001 albumów...” kupiłem nie dlatego, że jestem miłośnikiem zestawień „best of”, ale dlatego, żeby zderzyć swoje opinie na temat wykonawców i płyt z opiniami autorów i znaleźć inspiracje do dalszych poszukiwań muzycznych perełek. Miałem nadzieję na bardziej encyklopedyczne spojrzenie, którego moim zdaniem brakuje w różnego rodzaju internetowych zestawieniach. I nie zawiodłem się. Oczywiście można narzekać na dobór płyt, ale wybór 1001 płyt marginalizuje ryzyko pominięcia prawdziwych milowych kamieni w historii XX-wiecznej muzyki popularnej. Trudno polecać tą pozycję do czytania od deski do deski. Mnie znużył tez sposób po 30 stronach. Lepiej przyjąć zasadę swobodnego przemieszczania się po ponad 900 stronach, skorzystania z indeksu wykonawców albo skupienia się np. na wybranych latach. Lubię nadal sięgać w wolnej chwili po tą pozycję, zawsze z nadzieją, że znajdę kolejny powód do dania szansy płycie, która wcześniej nie przypadła mi do gustu, a recenzent wychwala ją w notce. Albo żeby trafić na takie zdanie: „Bob Marley, Black Sabbath i Bart Simpson? Zmieszaj ich razem, a otrzymasz Red Hot Chili Peppers”. Moim zdaniem niezbyt w punkt, ale jak to powiedział klasyk: „Pisanie o muzyce, jest jak tańczenie o architekturze”. Zawsze trudno jest opisać muzykę, tym bardziej warto pisać ładnie i ciekawie. Jak w tej książce. Niestety irytujący miejscami przekład przeszkadza w lekturze.
paszczak - awatar paszczak
ocenił na 6 6 lat temu
Slash. Rockowy dom wariatów Paul Stenning
Slash. Rockowy dom wariatów
Paul Stenning
Biografię (niestety) byłego gitarzysty Guns N’ Roses kupiłem właśnie ze względu na ten zespół. Solowe dokonania Slasha znam mniej niż powierzchownie. Stąd też było ryzyko, że książka zainteresuje mnie tylko w połowie. Inne ryzyko związane z czytaniem było takie, że Slash to nie jest gwiazdą rocka podobną do tych, o których książki są najbardziej interesujące (w kategoriach rozrywki), ponieważ Slash nigdy nie był postacią kontrowersyjną, taką o wybrykach której można było czytać w brukowcach. „Przez większość czasu milczał, niewiele o sobie mówił. A potem uderzał w struny i objawiał całą swoją duszę i serce” (Axl Rose o Slashu) W takim wypadku pozostaje autorowi skupić się na muzyce, a o tej w sposób ciekawy napisać wcale nie jest łatwo. Tym trudniej opisać muzykę osobom, które jej jeszcze nie słyszały. O ile w przypadku albumów, koncertów, teledysków i poszczególnych utworów Guns N’ Roses rozumiałem, co autor miał na myśli – na przykład pisząc o zbyt doszlifowanym i przekombinowanym „Use Your Illusion” – tak nie miałem pojęcia o późniejszych kawałkach, które Slash napisał po odejściu z zespołu Axla. Jeśli ktoś wielbi utwory ze schyłkowego okresu zespołu (późniejszego składu w ogóle nie uznaję za Guns N’ Roses), będzie się musiał zmierzyć z krytyką wielu utworów, które Slash oraz nawet sam autor książki Paul Stenning uznają za zbyt zmiksowane. Slash w wielu momentach książki mówi krytycznie o rzeczach, które nagrali razem z Guns N’ Roses, a które po doszlifowaniu ich przez Axla straciły na zawsze swój pierwotny rockandrollowy charakter. Przez większość książki czuć wyraźnie, że Slash to muzyk z krwi i kości, a nie celebryta albo marketingowiec. Ten człowiek od samego początku miał w dupie elementy promocyjne. Dla niego zawsze liczyła się tylko muzyka i występy na żywo. Biorąc pod uwagę jego charakter i oczekiwania w stosunku do wspólnego dzieła, jakim był zespół Guns N’ Roses, to i tak cud, że wytrzymał tak wiele lat przy bardzo antypatycznym kolesiu jakim jest Axl Rose. Axl jako artysta zmarnował wiele lat na tworzeniu zapowiadanego albumu widmo „Chinese Democracy”, podczas kiedy Slash po prostu realizował się jako muzyk. Nieważne czy jego projekty solowe miały odnieść komercyjny sukces. Slash to nie jest muzyk, który mógłby czekać latami, aż lider zespołu łaskawie oceni, kiedy i czy w ogóle jego wymarzony materiał może w końcu ujrzeć światło dzienne, a w tym czasie odcinać kupony od popularności. Slash uwielbiał koncertować i to zawsze był dla niego główny cel. Cała ta praca w studio nagraniowym, a tym bardziej kręcenie teledysków, udzielanie wywiadów itp. były tylko mniejszym złem. Osobiście jako fan kalifornijskiego Mötley Crüe miałem cichą nadzieję na nieco więcej historii związanych z relacjami obu zespołów, jako że w swoim czasie było głośno o konkurencji między tymi dwoma obozami. Koniec końców nie ma tego w książce wiele, podobnie jak niewiele jest informacji na temat sceny rocka, metalu i sytuacji na rynku muzycznym lat 80-tych i 90-tych. Uznając obiektywnie, że jeśli miała to być książka o Slashu, to i tak o Guns N’ Roses i rzeczach nie do końca związanych ze Slashem, jest tu sporo. Jestem przekonany, że tak jak autor skrócił opis solowej kariery Slasha, tak i czytelników mniej będzie obchodził ten okres jego twórczości, aniżeli wszystko związane z okresem przed i w czasie kariery z Guns N’ Roses. Wychodzę z założenia, że Paul Stenning wiedział najlepiej, o czym pisać więcej, a o czym mniej, żeby z tak tajemniczej i raczej introwertycznej postaci jak Slash wyciągnąć jak najwięcej ciekawych życiowych anegdot. Czy warto o nich przeczytać, to już zależy od tego, jaki jest nasz stosunek do Slasha albo chociaż Guns N’ Roses – bo nie oszukujmy się, takich czytelników jak ja, którzy sięgną po tę książkę jedynie ze względu na jeden z największych zespołów rockandrollowych w historii będzie więcej, niż fanów samego Slasha.
Michał Krzycki - awatar Michał Krzycki
ocenił na 7 5 lat temu

Cytaty z książki Mity Rock And Rolla. Cała prawda o najsłynniejszych (i okrytych niesławą) wyskokach największych gwiazd rocka