Meg. Potwór z głębin

Okładka książki Meg. Potwór z głębin
Steve Alten Wydawnictwo: Videograf II Ekranizacje: The Meg (2018) horror
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Meg: A Novel of Deep Terror
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
8371831498
Tłumacz:
Jacek Illg
Ekranizacje:
The Meg (2018)
Średnia ocen

                5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Meg. Potwór z głębin w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Meg. Potwór z głębin

Średnia ocen
5,5 / 10
55 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
35
14

Na półkach:

Wiele złego słyszy się o filmowej adaptacji "Meg", tymczasem i tak prezentuje ona sobą znacznie wyższy poziom od literackiego pierwowzoru. Powieść jest prymitywna do bólu, bohaterowie zachowują się całkowicie nieracjonalnie, a całość jest tak przesiąknięta sztuczną powagą i pseudonauką, że to aż śmieszne. Zdecydowanie lepiej odpalić film - może nie jest zbyt mądry, ale przynajmniej nie udaje, że jest inaczej.

Wiele złego słyszy się o filmowej adaptacji "Meg", tymczasem i tak prezentuje ona sobą znacznie wyższy poziom od literackiego pierwowzoru. Powieść jest prymitywna do bólu, bohaterowie zachowują się całkowicie nieracjonalnie, a całość jest tak przesiąknięta sztuczną powagą i pseudonauką, że to aż śmieszne. Zdecydowanie lepiej odpalić film - może nie jest zbyt mądry, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

118 użytkowników ma tytuł Meg. Potwór z głębin na półkach głównych
  • 66
  • 52
38 użytkowników ma tytuł Meg. Potwór z głębin na półkach dodatkowych
  • 28
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Meg. Potwór z głębin

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Noc jaguara Michael Gruber
Noc jaguara
Michael Gruber
"Noc jaguara" jest próbą połączenia powieści kryminalnej i powieści fantasy, ocierającej się o wierzenia staroindiańskiego plemienia. Niestety, mimo dobrze zapowiadającego się początku, jest to próba nie do końca udana. Opis na okładce zapowiada, że w "Nocy jaguara" nauka, mistycyzm, przyroda i chciwość zderzają się w fascynującym thrillerze. Może i się zderzają, jednak zderzenia te są nieco jałowe i nie zawsze w odpowiedni sposób wkomponowują się w całość powieści. Początek "Nocy jaguara" sugeruje, że głównym bohaterem będzie Indianin Moie, którego prosta osobowość, silnie kontrastująca z jego niepojętymi ludzkim umysłem umiejętnościami, grać będzie tutaj pierwsze skrzypce. Niestety, im więcej przeczytanych kart, tym bardziej tajemniczy Indianin schodzi na drugi plan, ustępując miejsca filozoficznym rozważaniom "ludzi martwych". Szkoda, że autor bardziej skupił się na roztrząsaniu współczesnej filozofii, zamiast na wierzeniach Moie, które są ciekawsze i zdecydowanie silniej absorbują uwagę czytelnika. Odmienność Moie od otaczającego go świata bardzo charakterystycznie obrazuje narracja. Autor, zawsze gdy w centrum uwagi stawia Indianina i jego sposób myślenia, przyjmuje prosty styl, czasem nieco ironicznie prosty, zaznaczając tym samym prymitywizm Moie, ale i nadając powieści owej mistycznej tajemniczości, której niedosyt odczuwa się przez prawie całą lekturę. Gruber chyba umyślnie unikał zbyt głębokiego wnikania w fantastyczne aspekty ludzkiej natury, by nie wypaść poza ramy powszechnie uznanego realizmu. Moim zdaniem to błąd, bo na takim podejściu powieść straciła ze swej wartości zbyt wiele. "Noc jaguara", mimo wszystkich moich subiektywnych "ale", jest książką dobrą i wartą przeczytania. Może i akcja nie grzeszy tutaj impetem, a podążanie za autorem do rozwiązania zagadki krwawych morderstw nie wzbudza jakichś szczególnych emocji, jednak powieść ta ma w sobie coś, co sprawia, że sięga się po nią bardzo chętnie. Duża w tym zasługa tak zwanej lekkości pióra autora, który psycho-fizyczne zawiłości ludzkiego organizmu był w stanie przedstawić w sposób w miarę jasny, przystępny i (co najważniejsze) ciekawy. Fani "Mody na sukces" i tym podobnych płycizn nie znajdą w tej powieści nic interesującego; a nawet się w niej zagubią... Ci, którzy we wzajemnym przenikaniu się szeroko rozumianego świata duchowego z realizmem nie widzą nic niewłaściwego, i którzy mogą sobie wyobrazić połączenie kryminału z filozofią, będą z tej lektury zadowoleni.
Ghostwriter - awatar Ghostwriter
ocenił na 7 8 lat temu
Ciemna materia Philip Kerr
Ciemna materia
Philip Kerr
Tym razem to nie Sherlock Holmes, ale sam sir Isaac Newton będzie szukał morderców. Brzmi to może absurdalnie, ale kiedy słynny odkrywca pracował jako zarządca Mennicy Królewskiej mieszczącej się w twierdzy Tower, jednym z jego zadań było ściganie fałszerzy waluty. Ścierały się wówczas interesy drobnych złodziejaszków, wielkich fałszerzy, ludzi z wyższych sfer, a nawet wielka polityka (osłabianie wartości brytyjskich monet nieuchronnie wzmacniało ekonomicznie Francję). Ten nieznany szerszej publiczności wątek z życia Newtona pozwala go pokazać nie tyle jako wybitnego matematyka, fizyka i filozofa, co zdolnego ekonomistę, menedżera, bystrego detektywa i bezlitosnego sędziego. Z uwagi na negatywny wpływ niestabilnej sytuacji gospodarczej na losy wojny, działania mające na celu wprowadzanie w obrót fałszywych pieniędzy traktowane były jak zdrada państwa. Dlatego Newton z niezwykłą skrupulatnością poświęca się zadaniu tropienia fałszerzy, w czym pomaga mu młody asystent, Christopher Ellis, postać historyczna, a zarazem narrator opowieści. Ale wątki kryminalne - choć wciągające - to tylko pretekst dla fantastycznych opisów siedemnastowiecznego Londynu i wprowadzenia kilku postaci historycznych, które znamy z całkiem innej (zazwyczaj pompatycznej) strony (np. Daniel Defoe czy Samuel Pepys). Nikt tutaj zresztą (nie wyłączając Newtona) nie jest kryształowa postacią - geniusz Newtona ma jednak szanse błysnąć wielokrotnie zarówno w fantastycznych zdolnościach obserwacji (trochę plagiat z Holmesa ;-), jak i kryptografii. Najważniejszym bohaterem książki pozostaje jednak Londyn: nigdy wcześniej, nawet w opowieściach o Kubie Rozpruwaczu, nie znalazłam tak sugestywnych opisów, tak realistycznych opisów wszelkich, najbardziej zakazanych przybytków, uliczek, zaułków. Są w tej opowieści także wątki humorystyczne, kpina z ludzkiej naiwności, przyczynek do dyskusji o prawach płci i nierównym ich traktowaniu wobec seksu (po części także wykpionym przez wprowadzenie postaci siostrzenicy Newtona, która okazuje się... inna niż tego oczekiwał narrator ;-) Warto odnieść się do tytułu powieści - sam autor objaśnia w posłowiu, że nie chodzi tu o emitującą, nie absorbującą światła część materii w galaktykach (odkrycie której umożliwiły stojące u podstaw współczesnej kosmologii prawa Newtona). Oryginalny tytuł, Dark Matter, trafniej oddaje atmosferę powieści z uwagi na fakt, że angielskie słowo „matter” obejmuje swoim znaczeniem nie tylko materię, ale też sprawy, zdarzenia. Właśnie ciemne sprawy Londynu końca XVII w stanowią kanwę tej ponurej historii.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na 6 6 lat temu
Gwiazda mórz Joseph O'Connor
Gwiazda mórz
Joseph O'Connor
"Gwiazda mórz" to stary żaglowiec, który płynie z Irlandii do Nowego Yorku. Na swoim pokładzie przewozi rzesze Irlandczyków. Nieliczni pasażerowie pierwszej klasy podróżują wygodnie. Tłumy biedoty kłębią się pod pokładem cierpiąc głód, zimno, katastrofalne warunki sanitarne oraz coraz bardziej szerzące się choroby, które narażają pasażerów na śmierć. Każdego dnia umierają ludzie, których zwłoki wrzucane są do morza. Kapitan Lokwood, dobry człowiek, robi wszystko co może by wszyscy pasażerowie dopłynęli do Ziemi Obiecanej. Jest rok 1847. Straszny głód w Irlandii zbiera gorzkie żniwo. Biedacy umierają setkami tysięcy. Ziemia rodzi zgniłe bulwy ziemniaczane, wielu właścicieli ziemskich podnosi czynsze. Dzierżawcy, nie będąc w stanie wyżywić najbliższych, a co dopiero opłacić czynszu, są wyrzucani że swoich nędznych domostw i skazywani na pewną śmierć. Umierają na ulicach, w przytułkach, popełniają samobójstwa. Ci, którym uda się uzbierać potrzebną kwotę albo krewni przyślą potrzebne środki, uciekają na przepełnionych statkach do Ameryki. "Gwiazda mórz" to jeden z takich statków. Zaglądamy w nim zarówno do salonu i kajut bogatych pasażerów jak i pod siejący grozę pokład. Słuchamy historii ludzi, którzy tam się spotykają a nici ich życia są ze sobą czasem ciasno splątane. Książka ta zbudowana jest w niezwykle ciekawy sposób. Jest to książka w książce. Mamy w niej fragmenty pamiętników, relacje zarówno w pierwszej jak i trzeciej osobie, fragmenty listów, relacji prasowych i cytaty książkowe. Całość tworzy bardzo ciekawa opowieść o licznych bohaterach tej powieści. Ale głównym bohaterem tej książki Josepha O'Connera jest niewątpliwie Irlandia odmieniana przez wiele przypadków i widziana z różnych perspektyw. Nie jest to łatwa lektura ale zdecydowanie warto ją przeczytać. Ja czytałam po raz trzeci 😀 Zapraszam na https://swiatymiedzykartkami.pl/
Magda Juraszewska - awatar Magda Juraszewska
oceniła na 7 1 rok temu
Kod Mesjasza Michael Cordy
Kod Mesjasza
Michael Cordy
Jako fan "Kodu da Vinci" postanowiłem sięgnąć po tę lekturę. Myślałem, że to kopia ten powieści, ale okazało się, że "Kod Mesjasza" został opublikowany siedem lat wcześniej, więc to Dan Brown zrzynał od Michaela Cordy'ego. Fabuła pokrótce przedstawia się następują: Doktor Tom Carter, chcąc uratować śmiertelnie chorą córkę postanawia znaleźć relikwie Chrystusa i za pomocą nowoczesnej inżynierii genetycznej stworzyć lek mający ją uzdrowić. Mamy również tajemnicze Bractwo, które chcę znaleźć następcę Mesjasza oraz poprzez fanatyka religijnego zabiją "niewiernych", którzy mogą zagrozić wierze w Boga. Fabuła na plus, chociaż początek taki flegmatyczny i dopiero później akcja napiera tempa. Z ciekawych bohaterów to niewątpliwie kaznodzieja czyli czarny charakter jako zimny, wyrachowany zabójca nie mający skrupułów i wyznający zasadę "cel uświęca środki". Tom Carter też wypada dobrze jako zdesperowany człowiek pragnący jedynie, żeby Jego córka przeżyła. Problem w tym, ze przez to motywację w dążeniu do jak najszybszego znalezienia tytułowego "Kodu Mesjasza" nie dowiadujemy się o nim zbyt wiele. Reszta bohaterów wypada niezbyt interesująco a Ezekiel, przywódca Bractwa jest sztampowy do bólu. Praktycznie istnieje tylko po to, żeby wygłaszać przemówienia typu: "trzeba powstrzymać innowierców" itp. Kolejną wadę jest jej przewidywalność, bo nie ma tam zwrotów akcji jak chociażby w dziełach Dana Browna. Dlatego można się zabrać za tę książkę, ale wątpię czy będzie zapamiętana na dłuzej.
Wiencor - awatar Wiencor
ocenił na 6 5 lat temu
Gra w Boga Greg Iles
Gra w Boga
Greg Iles
Greg Iles ,,Gra w Boga" David Tennat naukowiec, lekarz związany z projektem Święta Trójca, na jego czele stoi Peter Godin. Celem tego projektu jest stworzenie myślącego komputera o nieograniczonych możliwościach. Jednak David zaczyna mieć pewne wątpliwości, uważa, że Godin planuje wykorzystać tą innowacyjną technologię do własnych celów, które mogą zagrozić całej ludzkości. Czy David będzie w stanie zniweczyć plan Godina? Czy projekt Święta Trójca zostanie doprowadzony do końca? Czy ludzkość przestanie istnieć? Jeśli chodzi o fabułę książki, to jestem pod ogromnym wrażeniem, ciekawa alternatywa stworzenia myślącego komputera z nieograniczonymi możliwościami. Wizja bardzo przerażająca i taka adekwatna do naszych czasów, gdzie technologia jest na bardzo wysokim poziomie. Już w pierwszym rozdziale autor powieści potrafił wprowadzić czytelnika w zaciekawienie i zadawanie pytań: dlaczego? Po co? O co tak naprawdę chodzi? Każda akcja stopniowo zaczęła nabierać rozpędu. Rozbudowana w taki sposób aby czytając można było się we wszystkim połapać i zrozumieć całą kwintesencję projektu Świętej Trójcy. W każdym rozdziale akcji było coraz więcej z jeszcze większym przytupem i rozwinięciem, że nie sposób było się oderwać. Minusem był niekiedy bardzo naukowy język, przez co nie zawsze się miało pojęcie o co tak naprawdę chodzi. Z czasem jednak ten język przerodził się w prosty i zrozumiały sposób. Bohaterowie różnią się od siebie nie tylko charakterem ale także tym jak postrzegają świat, ludzi oraz Boga. Jedni są bardzo negatywnymi postaciami, od których również można czegoś się nauczyć a jedni to bardzo pozytywne postacie, które same przeżywają swoje wewnętrzne rozterki i próbują nauczyć się czegoś innego, nowego, co sprawi, że jednak zmienią ten świat na lepszy, bardziej czystszy. Takim bohaterem w szczególności był doktor Tennat. Pomimo przeciwności miał tylko jeden cel, do którego dążył za wszelką cenę. Chciał po prostu dociec prawdy i wskazać różne kwestie dotyczące całej ludzkości. Czy mu się udało dowiecie się czytając książkę. Książka bardzo mnie urzekła i zaskoczyła pod względem pomysłu autora na jej napisanie ale także na wizję tego wszystkiego co się tam wydarzyło, co może również dotknąć nas współcześnie. Na początku co prawda myślałam, że będzie nudna ze względu na naukowy język. Aczkolwiek z każdym kolejnym rozdziałem kiedy akcje zaczęły być coraz dłuższe i bardziej rozbudowane, wiedziałam już jak się pomyliłam. Nie mogłam się oderwać, bo musiałam poznać dalsze losy oraz poznać o co tak naprawdę chodzi w całym tym projekcie Świętej Trójcy. Polecam każdemu kto lubi science fiction i wszelkie technologie razem wzięte.
Malinkaa18 - awatar Malinkaa18
ocenił na 10 2 lata temu
Trzy Ted Dekker
Trzy
Ted Dekker
Kiedyś zaczęłam ją przypadkiem i to w oryginale po angielsku, ale wtedy była za trudna językowo, jednak na tyle mnie wciągnęła, że bardzo chciałam ją przeczytać... Nie mam książki w oryginale, po angielsku, ale udało mi się dorwać do jej odpowiednika po polsku. Dla mnie to klasyka amerykańskiego thrillera, powieści sensacyjnej w jednym. Należy wziąć pod uwagę, że akcja dzieje się gdzieś pod koniec XX w. bądź na początku XXI w, więc fakt, że telefony komórkowe są nowością nie powinien dziwić, chociaż dzisiaj to wydaje się nieprawdopodobne. Dzieje się dużo, akcja jest ciągła, a zakończenie zaskakujące i niemal nieprawdopodobne, ale możliwe. Nie pierwszy raz spotykam się z takim właśnie zakończeniem - okej, może nie w liczbie "trzy" ;) Zatem ta tematyka jest dość lubiana przez różnych autorów. Trochę mam tak, że im bardziej nieprawdopodobne rozwiązanie, tym pewniej, że właśnie ono będzie, przez co staje się ono przewidywalne i dlatego czasem proste, oczywiste stają się zaskakujące. To taka moja dygresja w nawiązaniu i oderwaniu jednocześnie do omawianego tematu. Książkę polecam! Dobry, sensacyjny thriller, typowo amerykański. Nie umiem do końca zdefiniować, czy wyrazić czym dla mnie jest ta "amerykańskość", ale ta książka właśnie to oddaje. Koncepcja walki, miotania się między Dobrem a Złem, też intrygująca, dająca do myślenia. W każdym razie ciekawa, naprawdę! Ode mnie 10/10. Polecam!
Vittore - awatar Vittore
ocenił na 10 2 lata temu

Cytaty z książki Meg. Potwór z głębin

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Meg. Potwór z głębin