Marzenie o innym świecie

Okładka książki Marzenie o innym świecie autorstwa Sonya Chung
Sonya Chung Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Long for This World
Data wydania:
2012-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2012-02-15
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377994665
Tłumacz:
Krzysztof Obłucki
O stracie i odnowie, i o tym, czym jest powrót do domu. Niezwykła historia rodziny rozdzielonej między współczesną Amerykę i koreańskie miasteczko. Jest rok 2005. Hyun-kyu, mieszkający od 52 lat w Stanach
Zjednoczonych, wsiada w samolot i leci do Korei w odwiedziny do młodszego brata, wziętego lekarza. W Ameryce zostawia żonę i dorosłe dzieci. Wkrótce jego córka Jane, fotografka, która cudem uniknęła śmierci w Bagdadzie, wyrusza w podróż, by odszukać go w południowokoreańskiej mieścinie. Tam oboje znajdują schronienie przed dręczącymi ich demonami. Dochodzi do tragedii, która pozwala każdemu z bohaterów odkryć coś głębszego i trwalszego, czego nie spodziewali się w
najśmielszych marzeniach.
Średnia ocen
4,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Marzenie o innym świecie w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Marzenie o innym świecie



2974 2085

Oceny książki Marzenie o innym świecie

Średnia ocen
4,7 / 10
169 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
145
136

Na półkach:

Koreańska rodzina na emigracji w Stanach - ich wybory, uzależnienia. W pewnym momencie ojciec wyjeżdża do brata mieszkającego w miasteczku pod Seulem. Poznajemy losy bohaterów oraz ich codziennych obowiązków.
Tragedia - śmierć coś się w każdym zmienia. Jedynie reporterka wojenna staje się bardziej oziębła. Ale i na nią czekają jeszcze emocje. Szkoda, że dopiero na ostatnich stronach książki.

Koreańska rodzina na emigracji w Stanach - ich wybory, uzależnienia. W pewnym momencie ojciec wyjeżdża do brata mieszkającego w miasteczku pod Seulem. Poznajemy losy bohaterów oraz ich codziennych obowiązków.
Tragedia - śmierć coś się w każdym zmienia. Jedynie reporterka wojenna staje się bardziej oziębła. Ale i na nią czekają jeszcze emocje. Szkoda, że dopiero na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

452 użytkowników ma tytuł Marzenie o innym świecie na półkach głównych
  • 230
  • 213
  • 9
172 użytkowników ma tytuł Marzenie o innym świecie na półkach dodatkowych
  • 143
  • 7
  • 6
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4

Czytelnicy Marzenie o innym świecie przeczytali również

20 odsłon zachłannej młodości Xiaolu Guo
20 odsłon zachłannej młodości
Xiaolu Guo
Xiaolu Guo to urodzona w Chinach, a mieszkająca w Wielkiej Brytanii kobieta-orkiestra: pisarka, scenarzystka, reżyserka (i nie tylko). Jej nazwisko kilkakrotnie obiło mi się o uszy, więc kiedy tanio znalazłam ten piękny egzemplarz z serii Vintage Heroines, nie wahałam się ani chwili. Nie wiedziałam, o czym opowiada powieść i cóż mogę powiedzieć... uwielbiam, gdy książki, o których nic nie wiem, tak pozytywnie mnie zaskakują! "20 Fragments of a Ravenous Youth" ("20 odsłon zachłannej młodości") rozgrywa się w latach 2000. w Pekinie. Pochodząca ze wsi Fenfang przybywa do metropolii z nadziejami na filmową karierę. Jak możecie się domyśleć, marzenia okazują się trudne do osiągnięcia. Bohaterce się nie przelewa, a kolejne związki z mężczyznami przynoszą rozczarowania. Nie znaczy to jednak, że "20 Fragments" to dołująca, nużąca proza skupiająca się na trudach życia. Jest zgoła inaczej! Powieść Xiaolu Guo jest po prostu "moja". Autorka w rwanej, fragmentarycznej narracji konstruuje ciekawy, wyrazisty portret młodej kobiety. Głos Fenfang brzmi autentycznie, co sprawia, że lektura wciąga i wywołuje pożądane emocje. Sama bohaterka budzi sympatię — wie, czego chce, choć nie zawsze do końca ma pomysł, jak to osiągnąć. Nie poddaje się mimo przeciwności losu i ciągle szuka sobie miejsca w życiu. Fenfang kocha też kino (i wymienia wiele tytułów) za co ma u mnie plusa. Pisarka wplata w narrację sporo humoru, nierzadko mocno ironicznego, dodając powieści lekkości i uroku. Pekin (i nie tylko on) w powieści Guo tętni życiem. Krótkie, ale treściwe opisy knajpek, zatłoczonych autobusów czy mieszkań Fenfang z powodzeniem przeniosły mnie na ulice chińskiego miasta. Najbardziej zapadła mi w pamięć relacja z podróży ulicami podczas piaszczystej wichury. Jest w tej prozie po prostu coś namacalnego. Fantastyczna książkowa niespodzianka! Z pewnością nie będzie to moja ostatnia powieść autorki. Po lekturze od razu zamówiłam "A Concise Chinese-English Dictionary for Lovers" — będzie na wakacje!
PaniKiczcock - awatar PaniKiczcock
ocenił na 8 1 rok temu
W cieniu kwitnących wiśni Miki Sakamoto
W cieniu kwitnących wiśni
Miki Sakamoto
Czytając opowieść przeniosłam się do Japonii, kraju pięknie kwitnących wiśni, rytuału podczas zaparzania herbaty jak również zapalania kadzidełek. Kraj ten m typowo melancholijną powierzchowność, a jednak ludzie są różni. Nao jest córką Yoshi i antykwariusza. Urodziła się jako pierwsze dziecko i chociaż nie była chłopcem ( a w XIX wieku było to istotne, gdyż głównie to chłopcy mieli szansę na uzyskanie wykształcenia) rodzice zadbali, aby pobierała naukę oraz chodziła do szkoły. Widzę w niej od najmłodszych lat bardzo silny charakter. Pewność siebie zawdzięcza ojcu, który poświęca jej dużo czasu na opowiadaniu o Chinach, Zachodzie oraz wojnach. Tak wojny na przełomie kilku lat osłabiły Japończyków. A to naród hardy, mężny. Wielu samurajów decydowało się na seppuku (samobójstwo) w imię idei niż umieranie z bądź z ręki wroga. Cały rozdział poświęciła autorka na opisanie bomby atomowej i jej skutków. Otworzyło mi to oczy na ludzką podłość i pychę. Wojny będą trwać, młodzi ludzie będą umierać, przelewać krew. Czy przyjdzie taki czas, aby docenić sens parzenia herbaty i obserwowanie przekwitających kwiatów wiśni? O tym dowiedziały się wnuki Nao. Cywilizacja w Tokio sięga lat 80tych dziewiętnastego wieku to wtedy niebo zaczęły przecinać druty z prądem. A w Polsce znajduje się nadal wsie, które wyglądają jak z "Konopielki". Od taka refleksja na koniec.
checka707 - awatar checka707
ocenił na 7 3 lata temu
Płatki z nieba Mingmei Yip
Płatki z nieba
Mingmei Yip
Kiedy kupiłam tę książkę kilka lat temu, nie sądziłam , że kiedykolwiek zwiedzę Chiny. Byłam tam czterokrotnie i właśnie po drugim moim pobycie przypomniałam sobie, że mam kilka książek dotyczących tego kraju. Autorka tej książki urodziła się w Chinach,obroniła doktorat w Paryżu i obecnie mieszka w Nowym Jorku. Dokładnie, jak bohaterka tej powieści Meng Ning. Meng Ning mieszka w Hongkongu i pod wpływem swojej duchowej przewodniczki, buddyjskiej mniszki, pragnie wstąpić do klasztoru. Jej decyzja nie podoba się matce, z której zdaniem dziewczyna przecież się liczy. Wyjeżdża zatem do Paryża i tam rozpoczyna studia. Nie znaczy to, że zmieniła swoją decyzję. Potrzebuje czasu, by ta decyzja nie była decyzją pochopną. O tym, czy rzeczywiście zdecyduje się na taki krok, przesądzi przypadkowe spotkanie z młodym amerykańskim lekarzem, zafascynowanym kulturą i filozofią Chin. Spotkanie w okolicznościach dość dramatycznych młodego Amerykanina całkowicie zmieni życie Meng Ning. Można się domyślać , że w grę wchodzi uczucie . I tak rzeczywiście jest. Z tą jednak różnicą, że pojmowanie miłości i wzajemnej relacji kobiety i mężczyzny przez młodą mieszkankę Hongkongu jest zupełnie inne , niż jej rówieśniczek w Europie czy w Ameryce. I to decyduje o wyjątkowości tej książki. Odnoszę wrażenie , że każda najprostsza czynność, relacja, jedzenie, a przede wszystkim picie herbaty w Chinach jest podbudowane filozofią stuleci. Mądrość, rozwaga, szacunek, pokora i posłuszeństwo, to fascynuje i tak bardzo pociąga.Polecam!
Lidia - awatar Lidia
oceniła na 7 9 lat temu
Cesarzowa Orchidea Anchee Min
Cesarzowa Orchidea
Anchee Min
Niektóre książki doceniam dopiero po przeczytaniu do końca. Tak właśnie było z dziełem Anchee Min pt. Cesarzowa Orchidea. Autorka opowiada w niej historię prawdziwej postaci – XIX wiecznej cesarzowej chińskiej – Xiaoqin Xian Cixi. Cixi zapisała się w dziejach raczej jako osoba bezlitosna, żądna władzy, przekonana o własnej wyższości i nieomylności (źródło: Wiki). Anchee Min postanowiła wykorzystać formę powieści, żeby spróbować pokazać tę postać od nieco innej strony – ludzkiej. Opisuje więc młodą dziewczynę, która nieco przypadkiem, wydobywa się z nędzy finansowej zostając nałożnicą cesarza. Niestety z tą pozycją wiązała się konieczność ponoszenia wielu wyrzeczeń i unikania zagrożeń, na co właśnie próbuje zwrócić uwagę Min. ⛩️ Próba samotności Nałożnica, w książce opisana jako jedna z siedmiu żon cesarza, do tego ta mniej ważna, spędza dni samotnie, w oczekiwaniu na władcę. Jednak on rzadko albo nigdy jej nie odwiedza. Młoda kobieta cierpi więc w odosobnieniu, zamknięta w złotej klatce pośród dwulicowej służby. Oprócz samotności zmagać się musi także z zazdrością do innych nałożnic, z pałacowymi intrygami, swoją młodością oraz niezaspokojoną potrzebą miłości i dotyku. Po pewnym czasie Orchidei udaje się jednak wejść w łaski cesarza, zwyczajnie przekupując głównego eunucha. Rodzi władcy dziecko – upragnionego syna, który daje jej przepustkę do stania się nie tylko nałożnicą, ale także jego prawą ręką. Żądzę władzy Cixi Anchee Min tłumaczy instynktami: przetrwania oraz desperacką matczyną próbą ochrony małego syna przed pałacowymi grami o tron. Przegrana oznaczałaby śmierć. Nic dziwnego więc, że Orchidea musiała być twarda. W czasach gdy kobiety były tylko pięknymi dodatkami i nie znaczyły nic, ta, która chciała z władzy uczynić ochronę przed skrytobójstwem, musiała być o wiele bardziej bezwzględna niż mężczyźni. ⛩️ Portret kobiety rządzącej Nie wiem na ile to subiektywne przeczucie, a na ile fakty, ale mam wrażenie, że kobietom, które zapisały się w historii często przypina się łatkę osób zimnych, bezwzględnych, żądnych władzy, dla samej władzy (np. Thatcher). Albo ich zasługi dyskredytuje się podkreślając np. życie prywatne (caryca Katarzyna II). Facetom tak się nie dostaje, nawet jeśli nie prowadzają się prosto. Doceniam więc, że książka Cesarzowa Orchidea próbuje pokazać nam nieco inną twarz kobiety na szczycie. Motywacje bohaterki są prawdopodobne, nawet jeśli nie wszystkie elementy historii Anchee Min są zgodne z faktografią. Pisarka podkreśla głównie emocje i decyzje młodej matki, ambitnej dziewczyny chcącej żyć i cieszyć się życiem. Cieszę się, że ta książka próbowała zastanowić się nad tym, co Orchideą powodowało, nawet jeśli czyny były równie bezwzględne, co mężczyzn. ⛩️ Odrobinę nużąca Mimo to opowieść Min zaczęłam doceniać dopiero pod koniec, bo choć sama historia fascynuje, to w tej formie jest zaskakująco jednostajna. Losy Cesarzowej Chin mnie ciekawiły, ale mało emocjonowały. Wszystkie silniejsze emocje były wyblakłe, jak słońce przebijające się przez papierową ścianę. Faktycznie, jak mówi opis na okładce, styl opowieści może przypominać ten Goldena z Wyznań gejszy, czyli historii snutej przez główną bohaterkę, ale jakby z boku. Po latach opisywane wydarzenia są lekko już przykurzone, przetrawione i pozbawione ekscytacji. Nie zmienia to jednak faktu, że całościowo książka jest niezła i warta przeczytania. Zarówno forma powieści oraz pomysł na wytłumaczenie motywacji tej kobiety są ciekawym sposobem na poznanie fragmentu historii Chin i cesarzowej Cixi.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 2 lata temu
Ukryty kwiat Pearl S. Buck
Ukryty kwiat
Pearl S. Buck
''Lęk to początek wszelkiej słabości'' ''Ukryty kwiat'' Pearl S. Buck opowiada o historii miłosnej między Josui a Allenem. Josui to dwudziestoletnia Japonka a Allen to oficer armii amerykańskiej stacjonującej w Tokio, po wojennej okupacji. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, ale napotykają problem- ojciec Joushi, doktor Sakai chcę aby poślubiła syna jego przyjaciela. Jednak oświadcza się z Allenem i wyjeżdża do Nowego Jorku. Czy mimo różnic kulturowych ich miłość przetrwa? Na sam początek wspomnę o stylu autorki. Uważam, że jest on bardzo przyjemny i przede wszystkim ładny. Bardzo podobało mi się w jakim styl była opisana Japonia. Dzięki temu książkę czytało mi się zdecydowanie szybciej. Fabularnie to jest to taki typowy romans- dla mnie osobiście, trochę tym początkiem przypomina ''Romea i Julie''. Jednak bardzo podobało mi się zakończenie, według mnie jest ono dosyć realistyczne. I też podobało mi się wątek związany z pokazaniem kultur Japonii i Ameryki i jak ludzie zachowywali się wobec siebie. Josui jako postać jest w porządku. Szczerze nie wywołała u mnie jakiś większych uczuć, jedynie czasem odczuwałam do niej współczucie. Natomiast Allen ogromnie mnie irytował. Praktycznie od początku do końca nie mogę znaleźć sceny w, którym go polubiłam. Ba nawet mnie irytował. Reszta postaci dla mnie jest dosyć obojętna. Nie jestem fanką wątku romantycznego. Dla mnie był to po prostu zauroczenie, które zostało uznane za wielką miłość. Byli pochopni w swoim uczuciu i potem nastąpiły jego konsekwencje. Podsumowując jest to w porządku książka, ale czuje, że i tak po czasie o niej zapomnę. Daje 6/10
multivers_lover_ - awatar multivers_lover_
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Ostatnia konkubina Lesley Downer
Ostatnia konkubina
Lesley Downer
Okładka dumnie głosi "japońska wersja Przeminęło z wiatrem". Z początku raczej nie potrafiłem się w "Ostatniej Konkubinie" doszukać podobieństw do legendarnego już amerykańskiego dzieła. Główne postacie - Sachi i Scarlett pozornie nic nie łączy, cicha, nieśmiała, stonowana Japonka oraz żywiołowa i temperamentna Amerykanka. Po dłuższym czasie dostrzegłem jednak, że głębiej łączy je nić podobieństwa w postaci buntu przeciwko wiążących ich łańcuchów społeczeństwa, tradycji i ich wymagań. Wydźwięk wątku romantycznego jest jednak zgoła inny, podczas gdy Scarlett wybrała "nowy świat" w postaci Butlera, Sachi wybrała tradycję i przedstawiciela "starego świata". Sam świat przedstawiony też jest całkiem inny - wszakże nic nie łączy konserwatywną Japonię epoki schyłku bakufu z USA epoki wojny secesyjnej. Mimo to, znów, po pewnym czasie można dostrzec nić podobieństwa - restrukturyzacja Meiji to swoista wojna tradycji i przywiązania do średniowiecznych zwyczajów siogunatu z nowoczesnością i epoką przemysłową przynoszoną przez południowe klany wraz z wsparciem Europejczyków. Czyż nie podobnie była przedstawiona wojna secesyjna - zawiłe i uwikłane w zwyczajach i tradycjach Południe kontra nowoczesna Północ? Autorka bardzo umiejętnie opisała świat, można utonąć w opisach zwyczajów odległego kraju, widzimy małe wioski, mniejsze miasta czy wreszcie wielkie Edo wraz z owianym tajemnicą Pałacem Kobiet. Na własne oczy widzimy sztywne zasady, każda osoba w tej książce skrępowana jest "tym co należy robić", "obowiązkami i powinnościami". Jednak świat jest dynamiczny, a epoka Meiji jak żadna inna nie odzwierciedla "wiatru zmian", zagubienie w nowym świecie oraz wiry wojny, która do niego prowadzi, nadpisanie starych wartości nowymi - to także autorce zgrabnie wyszło. Dla pasjonatów Japonii będzie to książka wartościowa i przejmująca. Zawiera wiele wiedzy, która jest przekazywana zręcznie w fabularyzowany sposób. Oczywiście, względem poziomu językowego oraz dokładnego opisu charakteru dzieło Margaret Mitchell jest bardzo daleko od "Ostatniej Konkubiny", nie można jednak rzec, że okładka całkowicie przeinacza rzeczywistość.
eMajTi - awatar eMajTi
ocenił na 7 7 lat temu
Plebejka John Burnham Schwartz
Plebejka
John Burnham Schwartz
Wszyscy żyjemy w mylnym przekonaniu, że bycie częścią arystokracji jest prawdziwym błogosławieństwem. Być może, ale tylko dla niektórych. Dla tych, którzy tkwią w tym samym środowisku od urodzenia. John Schwartz udowadnia, że bycie członkiem rodziny królewskiej, to prawdziwy ciężar dla niektórych, nie do udźwignięcia. Haruko dość prędko zakochuje się w następcy tronu. Początkowo jej rodzice z czystej troski o własne dziecko nie zgadzają się na zaręczyny. Na początku byłam nieco zła z tego powodu. Wkrótce zrozumiałam, że oni po prostu zdawali sobie z czym wiąże się bycie cesarzową. Mieli przynajmniej marne wyobrażenia. Koniec końców młoda Japonka wychodzi za przyszłego cesarza. Staje się niewolnicą własnych dam dworu, a przede wszystkim cesarzowej. Nieustannie musi się podporządkowywać. Źle mówi, źle je, źle chodzi. Wszystko robi źle. Stłamszona, nie ma się do kogo odezwać. Tak jak zapowiedział jej ojciec, ich więzy nigdy nie będą takie same jak wcześniej. Rodzice traktują ją z dystansem i szacunkiem, którego dziewczyna nie może znieść. Wydaje na świat syna, od którego jest jak najczęściej odizolowywana. Nie może otoczyć go matczyną miłością. Nie taka jest tradycja i nie taka jest wola cesarzowej. Haruko załamuje się psychicznie i przez kilka miesięcy nie odzywa nawet słowem. Początkowo jej skłonny do reform mąż staje się lustrzanym odbiciem własnej matki. Po śmierci cesarzowej na tronie zasiada Haruko. Jej władza okazuje się stosunkowo niewielka. Wciąż nie może wprowadzić zmian, o jakich marzyła. Pojawia się kolejny problem: szukanie małżonki dla syna. Chłopak zakochał się w córce dyplomaty i nie zamierza z niej rezygnować. Kobieta kilkukrotnie odrzuca jego oświadczyny. Do interwencji wkracza Haruko. Jej podejście znacznie różni się od jej poprzedniczki. Czytając tę książkę uświadomiłam sobie pewną rzecz: sława i pieniądze to nie wszystko. Banalne stwierdzenie, wiem. Człowiek jednak odkrywa przez całe swoje życie prawdziwość tego zdania. Będąc sławnym jest się uwiązanym, wolność odchodzi na dalszy plan. Musimy zadowolić fanów, a wypadku tej powieści poddanych. Życie Haruko było nieszczęśliwe i samotne. Otoczona dziesiątkami ludzi, nie miała bliskiej osoby. Kochały ją tłumy a jednocześnie nikt. Na zawsze w duchu pozostała plebejką. Wiem, że nie powinniśmy dzielić ludzi na klasy, ale prawda jest taka, że Plebejusze nigdy nie zrozumieją Arystokracji i odwrotnie. Choćby nie wiadomo jak chcieli się dopasować, nie dadzą rady. To fizycznie nie możliwe. Jak można zrezygnować z wolności skoro się ją zaznało? I jak można pragnąć wolności, skoro nigdy nie dane było jej poznać?
makeAchange - awatar makeAchange
ocenił na 6 12 lat temu
Miłość na marginesie Yōko Ogawa
Miłość na marginesie
Yōko Ogawa
W powieściach Ogawy najbardziej cenię sobie jej uważność, spostrzegawczość i tą niezwykłą delikatność. Bohaterowie emanujący dobrocią, ciepłem, ale i smutkiem, który potrafi w przejmujący sposób wstrząsnąć czytelnikiem. Pamiętam tę niezwykłą elegancję i subtelność z jaką Yōko pisała o postrzeganiu świata w kontekście liczb w powieści „Ukochane równanie profesora”. Pisane przez autorkę historie są naprawdę niezwykłe i łatwo to dostrzec wystarczy tylko czytać je w pełnym skupieniu. „Miłość na marginesie” to opowieść o dwudziestoczteroletniej dziewczynie, której nie ułożyło się w małżeństwie. Poznajemy ją jako pacjentkę Klinki Otolaryngologicznej, do której trafiła właśnie po odejściu męża. „Nie ma chyba choroby, której źródła nie dałoby się odnaleźć w psychice.” Głuchota uczuciowo-nerwowa sprawiła u dziewczyny nadwrażliwość na dźwięk. „Nie słyszę dźwięków tak, jak powinnam. Dudnią tylko w mojej głowie. Więc to tak jakbym ich nie słyszała”. Najmniejszy szmer przeradzał się w złośliwy głośny zgrzyt. Odgłos upadającej łyżeczki jawi się niczym uderzenia dzwonu. Zagubiona w świecie pustego dźwięku trafia na dziennikarza zbierającego informację do artykułu o jej chorobie. Rozmowa ze scenografem Y przebiega szeptem. Dziewczynę fascynują jego palce, sprawnie poruszające się po kartce papieru zapisującego jej słowa. Po opuszczeniu klinki będą utrzymywać ten cichy kontakt. „Podczas choroby odkryłam, że jeśli ludzie mówią cichym głosem, stają się wobec siebie bardziej łagodni. Szept otula ludzi jak miękki, miły w dotyku szal.” Spokojna i cieplutko lektura zanurza nas w przeszłość, we wspomnienia. Niesie nadzieję, że nadchodząca rzeczywistość wcale nie musi być szara i zakłamana. Romantyczne chwile z Y odsłaniają zupełnie inny świat, inne spojrzenie w przyszłość. Proces wychodzenia z traumy przyprósza ciągle padający śnieg, o którym Ogawa tak pięknie i poetycko pisze. Potrzebowałem właśnie takiej niespiesznej opowieści z elementami psychologii i z całą pewnością dostałem to czego chciałem.
Adam - awatar Adam
ocenił na 6 2 lata temu

Cytaty z książki Marzenie o innym świecie

Więcej

Matka uważała, że kształcenie córek to strata czasu, bo jaki miało sens edukowanie ich, uczenie literatury, historii i sztuki, skoro w przyszłości będą jedynie obsługiwały mężów i dzieci? Po co dawać im nadzieję na jakieś samodzielne osiągnięcia, na niezależność?

Matka uważała, że kształcenie córek to strata czasu, bo jaki miało sens edukowanie ich, uczenie literatury, historii i sztuki, skoro w przys...

Rozwiń
Sonya Chung Marzenie o innym świecie Zobacz więcej

Myślę, że spanie to coś bardzo intymnego i świętego. Nie każdy powinien je oglądać.

Myślę, że spanie to coś bardzo intymnego i świętego. Nie każdy powinien je oglądać.

Sonya Chung Marzenie o innym świecie Zobacz więcej

Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się, że ucieknę przed moimi demonami, nie byłam aż taka głupia. Ale intuicja mi podpowiadała, żeby znaleźć się jak najdalej i nie zaprzątać sobie nimi głowy, jak długo się da. Tak czy inaczej odkładanie w czasie ma jednak swoją cenę.

Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się, że ucieknę przed moimi demonami, nie byłam aż taka głupia. Ale intuicja mi podpowiadała, żeby znaleźć s...

Rozwiń
Sonya Chung Marzenie o innym świecie Zobacz więcej
Więcej