Łzy słońca

Okładka książki Łzy słońca autorstwa Michał Sajda
Michał Sajda Wydawnictwo: Empik Selfpublishing Cykl: Starej Puszczy Saga (tom 1) powieść historyczna
555 str. 9 godz. 15 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Cykl:
Starej Puszczy Saga (tom 1)
Data wydania:
2024-12-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-12-14
Liczba stron:
555
Czas czytania
9 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397258815
Europa u progu epoki brązu. Do Starej Puszczy - krainy kamiennych kręgów, pradawnych rytuałów i zapomnianych bóstw - ciągną z południa kupieckie karawany. Handlarze szukają bursztynu - łez słońca. Ich bezpieczeństwa chronią najemni wojownicy, a wśród nich ten, któremu przyjdzie poznać gorzki smak porażki. W tym czasie młodej kapłance kapryśni bogowie rzucą wyzwanie, stary szaman odnajdzie nowe powołanie, a poczciwy smolarz pogrąży się w obłędzie. Kiedy młody tułacz, odtrącany przez wszystkich wygnaniec, poprzysięgnie krwawą zemstę, postawi pierwszy krok ku swojemu przeznaczeniu. "Łzy słońca" to zapierająca dech w piersiach opowieść o czasach, gdy słońce było bogiem, a na nocnym niebie świeciły ogniska przodków. W świecie, gdzie przemoc jest walutą, a zaufanie rzadkością, każdy stąpa po kruchym lodzie, nie wiedząc, czy z kolejnym krokiem nie ściągnie na siebie zguby. Czy masz odwagę wkroczyć do Starej Puszczy i poznać historie, które odmieniły losy pradawnego świata?
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Łzy słońca w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Łzy słońca



295 257

Oceny książki Łzy słońca

Średnia ocen
8,0 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
261
257

Na półkach: ,

Dzisiaj zapraszam na wyjątkową dla mnie recenzję, bo dotyczy ona mojego cudownego patronatu.
Z głębi kryminalnego mroku trafiłam tym razem w czasy dla nas tak odległe, że aż ciężko było stamtąd wrócić.
Michał Sajda zabiera nas wprost do Starej Puszczy, gdzie pradawne plemiona rywalizują o miejsce do życia, władzę i względny spokój, a plemienni szamani odgrywają niebanalną rolę w niemal każdej osadzie.
Poznajemy niezwykłych bohaterów, dla których pradawne bogi mają swoje plany, czasem dobre, a czasem pełne krw*wych walk i strachu.

Młodziutka Ejwra, wyrwana ze służby kapłańskiej próbuje się odnaleźć w nowej sytuacji. Doświadczony wojownik Prutgeres nie może się pogodzić z niesprawiedliwością, jaka go spotkała, a odnaleziony bursztyn zaczyna przynosić mu pecha.
Żerca - Chodzący w Chmurach - traci nagle swoją niemal świetą pozycję i musi pogodzić się z porażką. W końcu i mój ulubiony Adias. Odmieniec. Mieszaniec. Pomiot. Dziwadło.
Jego dotknęło chyba największe nieszczęście i ogromna niesprawiedliwość. Chłopak jednak nie poddaje się, by powrócić i dokonać zemsty.
To tylko kilka bohaterów tej niezwykłej książki, a znajdziecie ich znacznie więcej.
Jestem zachwycona wyobraźnią autora, który zdecydował się osadzić swoich bohaterów w tak odległych czasach i w połączeniu z jego ogromną wiedzą historyczną wyszło mu to po prostu genialnie! Znajdziemy tu niezwykle przygody pradawnych ludów, tajemnicze rytuały i obrzędy, br*talne walki o pozycję i sprawiedliwość oraz wiele lekcji zaufania i pokory.
Z łatwością da się zauważyć, że i w świecie stworzonym we "Łzach Słońca" wiara w bogów była wykorzystywana do manipulacji, a przejaw odmienności był zwalczany i napiętnowany.
Autor dostarczył mi niesamowitych emocji tą książką i z niecierpliwością czekam na dalsze losy moich książkowych przyjaciół.Na pewno łatwo im nie będzie, bo autor ich nie oszczędza przez co wielokrotnie bałam się o ich życie.😱
Chociaż dużą ilość bohaterów może na początku przerażać, to bardzo szybko da się ogarnąć kto jest kim oraz do jakiego plemienia przynależy. Potem już tylko z górki.
Ogromną radość sprawiały mi wywody Żercy, w których można było znaleźć mnóstwo mądrości. Wojowania uczy nas zaś Prutgeres, który mimo popełnianych błędów, wie czym jest honor.
Podsumowując, każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Jestem strasznie dumna z patronatu i serdecznie dziękuję za tą zaszczytną funkcję.
Czytajcie i dobrze się bawcie!

Dzisiaj zapraszam na wyjątkową dla mnie recenzję, bo dotyczy ona mojego cudownego patronatu.
Z głębi kryminalnego mroku trafiłam tym razem w czasy dla nas tak odległe, że aż ciężko było stamtąd wrócić.
Michał Sajda zabiera nas wprost do Starej Puszczy, gdzie pradawne plemiona rywalizują o miejsce do życia, władzę i względny spokój, a plemienni szamani odgrywają niebanalną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

88 użytkowników ma tytuł Łzy słońca na półkach głównych
  • 72
  • 16
12 użytkowników ma tytuł Łzy słońca na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ostatnia wyprawa wikingów Tomasz Kruczek
Ostatnia wyprawa wikingów
Tomasz Kruczek
"Ostatnia wyprawa wikingów" to (jak na razie) ostatni tom serii Młodzi wojowie, w którym poznajemy kolejne pokolenie bohaterów, kilkoro poznanych wcześniej, ale też kilka zupełnie nowych postaci. Trzeci tom również jest pełen akcji - mamy tu porwanie i wątek niewolnictwa, odkrywanie siebie, narodziny nowego barda (ten wątek szczególnie mi się podobał), potyczki, wyprawy, zagadkę, a nawet ślub! Ponownie odniosłam wrażenie, że ilość wątków i perspektyw może być ciut przytłaczająca dla młodego czytelnika, ja jednak bawiłam się świetnie! Znów urzekły mnie te same elementy- klimat, bohaterowie, realia, ciekawa fabuła. Jest tu wszystko, czego potrzeba dobrej przygodówce. Z niejakim smutkiem doczytywałam ostatni tom serii, gdyż nie chciałam się z nią rozstawać, wszystkie trzy książeczki zapewniły mi dużo frajdy oraz radości, no i oderwały mnie od bardziej wymagających lektur czy szarości życia. Młodzi wojowie to świetna seria historyczna dziejąca się w czasie początków państwa polskiego, którą mogą pokochać zarówno młodsi, jak i starsi. Mnóstwo przygód, akcji, angażujących wątków, sympatycznych postaci, perspektywy postaci negatywnych oraz niesamowity klimat - niczego nie brakuje! Aż żałuję, że nie mogłam jej poznać jak byłam młodsza, wtedy pewnie bym w niej przepadła. Mam nadzieję, że powstaną kolejne tomy tej serii, bo z przyjemnością bym do niej wróciła, fajne książki i duża polecajka ode mnie 🥰
brave_book - awatar brave_book
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Maryna. Polka na carskim tronie. cz. I Moskiewskie gody Paulina Sarnowska
Maryna. Polka na carskim tronie. cz. I Moskiewskie gody
Paulina Sarnowska
Bardzo chętnie sięgam po książki, w których tłem jest historia, tak było więc i tym razem :) Biorąc do ręki część pierwszą trylogii spodziewałam się poznać postać tytułowej Maryny i muszę przyznać, że czuję niedosyt. Ta część zdecydowanie powinna mieć tytuł ,,Dymitr", jednak rozumiem, że jego droga do carskiego tronu, to wstęp do opowieści o polskiej carycy. Droga Dymitra do władzy jest niezwykle wciągająca. Rekompensowało mi to bardzo brak Maryny w Marynie:) Fani historii przeczytają z przyjemnością, bowiem historia jest tu bohaterem pierwszoplanowym, a tytułowa Maryna - no cóż... trzecio? Dużo tu walki o władzę, intryg i knowań. Styl autorki jednak mocno podręcznikowy. Jakby fabularyzowany podręcznik do liceum mojej córki. Są momenty kiedy autorka stara się nadać postaciom historycznym nieco ludzkich cech, zbliżając ich do czytelnika, choćby wtedy, gdy Maryna udaje się do wróżki, by poznać swoje losy, ale tych momentów, wychodzących poza ramy historii jest w sumie niewiele. Całość napisana dość ,,ciężkim", kronikarskim powiedziałabym stylem. Jeśli więc ktoś liczy na lekki, historyczny romans - to nie jest pozycja dla niego. Jeśli oczekuje wieczornego chilloutu przy filiżance kawy - to nie dla niego. Jeśli jednak historia to coś, po co sięgacie chętnie i z pasją, a do tego znane są Wam losy Europy w opisywanych przez autorkę czasach - to coś dla Was! Przyznam, że choć lubię historię, były momenty, które mocno męczyłam, zwłaszcza stylem, który był mocno szkolny, lekcyjny - jak już wcześniej wspomniałam, ale pod koniec pojawia się Maryna, więc zachęcona sięgam po jej dalsze losy. Co z tego wyniknie? O tym już niedługo.
jpryczek - awatar jpryczek
ocenił na 6 10 miesięcy temu
Maryna. Polka na carskim tronie. cz. 3. Wyspa straceńców Paulina Sarnowska
Maryna. Polka na carskim tronie. cz. 3. Wyspa straceńców
Paulina Sarnowska
,,Wyspa straceńców" to trzecia część serii opowiadającej o losach Maryny. Akcja rozgrywa się w latach 1605-1614. Jest to okres tzw. wielkiej smuty. Polacy okupujący w tym czasie Rosję, zmagają się z głodem i chorobami. Opisy, w których żywi wykopują zmarłych, aby ich zjeść są bardzo sugestywne, a przy tym przerażające. Głód to jednak srogi przeciwnik. Maryna to postać zdecydowanie tragiczna, uwikłana w losy historii. Momenty opisujące jej relacje z atamanem Zarudzkim nadają jej postaci wymiar ludzki. W tych momentach staje się dla czytelnika człowiekiem z krwi i kości. Nadal jednak pozostaje daleko w tle, a głównym bohaterem pozostaje historia, którą autorka przedstawia z największą starannością. Bardzo skrupulatnie wprowadza czytelnika w realia XVII wieku. Nie unika trudnych tematów, jakim jest na przykład kanibalizm, co momentami może być szokujące dla wrażliwego czytelnika. Jednak takie były fakty, taka była nasza historia. Całość serii to lektura raczej dla fanów historii. Język jest dość trudny, bo stylizowany na czasy, o których opowiada. To trzeba lubić. Sama Martyna to symbol kobiety uwikłanej w karty ówczesnych wydarzeń, pokazujący, jak trudna była sytuacja kobiety w tym ,,męskim" świecie. Była zwykle narzędziem w walce o władzę i wpływy. Jako fan historii polecam tę serię, ale wielbiciele gorących romansów nie znajdą tu nic dla siebie, bowiem to taki fabularyzowany podręcznik historii.
jpryczek - awatar jpryczek
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Ziarno niezgody Sandra Nikoniuk
Ziarno niezgody
Sandra Nikoniuk
Obchodzimy Dzień Kobiet :) I z tej właśnie okazji chcę Wam przedstawić piękną powieść o kobietach którą udało mi się przeczytać właśnie w dzisiejszym dniu. Książka, która porusza ważne tematy od przyjaźni po walkę o serce mężczyzny aż do marzeń tych spełnionych i tych niespełnionych, a co najważniejsze o sile kobiet. Niewiele jest autorek, które umią poruszyć serca czytelników, a co najważniejsze przeprowadzić przez całą historię tak aby wciągneła do ostatniej strony. I bardzo się cieszę, że właśnie ta książka wpadła w moje ręce podczas buszowania między półkami księgarni. Historia niezwykła pełna zwrotów akcji. Lata 60. Nowy Jork. Poznajemy tutaj główną bohaterkę, która jest autorką kilku powieści, ale właśnie przez ostatnią, najbardziej osobistą jaką napisała, czyli tytułowe "Ziarno niezgody" zmaga się z problemami twórczymi i słabymi ocenami. W tym właśnie momencie postanawia wrócić do pewnego angielskiego miasteczka, na wzgórze do swojego rodzinnego domu, gdzie unosi się woń różanych krzewów oraz zapach lawendy. To właśnie tam wszystko się zaczyna koszmary, które siedziały głęboko w niej wypływają na światło dzienne, a historia która wydawała się prostą, zwykłą już taką nie jest. Kobieta zaczyna snuć opowieść o dwóch dziewczynkach, które dawno temu poznały się na pensji dla panien otoczonymi wrzosowiskami. O dziewczynkach, które były dla siebie jak siostry aż do pewnego momentu kiedy zjawia się mężczyzna, który wpadł w oko oby dwóm. Już nic nie było takie same. Podobał mi się klimat tutaj był taki owiany tajemnicą, tragicznymi wydarzeniami. Mgliste wrzosowiska, dom na wzgórzu powiedziałabym, że jest bardzo zbliżona do gatunku gotyckiego. No i też czas, ponieważ w momencie kiedy bohaterka opowiada historię cofamy się do czasów po 1922 roku i śledzimy po kolei co się zdarza w jej życiu. Dawno nie czytałam książki, która porusza ten przedział czasowy więc takie miłe zaskoczenie i coś nowego. Autorka włożyła tutaj dużo serca co jest widoczne w każdym słowie czy zdaniu. Podobały mi się opisy tych miejsc, które zostały tutaj zawarte, fabuła też przypadła mi do gustu. Podobały mi się tutaj wątki miłosne gdzie można porównać tutaj chwile miłosnych uniesień. Wątki rodzinne w tej powieści poruszają serce i są zaskakujące. Podsumowując piękna, poruszająca, nieprzekombinowana historia. Emocjonująca, gdzie więź siostrzanej przyjaźni może się zachwiać pod wpływem manipulacji męskiego serca. Polecam!
Sayuri_book_coffee - awatar Sayuri_book_coffee
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Mieszko. W blasku chwały Daniel Komorowski
Mieszko. W blasku chwały
Daniel Komorowski
„Mieszko. W blasku chwały” to drugi tom cyklu poświęconego Mieszkowi, autorstwa Daniela Komorowskiego. Po lekturze pierwszej części serii miałam spore oczekiwania wobec kontynuacji – i nie były one bezpodstawne. Poprzednia odsłona zrobiła na mnie duże wrażenie: była pełna emocji, dynamicznych wydarzeń oraz interesującego tła historycznego. Ukazywała narodziny legendy w sposób niezwykle ludzki i wiarygodny. Autor nie stworzył jedynie pomnikowego wizerunku przyszłego władcy, jakim był Mieszko I. Zamiast tego przedstawił młodego człowieka, który musi zmierzyć się nie tylko z polityką i przeznaczeniem, lecz także z własnymi słabościami i ograniczeniami. Z tym większą przyjemnością sięgnęłam po kontynuację — „Mieszko. W blasku chwały”. Byłam ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohatera, który zaczyna wychodzić z cienia i coraz śmielej walczyć o należne mu miejsce w historii. Po dramatycznych wydarzeniach z poprzedniego tomu Mieszko ledwie uchodzi z życiem po zamachu dokonanym przez skrytobójcę. Kto stoi za próbą jego zabójstwa? Czy tajemniczy zleceniodawca pozostanie bezkarny i nadal będzie pociągał za sznurki z ukrycia? Te pytania stają się początkiem kolejnego etapu w życiu młodego następcy. Mieszko wychodzi z cienia raz na zawsze i podejmuje decyzję, której nie można już cofnąć – postanawia wyruszyć po tron księstwa Piastów, który według woli ojca i prawa urodzenia powinien należeć do niego. Droga do władzy okazuje się jednak znacznie trudniejsza, niż mógł przypuszczać. Wrogowie czuwają, a każdy jego krok jest obserwowany i oceniany. Jedna pomyłka może przekreślić wszystko – zarówno jego plany, jak i przyszłość całego rodu. Na tej niebezpiecznej drodze Mieszko musi odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Na kogo może liczyć? Czy bracia okażą się prawdziwym wsparciem, czy raczej rywalami? Czy przyjaciele pozostaną wierni w obliczu nadchodzącej wojny? A może największe zagrożenie kryje się tam, gdzie najmniej się go spodziewa? Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy długoletni sojusznik niespodziewanie uderza w kraj Piastów. Ten atak zmienia układ sił i zmusza Mieszka do podejmowania trudnych decyzji – nie tylko strategicznych, ale i osobistych. Kulminacją wydarzeń staje się wielka bitwa, jakiej ziemie Piastów jeszcze nie widziały. Na polu walki stają trzy armie, a wybór strony przez tę ostatnią może zadecydować o losach całego konfliktu. Wojna przynosi śmierć, zdradę i ogromne poświęcenie. W jej cieniu pojawiają się jednak także momenty miłości, przyjaźni i oddania. „Mieszko. W blasku chwały” to powieść, która w pełni spełniła moje oczekiwania jako kontynuacja pierwszego tomu. Autor z dużą wprawą rozwija historię zapoczątkowaną wcześniej, pogłębiając zarówno wątki polityczne, jak i psychologiczne. Szczególnie doceniam to, że bohaterowie nie są jednowymiarowi – każdy z nich ma własne motywacje, ambicje i lęki, co nadaje opowieści autentyczności. Największym atutem książki jest sposób ukazania drogi Mieszka do władzy. Nie jest to prosta historia o bohaterze, który bez wysiłku sięga po tron. Przeciwnie — obserwujemy młodego człowieka zmagającego się z presją, zdradą, stratą i odpowiedzialnością za innych. Dzięki temu jego postać nabiera głębi i wiarygodności. Duże wrażenie zrobiły na mnie także sceny bitewne – dynamiczne, sugestywne i pełne napięcia, a jednocześnie pozbawione zbędnego przeładowania szczegółami. Autor umiejętnie oddaje chaos i brutalność walki, nie tracąc z oczu emocji towarzyszących bohaterom. Opowieść obfituje w dramatyczne momenty – od brutalnych starć po poruszające chwile przy stosach pogrzebowych. Choć te chwile potrafią rozdzierać serce, niosą ze sobą także poczucie oczyszczenia i zamknięcia pewnych etapów. Na uwagę zasługuje również obecność wątków uczuciowych. Przyjaźń, lojalność i miłość nie stanowią tu jedynie tła, lecz istotny element budujący relacje między postaciami i wzmacniający przekaz historii. Podczas lektury wielokrotnie miałam wrażenie, że towarzyszę bohaterom w ich drodze – odczuwałam napięcie, niepewność i ciekawość tego, co przyniesie przyszłość. To właśnie uważam za największą zaletę tej powieści: zdolność do wciągnięcia czytelnika i sprawienia, że historia staje się prawdziwie przeżywana. To dla mnie niezwykle satysfakcjonująca lektura i kolejny dowód na to, że autor doskonale odnajduje się nie tylko w thrillerach, lecz także w powieści historycznej. Z przyjemnością będę śledzić dalsze losy Mieszka.
ksiazka_w_kwiatach - awatar ksiazka_w_kwiatach
ocenił na 7 25 dni temu
Dziedziczka z Dunoon Emilia Kolosa
Dziedziczka z Dunoon
Emilia Kolosa
„Dziedziczka z Dunoon” to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się przyzwoitej, historyczno-obyczajowej opowieści z romansem w tle, a dostałam historię znacznie bardziej wielowymiarową, niż sugeruje opis. To powieść o lojalności, odpowiedzialności i wyborach, które nigdy nie są czarno-białe. Największą siłą tej książki jest bohaterka. Sophia Lamont nie jest papierową „dzielną dziedziczką”, która od razu wie, co robić. Jest rozdarta, niepewna, często zmuszona do podejmowania decyzji, na które nie jest gotowa, ale które są od niej wymagane. Jej dylematy – między obowiązkiem wobec rodu a własnymi uczuciami – zostały pokazane w sposób wiarygodny i emocjonalny, bez przesadnego patosu. Dzięki temu łatwo jej kibicować i rozumieć jej wybory, nawet jeśli nie zawsze są idealne. Bardzo dobrze wypada również tło historyczne. Średniowieczna Szkocja nie jest tu jedynie dekoracją – konflikty klanowe, polityczne sojusze i ciągłe poczucie zagrożenia realnie wpływają na losy bohaterów. Autorka sprawnie pokazuje świat, w którym prywatne szczęście niemal zawsze przegrywa z interesem rodu, a miłość bywa luksusem, na który nie każdego stać. To wszystko buduje spójną i wiarygodną atmosferę. Fabuła rozwija się płynnie, bez większych przestojów. Nie ma tu nagłych zwrotów akcji wrzuconych na siłę, ale też nie ma nudy. Intrygi są czytelne, relacje między bohaterami stopniowo się komplikują, a napięcie narasta w naturalny sposób. To książka, którą czyta się z przyjemnością, bez poczucia zmęczenia czy irytacji. Wątek romantyczny jest obecny, ale – co dla mnie duży plus – nie dominuje całej historii. Jest ważny, emocjonalny i dobrze wpisany w realia epoki, jednak nie przesłania głównego tematu, jakim jest walka o przetrwanie rodu i własnej tożsamości w świecie pełnym zdrad i politycznych gierek. Osobny akapit należy się wydaniu książki, bo jest naprawdę piękne. Twarda oprawa, dopracowana grafika, zdobienia i kolorystyka sprawiają, że to pozycja, która cieszy oko jeszcze zanim zacznie się czytać. To jeden z tych tytułów, które chce się mieć na półce – nie tylko dla treści, ale też jako estetyczny przedmiot. „Dziedziczka z Dunoon” to bardzo solidna, dopracowana powieść, która łączy emocje, historię i dobrze poprowadzonych bohaterów. Nie jest to książka rewolucyjna, ale zdecydowanie wyróżnia się starannością wykonania – zarówno pod względem fabuły, jak i wydania. Dla mnie mocne 8/10 – lektura wciągająca, satysfakcjonująca i zdecydowanie warta uwagi, szczególnie dla osób lubiących historie osadzone w realiach historycznych z silną, kobiecą bohaterką.
Antares - awatar Antares
ocenił na 8 2 miesiące temu
Odcienie samotności Natalia Thiel
Odcienie samotności
Natalia Thiel
"Życie to ulotna drobina, pył targany wiatrem." W naszym kraju nie brakuje starych dworków – rozsianych po wsiach i miasteczkach, często ukrytych wśród drzew, dziś nieco zapomnianych. Są jak cisi strażnicy przeszłości, którzy z biegiem lat utracili dawny blask, ale nie swoją historię. Ich skrzypiące podłogi, wysokie okna i zaniedbane ogrody pamiętają czasy, gdy tętniło w nich życie – rozmowy przy stole, rodzinne spory, pierwsze miłości i wielkie nadzieje. Patrząc na takie miejsca, można odnieść wrażenie, że kryją w sobie opowieści, które nigdy nie zostały do końca wypowiedziane. Być może w jednym takim dworku wydarzyła się historia podobna do tej opisanej w książce "Odcienie samotności". Fabuła przenosi nas najpierw do roku 1893. To czasy wyjątkowo trudne dla kobiet, których wówczas zdanie niewiele znaczyło, a marzenia, ambicje czy porywy serca były tłumione przez narzucone przez starsze pokolenia normy i zasady. Od najmłodszych lat uczono je odpowiedniego zachowania, podporządkowania i tego, że ich wartość mierzy się nie urodą, lecz posagiem. Jeśli panna miała majątek, kandydatów do jej ręki nigdy nie brakowało, nawet jeśli nie była obdarzona szczególną urodą. Tak właśnie jest w przypadku Honoraty Domachowskiej, którą poznajemy na początku powieści. Choć nie zachwyca wyglądem, jej majątek przyciąga wielu chętnych. Wkrótce wychodzi za Ignacego Małachowskiego i przeprowadza się do dworku w Mostówce. To tam po raz pierwszy widzi korytarz pełen portretów przodków, który nazywa Aleją Róż. Jeden z portretów szczególnie przykuwa jej uwagę, a pewnej nocy Honorata dostrzega w ogrodzie białą postać o długich blond włosach. Kim jest tajemnicza zjawa — na razie nie wiadomo. Byśmy mogli się tego dowiedzieć, autorka przenosi nas jeszcze dalej w przeszłość, do roku 1814. W tej części poznajemy kolejne kobiety, które mimo otoczenia rodziny i przyjaciół często doświadczają samotności. Choć początkowy wątek może sugerować elementy grozy, nie jest to tego rodzaju powieść ani horror. Ten niepokój nie wynika z obecności duchów, lecz z ludzi żyjących według sztywnych, religijnie umotywowanych zasad. Każde odstępstwo od normy uznawane jest za grzech i nieprzyzwoitość, a społeczne oczekiwania potrafią być bardziej opresyjne niż jakiekolwiek nadnaturalne zjawiska. Konstrukcja fabuły ma formę szkatułkową — autorka otwiera przed nami kolejne „drzwiczki”, za którymi kryją się następne historie. To jak odkrywanie pudełka w pudełku, gdzie każde skrywa fragment większej całości. Główna oś powieści toczy się w latach 1814–1815, ale poznajemy też wcześniejsze losy bohaterów, cofając się do momentów ich narodzin czy przełomowych wydarzeń, choć nie zawsze z podaniem dokładnej daty. Najpierw poznajemy Wiktorię, niemal osiemnastoletnią dziewczynę, która buntuje się przeciwko narzucanym jej ograniczeniom. Jej rodzice, Helena i Grzegorz Korbielewiczowie, mają wobec niej konkretne plany, a zwłaszcza Helena jest zdeterminowana, by wydać córkę za mąż za odpowiedniego, czyli bogatego kandydata. Wiktoria jednak nie czuje nic do wybranego dla niej hrabiego Brodnickiego. Los sprawia, że poznaje Franciszka Falskiego, żołnierza V Korpusu Wielkiej Armii i między młodymi od razu pojawia się fascynacja. Nie tylko on jednak zwraca uwagę na piękną Korbielewiczównę. Podczas balu dostrzega ją również hrabia Stanisław Rzeski, który w oczach matki Wiktorii wydaje się znacznie lepszą partią. Następnie cofamy się jeszcze dalej, by poznać losy samej Heleny Korbielewicz, z domu Gajewskiej. Jej życie początkowo było szczęśliwe, lecz później wszystko się zmieniło. Dzięki temu wątkowi rozumiemy, skąd bierze się jej chłód wobec Wiktorii i jakie demony nosi w sobie. Z każdym kolejnym rozdziałem wnikamy coraz głębiej w tę historię, mimo że duża część powieści ma charakter opisowy. Pierwsza połowa książki jest bardziej statyczna, obfituje w opisy i liczne postacie, co chwilami może przytłaczać. Jednak te szczegóły są istotne, bo każda osoba i każdy epizod tworzą większą, misternie splecioną całość. Ostatnie rozdziały są znacznie dynamiczniejsze, kiedy znamy już losy bohaterów, fabuła przyspiesza, a wydarzenia związane z Wiktorią i jej przyjaciółkami nabierają emocjonalnej intensywności. Pani Natalia Thiel już dwa razy zauroczyła mnie swoimi powieściami i teraz zrobiła to ponownie. Najpierw był to jej debiut „Walc dla Izabeli”, a po nim „Dziewczyna z portretu”. Jej historie do dziś wspominam z nostalgią, więc bez zastanowienia sięgnęłam po trzecią powieść tej autorki, która tym razem zabiera nas w przeszłość do wieku XIX. „Odcienie samotności” to pierwsza część fascynującej, historycznej serii, która z każdym kolejnym epizodem stawała się coraz bardziej ciekawsza. Autorka stworzyła w niej bogatą galerię portretów kobiet, które musiały podporządkować się obowiązującym regułom życia. Nie brakuje barwnych opisów strojów, wnętrz, potraw, zwyczajów i obyczajów, które pozwalają zanurzyć się w realiach epoki.
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na 8 25 dni temu
Nasze odzyskane miejsca Alina Staneczek
Nasze odzyskane miejsca
Alina Staneczek
Powieść Aliny Staneczek to literacka próba zmierzenia się z fenomenem „zakorzeniania się” w przestrzeni naznaczonej cudzą historią i traumą powojennych przesiedleń. Autorka stworzyła portret miejsc, które niegdyś należały do „innych”, a które z biegiem dekad stały się domem, choć ich fundamenty wciąż rezonują echem przeszłości. Oś fabularną stanowi skomplikowana relacja dwojga młodych ludzi, których dorosłość przypadła na okres powojennej odbudowy Polski. Juliusz to potomek rodziny przesiedleńców z Kresów Wschodnich, którzy próbowali ułożyć sobie życie w zrujnowanym Gdańsku. Z kolei Greta to rodowita gliwiczanka o niemieckich korzeniach. Jej obecność w mieście to efekt odważnej decyzji babki, która mimo zmian granic postanowiła nie opuszczać swojego domu. Ich relacja jest naznaczona „cieniem przeszłości”. Pochodzenie Juliusza i narodowość Grety tworzą barierę, która sprawia, że ich miłość od początku skazana jest na walkę z przeciwnościami losu. Czytelnik śledzi ich życiowe koleje, obserwując wzajemne przyciąganie i odpychanie, w którym polityka i rodzinne traumy nieustannie stają im na drodze. „Nasze odzyskane miejsca” to przede wszystkim kronika miłości trudnych, które mimo licznych przeszkód rozpaczliwie szukają spełnienia. Śledzimy losy Juliusza i Grety – pary, której wchodzenie w dorosłość w powojennej Polsce było naznaczone piętnem pochodzenia. On, jako przybysz ze Wschodu osiadły w Gdańsku, oraz ona, Niemka z Gliwic, której rodzina odmówiła wyjazdu, tworzą duet, nad którym od zawsze wisiało fatum rodzinnych zaszłości. W trakcie czytania poznajemy ich zawiłe ścieżki życiowe i nieustanne mijanie się. Choć oboje pragnęli bliskości, życie co rusz rzucało im nowe kłody pod nogi. Ta nostalgiczna i przepełniona smutkiem historia oferuje nam jednak coś więcej niż tylko wątek romantyczny – zachwyca barwnymi opisami miejskiej zabudowy i licznymi nawiązaniami do przedwojennej świetności opisywanych miast. Muszę przyznać, że moje pierwsze spotkanie z tą pozycją było dość trudne. Początkowo nie potrafiłam odnaleźć klucza do tej opowieści ani zrozumieć, w jaką stronę zmierza autorka. Dopiero z czasem, gdy postacie stały mi się bliższe, pojęłam istotę i głębię tej historii. Zrozumiałam, że to książka o poszukiwaniu sensu tam, gdzie historia pozornie go odebrała.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 3 miesiące temu
Dusze niczyje Paweł J. Sochacki
Dusze niczyje
Paweł J. Sochacki
Obrawalde, dziś Obrzyce, było wszechstronnie wychwalanym, rzekomo najnowocześniejszym szpitalem dla pacjentów z zaburzeniami psychicznymi. Jego sława nie wzięła się jednak znikąd. Doktor Grabowski doskonale posługiwał się sztuką manipulacji, dzięki czemu miejsce, którym zarządzał, postrzegane było jako wzorcowe. Prawda okazuje się jednak zupełnie inna, o czym szybko przekonuje się Erna, kiedy zostaje tam ewakuowana. Walka o jedzenie, niedobory wody i ciężka praca fizyczna to zaledwie wierzchołek góry lodowej problemów, z którymi przychodzi jej się mierzyć. Dopiero zaczynam swoją przygodę z książkami o tematyce historycznej, ale muszę przyznać, że „Dusze niczyje” to jedna z tych pozycji, obok których nie da się przejść obojętnie. Fabuła powieści oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, jednak nie znajdziemy tu trudnego, naukowo historycznego języka. Historia opowiadana jest z perspektywy Erny, najpierw pacjentki, a później pracownicy szpitala. Razem z główną bohaterką odkrywamy tajemnice Obrawalde i krok po kroku przekonujemy się, jak paskudny obraz kryje się pod pozornie humanitarną fasadą szpitala dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Nietrudno jest przeczytać brutalną historię, kiedy wiemy, że wszystko jest fikcją. Tutaj świadomość, że fabuła oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, wstrząsa podwójnie i zostaje w głowie na długo. Autor stworzył bohaterów idealnie niedoskonałych. W bardzo sugestywny sposób opisuje ich emocje i rozterki, z którymi muszą mierzyć się w tak skrajnych warunkach. Nie jestem specjalistką od historii wojennej, jednak posłowie wskazuje, że autor bardzo rzetelnie podszedł do researchu. Zarys historyczny na końcu książki zaciekawia i zachęca do dalszego zgłębiania tematu. Powieść czytało mi się ciężko, ale nie ze względu na styl pisania, tylko na samą tematykę. Autor bardzo sprawnie operuje językiem i przez kolejne strony przechodzi się płynnie, jednak wydarzenia są na tyle trudne, że moja psychika momentami potrzebowała przerw. To zdecydowanie nie jest lekka lektura, ale została napisana w fascynujący sposób. Z czystym sumieniem polecam ją każdemu, kto potrafi zmierzyć się z realiami II wojny światowej.
stan_pozaksiazkowy - awatar stan_pozaksiazkowy
ocenił na 9 3 dni temu
Najdłuższa droga Piotr Śliwiński
Najdłuższa droga
Piotr Śliwiński
Rok 1812. Bohaterowie znani z książki „Na surowej ziemi”, Julian Zakrzeński oraz jego dwaj synowie: starszy Stanisław i młodszy Józef, uczestniczą w wojnie Napoleona z Rosją. Zastajemy ich, gdy pochód Wielkiej Armii zatrzymał się w Moskwie. Stolica Rosji została spalona przez samych Rosjan, a armia francuska wycofuje się w kierunku Księstwa Warszawskiego. Odwrót ten jest jednym z najtragiczniejszych w dziejach historii. Francuzi i ich sprzymierzeńcy cofają się w wielkim nieładzie trapieni przez głód i mroźną zimę. Ich szlak znaczą ciała zmarłych z zimna towarzyszy. Ale jedni sojusznicy, Polacy, są niezmordowani. Mimo braku koni prowadzą wszystkie swoje działa, Napoleon wysyła ich ochrony całej Wielkiej Armii, a Kozacy na usługach Rosji panicznie się ich boją. Tylko czy ta garstka żołnierzy sprosta zadaniu i ochroni resztki armii? Jedyną droga ucieczki jest most na Berezynie, jednak w wyniku nieudolności jednego z marszałków francuskich zostaje on zdobyty przez Rosjan. Wobec tego ostatnią drogą odwrotu jest przeprawa po improwizowanych mostach. Jak to się skończyło, wiadomo z historii. Lubicie książki z historią w tle? To jest właśnie coś dla Was. Autor przenosi nas w burzliwe czasy wojen napoleońskich, a właściwie to już ich schyłku. W książce została opisana cała masa wydarzeń historycznych począwszy od odwrotu wojsk Napoleona Bonaparte z Rosji, kończąc na Bitwie Narodów pod Lipskiem w 1813. W wir tych wydarzeń zostają wciągnięci bohaterowie książki. Oprócz fikcyjnych postaci znajdziemy tu również całą plejadę postaci historycznych, zarówno tych znanych z lekcji historii, jak książę Józef Poniatowski, ale także mniej znanych, którzy mieli wpływ na bieg wydarzeń. Dużym plusem jest umieszczenie przez autora na końcu książki indeksu autentycznych postaci występujących w powieści. Książkę czyta się bardzo dobrze. Lektura jest wciągająca i z zapartym tchem śledzimy losy bohaterów, chociaż wiadomo jaki los spotka niektórych z nich (np. wspomnianego wcześniej księcia Poniatowskiego). Szkoda, że takich książek nie było w czasach, kiedy uczęszczałem do szkoły. Na pewno byłyby bardzo dobrym uzupełnieniem lekcji historii, a młodzież sięgałaby po nie z przyjemnością. Zakończenie jest optymistyczne, ale czy będzie dalszy ciąg? Może autor „postarzy” trochę bohaterów i przeniesie ich w czasy Powstania Listopadowego? W końcu to tylko 15 lat od zakończenia książki, a Stanisław i Józef są młodymi ludźmi. Piotr Śliwiński to polski autor, który debiutował w roku 2007 zbiorem „Dziki Kąt”, w którym opisuje swoje swoją młodość spędzoną w Krakowie. Jego pierwszą książką historyczną był wydanu dziesięć lat później „Ryngraf”, którego akcja rozgrywa się w trakcie insurekcji kościuszkowskiej. Akcja kolejnych dwóch „Na surowej ziemi” i „Najdłuższa droga” rozgrywa się w czasach Księstwa Warszawskiego i wojen napoleońskich.
zuczek75 - awatar zuczek75
ocenił na 7 2 miesiące temu
Wańko Srogi Michał Synoradzki
Wańko Srogi
Michał Synoradzki
Pierwsza połowa XIV stulecia. Książę płocki, Wańko, zwany Srogim, przyjmuje na swoim dworze posłów czeskich i krzyżackich. Sojusz z Czechami i krzyżakami wymierzony jest przeciw Władysławowi Łokietkowi. Nie wszyscy możni z otoczenia księcia pochwalają zamiary swego pana. Pośród tych, którzy usiłują nakłonić Wańkę do zmiany decyzji jest wojewoda Andrzej Odrowąż. W życiu uczuciowym księcia także nie brakuje burzliwych przeżyć. Jego ukochana Zozula jest czymś wyraźnie przygnębiona. Wańko zamierza poznać przyczyny nagłej zmiany jej nastroju. W tym samym czasie, syn wojewody płockiego, młody rycerz Jaszko Odrowąż, w trakcie wędrówki przez puszczę dociera przypadkiem do Borowic. Ten niewielki zapomniany przez Boga i ludzi gródek należy do pana Spytka. W Borowicach Jaszko poznaje niezwykle urodziwą córkę Spytka, Halkę. Młodzi szybko zakochują się w sobie. Niebawem okazuje się jednak, że na drodze do szczęścia tej pary zaczynają piętrzyć się liczne przeszkody. Na kartach powieści dzieje się bardzo wiele. Mamy wielką politykę, knowania, intrygi, dążenie do władzy za wszelką cenę. Wielokrotnie wspominany bywa Władysław Łokietek. Tytułowy bohater to także postać, która zapisała się na kartach historii. Michał Synoradzki kreśli jego sylwetkę jako bezwzględnego, ambitnego i mściwego władcę. Wańko to kunktator, zmienia sojusze, w chodzi w alians z krzyżakami, by za jakiś czas stanąć po stronie Polski. Pośród postaci drugoplanowych widzimy możnowładców, rycerzy a nawet szpiegów. W trakcie rozwoju fabuły na jaw wychodzą pilnie strzeżone przez lata, mroczne sekrety niektórych z bohaterów. W bogatym dorobku Michała Synoradzkiego (1860-1922) znajdziemy około czterdziestu powieści, w większości historycznych. Synoradzki należał do Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy. Jak wielu ówczesnych autorów również i on drukował swe utwory na łamach prasy. Ukazywały się one między innymi w „Gazecie Warszawskiej”, „Kolcach” a także w słynnej „Biesiadzie Literackiej”. „Wańko Srogi” na premierę książkową musiał nieco poczekać, wcześniej przygody księcia, Jaszka, Halki, Zozuli i Spytka mieli okazję poznać choćby czytelnicy pisma „Korespondent Płocki”. Mimo iż książki Synoradzkiego cieszyły się dużym zainteresowaniem czytelników, większość z nich nie była wznawiana po zakończeniu II wojny światowej. Podobnie było również z niniejszą powieścią. „Wańko Srogi” to czwarta pozycja w serii wyjątkowych powieści historycznych „Szabla i miecz”. W 2024 roku miłośnicy literatury przygodowej i dziejów Polski mieli okazję poznać również powieści Kazimierza Glińskiego „Mąż krwawy”, Włodzimierza Sulimy Popiela „W sidłach Diabła” oraz Stanisława Kluczka „Zamek Gardłorzeziec”. Polecam.
ZapomnianaBiblioteka - awatar ZapomnianaBiblioteka
oceniła na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Łzy słońca

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Łzy słońca