Lustro Bestii

Okładka książki Lustro Bestii
Alexandra Bracken Wydawnictwo: Jaguar Cykl: Srebro w kościach (tom 2) literatura młodzieżowa
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Srebro w kościach (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Mirror of Beasts
Data wydania:
2025-04-23
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-23
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368383256
Tłumacz:
Michał Zacharzewski
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lustro Bestii w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Lustro Bestii i



Przeczytane 6371 Opinie 1395 Oficjalne recenzje 11

Opinia społeczności książki  Lustro Bestii i



Książki 2513 Opinie 501

Oceny książki Lustro Bestii

Średnia ocen
7,7 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
261
220

Na półkach:

Lustro Bestii pokazało mi, że czasem przed kontynuacją serii trzeba wrócić do poprzedniego tomu żeby odnaleźć się w historii. 🤯

Autorka od razu wrzuca nas na głęboką wodę przez co nie pamiętając dobrze poprzedniego tomu nie mogłam się w niej połapać. Dopiero jak wróciłam do "Srebro w kościach" załapałam o co chodzi. 😅

557 stron ciągłej akcji, kobiecej przyjaźni, iskrzenia między głównymi bohaterami i lękiem jak to się wszystko zakończy.

Dodatkowo książka idealna na letnie upały jest w niej mróz, trzaskajacy śnieg i wiatr, który sprawa, że od samego czytania robi się chłodniej. 🥶

Jednym z moich ulubionych motywów w Wiedźminie i książkach Cassandry Clare jest Dziki Gon, który pojawił się i tutaj! A raczej jest motywem przewodnim całej historii czym autorka zaskarbiła sobie moje książkowe serce.😍❤️

Jeśli szukacie fantasy na lato to te dwa klocuszki "Srebro w kościach" i "Lustro bestii" sprawdzą się idealnie. 😍❤️✨

Lustro Bestii pokazało mi, że czasem przed kontynuacją serii trzeba wrócić do poprzedniego tomu żeby odnaleźć się w historii. 🤯

Autorka od razu wrzuca nas na głęboką wodę przez co nie pamiętając dobrze poprzedniego tomu nie mogłam się w niej połapać. Dopiero jak wróciłam do "Srebro w kościach" załapałam o co chodzi. 😅

557 stron ciągłej akcji, kobiecej przyjaźni, iskrzenia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

188 użytkowników ma tytuł Lustro Bestii na półkach głównych
  • 107
  • 77
  • 4
39 użytkowników ma tytuł Lustro Bestii na półkach dodatkowych
  • 20
  • 7
  • 4
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Lustro Bestii

Inne książki autora

Alexandra Bracken
Alexandra Bracken
Książka Alexandry Bracken "Po zmierzchu" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Amerykańska autorka bestsellerów z listy "New York Times'a".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa Mai Corland
Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa
Mai Corland
Zabrałam się za tę historię, nie mając pewności, czy będzie to coś dla mnie. Od razu zdecydowałam się na przeczytanie całej trylogii, chociaż wiedziałam, że fantastyka zbudowana na koreańskiej mitologii jest daleka od tego, z czym czuję się komfortowo. A jednak pierwsza część – „Five Broken Blades” – sprawiła, że bezpowrotnie wciągnęłam się w literaturę tego typu. Teraz już nie wyobrażam sobie nie znać tej historii. „Four Ruined Realms” to kontynuacja historii sześciu znanych nam wcześniej bohaterów. Nadszedł czas zemsty, w której kłamstwa nawarstwiają się w niekontrolowany sposób. Niezwykle satysfakcjonujące było dla mnie to, jak widoczna była zmiana w charakterach postaci. Zaczynając drugą część, czytelnik mógł mieć wrażenie, że całkiem dobrze zna już Aeri, Royo, Mikaila, Tiyunga, Sorę czy Euyna. A jednak to tylko pozory. Każda z tych postaci zaczyna przechodzić w tej części przemianę. Pewne cechy wzmacniają się, inne osłabiają, skręcając w zaskakującym kierunku. W tej grze nie ma osób przeźroczystych. Nie ma bohaterów wyłącznie dobrych lub wyłącznie złych. I to jest dla mnie największym atutem całej serii. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, tę także pochłonęłam w niesamowitym tempie. Ta historia wciąga na tyle mocno, że naprawdę ciężko się oderwać. Doskonałym zagraniem jest tutaj rozdzielenie narracji pomiędzy sześciu narratorów. Dzięki temu czytelnik może śledzić akcję dziejącą się w kilku miejscach jednocześnie. Jeszcze większym plusem jest jednak fakt, że taki podział zapewnia wiele cliffhangerów. Praktycznie każdy rozdział kończy się niespodziewanym zwrotem akcji i przerwaniem narracji w kluczowym, pełnym napięcia momencie. Dzięki temu aż chce się czytać dalej! Cała seria jest fantastyką z kilkoma wątkami romantycznymi, jednak nigdy nie wychodzą one na pierwszy plan. I właśnie takich książek potrzebowałam! Już od samego początku możemy śledzić losy trzech formujących się par kochanków. Par różnorodnych, odmiennych od siebie, a jednocześnie walczących o to samo – o możliwość kochania w spokoju. Uczucia bohaterów są jedynie tłem całej historii, jednak znacząco wpływają na podejmowane przez nich decyzje. Serce miesza się z rozumem, a opowieść, mimo fantastycznych elementów, staje się ludzka i mocno przyziemna. Jestem zachwycona tym tomem i od razu po jego skończeniu, miałam ochotę sięgnąć po trzecią, kończącą całą serię część (i tak też zrobiłam).
Natalia - awatar Natalia
oceniła na 9 12 dni temu
Jej promienna klątwa Elizabeth Lim
Jej promienna klątwa
Elizabeth Lim
Klimatyczne, azjatycko-baśniowe fantasy z nutą smutku, ze szczyptą niesprawiedliwości i bezwzględności. Z przygodą, ale bez gonitwy za kolejnym mindfuckiem. „Jej promienna klątwa” to ten rodzaj prozy, przy której czuje się, że autorka naprawdę lubi słowa i wie, jak je układać i zestawiać, by harmonijnie grały obok siebie. Jak malować i czarować, roztaczając delikatnie magię wyłaniających się obrazów. Największy czar tej książki kryje się w atmosferze i w pięknie otaczającego świata. Jest tak plastyczny, że niemal czuć zapach wilgotnego mchu, ciepło promieni, blask serca jednej z sióstr i mrok oraz żal drugiej. Na każdej stronie wyczuwa się posmak magii wiszący w powietrzu a obok towarzyszący metaliczny posmak i zapach krwi oraz zdrady. Autorka nie spieszy się z akcją, nie podkręca sztucznie tempa, a mimo to bardzo trudno oderwać się od kolejnych stron. To rzadka umiejętność – utrzymać uwagę przy stosunkowo spokojnej, linearnej fabule. W samym sercu powieści leży relacja dwóch sióstr: Channi i Vanny. Channi od dziecka jest odtrącana i traktowana jak potwór – Demoniczna Wiedźma przeklęła ją, obdarzając twarzą węża, przez co budzi strach i odrazę u niemal wszystkich. Jedyną osobą, która widzi w niej człowieka, jest jej młodsza siostra Vanna – piękna, łagodna, idealna w oczach społeczeństwa, przeznaczona do bogatego, aranżowanego małżeństwa. Gdy ogłoszony zostaje wielki konkurs na męża Vanny, Channi postanawia za wszelką cenę ochronić siostrę przed losem, który jej samej wydaje się pułapką. W tym celu wykorzystuje wszystko, czego nauczyła się przez lata życia na marginesie: spryt, walkę, oszustwo i determinację. Wkrótce jednak, dobry plan przekształca się w przygodę życia. W przygodę, która staje się grą o życie, o miłość i szacunek. By jedna siostra mogła zwyciężyć, druga musi upaść. A upadać można na wiele sposobów. Tak, jak na wiele sposobów można się podnosić. Channi zostaje wciągnięta w mroczną grę – pełną niebezpiecznych mocy, nieoczekiwanych sojuszy, zakazanej, ale i niespełnionej miłości i wyborów, które mogą na zawsze rozdzielić. Zwycięstwo nie zawsze smakuje słodko, a porażka nie zawsze dotyka najsłabszych. Wspaniała i mądra książka dla każdego i w każdym wieku.
Małgorzata Czytająca - awatar Małgorzata Czytająca
oceniła na 7 3 miesiące temu
Tam, gdzie trwa noc A.B. Poranek
Tam, gdzie trwa noc
A.B. Poranek
Tam, gdzie trwa noc to książka, która porwała mnie od pierwszych stron. Mocno inspirowana słowiańską mitologią historia o miłości i poświęceniu, magii oraz tajemnicach. Fabuła jest bogata w metafory a także mówi o przemianie, nie tylko tej fizycznej ale przede wszystkim duchowej. Można zmienić swoje zachowanie i nastawienie do życia kiedy popełnia się błędy, zwłaszcza wtedy, kiedy mamy do dyspozycji setki lat, jak Leszy. Leszy był kiedyś człowiekiem, magiem o wątpliwej jakości umiejętnościach, który zazdrościł innym mocy. Wszedł więc w układ z jednym z bogów ale to miało swoją cenę... Wydaje się, że jego pokuta trwała bez końca a cena jaką musiał zapłacić za utrzymanie demonów w lesie była wygórowana. Do czasu, aż do jego życia trafia niezwykła dziewczyna, Liska. Sama posiada magiczne moce, przez co mieszkańcy wioski ją stygmatyzują. Jest odludkiem a może liczyć jedynie na swoją mamę i kuzynkę oraz nowego księdza. Postanawia pozbyć się swojej magii dzięki znalezieniu kwiatu paproci ale tam czeka na nią niespodzianka i zawiera układ z demonem. Tylko czy on naprawdę nim jest? Slow burn romance bez zbędnych słówek i zapychaczy, w otoczeniu natury i mitów słowiańskich. Mamy w książce demony takie jak rusałki, wąpierze i inne a to wszystko spowite magią i tajemnicą, ukryte w leśnej gęstwinie oraz tajemniczej posiadłości. Ta książka magnetycznie mnie przyciągała, była wręcz eteryczna mimo zagrożeń, które czyhały na bohaterów, nie mogłam przestać jej czytać i mimo, że minęło już trochę czasu odkąd skończyłam ją to nadal mam wszystko w pamięci świeżo, jakby to było wczoraj. Piękne wydanie ale także piękne wnętrze. Autorka zwraca uwagę na to, co ważne. Że nie wszystko, czego się boimy jest złe, nie wszystko też jest takim, na jakie wygląda. Nie dostrzegamy, co dla nas robią inni, wolimy ich wytykać palcami, boimy się poznać nieznanego a demonizujemy nie tych co trzeba. Relacja Liski i Leszego rozwijała się powoli, poznawali się kawałek po kawałku, stopniowo ukazując swoje warstwy, jakie ukryli głęboko w środku. Ona ma swoje mroczne tajemnice ale i on także je ma a kiedy wychodzą na jaw, wydają się otworzyć drzwi do nowych możliwości.
Bookszonki - awatar Bookszonki
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Królowa śmiertelnych ziół Hannah F. Whitten
Królowa śmiertelnych ziół
Hannah F. Whitten
"Jeśli grzeszysz, spraw, by to coś znaczyło.” “Królowa śmiertelnych ziół” Hannah F. Whitten „Niektóre więzi są nierozerwalne. Tylko się gną.” Nowa rzeczywistość. Śmierć, która miała przynieść zmiany w królestwie, wcześniej zupełnie nieinteresującym korony. Jednak czasami zmiany, które miały być na lepsze, wcale nimi nie są. Upadek króla i początek nowego. A wraz z nim początek nowej królowej – Lore. I choć wcześniej wydawało się to dla nich najlepszą opcją, powoli zmienia się w najgorszy możliwy wybór. Głosy, które zaczynają słyszeć w swoich głowach. I opętanie, któremu jedno z nich nie potrafi się nie poddawać. I chociaż walka wewnętrzna trwa, wydaje się być z góry przesądzona. Bastian jako nowy król miał uzdrowić królestwo i zaprowadzić porządek w sprawach tak dawno spychanych pod dywan. Lista problemów tylko narastała - od możnych podnoszących bunt przeciwko nowej władzy, po widmo wojny z Cesarstwem Jaxa. A to okazało się być tylko wierzchołkiem góry lodowej, z którą przyszło im się zmierzyć. A na dodatek ten głos w jej głowie... Głos, którego właściciela obawiała się bardziej niż kogokolwiek innego. Jak można próbować ratować ukochanego, najbliższych i królestwo, jeżeli tak trudno jest ratować samego siebie? Z początku to miało być tajemnicą, ale sekrety czasami wychodzą na jaw wbrew naszej woli. Czy świadomość, że nie jesteśmy w czymś sami, jest zawsze pocieszająca? „Są dwa rodzaje prawdy. Kiedy ty coś wiesz i kiedy w końcu powiesz to komuś innemu.” Miłość, która nie wyklucza nienawiści. Oddanie, które potrafi zabijać nas dzień po dniu. I nadzieja, która potrafi runąć jak domek z kart. Nekromancja, brutalność i manipulacja. Ta historia trzyma w napięciu do samego końca, a po ostatniej stronie będziecie się zastanawiać, co Was u licha podkusiło, żeby sięgać po niedokończoną serię.
readwithala - awatar readwithala
oceniła na 7 4 miesiące temu
Kwiat Żelazny Laurie Forest
Kwiat Żelazny
Laurie Forest
Elloren nie zdawała sobie sprawy, gdzie dokładnie zaprowadzą ją działania jakie zupełnie przypadkowo rozpoczęło. To co zaczęło się jako pomoc przyjaciołom, stało się walką w ruchu oporu przeciwko bezwzględnemu magowi Vogelowi. Teraz dziewczyna wie już więcej, ma większą świadomość rozgrywających się wydarzeń ale równocześnie zdaje sobie sprawę, że to zaledwie początek. Jej działania rodzą podziw wśród innych narodów i budują sojusze ale to tylko maleńki krok bo Zło rośnie w siłę. Jednak nie tylko walka o wolność zabiera myśli dziewczyny. Wielkimi krokami zbliża się moment, gdy będzie musiała poddać się przyrzeczeniu. Ciotka coraz mocniej naciska by połączyła się z Lukasem Greyem, jednak uczucia dziewczyny mocno skręcają w kierunku tajemniczego Kelta, Yvana. Drugi tom serii o Czarnej Wiedźmie zaczyna się niepozornie i bardzo spokojnie. Elloren ma już zbudowane swoje środowisko, krąg przyjaciół wśród których czuje się pewnie i wspólnie z którymi zaczyna odnosić pierwsze małe sukcesy w walce przeciw Vogelowi. Ratuje kolejne istoty oraz odkrywa zaskakujące sekrety, które pomagają jej budować nowe sojusze. Wydaje się, że w chaosie jaki zapanował na świecie ona ma swoje miejsce. Jej siła, determinacja i oddanie przyjaciołom budzą podziw, mimo, że sama Elloren nie posiada mocy magicznej. Jednak to tylko pozory przed prawdziwą burzą. Cios nadejdzie z niespodziewanej strony i pokaże ile naprawdę warte są przyjaźnie oraz na kogo można liczyć w najmroczniejszym momencie. Jeśli początek ,,Kwiatu żelaznego" uśpił moją czujność to finał zdecydowanie rozpalił emocje. Wszystko nabrało sensu i całość nabrała nowego wydźwięku. Dopiero po dotarciu do finału tomu widzimy jak misternie i przemyślanie została skonstruowana fabuła by pozostawić czytelnika z mnóstwem pytań oraz w niepewności. Bo świat wokół Elloren i jej przyjaciół nigdy już nie będzie taki sam. Została zburzona krucha równowaga, która udawała porządek i jedność. Ale to nie tylko opowieść o walce. To historia prawdziwych przyjaźni, determinacji oraz rodzących się uczuć, które nie poddają się przeciwnościom. Polecam!
deana - awatar deana
oceniła na 7 6 miesięcy temu
All Better Now Neal Shusterman
All Better Now
Neal Shusterman
Dobry pomysł, ale nie tak mocny jak wcześniejsze historie Shustermana. Po All Better Now sięgnęłam głównie dlatego, że bardzo lubię książki Shustermana - po seriach Kosiarze i Podzieleni miałam spore oczekiwania. I choć sam pomysł na historię jest naprawdę ciekawy, tym razem nie wszystko zagrało tak dobrze, jak się spodziewałam. Najbardziej podobała mi się sama koncepcja choroby i jej konsekwencji dla świata. To jeden z tych pomysłów, które od razu prowokują pytania: czy „lepszy” człowiek naprawdę jest lepszy? czy szczęście można narzucić? czy świat bez cierpienia w ogóle miałby sens? W teorii to świetny punkt wyjścia do naprawdę mocnej historii. Problem w tym, że sam koncept nie został rozwinięty tak głęboko, jak bym chciała. Przy wcześniejszych książkach autora miałam wrażenie, że każdy element świata jest przemyślany i prowadzi do czegoś większego. Tutaj wszystko było trochę bardziej rozproszone. Największy problem miałam z bohaterami. W tej historii właściwie nie ma postaci, z którą mogłabym się w pełni utożsamić albo której kibicowałabym bez wahania. Każdy ma swoje racje i swoje błędy, co z jednej strony jest ciekawe, ale z drugiej utrudnia emocjonalne zaangażowanie. Początek też trochę mi się dłużył - odkładałam książkę częściej niż zwykle. Dopiero później historia zaczęła się bardziej rozkręcać i wtedy czytało mi się ją znacznie lepiej. Najmocniej wybrzmiał dla mnie motyw dualizmu całej sytuacji. Nie ma tu idealnego rozwiązania. Zarażenie całej populacji niesie ogromne ryzyko, bo trudno przewidzieć, jak wyglądałby świat pozbawiony cierpienia. Z drugiej strony kontrwirus również wydaje się przerażającą odpowiedzią - zamiast szczęścia pojawia się jeszcze większa kontrola. To książka, która ma bardzo ciekawy fundament i kilka naprawdę dobrych momentów, ale jako całość nie zrobiła na mnie tak dużego wrażenia jak inne powieści Shustermana.
Gabriela - awatar Gabriela
oceniła na 6 26 dni temu
Szkarłatna alchemiczka Kylie Lee Baker
Szkarłatna alchemiczka
Kylie Lee Baker
4,5/5 ⭐ Brakowało mi jakiejś dobrej azjatyckiej fantastyki, bo w końcu nie można w kółko czytać kilku tych samych książek. Miałem cichą nadzieję, że Czyste serce trafi do tego grona, ale niestety okazało się niewypałem. Więc następna w kolejności była Szkarłatna alchemiczka. I jakie to było dobre! System magiczny stosunkowo prosty, ale ciekawie wykorzystany i dobrze opisany sprawił, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Do tego nieprzewidywalna fabuła z plot twistami, które nie próbują być czymś wielkim, bo również są proste, a przy tym logiczne. Momentami było trochę (bardzo) brutalnie, ale po notce na końcu książki z tłem historycznym nabrało to sensu, w końcu postać Cesarzowej była inspirowana Wu Zetian, a autorka też chciała stworzyć coś podobnego do Wojen makowych. W kwestii Wojen, podobieństwa, które mi się rzuciły w oczy, to (oczywiście) brutalność I szczegółowe opisy niezbyt ciekawych elementów (zwłoki, zabijanie, przemoc) oraz same egzaminy. Podobało mi się, że chociaż bohaterowie mieli sporo do zrobienia na początku (zdanie egzaminów) oraz później, to nie przychodziły im te rzeczy z łatwością i nie dostawali pomocy od magicznych wróżek, których pojawienie się nie było w żaden sposób logiczne. Stawali przed trudnościami, szczęście im nie sprzyjało i jakoś musieli sobie z tym radzić, bez załamywania się. Do tego wszystkiego odrobina humoru i poboczny wątek romantyczny stanowiły idealny dodatek, który balansował tę brutalność. Ma ta książka swoje minusy, chociaż teraz mi nie przychodzą żadne konkretniejsze do głowy. Na pewno brakowało mi tutaj jakichś dokładniejszych, bardziej rozbudowanych opisów, ale jak się nad tym zastanowić, taki styl narracji wcale nie odejmował książce, raczej dodawał jej akcji. Brakowało mi też napięcia, ale to pewnie dlatego, że słuchałem na przyspieszeniu i nawet nie miałem czasu się jakąś trudną sytuacją bardziej przejąć. Co do samego audiobooka nie mam zastrzeżeń, lektorka czytała książkę z sensowną prędkością, więc nie musiałem jej dać na 3.0 i ubolewać nad tym, że 3.0 to limit. Chyba tyle, niedługo się zabiorę za drugi tom, bo to zakończenie sprawia, że chcę krzyczeć, BO CO TO MIAŁO BYĆ ZILAN???
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Lustro Bestii

Więcej
Alexandra Bracken Lustro Bestii Zobacz więcej
Alexandra Bracken Lustro Bestii Zobacz więcej
Alexandra Bracken Lustro Bestii Zobacz więcej
Więcej