Lustro Bestii
- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Srebro w kościach (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- The Mirror of Beasts
- Data wydania:
- 2025-04-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-23
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368383256
- Tłumacz:
- Michał Zacharzewski
„Istnieją trzy magie, których trzeba się bać: klątwy zrodzone z gniewu bogów, trucizny zmieniające ziemię w popiół oraz magia, która pozostawia po sobie mroczne serce i srebro w kościach.”
Gdy marzenie o Avalonie legło w gruzach, Panu Śmierci został ostatni krok, by zrealizować swój mroczny plan i przywołać okropieństwa Anwnn do świata żywych. Teraz tylko Tamsin i jej przyjaciele stoją mu na przeszkodzie.
Żeby zapobiec katastrofie, dziewczyna musi zebrać dodatkowych sojuszników. Przemierzając nowe krainy, szuka legendarnego Lustra Bestii, wystarczająco potężnego, by uwięzić nawet Pana Śmierci. Sęk w tym, że by wykorzystać moc zwierciadła, Tamsin będzie musiała najpierw zmierzyć się z własnymi najmroczniejszymi sekretami.
Kup Lustro Bestii w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Lustro Bestii
Co zobaczysz w lustrze Pani z Shalott?
Alexandra Bracken jest autorką, która od dawna kojarzy mi się z mitologią. Kiedy na polskim rynku nie było jeszcze tylu retellingów, oczarowało mnie jej „Lore”, które mimo młodzieżowej formy miało też fantastyczny klimat i ukazywało wiedzę i przygotowanie Bracken. Podobnie było w przypadku „Srebra w kościach”, powieści wykorzystującej legendy arturiańskie. I tak samo jest z jej kontynuacją, czyli „Lustrem bestii”.
Tamsin jest przekonana, że Emrys ją zdradził, nie udało się jej też uratować brata. Co więcej, okazuje się, że Pan Śmierci, przywódca Dzikiego Łowu, planuje zalać ziemię potworami i okrucieństwami ze świata zmarłych. Tamsin i kapłanki muszą wziąć sprawy w swoje ręce – aby pokonać Pana Śmierci, muszą poznać tajemnice jego przeszłości oraz odnaleźć artefakt zwany Lustrem Bestii.
Jak wspomniałam – w twórczości Bracken doceniam to, że mimo skierowania do młodzieży autorka nie olewa researchu i elementów kulturowych. Mam wrażenie, że w przypadku mitologii celtyckiej czy legend arturiańskich łatwo jest popaść w banał i stworzyć po prostu kopię „Mgieł Avalonu” – wrzucić zakazany romans Ginewry i Lancelota oraz Morgany i Artura, do tego trochę konfliktów religijnych. Dylogia o Tamsin z kolei tych wątków praktycznie nie porusza, za to sięga po te mniej znane. Pan Śmierci, główny antagonista, to znany z mitów celtyckich Gwynn app Nudd – związane z nim podania są wykorzystane w naprawdę dogłębny i ciekawy sposób. Podobnie jest chociażby z legendą o pani z Shalott, która jest tu przedstawiona w bardzo oryginalny sposób. Po prostu widać, że autorka ma wiedzę i pisze o tym, na czym się zna, a nie wzięła sobie losowy temat, bo zrobił się modny (choć mam wrażenie, że szał na arturiańskość już minął, ale wierzę, że kiedyś powróci).
Jeśli chodzi o samą fabułę, to przyznam, że chwilami miałam problem, żeby się wgryźć, i czułam chaos. Może to kwestia tego, że pierwszą część czytałam już jakiś czas temu, a może ze względu na bardzo szybką akcję, przez którą nie miałam chwili, żeby razem z bohaterami odpocząć i zastanowić się, co się dzieje i dokąd zmierzamy. Niemniej to nadal bardzo dobra i wciągająca rozrywka. Wiele wydarzeń jest zaskakujących i intryguje, mamy tu tajemnice i zagadki. Bardzo dobrze wypadają też bohaterowie. Tamsin, która wcześniej była kierowana głównie miłością do brata, teraz nabiera niezależności i uczy się, że to ona ma być dla siebie najważniejsza, co bardzo mi się podobało. Sam Cabell, czyli jej brat, też jest ciekawy, i mimo że jego zachowania głównie irytują i mieszają, to rozumiem jego motywacje. Oczywiście wątek miłosny jest pełen chemii i przyciągania się, między Tamsin i Emrysem naprawdę iskrzy, ale nie jest to najważniejszy wątek i nie przesłania reszty. Bardzo doceniam też ukazanie na drugim planie ciepłych, wspierających relacji między kobietami – bardzo brakuje mi w literaturze damskiej przyjaźni i cieszę się, że tu to dostałam.
To nie jest idealna, głęboka powieść. Nie jest to nawet najlepsza powieść Alexandry Bracken. Ale „Lustro Bestii” dostarcza emocji, angażuje i odrywa od szarego świata, a przy okazji nie jest głupie i naprawdę dobrze wykorzystuje obrany przez pisarkę temat. Dlatego mam nadzieję, że tego typu młodzieżówek wykorzystujących mity i legendy będzie jeszcze więcej.
Katarzyna Lisowska
Opinia społeczności książki Lustro Bestii
Historia jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego tomu. Tamsin wraz z dziewczynami znajduje się w naszym świecie. Szuka ona sposobu, b wyrwać brata spod wpływu Pana Śmierci oraz zdjąć jego klątwę. Jakie jest jej zaskoczenie gdy po otwarciu drzwi znajduje kogoś, kogo się nie spodziewała. Wprowadza ona większy zamęt, zamiast wyjaśnić, co się tak naprawdę stało. Dziewczyny jednak są zdeterminowane stanąć przeciwko Panu Śmierci i go pokonać. Potrzebują tylko lustra bestii. Tylko nie wiadomo co to jest i gdzie można to znaleźć. Czeka je nie lada wyzwanie, a czasu jest coraz mniej. Czy zdążą? Co przyniesie czas? Wgrają czy może jednak nie podołają wyzwaniu? Czego tak bardzo poszukuje Pan Śmierci? Jest to drugi i zarazem ostatni tom tej serii. Bardzo lubię gdy historia czerpie inspirację z różnych legend. Jedną z legend, po które zawsze chętnie sięgam, są Legendy Króla Artura. To właśnie tu odnajdziemy jej elementy. Podoba mi się świat wykreowany przez autorkę. Jest magiczny, niezmierzony miejscami mroczny, tajemniczy. Jest on bardzo dobrze wykreowany. Jednak ta historia to nie tylko legenda oraz poszukiwanie zaginionych skarbów. Choć miejscami czułam się jak przy Indianie Jonsie gdy poszukiwali kolejnych wskazówek i skarbów, to jednak nie o tym jest ta książka. To walka z samym z sobą, ze swoją przeszłością, słabościami oraz otwarciu się na innych. To stawienie czoła mrocznym tajemnicom, sekretom, które mogą sprawić, że zostaniemy sami. Walka z samotnością, ze swoimi słabościami. To też historia o zaufaniu, przyjaźni czy miłości. Autorka nie boi się mieszać bohaterom ani nam w głowie. Nie wiemy do końca, kto jest dobry, kto oszukuje, a kto jest zwyczajnie po złej stronie barykady. Komu można tak naprawdę zaufać? Tu świetnie mąci nam w głowach. Do końca nie możemy być nikogo pewni. A nawet na sam koniec potrafi nas jeszcze czymś zaskoczyć. Akcja jest tu bardzo dynamiczna. Co chwilę mamy zwroty akcji. Do tego serwuje nam sporą dawkę całej gamy emocji. Miejscami może nawet zakręcić nam się łza. Nie boi się też wyprowadzać nas w pole i to nie jeden raz. Bardzo lubię gdy poznajemy historię z różnych stron. A tu tak mamy, dzięki temu możemy bardziej poznać daną historię. Jest to lepszy zabieg niż gdy poznajemy ją tylko z perspektywy jednej osoby. Wątek miłosny jest świetnie przeprowadzony. Nie zabiera on dużo miejsca, choć jest również ważny. Uwielbiam gdy bohaterowie książki się rozwijają. Tu też tak jest. Najbardziej zmienia się chyba sama Tamsin. Z dziewczyny dbającej tylko o siebie i brata, zamkniętej na innych, otwiera się. Daje sobie szansę na znalezienie przyjaciół, nową rodzinę. I choć panicznie boi się ich stracić, tak jak straciła rodzinę, przyszywanego ojca. To jednak uczy się, że czasem trzeba kogoś puścić, by mógł być dalej, tym kim chce być. To czasem nie musi oznaczać straty, wręcz przeciwnie. Jestem też zachwycona stworzeniami, jakie autorka stworzyła w tej magicznej krainie, smoki, magiczne drzewa itp. To prawdziwy atut tej książki. „Lustro bestii” jest bardzo dobrą fantastyczną książką. Gdzie współczesność miesza się z legendami, czarami, magią. Jest to pełna emocji, akcji książka, która pochłania. Bawiłam się przy niej świetnie. Polecam poznać te serie.
Oceny książki Lustro Bestii
Poznaj innych czytelników
188 użytkowników ma tytuł Lustro Bestii na półkach głównych- Chcę przeczytać 107
- Przeczytane 77
- Teraz czytam 4
- Posiadam 20
- 2025 7
- 2026 4
- Chcę w prezencie 3
- Ulubione 3
- POSIADAM 1
- Z.odpuszczam 1
Opinia
Lustro Bestii pokazało mi, że czasem przed kontynuacją serii trzeba wrócić do poprzedniego tomu żeby odnaleźć się w historii. 🤯
Autorka od razu wrzuca nas na głęboką wodę przez co nie pamiętając dobrze poprzedniego tomu nie mogłam się w niej połapać. Dopiero jak wróciłam do "Srebro w kościach" załapałam o co chodzi. 😅
557 stron ciągłej akcji, kobiecej przyjaźni, iskrzenia między głównymi bohaterami i lękiem jak to się wszystko zakończy.
Dodatkowo książka idealna na letnie upały jest w niej mróz, trzaskajacy śnieg i wiatr, który sprawa, że od samego czytania robi się chłodniej. 🥶
Jednym z moich ulubionych motywów w Wiedźminie i książkach Cassandry Clare jest Dziki Gon, który pojawił się i tutaj! A raczej jest motywem przewodnim całej historii czym autorka zaskarbiła sobie moje książkowe serce.😍❤️
Jeśli szukacie fantasy na lato to te dwa klocuszki "Srebro w kościach" i "Lustro bestii" sprawdzą się idealnie. 😍❤️✨
Lustro Bestii pokazało mi, że czasem przed kontynuacją serii trzeba wrócić do poprzedniego tomu żeby odnaleźć się w historii. 🤯
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka od razu wrzuca nas na głęboką wodę przez co nie pamiętając dobrze poprzedniego tomu nie mogłam się w niej połapać. Dopiero jak wróciłam do "Srebro w kościach" załapałam o co chodzi. 😅
557 stron ciągłej akcji, kobiecej przyjaźni, iskrzenia...