Lukrecja stawia na swoim

Okładka książki Lukrecja stawia na swoim
Anne Goscinny Wydawnictwo: Znak emotikon Cykl: Lukrecja (Znak) (tom 2) literatura młodzieżowa
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Lukrecja (Znak) (tom 2)
Data wydania:
2020-01-29
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-29
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324051892
Tłumacz:
Magdalena Talar
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lukrecja stawia na swoim w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Lukrecja stawia na swoim



książek na półce przeczytane 5022 napisanych opinii 998

Oceny książki Lukrecja stawia na swoim

Średnia ocen
7,8 / 10
106 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1708
692

Na półkach: ,

Drugi tom przygód Lukrecji autorstwa Anne Goscinny to jeszcze większa dawka humoru, błyskotliwych spostrzeżeń i codziennych przygód rezolutnej 12-latki. Autorka ponownie z wielkim wyczuciem kreśli świat pełen rodzinnego ciepła, szkolnych perypetii i pierwszych poważniejszych rozterek nastoletniego życia.

Tym razem Lukrecja mierzy się z nowymi wyzwaniami – nie zawsze łatwymi relacjami z rówieśnikami, pierwszymi porywami serca i sytuacjami, które zmuszają ją do pokazania, że potrafi walczyć o swoje. Jak zawsze towarzyszą jej nieco ekscentryczna rodzina, lojalni przyjaciele i nieprzewidywalne zdarzenia, które wprowadzają w jej życie sporo zamieszania.

Goscinny ma niezwykły talent do oddawania dziecięcego spojrzenia na świat – pełnego ciekawości, ale i ironii. Dialogi są żywe, sytuacje autentyczne, a humor – lekki, ale inteligentny. To książka, która bawi, ale i pozwala młodszym czytelnikom odnaleźć się w codziennych troskach bohaterki. Starsi z kolei z pewnością docenią subtelne żarty i doskonale oddane realia współczesnego dorastania.

„Lukrecja stawia na swoim” to idealna lektura na leniwe popołudnie – lekka, wciągająca i pełna uroku. Cała seria o Lukrecji to doskonały wybór dla tych, którzy szukają mądrych, ale jednocześnie zabawnych historii o dorastaniu, przyjaźni i rodzinie. Jeśli spodobał się Wam pierwszy tom, ten z pewnością Was nie zawiedzie!

Drugi tom przygód Lukrecji autorstwa Anne Goscinny to jeszcze większa dawka humoru, błyskotliwych spostrzeżeń i codziennych przygód rezolutnej 12-latki. Autorka ponownie z wielkim wyczuciem kreśli świat pełen rodzinnego ciepła, szkolnych perypetii i pierwszych poważniejszych rozterek nastoletniego życia.

Tym razem Lukrecja mierzy się z nowymi wyzwaniami – nie zawsze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

178 użytkowników ma tytuł Lukrecja stawia na swoim na półkach głównych
  • 137
  • 41
42 użytkowników ma tytuł Lukrecja stawia na swoim na półkach dodatkowych
  • 20
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Anne Goscinny
Anne Goscinny
Francuska pisarka, jedyna córka René Goscinny'ego, twórcy postaci Mikołajka
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik Elias Vahlund
Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik
Elias Vahlund Agnieszka Vahlund
Pamiętacie Batmana? A Supermana? To superbohaterowie, których zna większość z nas, bo stali się symbolami popkultury. Tymczasem ja chce Wam dziś przedstawić Lisę, która ze zwykłej dziewczyny stała się superbohaterką. Ale zacznijmy od początku! ⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗸𝗼𝗺𝗶𝗸𝘀? Lisa to dziewięcioletnia dziewczynka, która przeprowadza się do nowego miasta i zamieszkuje z babcią. W nowej szkole nie jest łatwo - jest nękana przez kolegów, a jedynym jej schronieniem staje się biblioteka. Podczas ucieczki chroni się w niej i przypadkiem trafia na dziwną książkę. Znalezisko zmienia jej życie: uczy nie tylko supermocy, ale też... jak być silną wewnętrznie. 💪 💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼? 🦸‍♀️ silna bohaterka, z którą łatwo się utożsamić 📚 komiksowa forma, która przyciąga uwagę nawet tych, którzy nie przepadają za czytaniem 💬 porusza ważne tematy – przemoc rówieśnicza, wykluczenie, akceptacja. 💪 promuje wiarę w siebie i własne możliwości 📖 seria, która wciąga – jeśli spodoba się pierwszy tom, na czytelników czeka dalszy ciąg przygód Lisy 📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼? Książka jest skierowana do dzieciaków od 7. roku życia, ale spokojnie można zaproponować ją już 6-latkom. Komiks doskonale się sprawdza💖 📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 "Podręcznik dla superbohaterów" to komiks, który łączy dynamiczną akcję z głębokim, ważnym we współczesnym świecie, przekazem. Ta historia to nie tylko pełna akcji opowieść o walce ze złoczyńcą, ale przede wszystkim z brakiem wiary w siebie i potrzebą akceptacji. Komiks z odwagą podejmuje trudne tematy, pokazując, że każdy może stać się bohaterem, musi tylko uwierzyć w swoją siłę. Ola była pod dużym wrażeniem ilustracji i historii, z pewnością sięgniemy po kolejne części przygód Lisy 💖
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 8 8 miesięcy temu
Lukrecja Anne Goscinny
Lukrecja
Anne Goscinny
Anne Goscinny, córka słynnego René Goscinnego, autora „Mikołajka”, postanowiła stworzyć żeńską odpowiedź na kultowego bohatera swojego ojca. Tak powstała Lukrecja – pełna energii, błyskotliwa i nieco zbuntowana dziewczynka, która podbija serca czytelników już od pierwszego tomu swoich przygód. Podobnie jak Mikołajek, Lukrecja przeżywa codzienne perypetie, które dla niej i jej rówieśników urastają do rangi wielkich przygód. Bohaterka mieszka z mamą, jej partnerem oraz babcią, a do tego utrzymuje kontakt z tatą, co sprawia, że jej życie jest pełne emocji i zabawnych sytuacji. Ma paczkę przyjaciół, swoje dziecięce troski i przemyślenia, które dorosłym mogą wydawać się błahe, ale dla niej są najważniejsze na świecie. Styl Anne Goscinny przypomina humor i lekkość jej ojca, ale wprowadza też współczesny kontekst i spojrzenie z perspektywy dziewczynki. Lukrecja jest bystra, niezależna i ma własne zdanie, co sprawia, że jej przygody są świeże i pełne uroku. Książka jest świetnie zilustrowana przez Catel Muller, co dodatkowo podkreśla humor i charakter bohaterki. „Przygody Lukrecji” to idealna lektura dla dzieci, zwłaszcza dla tych, które pokochały Mikołajka, ale szukają historii z dziewczęcą perspektywą. To książka pełna ciepła, śmiechu i dziecięcej wyobraźni, która pokazuje, że codzienność może być równie ekscytująca, co największa przygoda.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 6 1 rok temu
Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks Katie Kirby
Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks
Katie Kirby
To moje kolejne spotkanie z Lottie Brooks i muszę przyznać – ta dziewczyna oraz jej szalona rodzinka i paczka przyjaciół wciąż potrafią mnie rozbawić do łez. „Totalnie chaotyczne święta Lottie Brooks” autorstwa Katie Kirby to książka, która idealnie oddaje sens słowa „chaos”, zwłaszcza w wersji świątecznej. Już od pierwszych stron wiadomo, że nie będą to grzeczne, cukierkowe święta. Jest głośno, absurdalnie i kompletnie nieprzewidywalnie. Jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów jest scenka z dzieciątkiem, które mówi zdecydowanie niezbyt odpowiednie słowa, a chwilę później… zamienia się w pterodaktyla (przynajmniej w wyobraźni). Takie fragmenty są totalnie w stylu Lottie – lekko szalone, przerysowane i przez to niesamowicie zabawne. Rodzina Lottie przeżywa prawdziwy świąteczny najazd gości, co prowadzi do kolejnych katastrof, nieporozumień i komicznych sytuacji. Każdy coś dokłada od siebie, a efekt końcowy jest taki, że zamiast spokojnych świąt mamy totalny miszmasz emocji, hałasu i absurdów. I właśnie to w tej serii uwielbiam – autentyczność i brak udawania, że wszystko zawsze musi być idealne. Na deser dostajemy jeszcze niezapomnianego sylwestra, który idealnie zamyka tę historię. Jest emocjonalnie, jest śmiesznie i bardzo „lottie’owo” – czyli z przytupem, wstydliwymi momentami i ogromną dawką humoru. To książka lekka, pełna śmiechu i idealna na poprawę humoru. Jeśli ktoś lubi historie, w których święta wymykają się spod kontroli, a bohaterowie są prawdziwi w swojej niedoskonałości, to spotkanie z Lottie Brooks będzie strzałem w dziesiątkę. Ja bawiłam się świetnie i już wiem, że z tą bohaterką jeszcze nie raz chętnie się spotkam.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 7 3 miesiące temu
Szczęśliwy ten, kto dostanie Dunię Eva Eriksson
Szczęśliwy ten, kto dostanie Dunię
Eva Eriksson Rose Lagercrantz
Rose Lagercrantz "Szczęśliwy ten, kto dostanie Dunię" Ostatnia część przygód Duni. To były książki, które kupowałam po kolei i okropnie mnie irytował fakt, że tak robię, a nie zaopatruję się w cała serię za jednym zamachem. Jednak skąd mam wiedzieć, że akurat trafię na naprawdę dobrą literaturę? Intuicja intuicją, ale... Dobrnęliście do końca? Tutaj dzieją się ważne sprawy. Dunia jest w drugiej klasie, ma ferie no i okazuje się, że niebawem są urodziny Fridy. Wyjątkowe święto, którego ona nie może przegapić. Więc wyrusza w podróż...sama, samiuteńka. Temat trudny do ogarnięcia przez moje dziecię, które zawsze wszędzie tachamy ze sobą. Jednak czego się nie robi dla przyjaciół. Ciąg dalszy wątku taty i jego dziewczyny; mądrej, wrażliwej i empatycznej, która nie chce zastąpić Duni mamy, tylko chce być jej przyjaciółką. Trochę znielubiłyśmy natomiast tatę Duni - bo kto podczas ferii wyjeżdża sobie z przyjaciółmi, a ukochane niby dziecko podrzuca dziadkom. Taki zgrzyt i dysonans, który mi od któregoś już tomu bardzo przeszkadzał. ....I tadaaam...także Dunia staje się obiektem czyichś westchnień i delikatnych zalotów. To piękne, ciepłe i subtelne uczucie. Ależ moja ośmiolatka miała radochę! Prosty język, duża czcionka i tak rozmieszczony na stronie tekst, że zupełnie nie męczy początkującego czytelnika. Jesteśmy na takim etapie, że to naprawdę duży plus. Ilustracje przyciągają uwagę, podobnie jak sama okładka. #WydawnictwoZakamarki, oczywiście :-) I wiecie co?? Taki sześciotomowy prezent to ja bym baaardzo chciała dostać :-)
CzytaMy8plus - awatar CzytaMy8plus
ocenił na 8 6 lat temu
My dwie, my trzy, my cztery Sarah Crossan
My dwie, my trzy, my cztery
Sarah Crossan
Powieść Sarah Crossan, „My dwie, my trzy, my cztery” , to literackie zjawisko, które wymyka się prostym klasyfikacjom. Napisana białym wierszem historia syjamskich bliźniaczek, Grace i Tippi, to jedna z najbardziej poruszających i intymnych opowieści o tożsamości, jakie kiedykolwiek powstały w nurcie literatury młodzieżowej. Moja ocena to mocne 8/10 – to książka, która fizycznie boli podczas lektury, ale jednocześnie leczy duszę, celebrując każdą minutę istnienia. Grace i Tippi są zrośnięte w pasie. Mają oddzielne głowy, serca i płuca, ale dzielą wspólny dół ciała. Ich życie to nieustanny kompromis, taniec synchronizacji i walka o prawo do bycia postrzeganymi jako dwie odrębne jednostki, a nie jako medyczna ciekawostka. Fabuła nabiera tempa, gdy sytuacja finansowa rodziny zmusza dziewczyny do opuszczenia bezpiecznego nauczania domowego i pójścia do publicznego liceum. Tam muszą zmierzyć się z ciekawskimi spojrzeniami, okrucieństwem rówieśników, ale także z pierwszymi smakami przyjaźni i rodzącej się miłości. Największy dramat zaczyna się jednak w sferze medycznej. Gdy zdrowie jednej z nich zaczyna podupadać, pojawia się pytanie, którego obie bały się przez całe życie: czy operacja rozdzielenia, dająca szansę na przetrwanie choćby jednej, jest aktem ratunku, czy morderstwem ich wspólnej tożsamości? Crossan po mistrzowsku buduje napięcie, skupiając się nie na technicznych aspektach medycyny, ale na emocjonalnym rozdarciu bohaterek, które nie potrafią wyobrazić sobie świata bez obecności „tej drugiej” tuż obok. Forma: Poezja w prozie życia Mocną stroną powieści jest jej unikalna forma. Zastosowanie wiersza wolnego pozwala autorce na ogromną kondensację emocji. Krótkie frazy, duża ilość światła na stronie i rytm tekstu sprawiają, że czytelnik wchodzi w głowę Grace (narratorki) niemal natychmiast. Ta forma idealnie oddaje fragmentaryczność wspomnień, ulotność chwil i duszność sytuacji, w jakiej znajdują się bliźniaczki. Styl Crossan jest surowy, pozbawiony sentymentalizmu, a przez to niszczycielsko skuteczny w wyciskaniu łez. Najważniejsze wnioski i rady płynące z tej lektury to: Indywidualność to stan umysłu: Dziewczyny uczą nas, że bycie sobą nie zależy od fizycznej niezależności, lecz od wewnętrznej siły i odrębności myśli. Czas jest jedyną prawdziwą walutą: Najważniejszą lekcją jest celebracja „teraz”, ponieważ nikt nie ma gwarancji na „jutro”, zwłaszcza w obliczu kruchego zdrowia. Empatia zamiast litości: Powieść zmusza do refleksji nad tym, jak traktujemy osoby z niepełnosprawnościami – jako obiekty współczucia czy jako partnerów do rozmowy. Książka została przeze mnie wysoko oceniona za brawurowy pomysł i fenomenalne wykonanie. To literatura, która zmienia sposób patrzenia na drugiego człowieka. Brakujące dwa punkty wynikają z pewnej schematyczności wątków pobocznych (problemy finansowe rodziców, alkoholizm ojca), które wydają się nieco zbyt typowe dla literatury Young Adult. Niemniej jednak, finałowa część książki jest tak emocjonalnie druzgocąca, że wymazuje wszelkie drobne niedociągnięcia. „My dwie, my trzy, my cztery” to poemat o miłości siostrzanej, która przekracza granice biologii. Sarah Crossan napisała książkę, po której trudno wrócić do normalności, bo nagle fakt, że możemy odejść od kogoś w dowolnym kierunku, wydaje się niewiarygodnym przywilejem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Drzewo życzeń Katherine Applegate
Drzewo życzeń
Katherine Applegate
Spodziewałam się po tej książce jakiejś typowej baśni dla dzieci czy bajki na przeczytanie na dobranoc. Więc kiedy zagłębiłam się w historię, z zaskoczenia uniosłam brwi. Książka przedstawia nam od samego początku, z czym będziemy się mierzyć i z jakiego punktu będziemy obserwować. A właściwie — od kogo będziemy tę historię słuchać, ponieważ w tej książce nie jesteśmy obserwatorami wydarzeń, a raczej słuchaczami. Drzewo życzeń opowie nam jak się nim stało, jak mierzy się z pewnymi regułami i pewną dwójką dzieci. Wokół nich będziemy błądzić i im kibicować. A dlaczego mówię my? Ponieważ drzewo nie zwraca się tylko do mnie (np. drogi czytelniku) tylko do wszystkich, którzy go słuchają (“Może zastanawiacie się,...”). Jednak pod koniec to się zmienia i ta zmiana mocno uderza. Mogę też rzec, że sama się wcieliłam w drzewo. Wszystkie niepowodzenia i sukcesy jakie się pojawią u drzewa odebrałam jakby były moje własne. Czas na fabułę. Jest jak kot — raz chodzi tam i z powrotem, i nagle skręca gdzieś indziej, a czasem zatrzymuje się i wyleguje w jednym miejscu. Inaczej, jest ona ciekawie przedstawiona i łapała mnie, nie chcąc mnie puścić. Sama w sobie jest też ważną rzeczą dla człowieka, ponieważ przedstawia różne jego aspekty. Jednak nie będę się zbytnio rozpisywać na ten temat, bo na tyle książki jest napisane: “Zabawna i ciepła historia o inności i tolerancji”. Zdanie jest w stu procentach prawdziwe. Książka ma w sobie też obrazki i zwykle w innych lekturach mi przeszkadzają, jednak w tej nie były problemem. I nie chodzi tylko o ich cudowny wygląd. One faktycznie dodają wyjątkowości historii, a przy ostatnim z nich, brzuch mi się zacisnął i prawie się popłakałam. I nie tylko przez rysunki, ale miałam chwile kiedy i litery dawały mi takie doznania. Relacje między bohaterami wywoływały u mnie uśmiech i niekiedy się z nich śmiałam (w dobrym sensie), ale tu zostawię lukę dla czytelnika jakie one były. Podsumowując. Książka jest dla każdego. Dziecko, nastolatek, dorosły, czy osoba starsza. Każdy z nich coś wyciągnie i (myślę) że nie będzie się nudził. Ja sama zapewne wrócę do niej niejeden raz. Dziękuję autorce za napisanie tak niezwykłej książki.
Bóbr - awatar Bóbr
ocenił na 10 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Lukrecja stawia na swoim

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lukrecja stawia na swoim