Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik

Okładka książki Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik autora Agnieszka Vahlund, Elias Vahlund, 9788380573611
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik
Elias VahlundAgnieszka Vahlund Wydawnictwo: Debit Cykl: Podręcznik dla superbohaterów (tom 1) literatura dziecięca
88 str. 1 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Podręcznik dla superbohaterów (tom 1)
Data wydania:
2019-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-02
Liczba stron:
88
Czas czytania
1 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380573611
Tłumacz:
Marta Rey–Radlińska
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik



książek na półce przeczytane 736 napisanych opinii 548

Oceny książki Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik

Średnia ocen
8,2 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
299
299

Na półkach: ,

Pamiętacie Batmana? A Supermana? To superbohaterowie, których zna większość z nas, bo stali się symbolami popkultury. Tymczasem ja chce Wam dziś przedstawić Lisę, która ze zwykłej dziewczyny stała się superbohaterką. Ale zacznijmy od początku!

⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗸𝗼𝗺𝗶𝗸𝘀?

Lisa to dziewięcioletnia dziewczynka, która przeprowadza się do nowego miasta i zamieszkuje z babcią. W nowej szkole nie jest łatwo - jest nękana przez kolegów, a jedynym jej schronieniem staje się biblioteka. Podczas ucieczki chroni się w niej i przypadkiem trafia na dziwną książkę. Znalezisko zmienia jej życie: uczy nie tylko supermocy, ale też... jak być silną wewnętrznie. 💪

💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼?

🦸‍♀️ silna bohaterka, z którą łatwo się utożsamić

📚 komiksowa forma, która przyciąga uwagę nawet tych, którzy nie przepadają za czytaniem

💬 porusza ważne tematy – przemoc rówieśnicza, wykluczenie, akceptacja.

💪 promuje wiarę w siebie i własne możliwości

📖 seria, która wciąga – jeśli spodoba się pierwszy tom, na czytelników czeka dalszy ciąg przygód Lisy

📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?

Książka jest skierowana do dzieciaków od 7. roku życia, ale spokojnie można zaproponować ją już 6-latkom. Komiks doskonale się sprawdza💖

📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲

"Podręcznik dla superbohaterów" to komiks, który łączy dynamiczną akcję z głębokim, ważnym we współczesnym świecie, przekazem.
Ta historia to nie tylko pełna akcji opowieść o walce ze złoczyńcą, ale przede wszystkim z brakiem wiary w siebie i potrzebą akceptacji.
Komiks z odwagą podejmuje trudne tematy, pokazując, że każdy może stać się bohaterem, musi tylko uwierzyć w swoją siłę. Ola była pod dużym wrażeniem ilustracji i historii, z pewnością sięgniemy po kolejne części przygód Lisy 💖

Pamiętacie Batmana? A Supermana? To superbohaterowie, których zna większość z nas, bo stali się symbolami popkultury. Tymczasem ja chce Wam dziś przedstawić Lisę, która ze zwykłej dziewczyny stała się superbohaterką. Ale zacznijmy od początku!

⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗸𝗼𝗺𝗶𝗸𝘀?

Lisa to dziewięcioletnia dziewczynka, która przeprowadza się do nowego miasta i zamieszkuje z babcią. W...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

129 użytkowników ma tytuł Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik na półkach głównych
  • 82
  • 46
  • 1
22 użytkowników ma tytuł Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik na półkach dodatkowych
  • 9
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik

Inne książki autora

Elias Vahlund
Elias Vahlund
Wciąż zastanawia się, co robić, gdy dorośnie. Tymczasem, oprócz pisania książek dla dzieci, pracuje jako reżyser, scenarzysta, aktor, kaskader, nauczyciel i dyrektor wytwórni. Zdobył także srebrny medal w szermierce artystycznej dla Wielkiej Brytanii i jest członkiem honorowym Brytyjskiej Akademii Szermierki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Banda Czarnej Frotté. Skarpetki powracają! Daniel de Latour
Banda Czarnej Frotté. Skarpetki powracają!
Daniel de Latour Justyna Bednarek
Czytane dzieciom: dziewczynka lat 12, chłopak lat 5 Skarpetki uciekinierzy powracają. Wsiadaj z nimi do połówki kokosa i wyrusz na koniec świata! Tym razem autorka odeszła od krótkich opowiadań i przygotowała dla nas jedną dłuższą opowieść. Wraz z Czarną Frotté i jej bandą będziemy poszukiwać zaginionych i odwiedzać różne zakątki świata. Poznamy co to siła przyjaźni, stracony czas i okazje, równouprawnienie płciowe oraz wiele innych rzeczy. Ilustracje Daniela de Latoura są nieodłączną częścią serii, które w barwnych sposób przedstawiają nam wydarzenia z książki. Każda z otulistupek ma swoją historię i do czegoś dąży. Czarna Frotté rusza w świat w poszukiwaniu zaginionej siostry. Blady Niko szuka brata, który został prezydentem. Dzielna Malinowa z Truskawką chce wrócić do domu. Detektyw Pinkerton zmaga się z klątwą faraona. Kubarat z Bukaresztu jest tęczową skarpetka piszącą wiersze. Pełen energii różowy Gromisław, patrzył w dal, a błękitny Cierpisław skupia się na drobiazgach. Jak to jest w bajkach wszystko dobiega do szczęśliwego końca i wszystkie poszukiwania zostają pomyślnie zakończone. W ich trakcie dojdzie do wielu niespodziewanych zdarzeń i zwrotów akcji. Przejście z kilkunastu opowiadań do jednej dużej historii to udany zabieg autorki. Czekamy na nowe przygody w kolejnym tomie. Czarna skarpetka Frotté ma dość tęsknoty za zaginioną siostrą. Gdy widzi jak inne skarpetki uciekają przez dziurę pod pralką postanawia zrobić to samo i wyruszyć na poszukiwanie siostry. Tak rozpoczyna się piracka eskapada ratunkowa, która pozwoli odnaleźć także przyjaciół i inne tajemnicze lądy.
Hendoslaw - awatar Hendoslaw
ocenił na 7 2 miesiące temu
Lukrecja rusza w świat Anne Goscinny
Lukrecja rusza w świat
Anne Goscinny
Czwarty tom przygód Lukrecji, „Lukrecja rusza w świat”, to kolejna dawka błyskotliwego humoru, rodzinnych perypetii i codziennych przygód tej niezwykle bystrej i rezolutnej bohaterki. Anne Goscinny po raz kolejny udowadnia, że potrafi z lekkością i humorem opowiadać o dorastaniu, relacjach międzyludzkich i wszystkich tych drobnych sprawach, które w życiu nastolatki urastają do rangi wielkich wyzwań. Tym razem Lukrecja staje przed nowymi przygodami, bo – jak sugeruje tytuł – czas na wielkie podróże! Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem, zwłaszcza gdy w grę wchodzą ekscentryczni członkowie jej rodziny. Jej brat nieustannie siedzi w grze o zombie, jakby rzeczywisty świat nie istniał, a babcia Scarlett z niesłabnącym entuzjazmem oddaje się swoim ulubionym rozrywkom – winu i hazardowi. To wszystko sprawia, że codzienność Lukrecji nigdy nie jest nudna… choć czasem mogłaby być odrobinę spokojniejsza! Anne Goscinny świetnie oddaje rzeczywistość współczesnych nastolatków, ich sposób myślenia i relacje z dorosłymi, które bywają zarówno zabawne, jak i nieco frustrujące. Styl jest lekki, pełen dowcipnych dialogów i trafnych obserwacji, dzięki czemu książkę pochłania się błyskawicznie. „Lukrecja rusza w świat” to idealna lektura na leniwe popołudnie – pełna humoru, ciepła i lekko szalonych przygód. Jeśli polubiliście wcześniejsze tomy, ten na pewno Was nie zawiedzie!
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 7 1 rok temu
Lukrecja Anne Goscinny
Lukrecja
Anne Goscinny
Anne Goscinny, córka słynnego René Goscinnego, autora „Mikołajka”, postanowiła stworzyć żeńską odpowiedź na kultowego bohatera swojego ojca. Tak powstała Lukrecja – pełna energii, błyskotliwa i nieco zbuntowana dziewczynka, która podbija serca czytelników już od pierwszego tomu swoich przygód. Podobnie jak Mikołajek, Lukrecja przeżywa codzienne perypetie, które dla niej i jej rówieśników urastają do rangi wielkich przygód. Bohaterka mieszka z mamą, jej partnerem oraz babcią, a do tego utrzymuje kontakt z tatą, co sprawia, że jej życie jest pełne emocji i zabawnych sytuacji. Ma paczkę przyjaciół, swoje dziecięce troski i przemyślenia, które dorosłym mogą wydawać się błahe, ale dla niej są najważniejsze na świecie. Styl Anne Goscinny przypomina humor i lekkość jej ojca, ale wprowadza też współczesny kontekst i spojrzenie z perspektywy dziewczynki. Lukrecja jest bystra, niezależna i ma własne zdanie, co sprawia, że jej przygody są świeże i pełne uroku. Książka jest świetnie zilustrowana przez Catel Muller, co dodatkowo podkreśla humor i charakter bohaterki. „Przygody Lukrecji” to idealna lektura dla dzieci, zwłaszcza dla tych, które pokochały Mikołajka, ale szukają historii z dziewczęcą perspektywą. To książka pełna ciepła, śmiechu i dziecięcej wyobraźni, która pokazuje, że codzienność może być równie ekscytująca, co największa przygoda.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 6 1 rok temu
143-piętrowy domek na drzewie Andy Griffiths
143-piętrowy domek na drzewie
Andy Griffiths Terry Denton
Domki na drzewie kojarzą nam z małymi budowlami, uwielbianymi rzez dzieci. A co jeśli wyglądają one inaczej? Jaki może być domek na drzewie, kiedy nie będą nas ograniczały prawa fizyki? Ile może mieć pomieszczeń i pięter? Zwykle wydaje się, że jedno pomieszczenie i ewentualnie balkon. Co, jeśli miałby więcej? Myślicie o dwóch lub trzech pokoikach? A co byście powiedzieli na sto czterdzieści trzy piętera z wieloma atrakcjami na każdym? Niemożliwe? Nie w dziecięcej wyobraźni. Zwłaszcza, że domek na drzewie to swoisty azyl i królestwo dzieci. Miejsce, do którego mogą uciec przed światem dorosłych i pobujać w obłokach, a do tego wszystko, co tam się dzieje ma posmak przygody, dlatego jest on czymś, o czym marzy niemal każde dziecko. Do tego blisko z niego do chmur, które można jeść jak lody, być bazą startową do dalekich podróży międzygalaktycznych, czy udawać się na niezwykłe biwaki. W takim miejscu można przeżywać wspaniałe chwile, mieć więcej swobody i unikać kontroli rodziców. To taki osobisty dziecięcy raj pozwalający na ucieczkę w świat fantazji, na który nie każdy może sobie pozwolić. Za to każdy może się tam przenieść swoją wyobraźnią i przeżyć niezwykłe przygody z książkowymi bohaterami. W naszym domu seria książek Andyego Griffithsa i Terry’ego Dentona o niezwykłym (bo mającym niesamowicie wiele pięter i atrakcji) domku na drzewie cieszy się dużym powodzeniem i po przeczytaniu kolejnego tomu wyczekujemy nowych, w których zostaniemy wrzuceni w wir wydarzeń. Kolejne części pozwoliły nam na przeżycie niesamowitych przygód i uczestniczenie w niezwykłych, irracjonalnych pomysłach bohaterów. Od pierwszego tomu książki te stały się jedną z naszych ulubionych książek dla młodych czytelników. Wszystko przez szybką i niezobowiązującą, a do tego pokręconą akcję oraz licznym ilustracjom (zapełniają chyba więcej miejsca niż sam tekst). To sprawia, że początkowi czytelnicy (7-10 latki) nie nudzą się, czyta im się bardzo szybko, a do tego porusza tematy bliskie nie tylko dzieciom. Domek na drzewie to obiekt westchnień wielu dzieci, a czasami i ich rodziców. Pozwala na sielską zabawę, beztroskę i rozwijanie wyobraźni. Niektórzy budowali lub budują skomplikowane tunele, szałasy, rysowali zawiłe plany, które nie zawsze można było wprowadzić w życie, ale z nostalgią do nich wracają. Opowieść jest też dla wszystkich miłośników techniki (tej we wspaniałym domku książkowych bohaterów nie zabraknie) i ma rozbudzić ich zainteresowanie fantazjowaniem, rozwijaniem wyobraźni, oderwania się od technologii, a jednocześnie do samodzielnego konstruowania wynalazków, bo bohaterzy wcale nie żyją w swoim niezwykłym miejscu w prymitywnych warunkach. Wręcz przeciwnie. Mnóstwo tu wynalazków, maszyn ułatwiających lub utrudniających życie, a czasami stanowiących zagrożenie.. Serię zaczyna tom nazwany „13- piętrowy domek na drzewie”, w którym tytułowa budowla w porównaniu do naszych dziecięcych planów wydaje nam się nierealnie wielkim wieżowcem z niesamowitymi urządzeniami. Dzięki temu Andy i Terry nigdy się nie nudzą. Wodze ich fantazji nie mają granic. Wymyślają kolejne niezwykłe miejsca, które umieszczają w swoim azylu. Miejsce i prawa fizyki nie ograniczają ich twórczego podejścia. Kolejne tomy mają w tytule o 13 pięter więcej: 26, 39, 52, 65, 78, 91, 104, 117, 130 i 143. Życie bohaterów toczy się tam beztrosko. Oczywiście zawsze do czasu, kiedy wydawca przypomina o kolejnym terminie oddania książki do druku. Nagle okazuje się, że już nie mają tak wiele czasu jak im się wydawało, ale jedynie całą dobę, a w takim czasie trudno cokolwiek mądrego napisać, zwłaszcza, kiedy spędzało się cały rok na zabawie i rozbudowaniu domku, konstruowaniu dziwnych urządzeń.. Kiedy już nie mają pomysłów, co oddać wydawcy stwierdzają, że opis zajęć oraz rysunki uzupełniające go doskonale się sprawdzą. Na szczęście ilość przygód na dobę jest tak duża, że opisując jeden dzień mogą oddać wydawcy satysfakcjonujący maszynopis. Podobnie jest w przypadku kolejnych tomów. Z czasem jednak bohaterowie postanawiają zrobić coś, dzięki czemu nigdy, ale to nigdy nie będą musieli zawracać sobie głowy pisaniem. Terry na trzydziestym dziewiątym piętrze konstruuje niezwykłą maszynę, którą nazywa „Dawno, dawno temu”. Jej zadanie polega na pisaniu interesujących, zabawnych książek wg wymyślonych przez nich wzorców. Andy na samą myśl o czekającym ich odpoczynku, licznych zabawach bardzo się cieszy. Wspólnie ustawiają parametry, których ma się trzymać maszyna i cieszą się wolnym czasem. Po zmianie zdania odkrywają jak wielkim niebezpieczeństwem jest oddanie pracy w ręce maszyny. Muszą zmierzyć się z upartą maszyną-perfekcjonistką, która nie chce oddać w ich ręce swojej pracy i pozwolić im na tworzenie. W „52-piętrowym domku na drzewie” akcja toczy się wokół motywów zaczerpniętego z różnych baśni i opowieści SF. Śpiący i znikający bohaterzy są wielką zagadką dla Terrego i Andyego. Akcja „65-piętrowego domku na drzewie” porusza problem zdobywania pozwolenia na otwarcie kolejnych powstałych już pięter domku. Inspektor budowlany informuje ich, że bez tego pozwolenia w ciągu 10 minut domek będzie zburzony. Po szczęśliwie zakończonej serii klęsk z inspektorem budowlanym i mrówkami w roli głównej w szóstym tomie, w którym akcja toczy się w 78-piętrowym domku bohaterzy mają kłopoty na własne życzenie. Ich życie utrudnia mechaniczny sędzia i wydawałoby się, że w kolejnej odsłonie już nic złego nie może spotkać naszych bohaterów, a tu jak na złość prześladuje ich fatum lub zbyt wielka ufność wobec ludzi i brak asertywności. W „91-piętrowym domku na drzewie” Andy i Terry spędzają wolny czas, a także próbują rozwikłać zagadki nowych przedmiotów pojawiających się na jednym z pięter. Wielki czerwony przycisk nieznanego pochodzenia wiedzie ich do wróżki madame Wiewszystko odpowiadającej swoim gościom na zadane pytania rymowankami. Tam dowiadują się, że będą mieli wielkie problemy z dziećmi. To ich oczywiście zaskakuje, ponieważ nie mają dzieci, ale… bardzo szybko zadzwoni ich wydawca przypominający o terminie oddania kolejnego tomu i przy okazji podrzucający trójkę swoich wnuków pod opiekę. Opieka nad maluchami okaże się nie tylko kłopotliwa, ale i bardzo niebezpieczna, a do tego bohaterzy odkryją w swoim domku tajne przejście do innego wymiaru oraz staną się ofiarami wysysaczki wiedzy. Po raz kolejny bohaterów uratuje ich przyjaciółka. Do tego okaże się, że dzieci w obliczu niebezpieczeństwa i bezradności swoich opiekunów zachowują się wyjątkowo poważnie. Akcja jak zwykle pędzi i nie pozostawia ani chwili na nudę, a do tego liczne ilustracje sprawiają, że młodzi czytelnicy nie mogą się oderwać od przygód bohaterów. 104-piętrowy domek rozbudowany jest o sklep Skąpego Szczypana WSZYSTKO ZA DWA DOLARY, salon Szczupaka Szpanera WSZYSTKO ZA DWA MILIONY DOLARÓW, piętro głupich kapeluszy, niekończące się schody, sto niedźwiedzi, łąkę pełną kaczeńców, ptaszeńców i pomyleńców, pokój głębokich rozważań oraz Żartopis 2000™. W „117-piętrowym domku na drzewie” Terry zamierza zamienić się z Andym rolami i napisać książkę, którą dotychczasowy narrator zilustruje. Czy ilustrator może być też dobrym opowiadaczem? Terry dowodzi, że tak. W końcu w historii książek pełno jest takich, które napisały i zilustrowały te same osoby, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Andy nie jest tego taki pewny. Zwłaszcza, że wie jak dużą odpowiedzialnością jest wymyślanie fabuły. Ich spór tradycyjnie przerywa wydawca, dla którego nie jest ważne, który z bohaterów napisze książkę. Ważne, aby była wieczorem na biurku. I tym sposobem Terry dostaje pozwolenie na snucie swojej dziwnej opowieści. Jest tak dziwna, że do akcji musi wkroczyć narralicja, czyli policja pilnująca, aby opowieść była prawidłowo napisana. Andy i Terry już dawno byli na celowniku narralicji, której nie podobała się nielogiczna fabuła, dziwne zwroty akcji i masa absurdalnych miejsc. Bohaterzy nie zamierzają się tak łatwo poddać i w ten sposób powstaje kolejny tom z wydarzeniami, w które zostanie wciągnięta narralicja. W „130-piętrowym domku na drzewie” nasi bohaterzy zmierzą się z niesamowicie groźnymi kosmitami, którzy przeniosą ich na oczną planetę, gdzie zostaną wystawieni na poważne próby (zawody niczym wyjęte z walk gladiatorów), ale mieszkańcy niezwykłego domku na drzewie znajdą sposób na przetrwanie i nieużywanie przemocy. No, może z pominięciem ocznych kosmitów. Mamy tu interesujące propozycje kosmitów i wielości światów, teorii dotyczących czasu i przestrzeni. Do tego odkryją, że czasami niesamowicie wkurzająca mucha może stać się prawdziwą bohaterką. Najnowszy tom, czyli „143-piętrowy domek na drzewie otwiera opowieść o wakacjach, odpoczynku, biwaku. Plany podróży mogą być pokrzyżowane przez wydawcę, ale ten a szczęście jest bardzo wyrozumiały i odkrywa, że warto medialnie wykorzystać motyw odpoczynku. Do tego chłopcy w podróż na piętro z polem kempingowym zabierają napotkanych po drodze przyjaciół. Dzięki temu będą mieli okazję wypocząć z bliskimi im osobami i nie będą się nudzić. Zobaczymy też dociekliwych dziennikarzy w akcji. Przygody bohaterów będą okraszone wieloma niespodziankami wynikającymi z ich roztrzepania i pokonywania lęków. Autorzy z wielką swobodą pozwalają wyobraźni budować kolejne pomysły. Akcja jest tu tworzona na zasadzie wzajemnie wprawiających się w ruch trybików prowadzących do zakończenia, w którym bohaterowie deklarują stworzenie jeszcze kolejnych 13 pięter (kolejna książka w drodze), czyli po przeczytaniu „130-piętrowego domku na drzewie” musimy wypatrywać kolejnych przygód w jeszcze większym domku przypominającym swoimi rozmiarami wieżowiec. Mam wrażenie, że z każdym tomem autorzy serwują swoim czytelnikom nie tylko coraz większą dawkę absurdalności i humoru, który pewnie trudno będzie zrozumieć wielu dorosłym czytelnikom, ale i coraz więcej przemycają systemów filozoficznych ukrytych pod płaszczykiem zabawnych historii, nauki oraz wątków z literatury. Tym razem poruszą problem doświadczeń, strachu, uprzedzeń i pokonywania własnych słabości. Serię polecam uczniom szkoły podstawowej. Szybka akcja, doskonale pasujące do tego ilustracje sprawiają, że książka staje się doskonałą rozrywka w czasie podróży. http://annasikorska.blogspot.com/2022/07/andy-griffiths-134-pietrowy-domek-na.html
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 3 lata temu
104-piętrowy domek na drzewie Andy Griffiths
104-piętrowy domek na drzewie
Andy Griffiths Terry Denton
Chyba każdy z nas w dzieciństwie marzył o domku na drzewie. Wiele osób nawet rysowało skompilowane plany, które trudno było zrealizować. Gdybyśmy posiadali o wiele większe drzewa, dużo lepsze materiały i zdecydowanie więcej siły pewnie skończylibyśmy jak bohaterzy serii książek o domku na drzewie Andego Griffithsa i Terrego Dentona. W każdym kolejnym tomie przybywa w ich domku pięter. „13- piętrowy domek na drzewie” wydawał nam się drzewnym wieżowcem z wieloma atrakcjami, dzięki którym Andy i Terry nigdy się nie nudzą. Ich życie toczy się tu beztrosko. Oczywiście zawsze do czasu, kiedy wydawca przypomina o kolejnym terminie oddania książki do wydania. Nagle okazuje się, że już nie mają tak wiele czasu jak im się wydawało, ale jedynie całą dobę, a w takim czasie trudno cokolwiek mądrego napisać. Mam wrażenie, że z każdym tomem autorzy serwują swoim czytelnikom nie tylko coraz większą dawkę absurdalności i humoru, który pewnie trudno będzie zrozumieć wielu dorosłym czytelnikom, ale i coraz więcej przemycają systemów filozoficznych ukrytych pod płaszczykiem zabawnych historii. Odmyślanie można tu porównać z wieloma spojrzeniami na świat słów. Począwszy od wittgensteinowskiego spojrzenia na język jako na granice naszego świata, po ciągłe dążenia do falsyfikacji, podważania praw, a nawet Putnama, kiedy cały świat może być tylko kreację wynikającą poddawania mózgu odpowiednim bodźcom. Z tego powodu książka będzie nie tylko interesującą i zabawną lekturą dla najmłodszych, ale i pouczającym materiałem do szukania filozoficznych inspiracji oraz prowadzenia dyskusji z dziećmi. Serię polecam zarówno małym, jak i dużym czytelnikom. Szybka akcja, doskonale pasujące do tego ilustracje sprawiają, że książka staje się doskonałą rozrywka w czasie podróży.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 9 5 lat temu
Drzewo życzeń Katherine Applegate
Drzewo życzeń
Katherine Applegate
Spodziewałam się po tej książce jakiejś typowej baśni dla dzieci czy bajki na przeczytanie na dobranoc. Więc kiedy zagłębiłam się w historię, z zaskoczenia uniosłam brwi. Książka przedstawia nam od samego początku, z czym będziemy się mierzyć i z jakiego punktu będziemy obserwować. A właściwie — od kogo będziemy tę historię słuchać, ponieważ w tej książce nie jesteśmy obserwatorami wydarzeń, a raczej słuchaczami. Drzewo życzeń opowie nam jak się nim stało, jak mierzy się z pewnymi regułami i pewną dwójką dzieci. Wokół nich będziemy błądzić i im kibicować. A dlaczego mówię my? Ponieważ drzewo nie zwraca się tylko do mnie (np. drogi czytelniku) tylko do wszystkich, którzy go słuchają (“Może zastanawiacie się,...”). Jednak pod koniec to się zmienia i ta zmiana mocno uderza. Mogę też rzec, że sama się wcieliłam w drzewo. Wszystkie niepowodzenia i sukcesy jakie się pojawią u drzewa odebrałam jakby były moje własne. Czas na fabułę. Jest jak kot — raz chodzi tam i z powrotem, i nagle skręca gdzieś indziej, a czasem zatrzymuje się i wyleguje w jednym miejscu. Inaczej, jest ona ciekawie przedstawiona i łapała mnie, nie chcąc mnie puścić. Sama w sobie jest też ważną rzeczą dla człowieka, ponieważ przedstawia różne jego aspekty. Jednak nie będę się zbytnio rozpisywać na ten temat, bo na tyle książki jest napisane: “Zabawna i ciepła historia o inności i tolerancji”. Zdanie jest w stu procentach prawdziwe. Książka ma w sobie też obrazki i zwykle w innych lekturach mi przeszkadzają, jednak w tej nie były problemem. I nie chodzi tylko o ich cudowny wygląd. One faktycznie dodają wyjątkowości historii, a przy ostatnim z nich, brzuch mi się zacisnął i prawie się popłakałam. I nie tylko przez rysunki, ale miałam chwile kiedy i litery dawały mi takie doznania. Relacje między bohaterami wywoływały u mnie uśmiech i niekiedy się z nich śmiałam (w dobrym sensie), ale tu zostawię lukę dla czytelnika jakie one były. Podsumowując. Książka jest dla każdego. Dziecko, nastolatek, dorosły, czy osoba starsza. Każdy z nich coś wyciągnie i (myślę) że nie będzie się nudził. Ja sama zapewne wrócę do niej niejeden raz. Dziękuję autorce za napisanie tak niezwykłej książki.
Bóbr - awatar Bóbr
ocenił na 10 1 miesiąc temu
O dziewczynce, która chciała ocalić książki Klaus Hagerup
O dziewczynce, która chciała ocalić książki
Klaus Hagerup Lisa Aisato
Czy czasami zastanawiacie się dlaczego tak bardzo kochacie książki? Co skłania Was do tego, by po nie sięgnąć? Czy jest to świat w nich zawarty? Czy postacie w nich występujące? A może zakończenia, które niejednokrotnie odbiegają od tego,  co do tej pory przyniosło życie? Tego typu pytania nasuwały mi się już od dawna, i gdzieś tam krążyły w głębinach mojego umysłu, ale nie próbowałam na nie tak po prostu odpowiadać. "O dziewczynce, która chciała ocalić książki" to opowieść o miłości do świata książek. Anna, bohaterka książki, uwielbia czytać. Dzięki książkom ma przyjaciół i wrogów, ale boi się upływu czasu, boi się kolejnych urodzin, które dodadzą jej kolejny rok życia. Gdy ktoś umiera w książce, można ją przeczytać po raz kolejny i ożywić zmarłego. W prawdziwym życiu to tak nie działa. Gdy dziewczynka dowiaduje się, że książki, których nikt nie wypożycza i nie czyta mają być zniszczone, aby w bibliotece powstało miejsce na kolejne, postanawia uratować wszystkich mieszkających w książkach ludzi, aby nie zniknęli. Tylko jak można ich uratować? No właśnie czytając ksiażkę. Książki pozwalają poznawać inne światy, innych ludzi. W każdej książkowej postaci można znaleźć cząstkę siebie. Pewnego dnia, gdy Anna czuje się przytłoczona ilością poznanych w książkach osób dostaje "Zaczarowany las", w którym okazuje się, że brakuje zakończenia. Co się z nim stało? Z zakończeniem książki jest jak z życiem. Nie wiemy co nas czeka, kogo spotkamy, jakie przeżyjemy przygody. Nasze życie to książka, która nie ma zakończenia, bo w zależności od tego co się wydarzy, kogo poznamy, jakie decyzje podejmiemy danego dnia, będzie to  wpływało na nasze życie. A co najważniejsze nie ma się co bać upływu czasu, bo zakończenie jest niewiadomą a to wzbudza ciekawość... Norweskie podejście do życia Klausa Hagerupa i wspaniałe ilustracje Lisy Aisato. Polecam!
FireLady - awatar FireLady
ocenił na 9 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik

Więcej
Elias Vahlund Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik Zobacz więcej
Więcej