rozwiń zwiń

Kwiat Żelazny

Okładka książki Kwiat Żelazny autorstwa Laurie Forest
Laurie Forest Wydawnictwo: Jaguar Cykl: Kroniki Czarnej Wiedźmy (tom 2) fantasy, science fiction
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Czarnej Wiedźmy (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Iron Flower
Data wydania:
2025-03-05
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-05
Data 1. wydania:
2018-09-18
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368383065
Tłumacz:
Michał Zacharzewski
Mrok gęstnieje, czarna magia rośnie w siłę. Oto kontynuacja uwielbianego przez czytelników cyklu fantasy.

Kiedy Elloren wraz z przyjaciółmi ratowała Selkie i uwalniała gardneriańskiego smoka wojskowego, chciała tylko naprawić krzywdy, które wyrządziła. Ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewała, było to, że stanie się częścią podziemnego ruchu oporu.

Teraz wszyscy biorą udział w walce z okrutnymi rządami Rady Magów. Na czele broniących uniwersytetu żołnierzy staje Lukas Grey. I chociaż Elloren stara się trzymać go na dystans, on za wszelką cenę dąży do tego, by się do niej zbliżyć. Jest bowiem przekonany, że Elloren to spadkobierczyni mocy Czarnej Wiedźmy, dziedzictwa, które zadecyduje o przyszłości Erthii. Dziewczyna ma jeszcze jeden problem – coraz gorętsze uczucie zaczyna ją łączyć z Yvanem, Keltem, w którego żyłach płynie krew fae. Kiedy zaś okaże się, że spiskowcy muszą udać się po pomoc do królowej amazek, zaczną dziać się rzeczy, po których Elloren naprawdę trudno będzie wierzyć, że nie dysponuje żadną mocą…
Średnia ocen
7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kwiat Żelazny w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Kwiat Żelazny i



1674
106
41

Opinia społeczności książki  Kwiat Żelazny i



Książki 1918 Opinie 1379

Oceny książki Kwiat Żelazny

Średnia ocen
7,9 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
460
384

Na półkach:

Po wzruszającym i pełnym emocji pierwszym tomie serii Czarna Wiedźma, Laurie Forest powraca z kontynuacją, która nie tyle podnosi stawkę, co rzuca bohaterów wprost w ogień politycznych intryg, wojennych dramatów i dylematów moralnych. Kwiat żelazny to książka dojrzalsza, bardziej złożona i zdecydowanie mroczniejsza ale niepozbawiona romantycznych uniesień.
Główna bohaterka, Elloren Gardner, coraz bardziej oddala się od uprzywilejowanego świata, w którym została wychowana. Nie jest już tylko dziewczyną starającą się odnaleźć swoje miejsce wśród różnorodnych ras i kultur uniwersytetu, zaangażowaną w pomoc innym ale jednocześnie wciąż obcą – teraz naprawdę staje się buntowniczką, częścią realnego, działającego w ukryciu ruchu oporu.
Jej działania, początkowo motywowane chęcią pomocy pojedynczym jednostkom stopniowo wciągają ją coraz głębiej w konspirację. W tym tomie Elloren nie może już być neutralna – zostanie zmuszona do podjęcia decyzji, które będą mieć swoje konsekwencje dla wszystkich. A żadna z nich nie będzie łatwa …
W drugim tomie świat przedstawiony zyskuje na głębi a Forest nie przestaje zachwycać rozmachem swojego uniwersum - poznajemy nowe ludy, nowe zagrożenia, nowe sojusze. Szczególnie interesującym epizodem jest wizyta u amazek – wojowniczych kobiet, które żyją według własnych zasad i które diametralnie różnią się od wszystkiego, co Elloren dotąd znała. To świetny motyw, który wprowadza powiew świeżości i feministycznego pazura, zwłaszcza, że podczas spotkania aż iskrzy od nienawiści i skrajnych poglądów.
Jednak napięcie między rasami, religią i systemami politycznymi nie jest tylko tłem – to trzon całej serii. To dzięki temu książka nie staje się tylko kolejną młodzieżową fantasy, a prawdziwie angażującą opowieścią o uprzedzeniach, tożsamości, odwadze i odpowiedzialności. Forest sprawnie kontroluje narrację, utrzymując równowagę między akcją a rozwojem świata.Czarna magia, polityczne rozgrywki, ukryte dziedzictwa i mitologiczne nawiązania tworzą bogaty krajobraz, w którym naprawdę można się zanurzyć.
To, co zaczęło się jako bunt jednostki przeciwko krzywdzie, przeradza się w większą walkę, a autorka nie szczędzi dramatyzmu: mamy tu sabotaże, potyczki, ukryte komórki ruchu oporu i konieczność podejmowania decyzji, w sytuacjach, z których nie ma dobrego wyjścia. Świat pogrąża się w ciemności, a magia – zwłaszcza ta mroczna – zaczyna niebezpiecznie przybierać na sile.
Największym atutem powieści pozostaje Elloren – pełnokrwista, ludzka, nieidealna. I właśnie dlatego tak przekonująca. W tej części obserwujemy jej dojrzewanie – emocjonalne, ideowe i duchowe. To bohaterka, która nie tylko się myli, ale też przyjmuje na siebie ciężar tych pomyłek. I to naprawdę boli (w pozytywnym sensie) – bo Forest nie oszczędza swojej protagonistki ani emocji czytelników.
Wielką siłą Elloren jest to, że mimo wewnętrznych rozdarć i samotności, nie rezygnuje z walki. Jej gardneriańskie pochodzenie stawia ją w niezwykle trudnej sytuacji – jest postrzegana jako wróg, jako symbol opresji, a jednocześnie desperacko stara się zerwać z przeszłością swojej rasy. Jednak choć spotyka się z pogardą, uprzedzeniami, a często także z ostracyzmem nie poddaje się.
Nie da się również ukryć, że jedną z głównych osi fabularnych tej części jest napięcie emocjonalne między Elloren a dwoma mężczyznami - Yvanem i Lukasem. Yvan to Kelta, w którego żyłach płynie krew fae. Ich związek pełen jest napięć, wyznań, zakazów i ukrytych dramatów. Choć wątek ten ma swoje piękne momenty, dla niektórych może być jednak nieco zbyt rozrośnięty, w świecie, który płonie, romans Elloren i Yvana zajmuje zaskakująco dużo miejsca.
Z kolei Lukas Grey to zupełnie inna historia – nieprzewidywalny, intrygujący, próbujący zbliżyć się do Elloren, przekonany o jej magicznym dziedzictwie. Ich relacja to nie tylko gra emocji, ale też polityczna rozgrywka – Lukas ma swoje cele, a jego motywy nie zawsze są przejrzyste. Ten trójkąt emocjonalny, choć angażujący, czasem spowalnia akcję i może drażnić czytelnika oczekującego bardziej wojennego tempa.
Kwiat żelazny nie jest książką szybką – akcja rozwija się stopniowo, ale konsekwentnie. Nie znajdziemy tu nagłych zwrotów akcji co pięć stron, ale raczej powolne narastanie konfliktu i poczucie nieuchronności katastrofy. Styl Laurie Forest jest plastyczny, dość szczegółowy, momentami aż zbyt obszerny – ale pozwala zanurzyć się w wykreowanym świecie bez reszty. Dialogi są dobrze napisane, emocje wybrzmiewają naturalnie, a opisy – choć długie – często potrafią budować atmosferę.
Podsumowując: Kwiat żelazny to świetna kontynuacja, która trochę traci z efektu „wow” pierwszego tomu, ale nadrabia dojrzałością i emocjonalnym ciężarem. To opowieść o stracie, odpowiedzialności, miłości i nienawiści – splecionych w skomplikowaną sieć, z której trudno się wyplątać.

Dla mnie 8/10 –za rozwój Elloren i pogłębienie konfliktu, choć wolałbym mniej romansu i więcej rebelii. Mimo to seria nadal trzyma poziom i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.

Po wzruszającym i pełnym emocji pierwszym tomie serii Czarna Wiedźma, Laurie Forest powraca z kontynuacją, która nie tyle podnosi stawkę, co rzuca bohaterów wprost w ogień politycznych intryg, wojennych dramatów i dylematów moralnych. Kwiat żelazny to książka dojrzalsza, bardziej złożona i zdecydowanie mroczniejsza ale niepozbawiona romantycznych uniesień.
Główna bohaterka,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

191 użytkowników ma tytuł Kwiat Żelazny na półkach głównych
  • 101
  • 88
  • 2
38 użytkowników ma tytuł Kwiat Żelazny na półkach dodatkowych
  • 18
  • 11
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Laurie Forest
Laurie Forest
mieszka w głębokich lasach Vermontu, gdzie lubi spędzać czas przed kominkiem, pijąc mocną herbatę, i snuje opowieści pełne driad, smoków i różdżek. Jest autorką serii Kroniki Czarnej Wiedźmy. Prequele do tej serii – Wandfasted oraz Light Mage – ukazały się w antologii pt. The Rebel Mages.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wina i grzech Marah Woolf
Wina i grzech
Marah Woolf
Ten tom skupia się mocno na Valei, jej uczuciach, jej rozterkach, szkoleniu umiejętności i odkrywaniu mocy. Mimo, że została zdradzona to nie poddaje się, chcąc zostać wierną viccańskim zasadom ale są sytuacje, kiedy jej druga, mroczniejsza natura musi dojść do władzy. Ukrywała się wśród ludzi przez dwa lata, jednak jej dawni przyjaciele ją odnaleźli i przywlekli przed oblicze tej, z którą łączy ją krew i rodzinne więzi, a która zabrała jej wszystko. Łącznie z miłością. Oprócz przepięknych okładek, przepadłam także dla wnętrza. Kocham takie książki jak te, które przyciągają od pierwszych słów i trzymają w napięciu nawet wtedy, gdy pozornie panuje w nich spokój. Chociaż przyznam, że pierwszy tom był dla mnie bardziej dynamiczny i lepszy, to drugi tom nadal jest na wysokim poziomie chociaż kilka opisów moglibyśmy sobie darować. Na przykład te ciągłe o mocowaniu lotek do strzał, niemożliwości porządnego latania przez Valeę itd., zbyt często się powtarzały i nieco rozwlekały, niektóre słowa te same wkładano w usta kilku bohaterów, zupełnie neipotrzebnie. Takie małe minusiki nie wpływają znacząco na całokształt, nadal jestem pochłonięta tym światem i kiedy wreszcie mam czas nadrabiać książki, które kupiłam niemalże rok temu, to się zapomniałam na tyle, że chciałam od razu kupić ostatni tom tej trylogii. A okazało się, że w naszym kraju jeszcze nie został wydany 😆 I teraz znów czuję pustkę, którą wypełnić może jedynie kontynuacja. Nie wierzę, że strzygoń nie ma ukrytego celu w tym, co robi przy boku obecnej królowej. Myślę, że Valea się myli a zakończenie książki zostawia czytlenika w konsternacji i niepewności, to się nie może tak skończyć. Z niecierpliwością będę wypatrywać kontynuacji, mam ogromną nadzieję, że nastąpi ona jeszcze w tym roku, najlepiej w pierwszej połowie! Jeśli lubicie tajemnice, intrygi, magię, istoty fantastyczne, mroczną przeszłość i moralnie szarych bohaterów to ten cykl jest dla Was stworzony. Autorka potrafi dozować emocje, budować napięcie, intrygować czytelnika, przykuć nas do lektury i zainteresować wydarzeniami mającymi w niej miejsce. Fabuła jest spójna, w niczym się nie gubimy czytając ją.
Bookszonki - awatar Bookszonki
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Królowa śmiertelnych ziół Hannah F. Whitten
Królowa śmiertelnych ziół
Hannah F. Whitten
"Jeśli grzeszysz, spraw, by to coś znaczyło.” “Królowa śmiertelnych ziół” Hannah F. Whitten „Niektóre więzi są nierozerwalne. Tylko się gną.” Nowa rzeczywistość. Śmierć, która miała przynieść zmiany w królestwie, wcześniej zupełnie nieinteresującym korony. Jednak czasami zmiany, które miały być na lepsze, wcale nimi nie są. Upadek króla i początek nowego. A wraz z nim początek nowej królowej – Lore. I choć wcześniej wydawało się to dla nich najlepszą opcją, powoli zmienia się w najgorszy możliwy wybór. Głosy, które zaczynają słyszeć w swoich głowach. I opętanie, któremu jedno z nich nie potrafi się nie poddawać. I chociaż walka wewnętrzna trwa, wydaje się być z góry przesądzona. Bastian jako nowy król miał uzdrowić królestwo i zaprowadzić porządek w sprawach tak dawno spychanych pod dywan. Lista problemów tylko narastała - od możnych podnoszących bunt przeciwko nowej władzy, po widmo wojny z Cesarstwem Jaxa. A to okazało się być tylko wierzchołkiem góry lodowej, z którą przyszło im się zmierzyć. A na dodatek ten głos w jej głowie... Głos, którego właściciela obawiała się bardziej niż kogokolwiek innego. Jak można próbować ratować ukochanego, najbliższych i królestwo, jeżeli tak trudno jest ratować samego siebie? Z początku to miało być tajemnicą, ale sekrety czasami wychodzą na jaw wbrew naszej woli. Czy świadomość, że nie jesteśmy w czymś sami, jest zawsze pocieszająca? „Są dwa rodzaje prawdy. Kiedy ty coś wiesz i kiedy w końcu powiesz to komuś innemu.” Miłość, która nie wyklucza nienawiści. Oddanie, które potrafi zabijać nas dzień po dniu. I nadzieja, która potrafi runąć jak domek z kart. Nekromancja, brutalność i manipulacja. Ta historia trzyma w napięciu do samego końca, a po ostatniej stronie będziecie się zastanawiać, co Was u licha podkusiło, żeby sięgać po niedokończoną serię.
readwithala - awatar readwithala
oceniła na 7 4 miesiące temu
Smoczy jeździec Taran Matharu
Smoczy jeździec
Taran Matharu
„Smoczy jeździec” Taran Matharu to idealny przykład książki, w której przydałoby się oznaczenie kategorii wiekowej jak w przypadku filmów, gier i seriali. To książka z działu „dla młodzieży” choć wg mnie raczej nie powinna tam trafić. Zdecydowanie bardziej 18+. To całkiem wciągająca historia chłopca, który delikatnie mówiąc łatwo w życiu nie ma. I w tej części mieć już nie będzie. Jai służy Leonidowi- emerytowanemu władcy, który zabił jego ojca. Trafił do niego w ramach kary i jako przestroga dla innych - by lepiej z tym władcą nie zadzierać. Jego ród ma służyć i nic więcej. Jai, kiedyś syn wodza, a teraz wierny obowiązkom, trwa z dnia na dzień wyczekując czasu zwolnienia ze służby. Jednak w wyniku intrygi tych, którzy mieli przejąć władzę cały układ sił się rozsypuje… Jai musi uciekać i to szybko. Wykreowany przez autora świat przypomina trochę średniowiecze. Jednak to fantastyka, więc Jai ucieka z imperium, które podporządkowało sobie siłę gryfów, a marzy o zdobyciu smoków. Szczególnie wytrenowani ludzie umieją wiązać się dzięki maggii z różnymi innymi stworzeniami. Jai całkiem przypadkiem, podczas swojej ucieczki, znajduje jajo smoka. Jego śladami podąża armia, ale Jai nie jest sam. Pomaga mu Frida, przyboczna księżniczki Dansków, związanych ze smokami. Dużo się od niej uczy na temat tego, co wykluło się ze znalezionego jaja. 😉 Jest też Rufus - wynajęty ochroniarz, ale nie chcę za dużo zdradzać. To opowieść drogi. Ucieczka i tułaczka, przemiana głównego bohatera i jego współtowarzyszy. Ale to mocno pesymistyczna opowieść. Język jest prosty, bohaterów nie ma zbyt wielu, świat w pierwszej części nie jest bardzo rozbudowany. Więc wydawać by się mogło, że dla młodzieży takie fantasy będzie ok. Ale są też fragmenty bardzo brutalne, okrutne i pełne krwi, dialogi z niepotrzebnymi wulgaryzmami i opisami wylewających się wnętrzności…
Zrobmy_Cisze - awatar Zrobmy_Cisze
ocenił na 6 2 miesiące temu
Nasze nieskończone życia Laura Steven
Nasze nieskończone życia
Laura Steven
"Nasze nieskończone życia" to opowieść o dwóch duszach połączonych na wieki. O miłości tak silnej, że pokonuje nawet śmierć. Evelyn i Arden kochali się przez tysiąc wcieleń. Zabijali w każdym z nich. Muszę przyznać, że ta książka zaintrygowała mnie od początku. Motyw dusz odnajdujących się w każdym wcieleniu, w których jedno zabija drugie przed ukończeniem 18-tego roku życia i związana z tym tajemnica aż sama prosi się o odkrycie. Autorka daje nam skrawki przeszłości, z każdym przeskokiem czasowym odkrywamy nowe fakty i krok po kroku przybliżamy się do odkrycia całej prawdy. Z każdego kolejnego rozdziału bije coraz większy ból związany z tą jakże skomplikowaną miłością oraz uczucie ciężkie do ogarnięcia. Na pewno nie można zarzucić książce braku zaangażowania i budowania napięcia. Człowiek chciałby odkryć tajemnicę od razu, a jest zwodzony za nos. Jednak dwie rzeczy totalnie mi tutaj nie pasowały: - po pierwsze brak konsekwencji w bezosobowym prowadzeniu postaci Ardena (raz zaimek bezosobowy, raz męski) - zakończenie totalnie pogonione i wzięte z czapy. Czekałam na mocne wrażenia, łzy i zaskoczenie. No to ostatnie dostałam, ale nie do końca o to mi chodziło. Finalnie książka ma ogromny potencjał i czyta się to świetnie, lecz zakończenie pozostawia wiele do życzenia :( Chociaż myślę, że są osoby, którym taki zabieg się spodoba i zostawi miejsce na przemyślenia.
zaczytana_bogdan - awatar zaczytana_bogdan
ocenił na 6 10 dni temu
Warta w Grze Natalia Matoliniec
Warta w Grze
Natalia Matoliniec
Magia biała czy ciemna? Karmienie się negatywnymi emocjami innych, a może pozytywnymi? Cóż niby odpowiedź zdaje się prosta. Magia biała zdaje się dobra, osoby nią władające powinny być dobre i łagodne, ale czy tak jest? Warta jest z pozoru zwykłą dziewczyną, od zwykłych ludzi różni ją tylko jedno, władanie mroczną magią. Do tej pory jej życie było dość monotonne, a największą rozrywką były, magiczne potyczki. Jednak do Lwowa dotarła GRA, która ma na celu wybranie które zgrupowanie jasne czy ciemne będzie dzierżyć władzę w magicznym świecie. Przez dwanaście dni, każdej nocy wyłoni się jeden znak i dwie ofiary, a zadaniem każdej z grup jest odnalezienie ofiary przeciwników i utoczenie jej krwi nad znakiem. Gra choć z pozoru zabezpieczona, niesie ze sobą pożogę, strach i śmierć. A wszystko zaczęło się od mörderstwa alchemiczki… GRA się zaczęła, a cena jaką będą musieli ponieść uczestnicy może okazać się zbyt wysoka. Oj kochani, co to była za przygoda… niebezpieczeństwo, magia, silne emocje a w końcu miłość(?), autorka zdecydowanie umie w slow burn i budowanie napięcia. Tajemnica, którą skryła w opowieści była zaskakująca, czułam że Warta może mieć coś wspólnego z Czeskim chłopaczkiem, ale żeby toooooo! Czuję się zadowolona i czuję że będę tęsknić za malowniczym Lwowem i bohaterami tej książki. Naprawdę mocno polecam
Magdajaros03 - awatar Magdajaros03
ocenił na 9 9 miesięcy temu
Szkarłatna alchemiczka Kylie Lee Baker
Szkarłatna alchemiczka
Kylie Lee Baker
4,5/5 ⭐ Brakowało mi jakiejś dobrej azjatyckiej fantastyki, bo w końcu nie można w kółko czytać kilku tych samych książek. Miałem cichą nadzieję, że Czyste serce trafi do tego grona, ale niestety okazało się niewypałem. Więc następna w kolejności była Szkarłatna alchemiczka. I jakie to było dobre! System magiczny stosunkowo prosty, ale ciekawie wykorzystany i dobrze opisany sprawił, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Do tego nieprzewidywalna fabuła z plot twistami, które nie próbują być czymś wielkim, bo również są proste, a przy tym logiczne. Momentami było trochę (bardzo) brutalnie, ale po notce na końcu książki z tłem historycznym nabrało to sensu, w końcu postać Cesarzowej była inspirowana Wu Zetian, a autorka też chciała stworzyć coś podobnego do Wojen makowych. W kwestii Wojen, podobieństwa, które mi się rzuciły w oczy, to (oczywiście) brutalność I szczegółowe opisy niezbyt ciekawych elementów (zwłoki, zabijanie, przemoc) oraz same egzaminy. Podobało mi się, że chociaż bohaterowie mieli sporo do zrobienia na początku (zdanie egzaminów) oraz później, to nie przychodziły im te rzeczy z łatwością i nie dostawali pomocy od magicznych wróżek, których pojawienie się nie było w żaden sposób logiczne. Stawali przed trudnościami, szczęście im nie sprzyjało i jakoś musieli sobie z tym radzić, bez załamywania się. Do tego wszystkiego odrobina humoru i poboczny wątek romantyczny stanowiły idealny dodatek, który balansował tę brutalność. Ma ta książka swoje minusy, chociaż teraz mi nie przychodzą żadne konkretniejsze do głowy. Na pewno brakowało mi tutaj jakichś dokładniejszych, bardziej rozbudowanych opisów, ale jak się nad tym zastanowić, taki styl narracji wcale nie odejmował książce, raczej dodawał jej akcji. Brakowało mi też napięcia, ale to pewnie dlatego, że słuchałem na przyspieszeniu i nawet nie miałem czasu się jakąś trudną sytuacją bardziej przejąć. Co do samego audiobooka nie mam zastrzeżeń, lektorka czytała książkę z sensowną prędkością, więc nie musiałem jej dać na 3.0 i ubolewać nad tym, że 3.0 to limit. Chyba tyle, niedługo się zabiorę za drugi tom, bo to zakończenie sprawia, że chcę krzyczeć, BO CO TO MIAŁO BYĆ ZILAN???
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Tam, gdzie trwa noc A.B. Poranek
Tam, gdzie trwa noc
A.B. Poranek
Tam, gdzie trwa noc to książka, która porwała mnie od pierwszych stron. Mocno inspirowana słowiańską mitologią historia o miłości i poświęceniu, magii oraz tajemnicach. Fabuła jest bogata w metafory a także mówi o przemianie, nie tylko tej fizycznej ale przede wszystkim duchowej. Można zmienić swoje zachowanie i nastawienie do życia kiedy popełnia się błędy, zwłaszcza wtedy, kiedy mamy do dyspozycji setki lat, jak Leszy. Leszy był kiedyś człowiekiem, magiem o wątpliwej jakości umiejętnościach, który zazdrościł innym mocy. Wszedł więc w układ z jednym z bogów ale to miało swoją cenę... Wydaje się, że jego pokuta trwała bez końca a cena jaką musiał zapłacić za utrzymanie demonów w lesie była wygórowana. Do czasu, aż do jego życia trafia niezwykła dziewczyna, Liska. Sama posiada magiczne moce, przez co mieszkańcy wioski ją stygmatyzują. Jest odludkiem a może liczyć jedynie na swoją mamę i kuzynkę oraz nowego księdza. Postanawia pozbyć się swojej magii dzięki znalezieniu kwiatu paproci ale tam czeka na nią niespodzianka i zawiera układ z demonem. Tylko czy on naprawdę nim jest? Slow burn romance bez zbędnych słówek i zapychaczy, w otoczeniu natury i mitów słowiańskich. Mamy w książce demony takie jak rusałki, wąpierze i inne a to wszystko spowite magią i tajemnicą, ukryte w leśnej gęstwinie oraz tajemniczej posiadłości. Ta książka magnetycznie mnie przyciągała, była wręcz eteryczna mimo zagrożeń, które czyhały na bohaterów, nie mogłam przestać jej czytać i mimo, że minęło już trochę czasu odkąd skończyłam ją to nadal mam wszystko w pamięci świeżo, jakby to było wczoraj. Piękne wydanie ale także piękne wnętrze. Autorka zwraca uwagę na to, co ważne. Że nie wszystko, czego się boimy jest złe, nie wszystko też jest takim, na jakie wygląda. Nie dostrzegamy, co dla nas robią inni, wolimy ich wytykać palcami, boimy się poznać nieznanego a demonizujemy nie tych co trzeba. Relacja Liski i Leszego rozwijała się powoli, poznawali się kawałek po kawałku, stopniowo ukazując swoje warstwy, jakie ukryli głęboko w środku. Ona ma swoje mroczne tajemnice ale i on także je ma a kiedy wychodzą na jaw, wydają się otworzyć drzwi do nowych możliwości.
Bookszonki - awatar Bookszonki
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa Mai Corland
Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa
Mai Corland
Zabrałam się za tę historię, nie mając pewności, czy będzie to coś dla mnie. Od razu zdecydowałam się na przeczytanie całej trylogii, chociaż wiedziałam, że fantastyka zbudowana na koreańskiej mitologii jest daleka od tego, z czym czuję się komfortowo. A jednak pierwsza część – „Five Broken Blades” – sprawiła, że bezpowrotnie wciągnęłam się w literaturę tego typu. Teraz już nie wyobrażam sobie nie znać tej historii. „Four Ruined Realms” to kontynuacja historii sześciu znanych nam wcześniej bohaterów. Nadszedł czas zemsty, w której kłamstwa nawarstwiają się w niekontrolowany sposób. Niezwykle satysfakcjonujące było dla mnie to, jak widoczna była zmiana w charakterach postaci. Zaczynając drugą część, czytelnik mógł mieć wrażenie, że całkiem dobrze zna już Aeri, Royo, Mikaila, Tiyunga, Sorę czy Euyna. A jednak to tylko pozory. Każda z tych postaci zaczyna przechodzić w tej części przemianę. Pewne cechy wzmacniają się, inne osłabiają, skręcając w zaskakującym kierunku. W tej grze nie ma osób przeźroczystych. Nie ma bohaterów wyłącznie dobrych lub wyłącznie złych. I to jest dla mnie największym atutem całej serii. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, tę także pochłonęłam w niesamowitym tempie. Ta historia wciąga na tyle mocno, że naprawdę ciężko się oderwać. Doskonałym zagraniem jest tutaj rozdzielenie narracji pomiędzy sześciu narratorów. Dzięki temu czytelnik może śledzić akcję dziejącą się w kilku miejscach jednocześnie. Jeszcze większym plusem jest jednak fakt, że taki podział zapewnia wiele cliffhangerów. Praktycznie każdy rozdział kończy się niespodziewanym zwrotem akcji i przerwaniem narracji w kluczowym, pełnym napięcia momencie. Dzięki temu aż chce się czytać dalej! Cała seria jest fantastyką z kilkoma wątkami romantycznymi, jednak nigdy nie wychodzą one na pierwszy plan. I właśnie takich książek potrzebowałam! Już od samego początku możemy śledzić losy trzech formujących się par kochanków. Par różnorodnych, odmiennych od siebie, a jednocześnie walczących o to samo – o możliwość kochania w spokoju. Uczucia bohaterów są jedynie tłem całej historii, jednak znacząco wpływają na podejmowane przez nich decyzje. Serce miesza się z rozumem, a opowieść, mimo fantastycznych elementów, staje się ludzka i mocno przyziemna. Jestem zachwycona tym tomem i od razu po jego skończeniu, miałam ochotę sięgnąć po trzecią, kończącą całą serię część (i tak też zrobiłam).
Natalia - awatar Natalia
oceniła na 9 25 dni temu
Ballada jednej nocy Mateusz Cieślik
Ballada jednej nocy
Mateusz Cieślik
„Ballada jednej nocy” to powieść, która z pewnością nie pozostanie obojętna żadnemu czytelnikowi. To historia, która wpisuje się w nasze czasy, ukazując zarówno ich blaski, jak i ciemne strony. Autor zręcznie łączy elementy thrillera, romansu i psychologicznej analizy, tworząc opowieść o samotności, poszukiwaniu sensu i relacji międzyludzkich w dobie cyfrowej. Fabuła skupia się na dwóch bohaterach, których losy splatają się w niespodziewany sposób. Ksawery planuje odebrać sobie życie, gdy dociera na polane okazuje się, że jest tam dziewczyna która ma pistolet. Po krótkiej rozmowie postanawia jej pomóc przyłapać chłopaka na zdradzie. Ich spotkanie tuż przed północą na odludnej polanie rozpoczyna szaloną jazdę pełną zakrętów i emocji, a powiadomienia z aplikacji, które nieustannie migają na ekranach, przypominają o nieuchronnej obecności technologi i jej wpływie na nasze życie. Narracja jest żywa, pełna zaskakujących zwrotów akcji i głębokich przemyśleń na temat życia, miłości i zdrady. Cala historia odbywa się jednej nocy, ciąg wydarzeń i zwrotów akcji jest zaskakująca, ale to dobrze bo dzięki temu książkę czyta się szybko. Największym zaskoczeniem jest zakończenie i ten list, który zmienia perspektywę relacji Ksawerego i Ani. „Ballada jednej nocy” to przede wszystkim opowieść o samotności w tłumie. W świecie, w którym liczba znajomych na portalach społecznościowych często nie przekłada się na głębokie relacje, bohaterowie próbują odnaleźć siebie i swoje miejsce. Podsumowując, „Ballada” to książka, którą polecam osobom szukającym nie tylko wciągającej rozrywki, ale także refleksji nad własnym życiem i relacjami w dobie cyfrowej. To opowieść o tym, że nawet w najbardziej szalonych chwilach można znaleźć nadzieję i odwagę, by iść dalej, mimo wszystko.
aga_z_ksiazka aga_z_ksiazka - awatar aga_z_ksiazka aga_z_ksiazka
oceniła na 7 3 miesiące temu
Skyshade Alex Aster
Skyshade
Alex Aster
„Rozczarowanie” - tak powinien brzmieć polski tytuł „Skyshade”. Serio. Isla z „Lightlarku” i Isla ze „Skyshade” są jak dwie zupełnie różne osoby. Ta pierwsza była rozważna, sprytna, skupiona na przetrwaniu, nie posiadając przy tym ani grama mocy. Isla numer dwa? Ma moce - i to potężne - a mimo to zachowuje się, jakby razem z wrzuceniem swoich opiekunek do lochu zamknęła tam też wszystko, czego ją nauczyły. W tym zdrowy rozsądek i instynkt przetrwania. Podejmuje bezmyślne, ryzykowne decyzje, choć jej życie - i życie innych - jest przez to poważnie zagrożone. I kiedy myślisz, że gorzej już być nie może, ona wpada na kolejny „genialny” pomysł. Serio, momentami aż chce się ją zdzielić, żeby w końcu zaczęła myśleć. Najbardziej męczy jednak to jej wieczne biadolenie. Po każdej decyzji płacz, że jest zdrajczynią, że jest najgorsza… No błagam. Halo, sama do tego doprowadzasz! Zamiast korzystać z tego, co umie i co przeżyła, pakuje się w kolejne problemy, jakby absolutnie niczego się nie nauczyła. Pióro autorki nie jest w najlepszej kondycji. Fabuła przeciągała się przez powracające, praktycznie te same rozterki bohaterki o tym, kogo kocha bardziej, a później - przypominajka w każdym rozdziale, że kocha obu mężczyzn. Scena łóżkowa z Grimem jest opisana bardzo szczegółowo, podczas gdy porwanie Isli przez Lark potraktowano po macoszemu, dość ogólnikowo — a przecież był to moment z ogromnym potencjałem, który aż prosił się o lepsze rozwinięcie. Czuję lekki niedosyt i mimo wszystko mam nadzieję, że następna część będzie tak wciągająca jak pierwsza.
Beatrixe - awatar Beatrixe
ocenił na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Kwiat Żelazny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kwiat Żelazny