rozwiń zwiń

Krok po kroku

Okładka książki Krok po kroku autorstwa Matias Bergara, Mat Lopes, Simon Spurrier
Simon SpurrierMatias Bergara Wydawnictwo: NAGLE! komiksy
188 str. 3 godz. 8 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Step by bloody step
Data wydania:
2023-04-26
Data 1. wyd. pol.:
2023-04-26
Liczba stron:
188
Czas czytania
3 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367725002
Bezimienna dziewczynka i jej zakuta w gigantyczny pancerz strażniczka przemierzają niezwykły, fantastyczny świat. Co kryje się u celu ich podróży? Jakie niebezpieczeństwa przyjdzie im pokonać po drodze? Epicka opowieść fantasy, albo po prostu piękna i mądra baśń, stworzona przez nagradzanych twórców - Matiasa Bergarę (Coda, Hellblazer, Szumowina) i Si Spurriera (Coda, X-Men Legacy, Hellblazer, The Spire).
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krok po kroku w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Krok po kroku

Średnia ocen
7,7 / 10
60 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
703
353

Na półkach:

Dziewczynka się budzi.


Dziewczynka się budzi. Nie ma imienia, nie ma wspomnień. Ma tylko tę chwilę. Towarzyszy jej Strażniczka, silna i nieustraszona. Przemierza z Dziewczynką świat pełen niebezpieczeństw, przed którymi stara się ją uchronić. Niektóre zagrożenia są jednak niewidoczne na pierwszy rzut oka lub przebrane w zwodnicze obietnice lepszego życia. Czy Dziewczynka wraz ze Strażniczką zdołają przetrwać najgorsze próby?

Krok po kroku. Opowieść bez słów wywołała wiele emocji wśród fanów komiksów i powieści graficznych. Najnowsza propozycja od Matiasa Bergera, Matheusa Lopesa i Simona Spurriera jest historią bez dialogów. Byłam niezwykle zaintrygowana przygodami Dziewczynki oraz Strażniczki, które będą musiały wspólnie przemierzyć barwny świat i pokonać liczne zagrożenia. Czy jesteście gotowi dołączyć do tej wędrówki?

Krok po kroku. Opowieść bez słów to przepiękna opowieść o relacjach, zaufaniu, otaczającym nas świecie i licznych niebezpieczeństwach. Si Spurrier, Matias Bergara oraz Matheus Lopes w obrazowy sposób przekazali najważniejsze elementy dotyczące losów małej Dziewczynki i jej oddanej Strażniczki. Czytelnicy będą obserwować ich przemianę, dorastania oraz wewnętrzną walkę o zachowanie marzeń, wolności i radości. Czy jesteście gotowi dołączyć do tej wędrówki? Nie czekajcie dłużej!

Pełna recenzja na stronie: weronine-library.blogspot.com

Dziewczynka się budzi.


Dziewczynka się budzi. Nie ma imienia, nie ma wspomnień. Ma tylko tę chwilę. Towarzyszy jej Strażniczka, silna i nieustraszona. Przemierza z Dziewczynką świat pełen niebezpieczeństw, przed którymi stara się ją uchronić. Niektóre zagrożenia są jednak niewidoczne na pierwszy rzut oka lub przebrane w zwodnicze obietnice lepszego życia. Czy Dziewczynka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

98 użytkowników ma tytuł Krok po kroku na półkach głównych
  • 70
  • 28
46 użytkowników ma tytuł Krok po kroku na półkach dodatkowych
  • 17
  • 8
  • 8
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Flash: Wszechświat i dusza Vasco Georgiev, Matt Herms, Simon Spurrier
Ocena 0,0
Flash: Wszechświat i dusza Vasco Georgiev, Matt Herms, Simon Spurrier
Okładka książki The Flash: Bad Moon Rising Daniel Bayliss, Vasco Georgiev, Matt Herms, Alex Paknadel, Simon Spurrier
Ocena 0,0
The Flash: Bad Moon Rising Daniel Bayliss, Vasco Georgiev, Matt Herms, Alex Paknadel, Simon Spurrier
Okładka książki Flash: Póki czas się nie zatrzyma Vasco Georgiev, Ramón Pérez, Simon Spurrier
Ocena 5,5
Flash: Póki czas się nie zatrzyma Vasco Georgiev, Ramón Pérez, Simon Spurrier
Okładka książki Flash: Dziwny atraktor Mike Deodato Jr., Patricia Mulvihill, Simon Spurrier
Ocena 5,8
Flash: Dziwny atraktor Mike Deodato Jr., Patricia Mulvihill, Simon Spurrier
Okładka książki Batman - Detective Comics: Gothamski Nokturn: Akt II Brad Anderson, Lee Loughridge, Danny Miki, Stefano Raffaele, Simon Spurrier, Ram Venkatesan, Dan Watters, Caspar Wijngaard
Ocena 6,5
Batman - Detective Comics: Gothamski Nokturn: Akt II Brad Anderson, Lee Loughridge, Danny Miki, Stefano Raffaele, Simon Spurrier, Ram Venkatesan, Dan Watters, Caspar Wijngaard
Okładka książki Batman - Detective Comics: Gothamski Nokturn: Akt I Danny Miki, Christopher Mitten, Ivan Reis, Hayden Sherman, Simon Spurrier, Ram Venkatesan, Caspar Wijngaard
Ocena 6,5
Batman - Detective Comics: Gothamski Nokturn: Akt I Danny Miki, Christopher Mitten, Ivan Reis, Hayden Sherman, Simon Spurrier, Ram Venkatesan, Caspar Wijngaard

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Z całej pety! Mike Spicer
Z całej pety!
Mike Spicer Daniel Warren Johnson
Oto pakiet słów, które idealnie pasują, aby opisać widoczny na zdjęciu powyżej komiks: Rewelacyjny, zajebisty, genialny, absolutny, niesamowity, kapitalny, sztos, total, petarda, majstersztyk, miodzio, kozak i bajeczka. I na tym w zasadzie mógłbym skończyć, bo tutaj nie ma co gadać. TRZA KUPOWAĆ I CZYTAĆ I JARAĆ SIĘ JAK SZALONA KAPIBARA, TAKIE TO DOBRE KOMIKSOWE. Otóż Darren Warren Johnson przechodzi samego siebie. Nie wiem już który raz w zasadzie. Autorski komiks, który rozpisał i rozrysował jest idealnym przykładem na to, że dziewiąta sztuka wyzwolona to jest coś większego niż rysunkowe opowiastki. Z Całej Pety to komiks pełny, angażujący, absolutnie dynamiczny, pełny skrajności tak posklejanych, że aż być nie może. Wrestling jest tutaj sposobem na podanie świetnej historii, oraz płaszczyzną do wspaniałych kadrów wypełnionych akcją. Ale to jest zaledwie pierdnięcie. Bo mamy też wątek fantastyczny - gdyż akcja dzieję się w innej rzeczywistości, a rzeczywistość ta zbiera postaci z różnych światów, w tym z naszego. No skumajcie to - nekromanta Necroton organizuje turniej na śmierć i życie, bo zakochał się we wrestlingu. Wygrany może przywrócić do życia bliskiego zmarłego, więc stawka jest motywująca w zupełności. Werbuje więc głównych bohaterów, których nie sposób nie polubić i zaczyna się ostra mordolepa bez hamulców. Ale to nie jest tylko brutalniutka nawalanka po ryjach okraszona ładnym rysunkowiem. Ten komiks nosi przesłanie, głębszy sens oraz opowieść tragiczną i za serducho chwytającą. Absolutnie genialne komiksowe dzieło. Pełne, domknięte, dopieszczone i tak dla oka pyszne, że ja słów nie mam. Bezapelacyjna topka. Więcej na IG @znakiem_tego
ZnakiemTego - awatar ZnakiemTego
ocenił na 9 3 miesiące temu
Saint-Elme. Tom 1 Frederik Peeters
Saint-Elme. Tom 1
Frederik Peeters Serge Lehman
Pierwszy tom Saint-Elme to całkiem zgrabny początek kryminalnej serii, która obiecuje o wiele więcej, niż na razie zdradza. Detektyw Franck Sangaré, wspólnie ze swoją asystentką, przybywa do zagubionego w górach miasteczka Saint-Elme, by odnaleźć zaginionego młodzieńca. Szybko jednak okazuje się, że to nie będzie typowe śledztwo — miasteczko, do którego trafiają, emanuje osobliwą atmosferą, a każda napotkana postać wydaje się mieć coś do ukrycia. Saint-Elme to miejsce dziwne i niepokojące. Rytuały mieszkańców ocierają się o groteskę, a bogata lokalna rodzina, którą poznajemy, zamiast klarować sytuację, jeszcze bardziej ją gmatwa. Nic tu nie jest oczywiste. Co łączy te elementy? Nie wiadomo. Pierwszy tom nie dostarcza odpowiedzi — wręcz przeciwnie, mnoży pytania i niedopowiedzenia. Ale właśnie ta mglistość i niepewność działają na korzyść opowieści. Komiks wciąga, hipnotyzuje. Intryga zasysa czytelnika powoli, ale skutecznie, a klimat tej historii jest tak gęsty, że można by go kroić nożem. Pomaga w tym niezwykle wyrazista warstwa graficzna. Neonowa stylistyka, z ograniczoną, niemal surową paletą barw, buduje znakomity klimat noir — nowoczesny, a zarazem mroczny. Choć tomik jest krótki, zdecydowanie spełnia swoją funkcję: intryguje, zaskakuje i zostawia z ogromną ochotą na więcej. Jestem na tak. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DMKJ4ott-FL/?igsh=MW9iODc0b2dodGcxcg==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Friday. Księga druga: W zimową mroźną noc Ed Brubaker
Friday. Księga druga: W zimową mroźną noc
Ed Brubaker Marcos Martin
Drugi tom Friday wyraźnie podkręca tempo i pogłębia emocje. Tym razem główna bohaterka musi zmierzyć się nie tylko z kolejną zagadką, ale i z osobistą tragedią – śmiercią swojego dawnego przyjaciela. Policja nie traktuje jej poważnie, a ona sama nie potrafi otrząsnąć się z szoku. Wydaje się, że wszystko jest przeciwko niej. Dopiero gdy odkrywa wskazówki, które zostawił jej zmarły, coś zaczyna się zmieniać. Podobnie jak w pierwszym tomie, mamy tu przede wszystkim klasyczny młodzieżowy kryminał z małomiasteczkowym klimatem. Elementy nadprzyrodzone pojawiają się dopiero pod koniec, ale tym razem mają większy ciężar i wpływ na rozwój fabuły. Właśnie tam czeka też twist, który nie każdemu przypadnie do gustu – jest dość płytki i nieco zgrzyta z wcześniejszą, bardziej realistyczną narracją. Mnie jednak nie przeszkadzał, bo otworzył nowe spojrzenie na całą historię. Brubaker nadal świetnie buduje napięcie, a postać Friday staje się coraz ciekawsza – bardziej złożona, dojrzalsza, emocjonalnie pogubiona, ale wciąż zdeterminowana. Relacje między postaciami, choć nadal miejscami powierzchowne, zyskały na autentyczności dzięki silniejszemu ładunkowi emocjonalnemu. Warstwa graficzna pozostaje na bardzo wysokim poziomie – styl, choć młodzieżowy i mocno stylizowany, świetnie oddaje atmosferę i emocje. Kolory i kadrowanie doskonale współgrają z nastrojem opowieści. Friday w drugim tomie nie tylko trzyma poziom, ale też rozwija się w interesującym kierunku. Jeśli pierwszy tom was zaciekawił, kontynuacja zdecydowanie jest warta uwagi. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DI3Irr9MZJN/?igsh=MWx0M3RibXNsOXc2ZQ==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na 8 11 miesięcy temu
Powiernik diabła Ed Brubaker
Powiernik diabła
Ed Brubaker Sean Phillips
"Kiedy myślę o połowie lat 80, stają mi przed oczami tanie narkotyki i kapele, których zdecydowanie nie spodziewałem się słyszeć do końca swoich dni. Ich wielkie tapiry i głośne klawisze. Automaty perkusyjne. Depeche Mode, Duran Duran... Muzyka do wciągania koksu i składania pustych obietnic." ➡️Moi Drodzy, Ed i Sean nadal w formie! To jedno z najlepszych komiksowych otwarć, jakie czytałem. "1985 to był kiepski rok." "Crack zmiatał wszystko na swojej drodze." "Tymczasem grube ryby - producenci, gwiazdy filmowe, dupki z Wall Street... Wszyscy ważniacy wciągali kreski w restauracyjnych kiblach Hollywoodu i Beverly Hills." Ethan Reckless wplątuje się w kolejną mroczną historię. "Gdybyś nie skopał sprawy, dawno byłoby po nim." ➡️Reckless zbiera po pysku, oddaje co może z nawiązką. I dalej jest człowiekiem od wyciągania innych z kłopotów. I wpadania w nie na każdym kroku. "Z jakiegoś powodu to zawsze musieli być skinheadzi." I chociaż ma twardy łeb i jest wytrzymały, to niejeden raz krew tryska strumieniami. Po obu stronach. "Dobra, bierzmy się za tego skurwiela." ➡️Poza tym, że jest krwawo i dosadnie, jest też obyczajowo i jak zwykle u Eda - nostalgicznie. Wspomnienia są osią tej historii. "Programy, które oglądałem z tatą, kiedy byłem mały. Zanim świat się spierdolił i nas poróżnił." Podły świat. Podli ludzie. Ludzie zagubieni, którzy szukają i nie znajdują. ➡️Wiecie co tu jest zajebiste? To, jak Brubaker opisuje krok po kroku proces. Skojarzenie, myśl, wspomnienie. To, co się dzieje w głowie głównego bohatera. To duża część komiksu i to jego siła. Petarda! ➡️Rysunki bez zmian - lekko niestaranna kreska, bez nadmiaru jaskrawości, plamy krwi nadają wyrazu kadrom. Ponuro, ale i tak jakoś duchowo. W sensie uduchowienia. Cudo. Kończąc - tom drugi trzyma poziom i nadal jest świetnie i tak jak lubię. Chyba nawet lepiej. Bardzo noir. Moja ocena 9/10 i K-UZJ (Komiksowy Uncelkowy Znak Jakości). Ogień! PS. Dałbym głowę, że widziałem kiedyś film na podstawie tej historii. I był mroczny jak noc.
Uncelek - awatar Uncelek
ocenił na 9 2 lata temu
CONTRITION Carlos Portela
CONTRITION
Carlos Portela Keko
Szukacie komiksu o mrocznym, kryminalnym klimacie, a do tego z fabułą dającą do myślenia? To koniecznie zwróćcie uwagę na Contrition duetu Portela-Keko. To rzecz daleka od cukierkowych, czy nawet zwyczajnie kolorowych obrazków, którą kończy się czytać z mnóstwem refleksji w głowie. Opowieść, której akcja dzieje się w mieście-getcie na Florydzie musi być mocna. Tym bardziej jeśli to getto, które jest miejscem wypełnionym przez przestępców seksualnych, którzy po odbyciu kary nie są do końca wolni, gdyż restrykcyjne prawo daje im niewiele możliwości osiedlenia się. To wspaniała podbudowa dla opowieści, a Carlos Portela wykorzystuje ją w pełni. Niesamowity, rewelacyjnie zbudowany jest klimat opowieści. Ze względu na wyłącznie czarną kreskę jako nośnik grafiki przywodzący na myśl kino noir, a jednocześnie świetnie oddający duszny klimat odosobnienia i beznadziei, sennego małomiasteczkowego życia. Czuć w tym westernową nutę, ale i kryminalne zacięcie. Miejsce akcji jest co prawda fikcyjne, ale nie tak do końca zmyślone. Podobna osada rzeczywiście na Florydzie istnieje i jej powstanie jest wynikiem restrykcyjnego prawa, które co prawda chroni potencjalne ofiary, ale też doprowadza do absurdalnej sytuacji, że w jednym miejscu gromadzi się duża grupa byłych skazańców, najczęściej bez możliwości podjęcia stałej pracy. A co z fabułą? Mamy tu podejrzaną śmierć w ogniu i dziennikarskie śledztwo, które jest torpedowane i które kosztuje też wiele samą dziennikarkę. A także opowieść o złu, którego może doświadczyć jedna osoba, i o złu, które ma w sobie człowiek. Niespieszna narracja sprawia, że czytelnik na własnej skórze wręcz odczuwa duszną atmosferę miejsca akcji przesyconego poczuciem beznadziei. I niczym bagno stopniowo wciąga go niepokojąca opowieść. Współbrzmienie tekstu i obrazu oddziałuje na emocje czytelnika i przemawia do niego wyraźnie. Ta historia buduje przestrzeń do refleksji na wiele tematów, przede wszystkim koncentrując się na pytaniach o zło tkwiące w człowieku, o możliwość odkupienia, a także o wybaczenie ze strony ofiary. I oczywiście nie daje jednoznacznych odpowiedzi, bo takich nie ma. To czytelnik może wybrać, jaka interpretacja do niego przemawia. Niemniej sam przyczynek do refleksji już jest moim zdaniem cenny. Oczywiście forma komiksu nie jest naturalnym medium do wszechstronnej, pogłębionej refleksji i wielowymiarowego ujmowania tematu, toteż trzeba być gotowym na pewne uproszczenia. Twórcom nie udaje się ich uniknąć, ale nie jest to błąd nie do wybaczenia. Sama bowiem historia dostarcza mnóstwa emocji i pozwala skierować uwagę na tematy spychane na margines, jak choćby rozdzielność kary i pokuty, więzienie po uwolnieniu. Jest tu trochę sztampy, motywów znanych nam z powieści i kina, jak choćby dążenie do zemsty czy postać dziennikarki zatracając się w swojej pracy tak bardzo, że przestaje dostrzegać wartość w swoim dotychczasowym życiu. A jednak mimo wszystko twórcy potrafią zaskoczyć. Fabuła prowadzona nieliniowo pozwala nam na stopniowe odkrywanie różnych aspektów opowieści, a dobrze budowane i podsycane napięcie przykuwa do lektury i więzi w dusznej atmosferze i kłębowisku rozmyślań. Nie każda z postaci ma co prawda równie dobrze przedstawioną "backstory", ale mnie osobiście podoba się zestawienie postaci dziennikarki i pewnego wojskowego śledczego, którzy oddając się pracy, tracą - choć w inny sposób - swoje rodziny. Wizualnie gra tutaj wszystko. Brak koloru doskonale pasuje do tematyki i mrocznej aury tej historii, a czarna kreska przypominająca ryciny z gazet nadaje opowieści wręcz dokumentalistycznego charakteru i wiarygodności. W kadrach pojawia się wiele interesujących detali, które uzupełniają narrację, współtworząc jej nastrój i klaustrofobiczną aurę - jak choćby gazety, sceny z przeszłości, a twórcy czasem za pomocą kilku kadrów budują scenę, która przemawia do czytelnika i uruchamia całą lawinę obrazów. Są czasem wytrychami do skojarzeń wycelowanymi tak, by wywołać konkretne emocje. A w trakcie lektury niejednokrotnie miałam wrażenie, że oglądam storyboardy przygotowane do filmu. Być może fabuła nie wszystkich do siebie przekona, być może niektórym zabraknie pogłębionego ujęcia tematu. Z drugiej jednak strony można tę historię potraktować jako punkt wyjścia do własnych rozważań, do poszukiwania komentarza w różnych dziełach kultury czy pracach naukowych. Dla mnie to całkiem udanie opowiedziana kryminalna historia, w której mieszają się zagadnienia obsesyjnego podążania za tematem i jego skutków, zła tkwiącego w człowieku, kary, zemsty, pokuty i odkupienia. Świetnie narysowany komiks z nieidealną fabułą, której zaletami są niepokojący, duszny klimat i nieoczywiste przesłanie. To nie jest komiks, który ma się podobać. On jest jak ostry kamyk w bucie, który nie pozwala nam obojętnie pójść dalej. To opowieść o kryminalnym charakterze, która zmusza do zwrócenia uwagi na kwestie spychane przez margines. Mroczna, konfundująca i niełatwa do jednoznacznej oceny.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na 7 2 miesiące temu
Wiele śmierci Laili Starr Filipe Andrade
Wiele śmierci Laili Starr
Filipe Andrade Ram Venkatesan
Jak Śmierć radzi sobie z życiem? „Świat Dysku” ma swoją odpowiedź, ale czy jesteśmy gotowi na inne? Ram V w absurdalny, a jednocześnie egzystencjalny sposób opowiada schematyczną historię na ten temat. Historię, która może zaskakiwać, choć jak to bywa, im bliżej końca, tym więcej widać. Punktem wyjścia jest panteon bogów indyjskich, który wygląda niczym korporacja. Nie różni się niczym poza tym, że niektóre postacie mają niebieską skórę, więcej rąk i tym podobne. Właśnie w tej korporacji pracuje nasza główna bohaterska, która jest boginią śmierci. Niestety przyszłe przewidywania rynkowe (niedługo ma się urodzić wynalazca nieśmiertelności) skłaniają władze korpo do przeprowadzenia restrukturyzacji. I tak też zaczyna się nasza historia – zwolnieniem Śmierci z pracy. Jak każda bezduszne korpo daje broszurę, jak to jest żyć jako śmiertelnik i zostaje wysłana na Ziemię. I tam nasza Śmierć staje się Lailą Starr. Na naszej planecie w wyniku jej dziwnego szczęścia lub pecha (a może karmy?) spotyka dziecko, przez które straciła pracę, a potem umiera. Na szczęście ma chody u boga życia i za każdym razem wskrzesza ją w trochę stylu tej jednej serii z fantasy symbiontami, trylogii „Nocnego Anioła” Berenta Weeksa. I ten schemat powtarza się tytułowe wiele razy. Gdyby ktoś miał pretensję do zaspoilerowania struktury, to jednak zdradza ją już tytuł. Poza tym, czy naprawdę wierzycie, że z tak jasno pokolorowaną okładką, jakaś postać w środku mogłaby zabić niewinne niemowlę? Nie piszę, że nie ma tu śmierci i tragedii, ale są jakieś granice. Ponadto napisanie postaci, która zrobiłaby coś takiego i chciałoby się za nią podążać, byłoby naprawdę bardzo trudne. Kolejne życia, spotkania i interakcje z wynalazcą nieśmiertelności dają okazję do refleksji nad różnymi aspektami życia i śmierci. Tej refleksji ulega Laila Star, wynalazca i my jako czytelnicy. Nie wiem, czy komiks mówi nam coś nowego, ale przyjemnie, a czasem emocjonalnie zastanowić się nad przemijaniem w oryginalnej oprawie. Jednak to nie Śmierć ze „Świata Dysku”, czy nawet Bergmana, ocalały ani długowieczna istota. Samo spojrzenie na ten sam problem, chyba z podobnej perspektywy, ale nadal oczami bardziej orientalnymi dla zachodniego czytelnika, może być interesujące. Jedyną uwagę miałbym do tłumaczenia. Niby „Awatara” jest bardziej poprawne (taka wersja jest na Wikipedii), ale nadal rani uszy. „Awatarka” zwyczajnie brzmi lepiej. Dodatkowo ta schematyczność, czasem zabawne i absurdalne śmierci Laili, czy sam rysunek są przyjemne. Komiks nie jest zbyt długi, co pozwala historii płynąć i wpaść w syndrom – jeszcze jednej śmierci (brzmi jak coś z Dark Souls). Niestety ilość powtórzeń i śmierci jest ograniczona, jak u kota, a wszystko kiedyś się kończy. „Bogowie wiedzą: śmierć jest nieszczęściem. Inaczej chętnie umieraliby sami” ~ Safona
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Parker. Tom 1 Richard Stark
Parker. Tom 1
Richard Stark Darwyn Cooke
Nie ma większego draba niż Parker. I nie mam tu wcale na myśli gabarytów. Chodzi mi o tą wielkość zapisaną przede wszystkim w spojrzeniu, naturze, charakterze. Są takie postaci w dziełach kultury, z którymi od razu wiemy, że lepiej nie zadzierać. To ci bohaterowie (Parker raczej jako antybohater), którzy będą iść jak taran. Z urwaną ręką, bez grosza przy duszy, na ostatnim wdechu. Ludzie zdeterminowani. Jak John McClane ze szkłami w stopie, jak Old Boy z młotkiem, albo Goose z "Deadbeat at Dawn". Można by ich wymieniać wielu, Parker zasila z miejsca każdą ekipę twardzieli, choć najlepiej mu idzie solo. Pierwszy tom Parkera, który ukazał się dzięki Nagle! Comics to rzecz wybitna, tak z treści jak i z samego wydania. Kolejny komiksowy Blu-Ray w wersji SteelBook. Opracowanie więc czyni ten album wyjątkowym. Oprócz samego komiksu są zatem i dodatki. Jednym z nich jest zapis fantastycznej rozmowy z Darwynem Cookiem, artystą odpowiedzialnym za tę adaptację. W rozmowie bierze również udział Ed Brubaker i Tom Spurgeon (The Comics Reporter). To pełna pasji pogawędka o samym komiksie, ale też o Parkerze stworzonym przez pisarza Donalda E. Westlake'a (pod pseudonimem Richard Stark). Dodatki to też garść notek, opowiadanie, no i sama esencja, czyli komiks o Parkerze. To kryminał, historia brudna i pozbawiona opakowania. Mamy tu tylko treść, tylko te dialogi, które są w pudełku, bez wymyślnych etui i ozdobników. Poprzedzająca komiks rozmowa pomiędzy fanami twórczości Westlake'a pozwala mi stwierdzić, że komiksowy Parker to sto procent Parkera z powieści. Jaki jest? Ma wielkie łapska, jest małomówny, dąży do rozwiązania problemów, ma kilka planów awaryjnych. Jest też nieufny, nie daje się ponieść emocjom i jest nie do zatrzymania. To zabawne, że struktury mafijne (tutaj jako syndykat) ze swoją korporacyjną konstrukcją tworzoną latami okazują się kolosem na glinianych nogach. To Parker, kiedy syndykat jest mu coś winien, podchodzi do tego kolosa i kopie w te gliniane nogi. Kolos upada. To komiks wybitny, rysowany ostrą krechą, bez głębszego wchodzenia w szczegóły. Zawsze mamy mocne rysy, kilka raptem detali, istotna jest dynamika w narracji. Kryminalne sprawy są raczej z rzędu tych prostych. Napady, później coś poszło nie tak, ktoś sobie ubzdurał że można zrobić Parkera w konia i Parker musi walczyć o swoje, albo po prostu jechać po swoje jak pociąg. Świetnie napisany, do spółki z komiksami Eda Brubakera i Seana Phillipsa jest tym kryminałem i graficzną powieścią sensacyjną, którą najbardziej cenię w gatunku. Chropawy, z prostymi zasadami, z ludźmi którzy mogą zawieść Parkera, ale wtedy zawsze przyjdzie im gryźć piach.
Patryk Karwowski - awatar Patryk Karwowski
ocenił na 9 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Krok po kroku

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krok po kroku