Kontrakt z Bogiem

Okładka książki Kontrakt z Bogiem
Juan Gómez-Jurado Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Anthony Fowler (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
374 str. 6 godz. 14 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Anthony Fowler (tom 2)
Tytuł oryginału:
Contrato con dios
Data wydania:
2010-04-21
Data 1. wyd. pol.:
2010-04-21
Liczba stron:
374
Czas czytania
6 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7508-218-0
Tłumacz:
Danuta Kałuża
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kontrakt z Bogiem w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kontrakt z Bogiem



książek na półce przeczytane 5942 napisanych opinii 1295

Oceny książki Kontrakt z Bogiem

Średnia ocen
6,2 / 10
110 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
267
256

Na półkach: , , ,

i TO JEST TO! Uparłam się przeczytać wszystkie dostępne książki autora, poszukując równie fenomenalnej lektury jak "Legenda o Złodzieju z Sewilli". I w końcu, po dwóch całkiem dobrych, ale nie rewelacyjnych sensacjach, trafiłam w samo sedno. Książka jest zupełnie inna od Złodzieja, jest to zdecydowanie książka kryminalno-sensacyjna z otarciem, dość mocnym, o kwestie religii i wiary - co w dzisiejszym świecie czyni ją pozycją o tematyce mocno aktualnej, niestety. Dość wyraźnie pokazuje, jak destrukcyjna jest obsesyjna wiara i jakie konsekwencje może przynieść. Dobrze, że jest to fikcja literacka i byłoby bardzo dobrze, gdyby tą fikcją pozostała.
Wróćmy zatem do samej książki:
- Pióro wyśmienite, jak zawsze. (doceńmy też tłumacza - panią Danutę Kałużę - niejednokrotnie bowiem dobry tłumacz potrafi podnieść walory tekstu, a zły zniweczyć starania najlepszego autora)
- świetnie poprowadzona akcja, pomimo (a może dzięki temu) że akcja powieści toczy się w kilku krajach w kilku okresach historycznych (zaczyna się bowiem w hitlerowskich Niemczech, a nawet jeszcze trochę wcześniej...)
- każda, absolutnie każda postać w tej książce (nawet ta ze znikomą rolą w fabule) ma swój charakter, jest łątwo wyobrażalna i ... no cóż... po prostu jest postacią (za kreację czarnych, białych i szarych charakterów należą się autorowi szczególne słowa uznania)

W teorii książka jest kontynuacją Szpiega Boga, ale tylko w teorii. Jest zdecydowanie od niej lepsza (o niebo!). Jeśli chcecie ją przeczytać... zarezerwujcie sobie kilka godzin z życia. Nie jest to bowiem powieść, od której łatwo się oderwać.
Właściwie... mogłabym dać komplet gwiazdek. Nie daję tylko z jednego powodu - wciąż uważam ze książki kryminalno-sensacyjne nie powinny być uznawane za arcydzieło. Chociaż ta niebezpiecznie się do poziomu arcydzieła zbliża.

I jeszcze jeden plus książki, o którym w natłoku emocji prawie zapomniałam... Zdecydowaną większość książek sensacyjnych cechuje dziwna skłonność do bycia podręcznikami dla domorosłych terrorystów. Kontrakt z Bogiem nie zawiera ani jednego promila instrukcji. Chociaż z każdej linijki wygląda dokładne zgłębienie tematu. Każdego tematu - bo wątków w tej książce jest mnóstwo.
Bardzo polecam.

i TO JEST TO! Uparłam się przeczytać wszystkie dostępne książki autora, poszukując równie fenomenalnej lektury jak "Legenda o Złodzieju z Sewilli". I w końcu, po dwóch całkiem dobrych, ale nie rewelacyjnych sensacjach, trafiłam w samo sedno. Książka jest zupełnie inna od Złodzieja, jest to zdecydowanie książka kryminalno-sensacyjna z otarciem, dość mocnym, o kwestie religii...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

316 użytkowników ma tytuł Kontrakt z Bogiem na półkach głównych
  • 156
  • 154
  • 6
61 użytkowników ma tytuł Kontrakt z Bogiem na półkach dodatkowych
  • 45
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Kontrakt z Bogiem

Inne książki autora

Okładka książki Amanda Black i Grobowy Dźwięk Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Ocena 7,3
Amanda Black i Grobowy Dźwięk Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Okładka książki Amanda Black i Nefrytowy Dzwonek Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Ocena 7,1
Amanda Black i Nefrytowy Dzwonek Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Okładka książki Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Ocena 6,5
Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Okładka książki Amanda Black i ostatnia chwila Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Ocena 6,6
Amanda Black i ostatnia chwila Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Okładka książki Amanda Black i zaginiony amulet Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Ocena 7,2
Amanda Black i zaginiony amulet Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Juan Gómez-Jurado
Juan Gómez-Jurado
Urodził się 16 grudnia 1977 roku w Madrycie. Ukończył dziennikarstwo na madryckim Uniwersytecie San Pablo, pracował w różnych stacjach radiowych i telewizyjnych oraz w gazetach, współpracował też z takimi magazynami jak „Jot Down” czy „The New York Times Book Review”. Jego powieści kryminalne odniosły wielki sukces i zostały przetłumaczone na 40 języków. Sugerowana przez autora kolejność czytania książek w cyklu Uniwersum Reina Roja: Pacjent Sekretna historia pana White’a Blizna Reina Roja. Czerwona Królowa Loba Negra. Czarna Wilczyca Rey Blanco. Biały Król Todo Arde. Wszystko płonie Todo Vuelve (brak polskiego przekładu) Źródło: https://juangomezjurado.com/universoreinaroja/
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ósmy grzech główny Philipp Vandenberg
Ósmy grzech główny
Philipp Vandenberg
Lukas Malberg, mieszkaniec Monachium przybywa do Rzymu w celu zakupu monumentalnego księgozbioru ubogiej markizy Falconieri. Przed obejrzeniem ksiąg jest umówiony na spotkanie z koleżanką ze szkolnej ławy- Marleną Ammer. Niestety kobieta nie pojawia się, a kiedy Lukas jedzie do jej mieszkania znajduje ją martwą w wannie. Przestraszony ucieka. Kiedy w końcu znajduje się w mieszkaniu markizy Falconieri, Malberg odkrywa, że kobieta znała Marlenę także z intymnej strony. W między czasie markiza oferuje cały swój zbiór Lukasowi za ćwierć miliona euro a on przystaje na propozycje. Kiedy okazuje się, że śmierć Marleny jest bardziej zagadkowa niż ktokolwiek by przypuszczał Malberg staje się głównym podejrzanym. Teraz jest pewien, że nie spocznie póki nie odkryje kto stoi za morderstwem. Pomaga mu dziennikarka śledcza Caterina Lima, i były policjant Barbieri. Niestety po nitce do kłębka okazuję się, że za zabiciem Marleny może stać wysoko postawiony duchowny Kurii w Watykanie. Kto zlikwidował Marlenę Ammer? Dlaczego została pochowana w anonimowym grobie z dziwnym napisem na płycie nagrobnej? Co z tym wszystkim ma wspólnego Całun z Turynu? Czym zajmuje się tajne bractwo FFF którego siedziba położona jest głęboko w górach w Niemczech? Jaki jest ósmy grzech główny? Zupełnie inne niż "Kod Leonarda da Vinci" więc tych porównań też nie rozumiem. Vanderberg przedstawia historię całunu turyńskiego lecz nie podaje tu wymyślonych szokujących informacji tylko naprawdę rzetelne fakty. Zgodnie z rzeczywistością, podpierając się udokumentowanymi wydarzeniami wprowadza nas w świat ludzi ogarniętych chęcią władzy. Są tu księża, poruszający się po Rzymie luksusowymi samochodami, płacący za swoje przyjemności pieniędzmi z prywatnych szwajcarskich kont i co ważniejsze są oni gotowi nawet do złamania 5 przykazania aby tylko osiągnąć swój cel. Autor opisał też w dosyć nietypowy sposób swoje przekonanie co do śmierci Jana Pawła I, którego pontyfikat trwał krótko ponad miesiąc a według ogólnej opinii publicznej papież ten zmarł na atak serca zaś w książce przyczyny jego śmierci były zupełnie inne.
Tanashiri - awatar Tanashiri
ocenił na 9 10 lat temu
Błękitna dama Javier Sierra
Błękitna dama
Javier Sierra
Dość ciekawa książka, której fabuła toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych, pomiędzy którymi dochodzi do zjawiska bilokacji. Czy jednak tytułowa "Błękitna dama" była faktycznie Matką Bożą, która w XVII wieku ukazała się meksykańskim Indianom, czy może to kolejna tego typu mistyfikacja? Młoda Jennifer Narody zwierza się psychoterapeutce, że właściwie od zawsze miewa sny, w których widzi tajemniczą osobę, która ukazuje się Indianom w dalekim Meksyku. Nie ma pojęcia skąd one się biorą, ale chciałaby, aby już się one skończyły. W tym samym czasie grupa duchownych - badaczy, zwanych Czterema Ewangelistami, bada zjawisko chronowizji. Jeden z nich, Ojciec Giuseppe Baldi, zostaje w tej sprawie wezwany do Watykanu. W Rzymie jest świadkiem śmierci innego z badaczy. Przed śmiercią miał się z kimś spotkać. Trop prowadzi do tajemniczej kobiety w czerwonych mokasynach. Tymczasem dwóch hiszpańskich dziennikarzy szuka informacji o żyjącej w XVII wieku zakonnicy, która prawdopodobnie miała dar bilokacji. Która z tych trzech grup pierwsza dojdzie do tego, co tak naprawdę wydarzyła się trzy wieki wcześniej w dalekim Meksyku? "Błękitna dama" to książka, która autentycznie mnie wciągnęła w swoją fabułę. Chociaż na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jej treść będzie zdominowana przez tematy religijne, to tak naprawdę nadawały one tylko nadawały wszystkiemu tajemniczości. Wprowadzenie wątku bilokacji do fabuły zupełnie mnie zaskoczyło, ale też sprawiło, że stała się ona jeszcze bardziej ciekawa.
Lolek90 - awatar Lolek90
ocenił na 7 3 lata temu
Znak Raymond Khoury
Znak
Raymond Khoury
"Znak" Raymonda Khoury'ego przeczytałem niemal 5 lat temu. Zachowała się jednak moja opinia tuż po przeczytaniu. Z jednej strony to świetna powieść, jeśli chodzi o fabułę i całą zawiązaną intrygę. Z drugiej strony przesłanie zawarte przez Khoury’ego w tej powieści nie do końca jasne i przekonujące. Zresztą to już nie pierwsza taka powieść, w której autor posługuje się “cudowną” maszyną do sterowania umysłami ludzkimi. Podobny pomysł wykorzystał w “Cieniu Rasputina”. Raymond Khoury słynie z powieści, w których współczesność przeplata się z odległą historią. Porusza wiele dylematów moralnych na tematy religijne, istnienia Boga i sensu samej religii, a właściwie tego, czym religia jest dla ludzkości. “Znak” doskonale wpisuje się w tę konwencję i może być bardzo dobrym przyczynkiem do dyskusji o wpływie wiary na ludzkie umysły. Sensacyjna fabuła zawarta w tej powieści jest w sumie dość prosta i nieskomplikowana. Wpływowi politycy wspomagani przez genialnych naukowców opracowują plan, który ma wreszcie w skuteczny sposób zwrócić uwagę na największe problemy naszej planety. Stosują do tego bardzo niekonwencjonalną metodę… Niby kierują się szlachetnymi pobudkami, by zwrócić uwagę na ignorancję polityków, ale jak to zwykle bywa, własne cele i korzyści spychają szlachetne idee na dalszy plan. A gdy sprawy się komplikują, nie wahają się nawet przed zbrodnią... Początkowo akcja jest niezbyt szybka i nieco chaotyczna, ale od połowy pojawiają się trupy i nabiera niewiarygodnego przyspieszenia... Dziś pewnie moja opinia byłaby bardziej krytyczna, ale lubię powieści, w których tajemnicze historyczne zagadki wplatane są we współczesną sensacyjną fabułę, więc "Znak" oceniam dobrze...
spectator_zm - awatar spectator_zm
ocenił na 6 5 lat temu
Kod cesarza Gerd Schilddorfer
Kod cesarza
Gerd Schilddorfer David G. L. Weiss
„Kod cesarza” książka napisana przez dwóch autorów Schilddorfera i Weissa jest thrillerem historycznym, autorzy nie ukrywają, że inspirują się książkami amerykańskiego pisarza Dana Browna. Można przypuszczać, że chcieli przekonać czytelników, że o Wiedniu da się napisać równie fascynującą książkę jak chociażby o Paryżu czy Rzymie. I w dużym stopniu to się udało. Mamy tu wszystko co trzeba, intrygującą historyczną tajemnicę, osoby, a także organizacje polityczne, wywiadowcze zainteresowane odkryciem tajemnicy w celu przejęcia ich do własnych celów, a najważniejszy to podbój świata, lub wręcz przeciwnie sprawienie, żeby tajemnica pozostała tam gdzie jest nie odkryta, a to w tym właśnie celu, że wnioski wynikające z odkrycia pewnych niebezpiecznych zagadki powinny być tam gdzie są, nie odkryte, mamy też tajemnicze morderstwa w kościołach wiedeńskich. Sprawa się rozkręca, pędzi coraz szybciej. Morderstwami zajmuje się komisarz Berner. Okazuje się, że sprawa tych morderstw dotyczy tajemnicy tytułowego kodu cesarza, jest to tajemnica sprzed 500 lat, ten niezwykły szyfr zapisany jest za pomocą kilku liter AFIOU, tak to zapisał cesarza Fryderyk III, jednak czynniki państwowe wyraźnie nie życzą sobie, żeby ktokolwiek się tym zajmował. Berner wkrótce zostaje wysłany na zasłużona emeryturę, Jednak nie zrażony tym kontynuuje rozwiązywanie zagadek dalej. Pomagają mu w tym kumple dziennikarz Wagner i profesor historii, średniowiecznik, Sina. Oczywiście chętnych, żeby po swojemu dobrać się do tej tajemnicy, której strzeże pewien Zakon jest więcej. Najbardziej zainteresowani są Chińczycy, bowiem okazuje się, że terakotowa armia, pierwszego cesarza Chin Quin Shihuanda, to nic innego jak golemy, a ta tajemnica, zawiera w sobie rozwiązanie tego problemu. Gdyby udało się ożywić tą armię strzegącą grobowca cesarza potęga Chin wzrosłaby na tyle, że byliby w stanie podbić świat. Inni politycy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. W sprawę postanowił się włączyć izraelski wywiad Mosad została wysłana w charakterze anioła stróża major Valerie Goldsmith. Miała okazje się wykazać w Chemnitz, w okolicach Drezna w Niemczech, kiedy Zakon i Chińczycy toczyli potyczkę o Sinę i Wagnera. Wiadomo gdzie dwóch się bije… Ale to dopiero początek tego całego zamieszania. Sina i Wagner próbują dalej rozwiązywać zagadkę ich tropem podąża generał Li Feng, a także najemnik z Holandii Gawint będący na służbie chińczyków, bestia, tak troszkę kolokwializując, nie w ciemię bita, pogaduszki z profesorem Siną na temat historii średniowiecza uskutecznia niemal jak równy z równym, a o przydatności bojowej tego osobnika nie można zapomnieć ani na chwilę. A więc rywalizacja Gawinta z panią major z Izraela jest tutaj na kartach książki interesująca. Czy tajemnica szyfru, a także związanego z tym szyfrem paru ciekawych artefaktów pewnego kielicha, potencjalnego św. Graala, korony cesarskiej, kamieni władzy itd., zostanie wyjaśniona? I ewentualnie co dalej z tą wiedzą?, rzecz jasna w kontekście zainteresowań chińczyków. Książka jest dobra, ciekawie napisana. Warto przeczytać.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na 7 9 lat temu
Piąta korona Javier Gonzalez
Piąta korona
Javier Gonzalez
22/130/2025 #BraczBingo 2025: Powieść historyczna A mi się podobało, chociaz średnia ocena na LC to tylko 5,6... Powieść sensacyjna, historyczna, bo zdecydowana większość akcji dzieje się w 1941 i w 1936 roku (współcześnie już tylko sprzątają po tym wojennym bałaganie). Trzeba uważnie czytać, bo postaci jest sporo, mają rozwlekłe hiszpańskie imiona (czyli często dwa imiona albo dwa nazwiska, albo to i to podwójne), pojawiają się na chwilę, aby wrócić po 300 stronach... Dla mnie to jest bogactwo postaci. Oraz miejsc, bo Hiszpanie trafiają do Petersburga / Leningradu. I ten pomysł z kopiowaniem obrazów, znany mi z powieści Daniela Silvy, oooo, to zawsze mi się podoba. Wiecie, wypożyczyłam tę książkę nie dlatego, że tytuł / autor / treść mnie zainteresowała. Nie. Zainteresowała mnie tłumaczka. Magdalena Biejat. Byłam ciekawa, jak jej poszło. Moim zdaniem bardzo dobrze, chociaż oczywiście, żeby oceniać wiarygodnie, to powinnam mieć książkę w oryginale i czytać równocześnie z tłumaczeniem, i jeszcze znać trochę lepiej hiszpański, żeby próbować kwestionować tłumaczkę. O ile by było co kwestionować, oczywiście. "Mężczyźni zawsze na początku się czulą i schlebiają, ale jak tylko przestaniesz się pilnować, zostaniesz albo bez pieniędzy, albo bez zębów." "Georginia była pokojówką z Polski. (...) Inżynier agronom w swoim kraju. (...) Jasne miedziane włosy, prawie metr osiemdziesiąt i wymiary zawodniczki w rzucie młotem dawnego Związku Radzieckiego." Hmm, w 2005 Polka-agronom jako pokojówka w Hiszpanii? Polka z takim wyglądem? Jakoś mi to nie pasuje, chyba autor przedobrzył. Plus imię do bani, powinno być spolszczone. A raczej zmienione całkiem. Helga by lepiej pasowała. Jak już narzekam na tłumaczenie, to land Baden-Wuerttemberg (w książce jest literówka, "Waden") spokojnie można było nazwać Badenią-Wirtembergią, a firmę Vias Sociedad Anonima - firmą Vias SA. Ale to drobiazgi. Nie zwróciłabym uwagi, gdybym nie czytała ze względu na tłumaczkę :-) "Antyfaszystowscy wolontariusze z całego świata. Przyjeżdżają do Hiszpanii walczyć za republikę." Potwierdzam. Łotysz Janis Griva o tym pisał ("Miłość i nienawiść. Ballada o Hiszpanii"). "[Georgij] Malenkow destylował alkohol, który określał jako "autentyczną rosyjską wódkę artystyczną", chociaż Hiszpanie zapewniali, że można nią było napędzać ciężarówki." Następca Stalina pędził bimber! Lubię takie wstawki z realnymi postaciami. A propos Stalina, na niego też autor miał ciekawy pomysł :-)
AgaGaga - awatar AgaGaga
oceniła na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Kontrakt z Bogiem

Więcej
Juan Gómez-Jurado Kontrakt z Bogiem Zobacz więcej
Więcej