Kobieta, którą byłam

Okładka książki Kobieta, którą byłam
Kerry Fisher Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura obyczajowa, romans
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Woman I Was Before
Data wydania:
2022-02-23
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-23
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308074886
Tłumacz:
Agnieszka Sobolewska
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kobieta, którą byłam w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kobieta, którą byłam



książek na półce przeczytane 1483 napisanych opinii 946

Oceny książki Kobieta, którą byłam

Średnia ocen
7,5 / 10
230 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1214
888

Na półkach:

📖🐲
Za długa i pod koniec już musiałam przeskakiwać akapity, bo ileż można, ale w sumie całkiem niezła i dałam radę na tyle zaangażować się w tę historię, żeby ją skończyć. Bohaterki trochę się od siebie różnią temperamentem, choć moim zdaniem są dość jednowymiarowe i cały ten kontrast social media - prawdziwe życie też jest mocno przerysowany i mocno dydaktyczny. Poza tym historia Sally strasznie mi się nie podobała i liczyłam na to, że otrzymamy zupełnie inne rozwiązanie tej opowieści. Ogółem, jako letnie czytadełko — jak najbardziej, ale jeżeli ktoś szuka głębi, to raczej nie tutaj.

📖🐲
Za długa i pod koniec już musiałam przeskakiwać akapity, bo ileż można, ale w sumie całkiem niezła i dałam radę na tyle zaangażować się w tę historię, żeby ją skończyć. Bohaterki trochę się od siebie różnią temperamentem, choć moim zdaniem są dość jednowymiarowe i cały ten kontrast social media - prawdziwe życie też jest mocno przerysowany i mocno dydaktyczny. Poza tym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

464 użytkowników ma tytuł Kobieta, którą byłam na półkach głównych
  • 259
  • 198
  • 7
76 użytkowników ma tytuł Kobieta, którą byłam na półkach dodatkowych
  • 27
  • 18
  • 9
  • 8
  • 6
  • 5
  • 3

Inne książki autora

Kerry Fisher
Kerry Fisher
Angielska pisarka, wychowała się w Peterborough. Absolwentka studiów filologicznych, mówi płynnie po włosku, hiszpańsku i francusku. Próbowała różnych zawodów – pracowała jako nauczycielka angielskiego w Hiszpanii, zbierała winogrona w Toskanii, była dziennikarką i recenzentką. Ukończyła kurs pisania na University of California, po czym zajęła się pisaniem powieści. Jest autorką 5 bestsellerowych powieści, które w USA jej książki sprzedały się nakładzie 500 000 egzemplarzy. W Wielkiej Brytanii sama Posłuszna żona osiągnęła rekordowy wynik sprzedażowy – 230 000 egzemplarzy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wszystko, co ukrywamy Kelly Rimmer
Wszystko, co ukrywamy
Kelly Rimmer
Kelly Rimmer w swojej przejmującej powieści „Wszystko, co ukrywamy” podejmuje temat, który w literaturze obyczajowej wciąż zbyt często bywa pudrowany – mroczne oblicze macierzyństwa i międzypokoleniową transmisję traumy. To książka o bolesnym pękaniu ideałów i o tym, że najgłośniejsze krzyki o pomoc to często te, które więzną w gardle. Przyznaję tej pozycji mocne 8/10, doceniając odwagę w portretowaniu depresji poporodowej jako siły niszczącej, a nie tylko chwilowego obniżenia nastroju. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia trzech kobiet z jednej rodziny, co nadaje historii głębi i niemal detektywistycznego rysu. Poznajemy Grace, która dzieli się swoimi przeżyciami w formie intymnych zapisków, jej córkę Beth oraz Maryanne – starszą siostrę Grace, będącą strażniczką rodzinnej pamięci. Główną bohaterką jest jednak Beth, na którą w krótkim czasie spadają dwie życiowe tragedie: wyniszczająca choroba i śmierć ojca oraz ciężka depresja poporodowa. Ta ostatnia sprawia, że kobieta kompletnie nie odnajduje się w wymarzonym macierzyństwie, a każdy dzień staje się dla niej walką o przetrwanie w gęstym mroku własnego umysłu. Choć mąż, rodzeństwo i dalsza rodzina desperacko próbują rzucić jej koło ratunkowe, prawdziwym punktem przełomowym okazuje się odkrycie dawnych notatek matki. Grace oficjalnie zginęła w wypadku samochodowym, jednak jej zapiski rzucają na tę śmierć zupełnie nowe, niepokojące światło. Wynika z nich, że i jej nieobca była ciężka depresja po kilku porodach, co stawia Beth i jej rodzeństwo przed wstrząsającym pytaniem: co właściwie wiedzą o kobiecie, która ich wychowała, i jaka była prawdziwa przyczyna jej odejścia? Największą siłą prozy Rimmer jest bezwzględna szczerość. Autorka zdejmuje z macierzyństwa lukrowaną maskę, pokazując wstyd, poczucie winy i paraliżujący lęk przed oceną otoczenia. Styl jest pełen empatii, ale i surowości, co pozwala uniknąć taniego sentymentalizmu. Mechanizm odkrywania kolejnych kart rodzinnej tajemnicy jest skonstruowany tak precyzyjnie, że od lektury trudno się oderwać, mimo jej ciężkiego ładunku emocjonalnego. Momentami wątek współczesny wydaje się nieco zbyt osadzony w schematach znanych z innych poradnikowych powieści, a postać męża bywa chwilami zbyt mało domyślna, co służy podbiciu dramatyzmu, ale trąci literackim uproszczeniem. Niemniej jednak, finałowe rozwiązanie zagadki uderza z ogromną siłą, oferując bohaterom – i czytelnikowi – gorzką, ale potrzebną dawkę prawdy. „Wszystko, co ukrywamy” to lektura obowiązkowa, która udowadnia, że wyzdrowienie zaczyna się tam, gdzie kończy się milczenie. Kelly Rimmer stworzyła poruszający hołd dla kobiet, które w ciszy niosły swój ciężar, przypominając, że tylko konfrontacja z przeszłością pozwala na autentyczne przeżywanie teraźniejszości.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 15 dni temu
Kobieta z lawiny Enrico Camanni
Kobieta z lawiny
Enrico Camanni
Głównym mankamentem powieści Kobieta z lawiny jest jej pewna narracyjna nierówność oraz skłonność autora do popadania w nadmiernie sentymentalne tony, które momentami osłabiają surowy, wysokogórski klimat opowieści. Enrico Camanni, choć jest wybitnym znawcą tematyki alpejskiej, chwilami zbyt mocno skupia się na wewnętrznych monologach bohatera, co sprawia, że tempo akcji drastycznie spada, a czytelnik spragniony rasowego thrillera może poczuć znużenie. Moja ocena 6/10 odzwierciedla ten dualizm: to książka z genialnym punktem wyjścia i głębokim tłem socjologicznym, która jednak gubi się w nadmiarze introspekcji. Fabuła zawiązuje się wokół makabrycznego odkrycia – topniejący lodowiec oddaje ciało kobiety, która zginęła pod lawiną kilkadziesiąt lat wcześniej. To wydarzenie staje się katalizatorem dla śledztwa prowadzonego przez byłego przewodnika górskiego, Nanniego Settembriniego. Camanni operuje językiem, który jest mięsisty i niezwykle obrazowy tam, gdzie opisuje potęgę natury i fizyczność wspinaczki. Kiedy pisze o błękitnym lodzie więżącym zwłoki czy o specyficznym zapachu wysokogórskiego powietrza, czytelnik niemal fizycznie czuje przenikliwy chłód Alp. To w tych fragmentach proza Camanniego błyszczy najbardziej, pokazując góry nie jako tło, ale jako autonomicznego, groźnego bohatera. Wysoka nota w kategorii atmosfery należy się za brak pruderii w ukazywaniu brutalnej siły żywiołu oraz zero litości dla czytelnika w dekonstruowaniu mitu o romantycznej i bezpiecznej przygodzie na szlaku. Autor bezlitośnie obnaża błędy przeszłości i to, jak łatwo góry stają się grobowcem dla tajemnic, których nikt nie chce wyjawić. Trawestując klasyczne ujęcie kryminału: w tej historii nie chodzi tylko o to, kto zabił, ale o to, co góry robią z ludzkim sumieniem przez dekady milczenia. Nieliczne plusy, które ratują tę pozycję przed niższą oceną, to świetnie nakreślone tło historyczne włoskich Alp i subtelna krytyka masowej turystyki, która niszczy ducha wspinaczki. Niestety, zakończenie wydaje się nieco pospieszne i nie w pełni satysfakcjonujące w stosunku do mozolnie budowanego napięcia. Podsumowując, Kobieta z lawiny to pozycja obowiązkowa dla miłośników literatury górskiej, ale jedynie poprawna dla fanów czystego kryminału. To opowieść o tym, że przeszłość zawsze wypływa na powierzchnię – czasem dosłownie, wraz z topniejącym lodem. Jeśli przymkniesz oko na momentami zbyt gęstą, melancholijną warstwę filozoficzną, otrzymasz solidną, mroźną historię o winie, której nie da się zamrozić na zawsze.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Bądź blisko Anna Karpińska
Bądź blisko
Anna Karpińska
Zakończenie pierwszego tomu serii Anny Karpińskiej „Kolory szczęścia” było tak dramatyczne, że wówczas poczułam pilną potrzebę natychmiastowego przeczytania ciągu dalszego. Nie było to jednak możliwe, bo ukazał się on dopiero 4 miesiące później. Tak się jakoś złożyło, że nie trafił w moje ręce od razu i zapomniałam o nim. Aż tu ostatnio rzucił mi się w oczy w bibliotece i przypomniał, że przecież wciąż nie wiem, co stało się z ciążą zastępczą Marii i jak potoczyły się losy dwóch małżeństw uwikłanych w tę historię. Na szczęście dość dobrze pamiętałam treść pierwszej części, choć autorka zadbała o to, żeby stopniowo odświeżać pamięć czytelniczki takiej jak ja i powracać do wydarzeń wcześniejszych. Nie mogę powiedzieć, żeby Anna Karpińska czymś mnie zaskoczyła. Fabuła jest przewidywalna, ale właśnie dlatego w pełni mnie usatysfakcjonowała. To, co miało się udać, to się udało, ci, którzy zasługiwali na karę- ponieśli ją, tajemnice zostały ujawnione, a w finale każdy trafił na swoje życiowe miejsce. I o to chodzi w tego rodzaju powieściach. W końcu to nie powieść egzystencjalna na miarę Nobla, czy choćby Nike, ale zwykła opowieść dla kobiet- ma relaksować, wywoływać emocje i dawać wytchnienie po trudach dnia. Przy okazji jednak autorce udało się w nienachalny sposób przemycić trochę ważnych tematów i pobudzić do zastanowienia się nad kilkoma kwestiami. Pierwsza z nich to sprawa rodzicielstwa i tego, jak podchodzi do niego polskie prawo. Matka zastępcza, nosząca w sobie ciążę z in vitro, czyli zrodzoną z materiału innej kobiety i mężczyzny w świetle przepisów pozostaje matką tego dziecka. Nieważne, że cały materiał genetyczny pochodzi od innych ludzi. W dodatku ojcem jest mąż matki zastępczej, chyba że wskaże ona innego mężczyznę. Absurdalne i bardzo nieżyciowe. Potrzebny jest długi proces adopcyjny, by dziecko mogło oficjalnie stać się potomstwem tych, z których materiału powstało. Sporo dowiedziałam się także o procedurach związanych z rozwodami i podziałem majątku. Jak się jest zamożnym i ma się co dzielić to sprawa nie jest łatwa. Nic dziwnego, że w sądach toczą się zażarte boje o uznanie kogoś winnym rozpadu małżeństwa. Jak już zauważyłam w pierwszej części autorka tworzy udane i bardzo sympatyczne portrety kobiece, ale mężczyznom dostaje się od niej po głowach ( oczywiście nie wszystkim). Postaci mężów głównych bohaterek to osoby antypatyczne, ale i schematyczne. W dodatku Anna Karpińska powiela pomysły fabularne i układa losy swoich bohaterek dość podobnie. Obie zawodzą się na mężach, obie też przekonują się, że tuż obok znajdują się wartościowi panowie, którzy tylko czekają na ich łaskawe spojrzenia. Mało tego- obaj nowi wielbiciele mają nawet synów w podobnym wieku. Czyżby chodziło o zaakcentowanie siły pokrewieństwa pomiędzy Marią a Aleksandrą? Jeśli tak to w porządku, choć i tak uważam, że zbyt grube te nici, którymi to uszyto. Mimo kilku zastrzeżeń uważam, że książki tej autorki trzymają dobry poziom w zalewie powieści dla kobiet. Jeśli więc mamy ochotę na coś lekkiego i odmóżdżającego to Karpińska się nadaje. Można czytać bez żenady.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 6 1 rok temu
Sekret panny Elizy Annabel Abbs
Sekret panny Elizy
Annabel Abbs
„Sekret panny Elizy” autorstwa Annabel Abbs to jedna z tych powieści biograficznych, które nie tylko przybliżają zapomnianą postać historyczną, ale również oddziałują na zmysły czytelnika w sposób niemal fizyczny. Autorka zabiera nas do wiktoriańskiej Anglii, by opowiedzieć historię Elizy Acton – kobiety, która zrewolucjonizowała sposób, w jaki myślimy o książkach kucharskich. Ocena 8/10 jest w pełni zasłużona, gdyż Abbs udało się stworzyć dzieło dojrzałe, nasycone aromatami i emocjami, choć momentami trzymające się bezpiecznych schematów literatury obyczajowej. Literacka uczta dla zmysłów Głównym atutem powieści jest jej niesamowita plastyczność. Abbs pisze o jedzeniu w sposób, który sprawia, że czytelnik niemal czuje zapach pieczonych jabłek, cynamonu i świeżo zagniatanego ciasta. Jednak „Sekret panny Elizy” to coś więcej niż kulinarna podróż. To przede wszystkim portret kobiety, która odmawia zamknięcia w ciasnych ramach społecznych swoich czasów. Eliza Acton, niedoszła poetka, zmuszona przez wydawcę do napisania „czegoś pożytecznego”, podchodzi do tworzenia przepisów z precyzją artystki. Jej innowacja – wymienianie składników i czasu gotowania na początku przepisu – zmieniła świat, a Abbs pięknie pokazuje ten proces jako akt buntu i samorealizacji. Równie istotna jest postać Ann Kirby, młodej pomocnicy Elizy, pochodzącej z najniższych warstw społecznych. Kontrast między światem upadającej klasy średniej Elizy a skrajną biedą i traumą Ann nadaje książce niezbędny ciężar gatunkowy. Relacja między tymi dwiema kobietami, ewoluująca od niechęci i dystansu do głębokiego, siostrzanego porozumienia, stanowi emocjonalne serce tej historii. Powieść doskonale oddaje duszny klimat epoki, w której ambicje kobiet były systematycznie tłamszone. Eliza walczy nie tylko o jakość swoich potraw, ale o prawo do decydowania o sobie w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Autorka zręcznie wplata w fabułę wątki feministyczne, nie robiąc tego jednak w sposób nachalny czy anachroniczny. Dlaczego zatem 8/10, a nie nota maksymalna? Mimo świetnego stylu, książka momentami wpada w nieco zbyt przewidywalne tony charakterystyczne dla współczesnej prozy historycznej. Niektóre zwroty akcji dotyczące przeszłości bohaterek można przewidzieć nieco za wcześnie, co odrobinę osłabia napięcie w środkowej części tekstu. Niemniej jednak, rzetelność historyczna i pasja, z jaką Abbs opisuje proces twórczy Elizy, w pełni rekompensują te drobne przestoje. „Sekret panny Elizy” to lektura obowiązkowa dla miłośników historii typu herstory oraz każdego, kto ceni literaturę celebrującą prozę życia podniesioną do rangi sztuki. To hołd złożony pasji, determinacji i kobiecej przyjaźni, która potrafi przełamać bariery klasowe. Po odłożeniu tej książki trudno nie spojrzeć na własną kuchnię z nowym szacunkiem – jako na miejsce, gdzie codzienna praca staje się formą ekspresji.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 17 dni temu
Dziewczyna z Paryża Kristy Cambron
Dziewczyna z Paryża
Kristy Cambron
Trzecia z cyklu "Ukryte arcydzieło" książka Kristy Cambron, której akcja rozgrywa się podczas drugiej wojny światowej. Okupowany przez hitlerowskie wojska Paryż ma różne oblicza; jego mieszkańcy zmagają się na co dzień z prześladowaniami, głodem, aresztowaniami, strachem przed represjami, masowymi zatrzymaniami i wywózką Żydów, których majątek przejmowany, a właściwie rabowany jest przez nazistów, a następnie wywożony w głąb Rzeszy. Ale miasto ma też swoje drugie oblicze - miasta zabawy, rozpusty, kolaboracji, zdrady, gdzie zatracone zostały podstawowe ludzkie wartości, gdzie bratanie się z okupantem nie jest uznawane za zdradę, a za chęć i potrzebę przetrwania. Ale Paryż nie pozostawał bierny wobec okupantów, bowiem od samego początku wojny w mieście działały prężnie komórki ruchu oporu, powiązane z agentami brytyjskimi czy amerykańskimi. Ich zadaniem była nie tylko bezpośrednia walka z wrogiem, ale też działania propagandowe, ośmieszające i podważające osiągnięcia Niemców, jak też katalogowanie i dokumentowanie na mikrofilmach zrabowanych i wywożonych dzieł sztuki, z dokładnymi danymi do kogo nałeżały i gdzie zostały wywiezione, aby w przyszłości umożliwić ich zwrot prawowitym właścicielom. Ogromną rolę odegrały w tym zadaniu kobiety - bohaterki tej powieści - autentyczna postać Rose Valland, która przez lata, będąc blisko Niemców, z narażeniem życia gromadziła wszelkie dane o obrazach, drukach, rzeźbach i innych dziełach sztuki, które miały być dowodem przeciwko niemieckim okupantom. Niebagatelną rolę w tej działalności powierzyła autorka dwóm fikcyjnym bohaterkom - Sandrinie Paquet oraz Lili de Laurent, których działania miały ogromne znaczenie dla poczynań ruchu oporu i wojsk alianckich. Książka wciąga od pierwszych stron, przez kolejne prowadząc nas przez zawiłe i niebezpieczne losy bohaterek, losy ściśle powiązane z ich bliskimi, przyjaciółmi; wiele w niej emocji, zwrotów akcji, niebezpiecznych działań, ryzyka, zagrożenia życia, poczucia zdrady, permanentnego strachu, ale też chwil miłości, radości i szczęścia, nadziei i wiary.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na 7 2 miesiące temu

Cytaty z książki Kobieta, którą byłam

Więcej
Kerry Fisher Kobieta, którą byłam Zobacz więcej
Kerry Fisher Kobieta, którą byłam Zobacz więcej
Kerry Fisher Kobieta, którą byłam Zobacz więcej
Więcej