Kandydat na ojca

Okładka książki Kandydat na ojca
Susan Elizabeth Phillips Wydawnictwo: Amber Cykl: Chicago Stars (tom 3) literatura obyczajowa, romans
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Chicago Stars (tom 3)
Tytuł oryginału:
NOBODY'S BABY BUT MINE
Data wydania:
2017-08-17
Data 1. wyd. pol.:
2000-03-08
Data 1. wydania:
1997-02-01
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324163892
Tłumacz:
Ewa Spirydowicz
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kandydat na ojca w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kandydat na ojca



książek na półce przeczytane 1139 napisanych opinii 890

Oceny książki Kandydat na ojca

Średnia ocen
7,2 / 10
668 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
34
23

Na półkach:

Bardzo mi się podobało. Rewelacyjna książka, świetnie stworzeni bohaterowie, wspaniała historia i przyzwoicie napisana, tak lekko i przyjemnie. Książka trzyma w napięciu, bo zakończenie nie jest pewne, a wydarzyć może się wszystko w tym zwariowanym związku. Polecam każdemu.

Bardzo mi się podobało. Rewelacyjna książka, świetnie stworzeni bohaterowie, wspaniała historia i przyzwoicie napisana, tak lekko i przyjemnie. Książka trzyma w napięciu, bo zakończenie nie jest pewne, a wydarzyć może się wszystko w tym zwariowanym związku. Polecam każdemu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1126 użytkowników ma tytuł Kandydat na ojca na półkach głównych
  • 905
  • 221
167 użytkowników ma tytuł Kandydat na ojca na półkach dodatkowych
  • 58
  • 54
  • 20
  • 9
  • 8
  • 6
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Susan Elizabeth Phillips
Susan Elizabeth Phillips
Susan Elizabeth Phillips, jedna z najpopularniejszych amerykańskich autorek, to twórczyni pełnych życia, błyskotliwych powieści z wysokich miejsc amerykańskich list - o wartkiej akcji, ogromnym poczuciu humoru i niezmierzonej dozie optymizmu (Idealna para, Wymyślne zachcianki, Nie będę damą). Jest laureatką prestiżowych nagród, m.in. Romantic Times Lifetime Achievement Award za całokształt dorobku literackiego oraz najwyższego wyróżnienia przyznawanego autorkom literatury kobiecej: wpisu do Romance Writers Association Hall of Fame (Lista Sław Stowarzyszenia Amerykańskich Autorów Romansów).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Romeo Romeo Robin Kaye
Romeo Romeo
Robin Kaye
Nick Romeo to bogaty potentat samochodowy, który od dziecka marzył jedynie, aby zarabiać na najlepszych samochodach na świecie. Jego urok, wdzięk i inteligencja pomagały mu nie tylko w biznesie, ale także w polowaniu na kobiety, przy których nie musiał bardzo się starać, aby zaciągnąć je do łóżka. Dopiero kiedy przypadkiem w ulewny dzień trafia na wkurzoną Włoszkę, która klnie do swojego samochodu w trzech różnych językach. Chłopak postanawia ukryć przed dziewczyną prawdę o sobie. Nie docenia jednak, że piękna, błyskotliwa i szczera do bólu Rosalie, nie da się nabijać w balona. Tych dwoje łączy jedno niechęć do stałego związku, a różni cała reszta. Ona bałaganiarska, drażliwa, sarkastyczna, samodzielna do szpiku kości, brak umiejętności gotowania, poziom ekspercki w zawodzeniu kochanej matki oraz w podchodzeniu do spraw w sposób nie przemyślany. On kochający gotować i uwielbiający porządek, kochający swoją matkę i rodzinę, prowadzący poukładane życie w którym postępuje racjonalnie i z pomysłem. Rosalie okazuje się być dla niego idealną kandydatką na coś więcej. Miłość rodzi się na stopie wielkiego sarkazmu i ironii. Po drodze oczywiście główny bohater ukazuje same zalety troszczy się o piękną kobietę kiedy ta ląduje z zapaleniem płuc, praktycznie wprowadza się do ciepłego mieszkania Rosalie, a całemu spektaklowi potyczek przygląda się pies, Dave, któremu zostaje przydzielona rola wyroczni. Jego Pani bowiem może umawiać się tylko z mężczyznami których on zaakceptuje. Książka to typowe romansidło, przewidywalne, oparte na znikomej fabule. Nick i Rosalie tworzą bardzo charyzmatyczną parę, która do siebie pasuje w 100%, miałam nadzieję, na trochę rozgrzanie akcji, ale autorka poruszała się bardzo powoli po swoim pomyśle. Wcześniej spotkałam się z książką "Śniadanie do łóżka" tej autorki i muszę przyznać, że mam wrażenie, że przygody Becki i Richa o wiele bardziej przypadły mi do gustu.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 7 lat temu
Mr Perfect Linda Howard
Mr Perfect
Linda Howard
Cóż. Jest kilka książek, które stanowią dla mnie wyzwanie. Których rzeczywiście obawiam się, głównie ze względu na obraz jaki sobie wytworzyłam po czytaniu komentarzy, uwag i wtrętów na forum, ale i w innych internetowych miejscach też. Tak było i z tą książką. Byłam święcie przekonana, rękę na pieniek z zamkniętymi oczami bym położyła, że to książka nurtu – lekko, fajnie, przyjemnie, dużo sexu, mega facet, humor tryskający z każdej dziury, gigantyczne pokłady testosteronu i no masa gorącego ciała, do którego tak cudnie można wzdychać co chwila. Och, Sam… Ten Sam… No Sam… I co? Jak ktoś czytał tę książkę, to wie, że nic bardziej mylnego. I wszystko, wszystko jest nie tak. Nie tak. I chciałabym w tym miejscu powiedzieć, że chwała za to tym, co czuwają nad inteligencją książek. Wielka chwała. Może nie jest to książka wybitna. Może nie wniesie niesamowitych doznań w życie czytelnika. Może nawet nie doprowadzi do poważnej wymiany intelektualnej, ale ciężko przejść wobec niej obojętnie. To dobry kawałek oszukańczej literatury. Zapowiada się lekko i przyjemnie, a w dalszej części okazuje się nader bolesna i przerażająca. W skrócie, to historia czterech kobiet, które podczas piątkowego obiadu, ustalają listę 10 cech idealnego faceta, a potem ponoszą konsekwencję tego, wydawać by się mogło bardzo zabawnego czynu. Bo nie dość, że z dnia na dzień stają się gwiazdami mediów, to równie szybko stają się celem ataku. Brutalnym atakiem, w wyniku którego dwie z nich giną, a jedna ledwo uchodzi z życiem. Nie tego się spodziewałam. Pokazane są fantastyczne kobiety, które szukają swojego miejsca we współczesnym świecie. W różny sposób: w nieudanym do końca małżeństwie, w samotności, przy boku faceta który jest dobry w łóżku i świetnie tańczy, lub w zawieszeniu bardziej w nadziei na coś dobrego, niż w czasie tego dobrego. Pracują w jednej firmie, szanują się, lubią spędzać ze sobą czas. Tworzą grupkę przyjaciółek cieszących się czasem spędzanym wspólnie. Troszczą się o siebie i wygłupiają. I jeden z tych wygłupów wpędza ich w kłopoty. To pewnie książka ku przestrodze – jak coś wydawać by się mogło tak mało ważnego, mało znaczącego może sprawić, że w przeciągu kilku dni, świat stanie na głowie, a miejsca pełnego bezpieczeństwa, zaczną straszyć i przerażać. Przyznam, że nie do końca potrafię napisać o relacjach damsko-męskich. To znaczy, pewnie, że Sam.. Och, Sam… Cóż, Sam… i tak dalej. A i sama bohaterka jest cudna, z niesamowicie ciętym językiem, zabawna, odważna i prawa. Ale to dla mnie, przynajmniej na razie, jedynie tło tej opowieści. Cudny jest ich związek, choć tak szybki, tak tematyczny wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka. Namiętność bijąca z każdego spojrzenia, i sceny w deszczu i jego wściekłość na nią, i jej na niego, i małżeństwo, a raczej jego propozycja. Fajnie. W treści – szybko, zdecydowanie, bez chwili zawahania. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego rozstrzygnięcia. Może dlatego, że samo zaskoczenie tematem (jest co więcej oprócz Boga Sama?) wbiło mnie w fotel i czytałam, czytałam, zaskoczona, zaciekawiona i jeszcze raz zaskoczona. Podobało mi się. Może nawet bardzo. I Sam mi się podobał, ale równie mocno Jaine. Równie dobrze można byłoby się w niej zakochać. To był bardzo dobrze spędzony czas. Zdecydowanie nie stracony. Zdecydowanie do zapamiętania.
katala - awatar katala
oceniła na 7 7 lat temu
To musiałeś być ty Susan Elizabeth Phillips
To musiałeś być ty
Susan Elizabeth Phillips
"To musiałeś być ty" jest pierwszą częścią cyklu "Chicago Stars" i opowiada, jak to się stało, że tę drużynę futbolową, od której pochodzi nazwa cyklu, zaczęła prowadzić kobieta. W tym tomie mamy okazję poznać większość bohaterów następnych części a także historię nowej właścicielki - Phoebe. Początek książki pozwala nam zapoznać się z obojgiem bohaterów, między którymi rozwijać się będzie romantyczna historia, z relacjami rodzinnymi Phoebe i warunkami, na jakich otrzymała drużynę futbolową. Później mamy okazję obserwować jak działa drużyna od środka, jak manipuluje się ludźmi i jak Phoebe stara się nawiązać relację w dużo młodszą siostrą, której opiekunką nagle się staje. Poznajemy też historię Phoebe - co sprawiło, że jest taka, a nie inna, jak wpłyną na nią surowy ojciec i inni mężczyźni. Później też dostajemy garstkę faktów o Calebie - kim był, jak to się stało, że jest trenerem, czego pragnie w życiu. Co ciekawe, ich relacja nie rozwija się gwałtownie, jak to bywa w większości tego typu książek, tylko trwa dosyć długo. Są w niej momenty, gdy bohaterów bardzo do siebie ciągnie, ale też tygodnie, gdy się unikają. Ogólnie bohaterów przedstawiono tu w taki sposób, że wydaje się, jakbyśmy czytali o prawdziwych osobach, o historii, która wydarzyła się naprawdę. Charaktery bohaterów i ich zachowanie bardzo pasuje do tego, co przeżyli. Bardzo polubiłam tu Phoebe, wręcz zaczęłam ją podziwiać. Mimo tego, co zdarzyło się w jej życiu, jest osobą pewną siebie, dążącą do celu. I nie przejmuje się tym, co inni o niej myślą. Jasne ,to męczące, gdy wszyscy wokół uważają cię za głupią blondynkę, tylko dlatego, że jesteś piękna a obrazy z twoją podobizną wiszą w kilku galeriach. A mimo to Phoebe się nie poddaje, a wręcz wykorzystuje to, jak postrzegają ją inni do własnych celów. Według mnie to wspaniała kobieta. Cała historia jest napisana w zabawny sposób, mamy tu kilka ciekawych sytuacji, pokazujących w jaki sposób działają ludzie i jak szybko potrafią ocenić innych. Mamy tu też kilka bardziej drastycznych scen, a także sceny seksu, więc nie jest to oczywiście książka dla wszystkich. Zapoznajemy się też z psychiką osoby zgwałconej i jak to jedno zdarzenie może kłaść cień na resztę życia. Myślę, że ta książka pozwala nam na lepsze zrozumienie tego, jak działa ofiara a także zrozumienie jej działań. Chyba właśnie w tego względu ta opowieść tak mi się podobała. Zdecydowanie polecam tę pozycję. Książka, mimo że napisana dosyć dawno, wciąż jest ciekawa i myślę, że spodobałaby się wielu osobom.
MaliMalibooks - awatar MaliMalibooks
ocenił na 7 3 lata temu
Idealna para Susan Elizabeth Phillips
Idealna para
Susan Elizabeth Phillips
"Idealna para" czyli szósta część cyklu "Chicago Stars" opowiada historię miłosną już nie kogoś związanego stricte z tą drużyną futbolową. Główny bohater jest agentem Kevina, a Anabelle, czyli główna bohaterka, to przyjaciółka Molly, czyli bohaterów z poprzedniej części cyklu. Więc ta książka znalazła się w tym cyklu chyba tylko dlatego, że dużą rolę mają w niej bohaterowie z poprzednich części. Bohaterów poznajemy, gdy Anabelle próbuje dostać zlecenie od Pytona na znalezienie mu idealnej kandydatki na żonę. Potem możemy śledzić jak Anabelle stara się znaleźć kobietę, która sprostałaby jego wymaganiom, a także rodzącemu się między nimi uczuciu, z którego sami nie zdają sobie sprawy. Ogólnie ta historia jest prosta i przyjemna, nie ma tu jakiś dramatycznych wydarzeń. Owszem, mamy tu wgląd w dzieciństwo Pytona, które nie było zbyt przyjemne. Poznajemy też, co to znaczy mieć rodziców, którzy są zbyt zaangażowani w życie swoich dzieci i jak trudno jest wypełnić ich wymagania. I też właśnie dostajemy scenę, w której główna bohaterka ciągle jest upokarzana przez swoją rodzinę, co bardzo mi się nie podobało. Ale, o dziwo, główny bohater widząc to, stwierdził, że Anabelle jest przez nią uwielbiana. To spotkało się z moim kompletnym nie zrozumieniem. Przecież nikt nie lubi, gdy mu się wypomina, co mu się w życiu nie udało. Jak więc można nazwać takie wyliczanie wad okazywaniem miłości? Najbardziej w książce podobała mi się oczywiście córeczka Molly i to jak Pyton nie potrafił sobie z nią poradzić. W sumie, chyba właśnie ten szkrab robił największe wrażenie w tej opowieści. Książkę polecam tym, którzy lubią proste, nieskomplikowane historie miłosne z barwnymi postaciami.
MaliMalibooks - awatar MaliMalibooks
ocenił na 7 3 lata temu
Uratuj mnie Rachel Gibson
Uratuj mnie
Rachel Gibson
Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego ta książka ma tak słabą ocenę. Co prawda - jak się bliżej przyjrzeć i głębiej zastanowić, to nie jest to wyjątkowo ambitna pozycja, nawet troszkę przewidywalna (prócz umiejscowienia akcji w stanie Teksas, o tym jeszcze nie czytałam!!), ale za to wręcz obfituje w to, co pozwala człowiekowi po prostu się zrelaksować przy przyjemnej, spokojnej lekturze. Bardzo spodobała mi się postać głównej bohaterki - silnej kobiety, która postanowiła przeżyć swoje życie po swojemu, znaleźć swoje własne miejsce w świecie, zamiast tkwić w tłumiącym jej osobowość miejscu dążącym do... Cóż, ciągłych małżeństw, plot i spładzania kolejnych dzieciątek. Postać Vince'a również przyjemna, jakkolwiek bohater twierdził, że jest nie miłym dupkiem, tak okazuje się być zwyczajnie dobrym (i seksownym w każdym calu!) facetem. Ostatni tajemniczy wątek nie rozwinięty, jednak nie czuję z tego powodu jakiegoś specjalnego niezadowolenia, wystąpił na samym końcu, także nie wprowadza niczego niesamowitego do fabuły, która od początku skupiała się głównie na życiu Sadie Jo i Vincencie. Fabuła bez zbędnego przesadzenia. Jeżeli by wziąć na cel mieszkańców Lovett - realistycznie ukazana. Ludzie i to ich zamiłowanie do gorących ploteczek... Poza tym bardzo polubiłam poczucie humoru autorki, które naturalnie wpoiło się w całą historię bez poczucia, że coś jest zbywane/przerywane z braku laku. Nie ma też dużo scen seksu, czytając raczej można się zdziwić iż jest więcej opisów przeżyć bohaterów niż wątków seksualnych, przy tym jednak pisarka nie pomija delikatnego elementu romantycznego, jaki wzrasta z każdą stroną. Miło mi się czytało, że to mężczyzna pierwszy stracił głowę dla kobiety niż na odwrót (bo bohaterka wytrwała dłużej, HA!) Polecam na nudny/męczący weekend.
cerihunter - awatar cerihunter
ocenił na 8 8 lat temu
Małżeńska fuzja Jennifer Probst
Małżeńska fuzja
Jennifer Probst
Sawyer Wells "Nie wie­rzę w mi­łość. Za­wsze tak było. Cenię na­mięt­ność, po­żą­da­nie, lo­jal­ność i pra­wość. Kręci mnie cięż­ka praca i po­świę­ce­nie. Moim zda­niem mi­łość nie ist­nie­je." Jego przeszłość jest bolesna i zrobił wszystko aby się od niej odciąć. Julietta Conte "Była kłę­bo­wi­skiem sprzecz­no­ści. Świet­na me­ne­dżer­ka. Za­dzior­na mo­to­cy­klist­ka. A u mamy słod­ka do­ma­tor­ka." Ukrywała siebie i swoje pragnienia pod chłodną maską Królowej Lodu. "Ju­liet­ta do­ra­sta­ła w ko­cha­ją­cej ro­dzi­nie, a on zę­ba­mi i pa­zu­ra­mi wal­czył o prze­ży­cie, byle czym na­peł­nia­jąc brzuch." Teraz ten uparty mężczyzna proponuje jej wspólny biznes ale nie zamierza na tym poprzestać. Ona pod każ­dym wzglę­dem sta­no­wi­ła dla niego wy­zwa­nie i zmu­sza­ła do dzia­ła­nia. Obrał ją sobie za cel. Chciał jednej nocy, jej pełnego poddania i zaufania. "Czło­wiek z bli­zną, bez prze­szło­ści, ema­nu­ją­cy po­ra­ża­ją­cą zmy­sło­wo­ścią żądał od niej cał­ko­wi­tej uf­no­ści." "Nie miał nic, co mo­gło­by sta­no­wić fun­da­ment ta­kie­go związ­ku. Po­żą­da­nie wy­pa­la­ło się za­wsze po kilku wspól­nych no­cach. Nie pra­gnął nigdy innej bli­sko­ści niż cie­le­sna przy­jem­ność na jeden wie­czór. Lubił do­mi­no­wać i dawać roz­kosz. Z Ju­liet­tą było ina­czej. Nie po­tra­fił się z tym upo­rać." Oboje dostali tej nocy więcej niż oczekiwali i nie potrafili sami sobie z tym poradzić. I gdy wydawało się że zgodzili się co do ograniczenia swych kontaktów tylko do służbowych, nagle okazało się, że muszą się pobrać... Kim jest Wolf (Vincent) i co go tak naprawdę łączy z Sawyer'em? Jaka przeszłość i jakie wydarzenia połączyły Sawyer'a z mamą Conte? Bardzo miłe i przyjemne zakończenie serii o tym jak sobie wyczarować idealnego partnera. W tej części spotykamy wszystkie wcześniejsze pary, które wspominają swoje ciężkie początki ze wspólnym mianownikiem przymusowego małżeństwa. Autorka mocno mnie zaskoczyła jak rozwinęła wątek erotyczny dominującego Sawyer'a i uległej Pani Prezes. Widać że chciała przedstawić coś odmiennego od poprzednich części co się udało. W  ramach lekkiego relaksu warto przeczytać całą serię.
Whitecoffe - awatar Whitecoffe
ocenił na 7 4 lata temu

Cytaty z książki Kandydat na ojca

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kandydat na ojca