Kamiński - pseudobiografia

Okładka książki Kamiński - pseudobiografia autorstwa Jan Piński, Tomasz Szwejgiert
Jan PińskiTomasz Szwejgiert Wydawnictwo: Wydawnictwo Szachowe "Penelopa" publicystyka literacka, eseje
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2021-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395755217
Książka dostępna na stronie https://hognot.pl/

Czy szef służb PiS Mariusz Kamiński współpracował z bezpieką PRL? Dlaczego skłamał w ankiecie bezpieczeństwa i zataił znajomość z rosyjskim pułkownikiem? Czy praktykujący alkoholik może odpowiadać za bezpieczeństwo Polaków?
O tym wszystkim przeczytasz w książce Jana Pińskiego i Tomasza Szwejgierta.

„Kim jest Mariusz Kamiński i jaka jest jego prawdziwa historia? To Czytelnik musi sobie odpowiedzieć na pytanie kim jest opisywany człowiek, bohaterem czy atrapą? Uważam, że warto zapoznać się z książką, której powstaniu towarzyszyły różne emocje, które spowodowały, być może, zatrzymanie i aresztowanie jednego z jej autorów. Również druk książki był utrzymywany w tajemnicy, w obawie o zdrowie klakierów Koordynatora, zainteresowanych powstrzymaniem druku. Miłej lektury”.

płk Piotr Wypij, szef delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Olsztyn i Gdańsk w latach 2016-2017.

Jan Piński, Dziennikarz od 1997 r. Redaktor naczelny portalu Wiesci24.pl. Wydawca Historii na Weekend, Historii Bez Cenzury. Przez 9 lat XXI wieku dziennikarz Wprost. Potem szef TVP TAI, Uważam Rze i Gazety Finansowej. Mistrz międzynarodowy w szachach.

Tomasz Szwejgiert, przedsiębiorca, dziennikarz, przez lata pracował dla polskich służb (wywiadu i Centralnego Biura Antykorupcyjnego). Zastępca redaktora naczelnego portali Wiesci24.pl i sluzbyspecjalne.com, pasjonat broni palnej i dużych psów.
Średnia ocen
5,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kamiński - pseudobiografia w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kamiński - pseudobiografia

Średnia ocen
5,3 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
644
618

Na półkach: ,

Z dość dużą ciekawością sięgnąłem po książkę. Okazała się być trochę wydmuszką - choć dowiedziałem się z niej nieco o panu Kamińskim to mam też wrażenie, że tok logiczny nie zawsze jest zachowany, np. w sprawie donoszenia na kolegę w trakcie PRL i braku wykorzystania tego przez służby. Widać u autora pewne upraszczanie rzeczywistości i przywiązanie do wątpliwych autorytetów (RG). Niemniej chwała za próbę zdjęcia maski i ukazania prawdziwych wydarzeń.

Z dość dużą ciekawością sięgnąłem po książkę. Okazała się być trochę wydmuszką - choć dowiedziałem się z niej nieco o panu Kamińskim to mam też wrażenie, że tok logiczny nie zawsze jest zachowany, np. w sprawie donoszenia na kolegę w trakcie PRL i braku wykorzystania tego przez służby. Widać u autora pewne upraszczanie rzeczywistości i przywiązanie do wątpliwych autorytetów...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

78 użytkowników ma tytuł Kamiński - pseudobiografia na półkach głównych
  • 50
  • 26
  • 2
13 użytkowników ma tytuł Kamiński - pseudobiografia na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Jak PiS sfałszował wybory Jan Piński, Tomasz Szwejgiert
Ocena 4,9
Jak PiS sfałszował wybory Jan Piński, Tomasz Szwejgiert
Okładka książki Historia bez cenzury, nr 04-05 (108-109) 2025 r. Michał Błaszkiewicz, Hubert Dziewanowski, Krzysztof Galimski, Kamil Janicki, Krzysztof Krelowski, Andrzej Nowicki, Tomasz Pichór, Aleksander Piński, Jan Piński, Aleksandra Sarna, Tomasz Wiejski, Jakub Wozinski, praca zbiorowa
Ocena 1,8
Historia bez cenzury, nr 04-05 (108-109) 2025 r. Michał Błaszkiewicz, Hubert Dziewanowski, Krzysztof Galimski, Kamil Janicki, Krzysztof Krelowski, Andrzej Nowicki, Tomasz Pichór, Aleksander Piński, Jan Piński, Aleksandra Sarna, Tomasz Wiejski, Jakub Wozinski, praca zbiorowa
Jan Piński
Jan Piński
Jan Piński to polski dziennikarz, publicysta i autor książek, urodzony 20 marca 1979 roku w Warszawie. W latach 2012–2015 pełnił funkcję redaktora naczelnego miesięczników „Uważam Rze” oraz „Uważam Rze Historia”. Od grudnia 2015 do października 2017 roku był redaktorem naczelnym „Gazety Finansowej” . Jako autor książek, Piński współpracował z Tomaszem Szwejgiertem przy publikacji „Kamiński”, która badała kontrowersje wokół Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA i ministra koordynatora służb specjalnych w czasie rządów PiS. W swojej twórczości poruszał również tematy związane z mediami, polityką i służbami specjalnymi. Ich najnowsza książka zatytułowana jest "Więzień CBA. Dlaczego Mariusz Kamiński chciał zniszczyć Tomka Szwejgierta", w której Szwejgiert opisuje swoje doświadczenia związane z zatrzymaniami i oskarżeniami, a także przedstawia kulisy działalności służb specjalnych w Polsce . Piński jest również znany z działalności dziennikarskiej w „Warszawskiej Gazecie” i „Gazecie Finansowej”. W 2019 roku Wojskowy Sąd Garnizonowy uchylił jego tajemnicę dziennikarską w ramach śledztwa dotyczącego inwigilacji dziennikarzy przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Piński odmówił ujawnienia swoich źródeł, co komentował jako formę zastraszania dziennikarzy . W swojej karierze Piński był również zaangażowany w kontrowersyjne sprawy sądowe. W 2023 roku został skazany nieprawomocnie na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz zobowiązany do wpłaty 35 tys. zł na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża w związku z oskarżeniem o zniesławienie redaktora naczelnego „Życia Stolicy”, Tomasza Szostka. Jednakże w tej sprawie sąd apelacyjny uchylił wyrok, uznając Pińskiego za niewinnego . W ostatnich latach prowadzi także działalność na YouTube, gdzie prowadzi kanał "Kulisy Polityki", współpracując z Tomaszem Szwejgiertem. Jest również pasjonatem szachów i posiada tytuł mistrza międzynarodowego w tej dziedzinie . https://www.youtube.com/@kulisypolityki https://www.youtube.com/@Jan_Pinski
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kamiński - pseudobiografia przeczytali również

Tragizm polityki naszych czasów. Strach, fatum i brzemię władzy. Robert David Kaplan
Tragizm polityki naszych czasów. Strach, fatum i brzemię władzy.
Robert David Kaplan
Sięgając po tę książkę spodziewałem się, że dostarczy informacji na temat współczesnej polityki światowej – w jaki sposób jest ona uprawiana, na czym się opiera i jak zmieniała się na przestrzeni lat. Zamiast tego autor zdecydował się na analizę tragizmu polityki w sensie głęboko filozoficzno-historycznym, pokazując ją bardziej jako nieusuwalne napięcie i ograniczenie ludzkiego działania niż praktyczny podręcznik stosunków międzynarodowych. Dużą zaletą jest przyswojenie sobie pewnych uniwersalnych treści i praw dotyczących rządzących, jak chociażby to, że nawet moralne intencje liderów nie są gwarantem słusznych decyzji, a także że polityka odbywa się w warunkach ciągłej niepewności i ograniczonej wiedzy. Ciekawe jest również nawiązanie do geopolityki, która jako „twarde” tło decyzji państw ma niebagatelny wpływ na ich kształt, często silniejszy niż same deklaracje ideowe czy moralne. Z pewnością jest to książka trudna w odbiorze i w mojej ocenie wymagająca ponadprzeciętnej znajomości literatury filozoficzno-historycznej. Liczne cytaty i nawiązania do kultury greckiej oraz klasycznej tradycji realizmu politycznego sprawiają, że część wywodu może być nie do końca przystępna dla czytelnika oczekującego syntetycznego, współczesnego komentarza do bieżącej polityki. Jednocześnie właśnie ta wymagająca forma może być jej największą wartością – zmusza do zwolnienia tempa, porzucenia prostych interpretacji i spojrzenia na politykę w szerszej, bardziej „historycznej” perspektywie, która zostaje w głowie na dłużej niż typowe analizy bieżących wydarzeń.
mati2819 - awatar mati2819
ocenił na 6 14 dni temu
Pauza Strategiczna. Polska Wobec Ryzyka Wojny Z Rosją Marek Budzisz
Pauza Strategiczna. Polska Wobec Ryzyka Wojny Z Rosją
Marek Budzisz
Co z pewnością przy tej książce robi ogromne wrażenie, to niesamowita ilość przypisów, przywołań, cytatów, co świadczy niezaprzeczalnie o erudycji autora i obeznaniu w nowych ideach o strategii, działaniach państw. Pierwszy obszerny rozdział dotyczący sfery wojskowości, obrony cywilnej, nowinek technologicznych czy taktyki wojskowej, był dla mnie nieco męczący. Ledwo przebrnąłem przez te nowości, bowiem z kwestiami wojskowymi jestem na bakier. Natomiast później zaczyna się analiza polityczna, społeczna, gospodarcza, jak one wpływały, wpływają i wpłyną na potencjalną przyszłość konfliktu. Różne warianty zakończenia wojny, próby ukazania interesów państw, ich decyzje taktyczne, błędy, wizje przyszłych rywalizacji. Na koniec zaś taki rozdział dotyczący naszego kraju, lekcji dla polityków, choć uważam, że sporo mogliby jeszcze wziąć dla siebie z poprzednich rozdziałów. Co gryzie w oczy to na pewno redakcja i forma. Zdarzały się drobne literówki, raz nawet jakieś dziwne urwanie rozdziału w pół zdania. I co ważne, z perspektywy komfortu czytania, więcej akapitów, ponieważ taka ściana tekstu jest na wskroś męcząca po prostu dla samych oczu. Wygląda to, tak nieco pół żartem, jak długi monolog autora, któremu nie wolno i nie sposób przerwać. Jednakowoż pozycja warta przeczytania, choćby z powodu mnóstwa myśli, które na pewno pomogą inaczej spojrzeć na niektóre kwestie. I jestem przekonany, że jakieś idee, hipotetyczne scenariusze zawarte w niniejszej publikacji, za pewien czas zobaczymy wdrażane w życie na naszych oczach.
Krzysztof1993 - awatar Krzysztof1993
ocenił na 8 1 rok temu
Chiny według Leszka Ślazyka Leszek Ślazyk
Chiny według Leszka Ślazyka
Leszek Ślazyk
Do przeczytania „Chin według Leszka Ślazyka” pośrednio zachęcił mnie Piotr Napierała. To dzięki jego krytyce dowiedziałem się o założycielu strony Chiny24. Zastanawiając się, co następnego przeczytać na temat Państwa Środka, naturalnie zwróciłem uwagę na znajome nazwisko. Omawiając niniejszą książkę, kilkukrotnie będę zestawiał ją z „Chinami 5.0” Kaia Strittmattera, którą omawiałem niedawno. W obu przypadkach mamy do czynienia z publikacjami dziennikarskimi czy też popularnonaukowymi, nie z pracami naukowymi. Przypuszczalnie i jedna i druga jest wybierana jako wprowadzenie do tematu przez czytelników nieszczególnie interesujących się Chinami. Styl sprawia, że książkę Ślazyka czyta się lepiej, niż nadętą perorę Strittmattera. Obie są subiektywnym spojrzeniem na Chiny, mocno nacechowanym takimi lub innymi poglądami autorów. Niemiec próbował zachować pozory obiektywizmu, Polak postawił sprawę jasno: sam tytuł mówi, czego mamy się spodziewać. W przypadku „Chin 5.0” pewną niezamierzoną korzyścią, jest to, że, jak pisałem, dostarczają one wiedzy na temat postrzegania świata, w tym Chin, przez określoną część mieszkańców Zachodu. U Ślazyka sprawa nie wygląda tak prosto, bo trudno zaszufladkować go do konkretnego obecnego u nas politycznego stronnictwa. Jest to raczej spojrzenie Polaka, który dał się przekonać do sporej części chińskich argumentów i często występuje w naszej przestrzeni publicznej jako ich popularyzator. Ślazyk pisze w sposób mocno prowokacyjny, zapewne świadomy, że wiele z jego opinii będzie wywoływać emocjonalny sprzeciw czytelników. Z częścią jego argumentów się zgadzam, z częścią nie, w każdym razie cieszę się, że podważa, choćby i niesłusznie, powszechne opinie, dając pożywkę rozważaniom. Jest to biegunowo przeciwny kierunek, niż ten obrany przez autora „Chin 5.0”, który skupia się na przekonywaniu już przekonanych, powielając wszystkie poglądy swojego otoczenia. Wydaje mi się, że wszystko w „Chinach według Leszka Ślazyka” należy z zasady brać z przymrużeniem oka. Przebijającym się przez całą książkę motywem jest apologia Chin: niektóre rozdziały w całości poświęcone są obalaniu zakorzenionych wśród opinii publicznej mitów. Autor już na początku odnosi się do kwestii swojego stosunku do Chin, odpowiadając zgrabną metaforą, że badacz wulkanów niekoniecznie musi wulkany kochać lub bać się ich. W dalszym biegu książki dość wyraźnie można jednak zauważyć wyraźną sympatię do przedmiotu badań: deklaracje chińskich władz z góry uznaje za prawdziwe, a zachodnie zarzuty deprecjonuje. Jednym z moich ulubionych momentów był ten z początku książki, gdy twierdzi, że Chiny są takie, a nie inne, bo tak jest napisane w konstytucji. Coż, PRL według konstytucji z 1952 roku był państwem demokratycznym, jego prawa były wyrazem interesów i woli ludu pracującego, a jego siły zbrojne stały na straży suwerenności i niepodległości. Główną bolączką książki obok stronniczości jest zupełny brak bibliografii. Gdy sprawa tyczy się osobistych przeżyć i opinii, żadne źródła nie są tu rzecz jasna potrzebne - ot, publicystyka - ale autor wielokrotnie wchodzi na tematy polityczne, naukowe, gospodarcze, w których odnośniki nie tylko pozwoliłyby zweryfikować, ile z tego wszystkiego to prawda, ale też pogłębić swoją wiedzę w konkretnych zagadnieniach. Dodatkową kwestią rzutującą niekorzystnie na rzetelność autora jest prowadzenie biznesu w Chinach w trakcie pisania książki. Nie spodziewałbym się szczerej krytyki od kogoś, kto może ponieść jej konsekwencje. Dzięki gawędziarskiemu stylowi książkę czyta się szybko i przyjemnie - zazwyczaj. Chwilami autor gubi się w narracji i nie wiadomo do końca, co chce przekazać. Przychodzi mi na myśl „Mój dżihad” Aukaia Collinsa, o którym pisałem parę miesięcy temu. Nie wystarczy mieć ciekawe przygody i lekkie pióro. Opowiadanie historii to umiejętność i trzeba ją wyćwiczyć jak każdą inną. Gdyby Ślazyk popracował nad tym aspektem, myślę, że wstawki podróżniczo-fabularne czytałoby się nie gorzej, niż Cejrowskiego. Szczególnie polecam rozdziały poświęcone przemysłowi, gospodarce i łańcuchom dostaw. Czuć, że Ślazyk pisze na temat, o którym ma duże pojęcie. Poza tym wartościowe są fragmenty dotyczące nowych technologii, w tym tych, które mają na celu kontrolę społeczeństwa. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że tematy te są omówione lepiej, niż w „Chinach 5.0”, które z założenia miały się na nich skupiać. Długi na 60 stron dodatek o chińskiej szkole negocjacji sprawdziłby się jako samodzielna książka, szczególnie gdyby został trochę rozszerzony. Odróżnia się od poprzedzającej go reszty znacznie bardziej wyważonym charakterem i dostarcza wielu informacji z pogranicza kultury i gospodarki, których prawdopodobnie nie dowiedziałbym się gdzie indziej. Myślę, że to całkiem niezła książka, pod warunkiem, że czyta się ją w zestawieniu z pozycjami krytycznymi wobec Chin. Jako samodzielne źródło wiedzy nie sprawdza się ze względu na zupełny brak obiektywizmu.
twujstary8 - awatar twujstary8
ocenił na 7 1 rok temu
Kundlizm Melchior Wańkowicz
Kundlizm
Melchior Wańkowicz
Melchiora Wańkowicza czyta się przyjemnie. Są momenty, w których aż chciałoby się zakrzyknąć: co za lekkość! jaka wirtuozeria! - i nie mam tu na myśli treści, lecz język. Jak pisze Urszula Sokólska "mistrzostwo w odmalowywaniu odcieni i nastroju chwili pisarz osiągał - między innymi - dzięki niecodziennej, czasami wręcz "nieokiełzanej" leksyce, słownictwu o charakterze archaicznym, gwarowym, słownictwu potocznemu, żargonowemu, a także licznym neologizmom, które tworzył z ogromnym zapałem i zadziwiającą świadomością reguł funkcjonujących w języku." Jednym z nich jest słowo 'kundlizm' (pogardliwe określenie kłócenia się, użerania się jak kundle, agresywnego sposóbu bycia), którym Wańkowicz zatytułował zbiór czterech felietonów wydany w 1947r. Dlaczego wybrał akurat takie pejoratywne określenie? Otóż, przedmiotem analizy Wańkowicza jesteśmy my - Polacy i jak można się domyślić, autor ma o Polakach niezbyt pochlebne zdanie. Niestety, trzeba to przyznać, krytyka ta nie jest pozbawiona racji. Przyczyny naszych negatywnych cech narodowych upatruje w dwoistości, bo jak twierdzi: "nasz naród jest tak dwoisty, jak żaden inny." Z jednej strony poszlachecki - przyzwyczajony do zbytku i przywilejów, z drugiej chłopski - przaśny i niewykształcony. Kundlizm jest zjawiskiem obecnym pośrodku, ciałem martwym i izolującym, które rozrasta się w narodzie w czasach kryzysu. Na co dzień objawia się on na wiele sposobów: - w codziennym psioczeniu na Polaków bliżej i dalej znanych, - w wyjątkowo bogatym słownictwie pogardliwych określeń, tj. garkotłuk, pigularz, gryzipiórek, urzędas, klecha, - w bezinteresownej zawiści, która jest naszym chlebem powszednim, i przyczyniła się do ucieczki Modrzejewskiej czy Pendereckiego po występach w Polsce, - w głupocie i braku wyobraźni, - w korupcji i niekompetencji. Wańkowicz uważa, że "dwoistość Polski to jej wielka tragedia". Stoi za nią brak mieszczaństwa jako rzeczywistej siły napędowej walczącej o swoje prawa (również na drodze odświeżającej rewolucji) i będącej przeciwwagą dla szlachty opierającej swą egzystencję na przywilejach. Widzi Polskę chłopską i szlachecką przedzieloną ścianą żydowską pośrodku. Twierdzi, że lata zaborów odwróciły naszą uwagę od nas samych. Brakowało w naszym kraju naturalnych szczebli awansu społecznego, a co za tym idzie ewolucji kultury, która została zepchnięta na margines. Kryzys i ciągłe ubożenie szlachty zmuszonej do osiedlania się w miastach nie zmniejszyły tego podziału. Poszlachcice zajmowali urzędy, bo tylko to mogli robić nie kalając się pracą, ale nie rezygnowali z wyimaginowanej godności, władczości i wyższości - jedynych form wyżycia się człowieka uprzywilejowanego. Chłop naśladował ten sposób bycia i tak pojawił się znany do dziś biurokratyzm, styl płaszczenia się, zrzucania pracy i winy na innych, czapkowania stojącym wyżej w hierarchii i lekceważenia zdegradowanych. Kundlizm zdaniem Wańkowicza to polski styl życia objawiający się brakiem życzliwości i szacunku człowieka do człowieka. Dość smutne to spostrzeżenia. Ale czy nie prawdziwe? Czy wciąż nie aktualne? Felietonów wysłuchałam w formie audiobooka czytanego przez Michała Breitenwalda.
AgnieszkA - awatar AgnieszkA
oceniła na 7 2 lata temu
Tresowany mężczyzna Esther Vilar
Tresowany mężczyzna
Esther Vilar
Czy kobiety rządzą światem i owinęły sobie mężczyzn wokół palca? Czy mężczyźni są tylko utrzymywani w błogiej niewiedzy odnośnie swojego „miejsca w stadzie”? Esther Vilar rozważyła wszystkie pytania tego typu w jednej książce i odpowiedź na nie brzmi TAK. Nietypowo opowiada o codzienności każdego z nas, z naciskiem na różnicę między podziałem na płcie. Wiadomo, przesadza i ironizuje, ale czy napewno nie ma w tym wszystkim ziarna prawdy, które niechętnie musimy przyjąć jako „prawdę objawioną”? Kobiety to stworzenia pełne intryg, przebiegłości i stanowczości, które dobrze odnajdują się w sytuacjach niestandardowych, czy mężczyźni też to potrafią, czy wolą polegać na wiedzy i doświadczeniu „płci pięknej”? Pierwszy raz, aż tak trudno było mi wybrać cytat, który najbardziej do mnie trafia. Poziom przesady i mimo to prawdziwości niektórych sytuacji był wręcz niebotyczny. Nie jestem przekonana czy, aż tak mężczyźni są „uwikłani” w intrygi kobiet. Napewno w dużym stopniu jest to prawdą. Obie płcie mają „coś za uszami”, co pięknie pokazują przykłady, aktualne również dzisiaj, mimo, że minęło już ponad 50 lat od pierwszej publikacji. Postrzeganie kobiet jako jednostek słabych skończyło się wraz z wojną i uświadomieniem społeczeństwu jak ważną rolę podczas niej pełniły kobiety - jako pielęgniarki, łączniczki i agentki. W dużej mierze kobiety to manipulatorki - z tym się zgodzę, ale to jak naginają świat do własnych potrzeb powinno być moim zdaniem wiedzą ogólnodostępną. Nie dziwie się, że autorka była piętnowana przez napisanie tej książki, ale podziwiam jej odwagę i dystans do rzeczywistości. Uśmiałam się co nie miara z niektórych porównań i trafności stwierdzeń, co nie zmienia faktu, że nawet w tym czasem wole zwykły umiar i tego właśnie mi brakowało.
beforebookgetcold - awatar beforebookgetcold
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Nowy porządek globalny. Mocarstwa, średniacy i niewidzialne siły kierujące światem Bartłomiej Radziejewski
Nowy porządek globalny. Mocarstwa, średniacy i niewidzialne siły kierujące światem
Bartłomiej Radziejewski
Audiobook. To bardzo ciekawe studium polityczne nad obliczem ówczesnego i dawnego świata. Autor wskazuje jak na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci odmieniło się oblicze geopolityczne naszego globu. Nastąpił zmierzch unipolarnego, mocarstwowego przywództwa USA, na rzecz zwiększenia się wpływu Rosji oraz Chin. Nie bez znaczenia jest również sytuacja Indii. Radziejewski wskazuje, że sytuacja świata pod prymatem 4 potężnych mocarstw nie musi być wcale taka zła. Jest to bowiem sytuacja ze wszech miar "zdrowa". Gdy w tle poruszone zostają sprawy o charakterze nuklearnym to tym bardziej nie można dopuścić do nieograniczonego wpływu żadnej z sił. Autor wskazuje również na rolę krajów drugiej i trzeciej kategorii. Taka klasyfikacja nie jest wcale obraźliwa, jest jedynie realnym oddaniem panującej sytuacji. Kraje takie jak Tajwan, Indonezja, Niemcy, Francja czy Brazylia również na arenie międzynarodowej mają do spełnienia określone funkcje. Nasz kraj - Polska - choć zaliczany do 3 ligi również ma swoje szanse, które autor z dużą dokładnością opisuje. W książce mamy poruszony również temat obecnej wojny Ukrainy z Rosją i jej możliwych następstw. Reasumując - to bez wątpienia, pod wieloma względami ciekawa książka. Warto po nią sięgnąć by dostrzec nieco szerszy kontekst. Myślę, że słowo globalny jest dobrym określeniem. Polecam tę książkę dla ludzi ciekawych świata, ciekawych polityki, stosunków międzynarodowych i historii. Każdy z was znajdzie w niej coś dla siebie.
maly1394 - awatar maly1394
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Kamiński - pseudobiografia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kamiński - pseudobiografia