rozwiń zwiń

Kaczka dziwaczka

Okładka książki Kaczka dziwaczka
Jan Brzechwa Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Seria: Poczytaj mi, mamo wierszyki, piosenki
16 str. 16 min.
Kategoria:
wierszyki, piosenki
Format:
papier
Seria:
Poczytaj mi, mamo
Data wydania:
1963-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1963-01-01
Liczba stron:
16
Czas czytania
16 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kaczka dziwaczka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kaczka dziwaczka

Średnia ocen
7,0 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1454
1428

Na półkach: , , , ,

Książeczka z PRL-u z serii ,,Poczytaj mi mamo ’’, z 1963 roku, jeszcze mojej mamy.
Format prostokątny zachowany jeszcze przed zmianami z 1974 roku.
Książeczka cienka, dobry druk. Zilustrowana przez Stanisława Zagórskiego.
Powiem tak , malunki kompletnie się mi nie podobają.
Oglądając wydanie z 1977 roku Olgi Siemaszko, to jest niebo a ziemia. Te są jakieś karykaturalne, jakby rysowane kontury , a potem część kolorowana. Dzieci mówią to samo.
Treść ta sama.

Moja mama pamięta tę serię ze swoich czasów. Podobno kosztowały kiedyś 1,50 zł i to była stała cena.

Chyba wszyscy znają piękną wierszowaną historię o kaczce dziwaczce.

,,Nad rzeczką opodal krzaczka
Mieszkała kaczka dziwaczka,
Lecz zamiast trzymać się rzeczki,
Robiła piesze wycieczki’’


Była rzeczywiście dziwna, ale bardzo śmieszna. U praczki chciała kupować znaczki, zamiast na poczcie, a u fryzjera ser.
Takich wtop było więcej.

Gdzie jeszcze zawędrowała kaczka dziwaczka?
Co robiła zupełnie inaczej niż inne kaczki?
I co się w końcu z nią stało?

A jeśli chcecie się przekonać , musicie przeczytać sami.
Śmiało można czytać dzieciom żłobkowym.

Polecam!

Książeczka z PRL-u z serii ,,Poczytaj mi mamo ’’, z 1963 roku, jeszcze mojej mamy.
Format prostokątny zachowany jeszcze przed zmianami z 1974 roku.
Książeczka cienka, dobry druk. Zilustrowana przez Stanisława Zagórskiego.
Powiem tak , malunki kompletnie się mi nie podobają.
Oglądając wydanie z 1977 roku Olgi Siemaszko, to jest niebo a ziemia. Te są jakieś karykaturalne,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

41 użytkowników ma tytuł Kaczka dziwaczka na półkach głównych
  • 41
14 użytkowników ma tytuł Kaczka dziwaczka na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kaczka dziwaczka

Inne książki autora

Okładka książki Moje ulubione wiersze Władysław Bełza, Jan Brzechwa, Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Julian Tuwim
Ocena 8,0
Moje ulubione wiersze Władysław Bełza, Jan Brzechwa, Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Julian Tuwim
Okładka książki Poeci dla dzieci Władysław Bełza, Józef Birkenmajer, Jan Brzechwa, Józef Czechowicz, Julian Ejsmond, Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Bronisława Ostrowska, Zofia Rogoszówna, Julian Tuwim
Ocena 7,4
Poeci dla dzieci Władysław Bełza, Józef Birkenmajer, Jan Brzechwa, Józef Czechowicz, Julian Ejsmond, Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Bronisława Ostrowska, Zofia Rogoszówna, Julian Tuwim
Okładka książki Wiersze o śmierci Jan Brzechwa, Jowita Podwysocka-Modrzejewska, Monika Urbańska
Ocena 9,0
Wiersze o śmierci Jan Brzechwa, Jowita Podwysocka-Modrzejewska, Monika Urbańska
Okładka książki Proszę państwa, oto miś. Najpiękniejsze wiersze dla dzieci Jan Brzechwa, Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Urszula Kozłowska, Julian Tuwim
Ocena 7,9
Proszę państwa, oto miś. Najpiękniejsze wiersze dla dzieci Jan Brzechwa, Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Urszula Kozłowska, Julian Tuwim
Okładka książki Brzechwa dzieciom Jan Brzechwa, Jan Marcin Szancer (ilustrator)
Ocena 8,7
Brzechwa dzieciom Jan Brzechwa, Jan Marcin Szancer (ilustrator)
Jan Brzechwa
Jan Brzechwa
Polski poeta pochodzenia żydowskiego, autor bajek i wierszy dla dzieci, satyrycznych tekstów dla dorosłych, a także tłumacz literatury rosyjskiej. Jan Brzechwa młodość spędził na Kresach Wschodnich, podróżując ze swą rodziną. Jego ojciec, Aleksander, był inżynierem kolejowym. Brzechwa ukończył Zakład Naukowo-Wychowawczy Ojców Jezuitów w Chyrowie, a następnie, po przyjeździe do Warszawy – Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Jednocześnie z zapisaniem się na studia wstąpił do 36 pułku piechoty Legii Akademickiej i jako ochotnik uczestniczył w latach 1920–1921 w wojnie polsko-bolszewickiej, za co go odznaczono. Z zawodu był adwokatem. W latach 1924–1939 był radcą prawnym ZAiKS-u. Był specjalistą w dziedzinie prawa autorskiego, które wybrał jako specjalizację studiów. Jako specjalista prawa autorskiego reprezentował w sądzie m.in. Zenona Przesmyckiego („Miriama”) w sprawie toczącej się przeciwko poecie Tadeuszowi Piniemu, który poprzez wydanie edycji dzieł Cypriana Kamila Norwida bez zgody właściciela praw autorskich, Przesmyckiego, naruszył jego prawa do spuścizny po Norwidzie. Po II wojnie światowej Brzechwa powrócił do zawodu prawnika, był m.in. radcą prawnym w Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik”; jednocześnie działał aktywnie w PEN Clubie. Był wnukiem warszawskiego księgarza i wydawcy Bernarda Lesmana, a przy tym kuzynem (po stronie ojca) poety Bolesława Leśmiana, który wymyślił pseudonim artystyczny Lesmana: Brzechwa (nawiązanie do części strzały). Brzechwa był trzykrotnie żonaty. Pierwszą żoną była Maria Sunderland, drugą Karolina Lentowa z domu Meyer, a trzecią Janina Magajewska (1915–1989). Jego jedyna córka, Krystyna Brzechwa (ur. 1928) jest malarką, absolwentką warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jeszcze jako nastolatek zadebiutował w 1915, kiedy to opublikował swoje pierwsze wiersze w piotrogrodzkim „Sztandarze” oraz w kijowskich „Kłosach Ukraińskich”. Nie wiązał jednak wówczas swej przyszłości z karierą pisarską – chciał zostać prawnikiem. Po demobilizacji w 1920 i rozpoczęciu studiów prawniczych zaczął dorabiać jako autor tekstów satyrycznych oraz piosenek i skeczy. Współpracował wówczas z takimi znanymi kabaretami, jak m.in.: Qui Pro Quo, Czarny Kot czy Morskie Oko. Posługiwał się najczęściej pseudonimami Szer-Szeń oraz Inspicjent Brzeszczot. W 1926 ogłosił tom poezji Oblicza zmyślone. Pierwszy tomik wierszy dla dzieci – Tańcowała igła z nitką wydano w 1938 (w tym tomiku znalazły się takie popularne do dziś wiersze, jak: Pomidor, Żuraw i czapla czy też Na straganie). Rok po wydaniu pierwszego tomu z wierszami dla dzieci, w 1939 wydano tom Kaczka Dziwaczka (m.in. wiersze: Znaki przestankowe i Sójka). Na lata II wojny światowej przypada jeden z najważniejszych okresów twórczości bajkopisarza – napisał on w tym czasie takie utwory, jak m.in. Akademia pana Kleksa czy Pan Drops i jego trupa. Dwie książki kontynuujące Akademię... (Podróże pana Kleksa i Tryumf pana Kleksa) napisał kolejno w 1961 i w 1965. Brzechwa był zaprzyjaźniony z grafikiem Janem Marcinem Szancerem, autorem licznych ilustracji do jego tekstów. W latach 50. XX w. pisał socrealistyczne wiersze propagandowe, gloryfikujące partię (do której sam nie należał) i ustrój socjalistyczny (np. „Marsz”, „Głos Ameryki”). W latach późniejszych nie angażował się w twórczość polityczną, uchodził za biernego kontestatora ustroju. W 1964 podpisał list pisarzy polskich, protestujących przeciwko listowi 34, wyrażając protest przeciwko uprawianej na łamach prasy zachodniej oraz na falach dywersyjnej rozgłośni radiowej Wolnej Europy, zorganizowanej kampanii, oczerniającej Polskę Ludową. Tłumaczył z języka rosyjskiego, m.in. utwory Aleksandra Puszkina, Siergieja Jesienina i Władimira Majakowskiego. Autor komentarza do ustawy o prawie autorskim z 1926 (książka przygotowywana do druku w 1939 ocalała w formie egzemplarzy korekty drukarskiej). Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera 2C–6–4).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pierwsze wiersze dla... Julian Tuwim
Pierwsze wiersze dla...
Julian Tuwim Wanda Chotomska Jan Brzechwa Ludwik Jerzy Kern Joanna Papuzińska Danuta Wawiłow Ewa Szelburg-Zarembina Anna Kamieńska Józef Czechowicz
To jedna z tych książek, do których wraca się nie dlatego, że trzeba, ale dlatego, że po prostu się chce – bo dobrze się ją zna, bo dziecko ją uwielbia, bo wiersze płyną same z siebie, zanim jeszcze zdążę otworzyć stronę. Zbiór jest naprawdę starannie dobrany, każdy tekst ma w sobie coś, co przyciąga uwagę malucha i pozwala mu wsłuchiwać się w rytm, powtarzać, śmiać się, nucić pod nosem albo po prostu chłonąć słowa. Czuć, że wybrano tu utwory, które mają swój ciężar gatunkowy, ale też ogromną lekkość – taką, która pozwala dziecku bawić się językiem, a dorosłemu odnaleźć znajome echa dzieciństwa. Bardzo podoba mi się też to, że książka nie traktuje po macoszemu kwestii ilustracji – te wycinankowe kolaże są przepiękne, tekstylne w odbiorze, mają w sobie coś bardzo przytulnego, takiego domowego, co dopełnia cały nastrój. Kartki są grube, idealne dla małych rączek, które dopiero uczą się delikatności, i które tej delikatności jeszcze nie mają, więc dobrze, że książka to wytrzymuje. Podoba mi się też, że można ją czytać od początku do końca, ale równie dobrze można otworzyć na dowolnej stronie i po prostu cieszyć się tym, co tam jest – nie ma tu sztywnego porządku, a jednocześnie całość ma swoją wewnętrzną harmonię. Czytam ją z dzieckiem niemal codziennie i nie czuję zmęczenia powtórką, bo te wiersze są jak piosenki, które zna się na pamięć, a mimo to nuci się je wciąż z przyjemnością. To książka, która rośnie razem z dzieckiem – na początku jest dźwiękiem, potem zabawą, a w końcu staje się zaproszeniem do samodzielnego czytania. I chociaż znam już każdą stronę, każdy rym, każde słowo, to dalej z przyjemnością wracam do niej wieczorem, bo wiem, że dziecko się ucieszy, a ja po prostu lubię ten rytuał. Świetna rzecz na start i naprawdę dobra literatura dla najmłodszych – bez udziwnień, bez infantylizacji, z szacunkiem dla małego odbiorcy i jego wrażliwości.
Bob - awatar Bob
ocenił na 8 1 rok temu
Pali się! Jan Brzechwa
Pali się!
Jan Brzechwa Bohdan Butenko
KLASYK! Jan Brzechwa, to był mistrz i wspaniale, że te perły się wznawia i że kolejne pokolenia mogą wyrastać na pięknej polszczyźnie, na tych wierszach, które po latach wywołują w sercu ciepełko. Ciepełko, to raczej idealne słowo, do opisania PALI SIĘ! Jana Brzechwy... prawda? :) Ja pamiętam tę historię właśnie z dzieciństwa, kiedy to mama przyniosła książeczkę z biblioteki i czytała mi ją do snu. Było zabawnie, ale też trochę poważnie, bo w końcu mamy do czynienia z pożarem. Typowa dla Brzechwy przenikliwość połączona ze znakomitym zmysłem obserwacji i poczuciem humoru - tak, to musi być świetnie! Mało tego, ja pamiętam też te ilustracje, ponieważ są to ilustracje nie kogo innego, jak naszego mistrza Bohdana Butenko. Gdzie spotyka się mistrzowski tekst z mistrzowską ilustracją - tam musi być skarb. Rysownik wspaniale oddał dowcip Brzechwy, jego obrazy wręcz krzyczą Brzechwą, jego zabawą językiem, jego sprytem, metaforą, skrótem myślowym. Genialna rozrywka i ponadczasowa treść! Tej książeczki nie trzeba zachwalać. To tak zwany "strzał w dziesiątkę", pewniak. Jeśli wasze dziecko jeszcze nie ma tej książeczki, to postarajcie się, by ją dostało - zbudujcie razem ze swoją pociechą wspomnienia przy akompaniamencie naszego dźwięcznego, kochanego języka ojczystego. Książeczka jest świetnie wydana. Twarda okładka, elegancki papier, dbałość o każdy szczegół, o kolor. To pozycja na zawsze, na lata, na pokolenia. Warto ją mieć u siebie, warto ją mieć w biblioteczce. PALI SIĘ śpieszcie się z czytaniem 8/10 Wydawnictwo Dwie Siostry
πPi - awatar πPi
ocenił na 8 4 lata temu
Chory kotek Stanisław Jachowicz
Chory kotek
Stanisław Jachowicz
Książeczka z PRL-u z serii ,,Poczytaj mi mamo ’’, bardzo stareńka z 1963 roku, mojej mamy oczywiście. Format prostokątny zachowany jeszcze przed zmianami z 1974 roku. Książeczka cienka, dobry druk. Ilustracje prześliczne dzięki Januszowi Grabiańskiemu, który włożył całe serce w te obrazki. Porównuję z wydaniem późniejszym z 1974 roku, w którym jako ilustrator produkowała się Maria Uszacka. Jej kolorowe malunki były dowcipne , z elementami prostego komiksu. Janusz Grabiański natomiast pokazał cały kunszt malarski. Też zabrzmiała u niego w obrazku nutka humoru w postaci zaleceń – recepty. Można się pośmiać. Moja mama pamięta tę serię ze swoich czasów. Podobno kosztowały kiedyś 1,50 zł i to była stała cena. Treść ta sama wierszowana, zabawna, proste rymy. Nadaje się również dla najmłodszych dzieci żłobkowych. Sam morał bajki polega na tym, aby się nie przejadać z łakomstwa, gdyż łatwo można się rozchorować jak przykładowy kotek, który potrzebował wizyty doktora. Bardzo zabawna książeczka. Pamiętam z dzieciństwa. W swoim czasie znałam na pamięć. Teraz moje maluchy zapoznają się z treścią. Moje starsze dzieciaki zaczęły porównywać wiersz do utworu z ,,Alicji w krainie czarów’’ Lewisa Carolla. Oczywiście zaczęły cytować : ,,Pan Lew był raz chory i leżał w łóżeczku, Więc przyszedł pan doktor: –Jak się masz, koteczku? –Niedobrze, lecz teraz na obiad jest pora – Rzekł Lew rozżalony i pożarł doktora ’’. Przyzwyczaiłam się do tego ,że przy tej serii zawsze dodadzą swoje 3 grosze. Jeżeli chcecie się dowiedzieć w jaki sposób był leczony nasz kotek, przeczytajcie sami. Polecam!
Anka - awatar Anka
oceniła na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Kaczka dziwaczka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kaczka dziwaczka