rozwiń zwiń

Jasna godzina. Dziennik życia i umierania

Okładka książki Jasna godzina. Dziennik życia i umierania
Nina Riggs Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie biografia, autobiografia, pamiętnik
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Bright Hour. A Memoir of Living and Dying
Data wydania:
2017-09-28
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-28
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308064030
Tłumacz:
Dorota Malina
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jasna godzina. Dziennik życia i umierania w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jasna godzina. Dziennik życia i umierania



książek na półce przeczytane 8238 napisanych opinii 3787

Oceny książki Jasna godzina. Dziennik życia i umierania

Średnia ocen
7,1 / 10
112 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
963
385

Na półkach: , ,

Młoda i pełna życia kobieta w jednej chwili zostaje zmiażdżona przerażającą informacją, która wywraca jej dotychczasowe życie do góry nogami. Nina Riggs to kochająca żona i szczęśliwa matka dwójki chłopców, Freddiego i Bena. Cieszy się dobrymi relacjami z rodziną oraz przyjaciółmi. I to wszystko zostaje naznaczone przez jedną malutką plamkę, która okazała się wyjątkowo złośliwym rakiem piersi. Nina gdzieś tam w zakamarkach świadomości miała, że członkowie jej rodziny są obciążeni genetycznie i istnieje duże prawdopodobieństwo rozwinięcia się u nich raka, jednak realność tej sytuacji, to nie to samo co ewentualna możliwość. Od tego nie ma ucieczki, to już jest pewne. Mimo druzgocącej wiadomości kobieta nie łamie się pod ciężarem choroby i stara się jak najlepiej wykorzystać pozostały jej czas. Zawzięcie planuje i realizuje cele, które stawia sobie, żeby jak najlepiej przygotować rodzinę na swoje odejście. Nie poddaje się, pociesza swojego męża i malutkich synów. Stara się również być na bieżąco z fachową literaturą rozprawiającą o raku.

Udało jej się. Jeszcze przed śmiercią zdołała napisać książkę, która później ma pomóc jej synonim i być swego rodzaju upamiętnieniem ogromnej matczynej miłością. Podczas mniej więcej dwuletniej terapii zdążyła też zabrać swoje ukochane dzieci do Disneylandu i udać się z mężem do Paryża.

Lektura ta odcisnęła na mnie swoje piętno. Nieraz podczas lektury moje oczy napełniały się łzami, które z ogromnym trudem powstrzymywałam, aby tylko móc czytać dalej. Determinacja i siła tej kobiety, były dla mnie czymś szokującym i godnym podziwu. Nie mam pojęcia czy, gdybym się znalazła w takiej sytuacji, to czy dałabym radę przełknąć to wszystko i oswoić się z tą tragiczną sytuacją, tak świetnie jak zrobiła to Nina. Nie wiem czy byłabym w stanie cieszyć się z tego, co jest mi dane i nie pozwolić odebrać sobie tego szczęścia wizji rychłej śmierci. Ninie nie było łatwo, cierpiała i była przepełniona bólem, jednak potrafiła odpędzić to w kąt, żeby radować się każdą chwilą. Chwilą, która może być tą ostatnią. Książka nie należy do lekkich, to pewne. Ale jest warta każdej poświęconej na nią minuty i pełnego skupienia.

Młoda i pełna życia kobieta w jednej chwili zostaje zmiażdżona przerażającą informacją, która wywraca jej dotychczasowe życie do góry nogami. Nina Riggs to kochająca żona i szczęśliwa matka dwójki chłopców, Freddiego i Bena. Cieszy się dobrymi relacjami z rodziną oraz przyjaciółmi. I to wszystko zostaje naznaczone przez jedną malutką plamkę, która okazała się wyjątkowo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

490 użytkowników ma tytuł Jasna godzina. Dziennik życia i umierania na półkach głównych
  • 339
  • 147
  • 4
89 użytkowników ma tytuł Jasna godzina. Dziennik życia i umierania na półkach dodatkowych
  • 55
  • 11
  • 7
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cisza Jem Lester
Cisza
Jem Lester
WYBITNA literatura. Można wprawdzie uznać, że warsztat pisarski jest zdecydowanie poprawny, ale nic poza tym. Ale nie wierzę, po prostu NIE WIERZĘ, aby jakikolwiek DOJRZAŁY Czytelnik potrafił koncentrować się wyłącznie na stylu w sytuacji, gdy autentyczność narracji i emocji z każdą stroną coraz silniej, a równocześnie czulej, łapie za serce, gardło, umysł... i przeponę, bo jest w tej opowieści sporo miejsca na beztroską radość. Autorowi równocześnie udało się zawrzeć w tej w sumie niezbyt długiej książce dziesiątki wątków: relacji (bądź ich braku) ojca z synem, dziadka z wnukiem, męża z żoną, zdrowych opiekunów z chorym dzieckiem, obywatela z machiną urzędniczą, dziecka z systemem edukacji... a każdy z nich pociągnięty jest tak, jak trzeba i tyle, ile trzeba. A w tle (które momentami wychodzi na pierwszy plan) mamy alkoholizm, Holocaust, lęk o przyszłość najbliższych, religię, tęsknotę za autentycznością w naszym życiu, walkę z poczuciem beznadziei, zmierzenie się z własną przeszłością i przyszłością, miłość, która równocześnie nią jest i nie jest... Literatura przez wielkie "L", porażająca szczerością, trafnością spostrzeżeń, pięknem opisywanych nie-zawsze-pięknych zachowań oraz przesłaniem, które chyba dla każdego Czytelnika będzie inne, bo odwołuje się do osobistych doświadczeń i wrażliwości. Długo po przeczytaniu ostatnich słów powieść ta pozostaje w głowie i sercu... Bardzo się cieszę, że na nią trafiłem. Tylko dlaczego nawet teraz, gdy o niej piszę, mam ściśnięte gardło?
Mecenas - awatar Mecenas
ocenił na 10 4 lata temu
Nikt mnie nie ma Åsa Linderborg
Nikt mnie nie ma
Åsa Linderborg
"Nikt mnie nie ma" Åsy Linderborg to autobiograficzny książka, która wywołuje emocje na wielu poziomach, łącząc w sobie osobistą historię z szerszym kontekstem społecznym. Już od pierwszych stron czujemy ciężar, który spoczywa na małych barkach głównej bohaterki. Åsa, jako kilkuletnia dziewczynka, z całych sił próbuje zrozumieć świat wokół siebie, w którym jej ukochany ojciec staje się zarówno źródłem poczucia bezpieczeństwa, jak i bólu. Relacja między Åsą a jej ojcem została przedstawiona w sposób niezwykle autentyczny. Z jednej strony mamy tu ciepło dziecięcej miłości, idealizację ojca, który staje się dla niej bohaterem. Z drugiej odczucie strachu i zagubienia, które jej towarzyszy. Z biegiem czasu odkrywa, że ojciec jest nieudacznikiem, uzależnionym od alkoholu i niezdolnym do funkcjonowania w coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości lat 70 w Szwecji. Ten rozłam między wizją idealnego ojca a brutalną rzeczywistością jest wyjątkowo poruszający. Autorka w mistrzowski sposób ilustruje nie tylko osobistą tragedię, ale także szerszy obraz społeczeństwa, które staje w obliczu szybkich zmian. Szwecja tamtych lat, opisana przez pryzmat patologicznej relacji ojca i córki, jawi się jako miejsce pełne kontrastów. Przez całą książkę towarzyszy nam poczucie bezsilności i smutku. Nie byłam w stanie uniknąć emocjonalnego zaangażowania w historię Åsy. Czułam jej ból, kiedy uświadamia sobie, że jej ojciec nie jest tym, kim sądziła. To uczucie zdrady, która przychodzi z dorastaniem, jest pięknie, choć tragicznie. "Nikt mnie nie ma" to nie tylko opowieść o trudnej relacji rodzinnej, ale także refleksja nad utratą, nadzieją i procesem dorastania w świecie, który nie zawsze jest przyjazny. To historia, która zmusza do myślenia. Linderborg pisze o trudnych sprawach w sposób przystępny, ale głęboki, co sprawia, że ta książka pozostaje w pamięci na długo po jej zakończeniu. To poruszająca lektura, która zostawia nas z wieloma pytaniami i refleksjami.
mamausza - awatar mamausza
oceniła na 8 1 rok temu
Trzy i pół sekundy Amanda Prowse
Trzy i pół sekundy
Amanda Prowse
Siadając do tej recenzji nie wiem co napisać... Przepełnia mnie tyle emocji, że nie wiem od której zacząć... Nie miałam pojęcia, że lektura tej książki wpędzi mnie w zadumę i przeniesie do innego świata... świata bólu i tęsknoty, ale również nadziei i miłości... Autorka serwuje tą powieścią emocjonalny rollercoaster, do którego radzę Wam się przygotować, bo po lekturze nic nie będzie już takie samo... Grace i Tom mają wszystko co chcieli: dom, szczęśliwe małżeństwo, cudowną córeczkę Chloe... Nie zdają sobie natomiast sprawy, że wszystko bywa ulotne i już niedługo stracą coś, co było fundamentem ich szczęścia i małżeństwa... Zbliża się operacja wycięcia migdałków u trzyletniej Chloe. Rodzice chcą przerwać łańcuch ciągłych infekcji u małej, dlatego zdecydowali się na zabieg mimo wątpliwości i strachu z tyłu głowy. Po operacji cała trójka wraca do domu i wtedy kiedy wydaje się, że już wszystko będzie szło ku dobremu, wydarza się niewyobrażalna tragedia... Sepsa. Śmierć. Pustka. Ból. Żaden rodzic nie chciałby przez to przechodzić. Pochowanie własnego dziecka jest dla mnie czymś co nie powinno mieć w ogóle miejsca. Książka skłania nas ku wielu refleksjom... Nic nie jest dane nam na zawsze. Czy możemy być pewni jutra? Co zrobilibyśmy w podobnej sytuacji? Przeczuwam, że poprawnej odpowiedzi na te pytania nie ma... Grace i Tom w jednej chwili są kochającym się szczęśliwym małżeństwem, a w drugiej stają się obcymi dla siebie osobami. Każdy z nich przeżywa swój koniec świata. I mimo iż może się wydawać, że przeżywają wspólną tragedię i powinni być dla siebie wsparciem, to tak nie jest. Matka Chloe próbuje nie utonąć, próbuje utrzymać się na powierzchni. W samotności... Zapomina o mężu, który przecież też stracił dziecko... Cały dom przypomina jej o tej tragedii.. Korytarz na półpiętrze na którym widziała martwą córeczkę i pochylającego się nad nią męża... Nie mogła znieść tego okropnego uczucia - tej pustki i bólu. Za każdym razem dostawała obuchem w głowę, a łzy mimowolnie znajdywały ujście... Dlatego postanawia wyjechać, aby odnaleźć sens... I znajduje go w Walii, gdzie poznaje mężczyznę o imieniu Huw, dzięki któremu machina emocji znów zacznie działać poprawnie... Każdy przeżywa swój mały koniec świata po swojemu. Nie ma jednego szablonu i jednego poprawnego rozwiązania. Tak naprawdę nigdy nie zrozumiemy co przeżywa drugi człowiek, gdyż każdy posiada swoje unikalne emocje, uczucia i doświadczenia... Ta książka dobitnie to pokazuje i daje nadzieję. Książka jest drogowskazem. Jest przestrogą i radą, na co zwracać uwagę u dorosłego jak i u dziecka, aby nie dopuścić do tragedii jaka przydarzyła się małej Chloe... Do tragedii jaką jest śmierć z powodu sepsy.
book_szpanerka - awatar book_szpanerka
oceniła na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Jasna godzina. Dziennik życia i umierania

Więcej
Nina Riggs Jasna godzina. Dziennik życia i umierania Zobacz więcej
Nina Riggs Jasna godzina. Dziennik życia i umierania Zobacz więcej
Nina Riggs Jasna godzina. Dziennik życia i umierania Zobacz więcej
Więcej

Video

Video