Hamish Macbeth i śmierć pokojówki

Okładka książki Hamish Macbeth i śmierć pokojówki autorstwa M.C. Beaton
M.C. Beaton Wydawnictwo: Edipresse Cykl: Hamish Macbeth (tom 23) kryminał, sensacja, thriller
285 str. 4 godz. 45 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Hamish Macbeth (tom 23)
Tytuł oryginału:
Death of a Maid, A Hamish Macbeth Mistery
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-01
Data 1. wydania:
2008-01-01
Liczba stron:
285
Czas czytania
4 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377699249
Tłumacz:
Joanna Żywina
Kiedy Hamish Macbeth podczas kościelnej loterii wybrał usługi pani Gillespie na sprzątanie, nie sądził, że kobieta ta - uzbrojona w wiadro i mopa - postanowi zniszczyć mu życie. Bardziej niż sprzątaniem, pani Gillespie jest zainteresowana wtykaniem nosa w nie swoje sprawy. Hamish przeczuwa kłopoty. Faktycznie, wkrótce zostaje odnalezione ciało pani Gillespie, która zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Tymczasem do Lochdubh wraca była dziewczyna Hamisha, Elspeth Grant. Jej obecność przeszkadza rudowłosemu policjantowi w prowadzeniu śledztwa.
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hamish Macbeth i śmierć pokojówki w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Hamish Macbeth i śmierć pokojówki

Średnia ocen
6,7 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1161
444

Na półkach:

Hamish I jego dziwnie przygody. Główny bohater wygrywa usługi pewnej pani na sprzątanie. Niestety pani sprzątaczka okazuje się wścibska i próbuje zniszczyć Hamisha. W niedługim czasie pani sprzątaczka ginie. Do tego powraca była partnerka naszego szkockie go policjanta, co mu nie bardzo się podoba

Hamish I jego dziwnie przygody. Główny bohater wygrywa usługi pewnej pani na sprzątanie. Niestety pani sprzątaczka okazuje się wścibska i próbuje zniszczyć Hamisha. W niedługim czasie pani sprzątaczka ginie. Do tego powraca była partnerka naszego szkockie go policjanta, co mu nie bardzo się podoba

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

163 użytkowników ma tytuł Hamish Macbeth i śmierć pokojówki na półkach głównych
  • 87
  • 71
  • 5
32 użytkowników ma tytuł Hamish Macbeth i śmierć pokojówki na półkach dodatkowych
  • 17
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Hamish Macbeth i śmierć pokojówki

Inne książki autora

M.C. Beaton
M.C. Beaton
Właściwe Marion Chesney (Marion McChesney) - szkocka pisarka, autorka licznych romansów wydanych pod własnym nazwiskiem. Pod pseudonimem M. C. Beaton, wydała powieści kryminalne i sensacyjne, głównie serie "Agatha Raisin" i "Hamish Macbeth". Tworzy również pod pseudonimami Sarah Chester, Helen Crampton, Ann Fairfax, Marion Gibbons, Jennie Tremaine i Charlotte Ward. Cykl powieści z Agathą Raisin został wydany po polsku nakładem wydawnictwa Edipresse. Marion Chesney urodziła się w Glasgow w Szkocji, pracowała w księgarni w Glasgow oraz jako krytyk teatralny, reporter gazety i redaktor.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Hamish Macbeth i śmierć pokojówki przeczytali również

Gwiaździsta noc Iwona Wilmowska
Gwiaździsta noc
Iwona Wilmowska
„Gwiaździsta noc” to kontynuacja serii o Agacie Brok, która wyraźnie wpisuje się w nurt lekkiego kryminału z silnie rozbudowanym tłem obyczajowym. To książka, która nie próbuje konkurować z mrocznymi thrillerami ani epatować brutalnością, a zamiast tego stawia na atmosferę, relacje między bohaterami i zagadkę osadzoną bliżej codzienności niż sensacyjnej przesady. Największą siłą tej powieści pozostaje styl autorki. Iwona Wilmowska pisze lekko, płynnie i bardzo przystępnie. To proza, która „prowadzi” czytelnika bez wysiłku, pozwalając zanurzyć się w historii niemal od pierwszych stron. Język jest klarowny, momentami wręcz ciepły, a konstrukcja rozdziałów sprzyja czytaniu „jeszcze tylko jednego fragmentu”. Widać też umiejętność budowania nastroju poprzez detale i subtelne przeplatanie teraźniejszości z przeszłością, choć ten zabieg nie zawsze działa równie skutecznie. Bohaterowie to bez wątpienia jeden z filarów tej serii. Agata Brok pozostaje postacią wyrazistą, impulsywną, dociekliwą, momentami naiwną, ale przez to autentyczną. Jej relacja z Kermitem wnosi do fabuły sporo ciepła i lekkości, a ich wspólne „śledztwa” mają bardziej partnerski, niemal domowy charakter niż profesjonalny ton znany z klasycznych kryminałów. To właśnie ta zwyczajność i emocjonalna bliskość sprawiają, że czytelnik łatwo angażuje się w ich historię. Nie sposób jednak nie zauważyć, że druga część cyklu nie dorównuje w pełni energii pierwszemu tomowi. Akcja bywa nierówna, momentami zwalnia, a napięcie, które powinno budować intrygę, nie zawsze jest odpowiednio podtrzymane. Śledztwo, stanowiące teoretycznie oś fabuły, schodzi chwilami na dalszy plan, ustępując miejsca wątkom obyczajowym i retrospekcjom. Dla jednych będzie to zaleta - pogłębienie tła i psychologii postaci - dla innych wyraźny niedosyt dynamiki i detektywistycznej precyzji. Najbardziej problematycznym elementem wydaje się jednak konstrukcja samej zagadki kryminalnej. Choć punkt wyjścia jest intrygujący, a autorka próbuje zbudować napięcie wokół wydarzeń z przeszłości, to ostateczne rozwiązanie może budzić mieszane odczucia. Motywacja sprawcy nie dla każdego będzie przekonująca, a sposób dochodzenia do prawdy bywa uproszczony, miejscami wręcz zbyt intuicyjny. To sprawia, że książka bardziej przypomina obyczajową opowieść z elementem tajemnicy niż pełnokrwisty kryminał. Mimo tych niedoskonałości „Gwiaździsta noc” ma w sobie coś, co trudno jednoznacznie zdefiniować, a co sprawia, że czyta się ją z przyjemnością. To historia, która nie męczy, nie przytłacza i nie wymaga pełnego skupienia - raczej towarzyszy czytelnikowi, oferując lekką, momentami refleksyjną rozrywkę. To także książka, do której łatwo podejść emocjonalnie, nawet jeśli nie wszystko w niej działa idealnie. Subiektywnie odbieram tę powieść jako przyjemną, choć nieco nierówną odsłonę serii - taką, która bardziej buduje sympatię do bohaterów niż zachwyca konstrukcją intrygi. To dobra propozycja na spokojny wieczór, szczególnie dla osób, które cenią kryminały w łagodniejszym, bardziej „ludzkim” wydaniu.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Kto zabił panią Skrof? Mika Waltari
Kto zabił panią Skrof?
Mika Waltari
Znajomi myślą, że czytam dużo książek, bo co jakiś czas piszę o tym, co przeczytałem. Prawda jest jednak taka, że czytam mało, bo powoli. Czytam wolno, bo chcę się dziełami literackimi jak najdłużej delektować, wiedząc, że moi ulubieni autorzy dawno już odeszli z tego świata. Tego momentu obawiałem się od wielu lat – otóż nie została mi już prawie żadna książka Waltariego, którą można kupić, a która byłaby oficjalnie wydana w Polsce, jakiej jeszcze nie czytałem. Byłem na tyle zdesperowany, że kupiłem białego kruka, do tego w złym stanie, a który okazał się być inaczej przetłumaczonym (z języka niemieckiego) zbiorem opowiadań, które już mam. „Kto zabił panią Skrof?” mam właśnie w dwóch wersjach, bo wcześniej znana była jako „Krwawy ślad”, tłumaczona z języka niemieckiego. W ogóle ciekawe są różnice w tłumaczeniach. Jedynie kontekst wskazuje na to, że są to te same historie, bowiem znaczna większość słów do siebie nie pasuje. Ma to pewnie taki plus, że najwięksi fani mogą czytać te same opowiadania i odnosić inne wrażenie w zależności od tłumaczenia, które wybrali. Pokazuje to także, jak wielki wpływ mają tłumacze na to, jak dane dzieło odbiorą czytelnicy. Ale to pewnie każdy już wie. Popełniłem błąd nie rozpoczynając trylogii kryminalnej Waltariego o helsińskim komisarzu Palmu właśnie od „Kto zabił panią Skrof?”, a to z dwóch powodów. Po pierwsze jest ona pierwszą z trzech napisanych przez Waltariego i chronologicznie przedstawia wcześniejsze wydarzenia od tych w „Błędzie komisarza Palmu” oraz „Tak mówią gwiazdy, panie komisarzu”, a po drugie te dwie kolejne wydają mi się trochę lepsze, a więc dla doskonałego odbioru idealnie byłoby przeczytać je wszystkie w prawidłowej kolejności. Zbrodnie i śledztwa przedstawione w trzech opowiadaniach nie są ze sobą powiązane, a więc nawet poznając tylko jedno z tych opowiadań, czytelnik nie poczuje się zagubiony. Jednak Fransa Palmu lepiej jest poznawać w stosownej kolejności, czyli tak samo, jak poznaje go sam narrator – jego młodszy stażem asystent. Prawdziwą frajdą obok głównego wątku każdego ze śledztw jest właśnie niespieszne odkrywanie osobowości helsińskiego komisarza. W mojej wyobraźni wygląda od identycznie jak autor tych książek – ale to tylko moja wyobraźnia. Jego pomocnik to chyba archetyp głównych bohaterów największych dzieł Waltariego, czyli jego słynnych powieści historycznych. Cechują go: naiwność, niecierpliwość, ciekawość, a przede wszystkim lekkomyślne ubóstwianie kobiet. Wspaniały jest ten kontrast starego, doświadczonego życiem, czasami cynicznego profesjonalisty i narwanego chłopaka, który aspiruje do bycia dobrym komisarzem, ale każda ze spraw, do których obaj zostają przydzieleni, uczy go, że jeśli myśli o sobie jako o gotowym do samodzielnej pracy, to tylko tak myśli. Ile już było takich książek i adaptacji – jak nie kinowych, to telewizyjnych albo teatralnych – o zabójstwie bogatego człowieka, którego śmierć mogła być korzystna dla wielu ludzi, a więc także późniejszych podejrzanych? Nic to, że te opowiadania Waltariego były jednymi z pierwszych, bo ludzie to już znają i tak na przykład seria Netflixa „Na noże” zaczęła swój sukces od filmu, który momentami wygląda jak adaptacja z jednej z tych książek Waltariego właśnie. Tak więc, aby zachęcić kogoś do jeszcze jednej takiej historii, rozwiązanie zagadki pt. „Kto zabił panią Skrof?” jest bardziej niż satysfakcjonujące i nawet wynagradza fakt, że w porównaniu do dwóch kolejnych części, ta jedna nie jest równia zgrabnie napisana. Wszystko to rzecz jasna kwestia gustu, jednak w przypadku dwóch następnych śledztw, bardziej przypadły mi do gustu lokacje, postaci oraz dawka humoru w każdym z rozdziałów. Natomiast jeśli ktoś z czytelników zdoła wykryć sprawcę morderstwa popełnionego na bogatej staruszce, zwątpię w istnienie granic wyobraźni. Jest to na tyle skomplikowane, że sam Palmu pomimo udanego śledztwa, nie poznał motywu zbrodni. Czytelnicy kryminałów powinni czuć się ukontentowani.
Michał Krzycki - awatar Michał Krzycki
ocenił na 7 2 miesiące temu
Błąd komisarza Palmu Mika Waltari
Błąd komisarza Palmu
Mika Waltari
W HELSINKACH ELEGANCJA ZAWSZE CHODZI W PARZE Z NIEBEZPIECZEŃSTWEM.... A ZBRODNIA TAŃCZY W RYTMIE TAJEMNIC. "Nie zdziwiło mnie to wcale, gdyż poza wieloma mądrościami życiowymi przy komisarzu poznałem również gorzką prawdę, że i w naszym fachu sukces polega na przypisywaniu sobie zasług za robotę wykonaną przez kogo innego i na przedstawianiu szczęśliwego trafu jako własnego dzieła" - Mika Waltari, Błąd komisarza Palmu W prozie Mika Waltariego kryminał staje się sztuką, a "Błąd komisarza Palmu" to dzieło, które wykracza poza ramy gatunku, oferując niepowtarzalne doświadczenie literackie. Autor z chirurgiczną precyzją tka misterną sieć relacji międzyludzkich, w której każdy gest, słowo i spojrzenie mają swoje znaczenie. W tej powieści napięcie nie wynika z makabrycznych opisów zbrodni, lecz z psychologicznej gry, jaką prowadzi Waltari. Nie ma miejsca na przypadkowość, wszystko podporządkowane jest budowaniu atmosfery, w której ironia i humor przeplatają się z melancholią i gorzką refleksją nad ludzką naturą. Klimat "Błąd komisarza Palmu" to prawdziwa uczta dla miłośników retro – Helsinki lat 30. XX wieku tętnią tu życiem, a zamknięta willa staje się mikrokosmosem społecznych masek, ambicji i tajemnic. Waltari z niezwykłą precyzją i dbałością o szczegóły kreśli portret przedwojennych Helsinek. Ulice miasta ożywają na kartach powieści, a czytelnik niemalże czuje zapach kawy z lokalnej kawiarni i słyszy szum morza. Autor nie tylko oddaje klimat epoki, ale również demaskuje hipokryzję elit, obnażając ich moralną zgniliznę i chciwość. To sprawia, że powieść staje się czymś więcej niż tylko kryminałem – staje się społecznym zwierciadłem. Na szczególne uznanie zasługuje język powieści – klarowny, a zarazem bogaty w niuanse, pozwalający na pełne zanurzenie się w przedstawionym świecie. Autor operuje słowem z precyzją i lekkością, nie popadając przy tym w sztuczność. Umiejętnie wplata w opowieść elementy komizmu słownego, które nie tylko bawią, ale też pogłębiają portrety bohaterów i dynamikę ich relacji. Dialogi są błyskotliwe, a opisy oddają zarówno klimat epoki, jak i psychologiczne napięcia pomiędzy bohaterami. Autor unika zbędnych dygresji, skupiając się na esencji opowieści i konsekwentnie prowadząc odbiorcę przez kolejne warstwy intrygi. Symbolika obecna w książce działa na wielu poziomach, subtelnie podkreślając tematy odizolowania, moralnych kompromisów i społecznych masek. Waltari nie moralizuje, lecz prowokuje do refleksji, ukazując, jak cienka jest granica między prawdą a iluzją. Przesłanie powieści wybrzmiewa mocno, choć bez nachalności – zło nie zawsze jest oczywiste, a prawda bywa bolesna i trudna do zaakceptowania. Mistrzowsko operuje detalem, tworząc świat, który jest jednocześnie uniwersalny i głęboko zakorzeniony w fińskiej rzeczywistości. Emocjonalny ładunek tej książki nie pozwala przejść obok niej obojętnie. Napięcie narasta z każdą stroną, a atmosfera zamkniętego świata bohaterów wciąga, pozostawiając po lekturze poczucie niedosytu i chęć głębszego zastanowienia się nad naturą winy oraz sprawiedliwości. Waltari udowadnia, że kryminał może być nie tylko zagadką do rozwiązania, ale także pretekstem do rozważań o ludzkiej kondycji. Literacki klejnot, który zasługuje na najwyższe uznanie.Waltari pokazuje, że nawet w najbardziej zamkniętym i pozornie przewidywalnym świecie kryje się bogactwo ludzkich emocji, tajemnic i dramatów. Powieść, która zadowoli nawet najbardziej wymagających czytelników. To inteligentna rozrywka, która łączy w sobie elementy klasycznego kryminału, satyry społecznej i psychologicznego studium postaci. To książka, która zmusza do myślenia i pozostawia niezapomniane wrażenie.
marzeniess - awatar marzeniess
ocenił na 10 11 miesięcy temu
Morderstwo w Mena House Erica Ruth Neubauer
Morderstwo w Mena House
Erica Ruth Neubauer
Erica Ruth Neubauer w swojej debiutanckiej powieści „Morderstwo w Mena House” zabiera nas w podróż do Egiptu lat 20. XX wieku. To czas, gdy zachodni turyści, spragnieni egzotyki i słońca, tłumnie odwiedzali okolice Gizy, a luksusowe hotele stawały się areną towarzyskich skandali. Choć książka obiecuje klasyczny kryminał w duchu Agathy Christie, ostateczny efekt zasługuje na solidne, ale niepozbawione zastrzeżeń 6/10. Piramidy w tle, podejrzenia na pierwszym planie Główną bohaterką jest Jane Wunderly, młoda wdowa z Chicago, która przybywa do Kairu wraz ze swoją despotyczną ciotką Millie. Ich przystanią staje się legendarny hotel Mena House, położony niemal w cieniu piramid. Spokojne wakacje kończą się jednak gwałtownie, gdy jedna z hotelowych gości, piękna i kontrowersyjna Anna Sloane, zostaje znaleziona martwa. Jane, która wcześniej wdała się z denatką w publiczny konflikt, staje się główną podejrzaną. Aby oczyścić swoje imię, musi rozpocząć własne śledztwo, w czym pomaga jej tajemniczy i przystojny pan Redvers. Zalety: Klimat i lekkość Największym atutem powieści jest bez wątpienia jej atmosfera. Neubauer sprawnie oddaje urok epoki – szelest lnianych garniturów, smak popołudniowej herbaty i zapach pustynnego piasku. Dla miłośników klimatów retro i podróży palcem po mapie, „Morderstwo w Mena House” będzie przyjemną, eskapistyczną lekturą. Jane jako bohaterka jest postacią dającą się lubić; jest inteligentna, niezależna i stara się przełamać konwenanse ograniczające kobiety w tamtym okresie. Mimo udanego tła, warstwa kryminalna kuleje. Intryga jest dość przewidywalna, a tempo akcji momentami zwalnia na rzecz opisów strojów czy towarzyskich konwenansów, które nie zawsze wnoszą coś do fabuły. Największym problemem jest jednak wtórność. Czytelnik znający twórczość Christie czy Elizabeth Peters odniesie wrażenie, że wszystko to już widział – i to w lepszym wydaniu. Relacja Jane z Redversem bywa zbyt mocno oparta na schematach znanych z tanich romansów, co odbiera powagę śledztwu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 5 dni temu
Oklaski zbierze morderca Carola Dunn
Oklaski zbierze morderca
Carola Dunn
Daisy D. po raz trzeci na tropie zbrodni. Lekki kryminał w stylu retro, z gatunku cozy mystery, to dla mnie doskonała odskocznia od szaroburej rzeczywistości za oknem. Autorka bardzo dobrze się w tej konwencji odnajduje, o czym przekonałam się już wcześniej, ponieważ zaznajomiłam się już ze wszędobylską panną Dalrymple w dwóch poprzednich tomach. Tym razem Daisy jest bezpośrednim świadkiem morderstwa. W trakcie przedstawienia operowego, na które wybrała się wspólnie z inspektorem Fletcherem, główna diwa i gwiazda opery, nagle pada martwa, bezpośrednio po wypiciu wody z karafki, którą miała przy sobie na scenie. Szybko okazuje się, że podejrzanych jest mnóstwo, ponieważ ofiara miała koszmarnie trudny charakter. Oczywiście Daisy czuje się zobowiązana dopomóc w śledztwie, nie tylko jako świadek, ale też z racji tego, że ofiara i jej siostra to jej najbliższe sąsiadki. Zgodnie z prawidłami tego gatunku nie znajdziemy tutaj brutalnych scen, czy krwawych opisów. Jest za to dobrze oddany klimat epoki (lata dwudzieste XX wieku), sympatyczna, choć w tym wypadku również dość oryginalna bohaterka, która podejmuje się rozwiązania sprawy morderstwa. Wszystko okraszone jest też sporą dawką humoru, co nadaje całości lekkości i tym przyjemniej się czyta. Sama zagadka kryminalna, może i nie jest zbyt skomplikowana, ale nie mogę też powiedzieć, że łatwo było odkryć kto zamordował niesympatyczną śpiewaczkę. Podejrzani byli w zasadzie wszyscy😉 Z przyjemnością przeczytam, za jakiś czas, o kolejnych śledztwach Daisy D., bo jak na razie ta seria mnie nie zawodzi.
Kasiag - awatar Kasiag
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Hamish Macbeth i śmierć pokojówki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Hamish Macbeth i śmierć pokojówki