Grace, księżna Monako

Okładka książki Grace, księżna Monako
Jeffrey Robinson Wydawnictwo: Marginesy biografia, autobiografia, pamiętnik
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Grace of Monaco
Data wydania:
2014-04-16
Data 1. wyd. pol.:
2014-04-16
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363656492
Tłumacz:
Ewa Penksyk-Kluczkowska
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Grace, księżna Monako w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Grace, księżna Monako

Średnia ocen
6,5 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
97
27

Na półkach:

Jestem zbyt młoda, żeby pamiętać cokolwiek, ale jak wielu o Grace Kelly trochę słyszałam. Książka przedstawia historię jej oraz jej najbliższych i ich życiu w Monako. Po przeczytaniu wciąż myślę o rodzie Grimaldi i o ich bądź co bądź skomplikowanym życiu. Skomplikowanym głównie przez prasę, media. Ale myślę, że Monako nie miało lepszej pary książęcej niż Grace i Rainier. Polecam, bo warto przeczytać!

Jestem zbyt młoda, żeby pamiętać cokolwiek, ale jak wielu o Grace Kelly trochę słyszałam. Książka przedstawia historię jej oraz jej najbliższych i ich życiu w Monako. Po przeczytaniu wciąż myślę o rodzie Grimaldi i o ich bądź co bądź skomplikowanym życiu. Skomplikowanym głównie przez prasę, media. Ale myślę, że Monako nie miało lepszej pary książęcej niż Grace i Rainier....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

178 użytkowników ma tytuł Grace, księżna Monako na półkach głównych
  • 92
  • 83
  • 3
49 użytkowników ma tytuł Grace, księżna Monako na półkach dodatkowych
  • 36
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Grace, księżna Monako

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wczoraj, dziś, jutro. Moje życie Sophia Loren
Wczoraj, dziś, jutro. Moje życie
Sophia Loren
Autobiografia Sophii Loren „Wczoraj, dziś i jutro. Moje życie” to lektura, która pozwala zanurzyć się w niezwykłej historii jednej z najwybitniejszych aktorek światowego kina. Loren, ikona i legenda, imponuje swoją filmografią, talentem oraz charyzmą, którą emanuje zarówno na ekranie jak i na kartach tej książki. To opowieść o karierze, sukcesach i spotkaniach z wielkimi twórcami kina, ale także o przeżyciach i wartościach, które ukształtowały tę wybitną artystkę. Jednak, choć Loren jest aktorką znakomitą, jako pisarka wypada już nieco słabiej. Nie mam pewności czy sama napisała swoją autobiografię czy też skorzystała z pomocy ghostwritera, ale mam nadzieję i ufam, że to jej własne słowa. Styl narracji bywa chwilami nazbyt pretensjonalny, ckliwy i egzaltowany, co nieco osłabia siłę przekazu. Niemniej jednak, jako wielbiciel jej talentu, potrafię to wybaczyć – jej historia jest na tyle ciekawa, że nawet pewne literackie niedoskonałości nie odbierają przyjemności z lektury. Zabrakło mi nieco większej samokrytyki i bardziej wyważonego spojrzenia na własne życie. Sophia z entuzjazmem opisuje swoje sukcesy, ale rzadko zatrzymuje się nad porażkami czy błędami, przez co książka momentami sprawia wrażenie jednostronnej opowieści o triumfie. Chciałbym zobaczyć więcej refleksji nad trudniejszymi momentami jej kariery i życia co dodałoby głębi tej autobiografii. Mimo tych niedoskonałości czytałem tę książkę z ogromnym zainteresowaniem ponieważ Loren poświęciła wiele miejsca temu, co ciekawiło mnie najbardziej – aktorstwu, filmom, w których zagrała oraz kulisom pracy na planie. Te fragmenty są niezwykle wartościowe i pozwalają spojrzeć na świat kina oczami jednej z jego największych gwiazd. Dla miłośników kina to pozycja obowiązkowa, nawet jeśli literacko nie jest dziełem wybitnym.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na 6 1 rok temu
Kobiety niepokorne Cristina Morato
Kobiety niepokorne
Cristina Morato
"Grecki armator był zachwycony pomysłem goszczenia na swoim jachcie prezydenta oraz pierwszej damy Ameryki, zwrócił się jednak z prośbą do Marii (Callas), by nie brała udziału w rejsie. Aristowi wydawało się niegodne przyjmowanie tak sławnych gości w towarzystwie "konkubiny". Było to jedno z wielu upokorzeń - okrutnych - jakie Maria miała znieść w ciągu najbliższych miesięcy, choć najgorsze jeszcze nie nadeszło." DIVAS REBELDES - kobiety buntowniczki: Callas, Chanel, Simpson, Perón, Hutton, Hepburn, Kennedy, z którymi odbywamy bardzo skróconą podróż przez ich życie. Siedem biografii - dla mnie sześć ciekawych osób. ● Najbardziej zaskoczyły mnie okoliczności dotyczące Coco Chanel. Dla uczczenia swych czterdziestych urodzin stylistka wylansowała i wypuściła na rynek perfumy, Chanel No. 5, które miały się stać marką klasyczną i uczynić ją milionerką. Coco miała nadzwyczaj subtelny węch i sama wskazała ciekawą, wymyśloną przez siebie kombinację (m.in. jaśmin, majową różę i aromaty syntetyczne). Nie lubię tych perfum, bo są duszące, mdłe, ale doceniam pomysłowość i przebojowość projektantki. Po wylewie miała sparaliżowane prawe ramię. Przez 3 miesiące dzięki determinacji i sile ducha leczyła się i rehabilitowała. Po niecałych 100 dniach wróciła do pracy. Niesamowity hart, niezłomność. Tytan pracy. ● Ewa Peron dzięki swej pracy przyczyniła się do powstania ustawy, na mocy której każda kobieta w Argentynie zyskała prawo do głosowania (ustawa została ogłoszona 23 września 1947 roku). Chwała jej za to. Nie można odmówić kobiecie pracowitości. W lipcu 1948 stworzyła Fundację Evy Perón, ponieważ otrzymywała tysiące listów dziennie od potrzebujących ludzi, którzy prosili o jedzenie, ubrania i inne artykuły pierwszej potrzeby. Fundacja otrzymywała darowizny od firm, związków i pracowników, ale te darowizny były często wymuszane. Za nieudzielenie wsparcia groziły kary pieniężne, a nawet więzienie. Część jej przeciwników oskarżyło ją o przywłaszczanie sobie większości pieniędzy z datków, bo cóż, czy inaczej byłoby ją stać na klejnoty którymi się tak lubiła obwieszać, futra i stroje francuskiej i włoskiej haute couture??! Po śmierci prezydentowej wystąpił kult Ewy Peron. Początkowo zwłoki były wystawione na widok publiczny; ludzie czekali po 16 godzin w kolejce, by choć na chwilę spojrzeć na Evitę. • Kiedy ciało trafiło do majora Arancibii, który miał obsesję na punkcie Evy, ten podobno wykorzystał je seksualnie. Gdy mroczną tajemnicę majora odkryła jego żona, ten miał ją zamordować. Sprawa została ostatecznie wyciszona. • W tracie przewożenia zwłok z Hiszpanii dwaj oficerowie pokłócili się i spowodowali wypadek. Obaj zginęli, ale trumna z ciałem Evity pozostała bez szwanku. • Z kolei w 1976 r. zdecydowano się przewieźć zwłoki Peron z rezydencji prezydenckiej do mauzoleum jej rodziny. Niektóre źródła podają, że żołnierze, którzy znajdowali się w karetce przewożącej zwłoki, mieli ze sobą karabiny z przytwierdzonymi bagnetami. Pech chciał, że kierowca ambulansu dostał ataku serca, a dwaj mężczyźni w wyniku wypadku podcięli sobie nawzajem gardła ostrymi bagnetami. ● Natomiast nie rozumiem, co w zestawie niepokornych kobiet robi W. Simpson..? Niepokorna??! Raczej rozwiązła, próżna, chciwa, próżniacza, bez jakichkolwiek ambicji... Nie pasuje mi do pozostałych, istotnych dla historii świata kobiet. Nawet, gdyby Edward, książę Windsoru nie abdykował (zero potomków), historia angielskiej monarchii potoczyłaby się dokładnie tak samo - tron objąłby Albert bądź od razu Elżbieta II. Pani Morató ma problemy z wyciąganiem logicznych wniosków oraz mega skomplikowanym sumowaniem i odejmowaniem w zakresie do stu - kilkanaście razy podaje niewłaściwy wiek księcia, mimo, że zna datę jego urodzin. 🤣🤣 To samo przy biografii Hepburn. Pozazdrościć mocy umysłowych. ● Na marginesie, przeżycia wojenne Audrey Hepburn przypomniały mi, że 3 września 1939 roku Wielka Brytania i Francja wypełniły swoje zobowiązania sojusznicze wobec Polski i wypowiedziały wojnę III Rzeszy. Poza formalnym aktem zakładającym wsparcie militarne Rzeczpospolitej oba kraje nie przeprowadziły jednak praktycznie żadnych akcji zbrojnych przeciwko III Rzeszy. Dziwna wojna” była działaniem zachowawczym, tak naprawdę stanowiła ciąg dalszy taktyki „appeasementu”, którą przed 1939 r. stosowały Francja i Wielka Brytania. Polegała ona na ciągłym ustępowaniu Hitlerowi w nadziei, że będzie to ostatnie terytorium, którego zażąda dyktator. ● Książkę trudno właściwie nazwać biografią (tylko 7 fotografii), to bardziej notki biograficzne z wyrywkowymi faktami, gdzie akcentuje się głównie nieszczęścia, tragiczne zdarzenia, negatywizmy. Trudno też przeoczyć tuzin błędów, głównie literówki, ale dwóm korektorkom i wydawcy się udało. 😉
Melissa Tygrys - awatar Melissa Tygrys
ocenił na 6 1 rok temu
Sophia Loren. Życie jak film Silvana Giacobini
Sophia Loren. Życie jak film
Silvana Giacobini
Zgadzam się z jedną recenzentką, ze nacisk położóno tutaj na miłosne ekscesy gwiazdy. Stosunkowo dużó jest wątków pobocznych,przez kilkanaście stron autorka rozwija wątek Audrey hepburn,innych pobocznych postaci, jak np. orientacji seksualnej Rocka Hudsona czy cary'ego Granta. Sophia Loren też została wymyśłona, jako nastolatka trafiła do filmui na szcżęście zauważył ją możny protektorczyli producent Carlo Ponti. Mieszkałą z dziadkami,matka Giuseppina miała na koncie nieudany związek i dwie córeczki z letkiewiczem, no i dopingowała córkę wdrodze do sławy. Młoda zaznała co to głód, trudne warunki czy wojna. Zachwyciła surowym pięknem, twarzą,w której wyraziste byłyogromne oczy. Rywlizowała z inną włoską pięknością o względy widowni,czyli Giną Lollobrygidą. Niesamowicie pracowita, cyzelowała angielski, poświęciła się rozkręcaniu kariery,której nigdy nie było jej partnerowi dosyć. Jako 18latka wzięła z nim potajemny ślub,nic nie warty, bo miał już ślubną żónę. Musiała poczekać kilkanaście lat,by wreszcie być legalną małżonką. To jej agent kierował jej karierą, musiała odłożyć urodzenie dzieci na po 30stce. Przynajmniej dwukrotnie przeżyła też poronienia. A w Hollywood grała z największymi jak Rock Hudson,Gregory Peck, David Niven, Anthony Quinn, Peter O'toole czy Cary Grant,nawet u boku reżysera Chaplina. Ikona mody, elegancka jako babcia w Pret a porter Altmana. Niestetymało dowiadujemy się o jej technice gry, ulubionych reżyserach, meandrach kariery. Na doczepkę dostajemy wzloty i upadki Carla Pontiego, zatrzymanego pod zarzutem machlojek finansowych,o których rzekomo nie wiedziała.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 6 lat temu
Diana. W pogoni za miłością Andrew Morton
Diana. W pogoni za miłością
Andrew Morton
Diana, księżna Walii, zmarła w 1997 roku, a ja, w dniu jej tragicznego wypadku, miałam dziewięć lat. Minęło sporo czasu, a wciąż Diana pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet świata. Nie wierzę, by ktoś, kto nie interesuje się literaturą, nie słyszał o Lady Di z innych źródeł, to po prostu niemożliwe. Diana- nieważne, czy była żoną księcia Karola, czy też nie, pozostała idealnym dowodem na to, by śmiało móc wykorzystywać jedno słynne powiedzenie. PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ. Diana miała niemal wszystko- pałace, samochody, służbę, ale nie miała czegoś ważniejszego: nie zaznała prawdziwej, szczerej miłości i to jest w jej krótkim życiu najsmutniejsze. Co dał jej ślub stulecia, suknia ślubna z ekstremalne długim trenem? Nic, a jeśli już coś, to niekończące się śledztwo dziennikarzy. Dina bardzo kochała swoich synów, lecz nawet nie mogła spokojnie spędzić z nimi wakacji. Czy to jest szczęśliwe życie? Nie sądzę, a ja nigdy nie chciałabym być osobą publiczną. Nie krytykuję księżnej za jej liczne romanse. Nie wiem, jak czuje się osoba silnie pogubiona, wystraszona, skłonna do bulimii i innych psychicznych kłopotów. Najbardziej zapamiętuję jednak jej relację z kardiochirurgiem, Hasnatem Khanem. Wydawało się, że księżna w końcu zwiąże się z kimś „z ludu”, ale on sam chyba nie do końca wiedział, czym tak naprawdę jest sława i związek z osobą publiczną. Polecam porównanie zapisów dokonanych przez autora z filmem „Diana”. Naomi Watts wykonała kawał świetnej roboty, a fabuła pokazała księżną z nieco innej strony. Sama obejrzałam tę produkcję niedawno i na pewno jeszcze do niej wrócę. Książka jest naprawdę dobra, widać, że autor chciał dotrzeć do wielu osób z otoczenia księżnej. Na pewno była to żmudna, aczkolwiek udana praca. Dodane zdjęcia nie są może jakieś odkrywcze, ale widać, że na krótko przed wypadkiem w Paryżu Diana odzyskała choć na chwilę swój blask i wyglądała pięknie. Cóż mogę powiedzieć na koniec? Książka przeznaczona jest zdecydowanie dla wielbicieli Diany, a do dziś jest ich wielu. Jak śpiewał Elton John, świeczka księżnej zgasła dużo wcześniej, niż legenda o niej.
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na 7 1 rok temu
Brigitte Bardot – to ja! Marie-Dominique Lelievre
Brigitte Bardot – to ja!
Marie-Dominique Lelievre
Książkę „Brigitte Bardot to ja!” autorstwa Marie-Dominique Lelièvre czytałam już jakiś czas temu. Wróciłam do niej teraz, bo żegnając B.B. czyta się o jej życiu inaczej, z większą uwagą, a może nawet nostalgią. Autorka tej biografii już na wstępie przyznaje, że darzy Brigitte Bardot swoistym uwielbieniem. Zresztą nie ona jedna- gwiazda tak mocno inspirowała współczesne kobiety, że przez wiele lat imię Brigitte było najczęściej nadawane dziewczynkom we Francji. Ale wracając do książki, dowiecie się z niej naprawdę sporo. Autorka odkrywa przed nami całe mnóstwo faktów z życia B.B., umiejętnie żonglując między dekadami. Czasem sięga też do własnych wspomnień, ujawniając, jak wielki wpływ aktorka wywarła i na jej życie. Okazuje się, że Bardot szokowała już od kołyski. Miała przyjść na świat jako chłopiec, a przynajmniej tego spodziewali się jej rodzice. Poddana surowemu wychowaniu, nie zaznała matczynej czułości. Później, gdy sama została matką, również nie umiała się w tej roli odnaleźć. Niedowidząc na lewe oko, nie mogła też odnaleźć się w szkole. Za to doskonale odnalazła się w tańcu i to właśnie w lustrach studia baletowego po raz pierwszy poczuła się piękna. To też tam wypracowała sylwetkę i gesty, które od czasu jej nastoletniego debiutu zmieniły historię kina. Filmem zainteresował ją Roger Vadim, starszy o sześć lat reżyser, który po kilku miesiącach został jej pierwszym mężem. Później było ich jeszcze troje, choć to przecież tajemnica poliszynela, że w sercu Brigitte znalazło się miejsce także dla licznych kochanków. Natomiast znacznie więcej, bo ponad 50, było filmów z jej udziałem. W tym najsłynniejszym - „I Bóg stworzył kobietę” Bardot uwiodła najpierw Francję, a później cały świat, zyskując miano ikony, której wizerunek napędza popkulturę już od siedemdziesięciu lat. W przypadku tej książki nie można nie wspomnieć, jak pięknie została wydana. Od okładki z kultowym zdjęciem B.B., przez reprodukcje jej najbardziej znanych sesji, aż do niezliczonych okładek prasowych z udziałem gwiazdy.
Pati_bookworm - awatar Pati_bookworm
ocenił na 8 3 miesiące temu
Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno Michèle Fitoussi
Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno
Michèle Fitoussi
Kraków, koniec XIXw w rodzinie Rubensteinów na świat przychodzi Helena, pierwsza z 8 córek… Pierworodna, niezainteresowana byciem żoną, matką… wolałaby rozwijać się samodzielnie i wyjechać z rodzinnego miasta… Tak zaczyna się podróż i historia ikony urody. Najpierw podbija Australię, później cały glob. Gdzie tylko się pojawia, doradza kobietą jak powinny o siebie dbać, jednocześnie nigdy nie będąc szczera w kwestii swojego wieku. Ciągle w podróży, ciągle w biegu, nie mając czasu dla męża, ani synów, nigdy nie zwalnia i nie pozwala ani sobie ani innym na chwile słabości… aż do śmierci. Co by nie mówić, Helena nie dawała sobie wejść na głowę… Zawsze elegancka, 10 lat młodsza niż w rzeczywistości. Historia jej determinacji, siły i uporu jest momentami zabawna, ale też inspirująca. W czasach antysemityzmu i raczkującego feminizmu, stworzyła światową markę i ogromną organizację, która podczas jej RZĄDÓW prosperowała bez zarzutu. Mimo dziwactw i natręctw należy jej się doza szacunku za osiągnięcia, których nie były w stanie kontynuować kolejne pokolenia rodziny Rubenstein. Z technicznego POV nie mam się o czego przyczepić - każdy kolejny rozdział pokazywał kolejne odsłony Madame, w sposób atrakcyjny pokazując jej przemianę… czasem brakowało mi rozwinięcia niektórych wątków, innych było za dużo, ale to oczywiście kwestia gustu. Kolejna książka o silnych kobietach, od których należy uczyć się odwagi w podejmowaniu decyzji i zarządzania swoim życiem, lecz niekoniecznie podejmowania takich samych wyborów - niech każdy żyje swoim życiem!
beforebookgetcold - awatar beforebookgetcold
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Prawdziwa królowa: Elżbieta II jakiej nie znamy Andrew Marr
Prawdziwa królowa: Elżbieta II jakiej nie znamy
Andrew Marr
Andrew Marr to znany brytyjski dziennikarz i historyk, a jego książka „Prawdziwa królowa” miała na celu przybliżenie czytelnikom postaci Elżbiety II w sposób inny niż dotychczas. Niestety, choć tytuł sugeruje, że odkryjemy nieznane oblicze królowej, w rzeczywistości książka skupia się w dużej mierze na ludziach z jej otoczenia oraz szerokim kontekście politycznym, co może rozczarować tych, którzy liczyli na bardziej osobisty portret monarchini. Marr obszernie opisuje kluczowe postaci brytyjskiej polityki, dworu królewskiego i międzynarodowej sceny dyplomatycznej, jednak często robi to kosztem samej królowej. Momentami można odnieść wrażenie, że Elżbieta II jest jedynie tłem dla opowieści o premierach, doradcach i członkach rodziny królewskiej, zamiast być główną bohaterką książki. Dodatkowym minusem jest dominacja suchych faktów i analiz politycznych, które z pewnością zainteresują pasjonatów historii i ustroju Wielkiej Brytanii, ale mogą przytłoczyć czytelników szukających bardziej osobistego spojrzenia na życie królowej. Niestety, aspekt prywatny Elżbiety II został potraktowany pobieżnie, co pozostawia niedosyt, zwłaszcza że to właśnie codzienne życie, relacje rodzinne i emocje królowej mogłyby uczynić tę biografię wyjątkową. Podsumowując, „Prawdziwa królowa” to solidna książka pod względem faktograficznym, ale niekoniecznie spełniająca oczekiwania czytelników liczących na bardziej intymny portret Elżbiety II.
ula_blu - awatar ula_blu
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Grace, księżna Monako

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Grace, księżna Monako