Godziny poza godzinami

Okładka książki Godziny poza godzinami
Ewa Lipska Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy poezja
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Data wydania:
1998-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Język:
polski
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Godziny poza godzinami w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Godziny poza godzinami

Średnia ocen
7,2 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
693
692

Na półkach:

Muszę przyznać (aż mi wstyd, jak mogło do tego dojść, sam jestem poetą i powinienem znać!) , że to moje pierwsze spotkanie z poezją Autorki.
Tomik, czy raczej zestawienie przekrojowe wierszy z różnych okresów Jej życia pochłonąłem jednym tchem.
Ktoś twierdzi, że stylem przypominają Szymborską? Mi bardziej Herbertem, jego traumowojenną podniosłością... Ale to moja opinia.
Bardzo przyzwoite wydanie, super przetłoczenia na twardej okładce.

Muszę przyznać (aż mi wstyd, jak mogło do tego dojść, sam jestem poetą i powinienem znać!) , że to moje pierwsze spotkanie z poezją Autorki.
Tomik, czy raczej zestawienie przekrojowe wierszy z różnych okresów Jej życia pochłonąłem jednym tchem.
Ktoś twierdzi, że stylem przypominają Szymborską? Mi bardziej Herbertem, jego traumowojenną podniosłością... Ale to moja...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Godziny poza godzinami na półkach głównych
  • 21
  • 2
13 użytkowników ma tytuł Godziny poza godzinami na półkach dodatkowych
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,8
Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska jedna z najwybitniejszych poetek współczesnych należąca do generacji Nowej Fali. Zawsze jednak osobna, tak jak osobna i wyrazista jest jej poetycka dykcja, nieufność do „zastanego” języka, błyskotliwa metaforyka, gęstość znaczeń, paradoks. Autorka tekstów piosenek, felietonistka. Współzałożycielka, redaktorka i współpracowniczka kilku pism (m.in. miesięczników „Pismo”, „Kraków”). Przez wiele lat pracownik polskiej dyplomacji w Austrii. Uhonorowana prestiżowymi nagrodami za twórczość literacką. Uczestniczka międzynarodowych festiwali literackich oraz pobytów stypendialnych (USA, Niemcy). Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i wiceprezes polskiego PEN Clubu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Od Staffa do Wojaczka. Poezja polska 1939-1985 praca zbiorowa
Od Staffa do Wojaczka. Poezja polska 1939-1985
praca zbiorowa Bohdan Drozdowski Bohdan Urbankowski
Znasz poetę Bohdana Drozdowskiego ??? Pewnie, NIE. Skutecznie został wygumkowany przez " Salon " ze świadomości Polaków. Debiutował na łamach " Życia Literackiego ", w 1955r w " Premierze pięciu poetów " z Z. Herbertem, M. Białoszewskim, S. Czyżem i J. Harasymowiczem. Patronat objęła nikomu nieznana komunistyczna poetka W. Szymborska, kierująca działem poezji w krakowskim tygodniku. Próbka Jego poezji. " O szesnastoletniej ukarminowanej " Wczoraj na rogu Piotrowskiej i Tuwima szesnastoletnia ukarminowana na fioletowo pociągnęła mnie za rękaw pójdę z tobą Oczy jak niezapominajki usta jeszcze świeże jak nierozkwitła georginia i mówi pójdę z tobą Wziąłem ją poszliśmy zarabia na poczcie 400 złotych emerytura ojca 120 nylony kosztują 200 jak żyć ? Więc powiedziała pójdę z tobą Płakała, bom nie chciał Powiedziałem, że mam żonę i syna oboje tęsknią za mną dwa razy w miesiącu żona czeka na pieniądze nie nosi nylonów Powiedziałem budujemy ciężki przemysł budujemy okręty na eksport samoloty odrzutowe kosztują tyle co miliard par nylonów miliard pomadek do ust fioletowych i innych dlatego zarabiamy mało Pokiwała głową i wróciła na róg Piotrowskiej i Tuwima czekać aż wybudujemy ciężki przemysł zaopatrzymy wojsko Szesnastoletnia ukarminowana na fioletowo. A, teraz zgadnij za co ten utwór był krytykowany ??? A jakże, za to, że poeta zapomniał napisać o tym, że młodocianą prostytutkę " spotkał na ulicy nowej, odbudowanej Łodzi, a nie w czasach sanacji ". Śmiać się, czy płakać ? Sam/a decyduj !!! Książkę POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Portrety imion Kazimiera Iłłakowiczówna
Portrety imion
Kazimiera Iłłakowiczówna
Przeczytawszy przypomniałam sobie niezwykle życie Kazimiery Iłłakowiczównej. Urodzona w 1892 w Wilnie jako nieślubna córka wnuka zaprzyjaźnionego z Mickiewiczem Tomasza Zana, wcześnie osierocona, wychowana przez krewnych, studentka w Oxfordzie i Krakowie, sanitariuszka na froncie 1914-17, sekretarka Piłsudskiego, zaprzyjaźniona z Tuwimem i Witkacym, Dąbrowskiej przypominała mistyczkę Teresę z Avili, wojnę spędziła na obczyźnie w Rumunii, czas powojenny na tłumaczeniach Tołstoja i Goethego w Poznaniu, o którym w 1956 roku napisze "Rozstrzelano moje serce w Poznaniu". Tak naprawdę przestało ono bić właśnie w tym mieście w 1983 roku. Portrety czytam skacząc. Zaczynając od imion bliskich mi osób, porównując portrety imion z tymi osobami, zastanawiając się nad nimi. Poprzedni tytuł wydanej w 1926 roku książki mówił o wróżebnych portretach imion. Wynika to z tego, że Iłłakowiczówna bawi się tu we wróżenie losów ludzi, których od dziecka obdarzy się lub obciąży określonym imieniem. Iłłakowiczówna w lekko staroświeckim języku, z dużą znajomością psychogii, z humorem maluje portrety ludzi różnicując ich los w zależności od tego, czy jako właściciele danego imienia mieszkają w mieście, czy na wsi, zdobyli wykształcenie, czy nie, jaki zawód wybiorą, będą żyć w małżeństwie czy samotnie. Wróży los, doradza wybory na żony osób o konkretnych imionach. W portretach można odnaleźć liczne odniesienia kulturowe i literackie. Za imionami widać Gustawa z "Dziadów", Ignacego Loyolę, Weronikę z Golgoty, Marię Magdalenę, Helenę Trojańską, Jasieńka, któremu już nie trzeba róż, świętego Pawła, Judytę ucinająca głowę Holofernesa, Elżbiete z Tudorów, caryce Katarzynę, Adama Mickiewicza. Przy imieniu Aleksander odniesienia do Macedońskiego: "Urośnie w przepaść twa zuchwała władza". Przy imieniu Jan "zwykle typ Jana Ewangelisty lub Chryzostoma, rzadko przypomina Chrzciciela". Książkę wydano w 1926 roku. Zaledwie 8 lat minęło od zakończenia się zaborów Polski, stąd archaiczne dziś odniesienia Iłłakowiczównej do braci Moskali. Ostrzeżenia, by Michała nie zwać Miszą, przy Stefanie nawiązania do Stienki Riazina. Urok minionego czasu. Bliskie Iłłakowiczównej skojarzenia zdaje się zasypywać piasek Internetu. Nawet jej imię nie z tej epoki (przecież tak nazywano moją prababke). Wybieram z jej portretów puzzle oderwane od całości: - o Ignacym: "nogi ma krzywe, wieczny katar i zęby zepsute, a miał być ognia imiennikiem" - o Jerzym "zaborczy nadto, choleryk, fantasta nerwowy" - o Weronice "na cudzą Golgotę dąży zawsze" - o Teresie "miło z nią wszystkim w domu, po którym się unosi jak cisza" - o Andrzeju "i żadne czucie nie pali się w nim już, chyba do ptaków i kwiatów, i zwierząt" - o Rogerze "Żar krwi nieznośny!... i walka zażarta z prastarym sumieniem". - o Barbarze "lubi ciszę, ciasnotę i mur gruby - tak by było coś na ksztalt wieży" - o Wandzie "gdy się zakocha - uniknąć z nią małżeństwa nie sposób: jest jak pająk, mistrzyni sieci" - o Gryzeldzie "Cierpliwa... Ach jak piasek pod nogą człowieka, co milczy i nie rani, nie ucieka!" - o Franciszku "niezdolny do walki o byt, zwłaszcza gdy jest Polakiem. Lepszym mężem i kochankiem bywa jako Francuz albo Żyd." - o Pawle "raz przejrzał i ślepota już się go nie ima" - o Annie "niech lepiej dziewczyna nie cierpi: niech nie Anną, lecz Hanką zostanie!" - o Adeli "Wychodzi za mąż albo nie. Nie gra to w jej życiu żadnej roli". - o Oldze, której matka "modli się, aby prędzej przyszedł ktoś, kto tej nieustraszonej mężne serce złamie". - o Zuzannie "przetworzy się z dzieweczki w grubą, opasłą żonę, jak motyl się w poczwarkę przepotwarza" U Iłłakowiczównej w portrecie każdego imienia nierzadko pojawia się możliwość różnych losów. Ciekawe. Zaledwie sprzed stu lat, a tak dawne.
Tamanna - awatar Tamanna
oceniła na 6 7 lat temu
Pamiętajcie o ogrodach Jonasz Kofta
Pamiętajcie o ogrodach
Jonasz Kofta
🇵🇱 🇮🇱 🇺🇦 🇩🇪 Jonasz Kofta przyszedł na świat w 1942r jako Janusz Kaftal. Po ojcu miał żydowskie korzenie. Matka była Ukrainką i w połowie Niemką. Rodzinie udało się uniknąć śmierci w czasie pogromu wołyńskiego. Potem zostali stamtąd wysiedleni do Polski. Jak dzisiaj pamiętamy twórczość Jonasza Kofty ? 🎵Wielu z nas zna dawne przeboje, często śpiewane przez całą Polskę np.: "Wakacje z blondynką", "Kwiat jednej nocy", "Radość o poranku", "Jej portret", "Samba na odejście" i "Śpiewać każdy może". Czy mamy świadomość, że ich autorem jest właśnie Jonasz Kofta? Wiersze liryczne tego poety mają wciąż wierne, grono wielbicieli. Bez wątpienia są to utwory bardzo nastrojowe, ale pozbawione taniego sentymentalizmu. Z całą pewnością nie jest to lukrowana poetycka tandeta. Kabaretową twórczość artysty na pewno pamiętają słuchacze radiowej Trójki. TAMTEJ TRÓJKI z "Powtórką z rozrywki", muzycznymi audycjami w "Tonacji Trójki", Wieczorem płytowym, "Listą Przebojów Programu Trzeciego". Stacja propagująca miłość do muzyki, wolność słowa i tolerancję, na naszych oczach, została dosłownie zgilotynowana podczas pandemii na rozkaz małego człowieczka. Upublicznienie przez Niedźwiedzkiego piosenki "Twój ból jest lepszy, niż mój" i wszystko, co zaraz po tym nastąpiło, kolejny raz ukazało bez retuszu, że PRL się nie skończył, a jedynie - po chwilowym załamaniu - ostro skręcił na prawo. Myślę, że kultowe "Dialogi na cztery nogi", współtworzone przez Koftę i emitowane przez TAMTĄ TRÓJKĘ, pamiętają słuchacze wspomnianej stacji. Jonasz Kofta był też twórcą, który bacznie obserwował rzeczywistość PRL-u. W wielu jego utworach z lat 70-tych, pod pozornie banalną formą beztroskiej piosenki, słychać sceptycyzm i kpinę z ideologicznych dogmatów władzy. Taką samą, jaka pobrzmiewała w twórczości: Bursy, Krynickiego czy Barańczaka. Kofta był bacznie obserwowany przez komunistyczną cenzurę. Ciężko przeżył marzec 1968 r. Bolesna była dla niego nagłość zetknięcia się z propagatorami nienawiści i hańbą antysemityzmu. Pisał o tym, posługując się językiem ezopowym, w utworach "Ptaki-pytaki". W piosence o Ikarze oddał hołd Janowi Palachowi, który dokonał samospalenia w Pradze w rocznicę interwencji wojsk Układu Warszawskiego w czasie praskiej wiosny. Z szyfru poeta nie chciał korzystać w "Szarym poemacie" będącym świadectwem wrażenia, jakie uczyniły na nim wydarzenia w Radomiu i Ursusie w 1978r. Tak więc "Szary poemat" ukazał się dopiero po śmierci poety w roku 1991, właśnie w tym tomiku z jego utworami. Warto wybrać się w podróż do klimatów wykreowanych przez tego artystę. Gwarantują one różnorodność przeżyć i uniwersalność zawartych w nich przekazów. 👎Odejmuję punkt za fatalne wydanie. Książka rozlatuje się, pęka klej, wypadają strony. Trzeba było najpierw zabawić się w introligatora, aby się nie zniesmaczyć podczas lektury. (14)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 9 2 lata temu
Poezja naszego wieku Jan Lechoń
Poezja naszego wieku
Jan Lechoń Julian Tuwim Jan Twardowski Bolesław Leśmian Wisława Szymborska Zbigniew Herbert Tadeusz Różewicz Ernest Bryll Czesław Miłosz Jarosław Iwaszkiewicz Aleksander Wat Miron Białoszewski Antoni Słonimski Ewa Lipska Jerzy Liebert Bruno Jasieński Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Tadeusz Borowski Krzysztof Kamil Baczyński Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Urszula Kozioł Halina Poświatowska Rafał Wojaczek Stanisław Grochowiak Tadeusz Nowak Kazimiera Iłłakowiczówna Andrzej Bursa Stanisław Jerzy Lec Władysław Broniewski Witold Kaliński Ryszard Krynicki Julian Przyboś Tadeusz Gajcy Kazimierz Wierzyński Stanisław Baliński Mieczysław Jastrun Anatol Stern Józef Czechowicz Stanisław Młodożeniec Adam Ważyk Lucjan Szenwald Zbigniew Bieńkowski Tytus Czyżewski Tadeusz Peiper Władysław Sebyła
Poezja ambasadorem marzeń. Tym zaszczytnym tytułem obdarowałbym dziedzinę sztuki, którą tak chętnie wzięły pod swoją opiekę mitologiczne muzy olimpijskie. Cieszę się, że skarby liryki przedstawiają w moich oczach tak wielką wartość i warte są uhonorowania najwyższym szacunkiem. Wierzę, że nastrojowe wiersze są w stanie pogodzić namiętność z głosem rozumu. Jestem o tym przekonany, bo sam zobaczyłem ile ciężkiej pracy wykonała na przestrzeni kilkudziesięciu lat polska twórczość poetycka. To, czego dokonała nie było lekkim zajęciem. Ryszard Krynicki w próbach ratowania narodów widział w niej głos sumienia. Tadeusz Gajcy postrzegał ją jako myśl, pragnącą poznać istotę rzeczy. Władysław Broniewski odkrywał w niej krzyk pierwszomajowej krwi, utoczonej w walce o ludzką godność. Ja tymczasem nazwałbym ją wiecznym pielgrzymem, pukającym do naszych drzwi w poszukiwaniu miejsc, które by można rozjaśnić optymizmem i wiarą w sens życia. Tym jest poezja. Przyjacielem, jakiego warto mieć zawsze przy sobie. Zaintrygowany wierszami Juliana Tuwima zdałem sobie sprawę z realności fragmentu jego wiersza "Do prostego człowieka". "Rżnij karabinem w bruk ulicy! Twoja jest krew, a ich jest nafta!". Jak wielce aktualne wydają się słowa wypowiedziane ponad osiemdziesiąt lat temu. Jak wiele czasu potrzeba aby zasypać podziały gnębiące ludzkość. Jednak wykonując często syzyfową pracę, poezja daje nam nadzieję na łagodzenie bólu i oswojenie lęków. Pozostając pod wrażeniem wojowniczej retoryki Tuwima, dostrzegłem też całkiem odmienne w wymowie, wiersze Bolesława Leśmiana z cyklu "Łąka". Jego podawana z rąk do rąk zjawiskowa piękność, stała się dla mnie synonimem tajemniczej mgiełki, otulającej świat widzialny na pograniczu ezoterycznego wyobrażenia wrażeń. To wszystko potrafi zadziwić, zastanowić i zmusić do przystanięcia zaganianych współczesnym życiem ludzi. "Poezja naszego wieku" wykonała ogromny krok, spinający lirykę Młodej Polski z czasami poprzedzającymi upadek komunizmu. Po drodze musiała się zmierzyć z rujnowaniem przez złowrogie totalitaryzmy fundamentów świata. Ale nawet wtedy Krzysztof Kamil Baczyński znalazł w swoim "Erotyku" siłę, aby wypełnić ciszę pomiędzy salwami karabinów. W tamtych latach można było bardzo łatwo zostać bohaterem. Jednak dla uczestników walki o istnienie całego narodu, oglądanie "rzek ognia ściętych krwią purpurową", było traumatycznym przeżyciem o którym woleliby zapomnieć. Bo poezja to nie tylko walka. To również zabawa słowem Stanisława Młodożeńca i radość Wisławy Szymborskiej z zapisywania białych kartek. To drobne rzeczy, które przelotnie cieszą umysł, jak i poważne filozoficzne rozważania na miarę "Traktatu moralnego" Czesława Miłosza. Odczuwam, jakby Zbigniew Herbert dedykował "Przesłanie Pana Cogito" specjalnie dla mnie. "Bądź odważny gdy rozum zawodzi" - w wielce bojowej do życia pozycji nastawiają mnie te słowa. "Strzeż się jednak dumy niepotrzebnej" - ma rację nasz polski poeta, pokory nigdy za wiele. "Strzeż się oschłości serca" - prawda to święta a uczuciami nie warto grać w kości. "Powtarzaj wielkie słowa, powtarzaj je z uporem" - wiem, że tylko wtedy zerwę owoc z własnego drzewa wiedzy. Podejrzewam, że gdyby Zbigniew Herbert żył, to dodałby do tego zdanie "obiecaj, że nadal będziesz czytał poezję" - wypełniłbym to zadanie z wielką przyjemnością.
czytający - awatar czytający
ocenił na 7 8 lat temu
Poezje Jan Lechoń
Poezje
Jan Lechoń
Spotkanie „Dzisiaj nocą samotną, spędzoną bezsennie, Po promieniach księżyca, jakimś dziwnym tchnieniem, Sam nie wiem, jak się nagle ocknąłem w Rawennie I z dawno utęsknionym spotkałem widzenie. (,,,) „Tyżeś to, ty. mój mistrzu! Dlaczegoś tak blady I czemu tak dziwny niepokój cię żarzy? Przychodzę cię ubłagać o sekret twej twarzy. Nic nie wiem. Zbłądziłem. I proszę twej rady”. (…) (s. 51) Jan Lechoń, Poezje, Wybrała i wstępem opatrzyła M. Wełna, Wyd. Lubelskie, Lublin1989. Spotkanie – to jeden z najciekawszych wierszy Lechonia, niezwykle tajemniczy w treści i mieszczący w sobie niezwykłe bogactwo interpretacyjne. Jak napisze Matylda Wełna we Wstępie: „Lechoń, dziecko wielkiego miasta, był gorącym miłośnikiem ojczystego krajobrazu i piękna przyrody.(…). Drzewa, krzewy, niebo, ziemia, Wisła, mazowieckie wierzby i piaski - tam jest trącone leciutko piórem jakby po drodze, jakby od niechcenia, a jednak niezwykle ostro i trafnie ujęte w słowa”. (s.163.) „ (…) Ach! dzień dobry wam kasztany, Wodo pełna srebrnych lśnień! Jeszcze jeden darowany Cudownego życia dzień! Warto pochylić się nad całym wyborem wierszy z różnych okresów życia i twórczości poety, łącznie z przekładami (z Aleksandra Błoka, z Pani de Noailles, z Pawła Valery). Z Pani de Noailles *** „Dom, pokój, łoże już niczyje Nie zmienia mego osłupienia, Że Ty umarłaś, a ja żyję. W ziemi, gdzie zimno, ciasno, ciemno. Będzie spotkanie Twoje ze mną”. (s. 237.) (1935) Wiele wierszy poświęca poeta postaciom historycznym, postaciom z literatury i sztuki. Przykładowo jest: Herostrates, Jacek Malczewski, Chełmoński, Szekspir, Jan Kazimierz, Święty Antoni, Jan Potocki, Plato, Norwid… Nie zawahał się sięgnąć po temat siedmiu grzechów głównych, stąd: Gniew i Lenistwo, a także… Poezja Lechonia – to prawdziwa uczta dla ducha nie tylko dla tych, którzy kochają poetyckie słowo. Tomik warto mieć pod ręką. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Godziny poza godzinami

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Godziny poza godzinami