Geniusz
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Genius
- Data wydania:
- 2012-09-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2000-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376741963
- Tłumacz:
- Piotr Kuś
Dynamiczna, pełna rozmachu akcja w nowej odsłonie książki mistrza literatury grozy.
W 1942 roku grupa Japończyków dokonuje zuchwałego porwania pewnego naukowca. Wydarzenie to odbije się echem ponad pół wieku później, kiedy to młody, spokojny, niedoszły muzyk Micky Frasier dokona heroicznego czynu i uratuje napadniętego przez dwóch zbirów doktora od niechybnej śmierci. Ocalony mężczyzna jest kimś wyjątkowym, geniuszem w każdej dziedzinie, a spotkanie z nim całkowicie odmieni przeciętne dotąd życie Frasiera. Doktor jest wynalazcą metody znacznie poprawiającej funkcjonowanie ludzkiego mózgu i w ramach podziękowania postanawia podzielić się głęboko skrywanym mrocznym sekretem ze swoim wybawcą. Poznawszy go Micky wplącze się w przerażającą aferę zagrażającą życiu jego samego i najbliższych mu osób.
Geniusz to powieść o marzeniach i cenie, jaką trzeba zapłacić za ich spełnienie.
Kup Geniusz w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Geniusz
"Twoim najgorszym wrogiem jest Twój własny umysł. On cię wiąże, on cię krępuje." Andrzej Ziemiański - "Achaja - Tom I" "Umysł rozkazuje ciału i ono jest posłuszne. Umysł rozkazuje sobie samemu i natrafia na opór." Frank Herbert - "Diuna" "Największym dobrodziejstwem na tym świecie jest fakt, że umysł ludzki nie jest w stanie skorelować całej swej istoty. Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieskończoności i wcale nie jest powiedziane, że w swej podróży zawędrujemy daleko." Howar Phillips Lovercraft Mózg... Od zawsze budził w człowieku niewyobrażalną ciekawość. Wielu na samą myśl o jego możliwościach, poświęcało swoje życie, by zbadać, spenetrować i odkryć jego granice w jak największym stopniu... Nowe technologie, których rozwój przebiega w przerażającym tempie, sprawiają, że cywilizacja idzie z postępem. Nowe technologie, ich szeroki zakres pozwalają na rozmaite odkrycia...., zarówno w świecie nauki, medycyny czy innych dziedzin związanych ze światem i życiem człowieka... To wszystko możliwe jest dzięki naszemu umysłowi. Obserwując dookoła tą szalejącą technologię, odkrycia, które rewolucjonizują naszą codzienność człowiek dostaje zawrotu głowy. To właśnie przez myśl, która jest początkiem czegokolwiek, bierze się jakaś idea, teoria, która jest w stanie zrewolucjonizować świat...Jednak ten początek następuje w naszym umyśle... Zatem od czego zależy ludzka inteligencja? Dlaczego jedni są mądrzejsi, a drudzy głupsi? Skąd biorą się te różnice... Otóż przede wszystkim zależne jest to od genów, które człowiek w chwili urodzenia dziedziczy po rodzicach. Inną drugorzędną kwestią, która również ma na to spory wpływ jest środowisko, w jakim dziecko się wychowuje i rozwija. Każdy chciałby być inteligentny, genialny, nawet jeśii się do tego nie przyznaje. Wiedza i informacje dają nam potęgę i pozwalają nam właściwie panować nad naszym życiem, nad rzeczywistością, która nas otacza. Ciekawe, jak wiele człowiek byłby w stanie poświęcić, by stać się GENIUSZEM? Czy chciałbym dojść do tego metodą prób i błędów, ciężką pracą, poświęceniem? A może nie... Może wolałby łatwiejszą drogę, bez przeszkód, gdzie wszystko podane jest na tacy? Bowiem gdyby pojawiła się okazja i tak nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, stalibyśmy się genialni, to kto by nie skorzystał? Myślę, że wielu nie odmówiło by sobie tej pokusy... "Gdyby ludzki mózg był tak prosty, że dałby się zrozumieć, my bylibyśmy tak prości, że nie dalibyśmy rady." Peter Watts - "Ślepowidzenie" "Ludzki mózg jest naprawdę wyjątkowo sprawnym narzędziem do konstruowania modeli. Kiedy śpimy, nazywamy je snami, gdy jesteśmy świadomi - wyobraźnią, a modele wyjątkowo sugestywne to halucynacje." Richard Dawkins - "Bóg urojony" Pytanie tylko, czy tak wielki dar, tak ogromne możliwości naszego umysłu przyniosłyby człowiekowi, cywilizacji więcej dobrego, niż złego? Czy w zamian za potęgę umysłu, ludzkość czegoś by nie straciła? Coś kosztem czegoś innego... Zastanówmy się przez chwilę... Pomyślmy... A marzenia...? pragnienia, ambicje, cel naszego życia, nasza misja, nasze powołanie...? Co z tym wszystkim by się stało, gdyby nagle wszystko byłoby w zasięgu ręki? Gdybyśmy byli w stanie w ciągu kilku godzin nauczyć się dowolnie wybranego języka, opanować sztukę tańca, śpiewu, gry na jakimkolwiek instrumencie...? Gdybyśmy wiedzę i informację z książek zdobywali równocześnie z ich czytaniem...? Co wtedy stałoby się z naszymi marzeniami, z naszym pragnieniami? Do czego byśmy dążyli, na czym by nam zależało? Na niczym..., dosłownie... To wszystko zniknęłoby tak szybko, jak szybko nasz umysł zdobył swoją potęgę... Marzenia, pragnienia i wszystko inne przestałyby mieć jakikolwiek znaczenie, błyskawicznie straciłoby na wartości. Upadłyby takie cechy osobowości, stanowiące o sile charakteru, jak chociażby wytrwałość, opanowanie, cierpliwość, determinacja. Oczywiście..., wszyscy nagle staliby się równi. Nie byłoby już mądrych, ani głupich. Każdy mógłby stanowić o swojej sile, na swój własny sposób. Lecz momentalnie zniknęłyby wszelkie autorytety. Nie byłoby już jednostek, które utwardzają charakter, które potrafią wytopić w nim stal. Kogo mógłby człowiek wtedy naśladować? Odpowiedź jest prosta..., nikogo, bowiem sam byłby przecież genialny. Geniusz w umiejętnościach byłby ciągle wszechobecny, nie miałby granic. Ale, gdy człowiek jest prawdziwym marzycielem, takim, który swoje pragnienia stara się realizować za wszelką cenę, krok po kroku, dążąc do tego celu, wkłada w to swoje serce, swoją duszę, wszystkie swoje emocje, oddaje swoim marzeniom samego siebie... Więc, czy potęga umysłu wynagrodziłaby ludziom to wszystko...? Warto to poświęcić? Czy mając dostęp do leku, który zrobiłby z was takich GENIUSZY, skorzystalibyście z niego? Pozwolilibyście mu zapanować nad waszym umysłem? Czy pragnelibyście mieć wszystko podane na tacy, bez żadnego wysiłku, starań...? Ja podziękowałbym szczerze za tak cudowny lek... Wolałbym zachować w sobie choć trochę tej głupoty, by móc nad czym pracować w przyszłości... A więc mniej wiecej o tym jest książka? Pozwala się zmierzyć się czytelnikowi z pewnym alternatywami, które próbują pokazać, jak wówczas zmieniłaby się codzienność człowieka? Jak to by wpłynęło na jego życie? Graham Masterton należy do autorów, których książki zawsze czyta mi się dobrze. Prowadzi od zawsze dobrze znaną mi narrację, która bez problemu przyswaja się do mojej wyobraźni. Lecz niestety, czasem jego powieści nie robiły na mnie żadnego wrażenia. Od strony technicznej każdą książkę mogę ocenić bardzo dobrze, ale jeśli chodzi o fabułę, niekażda mnie zachwyciła. Sądzę, że zamiast coraz częściej wypuszczać na rynek wydawniczy jakąś nową książkę, a pisze ich naprawdę dużo, powinien wydać ich mniej, a nad fabułami, co niektórych, gdzie potencjał w nich był wielki, dopracować je dokładniej. Wówczas jestem pewny, że wiele z nich zyskałyby na wartości, nie tylko w mojej opinii... Kiedyś zachwyciłem się "Walhallą" i to przede wszystkim ta książka sprawiła, że wrzuciłem Grahama Mastertona na listę moich ulubionych autorów. Szkoda, że kilka rozczarowań, zmusiło mnie to tego, by z tej listy go usunąć. Czy trafi na nią ponowanie? Cóż..., kto wie...!!! Gdyby Graham Masterton pisał właśnie takie książki jak "GENIUSZ", nawet bym przez chwilę nie pomyślał, o tym, aby go wyrzucić z listy autorów, których cenię szczególnie. Nie miałbym do tego prawa. "GENIUSZ" jest książką znakomitą, która poza nieustanną dynamiką akcji, bez ustanku ciekawiła, intrygowała swą fabułą. Całkiem przypadkowo ponownie wypożyczyłem nie tak dawno egzemplarz "Walhalli", książki, którą do tej pory uważałem za najlepszą, spośród tych, które przeczytałem pod szyldem Mastertona. Piszę w czasie przeszłym, bo już chyba tak nie uważam. To wszystko przez "GENIUSZA"... Wiele rzeczy w tej książce było trochę oderwane od rzeczywistości, zwłaszacza jeśli chodzi o rolę i schemat działania umysłu po zażyciu tajemniczego leku. Lecz to nie przeszkodziło mi, bym doceniił kwestię, w szczególności związaną z naszą moralnością. To, co człowiek jest w stanie zrobić dla rozwoju, postępu cywilizacji, a co za tym idzie uznania w oczach świata, bardzo często przygniata ludzką moralność, depcząc ją z ogromną brutalnością, bez żadnej litości dla niej... Za wielkimi odkryciami w medycynie dziesiątki lat temu w wielu przypadkach mogła stać śmierć wielu ludzi, by dzięki nim przeprowadzać rozmaite eksperymenty. Medycyna musiała się przecież rozwijać, iść do przodu, poszerzać swoje horyzonty... Nieprawdaż...? Obecnie medycyna nie wymaga raczej ofiar ludzi..., przynajmniej mam taką nadzieję. Przy takich możliwościach technologicznych, może sobie klonować żywe organizmy, by dzięki ich ciałom dokonywać postępu... Zastanawialiście się kiedykolwiek, czy za wielkimi przełomami w dziedzinie sztuki lekarskiej, nie stoi aby przypadkiiem jakaś masowa zbrodnia, o skali zbliżonej wobec eksperymentalnych prób, chociażby Josepha Mengele w czasie II wojny światowej, kiedy to, do swoich chorych wizji i pomysłów poświęcał życie i zdrowie dzieci, zwłasza bliźniąt? Być może za wielkimi odkryciami nie stoi jakaś myśl, która nagle i nieoczekiwanie pojawiła się w umyśle jakiegoś lekarza? Istnieje przecież taka możliwość, że zanim pojawiła się ta myśl, zanim pojawił się jej najmniejszy zalążek, trzeba było przeprowadzić test, ileś określonych prób, by po konkretnej liczbie, potwierdzić powtarzalność danej teorii, hipotezy...? Myśleliście kiedyś o tym, jak mnóstwo cierpienie musieli wytrzymać ci, na których przeprowadzano eksperymenty? Jak wiele z nich poniosło śmierć? Bowiem nie wierzę, że medycyna jako nauka, która przykładowo na przestrzeni ubiegłego wieku, swe odkrycia, swój rozwój może zawdzięczać jedynie geniuszowi umysłów naukowców, lekarzy, którzy za tym wszystkich stali. Nie wierzę w taką czystość, w taką nieskazitelność. Medycyna jako prężnie rozwijająca się gałąź nauki, musi mieć coś na sumieniu, musi dźwigać ciężar winy. To nie ulega żadnym wątpliwościom... A myśleliście kiedyś o ludziach, którzy mogliby stać, za przeprowadzaniem tychże chorym eksperymentów? Jak mogłoby wyglądać ich sumienie? Co niektórzy robiliby to z pewnością z poczuciem obowiązku, tkwiąc w świadomości, która przeświadczałaby by ich o tym, że robią coś wielkiego dla swojej cywilizacji, dla swoje świata. Przekonani, że świat o nich nie zapomni i ich nazwiska będą wieczne, a sposób w jaki doszli do tych odkryć na zawsze pozostanie tajemnicą. Świat na pewno poznał całą chmarę takich chorych psycholi. Lecz pośród nich, za takimi nieludzkimi eksperymentami mogą stać ludzie zupełnie niewinni temu, że zostali wrzuceni w machinę, która to wszystko napędza, kontroluje. Możliwe, że ktoś wybitny został na siłę do tego zwerbowany, pod jakąś groźbą, przymusem. Czy wtedy jego sumienie się brudzi, a ciężar poczucia winy stale rośnie? Czy dobroć, która była w takim człowieku, zanim jego losy potoczyły się tak, a nie inaczej, mogła nagle zniknąć i uczynić z niego potwora? Czy można go winić za to, że taki się stał? Co budzi w człowieku potwora? Co wstrząsa jego mroczną stroną na tyle, by wyszła na światło dzienne? Czy można mu współczuć z tego powodu, albo zrozumieć jego przypadek...? Nie mi to oceniać, bo szalenie ciężko zdiagnozować, wystawić miarodajną opinię. Po co kierować się pozorami, domiemaniami, plotkami? Takie osądy z pewnością pojawią się w naszym umyśle. Być może ktoś nas poprosi o komentarze. Jednak dopóki nie będziemy mieli pewności, dowodów i faktów tak twardych jak skała, dopóty własne przemyślenia powinniśmy zachować wyłącznie dla siebie... "Ludzie to najbardziej rozpowszechniony surowiec na tej ziemi! Jest go pod dostatkiem! Czy naprawdę spodziewasz się,że zrezygnuję z tworzenia mojego dzieła z powodu kilku przeszkadzających mi osób?" Ken McClure - "Strategia skorpiona" Ponadto dzięki Mastertonowi można dowiedzieć się o "Jednostce 731", która istniała naprawdę. Zainteresowani niech sięgnął do swoich sprawdzonych baz informacji. Ostrzegam, to nie dla wrażliwych... Jednym słowem mówiąc REWELACJA !!!
Oceny książki Geniusz
Poznaj innych czytelników
1524 użytkowników ma tytuł Geniusz na półkach głównych- Przeczytane 961
- Chcę przeczytać 542
- Teraz czytam 21
- Posiadam 240
- Ulubione 23
- Graham Masterton 18
- Chcę w prezencie 7
- Masterton 6
- 2013 6
- 2019 5
Opinia
Ta książka to moja pierwsza styczność z twórczością Grahama Mastertona.
Akcja powieści rozpoczyna się podczas II Wojny Światowej, gdy Japończycy porywają z domu w Kalifornii amerykańskiego naukowca mordując jego żonę, aby nie pozostawić śladów.
Potem autor przenosi nas do czasów współczesnych, gdy Micky Frasier ratuje przed oprychami starszego mężczyzna. Uratowany okazuje się geniuszem, który opracował substancję znacznie polepszającą zdolności mózgu człowieka. Frasier chcąc nie chcąc zostaje wplątany w dużą sprawę, naraził się na gniew bardzo wpływowych ludzi. Ów geniusz jest bardzo tajemniczy, wydaje się być niewinny, ale czy na pewno?
Interesująca pozycja, nie wiem co robi w kategorii horror, gdyż wg mnie to sensacja z elementami thrillera. Aczkolwiek zdecydowanie warto sprawdzić.
Ta książka to moja pierwsza styczność z twórczością Grahama Mastertona.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja powieści rozpoczyna się podczas II Wojny Światowej, gdy Japończycy porywają z domu w Kalifornii amerykańskiego naukowca mordując jego żonę, aby nie pozostawić śladów.
Potem autor przenosi nas do czasów współczesnych, gdy Micky Frasier ratuje przed oprychami starszego mężczyzna. Uratowany okazuje...