Gdzie zachodzi słońce

Okładka książki Gdzie zachodzi słońce
Choi Jin-Young Wydawnictwo: Kwiaty Orientu fantasy, science fiction
177 str. 2 godz. 57 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
해가 지는 곳으로
Data wydania:
2025-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-01
Liczba stron:
177
Czas czytania
2 godz. 57 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366658479
Tłumacz:
Ewa Rynarzewska
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdzie zachodzi słońce w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gdzie zachodzi słońce

Średnia ocen
6,7 / 10
55 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
538
473

Na półkach:

Jeśli myślisz, że będzie to dynamiczna, wartka opowieść, zawiedziesz się.

Odnoszę wrażenie, że tzw. fantastyczność w powieściach dalekowschodnich (przynajmniej w tych, które dotąd przeczytałam) służy przede wszystkim opowieściom:
o ludziach w obliczu trudnych sytuacji czy dramatycznych wydarzeń,
mechanizmach polityczno-społecznych ukrytych pod kostiumem przyszłości (nieodległej).
Po lekturze tej powieści czytelnik zostaje postawiony wobec pytań:
czy można/należy zachować człowieczeństwo (uczucia, empatię, pomoc, wsparcie) w "nowym" "zdziczałym" świecie - powstałym na ruinie "starego"
co nam umyka w teraźniejszości, jakie wartości są dla nas najistotniejsze - co przez to tracimy/zyskujemy (?), co jest dla nas cenne w perspektywie czasu.

Jeśli myślisz, że będzie to dynamiczna, wartka opowieść, zawiedziesz się.

Odnoszę wrażenie, że tzw. fantastyczność w powieściach dalekowschodnich (przynajmniej w tych, które dotąd przeczytałam) służy przede wszystkim opowieściom:
o ludziach w obliczu trudnych sytuacji czy dramatycznych wydarzeń,
mechanizmach polityczno-społecznych ukrytych pod kostiumem przyszłości...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

199 użytkowników ma tytuł Gdzie zachodzi słońce na półkach głównych
  • 131
  • 66
  • 2
25 użytkowników ma tytuł Gdzie zachodzi słońce na półkach dodatkowych
  • 7
  • 6
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Gdzie zachodzi słońce

Inne książki autora

Choi Jin-Young
Choi Jin-Young
Południowokoreańska pisarka, której twórczość koncentruje się na sprzecznościach społeczeństwa koreańskiego oraz na młodych ludziach borykających się z brakiem celu i sensu w swoim życiu. Poprzez proste i przystępne słowa, Choi ukazuje głębokie problemy społeczne, odsłaniając niepokoje i rozterki współczesnego świata.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Koty z Shinjuku Durian Sukegawa
Koty z Shinjuku
Durian Sukegawa
Literatura japońska często potrafi wywołać w czytelniku wachlarz emocji przy zachowaniu bardzo minimalistycznej stylistyki. „Koty z Shinjuku” Duriana Sukegawy nie jest tutaj wyjątkiem. Tokio lat 80-tych. Yama to mężczyzna, który nie do końca potrafi odnaleźć się w życiu. Jego kariera nie rozwija się w zadowalający sposób, życie prywatne też pozostawia wiele do życzenia. Szukając pocieszenia w swojej dość marnej egzystencji trafia do baru „Kalinka” w dzielnicy Shinjuku. To niepozorne miejsce, gdzie stałymi gośćmi są uliczne koty, nieoczekiwanie wpłynie na dalsze losy Yamy. „Koty z Shinjuku” to krótka opowieść, w której na próżno szukać zawrotnej akcji, ona nie jest tu najważniejsza. Tutaj rządzi melancholia, rozważania nad przyziemnością, codziennymi wyzwaniami i zawodami. Powieść Sukegawy pokazuje, jak drobne momenty i niepozorne spotkania potrafią wpłynąć na nasze odczucia i życiowe decyzje. Bohaterowie tej historii zdają się zmierzać donikąd, przepływać przez życie bez celu, jednak życie nie zatrzymuje się i nie czeka na pewność bohaterów co do swoich wyborów. Intrygującym elementem powieści są tytułowe koty. Pozornie nie są one kluczowe dla wydarzeń, o których czytamy w toku fabuły, jednak to one łączą bohaterów, stanowią wspólny punkt zaczepienia. Kocie „przygody” dodają tej historii niezwykłego klimatu i uroku. Może jestem tu jednak trochę nieobiektywna, bo po prostu uwielbiam te zwierzaki i wszystko z nimi związane. Nie mam wątpliwości, że książka Duriana Sukegawy może niektórych wynudzić. Niespieszne tempo i specyficzny japoński klimat mogą nie być dla każdego. Dla mnie była to jednak przyjemna, wyciszająca lektura utrzymana w stylistyce, którą bardzo lubię.
popcloudture - awatar popcloudture
ocenił na 7 24 dni temu
Samotny taniec Kotomi Li
Samotny taniec
Kotomi Li
To debiut, który zostawił mnie z bardzo mieszanymi uczuciami i poczuciem naprawdę sporego niedosytu. Poznajemy Tajwankę pracującą w japońskiej korporacji, która próbuje uciec przed traumatyczną przeszłością, lawirując między biurową maską a nocnym życiem w lesbijskich barach w rozrywkowej dzielnicy Tokio. Muszę przyznać, że chyba powinnam była najpierw sięgnąć po "Zapiski krokodyla", bo ta książka jest w tekście tak często wspominana, że bez jej znajomości prawdopodobnie uciekło mi mnóstwo kulturowych odniesień i głębszy sens niektórych porównań. Tajwan jest mi krajem zupełnie nieznanym, więc momentami czułam się nieco pogubiona w niuansach tamtejszych zależności, choć ostatecznie nie odebrało mi to przyjemności z lektury. Była to dla mnie ciekawa odmiana, bo poza książką Waters nie czytam literatury skupionej na relacjach kobiet (nie to, że nie chcę, ale nie umiem na taką trafić), a tutaj mamy mocny wgląd w azjatycką perspektywę queer. Historia jest niezwykle przykra, ale mój europejski mózg nie zawsze potrafił pojąć pewne aspekty, działania czy specyficzne reakcje bohaterki wynikające z japońskiej kultury. Sam motyw drogi do podjęcia ostatecznej decyzji wydał mi się momentami przerysowany, niemal przesłodzony w swojej tragiczności, co być może miało dawać jakąś kruchą nadzieję, ale do mnie nie do końca to trafiło. Choć książkę pochłonęłam w jeden dzień podczas podróży pociągiem, to nie mogę powiedzieć, by mnie jakoś niesamowicie porwała czy zachwyciła na tyle, bym polecała ją każdemu. Niektóre wątki zostały opisane bardzo błaho i powierzchownie, co mnie rozczarowało, bo potencjał emocjonalny był ogromny. To poprawna, bolesna pozycja o poszukiwaniu siebie po traumie, ale boję się, że dość szybko uleci mi z pamięci przez tę pewną narracyjną płaskość i sterylność emocji.
Babi - awatar Babi
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Szarlatanka Izabela Meyza
Szarlatanka
Izabela Meyza
„Szarlatanka” jest skategoryzowana jako literatura piękna i zdecydowanie JEST PIĘKNA, ale według mnie nosi też znamiona innych gatunków. Dla niej powinien powstać całkiem odrębny gatunek, bo to naprawdę wyjątkowa i zaskakująca lektura. Zaginięcie lokalnej znachorki Agaty wzbudza poruszenie w maleńkiej wsi Przypadka. Ludzie zaczynają panikować, że nie będzie komu już leczyć ich przypadłości. Łączą więc swoje siły w poszukiwaniach zaginionej staruszki. Okazuje się, że zagadkowe jest nie tylko jej zaginięcie, ale tajemnicą i sekretami owiane jest całe życie Agaty, a gdyby tego było mało, wychodzi na to, że każdy z wioski może coś ukrywać. Ta historia pochłonęła mnie całkowicie, zanurzyłam się w niej po same uszy i w wielkim napięciu przewracałam jej strony. Całość jest gęsta i hermetyczna, a jednocześnie zagadka wydaje się bezkresna. Autorka w wyjątkowy i mistrzowski sposób oddała klimat małej, zamkniętej społeczności. Stworzyła barwne i interesujące postaci, okrasiła wszystko piękną prozą ze szczyptą dosadnego i dobrego humoru. Akcja nie pędzi na łeb na szyję, ale zasiane na samym początku ziarno ciekawości rośnie w siłę z każdym rozdziałem i nadaje rozpędu pochłoniętemu czytelnikowi, który za wszelką cenę pragnie się dowiedzieć, gdzie jest Agata! Znalazłam tutaj thriller, dramat, komedię, szczyptę mistycyzmu i magii. Absolutnie wspaniała książka, która ma potencjał zachwycić każdego czytelnika. Z całego serca polecam wybrać się do Przypadki w poszukiwaniu szarlatanki i odkrywaniu ludzkich przywar i znakomitości!
Little_Life_of_E - awatar Little_Life_of_E
ocenił na 9 7 miesięcy temu
Czarcie Wzgórze Eugène Sue
Czarcie Wzgórze
Eugène Sue
Eugène’a Sue, dziewiętnastowiecznego francuskiego pisarza poznałem dzięki lekturze „Tajemnic Paryża”, uznawanej przez wielu miłośników literatury dawnej za książkę „kultową” (recenzja jest dostępna na moim fb). Auror dał się poznać jako posiadający zdolność wciągania w fabułę i takiego jej plątania, że finał każdego kolejnego rozdziału jest jednocześnie zaproszeniem do niezwłocznego sięgnięcia po dalszą część historii. Nie ma się czemu dziwić – Sue znany był jako twórca opowieści w odcinkach, sensacyjnych historyjek z życia najuboższych, nowel awanturniczych i marynistycznych. I właśnie „Czarcie wzgórze” jest najlepszym przykładem opowieści na wskroś przygodowej, której akcja rozgrywa się na tajemniczej wyspie gdzieś w pobliżu Martyniki. Głównym bohaterem jest niejaki de Croustillac, postać od początku budząca nasze wątpliwości – czyżby złodziej w przebraniu? Oszust i dezerter? Nie dość, że sprytnie ukrywa swoją przeszłość, to jeszcze dostaje się nielegalnie na okręt i wyrusza na wyprawę na morza południowe. Zostaje jednak złapany i... i tu właśnie następuje chwila, od której wiemy, że de Croustillac to chłopak, którego darzyć będziemy sympatią i szczerze mu kibicować. Albowiem dzięki gadulstwu i talentowi do wciskania przysłowiowego kitu, a także – co istotne – nieodpartemu czarowi (od Croustillac do francuskiego „croustillant”, które oznacza „chrupiący”, to przecież droga niedaleka), udaje mu się ocalić skórę: nakłania, by nie wyrzucono go za burtę jak ordynarnego gapowicza. I kiedy łajba buja się na szerokich wodach oceanu, a marynarze snują swoje dziwne opowieści, de Croustillac daje się uwieść historii jednego z nich – podobno na Martynice, a dokładniej na tytułowym Czarcim Wzgórzu, mieszka prześliczna Sinobroda, kobieta-piratka, bezwzględna i okrutna królowa okolicznych mórz i wysp. Oczy naszego gagatka robią się więc coraz większe, gdy zaś słyszy o bogactwach, jakie skrywa pałac władczyni, na które de Croustillac momentalnie nabiera ochoty, nie zrazi go nawet ta część opowieści, z której dowiaduje się, że Sinobroda jest wdową, i to potrójną, zaś o jej względy walczy teraz trzech śmiałków. I tak zaczyna śmiała i nieco szalona wyprawa młodzieńca ku piekielnym szczytom, podczas której prócz zakonnika ukrywającego się w dżungli i pewnego brytyjskiego księcia, ściganego przez tajne francuskie służby, de Croustillac będzie mieć okazję zapłonąć gorącym uczuciem, zostać zdradzonym, udawać kogoś zupełnie innego i pomachać szpadą, by bronić honoru lady. „Czarcie wzgórze” to sympatyczna, nieco naiwna (co wynika z upływu czasu, jaki minął od daty publikacji), opowieść przygodowa, ale wspaniale oddająca ówczesne marzenia o egzotycznej awanturze i wielkich uczuciach, które kierowały umysłami możnych tamtego świata. Niestety wydawnictwo nie podaje autora przekładu, okładka autorstwa Anny Slotorsz. Za książkę dziękuję portalowi Sztukater.
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na 6 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Gdzie zachodzi słońce

Więcej
Choi Jin-Young Gdzie zachodzi słońce Zobacz więcej
Choi Jin-Young Gdzie zachodzi słońce Zobacz więcej
Choi Jin-Young Gdzie zachodzi słońce Zobacz więcej
Więcej