Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca

Okładka książki Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca
Norberto Fuentes Wydawnictwo: G+J biografia, autobiografia, pamiętnik
468 str. 7 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
La autobiografia de Fidel Castro. Libro Dos: El poder absoluto e insuficiente
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
468
Czas czytania
7 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377782699
Tłumacz:
Marcin Sarna
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca

Średnia ocen
6,0 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
296
251

Na półkach: , ,

Druga część biografii Fidela Castro napisana przez Norberta Fuentesa, swego czasu przyjaciela kubańskiego dyktatora.
Napisana w dość dziwnym stylu, czyli w pierwszej osobie. Taka forma, podobnie jak w części pierwszej ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony można bardziej "wczuć" się w postać Fidela. Z drugiej jednak, trudno ocenić co faktycznie powiedział lub tym bardziej pomyślał Castro. Momentami ciężko ocenić co jest fikcją literacką, a co prawdziwymi, udokumentowanymi wydarzeniami.
Książka rozpoczyna się w miejscu, w którym skończyła się część pierwsze, czyli tuż przed przejęciem władzy na Kubie przez Castro. Od ucieczki Fulgencio Batisty z Hawany i triumfalnego wjazdu do stolicy przyszłego dyktatora. Autor skupia się w tej części chyba najbardziej na stosunkach Fidel - Ameryka - ZSRR. Kilka razy wspominana jest akcja w Zatoce Świń. Sporo miejsca zajmuje też kryzys kubański.
Najgorszym elementem książki, moim zdaniem, są wewnętrzne monologi i przemyślenia Castro. Jak dla mnie były strasznie nudne i była w nich cała masa "lania wody". Gdyby autor skupił się tylko na konkretach, książka byłaby znacznie krótsza.
Ogólnie niezła lektura, choć od połowy zaczynałem odczuwać już pewne znużenie.
Warto przeczytać raczej razem z częścią pierwsza. A jeśli ktoś chciałby poznać bardziej obiektywną biografię El Comandante, to pewnie lepiej sięgnąć po inne pozycje.

Druga część biografii Fidela Castro napisana przez Norberta Fuentesa, swego czasu przyjaciela kubańskiego dyktatora.
Napisana w dość dziwnym stylu, czyli w pierwszej osobie. Taka forma, podobnie jak w części pierwszej ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony można bardziej "wczuć" się w postać Fidela. Z drugiej jednak, trudno ocenić co faktycznie powiedział lub tym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

83 użytkowników ma tytuł Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca na półkach głównych
  • 40
  • 37
  • 6
35 użytkowników ma tytuł Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca na półkach dodatkowych
  • 25
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ja, terrorysta Antonio Salas
Ja, terrorysta
Antonio Salas
"Zdecydowanie oszalałeś. Albo jesteś pijany. Albo i jedno, i drugie. Czy ty w ogóle rozumiesz, co wyprawiasz? Jak chcesz uchodzić za arabskiego terrorystę?" – usłyszał autor tej książki, hiszpański dziennikarz śledczy piszący pod pseudonimem, od inspektora Delgado. Tego samego, który za każdym razem pomagał mu i wspierał, kiedy realizował projekt infiltracji mafii handlującej dziewczynkami i kobietami wykorzystywanymi seksualnie i projekt inwigilacji hiszpańskich grup neonazistowskich, których pokłosiem były odpowiednio książki – "Handlowałem kobietami" i "Dziennik skina". I miał rację – pomyślałam – toż to czyste szaleństwo! Zwłaszcza po 11 września 2001 roku w Nowym Jorku i 11 marca 2004 roku w Madrycie, kiedy terroryzm islamski stał się bardzo niebezpiecznym tematem. Jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo, a autor może i wiedział, ale ciekawość zawodowa i pasja dziennikarza, z jaką napisana jest ta książka, były silniejsze od rozsądku i argumentów, że jest przeciętnym Europejczykiem, "bez przygotowania i doświadczenia w świecie arabskim, bez szkolenia i opieki agencji wywiadu, z budżetem nieprzekraczającym wpływów ze sprzedaży poprzednich książek i kontaktami w liczbie nie większej, niż ma je zwykły dziennikarz". Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że miałam dokładnie takie same możliwości (nie biorąc pod uwagę predyspozycji psychicznych), jak autor. A jednak! Zbudował od podstaw nową przeszłość i tożsamość, przybierając imię Muhammad Ali Tovar Abd Allah, Abu Ajman, Al-Filastini. Zapisał się na kursy o terroryzmie, zaczął uczyć się języka arabskiego, studiować Koran i praktykować religię, jak prawdziwy, wierzący, bogobojny muzułmanin, czytać wszystkie dostępne książki i strony internetowe (przede wszystkim arabskie) na temat terroryzmu z każdego, możliwego punktu widzenia, zapuścił brodę, przyciemnił skórę, zaczął nosić kefiję, a nawet poddał się obrzezaniu. I dopiął swego! Stał się nie tylko jednym z braci, który na kursach szkolących terrorystów nauczył się wszystkiego, czego mógł potrzebować dżihadysta, ale stanął również na czele organizacji terrorystycznej Hezbollah Wenezuela i został webmasterem strony internetowej Szakala, najsłynniejszego terrorysty świata, zanim pojawił się Osama bin Laden. Jak mu się udało zdobyć zaufanie członków znanych ugrupowań takich, jak Ruch Tupamaros, Hezbollah czy Hamas i jednocześnie uniknąć "wspierania zamachów terrorystycznych, udziału w walce zbrojnej, podkładania bomb, handlowania bronią czy popełniania innego, nielegalnego czynu?" Dzięki swojej profesji – za pomocą słów, stając się korespondentem "alternatywnych chavistowskich mediów oraz arabsko-wenezuelskich gazet". Od siebie dodam – zwykłemu szczęściu, które pojawiało się w najbardziej napiętych momentach akcji, chociaż autor twierdził, że wyjątkowej opatrzności bożej. W niektórych momentach, gdy jego życie wisiało na włosku, przyznawałam mu rację. Materiał, jaki zgromadził i zawarł w tej książce, tworząc przy okazji swoiste portfolio sześciu lat śledztwa, w którego oglądaniu zatrzymałam się (uprzedzam przed skrajną drastycznością niektórych zdjęć) na tym z zamachu, nie będąc w stanie przeglądać ich dalej, a które udostępnia na swojej stronie internetowej, oparty na własnych obserwacjach, rozmowach z politykami, nagraniach video z akcji, ze spotkań ze znanymi przywódcami i członkami grup bojowników, wywiadach ze zwykłymi ludźmi z obu stron frontu przytaczanych w książce, jest bardzo bogaty, szczegółowy, wielowątkowy (od terroryzmu po handel narkotykami i neonazizm) i wielopłaszczyznowy (od globalnego spojrzenia politycznego po skutki psychiczne u pojedynczego człowieka), a wnioski od bardzo osobistych po wywracające europocentryczne spojrzenie na terroryzm o 180 stopni. Chociaż muszę przyznać, że nie moje. Przed przeczytaniem tej książki miałam ugruntowane poglądy na temat terroryzmu, bardzo odmienne od tego, który lansowany jest wokół mnie, a przez to bardzo niepopularny. Zdobyłam go podczas studiów w kontaktach z palestyńskimi studentami. U źródła niezanieczyszczonego śmieciami informacji propagandowej. I to nie poprzez rozmowy, ale dzięki jednej, niepozornej, zwykłej/niezwykłej kopercie, która krążyła wśród studentów. Pustej w środku, ale pełnej w wymowie adresu, w którego miejscu widniał napis – Palestyna – nie ma takiego kraju. Wtedy jeszcze nie było jej na geograficznych i politycznych mapach świata. W obliczu tego napisu nie potrzebowałam wyjaśnień. Wystarczyła mi analogia do historii mojego kraju i rozumiałam wszystko, co czuje naród bez ojczyzny. Autor tę metodę rozumienia przez analogię (bardzo skuteczną) często stosował w swojej książce. Od tamtej pory miałam jasny obraz przyczyn i poczucie zrozumienia metod, do jakich posuwali się Palestyńczycy. Zyskałam bezbłędny kompas w późniejszej spirali narastających kłamstw. Co nie było równoznaczne z popieraniem ich metod walki. Zastanawiałam się tylko nad jednym – dlaczego Żydzi, którzy doświadczyli bólu diaspory i Holokaustu, czynią to samo innym? To był niezapełniony obszar mojej wiedzy, którego nie potrafiłam uzupełnić przez następne kilkanaście lat. Nie było takich pozycji. Istnieje cenzura, której doświadczył autor, próbujący za darmo udostępnić zgromadzony materiał na temat konfliktu palestyńsko-izraelskiego, wydawcom czasopism i gazet, z którymi współpracował jako dziennikarz. Nikt nie chciał ich opublikować. Teraz zrozumiałam dlaczego. Autor wypełnił mi ten obszar po brzegi zdobytymi informacjami. Rozebrał na części pierwsze mechanizm powstania i funkcjonowania terroryzmu islamskiego, napędzanego przez grupy nacisku politycznego, upatrujące w nim siłę potrzebną do zdobycia władzy, grupy gospodarcze handlujące bronią i grupy karteli narkotykowych, w których przestępcy i politycy często mieli jednakową twarz. Doszedł do źródła jego powstania, które z pobudek czysto ideowych (wyzwolenie Palestyny spod okupacji Izraela) zainteresowani przykryli jedną religią, wykorzystując go do własnych celów. To, co wiemy w Europie na temat terroryzmu z doniesień mediów, jest tendencyjne, jednostronne, zmanipulowane i odsiane z informacji niepożądanych, tworząc w umyśle Europejczyka jedno, proste, pożądane skojarzenie – islam = terroryzm. I podaje tego konkretne dowody. Cała książka jest dosłownie usiana odnośnikami do stron internetowych, które powoli zaczynają być usuwane przez tych, dla których są niewygodne. Autor tą książką szeroko otwiera oczy na dużo bardziej skomplikowane zjawisko terroryzmu islamskiego, niż nam się wydaje i na manipulację medialną, jakiej poddawany jest odbiorca i sami dziennikarze, powielający nieświadomie bzdury informacyjne, celowo wypaczające światopogląd i obraz islamu. Są tacy, którym zależy, żebyśmy się nienawidzili i wzajemnie pozabijali, a dezinformacja to broń wojny o umysł odbiorcy toczącej się zwłaszcza w Internecie. To dlatego tę książkę można potraktować jako apel o zaprzestanie używania przemocy, która jest prostą drogą do samozagłady ludzkości, przeciw używaniu karabinów i bomb, potępienie walki zbrojnej, która tylko generuje ból, chęć zemsty i nowych terrorystów (psychologiczne skutki wojny wśród dzieci), o zwrócenie się ku poszukiwaniu wiedzy i krytycznemu przyglądaniu się zalewających nas w mediach informacji. To dlatego też każdy, główny rozdział w tej książce otwiera cytat z Koranu i przysłowie arabskie nawołujące do pokoju i miłości. Jednak dla mnie ta książka to również historia sześciu lat powolnej przemiany świadomości zmanipulowanego Europejczyka, odkrywającego zafałszowaną prawdę przez prawdziwych terrorystów współczesnego świata o cywilizowanych twarzach i w białych rękawiczkach. Historia przejścia ze spojrzenia europocentrycznego na rzecz relatywizmu kulturowego. Wnioski są przerażające, a prognozy utrzymania tego stanu rzeczy jeszcze bardziej. Ich efektem są bomby wybuchające pod drzwiami Europy. Terroryzm przestał być sprawą dalekich krajów. Stał się osobistym problemem wszystkich (nie tylko rządów) bez względu na religię, położenie geograficzne i przynależność polityczną z wyraźnym przesłaniem – uważaj, na kogo głosujesz! Autor, jak sam przyznaje, wobec ogromu poznanego zjawiska pozostała mu tylko modlitwa "o to, by te kłamstwa nie oszukiwały innych tak, jak nas, bo choć nie da się zmienić świata, warto zmienić się samemu", zaczynając, chociażby od przeczytania tej książki, na której pojawienie się musiałam czekać kilkanaście lat. Gwarantuję nie tylko uporządkowanie nomenklatury i zawartości pojęć związanych z tym zagadnieniem, opiekę merytoryczną ze strony wydawnictwa w postaci przypisów i komentarza specjalisty niezbędnego przy tego typu publikacjach, ale i zupełnie inne spojrzenie na tak zwany terroryzm islamski. Przy czym wyrażenie „tak zwany” jest świadomie użytym przeze mnie zwrotem. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 10 4 lata temu
Fidel Castro Prawdziwa Historia Norberto Fuentes
Fidel Castro Prawdziwa Historia
Norberto Fuentes
Ciekawa biografia Fidela Castro. Muszę przyznać, że na samym początku byłem trochę skołowany. Skoro to jest napisane w pierwszej osobie to dlaczego autorem nie jest Fidel Castro tylko Norberto Fuentes (Swego czasu przyjaciel Castro). Jednak po kilku - kilkunastu stronach przyzwyczaiłem się do takiej formy. Zaznaczę jeszcze raz nie jest to prawdziwa autobiografia Castro tylko biografia napisana z pierwszej osoby. Taki sposób narracji ma swoje plusy jak i minusy. Z jednej strony jakoś łatwiej wyobrazić sobie sytuacje czy też postać Castro, który w taki właśnie sposób opisuje swoje życie. Z drugiej strony właściwie trudno ocenić, które z faktów, przemyśleń czy wypowiedzi faktycznie na sto procent przypisać można Fidelowi, a które są tylko wymysłem autora. Najciekawsze są fragmenty, w których opisywane są konkretne etapy życia dyktatora. Przez formę autobiografii można je sobie całkiem nieźle wyobrazić, choć też sprawiają wrażenie bardzo subiektywnych. Z kolei są też momenty nużące gdy autor odpływa w dziwnych wywodach El Comandante. Te fragmenty są dość nużące i w moje opinii mało wnoszą do ogólnej narracji. Książka jest pierwszą częścią. Od narodzin Fidela Castro do, mniej więcej, okresu tuż przed przejęciem władzy na Kubie. Ogólnie dobrze mi się czytało mimo dość sporej ilości stron. Miałem także ochotę poznać drugą część tej "autobiografii" napisanej przez Feuntesa. Przypuszczam, że gdyby ktoś chciał poznać życiorys Fidela Castro, lepiej byłoby przeczytać bardziej obiektywne opracowanie. Niemniej dla mnie była to całkiem przyjemna lektura.
Radosław - awatar Radosław
ocenił na 6 1 rok temu
Kluczowe decyzje George Walker Bush
Kluczowe decyzje
George Walker Bush
"Kluczowe Decyzje" George'a Busha Jr. to nie jest strikte książka autobiograficzna jak chociażby "Moje Życie" Billa Clintona - autor skupia się bardziej na jak to mówi sam tytuł - kluczowych decyzjach które musiał podjąć w trakcie swojej dość burzliwej prezydentury, dlatego jak to sam podkreśla, nie wszystkie wydarzenia się w jej znalazły (zabrakło np. informacji o Inicjatywie Merida czy bardziej szczegółowych informacji odnośnie polityki wewnętrznej) Duża część książki została poświęcona walce z terroryzmem; oczywiście pamiętny 11 września, inwazja na Afganistan, Irak; oczywiście Bush zawarł tam dużo samo usprawiedliwiania; lecz moim zdaniem dość dobrze broni swoje decyzje Książka została napisana tematycznie, a nie chronologicznie jak np. biografia Clintona - jak autor pisze o konkretnej rzeczy jak wojna w Iraku to pomijając wszelką chronologię piszę od początku do końca swojej kadencji o tym - sprawiło to, że nie zawiązałem głębszej "więzi" z Bushem (jakkolwiek to brzmi) Oczywiście, ta książka także przekazuje pewne mądrości - ja z jej wyciągnąłem w jaki sposób myśleć podejmując trudniejsze decyzje (można zastosować podobny schemat myślenia jak George) a także w jaki sposób religijność konkretnej osoby może determinować w dość znacznym stopniu jej decyzje Podsumowując, mimo, że nie jest to idealna książka, to jednak warto przeczytać; Bush jr. stał jednak w centrum akcji ważnych wydarzeń lat 00
pintajus - awatar pintajus
ocenił na 7 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca

Więcej
Norberto Fuentes Fidel Castro. Władza absolutna, lecz niewystarczająca Zobacz więcej
Więcej