Dziewczyna, którą chcę zabić

Okładka książki Dziewczyna, którą chcę zabić
Lee Kkoch-nim Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura młodzieżowa
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Girl You Want to Kill
Data wydania:
2025-10-28
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-28
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383912660
Tłumacz:
Dominika Chybowska-Jang
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziewczyna, którą chcę zabić w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Dziewczyna, którą chcę zabić i



Przeczytane 836 Opinie 1 Oficjalne recenzje 47

Opinia społeczności książki  Dziewczyna, którą chcę zabić i



Książki 569 Opinie 553

Oceny książki Dziewczyna, którą chcę zabić

Średnia ocen
7,9 / 10
187 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
83
66

Na półkach: ,

„Dziewczyna, którą chcę zabić” Lee Kkoch-nim 이 꽃님. Świetna pozycja od jednej z najbardziej rozpoznawalnych autorek gatunku young adult w Korei Południowej. Dość krótka raptem 267 stron. Szybka w czytaniu i przyjemna w odbiorze. Jednak największy minus jaki mogę dać tej książce to brak zapisu imion w oryginale gdzieś na początki książki. Mamy tylko transkrypcję, która w żaden sposób nie oddaje tego jak te imiona powinny być czytane, co mnie jako osobę w jakimś stopniu posługującą się językiem koreańskim, niezmiernie boli bo nie mogę przeczytać tych imion prawidłowo widząc transkrypcję. Książka skupia się wkoło morderstwa jednej z uczennic liceum i oskarżeń wymierzonych w drugą uczennicę tej samej klasy. Dziewczyny, które były najlepszymi przyjaciółkami, jedna z obrzydliwie bogatej rodziny, druga ze skrajnej biedy. Jednak jedna z nich traci życie w tragiczny sposób, a druga zostaje oskarżona o popełnienie morderstwa gdyż była widziana z ofiarą jako ostatnia. Przez całą książkę mamy przeplatające się perspektywy różnych osób ze środowiska dziewczyn, od rówieśników, przez nauczycieli, po pracowników pobliskiego sklepiku. Książka dobitnie pokazuje jak łatwo osądzić kogoś nie mając nawet pełnych dowodów przeciwko jakiejś zbrodni. Pokazuje jak ludzie łatwo dają się ponieść tłumowi i wysnuć negatywne wnioski przeciwko komuś niewinnemu. A do tego pokazuje jak jedno, niby niewinne, kłamstwo, by chronić swoje zaplecze, może zniszczyć komuś życie. W krótkich rozdziałach mamy zawarte wywiady, przesłuchania świadków i przemyślenia głównej podejrzanej, świadków, rodziców dziewczyn, a także obrońców. Każdy z rozdziałów dostarcza nam nowych informacji i innego punktu widzenia na całą tą sprawę. Zakończenie książki dało mi jednak kilka kolejnych pytań, na które niestety nie dostanę odpowiedzi bo nie ma już kolejnych stron książki. Mimo być krótką pozycją, powieść ta daje czytelnikowi możliwość na refleksję i przemyślenie całej akcji rozgrywającej się w książce. Pozycja jak najbardziej warta polecenia!

„Dziewczyna, którą chcę zabić” Lee Kkoch-nim 이 꽃님. Świetna pozycja od jednej z najbardziej rozpoznawalnych autorek gatunku young adult w Korei Południowej. Dość krótka raptem 267 stron. Szybka w czytaniu i przyjemna w odbiorze. Jednak największy minus jaki mogę dać tej książce to brak zapisu imion w oryginale gdzieś na początki książki. Mamy tylko transkrypcję, która w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

554 użytkowników ma tytuł Dziewczyna, którą chcę zabić na półkach głównych
  • 349
  • 200
  • 5
103 użytkowników ma tytuł Dziewczyna, którą chcę zabić na półkach dodatkowych
  • 60
  • 12
  • 11
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Lee Kkoch-nim
Lee Kkoch-nim
Lee Kkoch-nim – południowokoreańska pisarka urodzona w 1989 r. w Ulsan. Zadebiutowała w 2014 r., a jej powieść „Segye-reul geonneo neo-ege galge” (Przemierzę cały świat, by do ciebie dotrzeć) z 2018 r. zdobyła główną nagrodę w prestiżowym konkursie literackim organizowanym przez Munhak dongnae, jedno z największych koreańskich wydawnictw. Imię autorki można rozumieć jako Pani Kwiat, lecz wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest to pseudonim artystyczny. Lee Kkoch-nim jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych autorek z gatunku young adult. Wszystkie jej powieści trafiły na listę bestsellerów – i niemal bez przerwy utrzymują się w pierwszej dwudziestce najchętniej kupowanych książek dla młodzieży.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zabójstwo przed Gwiazdką. Kryminalny kalendarz adwentowy Joel Jessup
Zabójstwo przed Gwiazdką. Kryminalny kalendarz adwentowy
Joel Jessup
`ᝰᡣ𐭩 Zabójstwo przed GWIAZDKĄ` 🎅🎄😇🔪 > ╰┈➤ recenzja ⊹ ࣪ ˖────⋆˚𝜗𝜚˚⋆────⊹ ࣪ ★ Autor: Joel Jessup ★ Kategoria wiekowa: na książce nie ma, nie jest straszna, więc myślę, że tak 11+, a nawet mniej (chb, że się jakoś MEGA boisz książek o zabójstwach itd.) > Opis z Empika: Baw się w detektywa aż do świąt! Candlestow to z pozoru spokojna angielska wioska. Jej mieszkańcy właśnie szykują się do świąt. Wszystko się zmienia, gdy podczas próby corocznego przedstawienia bożonarodzeniowego zostaje znalezione ciało jednego z mieszkańców – pana Holly’ego. Do akcji wkracza inspektor Twelvetrees, ale nie działa sam – wspiera go doktor Harper, emerytowana lekarka, której bystre oko i znajomość sąsiadów okazują się bezcenne. Rozpoczyna się świąteczna zabawa w kotka i myszkę. Pierwszego grudnia u doktor Harper pojawia się tajemnicza wskazówka, odsłaniająca mroczny sekret jednego z mieszkańców. Ktoś gra w niebezpieczną grę, której celem jest zemsta, a każdy w wiosce może stać się ofiarą. Dzień po dniu, aż do świąt, wychodzi na jaw kolejna tajemnica, zbliżająca śledczych do odkrycia prawdy. Czy zdołasz rozwiązać wszystkie 25 zagadek, które przygotował morderca zwany Adwentem? Czy odkryjesz tę najważniejszą: kto zabił pana Holly’ego? Książka mi się podobała, była bardzo ciekawa, zwłaszcza ten motyw kalendarza adwentowego przestępstw.🎄 Mam jednak mieszane uczucia wobec tego, że autor przez całą książkę skupiał się na zagadkach i wydawało mi się, że nie rozwinął bohaterów (według mnie) Przykład: Główna bohaterka - doktor Harker. Na początku autor nie "opisał" jej i opowiadał jakby miała jakieś 20 lat dopiero pod koniec książki (bez skoku czasu) okazało się że ma tak ok. 50 i dorosłego syna. ╰┈➤ ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10) > » daję ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐, bo zdecydowanie warto przeczytać ~~~Bardzo polecam ⊹ ࣪ ˖────⋆˚𝜗𝜚˚⋆────⊹ ࣪
Books_with_Alaceusz - awatar Books_with_Alaceusz
ocenił na 7 8 dni temu
Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt Grady Hendrix
Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt
Grady Hendrix
Co to była za książka… Słyszałam o niej wcześniej sporo dobrego, ale totalnie nie byłam gotowa na to, jak bardzo mnie pozamiata. Pierwszy raz mam wrażenie, że to nie ja skończyłam książkę - tylko ona skończyła mnie. I najgorsze (albo najlepsze) jest to, że bardzo trudno powiedzieć, o czym ona właściwie jest. Bo niby o czarownictwie - ale wcale nie do końca. O dziewczynach - zdecydowanie. O samotności, strachu, niesprawiedliwości, gniewie… o rzeczach, które bolą głęboko, pod skórą. To jedna z tych historii, które nie tyle się czyta, co przeżywa. Akcja dzieje się w latach 70., w przytułku dla nieletnich dziewcząt w ciąży. Takim miejscu, do którego trafia się nie dlatego, że się chce - tylko dlatego, że “tak trzeba”. Bo wstyd. Bo hańba. Bo sąsiedzi. Dziewczyny rodzą dzieci, które są im odbierane, a one same nie mają nic do powiedzenia. Zero kontroli, zero wsparcia, zero człowieczeństwa. Poznajemy nastoletnią Nevę. I razem z nią trafiamy do świata, w którym dorosłym wolno wszystko, a dziewczynom… właściwie nic. I wtedy pojawia się czarownictwo. Nie jako jakiś bajkowy dodatek, tylko jako coś, co daje im namiastkę sprawczości. W końcu mogą coś zrobić. W końcu mogą oddać. W końcu mogą przestać być tylko ofiarami. Tylko że - jak to zwykle bywa - wszystko ma swoją cenę. Ta książka jest bolesna. Naprawdę bolesna. Kibicowałam tym dziewczynom przez cały czas, rozumiałam ich wściekłość i razem z nimi nienawidziłam świata, który je w to wszystko wepchnął. I to jest chyba jej największa siła - ona sprawia, że czujesz. Nawet jeśli nie do końca chcesz. Grady Hendrix stworzył historię, która jest jednocześnie mroczna i… w dziwny sposób pokrzepiająca. O kobiecej wściekłości, traumie i tej pierwotnej potrzebie bliskości i miłości, która potrafi być silniejsza niż wszystko inne. I naprawdę chciałabym móc dać jej więcej niż 5/5. Ale niestety - skala nie przewidziała takiej opcji. Ocena: 5/5 ⭐️
agatkarecenzuje - awatar agatkarecenzuje
ocenił na 10 2 dni temu
Pochowaj nasze kości w ziemi o północy Victoria Schwab
Pochowaj nasze kości w ziemi o północy
Victoria Schwab
Emocjonalnie bardzo dużo się dzieje. Z każdą z bohaterek sympatyzowałam od początku. Po cichu liczyłam na happy end lottie I Sabine. Do momentu aż nie zaczęły być widoczne oznaki jej gnicia. Jej historia jest smutna , pewnie ze z jednej strony wolałabym żeby po prostu były nieśmiertelne. Jednak to odebrało by moc całej historii. Widzimy upadek Sabine. Powstanie Lottie, jej trudną historię, potrzebę miłości towarzystwa która koniec końców doprowadziła ją do śmierci. I mamy Alice która dopiero się "urodziła " . Ma przed sobą całe życie i to od niej zależy gdzie pojdzie. Kibicuje jej z całego serca . Zna mroczne historie swoich towarzyszek więc może wybrać inaczej. Całościowo historia mnie po prostu pochłonęła jakbym przeniosła się w każde z tych miejsc i była cichym obserwatorem. No i na koniec Giada mimo że w patrzeniu na całość historii była z nami krótko to wprowadziła takie światło że kiedy zgasło zrobiło się zupełnie ciemno 🥹 Jedyne czego mi trochę brakowało to perspektywy Sabine na koniec. Tak długo jej narracja mi towarzyszyła że jej brak był odczuwalny. Z ciekawości co działo się w jej umyśle kiedy odeszła Lottie, kiedy zaczęła polować na jej dziewczyny. I na sam koniec co sprawiło ze uwierzyła Alice, ściągnęła zbroję . Po części stała się zbyt pewna siebie, może to była pycha. Myśl że nic jej nie zagrozi bo wpływa w innych w 100% i ma wgląd do ich myśli. Albo po prostu przestała być ostrożna a wszelkie człowieczeństwo z niej odeszło i został tylko głód.
Paulina Trzmielewska - awatar Paulina Trzmielewska
oceniła na 10 20 dni temu
Klątwy, duchy i zbrodnie Renata Kuryłowicz
Klątwy, duchy i zbrodnie
Renata Kuryłowicz
Czy zdarza się Wam czasem myśleć o tym, co sprawia, że tak lubimy sięgać po zatrważające historie o mordercach, duchach i ludzkich wypaczeniach, po biografie ludzi, których człowieczeństwo jest tak znikome, że zastanawiamy się, do czego jeszcze zdolny jest człowiek? Ja często sięgam po takie opowieści. I mimo, że niekiedy otwieram szeroko oczy z przerażenia, to nadal sięgam po kolejne takie historie. Za każdym razem książki te skłaniają mnie do refleksji nad życiem. Tym, którzy lubią takie klimaty, bardzo polecam książkę „Klątwy, duchy i zbrodnie” autorstwa Renaty Kuryłowicz. Renata z Worka Kości nie narzuca nam swojego światopoglądu, za co bardzo cenię jej twórczość. Nie każe czytelnikowi wierzyć w duchy i zjawiska nadprzyrodzone, ale pozostawia czytelnikowi przestrzeń na własne przemyślenia i doświadczenia. Książka podzielona jest na kilka części. W każdym rozdziale znajdują się mrożące krew w żyłach historie 🙀 niektóre o tyle bardziej, że wydarzyły się naprawdę. Znajdziemy tu historie o psychopatach, mordujących ludzi w takich sposób, jaki ciężko sobie wyobrazić; historie o duchach, które z zaświatów domagają się sprawiedliwości; historie o opętaniach i egzorcyzmach, które próbują zintegrować rzeczywistość realną z duchową; historie o wampirach i czarownicach, które zlewają w jedno wiarę z ludowymi przesądami. Autorka przedstawia nam również niesamowite miejsca, w tym też te nawiedzone, w różnych częściach świata. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, ale nie są to łatwe historie. Niektóre siedzą w mojej głowie do tej pory i nie zamierzają jej chyba prędko opuścić. Bardzo szanuję autorkę za postawę, w której nawołuje nas do szacunku dla zmarłych oraz miejsc w których wydarzyły się makabryczne zbrodnie, np. miejsca morderstw, a nawet obozy koncentracyjne. Uważam, że ta książka napisana jest na wysokim poziomie. Autorka bardzo sprawnie korzysta z języka. "Klątwy, duchy i zbrodnie" skłaniają do wielu refleksji, poruszając tematy trudne i nie do końca wyjaśnione. Do tego jest bardzo ładnie wydana -jest to chyba jedyna różowa książka jaką mam w swojej bliblioteczce🌷🖤 Nawet zastanawiałam się dlaczego ten kolor został tutaj użyty? Może właśnie po to, żeby jakoś złamać ten makabryczny klimat, albo po to, żeby ubrać zbrodnię w różowy płaszcz... Jeżeli czytaliście, koniecznie dajcie znać o Waszych odczuciach.
KsiazkowaLuna - awatar KsiazkowaLuna
oceniła na 10 19 dni temu
Co żeruje nocą T. Kingfisher
Co żeruje nocą
T. Kingfisher
Kingfisher nie zawodzi i drugi tom ,,Sworn solider" jest dla mnie jeszcze lepszy niż poprzedni, zostając pierwszą 5* w tym roku. Naprawdę, bardzo liczę, że inne horrory autorki pojawią się na naszym rynku, znacznie lepiej mi się ich słucha niż tych bardziej baśniowych wersji jej twórczości. Alex mierzy się ze skutkami swojej ,,grzybowej przygody" w rezydencji Usherów, którą znamy z pierwszego tomu. PTSD w jenu wypadku jest absolutnie zrozumiałe, zwłaszcza, że psychika Alex już wcześniej była nadszarpnięta przez wojnę w jakiej przyszło jenu uczestniczyć, czego dowiadujemy się w tej części. Ogromnym plusem dla mnie było wplecenie wątków ze słowiańskiego folkloru bowiem Moroj z jaką przyjdzie nam się mierzyć brzmi bardzo jak słowiańska Zmora lub Północnica, demon żywiący się oddechem lub duszą, przysiadający na klatce piersiowej śpiącego. Czy mówiłam już jak uwielbiam klimat przedstawiany przez Kingfisher? Nie? Autorka tak opisuje zapuszczoną, zawilgoconą wille w lesie, że prawie można poczuć zawilgocone drewno i kurz. Historia jest krótka, co dla jednych będzie minusem, ale uważam, że krótka, konkretna forma znacznie lepiej sprawdza się w takich wypadkach niż rozwlekanie historii i przedłużanie jej na siłę. Nie ma zbędnych stron czy wstawek mających zwiększyć objętość, wszystko co jest nam zaserwowane jest w pewien sposób potrzebne, nie krążymy dookoła tematu, który jest oczywisty dla czytelnika, ale z jakiegoś powodu nie dla postaci.
dylogy_of_the_dark - awatar dylogy_of_the_dark
ocenił na 10 21 godzin temu
Krzyk Tokuro Nukui
Krzyk
Tokuro Nukui
Czytając tę książkę w głowie chodziło mi pytanie jak wiele trzeba aby człowiek mógł kogoś zabić. Oczywiście każda normalna osoba powie, że nigdy by tego nie zrobiła. Problem w tym, że życie jest pełne ponurych niespodzianek i czasem nie mamy na to wpływu. Kierowca samochodu lub pociągu nie zawsze ma wpływ na to kiedy ktoś skoczy mu pod koła i chociaż w takiej sytuacji społeczeństwo nie widzi w nim winy, to nie wiemy co dzieje się w głowie samego kierowcy. Podobna sytuacja może się zdarzyć gdy chcemy komuś pomóc. Widzimy napaść i reagujemy instynktownie odrzucając napastnika, ale nie sposób przewidzieć czy kiedy go odrzucimy ten nagle nie uderzy głową w krawężnik lub w okoliczny kamień. Znów formalnie społeczeństwo nas nie potępi, ale ciężko powiedzieć jak sami na to zareagujemy. Co jednak dzieje się z kimś kto znajduje szczęście i w jednej chwili je traci? Kiedy ktoś się zakocha, zakłada rodzinę i wszystko idzie idealnie ciężko sobie wyobrazić nieszczęście. Nie można go jednak wykluczyć. Możemy wrócić do domu, który kochamy, a w jego wnętrzu znaleźć koszmar. To tworzy oczywiście w człowieku bolesną ranę, ale taką, której nie sposób wyleczyć w zwykły sposób. Nie pomoże tu żadne lekarstwo ani bandaż. Tylko przysłowiowy czas być może zaleczy ranę, ale czy na pewno? Człowiek w takiej sytuacji może popaść w gniew lub rozpacz, a oba uczucia bywają niebezpieczne. Gniew najpewniej będzie chciał ukarania sprawcy, co jest naturalne. Problem w tym, że nawet kiedy już dokonamy jedynej słusznej sprawiedliwości uświadamiamy sobie utratę celu. Szczęście nie wróci w ten sposób, a jedyne co może się pojawić, to krótka satysfakcja. Jeśli jednak sprawca zostaje niezłapany to gniew spada na wszystkich innych. Winna staje się policja, która wciąż nie złapała sprawcy i każdy bliski, który nie był w stanie obronić naszego szczęścia. Wszystko byle znaleźć winnego naszych nieszczęść. Sytuacja w książce bardzo mi się z tym kojarzyła. Widzimy tu człowieka, którego prześladuje ból, którego nic nie jest w stanie złagodzić. Nie ma lekarstw ani nikogo bliskiego aby mu ulżyć. Taki człowiek może popaść w załamanie lub próbować szukać miejsca gdzie ktoś go zrozumie. Nie jest dziwne, że jego kroki kierują go ku religii. Często nawet ludzie pozbawieni wiary idą ku niej kiedy nie wiedzą już co zrobić. Chodzi tu najpewniej o poczucie wspólnoty, której zaczyna coraz bardziej brakować. Niestety problem w tym, że często tacy ludzie są wykorzystywani, a ich ból jest dobrym źródłem finansowym. Nie każda religia ma to na celu, ale niestety w tym wypadku stało się jak stało. Problemem jednak staje się kiedy nowa religia tworzy w tym człowieku nierealną wiarę, a on zaczyna w nią wierzyć. Racjonalna osoba zda sobie sprawę, że to co próbuje osiągnąć mężczyzna jest nierealne, ale nie patrzymy tu z perspektywy normalnej osoby, a człowieka załamanego, który uwierzył w kłamstwa, bo te wydały się zwrócić mu nadzieję. Problem w tym, że jest tak zaślepiony osiągnięciem celu, że nawet nie zdaje sobie sprawy jak okrutną zbrodnie popełnia i ile bólu zadaje w ten sposób innym. W ten sposób widzimy książkę z dwóch perspektyw. Jedna należy do człowieka, który wierzy w coś nierealnego i jest gotowy na wszystko aby to osiągnąć, a z drugiej mamy naturalnie policje próbującą go zatrzymać. Jednak czy tak jest faktycznie? Twórca dawał pewne podpowiedzi o to kim jest sprawca, ale celowo unikał jego nazwiska i pewnie dlatego zawsze w jego fragmentach wszyscy mówią do niego pan. Mnie za to wciąż zastanawiało skąd miał takie pokłady finansowe, że nie pracując był w stanie płacić tak wiele sekcie i przy tym stać go było na wiele innych rzeczy. Gdybym się na tym skupił bardziej być może łatwiej bym się domyślił prawdy. Powiem szczerze, że początkowo planowałem dać ocenę 7, ale właśnie to zakończenie książki mnie kompletnie zamurowało i dlatego podniosłem ocenę. To była naprawdę ciekawa historia, która nakłoniła mnie do wielu przemyśleń, ale jednocześnie wiem, że nie na każdego tak musi podziałać.
Magus - awatar Magus
ocenił na 8 7 dni temu

Cytaty z książki Dziewczyna, którą chcę zabić

Więcej
Lee Kkoch-nim Dziewczyna, którą chcę zabić Zobacz więcej
Lee Kkoch-nim Dziewczyna, którą chcę zabić Zobacz więcej
Lee Kkoch-nim Dziewczyna, którą chcę zabić Zobacz więcej
Więcej