Dobry glina

Okładka książki Dobry glina
Andrzej W. Sawicki Wydawnictwo: Storytel Original powieść historyczna
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
audiobook
Data wydania:
2017-03-14
Data 1. wyd. pol.:
2017-03-14
Język:
polski
ISBN:
9789177613077
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dobry glina w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dobry glina

Średnia ocen
6,4 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
828
229

Na półkach: ,

O ile postać Augustyna Glińskiego jest autentyczna, to raczej nie należy wiązać jego nazwiska z określeniem policjantów. Etymologii słowa glina można dopatrywać się w przyczepności tej skały osadowej do obuwia lub nazwie metalu, z którego robiona była odznaka policyjna, czyli glinu, co byłoby analogiczne do nazwy z krajów anglosaskich - cop od copper, czyli miedzi, z której tam wykonywano odznaki.
Nie jest to powieść historyczna, a kryminał w stylu retro. Sam pomysł, po kryminałach Marka Krajewskiego, już nie tak oryginalny, ale zgrabnej opowieści nie można Sawiskiemu odmówić. Świetnie rysuje tło historyczne i prawie wszystkich bohaterów. Prawie, bo najsłabszą postacią jest główny bohater, nic w jego charakterze nie sugeruje, że byłby w stanie zgromadzić tak niezwykły wydział śledczy.
Samo słuchowisko, jak każde przygotowane przez Storytel Original, jest świetnie nagrane, a czytający Chyra jest doskonałym lektorem.

O ile postać Augustyna Glińskiego jest autentyczna, to raczej nie należy wiązać jego nazwiska z określeniem policjantów. Etymologii słowa glina można dopatrywać się w przyczepności tej skały osadowej do obuwia lub nazwie metalu, z którego robiona była odznaka policyjna, czyli glinu, co byłoby analogiczne do nazwy z krajów anglosaskich - cop od copper, czyli miedzi, z której...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

48 użytkowników ma tytuł Dobry glina na półkach głównych
  • 37
  • 11
15 użytkowników ma tytuł Dobry glina na półkach dodatkowych
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Gdy Ziemia miała nas dość Dawid Juraszek, Bohdan Pękacki, Grzegorz Piórkowski, Andrzej W. Sawicki, Stanisław Truchan, Agnieszka Zerka-Rosik
Ocena 6,6
Gdy Ziemia miała nas dość Dawid Juraszek, Bohdan Pękacki, Grzegorz Piórkowski, Andrzej W. Sawicki, Stanisław Truchan, Agnieszka Zerka-Rosik
Okładka książki Tarnowskie Góry Kryminalnie Iwona Banach, Dariusz Barczewski, Agnieszka Chodkowska-Gyurics, Rafał Dębski, Piotr Górski, Dawid Kain, Kazimierz Kyrcz jr, Bożena Mazalik, Piotr Rogoża, Arkady Saulski, Andrzej W. Sawicki, Jacek Sobota, Robert Ziębiński
Ocena 7,2
Tarnowskie Góry Kryminalnie Iwona Banach, Dariusz Barczewski, Agnieszka Chodkowska-Gyurics, Rafał Dębski, Piotr Górski, Dawid Kain, Kazimierz Kyrcz jr, Bożena Mazalik, Piotr Rogoża, Arkady Saulski, Andrzej W. Sawicki, Jacek Sobota, Robert Ziębiński
Okładka książki Raz jeszcze w wyłom Agnieszka Fulińska, Łukasz Krukowski, Krzysztof Niedzielski, Wiktor Orłowski, Joanna Pastuszka-Roczek, Andrzej W. Sawicki, Anna Maria Wybraniec
Ocena 6,4
Raz jeszcze w wyłom Agnieszka Fulińska, Łukasz Krukowski, Krzysztof Niedzielski, Wiktor Orłowski, Joanna Pastuszka-Roczek, Andrzej W. Sawicki, Anna Maria Wybraniec
Andrzej W. Sawicki
Andrzej W. Sawicki
Rocznik '74 - ten sam, który wydał Andrzeja Pilipiuka i Jacka Dukaja. Przygodę z pisaniem fantastyki zaczął jednak trochę później niż jego wielcy rówieśnicy, bo od debiutu na łamach Fahrenheita w grudniowym numerze 2004 roku. Inżynier chemik, którego życiową pasją i zawodowym powołaniem jest eksperymentowanie. Lubi mieszać, zarówno substancje w reaktorach, potrawy w garnkach, jak i życiowe losy bohaterów swoich opowiadań. Od dzieciństwa cierpi na przypadłość, nazwaną przez czeskiego pisarza Vladimira Parala, udrękami wyobraźni, a objawiającą się skłonnością do bujania w obłokach i nieodpartą potrzebą częstego uciekania od rzeczywistości w świat książek. Dotychczas opublikował kilka opowiadań w pismach Science Fiction Fantasy i Horror oraz w Magazynie Fantastycznym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zeitgeist Michał Protasiuk
Zeitgeist
Michał Protasiuk
Mateusz Kaufman specjalista od analizy przyszłości jest jak Thomas Rasmussen z Czarnego Delfina. Analizuje zjawiska, które mogą mieć wpływ na przyszłość. Na podstawie tych analiz przewiduje co się wydarzy. Cóż tak analizuje? Otóż statystyki GUS-u i NBP-u, raporty firm konsultingowych, fakty z prasy, wszelkie źródła internetowe, jednym słowem, wszystkie dostępne źródła. Przeprowadza tzw. biały wywiad. Prowadzi też internetowe śledztwa, szuka wzorców i powiązań, rozwiązuje zagadki. Pracuje na modelach matematycznych pozwalających przewidzieć przyszłość. Triangulacja danych internetowych to dla niego małe piwko z sokiem jest. Podobnie jak Thomas, Mateusz też nie przewidział swojego upadku. A potknął się o zlecenie na zbadanie kondycji firmy Ubik pod nowym dyrektorem. Firmę gigant z Irlandii specjalizującą się w elektronice konsumenckiej: okulary do wirtualnej rzeczywistości, inteligentna odzież itp. Zginął człowiek. Mateusz jest szantażowany. Boi się o życie brata. W grę wchodzą ogromne pieniądze. Mateusz, Alicja i Oksana contra siły wielkie i zdeterminowane. Kto kogo? Kim czym? W tle duch epoki, symulator świata, symulator ludzkości – Zeitgeist. Cdn. Polecam bardzo. Akcja szybka, postaci wyraziste, różnorodne. Tematyka nowoczesna, język sprawnie oddaje dynamikę treści. Porównania zabawne. Obraz hakera stereotypowy albo gigantycznie gruby mężczyzna albo wycofany Asperger.
Hana - awatar Hana
oceniła na 7 6 lat temu
Szablon Agnieszka Sudomir
Szablon
Agnieszka Sudomir
Przeczytałam tę powieść po raz drugi, kolejny raz odkrywając z głównym bohaterem, Adrianem, nowy i piękny kolorowy świat, gdzie wszystko jest na zawołanie - ot tak, można mieć każdy wymarzony posiłek, stroje czy hobby, możesz zdobywać szczyty, malować pejzaże, bywać na przyjęciach. Wszystko, co tylko chcesz, wystarczy tylko pragnąć i być szczęśliwym. Pragnienie i szczęście są jednak nie tylko pożądane, są wręcz wymagane. Czy to zbyt wiele? Być szczęśliwym? Świat idealny niczym pięknie zapakowany cukierek w błyszczącym złotku. Czysta radość bez bólu, miłości i wspomnień. No i tu właśnie zaczyna się robić jakoś dziwnie, słodycz zaczyna być nijaka, mdła, wręcz czasem gorzka. Bez obaw, zaraz ktoś się o was zatroszczy i zgłosi, wyśle na leczenie, by znów czuć tylko szczęście i pragnienie. A jeśli leczenie nie pomoże? O tym się nie mówi w idealnym świecie, bo są tacy, którzy wszystko sprawdzą, zadbają. Czy Adrian jest szczęśliwy w tym nowym życiu? Czy ciągłe spełnianie marzeń zagłusza myślenie i tęsknotę? Uwielbiam takie książki, gdzie jest miejsce na refleksję nad tym, co czyni nas ludźmi. Skoro jest nowy świat, pewnie był i stary, a może jeszcze jest? Czy Adrian mógł wybrać, gdzie będzie żył? Polecam przeczytać i zastanowić się, w którym świecie chcielibyście żyć, co się liczy dla was najbardziej, co czyni was naprawdę szczęśliwymi. Świetnie napisana antyutopia, pokazująca obraz społeczeństwa nie tak do końca innego od naszej rzeczywistości. Niby lekko się czyta, a coś mrowi w karku, jakieś przeczucie, gdy chciało by się wejść w intereakcje z bohaterem, a to czyni książkę wciągającą i sprawia, że po skończeniu historii jeszcze o niej myślimy.
Ponad_gwiazdami - awatar Ponad_gwiazdami
ocenił na 10 1 rok temu
Konsul Krzysztof Beśka
Konsul
Krzysztof Beśka
Jak już kiedyś wspominałam przy okazji którejś z recenzji przeczytanych książek, bardzo lubię kryminały retro, których fabuła przepojona jest specyficznym klimatem, gdzie przestępczość, ale i praca policji są tak bardzo różne i dalekie od współczesności. "Konsul" Krzysztofa Beśki należy właśnie do tego typu powieści, którą w mojej ocenie można zaliczyć do powieści detektywistycznej z wątkiem awanturniczo-przygodowym. 10 listopada 1918 roku w przeddzień ogłoszenia niepodległości Polski do Warszawy przyjeżdża wraz z narzeczoną Aleksandrą Jarosz, podający się za obywatela Szwajcarii, Francois Graumont, który niebawem ma objąć stanowisko konsula Francji, jednak wkrótce zostaje w brutalny sposób zamordowany. Z wynajętego przez niego pokoju nie giną żadne wartościowe przedmioty, jedynie dokumenty i plenipotencje niezbędne do objęcia posady. Na miejscu zbrodni, niemal tuż po jej dokonaniu, pojawia się Stanisław Stein, polski oficer służący dotychczas w armii pruskiej, którego Graumont zaraz po przyjeździe zaprosił z wizytą. Zrozpaczona narzeczona zamordowanego, biorąc Steina za oficera policji, czego ten nie dementuje, prosi go o pomoc w znalezieniu i ujęciu sprawców tej zbrodni. Z tą chwilą młody, dwudziestoletni Stein podejmuje się, niejako wbrew swoim planom, ustalenia winowajców śmierci Francuza, a także odzyskania skradzionych dokumentów, po które zgłosił się następca zamordowanego konsula. Działania Steina napotykają na wiele przeszkód, jest on śledzony i zostaje napadnięty przez podejrzane osoby, trafia nawet do aresztu, ale to nie hamuje jego aktywności, w której wspomaga go młody Otto Lausch, kolega z armii oraz Paul von Hardenberg, który - jak się okaże -prowadzi podwójną grę. Konsul" to bardzo fajna, z wartką fabułą i wieloma zwrotami akcji powieść, ukazująca życie warszawskiej ulicy w pierwszych dniach po uzyskaniu niepodległości, z jej ciemnymi stronami, walką o wpływy w nowej Polsce, politycznymi niuansami, niepozbawionymi rosyjskiej aktywności. Ogromną sympatię wzbudziła we mnie postać głównego bohatera, Stanisława Steina, który z olbrzymią elegancją oraz wyjątkowo rozwiniętym zmysłem obserwacji, a także niezwykłymi umiejętnościami negocjacyjnymi, potrafił rozwiązać zarówno zwykłe, przyziemne sprawy mieszkańców, jak i rozprawić się z groźnymi "chłopcami z ferajny", należącymi do organizacji przestępczej, trudniącej się kradzieżami. Jego intuicja, determinacja i odwaga pozwoliły wreszcie na rozwikłanie zagadki zbrodni, dokonanej na Francois Graumont, niedoszłym konsulu Francji, a także zapobiec zamachowi na brygadiera Józefa Piłsudskiego.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na 7 3 miesiące temu
RAM Kit A. Rasmussen
RAM
Kit A. Rasmussen
Kit A. Rasmussen jest wspołczesną (ur. 1982) duńską pisarką, której nazwisko było mi całkowicie obce aż do momentu, gdy moją uwagę zwróciła notka wydawcy audiobooka z jej powieścią RAM. Firma Mnemosyne Inc. opracowała rewolucyjną technologię, która pozwala oczyszczać umysł z bezwartościowych informacji, na zalew których jesteśmy narażeni każdego dnia. Pracuje w niej były haker, Jason, do którego zadań należy nadzorowanie snu klientów i usuwanie śmieci z ich pamięci za pomocą specjalnych algorytmów. Pewnego dnia dzieje się coś, co wzbudza niepokój Jasona – na ekranie jego komputera pojawia się komunikat o treści: „Jeżeli pamiętasz dlaczego, kliknij tutaj”. Problem polega na tym, że Jason nie pamięta. Dwudziestoletnia Kassandra miała trudne dzieciństwo. Teraz uczestniczy w terapii Mnemosyne Inc., w ramach której psycholog Saga stara się pomóc jej wrócić na właściwy tor i stanąć na nogi. Podczas rozmowy z psycholog Kassandra odkrywa, że w jej pamięci kryje się tajemnicze wspomnienie, a po wyjściu z sesji jest świadkiem brutalnego napadu na Sagę. W tej samej chwili Jason widzi na swoim ekranie, że znaczna część pamięci Sagi znika – a on w żaden sposób nie jest w stanie temu zapobiec. Zrób krok w niedaleką przyszłość i poznaj świat, w którym problem stresu i przesytu informacji stał się fundamentem sukcesu firmy Mnemosyne Inc. Przygotuj się na thriller psychologiczny, który zhakuje Twój mózg. Serial Storytel Original czytają Paulina Holtz i Marcin Bosak. Zacząłem słuchać i co tu dużo ukrywać – wsiąkłem od pierwszych chwil. Przyszłość, ale sądząc z poziomu technologicznego świata przedstawionego wcale nie tak daleka, więc nie jest to klasyczny hard SF. Fabuły oczywiście nie będę bardziej przybliżał i ograniczę się do stwierdzenia, że całość jest oryginalna, wprost pachnie świeżością pomysłu, a autorce należy się wielkie uznanie za kreatywność. I nie tylko za to. Do grzebania w mózgu i do innych zabaw w Boga chętnych nigdy nie brakuje. Tych, którzy nie mają zakodowanej w głowie prawdy, że na ogół nic dobrego z takich działań nie wynika, i których nie przekonuje ludowa prawda, iż piekło dobrymi chęciami jest wybrukowane, odsyłam choćby do historii lobotomii. Z oczywistych jednak powodów marzenia o czyszczeniu mózgu z jednej strony i zapisywaniu w nim tego, co się chce z drugiej, są wiecznie żywe, a przoduje tu wojsko i inne służby oraz biznesmeni i politycy, choć ci ostatni przy pomocy mediów tak skutecznie grzebią w głowach pospólstwu, że już im żadne inne technologie tak naprawdę nie są potrzebne. Oczywiście metody są różne; mniej i bardziej inwazyjne, a badania wciąż trwają. Kit A. Rasmussen w swej powieści pokazuje jak bardzo niebezpieczne mogą być wszelkie, z pozoru nawet bardzo pożądane i pożyteczne ingerencje w ludzki mózg. Dydaktyczny wydźwięk powieści jest nie do przecenienia, zwłaszcza w świetle lawinowego postępu w takich dziedzinach jak cybernetyka i chemia oraz badania mózgu. Mam wrażenie, że dla polskiego czytelnika to propozycja szczególnie interesująca, gdyż o ile umiłowanie prymitywnie rozumianej wolności mamy we krwi i deklarujemy, że do odparcia brutalnego na nią zamachu zawsze jesteśmy gotowi i walczyć będziemy nie oglądając się na cenę, to jednak z wyczuleniem na subtelne, podstępne zniewolenia nie jest już u nas najlepiej. O ile świetnie na przykład walczyliśmy z cenzurą instytucjonalną, to jak się okazuje z cenzurą ekonomiczno-polityczną, którą można wręcz nazwać autocenzurą, radzimy sobie nieporównanie gorzej. Podobnie jest i z innymi aspektami wolności. A czy można być wolnym, gdy ktoś grzebie nam w głowie? Już z powodu samej tematyki książka byłaby więc warta polecenia, ale muszę powiedzieć, że poza tym jest to po prostu świetny thriller tylko lekko muśnięty science-fiction. Przekonujące, kompetentnie i nieszablonowo skonstruowane postacie, zarazem wiarygodne psychologicznie i bez zbytniego dzielenia mózgowego włosa na czworo są kolejnym atutem, a mistrzowsko narastające napięcie, niepowtarzalny klimat i perfekcyjnie poprowadzona akcja o dynamicznie narastającym tempie sprawiają, iż słuchacz bez trudu opuszcza rzeczywistość i przenosi się w świat przedstawiony. Lektorzy też się wykazali i całość jest dla odbiorcy prawdziwą powieściową ucztą. Dzieło ma tylko jeden minus. Nie jest zamkniętą całością - stanowi pierwszą część zapowiadanego cyklu. Choć... prawdę mówiąc, nawet gdyby sprawa miała pozostać bez kropki nad „i”, i tak byłoby świetnie. Jeśli szukacie dobrej, wciągającej rozrywki z poważnym dylematem moralno-technologicznym w tle, to jest to pozycja dla Was. Polecam gorąco i z pełnym przekonaniem źródło: http://klub-aa.blogspot.com/2021/02/pokusy-zabaw-w-boga-czyli-ram-kit.html
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na 8 5 lat temu
Czworo i Bies Krzysztof Piskorski
Czworo i Bies
Krzysztof Piskorski
„Czworo i Bies” Krzysztofa Piskorskiego to pozycja, która występuje tylko w wersji audiobooka, brak wersji papierowej i elektronicznej. Trafiłem na nią zupełnie przypadkiem i muszę powiedzieć, że nie żałuję bo była to dosyć ciekawa lektura katastroficzna postapo w wersji przygodowej. Początek budził moje liczne skojarzenia z powieścią i filmem "Czterej pancerni i pies" . Po pierwsze czołg Leopard 2PL o numerze bocznym 204 ( to podwojony numer Rudego 102), czteroosobowa załoga dowodzona przez porucznik pseudonim "Kos" i Bies tu na szczęście Bies okazał się ksywą Leoparda 2PL a nie psem. Nie Druga Wojna Światowa jest tu osią fabuły a Trzecia w wersji najpierw cyber ataku na infrastrukturę teleinformatyczną a następnie zmasowany atak nuklearny na strategiczne cele wojskowe i główne miasta w Polsce. Bardzo wiarygodnie przedstawiona wizja kraju ogarniętego chaosem skutków wojny nuklearnej , w której zakres (Czy tylko Polska, może Europa a może cały świat?) i agresor są dwiema podstawowymi i wielkimi niewiadomymi. Ginące setki tysięcy istnień w Polsce, zniszczone niemalże doszczętnie siły wojskowe, przetrwali nieliczni którzy walcząc o swoje przetrwanie nie jednokrotnie nie cofną się przed użyciem siły czy broni. W tych okolicznościach, z brakami zaopatrzenia w leki, wodę, jedzenie i paliwo Kos, Dzida (jedyną kobieta) , Borsuk i Młody przemierzają Polskę Biesem szukając dowództwa i resztek wojsk aby przyłączyć się i stanąć w obronie ojczyzny. Podróż jest długa i obfituje w przygody które zaskakują głównych bohaterów pozwalając wykazać się im jako żołnierzom ale też jako ludziom. Autor nakreślił sylwetki bohaterów wyraziście i wiarygodnie, może ich działanie jest nieco schematyczne, ale mimo to łatwo zjednują sobie czytelnika, który kibicuje im od początku do końca. Opis kraju po ataku nuklearnym i zachowania jednostek które przeżyły również wypada bardzo przekonująco ( co obecnie przy obecnych napięciach geopolitycznych i zbrojeniu się w broń nuklearną przez wiele państw jeszcze bardziej urealnia taki scenariusz ). Fabuła jest dobrze i ciekawie poprowadzona, bez utraty tempa, trzymając w uwadze i zaciekawieniu czytelnika od początku do konca. Może jest parę elementów, które nie do końca się w tej opowieści "klei" tak jak np. w zakończeniu wyjaśnienie przyczyn rozpoczęcia tego konfliktu, ale mimo wszystko całościowo lekturę zaliczyłbym na duży "plus". Na pewno sięgnę po kolejny tom jeśli się ukarze.
Artur Bo - awatar Artur Bo
ocenił na 7 2 miesiące temu
65 dni operacji Dunaj Paweł Szuszczyński
65 dni operacji Dunaj
Paweł Szuszczyński
Jest to w sumie prosta opowieść podporucznika saperów biorącego udział w "bratniej pomocy dla Czechosłowacji". Prosta ale ma w sobie kilka elementów, które mnie uwiodły. Po pierwsze ta książka była napisana praktycznie takim językiem, jakiego wówczas używano. Gdyby wyciąć z niej kilka akapitów komentujących i oceniających tę operację z perspektywy czasu, to można było ją wydać w latach siedemdziesiątych - ideologicznie by pasowała. A to mi się właśnie podoba, nie cierpię wspomnień pisanych po latach z takim nastawieniem, że "wiedziałem, że to jest złe", "nie chciałem tego robić ale mi kazali". Nie ma ta tu takich kłamliwych usprawiedliwień. Po drugie: genialnie i prawdziwie, może nawet wbrew intencjom autora, pokazana jest przaśność i śmieszność polskiej armii. Pododdział inżynieryjny wyjeżdża na dalekie miejsce postoju wyposażony w ciężkie wozy ale dowódca nie ma nawet prostego gazika, żeby utrzymywać łączność i załatwiać proste sprawy - na byle rekonesans musi zabierać terenowego Star-a, który nie rozpędza się powyżej 50 km/h. Wojsko jest przygotowane na trzecią wojnę światową ale na nowy akumulator do ciężarówki musi czekać miesiącami a w końcu kradną go z czeskiego kombajnu stojącego na polu. Kiedy przychodzi wrzesień (daleko jeszcze do zimy) to ciężkie Krazy trzeba odpalać za pomocą podpalonych szmat co niszczy turbiny. Wysyła się żołnierzy (oczywiście Starem) do macierzystej jednostki w Brzegu (12 godzin w jedną stronę!) żeby tam naciąć desek i przywieźć je z powrotem pod Ołomuniec. A te deski są potrzebne, żeby... zbudować wychodek dla generała. Poborowych ściga się i grozi ostrymi karami za otrzymaną w paczce ćwiartkę wódki, za to kadra wieczorami popija regularnie. Przy tym poborowi mogą się nie kąpać całymi miesiącami a do ich namiotu ciężko wejść. Czy można się dziwić, że kiedy pan podporucznik jedzie z poborowymi do macierzystej jednostki piłować pnie na deski to jego główną obawą jest to, żeby nie zdezerterowali? Po trzecie: samo nastawienie polskich "pomocników" do Czechów i Czechów do owych "pomocników" to jest coś ciekawego. Literacko słabe ale za to jaka to historia! [Audiobook, czyta Sławomir Holland, 6 i pół godziny]
Zbigniew_Malinowski - awatar Zbigniew_Malinowski
ocenił na 7 5 lat temu

Cytaty z książki Dobry glina

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dobry glina