rozwiń zwiń

Bestie znikąd

Okładka książki Bestie znikąd
Uzodinma Iweala Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Seria: Proza utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Seria:
Proza
Tytuł oryginału:
Beasts of no nation
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-08-03984-7
Tłumacz:
Paweł Łopatka
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bestie znikąd w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bestie znikąd

Średnia ocen
6,5 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
905
156

Na półkach: ,

Historia opowiedziana z perspektywy dziecka a może młodego nastolatka i w taki też sposób napisana. Wyrazy dźwiękonaśladowcze i powtórzenia w kontekście opisów mordów i gwałtów robią duże wrażenie. Biorąc pod uwagę, że to debiut, to naprawdę udany.
Jedyny zarzut to taki, że książka jest jednowymiarowa, w zasadzie od pierwszej do ostatniej strony jest prowadzona identycznie, przez co chwilami się nuży, mimo że ma tylko 173 strony.

Historia opowiedziana z perspektywy dziecka a może młodego nastolatka i w taki też sposób napisana. Wyrazy dźwiękonaśladowcze i powtórzenia w kontekście opisów mordów i gwałtów robią duże wrażenie. Biorąc pod uwagę, że to debiut, to naprawdę udany.
Jedyny zarzut to taki, że książka jest jednowymiarowa, w zasadzie od pierwszej do ostatniej strony jest prowadzona identycznie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

128 użytkowników ma tytuł Bestie znikąd na półkach głównych
  • 77
  • 50
  • 1
20 użytkowników ma tytuł Bestie znikąd na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Bestie znikąd

Inne książki autora

Uzodinma Iweala
Uzodinma Iweala
Uzodinma Iweala (ur. 1982 r.) – Amerykanin nigeryjskiego pochodzenia. Ukończył studia na Harvardzie, mieszka w Nowym Jorku. "Bestie znikąd" są jego debiutem literackim, gorąco przyjętym przez opiniotwórczą prasę (m.in. „Observer”, „New York Times”, „Washington Post”, „Kirkus Review”, „Publisher’s Weekly”, „Guardian”). Jest uważany za jednego z najlepiej zapowiadających się pisarzy młodego pokolenia. Otrzymał szereg prestiżowych nagród za debiutancką powieść. Po napisaniu „Bestii znikąd” zaangażował się w pracę z dziećmi w nigeryjskich obozach dla uchodźców.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tamta strona ciszy André Brink
Tamta strona ciszy
André Brink
Na początku XX wieku setki kobiet wywożono statkami do kolonii w niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej (dzisiejsza Namibia). Niemieccy kolonizatorzy potrzebowali, gospodyń domowych, pomocy, żon i kochanek. Najczęściej były to kobiety, które nie miały szans na dobry ożenek w swojej ojczyźnie: służące, młode wdowy, sieroty. Jedną z takich kobiet jest Hanna X. Wychowana w sierocińcu, zmuszana do ciężkiej pracy, molestowana, pogardzana, taka "służąca do wszystkiego". Boga się nie boi, odkąd w Jego imię bito ją, odkąd pastor sondował palcem jej "siedlisko grzechu", odkąd za każde przewinnienie zamykaną ją i głodzono. Z książek, m.in. o Joannie d'Arc dowiaduje się, że można być jednak w życiu odważnym i bezkompromisowym. Za namową przyjaciółki postanawia odmienić swój los i wybrać lepsze życie, wyrusza do niemieckiej kolonii. No bo czy może istnieć miejsce, gdzie żyje się jeszcze gorzej? Oczywiście, że może. Brink jest bezlitosny dla czytelnika. Całe okrucieństwo, które spotyka dalej Hannę X jest podane jasno i dosadnie. Tuż po przybyciu zostaje brutalnie okaleczona i oszpecona, nie przez "dzikich" tubylców, a przez własnych rodaków. W pewnym momencie pojawia się jedno pragnienie: osiągnąć spokój, znaleźć się po drugiej stronie, a kluczem do tego staje się zemsta. Ofiara staje się oprawcą. I czytelnik kibicuje oprawcy, jesteśmy po drugiej stronie, po stronie obłąkanej Hanny X. Andre Brink manipuluje nami. "Tamta strona ciszy" to wiwisekcja zła, co musi stać się w człowieku, żeby nienawiść i zemsta była jedynym motywem egzystencji. Kiedy nienawiść przestaje być ohydna, a staje się "jasna i promienna"? A może Hanna X to Afryka? Nie znałem wcześniej książek Andre Brinka, czytałem tylko, że to drugi po nobliście J.M. Coetzee gigant południowoafrykańskiej literatury. Czytało się świetnie, to też zapewne zasługa tłumacza Michała Kłobukowskiego. Bardzo podobała mi się konstrukcja fabularna.
Pavvvel - awatar Pavvvel
ocenił na 7 6 lat temu
Poezje zebrane Alberta Caeiro. Heteronimia Fernando Pessoa
Poezje zebrane Alberta Caeiro. Heteronimia
Fernando Pessoa
Uważany za najwybitniejszego portugalskiego poetę XXego wieku Pessoa pisał pod wieloma nazwiskami, sam zapoczątkował użycie heteronominu - czyli alternatywnej osobowości ( także życiorysu) i wielokrotnie z nich korzystał. Był barwną postacią, uważany za twórcę modernistycznego ( żył w latach 1888- 1935), moim zdaniem prezentował poglądy wyprzedzające przynajmniej o sto lat sobie współczesnych. Znalazłam w nich duchowość buddyjską, suficką i współczesny nurt psychologiczny związany z Ekhartem Tolle. Zbiór poezji, który właśnie skończyłam przypomina mi poprzez skojarzenia odrobinę ducha Whitmana, jest w nim umiłowanie natury, prostota, szczerość, jednocześnie jest ateistyczny i związany z symboliką chrześcijańską. Można w tej poezji znaleźć paradoksy filozoficzne ale też prawdziwe olśnienia. Choć tak odżegnujący się od mistyki był według mnie Pessoa właśnie mistykiem, czyli takim człowiekiem, który nie potrzebuje pośredników, instytucji, kościołów by doświadczać sacrum, by stać się jego częścią. Sam pisał o sobie, że lubi otaczać się światem fikcji, stąd wymyślanie swoich nowych poetyckich tożsamości ich perypetii i okoliczności życia, śmierci. Jakby przeżywał alternatywne życia w wyimaginowanych rolach. Co niezwykłe, jego wcielenia, wydają się być skrajnie odmienne - podobnie jak poezja którą reprezentują, świadczy to o niezwykłej wszechstronności Possoa, o oryginalności i dystansie do świata. Samo nazwisko Pessoa - znaczy osoba - choć to prawdziwe nazwisko autora wydaje się ono relatywizować kwestię tożsamości poety, być może jego samego ten fakt pchnął do poszukiwań innych nazwisk i osobowości. Skoro bowiem nazywał się Pessoa, mógł nazywać się jakkolwiek... W tomie „Poezje zebrane Alberta Caeiro” zostaje nam zaprezentowany talent poetycki młodego wieśniaka - Alberta Caeiro, którego dokładny opis życia znajdujemy w książce. Można ulec złudzeniu, że mowa tu o odkrytym przez Pessoa, na zapadłej wsi, młodym talencie. Caeiro pisze prosto, jest w jego wierszach naiwność, a może raczej niewinność, negacja intelektualizmu, zwrot ku naturze jako źródle zrozumienia. Żyje tu i teraz, każde doświadczenie jest świeże, jednorazowe. Nasza świadomość jest chwilową iluminacją. Twórczość Caeiro jest zaprzeczeniem dekadencji i filozoficznego bełkotu, podając czytelnikowi mądrość na tacy jak wiejskie danie, pełne smaku. Najlepiej będzie kiedy sami spróbujecie poczytać – Polecam!
zuma939 - awatar zuma939
ocenił na 10 7 lat temu
Chamstwo w państwie Maciej Maleńczuk
Chamstwo w państwie
Maciej Maleńczuk
"Szczęście jest kruche jak kryształ. Nieszczęście pewne jak skała. Mądrość rzadka jak brylant W głupoty hałdach się wala. Poezji jest dola żebracza, Chamstwo rechoce po balach, Prawdę psów sfora osacza, Kłamstwo zaś wolność zachwala." Zaczęłam od końca. Jest to fragment "Epilogu" - ostatniej części poematu Maćka Maleńczuka, znanego piosenkarza, kompozytora, mieszkającego i tworzącego w Krakowie. Poezja zajmuje w moim życiu ważne miejsce a poezja śpiewana tym bardziej. Maciej Maleńczuk fascynuje mnie od dawna więc nic dziwnego , że sięgnęłam po jego poemat. Prowokuje w piosenkach, prowokuje też w swoim poemacie. Obnaża nasze wady narodowe, krytykuje podstawy polskiego państwa, parodiuje polityków. Poemat zachwyca lekkością pióra i niezwykle celnymi spostrzeżeniami Autora. Tomik dedykuje "Krakusowi co się zowie Tadeusz Boy-Żeleński" i chyba dlatego poemat spisuje językiem starej polszczyzny. Tadeusz Boy Żeleński żył w latach 1874 do 1941 , z wykształcenia lekarz , był krytykiem, tłumaczem, poetą-satyrykiem, publicystą,działaczem społecznym. Światła postać , która zasłynęła jako narodowy prześmiewca . Pisząc teksty do słynnego krakowskiego kabaretu Zielony Balonik ośmieszał konserwatywne autorytety i mieszczańską pruderię. Nie można porównywać Maleńczuka z Boyem ale Autor poematu na pewno się wzoruje. Ośmiesza, prowokuje, krytykuje, parodiuje ale też ostrzega, poucza. "lepiej się zajmijmy własnym wychowaniem, Poznajmy swe miejsce oraz w Państwie rolę, Inaczej chamstwa pogrążą otchłanie Ojczyznę. I znowu pójdziemy w niewolę" Każda część poematu porusza inny główny temat. Są tu odniesienia nie tylko społeczne, moralne ale też porusza zagadnienia wiary, opowiada o swoich fascynacjach literaturą, mówi o swoich muzycznych idolach. Ta książeczka to przekrój zagadnień z każdej dziedziny naszego życia. Potępia chamstwo, korupcję, warcholstwo, głupotę i nieuczciwość. Bliski jest moim poglądom. Oczarował mnie bezwzględnie. I jeszcze mamy dodatkową gratkę -możemy poematu wysłuchać z płyty cd, dołączonej do książki. Czyta sam Autor. Tylko siąść w wygodnym fotelu , zamknąć oczy i słuchać. Relaks i przemyślenia. Zgadzam się z poglądami Pana Maleńczuka ? czy też nie :-) Książka jest niewielka, w miękkiej oprawie, ma 49 stron. Zamyka ją poruszająca refleksja Autora, z którą się zgadzam a Autora podziwiam " Ciernista dla nas ta droga. Nie da nadziei śmierć miła. W rozpaczy szukamy boga, a Bóg nas do diabła posyła." Obok tego poematu nie można przejść obojętnie. Jest wyjątkowy, kąśliwy ale też mądry.
Bozena - awatar Bozena
oceniła na 10 8 lat temu
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty Tennessee Williams
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty
Tennessee Williams
Dramaty, które znajdujemy w powyższym zbiorze pomimo upływu lat, nie straciły swojego ponadczasowego przesłania i czyta się je z ogromną przyjemnością. Zarówno doskonała, niemalże wybitna kreacja postaci, jak i bajeczny oraz błyskotliwy artyzm języka sprawia, że czytelnik doznaje niezwykłego oszołomienia emocjonalnego. Wszystkie opowiedziane historie mierzą się z ogromem pasjonujących i mocno obciążających zarazem, ludzkich tragedii, związanych z postępującą degradacją więzi rodzinnych, konfrontując bezduszną rzeczywistość z fantazyjnym wyobrażeniem o sobie samym. Szklana menażeria, sztuka będąca najbliżej biografii Tennesseego Williamsa ukazuje nam obraz niepełnej, zaburzonej rodziny, w której niestabilna i toksyczna matka próbuje przejąć władzę nad swoimi dorosłymi dziećmi, używając do tego starego jak świat argumentu w postaci bezpardonowego szantażu emocjonalnego. Niemalże namacalnie czujemy rozpacz i brak zrozumienia Toma i Laury. Tramwaj zwany pożądaniem to rzeczywiście istniejący pojazd szynowy, przedstawia historię małżeństwa Stanleya i Stelli, u których pojawia się ekscentryczna Blanche, której powolny rozpad osobowości staje się przewodnim motywem dramatu. Poznając koleje losu obu kobiet, silnie angażujemy się w ich groteskowe relacje. Kotka na gorącym blaszanym dachu to chyba najbardziej przejmująca opowieść o dewastacji więzi rodzinnych, gdzie mamy do czynienia z chorą nienawiścią, nagminnym kołtuństwem, bezgraniczną perfidią i obłudą najbliższych sobie osób. Autor sięga głęboko w nagromadzone i latami skrywane tajemnice, porusza bolesną tematykę uzależnienia i traum oraz braku akceptacji dla odmienności. Słodki ptak młodości to trochę taka opowieść o przebrzmiałej sławie, braku docenienia, usilnych próbach dowartościowania, mafijnych układach, złudnych marzeniach, okrucieństwie. I ostatni dramat "Noc iguany", w którym występuje tytułowy zwierzak, ale też Shannon, którego możemy z tą nieszczęsną iguaną powiązać metaforycznie. Były duchowny, który będąc niezrozumianym i bardzo samotnym człowiekiem stara się pozorować wolę walki o swoje "ja". Bardzo wyczerpująca emocjonalnie przygoda czytelnicza dostarczająca wielu nieoczekiwanych wrażeń. Serdecznie polecam
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na 7 16 dni temu

Cytaty z książki Bestie znikąd

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bestie znikąd