Basia i kino

Okładka książki Basia i kino
Zofia StaneckaMarianna Oklejak Wydawnictwo: HarperCollins Polska, HarperKids Cykl: Basia (tom 43) Seria: Basia literatura dziecięca
24 str. 24 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Basia (tom 43)
Seria:
Basia
Data wydania:
2024-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2024-10-09
Liczba stron:
24
Czas czytania
24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327687364
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Basia i kino w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Basia i kino

Średnia ocen
8,2 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2845
2755

Na półkach: ,

„Basia i kino” Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak to kolejna odsłona popularnej serii o przygodach rezolutnej dziewczynki. Tym razem Basia wraz z rodziną wybiera się do kina, co staje się pretekstem do poruszenia wielu ważnych dla dzieci tematów. Autorki doskonale oddają dziecięcą ekscytację i niepewność związane z nowym doświadczeniem. Wybór filmu, który zadowoli wszystkich członków rodziny, okazuje się nie lada wyzwaniem. Książka podkreśla znaczenie rozmowy i kompromisu w rozwiązywaniu konfliktów, więc to może pomóc w rozwikłaniu domowych konfliktów w starciu rodzic-dziecko.

„Basia i kino” Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak to kolejna odsłona popularnej serii o przygodach rezolutnej dziewczynki. Tym razem Basia wraz z rodziną wybiera się do kina, co staje się pretekstem do poruszenia wielu ważnych dla dzieci tematów. Autorki doskonale oddają dziecięcą ekscytację i niepewność związane z nowym doświadczeniem. Wybór filmu, który zadowoli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

39 użytkowników ma tytuł Basia i kino na półkach głównych
  • 33
  • 5
  • 1
14 użytkowników ma tytuł Basia i kino na półkach dodatkowych
  • 4
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Basia i kino

Inne książki autora

Okładka książki Opowieści o wartościach Aleksandra Krzanowska, Zofia Stanecka
Ocena 9,3
Opowieści o wartościach Aleksandra Krzanowska, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia i przedstawienie Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 7,3
Basia i przedstawienie Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia. Wielka księga podróży Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 8,5
Basia. Wielka księga podróży Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia i wakacje Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 8,4
Basia i wakacje Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia i zagadki wszechświata. Planety Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 8,1
Basia i zagadki wszechświata. Planety Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Okładka książki Basia. Zabawy i zadania Dorota Nowacka, Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 9,0
Basia. Zabawy i zadania Dorota Nowacka, Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Zofia Stanecka
Zofia Stanecka
Polska pisarka, autorka świetnych książek dla dzieci. Wielka znawczyni Narnii, pasjonatka Tolkiena, miłośniczka kina bollywoodzkiego. Jej proza to współczesna, bardzo dobra polszczyzna przesiąknięta humorem i mądrością. „Lubię pisać o stworzeniach trochę dziwnych, innych. Na przykład o trollach. I zadaję sobie pytanie: co by się stało, gdyby polubić trolla? Może wtedy przestałby być okrutny? A nawet jeśli nie... To też jest jakaś przygoda!”
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pewnego dnia odwiedziłam dziadka Barbara Supeł
Pewnego dnia odwiedziłam dziadka
Barbara Supeł
Helusia ma sześć lat i nigdy nie poznała dziadka Ziutka. A jednak wie o nim całkiem sporo, jak wyglądał, co lubił robić, jakie miał ulubione powiedzonka, a nawet to, że ma po nim błękitne oczy. To dzięki rodzicom i kochającej babci dziadek wciąż jest obecny w rodzinnych wspomnieniach. Pewnego dnia Helusia wybiera się z babcią Wierą na cmentarz. Towarzyszy im wierny pies Bączek — ukochany towarzysz dziadka. Dziewczynka jest pełna ciekawości i zadaje mnóstwo pytań. Mamy wrażenie, że jej dociekliwość ożywia wspomnienia babci, która z czułością dzieli się nimi z wnuczką. Autorka subtelnie i z odrobiną humoru wprowadza młodych czytelników w trudny, ale potrzebny temat odchodzenia bliskich. Książka napisana jest z perspektywy sześciolatki, dzięki czemu jest bliska zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. Dodatkowo pełna jest łagodności, zrozumienia i empatii wobec dziecięcych pytań i wątpliwości. – Myślisz, że dziadek jest w niebie? – zapytałam machając nogami zwisającymi z ławeczki. – Oczywiście – odpowiedziała bez wahania babcia. – A co tam robi? – drążyłam. – Pewnie to, co lubi najbardziej: łowi ryby, je słodycze … I patrzy na ciebie. I się uśmiecha. Spojrzałam w niebo i też się do niego uśmiechnęłam. Książka nie porusza bezpośrednio tematu śmierci, ale skupia się na wspomnieniach, które trwają mimo upływu czasu. Okazuje się, że człowiek, który odchodzi, zostawia po sobie ślad w pamięci bliskich, a więc nie odchodzi na zawsze. Stąd Helusia, choć nigdy nie poznała dziadka osobiście, poprzez rodzinne opowieści czuje z nim głęboką więź.
frankobajanki - awatar frankobajanki
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci Michał Rusinek
Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci
Michał Rusinek Joanna Rusinek
„Pan Słowik”. O Julianie Tuwimie dla dzieci Pokłosie wprawy do Centrum Kultury, gdzie odbyło się spotkanie z pisarzem, Michałem Rusinkiem. To, czego nie wiedziałam: było to spotkanie z małymi czytelnikami, jako że autor sporo pisze dla dzieci. Więcej niż się spodziewałam po, wszak, profesorze UJ, sekretarzu naszej noblistki Wisławy Szymborskiej, wspaniałym pisarzu, tłumaczu i felietoniście. Zdecydowanie było warto! Nie mam już dzieci ani wnuków w stosownym wieku, więc nabyłam dla własnej przyjemności książki „Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci”, „Guzik. O Janie Brzechwie dla dzieci” i „Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci”. Książki w swojej istocie wybitne. Autor potrafił ciekawie opowiedzieć o życiu i twórczości wybitnych poetów w taki sposób, że przybliżył im sceny z ich życia, przede wszystkim z dzieciństwa, a także – a może przede wszystkim – sama istotę ich twórczości. Zamiłowanie do zabaw słownych i słowotwórczych u Tuwima. Absurdalny humor i upodobanie do karkołomnych, groteskowych sytuacji u Brzechwy. Ironiczny stosunek do rzeczywistości połączony z niebywałą dyscypliną słowa u Szymborskiej. Trafiał w ten sposób w samo sedno tego, co trzeba wiedzieć o poetach, w języku, jak sadzę, całkowicie zrozumiałym przez kilkulatki. Nie unikał przy tym spraw trudnych, np. takich jak żydowskie pochodzenie Brzechwy czy Tuwima, lata spędzone pod okupacją niemiecką, biedę, nieustanne zagrożenie życia. Niezrozumienie talentu poetyckiego i wyśmiewanie jej wczesnej twórczości w najbliższej rodzinie Szymborskiej. Podszedł do tych spraw z humorem i dystansem. Najlepszym przykładem anegdota o aresztowaniu Brzechwy przez gestapo, kiedy to poeta powiedział: chcecie mnie zabić, to zabijcie i tak nie mam po co żyć, kiedy ona, Janina, mnie nie kocha! a gestapowcy go wypuścili jako, jak mniemam, kompletnego wariata. To rzadki talent. Zazwyczaj pisanie dla dzieci o sprawach dorosłych siłą rzeczy jest zinfantylizowane, obarczone nieznośnym dydaktycznym smrodkiem. Bardzo trudno jest na tyle panować nad językiem, by nie wtrącać zbyt trudnych określeń. Niełatwe jest okrojenie biografii do kwestii zrozumiałych dla dzieci, które mogą je zainteresować. Rusinek to potrafi i za to mu chwała. Lektura tych biografii sprawia wielka przyjemność również dorosłym, nawet tym w zaawansowanym wieku. Muszą tylko lubić czytać. Polecam!
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na 10 4 miesiące temu
24 psikusy Elfa Mareczka Marcin Malec
24 psikusy Elfa Mareczka
Marcin Malec
Co powiecie na literacki kalendarz adwentowy, w którym zamiast czekoladek czekają figle, drobne katastrofy i absurdalne pomysły? Elf Mareczek nie jest potulnym pomocnikiem Świętego Mikołaja, który w ciszy sortuje prezenty. To dusza niepokorna, przekorna, chwilami zgryźliwa, a przy tym niesamowicie zabawna. Taki chochlik, który zamiast poprawiać świat, woli go delikatnie rozregulować. Każdy dzień grudnia to osobny rozdział, osobny wybryk i osobna porcja śmiechu. Mareczek domalowuje wąsy lalkom, majstruje przy herbacie Mikołaja, przestawia rzeczy, miesza porządki i testuje cierpliwość całego świątecznego uniwersum. Autor z dużą swobodą żongluje absurdem, budując sceny, w których nic nie jest przypadkowe, nawet jeśli na pierwszy rzut oka sprawia takie wrażenie. Ogromnym atutem książki jest jej interaktywny charakter. Mareczek nie poprzestaje na psotach opisywanych na kartach lecz wyciąga rękę do czytelnika i zaprasza do zabawy. Propozycje drobnych, domowych psikusów sprawiają, że historia wychodzi poza papier, zaczyna żyć w kuchni, w salonie, przy stole, gdzie ktoś nagle podejrzliwie patrzy na herbatę albo zbyt niewinnie uśmiechającego się domownika. To literatura, która inicjuje wspólne doświadczenie, śmiech, zaskoczenie, czasem konsternację. „24 psikusy elfa Mareczka” to idealna propozycja na grudniowe wieczory do czytania po jednym rozdziale dziennie, celebrowania oczekiwania na święta i budowania rodzinnych rytuałów. To książka, która pachnie zimą, brzmi śmiechem i ma w sobie dokładnie tyle chaosu, ile potrzeba, by grudzień nie był tylko nudnym odliczaniem dni, ale prawdziwą przygodą.
Czytajibaw - awatar Czytajibaw
ocenił na 7 3 miesiące temu
Chłopiec, który sprowadził śnieg Anna Wilson
Chłopiec, który sprowadził śnieg
Anna Wilson Hollie Hughes
W środku pewnego miasta stoi ławka. Śpi na niej Krzyś z mamą i tatą. Są niezauważeni przez innych mieszkańców miasta, którzy biegną do swoich spraw. Pewnej nocy Krzyś znajduje czarodziejską śnieżną kulę, i dzięki niej na miasto spada śnieg. Tak sprawia, że inni mieszkańcy zatrzymują się, by spojrzeć na innych, pomagają sobie i wspólnie spędzają czas. Jednak śnieg nie może trwać wiecznie i w końcu musi przyjść wiosna. Na szczęście czas zimy zmienił ludzi, który teraz są dla siebie bardziej pomocni, a ostatecznie budują nawet na środku miasta dom dla Krzysia i jego rodziców.  Rzadko się zdarza, że opowiadam tam całą fabułę, jednak z tej historii czuję, że muszę, bo nie wiem do końca co o niej myśleć. Zacznę od tego, że książka jest pięknie wydana. Ma grube strony, twardą okładkę i piękny ilustracje. Jeśli zaś chodzi o treść, to jest trochę smutna i trochę niezrozumiała. Budzi szereg pytań; dlaczego Krzyś z rodzicami mieszkał na ławce i dlaczego w ogóle autorka postanowiła przedstawić takich bohaterów. Jaki morał młody czytelnik może z niej wynieść. Napis z tyłu okładki mówi, że historia ta rozgrzewa serca, wlewa w nie nadzieję i wyciska z oczu łzy wzruszenia. Oraz iż daje nam głęboką lekcję, jednak nie do końca wiem jaką. By pomagać sobie nawzajem, bezdomnym? Uważność na otaczający nas świat jest oczywiście ważna, a szczera pomoc zawsze potrzebna. Jednak historia, za pomocą której autorka postanowiła podzielić się z nami tymi przemyśleniami, nie do końca mnie przekonuje. Tym bardziej że sądząc po ilości tekstu, jest to książka dla maluszków (2+/3+) a fabuła, może budzić pytania, na które w tym wieku trudno odpowiedzieć.
Karolina Krakowiak - awatar Karolina Krakowiak
ocenił na 6 2 miesiące temu
Fajny Cieciorek i prezent wszech czasów Jory John
Fajny Cieciorek i prezent wszech czasów
Jory John Pete Oswald
Święta to czas radości, prezentów i magicznej atmosfery... ale nie dla każdego! FAJNY CIECIOREK I PREZENT WSZECH CZASÓW od Jory’ego Johna i Pete’a Oswalda to ciepła, pełna humoru opowieść o tym, że nie każdy odnajduje się w świątecznej gorączce. Nasz bohater, Fajny Cieciorek, zamiast cieszyć się dekoracjami i dzwoneczkami, ma na głowie coś poważniejszego – znalezienie idealnego prezentu dla swojej przyjaciółki. Problem? Brak funduszy i presja, by podarunek był absolutnie wyjątkowy. Jak sobie z tym poradzi? Książka od pierwszych stron wciąga lekkim stylem i zabawnymi sytuacjami, które doskonale rozumieją zarówno dzieci, jak i dorośli. Ilustracje Pete’a Oswalda są jak zawsze strzałem w dziesiątkę – kolorowe, dynamiczne i pełne szczegółów. Każda strona aż iskrzy świątecznym klimatem, ale w humorystyczny sposób, bez przesłodzenia. Największą siłą tej książki jest jej przesłanie. Pokazuje, że wartość prezentu nie mierzy się jego ceną, ale sercem, jakie wkładamy w jego przygotowanie. To ważna lekcja, szczególnie w świecie, gdzie łatwo ulec presji kupowania coraz droższych rzeczy. Historia uczy empatii, pomysłowości i tego, że prawdziwa magia świąt tkwi w relacjach, a nie w błyszczących opakowaniach. Czy są jakieś minusy? Jeśli ktoś szuka typowej opowieści o Bożym Narodzeniu pełnej reniferów i brodatego Mikołaja, może być zaskoczony. To nie jest klasyczna świąteczna bajka, ale raczej przygodowa historia osadzona w grudniowym klimacie. Nie każdemu może też przypaść do gustu lekko sarkastyczny humor, który jest znakiem rozpoznawczym autorów. FAJNY CIECIOREK I PREZENT WSZECH CZASÓW to świetna książka na świąteczny czas – zabawna, błyskotliwa i niosąca ważne przesłanie. Idealna do wspólnego czytania i rozmów o tym, co w świętach naprawdę się liczy. A Wy jak podchodzicie do prezentów? Liczy się dla Was gest czy jednak zawartość pudełka? 🎁😊
Ze-bookiempodrękę - awatar Ze-bookiempodrękę
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Basia i kino

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Basia i kino