Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud

Okładka książki Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud autorstwa Nicholas Sparks
Nicholas Sparks Wydawnictwo: Reader's Digest literatura piękna
397 str. 6 godz. 37 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Guardian ; The wedding ; The believer (True believer)
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
397
Czas czytania
6 godz. 37 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360530214
Tłumacz:
Elżbieta Zychowicz
Skrócone wersje powieści:
- Anioł stróż
- Ślub
- Prawdziwy cud


Anioł Stróż

Julie przycisnęła dłoń do szyby, w której odbijały się kolorowe lampki świątecznej choinki, czując chłód szkła. Mabel zaproponowała jej, żeby zjadła z nią dzisiaj kolacje, Julie jednak grzecznie odmówiła. Nie przyjęła też zaproszenia Mike’a, Henry’ego i Emmy. Każde z nich uważało, że nie powinna spędzać tego wieczoru sama. I być może mieli racje. Wszystko w domu przypominało jej Jima.

Była tak zatopiona w myślach, że widok za oknem rozmazywał się jej przed oczami, powoli jednak docierało do niej iż słyszy cichy stuk. Niemal w tej samej chwili zdała sobie sprawę że ktoś puka do drzwi.
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud

Średnia ocen
7,7 / 10
160 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
262
106

Na półkach: ,

Nie przepadam za tego typu literaturą ale jak juz się przeczytało wszystkie książki zabrane z domu...... No i odkrycie "to się da czytać!" szok "to nawet niezłe". Wątek nie skomplikowany, trochę naiwno-sentymentalny, ale odmużdzacz dobry. Taki spokojny relaks

Nie przepadam za tego typu literaturą ale jak juz się przeczytało wszystkie książki zabrane z domu...... No i odkrycie "to się da czytać!" szok "to nawet niezłe". Wątek nie skomplikowany, trochę naiwno-sentymentalny, ale odmużdzacz dobry. Taki spokojny relaks

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

660 użytkowników ma tytuł Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud na półkach głównych
  • 363
  • 293
  • 4
64 użytkowników ma tytuł Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud na półkach dodatkowych
  • 41
  • 10
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud

Inne książki autora

Nicholas Sparks
Nicholas Sparks
Współczesny amerykański pisarz, którego książki o łącznym nakładzie przekraczającym 105 milionów egzemplarzy ukazały się w ponad 50 językach. Serca czytelników podbił w 1997 roku swoim debiutem – powieścią Pamiętnik. Kolejne – m.in. Noce w Rodanthe, Anioł Stróż, Ślub, Prawdziwy cud, I wciąż ją kocham, Wybór, Ostatnia piosenka, Szczęściarz, Bezpieczna przystań oraz Dla ciebie wszystko, Najdłuższa podróż – znajdowały się przez wiele miesięcy w czołówce światowych rankingów sprzedaży. Większość książek Sparksa została przeniesiona na duży ekran, a w filmowych adaptacjach wystąpiły takie gwiazdy amerykańskiego kina, jak Rachel McAdams i Ryan Gosling (Pamiętnik), Diane Lane i Richard Gere (Noce w Rodanthe) czy Robin Wright i Kevin Costner (List w butelce).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud przeczytali również

Trzy metry nad niebem Federico Moccia
Trzy metry nad niebem
Federico Moccia
Książka mi się podobała, choć była nieco rozwlekła. Jak dotarłam do opisu gry w bilard to już po prostu jęknęłam w duszy. Na włoskiej Wiki przeczytałam, że książka została wydana prywatnie przez autora po raz pierwszy w 1992 r., ale nie odniosła żadnego sukcesu, dopiero po latach zdobyła sławę, więc autor ją poprawił, skrócił i wydał ponownie, to sobie pomyślałam, że nawet z tym skrótem książka jest dość rozwlekła. Ale ogólnie jest porządnie napisana, dobrze się czyta i nawet ma różne zabawne dialogi. Jest jednak dość mroczna i męcząca psychicznie. No ale jaka ma być jak przedstawia toksyczną miłość i ma głównie toksycznych bohaterów. Tak naprawdę to tam nie ma kogo lubić. Główna bohaterka, choć najporządniejsza z tego towarzystwa, w pewnym momencie zatraca się w kłamstwach. Rozwydrzona młodzież, alkohol, narkotyki, kradzieże (jakoś mam wrażenie, że kradzieże to włoski sport narodowy) i morze kłamstw. W pewnym momencie kłamstwo kłamstwem kłamstwo poganiało. Bliżej końca książki Babi wygłasza matce kazanie, że nic o niej nie wie i jej nie rozumie. Ale co ta matka miała rozumieć, jak była na okrągło okłamywana i manipulowana. Mi jej było zwyczajnie szkoda. Próbowała wychować swoje córki dobrze, ale córki się jakby zmówiły, żeby na okrągło ją okłamywać. Próbowała podstawiać Babi porządnych chłopaków, więc nie była jakąś heterą, która córce wszystkiego zabrania, że nie, bo nie, ale została czarnym charakterem tej książki. Na koniec się okazało, że oczywiście miała rację, no ale to na koniec. Nawet mąż nie okazał się godny zaufania. Poznał jakąś przypadkową kobietę i już gotowy do niewierności. Moim zdaniem wątek Rafaeli jest strasznie przykry i było mi jej naprawdę szkoda. Ogólnie cała jest książka w klimacie rozpadu, degrengolady i upadku. Jak komuś smutno, to lepiej tej książki nie czytać.
arantxa - awatar arantxa
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Charlie St. Cloud Ben Sherwood
Charlie St. Cloud
Ben Sherwood
Książka Charlie St. Cloud Jest kolejnym tytułem, gdzie najpierw obejrzałem film, który dla mnie był mega arcydziełem, który był bardzo wzruszający i pełen emocji, dlatego następnie chwyciłem za książkę. No i rzecz jasna nie zawiodłem się. Myślę, że w tym przypadku film dorównuje książce i nawet aż tak bardzo nie odbiega, a książka tutaj doskonale uzupełnia film. To jedna z tych książek, gdzie mam dylemat co tu napisać, albowiem książka istotowo nie różni się od filmu, jednak wszystkie szczegóły są inaczej poprowadzone przez, co stałą się ona doskonałym uzupełnieniem tej historii, którą mogłem przez to odkrywać na nowo. Mimo, że całą fabułę znałem z ekranizacji po lekturze stwierdzam, że powieść zyskała świetną ekranizację, wręcz przewyższającą poziom oryginał. Na prawdę nie żałuję jej przeczytania, bo przez książkę tę niezwykle szybko się płynie, przedstawia dość ciekawą, choć przewidywalną i w wielu fragmentach monotonną i infantylną historię. W wielu momentach książka mnie zachwyciła, zadziwiła czy wręcz zaciekawiła. Przeczytałaem ją niemalże za jednym razem ze względu na to, że jest bardzo wciągająca i napisana prostym językiem, momentami wręcz aż za prostym. Autor nie używa nadmiernego barwnego czy kwiecistego języka, lecz zwyczajnie, sielsko opisuje całą historię, która nie jest obfita w wydarzenia, a bardziej budowana na emocjach i relacjach między kilkoma bohaterami. Postaci opisywane w książce nie są jakoś wybitnie świetni, lecz zwyczajnie ludzcy, co dodaje książki realnego zaczepienia mimo występowania kilku paranormalnych aspektów. Akcja rozwija się powoli, jednak idealnie pasuje to do całego klimatu powieści. Na uwagę zasługuje także świetne przedstawienie braterskiej relacji, która przetrwa nawet śmierć. Zakończenie z kolei jest niezwykle żenujące i mnie rozczarowało, albowiem liczyłem na szerszy opis jak się odkrywali na nowo... Mam sentyment do filmu, po latach postanowiłam sięgnąć po tę historię w wersji papierowej. Dlatego polecam i zachęcam do przeczytania tej książki wszystkich, którzy widzieli film... dla mnie to rewelacja wręcz arcydzieło pełne emocji... Książkę przeczytałem w formie ebooka...
Kudlari - awatar Kudlari
ocenił na 10 1 rok temu
Szukając Noel Richard Paul Evans
Szukając Noel
Richard Paul Evans
Chyba nie ma lepszego słowa, by opisać tę powieść, niż: piękna. Po prostu. To romans, historia dwojga ludzi, którzy spotykają się w śnieżną noc i w pewien sposób ratują siebie nawzajem. Pierwszym ratunkiem jest samo spotkanie - dzięki niemu główny bohater, będący na życiowym zakręcie, nie wypada z drogi, lecz powoli wraca na ścieżkę prowadzącą ku szczęściu, odkupieniu, przebaczeniu oraz odnalezieniu siebie i miłości. Na kolejny ratunek trzeba jednak poczekać. Wydarzenia, które rozgrywają się po drodze, stopniowo zbliżają do siebie Marka i Macy, a jednocześnie pomagają dziewczynie zmierzyć się z przeszłością i spojrzeć w przyszłość z nadzieją. To nie jest cukierkowo przesłodzony romans. Czy spodziewałam się, że tych dwoje będzie razem? Oczywiście. Ale czy spodziewałam się, że w tej historii pojawią się żałoba, strata, więzi rodzinne, poszukiwanie utraconej rodziny oraz lęk przed bezinteresownym pokochaniem drugiego człowieka? Przyznam, że nie. Tego się nie spodziewałam. Historia okazała się zaskakująco głęboka, a emocje bohaterów - skomplikowane i wcale nie tak oczywiste. Warto podkreślić, że nie jest to książka, w której dramat goni dramat, a smutek pogania smutek. Nic z tych rzeczy. Zamiast tego mamy tu codzienne problemy, ciężar przeszłości i prawdziwe uczucia, z którymi nie zawsze wiadomo, co zrobić. Powieść jest naprawdę pięknie napisana i opowiada poruszającą historię osadzoną w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Co ciekawe, i nie wiem, czy to wada, czy zaleta, świąteczny klimat nie dominuje tej opowieści. Mnie osobiście zabrakło go odrobinę więcej, ale z drugiej strony rozwój relacji między bohaterami sam w sobie tworzy wyjątkową atmosferę. I wtedy okazuje się, że tej "świąteczności" wcale nie potrzeba aż tak dużo.
sznurowka - awatar sznurowka
oceniła na 9 4 miesiące temu
Słodycze na śniadanie Dorothy Koomson
Słodycze na śniadanie
Dorothy Koomson
Dorothy Koomson to dziennikarka i pisarka brytyjska. Znana jest również ze współpracy z wieloma gazetami i czasopismami kobiecymi. Wielu z was zna ją pewnie z książki "Zaopiekuj się mną". "Słodycze na śniadanie" to historia Kendry, która wraca z Australii do Londynu, gdzie przyjęła propozycję pracy. Szukając mieszkania do wynajęcia trafia na ogłoszenie Kyle'a i Ashlyn. Po przyjeździe do Londynu okazuje się, że Kyle i Ashlyn się rozstali, a ojciec sam wychowuje bliźnięta - Summer i Jaxona. Kendra unika rodziny, nie chcąc się angażować w żadne stosunki z nimi. Pewnego wieczoru budzi się przerażona, a nad jej łóżkiem stoją dzieci prosząc, aby sprawdziła co się dzieje z ich tatą. Kyle upił się tak, że leży nieprzytomny w otoczeniu zatrważającej ilości butelek, dzieci myślały, że ojciec nie żyje i szukając ratunku u Kendry podkradły ojcu klucz do jej mieszkania i poszły po pomoc. Kendie - bo tak nazywają ją dzieci - staje się dla nich przyjaciółką, opiekunką, "drugą matką". Mimowolnie angażuje się w ich życie, zaczyna odbierać je ze szkoły, troszczyć i martwić się o nie. Powoli Kyle i dzieci zaczynają zdradzać mroczne sekrety ze swojego życia z Ashlyn, Kendra spotyka się z nią i próbuje wpłynąć na jej decyzje. Książka świetna. Bez wątpienia warta przeczytania. Większość opinii z jakimi do tej pory się spotkałam jest negatywna. Mi podobała się głównie ze względu na kreację bohaterów. Kendra określana jest jako mdła, nieciekawa. Dla mnie jej zachowanie jest interesujące. Czy wyobrażacie sobie, że dwoje całkowicie obcych dzieci wpada do was w środku nocy? I to nie raz a kilka razy? To jak wobec nich zachowuje się główna bohaterka jest niesamowite. Kreacje dzieci również są mistrzowskie. Bardzo ruchliwa, emocjonalna i głośna Summer, której nie zamyka się buzia i milczący, wycofany, wstydliwy Jaxon, który przestał mówić przez matkę. Kyle, mąż i ojciec, który został rzucony na głęboką wodę, musiał pracę przenieść do domu i zacząć zajmować się dziećmi, z którymi spędzał wcześniej niewiele czasu i nie ma pojęcia co należy robić. Ashlyn, kobieta tak kochająca swoją rodzinę, że uświadamiając sobie jaki ma problem porzuca ich - dla ich własnego dobra. Zdecydowanie warto po tą książkę sięgnąć. Nie spodoba się ona każdemu,, bo jest dosyć obszerna, ale przebrnięcie przez nią gwarantuje poznanie ciekawej historii i zaskakującego zaskoczenia, po którym zbierałam szczękę z podłogi. To jak zachowała się Kendra i co stało się z jej życiem na końcu książki to coś naprawdę godnego podziwu. Tylko nie zaglądajcie na koniec przed przeczytaniem całości bo zepsujecie sobie niespodziankę!! :)
karolinabrzezinskaa - awatar karolinabrzezinskaa
oceniła na 7 6 lat temu
Jesienna miłość. Na ratunek. Na zakręcie Nicholas Sparks
Jesienna miłość. Na ratunek. Na zakręcie
Nicholas Sparks
JESIENNA MIŁOŚĆ. Wielu z nas zapewne zna ten tytuł z ekranizacji pochodzącej z roku 2002, w reżyserii Adama Shankman’a z przepięknym soundtrack’iem Mervyna Warrena … Historia niełatwej miłości nastolatków… Ona pozornie bezbarwna, prostolinijna i pobożna córka miejscowego pastora… On szkolny playboy, zdolny lecz leniwy. Krnąbrny i dość pewny siebie… Pozornie dwa całkowicie różne światy…. Jednakże niepostrzeżenie zaczynające się coraz głębiej przenikać, aby w końcu niemalże zespolić się w jeden, którego nie jest w stanie podzielić nawet przedwczesna śmierć… Historia Jamie i Landona jest opowieścią o marzeniach i dążeniu do ich spełnienia oraz o sile miłości, która może wiele zmienić dookoła nas jak również w nas samych… „…miłość jak wiatr - nie możesz jej ujrzeć, lecz możesz ją poczuć…” Gorąco polecam! NA RATUNEK Denise Holton jest matką samotnie wychowującą czteroletniego Kyle’a, chłopiec z nieznanych przyczyn cierpi na zaburzenia mowy… Pewnej deszczowej nocy matka i syn ulegają wypadkowi samochodowemu, a dziecko oddala się, gdy Denise na jakiś czas traci przytomność… Tak oto w życie Holtonów wkracza odważny i przystojny, a także niezwykle skryty Taylor McAden, jest on strażakiem i w drodze powrotnej do domu natyka się na samochód Denise… Dowiedziawszy się co się wydarzyło wraz z przyjaciółmi i współpracownikami porusza niebo i ziemię, by odnaleźć chłopca… Dzięki temu z biegiem czasu bohaterowie tej historii stają się sobie coraz bliżsi… Mężczyzna lubiany przez mieszkańców rodzinnego miasteczka prowadzi jednak życie samotnika przez co jest jeszcze bardziej intrygujący…. Im bardziej Tylor i Denise zbliżają się do siebie tym bardziej kobieta odczuwa, iż strażak skrywa przed światem jakąś tajemnicę z przeszłości, o której nie chce z nikim mówić… Jeśli chcecie dowiedzieć się czy mały Kyle się odnalazł? Czy Denisie dowiedziała się co gnębi Tylora? oraz jak potoczyły się dalsze losy bohaterów sięgnijcie po tę niezwykłą i pełną wzruszeń książkę… Dla mnie jest to powieść opowiadająca o tolerancji, sile rodzicielskiej miłości oraz o tym jak tajemnice z przeszłości mogą kłaść się cieniem na teraźniejszości... Uświadamia ona także czytelnikowi, iż żaden sekret nie jest w stanie pokonać prawdziwego uczucia… Gorąco polecam! NA ZAKRĘCIE W małym spokojnym miasteczku dochodzi do nieszczęśliwego wypadku, na skutek którego ginie Missy Rayan, matka kilkuletniego chłopca i żona zastępcy szeryfa… Niestety sprawca ucieka z miejsca zdarzenia… Zdruzgotany po śmierci żony Miles Ryan samotnie wychowuje syna i ze wszystkich sił próbuje odnaleźć sprawcę tragedii, która dotknęła jego rodzinę… Niestety czas mija, a śledztwo w tej sprawie nie przynosi rezultatów… W tym czasie w miejscowej szkole pojawia się nowa nauczycielka, Sara po nieudanym małżeństwie zakończonym rozwodem wraca do swoich rodziców i podejmuje pracę pedagoga… Tak się składa, iż w prowadzonej przez nią klasie uczy się Jonah syn Milesa, niestety jak się okazuje chłopiec ma nieco kłopotów w nauce… Sara postanawia więc pomóc mu w nadrobieniu zaległości… W związku z tym, iż Miles pracuje w policji nie jest w stanie poświęcić się pomocy synowi w pracach domowych tak więc na spotkaniu w sprawie Jonah, o które prosi samotnego ojca Sara wspólnie podejmują decyzję, że chłopiec przez trzy dni w ciągu tygodnia będzie zostawał po szkole, natomiast w pozostałe dwa pracował będzie tak samo z ojcem... W ten oto sposób z czasem relacje między tymi dwojgiem (a w zasadzie trojgiem) zaczynają się stopniowo zacieśniać… Sara i Miles z wolna zakochują się w sobie i gdy mężczyzna odkrywa, że jest gotowy na nowy związek, a kobieta wyjawia mu powód rozwodu postanawiają być razem... Jednakże Miles wciąż myśli o odnalezieniu zabójcy żony... Pewnego dnia zupełnie niespodziewanie Sara dowiaduje się kto nim jest... Prawda choć druzgocąca nie może pozostać nie wyjawiona zastępcy szeryfa... Jeśli chcecie dowiedzieć się kto jest sprawcą wypadku? oraz jak dalej potoczą się losy bohaterów? Sięgnijcie po tę wzruszającą książkę o stracie, lęku przed rozpoczęciem nowego życia, sile miłości i przebaczenia... Gorąco polecam!
Książkowo_czyta - awatar Książkowo_czyta
oceniła na 8 14 lat temu
Jak w niebie Marc Levy
Jak w niebie
Marc Levy
Jak w niebie - pozycja wydana również pt. „A JEŚLI TO PRAWDA” Intryga banalna, choć z „nieziemską” historią w tle. Arthur poznaje dziewczynę, która okazuje się być jedynie duchem. Tylko on ją dostrzega i tylko on może się z nią porozumiewać. Nikt inny jej nie widzi, ani nie słyszy. Lauren faktycznie uległa poważnemu wypadkowi a jej cielesna powłoka leży w śpiączce w klinice, w której wcześniej pracowała jako lekarz. Nawet najlepszy przyjaciel Arthura - Paul nie jest w stanie uwierzyć w istnienie Lauren w wersji „niematerialnej” i uznaje, że Arthur zwyczajnie oszalał. Zmusza więc go do poddania się dokładnym badaniom, ale te nie wykazują żadnej anomalii. A gdy trzeba będzie podjąć działania, by pomóc Arthurowi ratować Lauren (grozi jej odłączenie od aparatury podtrzymującej życie), Paul podejmie ryzyko i stanie na wysokości zadania. Okoliczności zniknięcia ze szpitala ciała kobiety w śpiączce spowodują wdrożenie przez policję śledztwa, pierwotnie z podejrzeniem, że mogło chodzić jedynie o pozyskanie organów. Pod banalną intrygą kryje się kilka życiowych mądrości, które Autor zręcznie przemycił. Na przykład refleksja nt. potrzeby właściwego spędzania każdej sekundy danego nam czasu, przyrównywanego do udzielanego codziennie każdemu kredytu, który trzeba w całości wydatkować, bo żadna niewydatkowana część nie przejdzie na dzień następny. A któregoś dnia (nikt nie wie kiedy) ten kredyt się zamknie. I to choćby dla tych paru mądrości warto sięgnąć po tę pozycję. Historia z tej książki zyskała w 2005 r. ekranizację z Reese Witherspoon i Markiem Ruffalo w rolach głównych (pt. „Just Like Heaven”).
Andread - awatar Andread
ocenił na 7 2 miesiące temu

Cytaty z książki Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud

Więcej

Kobiet zwyczajnie nie da się zrozumieć, a więc nie warto nawet próbować. Co wcale nie oznacza, że nie mamy ich kochać. I nie oznacza, że powinniśmy przestać okazywać im na każdym kroku ile dla nas znaczą.

Kobiet zwyczajnie nie da się zrozumieć, a więc nie warto nawet próbować. Co wcale nie oznacza, że nie mamy ich kochać. I nie oznacza, że powinniśmy przestać okazywać im na każdym kroku ile dla nas znaczą.

Nicholas Sparks Anioł stróż. Ślub. Prawdziwy cud Zobacz więcej
Więcej