Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja

Okładka książki Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja autora Jerzy Szumski, 8385875239
Okładka książki Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja
Jerzy Szumski Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza "Warmia" Cykl: Pan Samochodzik (tom 17) powieść przygodowa
194 str. 3 godz. 14 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Format:
papier
Cykl:
Pan Samochodzik (tom 17)
Data wydania:
2000-08-21
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
194
Czas czytania
3 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
8385875239
Średnia ocen

6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja

Średnia ocen
6,0 / 10
149 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja

avatar
107
103

Na półkach:

Kontynuacja kultowej serii podjęta przez niewłaściwą osobę. Nie chodzi nawet o zmianę stylu pisania (styl Szumskiego to katastrofa) ale o fatalnie przeproqadzoną pròbę odświeżenia formuły. Dostosowanie cyklu do realiòw jat 90tych było potrzebne świat się dynamicznie zmieniał (stąd nowe auto, nowe możliwości techniczne, pojawienie się telefonòw komòrkowych, komputeròw etc.) - ale to powinno być rozłożone delikatnie na kilka tomòw, a nie na kilka akapitòw. Pomocnik dodany panu Samochodzikowi to osobna tragedia. Bardzo źle wymyślona postać.

Kontynuacja kultowej serii podjęta przez niewłaściwą osobę. Nie chodzi nawet o zmianę stylu pisania (styl Szumskiego to katastrofa) ale o fatalnie przeproqadzoną pròbę odświeżenia formuły. Dostosowanie cyklu do realiòw jat 90tych było potrzebne świat się dynamicznie zmieniał (stąd nowe auto, nowe możliwości techniczne, pojawienie się telefonòw komòrkowych, komputeròw etc.)...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
188
74

Na półkach: ,

Pan Samochodzik w wydaniu p. Szumskiego to też sama przyjemność

Pan Samochodzik w wydaniu p. Szumskiego to też sama przyjemność

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
292
193

Na półkach:

Chyba się zestarzałem, albo mimo wszystko pan Nienacki jest niepodrabialny, jeśli chodzi o Pana Samochodzika. Nowy bohater, a nawet bohaterowie - nowe pokolenie - ok, nowy pojazd, którego tu tak naprawdę za bardzo nie było - ok. Tło historyczne - nie ok, w oryginalnej serii jakoś tej historii było więcej. Sposób narracji - mnie osobiście miejscami irytował. Nagle zmieniał się narrator i nie wiedziałem przez chwilę, kto i czyją historię opowiada. Poza tym fajnie się czytało, ale chyba jednak się starzeję ;)

Chyba się zestarzałem, albo mimo wszystko pan Nienacki jest niepodrabialny, jeśli chodzi o Pana Samochodzika. Nowy bohater, a nawet bohaterowie - nowe pokolenie - ok, nowy pojazd, którego tu tak naprawdę za bardzo nie było - ok. Tło historyczne - nie ok, w oryginalnej serii jakoś tej historii było więcej. Sposób narracji - mnie osobiście miejscami irytował. Nagle zmieniał...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

408 użytkowników ma tytuł Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja na półkach głównych
  • 300
  • 108
54 użytkowników ma tytuł Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja na półkach dodatkowych
  • 33
  • 7
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja

Inne książki autora

Okładka książki Studia Łomżyńskie V Henryk Białobrzeski, Stanisława Chyl, Jolanta Deptuła, Michał Gnatowski, Bronisław Gołębiowski, Janusz Gwardiak, Jerzy Jastrzębski, Witold Jemielity, Leszek Kocoń, Henryk Majecki, Henryk Milewski, Ryszard Modzelewski, Krzysztof Olszewski, Czesław Rybicki, Henryka Sędziak, Jerzy Szumski, Norbert D. Tomaszewski, Zofia Tomczonek, Jan Trynkowski
Ocena 0,0
Studia Łomżyńskie V Henryk Białobrzeski, Stanisława Chyl, Jolanta Deptuła, Michał Gnatowski, Bronisław Gołębiowski, Janusz Gwardiak, Jerzy Jastrzębski, Witold Jemielity, Leszek Kocoń, Henryk Majecki, Henryk Milewski, Ryszard Modzelewski, Krzysztof Olszewski, Czesław Rybicki, Henryka Sędziak, Jerzy Szumski, Norbert D. Tomaszewski, Zofia Tomczonek, Jan Trynkowski
Okładka książki Studia Łomżyńskie tom IV Elżbieta Bagińska, Henryk Białobrzeski, Adam Czesław Dobroński, Wojciech Fedorowicz, Michał Gnatowski, Bronisław Gołębiowski, Janusz Gwardiak, Witold Jemielity, Adam Kasperowicz, Henryk Majecki, Jan Jerzy Milewski, Stanisław Pajka, Czesław Rybicki, Irena Rymwid-Mickiewicz, Henryka Sędziak, Jan Snopko, Jerzy Szumski, Zofia Tomczonek
Ocena 0,0
Studia Łomżyńskie tom IV Elżbieta Bagińska, Henryk Białobrzeski, Adam Czesław Dobroński, Wojciech Fedorowicz, Michał Gnatowski, Bronisław Gołębiowski, Janusz Gwardiak, Witold Jemielity, Adam Kasperowicz, Henryk Majecki, Jan Jerzy Milewski, Stanisław Pajka, Czesław Rybicki, Irena Rymwid-Mickiewicz, Henryka Sędziak, Jan Snopko, Jerzy Szumski, Zofia Tomczonek
Jerzy Szumski
Jerzy Szumski
Jerzy Ignaciuk (Szumski) urodził się 28 października 1951 roku w Warszawie, ale całe dorosłe życie spędził w Olsztynie. Ukończył tu Wydział Pedagogiczny Wyższej Szkoły Pedagogicznej; był członkiem Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich; pracował w Wydawnictwie Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego „Pojezierze”. Zadebiutował w 1978 roku tomikiem wierszy „Odwróceni od słońca”. Potem wydał: „Sonety cyrku Salto” i „Ojczyznę płaczę”, zbiory opowiadań „Łowca kamieni” i „Posłuszni” oraz powieści „Dwie”, „Martwe dzielnice” i „Tomasz niewierny”. Miał w dorobku śpiewogrę „Pieśń o drodze” i widowisko „Orataorium”. Pisał też książki dla dzieci (o przygodach Gacoperka),a po śmierci Zbigniewa Nienackiego podjął się kontynuacji serii „Pan Samochodzik i...”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kaktusy z Zielonej ulicy Wiktor Zawada
Kaktusy z Zielonej ulicy
Wiktor Zawada
„Kaktusy z Zielonej Ulicy” Wiktora Zawady to książka, którą odkryłem zupełnym przypadkiem gdzieś w gimnazjum. Pomijając lektury, czytałem już wtedy całkiem sporo. Chociaż rysował się mocno kierunek prowadzący w stronę fantastyki, to sięgałem też po inne rzeczy. I tym sposobem, przeglądając u dziadków szafkę z książkami mojej mamy i ciotek trafiłem na taki skarb. Powieść ta jest to świetna młodzieżowa przygodówka osadzona w trudnych realiach II wojny światowej. Autor dokonał niesamowitej sztuki, jaką jest pokazanie wojny z perspektywy dzieci przy zachowaniu daleko idącego autentyzmu życia społecznego i tragizmu okupacji. Wspominam lekturę naprawdę dobrze. Już wtedy interesowałem się historią i zdawałem sobie sprawę z tego, czym była wojna i jakie były jej konsekwencje, więc lektura była ciekawym doświadczeniem. Z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że fabuła weszła mi w głowę, a książkę czytałem kilkukrotnie. Sam fakt, że teraz po latach wciąż siedzi mi w głowie jest chyba dość znaczący. Wiktor Zawada, a właściwie Witold Welcz umieścił swoją opowieść w Zamościu, co na pewno też nie pozostało bez wpływu na mój odbiór, bo chociaż sam pochodzę z Tomaszowa Lubelskiego, to Zamość odwiedzałem wielokrotnie. No i na koniec mój dom rodzinny mieści się przy ulicy Zielonej. Innej, ale jednak. Nie wydaje mi się, żebym specjalnie utożsamiał się z bohaterami powieści, jednak gdzieś ta koincydencja była ciekawa. Tytułowe Kaktusy to grupa przyjaciół, których najlepszy czas dzieciństwa to zabawa w Indian. Wrzesień 1939 roku sprawia, że zamiast zabawy w wojnę muszą stawić czoła prawdziwym wydarzeniom. Obserwują jak zmienia się życie codzienne ich, rodziny i wszystkich wokół pod niemiecką okupacją. Dotychczasowe psikusy i zabawy ustępują pomysłom, jak rzeczywiście mogą zaszkodzić wrogom. Spotykają się z dramatami, takimi jak rozbicie rodziny oraz realnym niebezpieczeństwem. Dziecięce kłótnie odchodzą na bok z racji poczucia braterstwa oraz strachu, który odczuwają mimo okazywanej odwagi, a czasem nawet buty. Dzidek, Bysiek, Milka oraz Jędrek to główni bohaterowie książki, ale ważną rolę odgrywał także Jasiek Cielebąk, który nieco starszy od pozostałych dzieciaków, szybciej i bardziej świadomie wyrabiał sobie zdanie na temat sytuacji. Niesamowitą postacią jest Polcia, pomoc domowa rodziny Centów. Dziewczyna, która potrafiła zrugać Niemca, tak że wziął nogi za pas. Oj, pamiętna scena. No właśnie, są też Niemcy. Zarówno osiedlani na Zamojszczyźnie zwykli ludzie z III Rzeszy, jak i żołnierze. W tym ostatnim gronie znajduje się Herr Pacurek, niepożądany lokator w domu Dzidka, główny wróg Kaktusów. Na konflikcie z nim skupia się lwia część akcji książki. Postacie nie są przerysowane, nie mają cudownych zdolności ani nadmiernego szczęścia. To zwyczajne dzieciaki i ich rodziny oraz znajomi, którzy po ludzku muszą zmierzyć się z potężnymi przeciwnościami losu. I to chyba właśnie ta autentyczność sprawia, że wciąż mam mocne wspomnienia związane z tą książki i co jakiś czas wracają one do mnie i rozpamiętuję sobie tę historię. Styl autora jest bardzo specyficzny, łączący lekkość lektury dla młodzieży z powagą wojennej tematyki. To rzadka sztuka i umiejętność, by tak połączyć te kwestie bez uszczerbku dla którejkolwiek. Świadczę własnym doświadczeniem, bo to dość znaczące, że mimo upływu bodaj 20 lat tak dobrze pamiętam tę książkę i czuję echo emocji, jakie zostały w niej zawarte. To jest moc literatury. Taką literaturę powinna czytać młodzież. Chociaż rozumiem zmiany pokoleniowe oraz zmianę trendów, to „Kaktusy z Zielonej Ulicy” powinny być szerzej znane i promowane. To nie tylko książka przesiąknięta niezwykłym klimatem przyjaźni i zagrożenia. Jest tu wspaniały, nieprzesadny patriotyzm oraz wiele mądrych postaw i zachowań. Co ciekawe, mimo że powieść ukazała się pod koniec lat 60., to nie pamiętam, żeby wciśnięto tam propagandę komunistyczną. Jeśli jest, to wtedy jako dzieciak jej nie dostrzegłem. Z całego serca polecam tę książkę zarówno młodym, jak i starszym czytelnikom. Wszystkie powody wymieniłem wyżej, więc nie będę się powtarzał. Wspomnę tylko, że jest to pierwszy tom trylogii i co dziwniejsze mimo mojego zachwytu nad tym tomem, nigdy nie miałem okazji przeczytać kolejnych. W szkolnej bibliotece ich nie było, w publicznej chyba nie pytałem, a kupić tego nie szło, bo internetowy rynek handlu wtórnego książkami nie był tak rozwinięty jak dziś. Plan uzupełnienia kolekcji będzie dopiero zrealizowany. Wtedy pewnie wrócę z pełną recenzją i okaże się czy z perspektywy starszego, obciążonego większą wiedzą człowieka też będzie tak świetnie. Tekst opublikowany pierwotnie na stronie: https://www.facebook.com/SoFiK.DamianPodoba
SoFiK - awatar SoFiK
ocenił na74 miesiące temu

Cytaty z książki Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pan Samochodzik i kindżał Hasan-Beja