Najnowsze artykuły
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać0
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Dzienniki 1918-1921 1933-1934 1935-1936

320 str. 5 godz. 20 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Tagebücher
- Data wydania:
- 1995-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1995-01-01
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-7120-163-X
- Tłumacz:
- Egon Naganowski
Tomasz Mann, który był znakomitym organizatorem i aranżerem swojej sławy, swojego powodzenia, swojego pozytywnego image u, w książce ukazał się bez maski, można wręcz powiedzieć, że się zdemaskował, odczarował siebie, ukazał się w całej swej psychofizycznej słabości, niekiedy nawet małości. Dał dokument burzliwej, ba, dramatycznej epoki oglądanej przez indywidualistę uświadamiającego sobie prawdę przede wszystkim...o sobie samym. O sobie samym w zderzeniu z rzeczywistością, w jakiej przyszło mu żyć.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dzienniki 1918-1921 1933-1934 1935-1936 w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Dzienniki 1918-1921 1933-1934 1935-1936
Poznaj innych czytelników
96 użytkowników ma tytuł Dzienniki 1918-1921 1933-1934 1935-1936 na półkach głównych- Chcę przeczytać 71
- Przeczytane 22
- Teraz czytam 3
- Chcę w prezencie 3
- Posiadam 3
- Autorzy: Thomas Mann 1
- 2022 1
- Dzienniki/ Biografie 1
- Przeczytane drugi raz 1
- DZIENNIKI 1
Inne książki autora
Opowieści niesamowite z języka niemieckiego Ludwig Bechstein, Joseph von Eichendorff, Paul Ernst, Hanns Heinz Ewers, Friedrich Gerstäcker, Johann Wolfgang Goethe, Jeremias Gotthelf, Wilhelm Hauff, Paul Heyse, E.T.A. Hoffmann, Henryk Mann, Thomas Mann, Dauthendey Max, Gustav Meyrink, Paul Rohrer, Georg von Schlieben, Oskar A.H. Schmitz, Theodor Storm, Karl Hans Strobl, Ludwig Tieck, Friedrich de la Motte Fouqué, Heinrich von Kleist

Thomas Mann
Mann urodził się w Lubece, mieście hanzeatyckim, wchodzącym w skład Cesarstwa Niemieckiego na prawach samodzielnego landu.
Jego ojciec, Thomas Heinrich Johann Mann, pochodził ze starej hanzeatyckiej rodziny, zaś matka, Júlia da Silva Bruhns, z mieszanej niemiecko-brazylijsko-kreolskiej rodziny. Biografowie przyszłego noblisty lubili podkreślać sąsiadowanie w nim cech typowych dla powściągliwych ludzi z północy i żywiołowych z południa. Jego starszym bratem był urodzony w roku 1871 Heinrich Mann, który również został sławnym pisarzem.
Ojciec Manna był bogatym hurtownikiem zbożowym i senatorem miasta Lubeki. Zmarł w roku 1891, kiedy Thomas miał zaledwie kilkanaście lat. Ojciec, kiedy zmuszony był poddać się poważnej operacji, której zresztą nie przeżył, napisał w pośpiesznie sporządzonym testamencie, że jego dochodowa firma ma zostać, w wypadku śmierci, zlikwidowana i że upłynnione fundusze przeznaczone zostaną na wykształcenie i życie rodziny. Senator Mann nakładał też na kuratorów obowiązek przeciwdziałania wczesnym próbom literackim chłopców. Jednakże obawy senatora w większym stopniu odnosiły się do skłonności Heinricha, nie zaś Thomasa.
Po śmierci senatora rodzina przeprowadziła się do Monachium w Bawarii, gdzie Thomas pracował pewien czas w firmie rachunkowej i uczęszczał na Uniwersytet Ludwika i Maksymiliana jako wolny słuchacz. W Monachium mieszkał na stałe w latach 1891–1933.
Pisarstwo coraz bardziej go pociągało. Podczas pobytu z Heinrichem we Włoszech miał już na koncie pierwsze napisane nowele. Część z nich opublikował i wydał w zbiorze (Mały pan Friedemann) jeszcze przed końcem XIX wieku.
W roku 1900, w wieku lat 25, napisał swoją pierwszą powieść pt. Buddenbrookowie. Była to powieść-saga rodzinna o świetności i upadku możnego mieszczańskiego hanzeatyckiego rodu. Niewątpliwie dzieje jego własnej rodziny dostarczyły młodemu Mannowi cennego tworzywa do tego dzieła. Książka wyszła drukiem rok później w dwóch tomach, przynosząc autorowi wielki rozgłos. Rok później (1902) Mann wydał Królewską wysokość.
W roku 1905 poślubił Katię Pringsheim, córkę profesora matematyki na Uniwersytecie Monachijskim. Małżeństwo to trwało aż do śmierci Thomasa i wydało sześcioro dzieci (Erikę, Klausa, Golo, Monikę, Elisabeth i Michaela). Klaus i Erika poszli w ślady ojca i zostali ludźmi pióra. Golo był znanym historykiem, zaś Michael grał na skrzypcach, a w późniejszych latach został historykiem literatury. Warto w tym miejscu dodać, że i Thomas Mann był bardzo muzykalnym, a jedna z jego późniejszych głośniejszych powieści, Doktor Faustus traktuje właśnie, wedle jego słów, o muzyce i polityce. Żona, która przez cały czas wspierała męża w jego twórczości, poświęciła swemu małżeństwu książkę Moje nienapisane wspomnienia. Katia Mann spisała i wydała je przy pomocy dzieci (Eriki, Golo i Michaela),gdy miała już ukończone 90 lat, ponad 20 lat po śmierci męża. Spełniła tym samym jego życzenia, by listów i pamiętników nie publikować aż do upłynięcia 20 lat od jego śmierci.
Klaus popełnił samobójstwo w 1949, a Michael w 1976, wkrótce po zakończeniu pracy edytorskiej nad pamiętnikami ojca. Samobójstwa w najbliższej rodzinie Thomasa Manna zdarzały się często. W okresie młodości przeżył samobójstwa swoich sióstr (Carla w 1910 i Julia w 1927). U schyłku życia Mann wykazywał wiele serdeczności i opieki nad swoim wnukiem Frido – synem Michaela.
Thomas Mann, uznawany za jednego z największych pisarzy niemieckich, miał dość skomplikowane życie prywatne. Pozornie był to typowy przykład mieszczańskiej rodziny niemieckiej, z wierną i oddaną żoną (Katia Mann),sześciorgiem dzieci, finansową zaradnością i zasobnością. W tym portrecie brak jednak jednej, bardzo ważnej informacji: pisarz był homoseksualistą lub biseksualistą. Wiele względów zmusiło go do nieupubliczniania tego. Sam wychowany w tradycyjnych zasadach mieszczańskich za niezbędne uznawał klasyczne podstawy rodziny niemieckiej. Wobec najbliższych i przyjaciół nie skrywał swych pasji, ale wobec świata zewnętrznego unikał demonstrowania swej orientacji seksualnej.
Wielu badaczy już bardzo wcześnie zauważyło szereg podobieństw między doświadczeniami Manna-człowieka a głównymi bohaterami jego powieści i opowiadań. Baczna obserwacja samego siebie i zjawisk zachodzących wokół, służyła za kanwę jego literackich fikcji. W „Tonio Krugerze” postać Hansa Hansena to cień jego własnych doświadczeń romantycznych ze szkolnym kolegą Arminem Martensem. Pribislav Hippe z „Czarodziejskiej góry” to inny kolega lat szkolnych, Willri Timpe. Jedna z głównych miłości Manna, Paul Ehrenberg z monachijskiej Akademii Sztuk, odrodził się czterdzieści lat później jako Rudi Scherdtfeger w „Doktorze Faustusie”. Chłopiec ze „Śmierci w Wenecji” jest portretem autentycznego zdarzenia fascynacji pisarza młodym Polakiem, którego z uwielbieniem podpatrywał na plaży w Wenecji podczas rodzinnego urlopu w 1911 r. Wspomina o tym dość obszernie jego żona Katia w pamiętnikach opublikowanych wiele lat po śmierci męża.
Dwoje dzieci pisarza, Erika i Klaus było homoseksualistami. W liście do Klausa z 1927 r. Thomas Mann domaga się wręcz, by syn (posiadający, naturalnie, przewagę młodości) nie obracał się w tych samych kręgach, co 17-letni Klaus Heuser, wobec którego on sam miał słabość. Pisarz napomina syna, że sam będąc sławnym, ale już starszym panem ma wszak prawo do doświadczania tych samych przygód, co syn i zadaje retoryczne pytanie: czy tylko ty masz być tym, który stale grzeszy?
Autor obszernej monografii o Mannie, Anthony Heilbut stawia tezę, że doświadczenie homoseksualne pisarza było centralnym elementem jego twórczości. Homoseksualizm Manna był też dość rzeczowo udokumentowany przez dwóch innych znanych badaczy literatury europejskiej: Ronalda Haymana i Donalda Pratera, autorów monografii o pisarzu. Nie idą oni jednak tak daleko w ferowaniu opinii o wpływie homoseksualizmu Manna na jego twórczość.
W czasie I wojny światowej Thomas Mann poparł, w przeciwieństwie do swego brata Heinricha, politykę wojenną Wilhelma II. Dał temu wyraz w swym monumentalnym eseju pt. Wyznania człowieka apolitycznego. Jednakże opinię zrewidował po pewnym czasie, czemu dał wyraz już w przedmowie do tego dzieła. Po wojnie Mann zdecydowanie popierał ustanowienie Republiki Weimarskiej oraz angażował się na rzecz kulturalnego pojednania pokonanych Niemiec z zagranicą.
W tych latach powstała, między innymi, wielka biblijna tetralogia o Józefie oraz jego bodajże najsłynniejsza powieść Czarodziejska góra, będąca symbolicznym obrazem kryzysu duchowego Europy przed wybuchem wojny. Jej akcja rozgrywa się w odizolowanym od świata sanatorium w szwajcarskim Davos.
W roku 1929 Mann otrzymał literacką Nagrodę Nobla. Po raz pierwszy jako kandydat do niej był wymieniany już po ukazaniu się (1913) Śmierci w Wenecji, a od kilku lat przed jej przyznaniem niezmiennie znajdował się w gronie faworytów. Pisarz część swojej nagrody (2000 zł) przekazał na budowę podlegającej pod Parafię Ewangelicko-Augsburską w Rypinie niemieckojęzycznej szkoły kantorackiej w Obórkach, ukończonej w 1931 roku. Na podstawie zezwolenia polskich władz państwowych, na znak wdzięczności mieszkańców, w budynku szkolnym, obok portretów Józefa Piłsudskiego i Prezydenta RP Ignacego Mościckiego zawisł portret Manna.
Mann, który należał do aktywnych przeciwników ruchu nazistowskiego, w chwili przejęcia przez Hitlera władzy w Niemczech znajdował się za granicą i tam też postanowił pozostać. Decyzja ta umocniła się w nim po pożarze Reichstagu w lutym 1933 roku niedługo po nominowaniu Hitlera na kanclerza Rzeszy. Stosunki z Mannami zerwał m.in. również noblista i dawny przyjaciel Gerhart Hauptmann, który pozostał w kraju.
Początkowo rodzina Mannów mieszkała w Szwajcarii. Na początku 1936 Thomas Mann zrzekł się obywatelstwa niemieckiego oświadczając, że nie powróci do Niemiec. W roku 1937 przyjął z rodziną obywatelstwo Czechosłowacji, jednak niedługo potem przenieśli się do znacznie bezpieczniejszych Stanów Zjednoczonych, gdzie zamieszkał także Heinrich oraz inni znani niemieccy pisarze walczący z hitleryzmem (na przykład Bertolt Brecht).
Początkowo mieszkali w Princeton w stanie New Jersey, gdzie Mann wykładał gościnnie na Uniwersytecie w Princeton. Niedługo potem przenieśli się do Kalifornii i wybudowali tam nowy dom. Pod koniec II wojny światowej Mann uzyskał obywatelstwo amerykańskie.
Po upadku dyktatury Hitlera Mann dalej pozostał na emigracji w Stanach Zjednoczonych (potem wyjechał znów do Szwajcarii, w 1952),tylko dwa razy odwiedzając swoją ojczyznę (ostatni raz w roku swej śmierci, 1955).
Zgodnie ocenia się, że Mann stworzył nowy typ powieści epickiej o charakterze intelektualnym i nierzadko ironicznym (jak jego powieść łotrzykowska i zarazem ostatnie dzieło Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla). W okresie Weimaru i po jego upadku Mann był orędownikiem demokracji i parlamentaryzmu oraz ogólnie pojętego humanizmu. Świadectwem jego zaangażowania politycznego jest też cykl mów radiowych do narodu niemieckiego w czasie wojny.
Zobacz stronę autora









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzienniki 1918-1921 1933-1934 1935-1936
Czyta się nad wyraz dobrze!
Czyta się nad wyraz dobrze!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozostaje wrażenie, że patrzył na wszystko niby z teatralnej loży - uważał, że jego powołaniem jest reprezentowanie, nie męczeństwo.
CYTATY :
,, Każdy ma swoje obowiązki i swój ciężar do dźwigania, ty przy tokarce, ja przy tronie."
,, Tak potrzebne zafascynowanie, choćby nawet osłabione, choćby nawet przez wątpliwości i niezadowolenie, daje jedynie praca."
,, Wychowanie to po prostu odpowiednia atmosfera, nic więcej."
,, Punkt widzenia, że piękne to wszystko co się przeżywa jest coraz bardziej kuszący."
,, Doprawdy, nie opłaca się przez męki zazdrości psuć sobie trawienia. Z biegiem lat coraz bardziej doceniam komizm."
,, Rudolf Steiner głosił, że przez rozwijanie drzemiących w każdym człowieku wyższych możliwości, drogą medytacji i ćwiczeń duchowych można dojść do pełni człowieczeństwa i do poznania istoty rzeczy."
,, Decydującym względem i zabezpieczeniem pozostaje dla mnie, że zgodnie z moją naturą mogę schronić się w mieszczańskim świecie, właściwie nie ulegając zmieszczanieniu. Jeżeli się ma bogate wnętrze, różnica między samotnością, a nie-samotnością nie jest taka duża, raczej zewnętrzna."
,, Lubię przytrzymywać uciekający dzień, jego zmysłowe wrażenia, a także - aluzyjnie - jego duchowy kształt i treści."
Polecam wspomnienia żony : ,,Moje nienapisane wspomnienia" Katia Mann.
Pozostaje wrażenie, że patrzył na wszystko niby z teatralnej loży - uważał, że jego powołaniem jest reprezentowanie, nie męczeństwo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCYTATY :
,, Każdy ma swoje obowiązki i swój ciężar do dźwigania, ty przy tokarce, ja przy tronie."
,, Tak potrzebne zafascynowanie, choćby nawet osłabione, choćby nawet przez wątpliwości i niezadowolenie, daje jedynie praca."
,,...
"Lubię przytrzymywać uciekający dzień, jego zmysłowe wrażenia, a także - aluzyjnie - jego duchowy kształt i treści, i to nie tyle dla przypomnienia i ponownej lektury, ile w sensie obrachunku, rekapitulacji, uświadomienia sobie i wiążącej kontroli..." (z dnia 11.2.1934)
Czytelnicy sięgający po "Dzienniki" Manna powinni pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim o tym, że były pisane w celach zupełnie prywatnych, "obrachunkowych": stąd tyle miejsca pisarz poświęca wizytom, odwiedzinom, finansom, problemom zdrowotnym. Mann pozwolił "odpieczętować" swoje zeszyty 20 lat po śmierci; nie wiem, czy życzył sobie ich wydania. Być może tak, skoro ich nie spalił, jak to uczynił z notatkami sprzed 1918 roku. Na pewno miał skłonność do pisania tekstów o charakterze autobiograficznym; kompletnej autobiografii nie udało mu się napisać, ale znane są jego eseje i szkice "o sobie". Także i w "Dziennikach" - pisanych z inspiracji zapiskami Goethego i Tołstoja, których (szczególnie pierwszego),jak wiadomo, bardzo podziwiał i cenił - dał upust swojej potrzebie spisania własnego losu.
"Dzienniki" ukazują - jak to ujął Naganowski - Tomasza Manna jako "odczarowanego czarodzieja". To świetne i trafne sformułowanie. Wielki Mann-Noblista-autor "Czarodziejskiej góry" pozbawiony swojej czarnoksięskiej (i książęcej!) szaty to egocentryk, hipochondryk i samotnik. Ci, którzy wyrobili sobie inne o nim wyobrażenie (tylko dlaczego? Podwójne "ja", "ja" publiczne i "ja" prywatne to częsta przypadłość artystów),muszą być rozczarowani. Pisarz, który znakomicie sprzągł swoje życie z dziełem, który ze swojego życia pragnął uczynić dzieło sztuki prowadzi nas za kulisy tego żmudnego twórczego procesu. Mann bez maski, sprowadzony z literackiego Olimpu "na dół". Żaden geniusz, ale trudny człowiek z mnóstwem wad.
Lektura dla poważnie zainteresowanych Mannem. Nie powinni po nią sięgać ci, dla których "geniusz" to jakiś odmienny gatunek, istota nadprzyrodzona; fani Journala Gide'a też będą zawiedzeni. I w ogóle zawiedzeni będą ci, którzy spodziewają się po tym dzienniku jakichkolwiek znamion literackości.
Nawiązując do opinii mojego poprzednika: nie ulega wątpliwości, że diarysta Mann to nie diarysta Gombrowicz. Sądzę jednak, że porównanie tych dwóch dzienników - z całą prywatną miłością do Gombrowiczowskiego arcydzieła! - jest dla Manna trochę niesprawiedliwe. To muszą być rzeczy zupełnie różne od siebie, choćby ze względu na motywy, które kierowały diarystami. Sprawa najbanalniejsza: "Dziennik" Gombrowicza ukazywał się w odcinkach w paryskiej "Kulturze"; jakże porównywać rzecz pisaną od razu z przeznaczeniem do druku z prywatnymi zapiskami służącymi porządkowaniu swojego życia? "Dziennik" miał dla Gombrowicza duże znaczenie w kreowaniu samego siebie. "Dziennik" miał obchodzić czytelników. Mann nie podejmował w swoich zeszytach takiego zadania. Może bardziej uzasadniona byłaby paralela "Dzienniki" Mannowskie - "Kronos". To jest zestawienie zapisków o podobnym kształcie, których tworzeniu przyświecały podobne cele. Nie wiem jednak, czy warto zajmować się takim "śledziowym" pisarstwem...
"Lubię przytrzymywać uciekający dzień, jego zmysłowe wrażenia, a także - aluzyjnie - jego duchowy kształt i treści, i to nie tyle dla przypomnienia i ponownej lektury, ile w sensie obrachunku, rekapitulacji, uświadomienia sobie i wiążącej kontroli..." (z dnia 11.2.1934)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytelnicy sięgający po "Dzienniki" Manna powinni pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim o tym, że...
Ogromne rozczarowanie, "zjadłem kanapkę, wypiłem kawę, przeszedł X, pogadaliśmy, żona wyjechała do ciotki..." Jezus Maria, panie Mann, Nobel zobowiązuje. Nigdy nie napisałbym takiego Dziennika. Gombrowicz, Bobkowski czy Marai przy tym to jak rekiny przy śledziu.
Ogromne rozczarowanie, "zjadłem kanapkę, wypiłem kawę, przeszedł X, pogadaliśmy, żona wyjechała do ciotki..." Jezus Maria, panie Mann, Nobel zobowiązuje. Nigdy nie napisałbym takiego Dziennika. Gombrowicz, Bobkowski czy Marai przy tym to jak rekiny przy śledziu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to