Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja

Okładka książki Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja autora Władysław Zajewski, 8373223495
Okładka książki Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja
Władysław Zajewski Wydawnictwo: Wydawnictwo Adam Marszałek powieść historyczna
333 str. 5 godz. 33 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
333
Czas czytania
5 godz. 33 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7322-349-5
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja

Średnia ocen
7,3 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja

Sortuj:
avatar
759
288

Na półkach: , ,

Bardzo solidna i przystępnie napisana synteza dziejów powstania listopadowego. Na uwagę zasługuje umiejętne połączenie wątków militarnych z polityką wewnętrzną i zagraniczną, a nawet relacji powstańców z Kościołem. Być może mógłby się pojawić jeden rozdział o dalszych losach powstańców w pierwszych latach na emigracji, ale i bez niego jest to pozycja wyczerpująca temat. Jedyny minus to bardzo częste literówki w tekście, które psują efekt.

Bardzo solidna i przystępnie napisana synteza dziejów powstania listopadowego. Na uwagę zasługuje umiejętne połączenie wątków militarnych z polityką wewnętrzną i zagraniczną, a nawet relacji powstańców z Kościołem. Być może mógłby się pojawić jeden rozdział o dalszych losach powstańców w pierwszych latach na emigracji, ale i bez niego jest to pozycja wyczerpująca temat....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
94
84

Na półkach:

Bardzo dobra pozycja przybliżająca tematykę powstania listopadowego, nawet dla kogoś, kto nie przepada za historią.

Bardzo dobra pozycja przybliżająca tematykę powstania listopadowego, nawet dla kogoś, kto nie przepada za historią.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
217
18

Na półkach: ,

Kawał dobrej roboty. Geneza powstania, jego przebieg, jak i sytuacja społeczno- ekonomiczna przenoszą nas w bardzo trudne czasy dla Księstwa Warszawskiego. Przeważajace siły wroga, wsparcie innych krajów (bądź ich absencja, jak kto woli) nacierają ze straszną siłą na polskiego ducha, który walczy o niepodległośc kraju i swoje istnienie. Niespodziewane zwyciestwa, walka do samego końca, błędy dowódców, wielka polityka, jak i ta ta, o któeuj nikt nie wspomina. Czyli po prostu sytuacja w XIX- wiecznej Europie, rozkład sił i układy, które doprowadziły do zmiany dziejów.

Kawał dobrej roboty. Geneza powstania, jego przebieg, jak i sytuacja społeczno- ekonomiczna przenoszą nas w bardzo trudne czasy dla Księstwa Warszawskiego. Przeważajace siły wroga, wsparcie innych krajów (bądź ich absencja, jak kto woli) nacierają ze straszną siłą na polskiego ducha, który walczy o niepodległośc kraju i swoje istnienie. Niespodziewane zwyciestwa, walka do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

79 użytkowników ma tytuł Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja na półkach głównych
  • 45
  • 32
  • 2
20 użytkowników ma tytuł Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja na półkach dodatkowych
  • 7
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja

Inne książki autora

Władysław Zajewski
Władysław Zajewski
Ukończył Wydział Filozoficzno-Historyczny Uniwersytetu Łódzkiego, doktoryzował się w roku 1961. Habilitację uzyskał na Uniwersytecie Toruńskim w 1967 r., a tytuł prof. zwyczajnego w 1991 r. w Instytucie Historii PAN, gdzie pracował w latach 1963-2000, od 2006 prof. zw. w Ateneum (Gdańsk). Członek Gdańskiego Towarzystwa Naukowego, współredaktor półrocznika "Universitas Gedanensis". Autor ponad 650 publikacji drukowanych (książki, artykuły, eseje, recenzje naukowe). Recenzent licznych przewodów doktorskich i habilitacji. Stypendysta naukowy PAN do Francji i Belgii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Anonima dzieje pierwszej krucjaty albo Czyny Franków i pielgrzymów jerozolimskich autor nieznany
Anonima dzieje pierwszej krucjaty albo Czyny Franków i pielgrzymów jerozolimskich
autor nieznany
,,Dzieje pierwszej krucjaty” to wyjątkowy zabytek średniowiecznego kronikarstwa. Anonimowy autor dzieła brał udział we wszystkich opisywanych przez siebie wydarzeniach, co sprawiało, że doskonale znał przebieg opisywanych przez siebie wydarzeń. Mimo tego, jest raczej bezstronny (może poza opisem działań Boemunda, którego mądrość i odwaga zostały nieco podkoloryzowane, co oznacza, że nasz autor był prawdopodobnie Normanem). Jak na średniowiecze, jest to bardzo dojrzałe dzieło: autor nie próbował przedstawić działań krzyżowców w bardziej przychylnym świetle, niż w rzeczywistości. Nie ukrywał w żaden sposób popełnianych przez ,,pobożnych pielgrzymów” zbrodni i bluźnierstw, jak mordowanie niewinnych, łamanie danego słowa i bezczeszczenia zwłok pokonanych Turków. Nie próbował również wyolbrzymiać zwycięstw krzyżowców, poprzez bardzo popularne w dowolnej epoce, mnożenie liczby pokonanych. Jedynie podkreślanie ,,świętości'' ich misji i określanie poległych rycerzy jako męczenników przypomina, że wyprawa Franków jest krucjatą. Jego styl jest bardzo oszczędny i dynamiczny. Wielkie wydarzenia zostały przedstawione w zaledwie kilku zdaniach, co sprawia, że treść kroniki jest po brzegi wypełniona akcją. Mowy i opisy pojawiają sporadycznie i są wręcz surowe. Jak na dwuletnią wyprawę, opis ten jest bardzo krótki. Warto go przeczytać, gdyż w lekki i przystępny sposób można wiele się dowiedzieć o średniowiecznej mentalności i tym niezwykłym spotkaniu europejskiego, żydowskiego, wschodniego i muzułmańskiego świata.
Xarthras - awatar Xarthras
ocenił na89 lat temu
Robespierre. Terror w imię cnoty Ruth Scurr
Robespierre. Terror w imię cnoty
Ruth Scurr
Wobec postaci Maksymiliana Robespierre'a trudno przejść obojętnie, dla jednych krwawy tyran, dla innych niezłomny i nieskazitelny obrońca pokrzywdzonych. Stąd większość dostępnych w języku polskim biografii zajmuje dość zdecydowane stanowisko za lub przeciw „Nieprzekupnemu” (jak nazywano Robespierre'a). Jako przykład służyć może najbardziej chyba rozpowszechniona praca J. Baszkiewicza „Robespierre” z 1976 r., w której Autor sympatyzuje z bohaterem, stara się uzasadnić jego postępowanie oraz wytłumaczyć zastosowanie terroru. Cóż, monografia ta powstała w epoce PRL-u... Skądinąd to pozycja wartościowa, szeroko i systematycznie naświetlająca przebieg rewolucji francuskiej, zbyt jednak przy tym sucha i skupiona wyłącznie na wydarzeniach politycznych. Przykładowo, życiu Robespierre'a przed początkiem rewolucji poświęcono zaledwie kilka stron. R. Scurr przeciwnie, starając się zachować obiektywizm badacza, ukazuje jednak okrucieństwo zaprowadzonego przez Robespierra systemu i ostatecznie nie jest w stanie przejść wobec tej kwestii obojętnie (jest to zresztą w pełni zrozumiałe). Wskazuje też niekoniecznie korzystne cechy charakteru bohatera, z uwidaczniającą się coraz wyraźniej manią prześladowczą, ocierającą się wręcz o zaburzenia psychiczne (obsesyjne doszukiwanie się wszechobecnych wrogów rewolucji, niezdolność do jakiegokolwiek kompromisu, trudności w kontaktach międzyludzkich). Korzysta przy tym z wielu relacji osób znających dobrze „Nieprzekupnego”, przyznając zresztą, iż część z nich powstała w znacznym oddaleniu czasowym i nie zawsze musi być w pełni wiarygodna w odniesieniu do wszystkich szczegółów. Autorka stara się ukazać portret psychologiczny Robespierre'a, sporo miejsca poświęca kolejom jego losów przed 1789 r., a także z trudem uchwytnym okruchom życia osobistego. Wypełnia w ten sposób istotną lukę występującą we wspomnianej wyżej biografii pióra J. Baszkiewicza. Słabo wypada natomiast u R. Scurr naświetlenie tła ogólnego, czyli przyczyn oraz przebiegu rewolucji francuskiej. Autorka czyni to w sposób skrótowy, wybiórczy i chaotyczny. Osoba niezorientowana w temacie nieuchronnie pogubi się w natłoku szybko następujących po sobie, dramatycznych wydarzeń czy zmiennych jak w kalejdoskopie układach klubów i stronnictw politycznych. Tym bardziej, że trafiają się omyłki i niekonsekwencje (zwłaszcza chronologiczne). W przypadku postaci takiej jak Robespierre, który osobiście utożsamiał się z rewolucją i dosłownie żył (a w końcu zginął) za jej sprawą, to poważny mankament. Praca z całą pewnością warta lektury, w ciekawy sposób oświetla bardzo kontrowersyjną postać w dziejach Francji i świata, podaje liczne, intrygujące szczegóły, wymaga jednak pewnego przygotowania i wiedzy na temat wydarzeń epoki
Nefer - awatar Nefer
ocenił na73 lata temu
My z Napoleonem /A to polska właśnie Andrzej Nieuważny
My z Napoleonem /A to polska właśnie
Andrzej Nieuważny
Dał nam przykład jak... pisać mamy! Dr Andrzej Nieuważny wybitnym popularyzatorem historii był. I, co rzadkie niestety, przy okazji fachowcem najwyższej klasy. A kiedy lekkie pióro, dowcip, nieprawdopodobna erudycja i przemyślana koncepcja na książkę spotkają się w jednym miejscu i czasie - wtedy powstaje dzieło "My z Napoleonem". Dla mnie ideał pracy popularnonaukowej, która choć bez przypisów, bywa cytowana w uczonych rozprawach, już tylko z powodu nazwiska autora. "My z Napoleonem" to opowieść o 200 letnich dziejach fascynacji Polaków cesarzem Francuzów. Jak zauważyła cytowana przez Andrzeja Nieuważnego historyk Barbara Grochulska: Napoleon wzbudzał wśród Polaków wszystkie uczucia, poza jednym - drwiną. Spory o Napoleona bywały ogniste, a książka oprowadza po nich ze swadą i... ilustracją. Bo jeszcze o ilustracjach warto wspomnieć w kontekście omawianej pozycji. Wiele z ilustracji jest unikalnych, pochodzących z osławionego księgozbioru toruńskiego historyka i niemal niemożliwych do zobaczenia gdzie indziej. Polecam każdemu, zarówno pasjonatom epoki, choć tego robić nie trzeba, jak i tym wszystkim, którym nieobca jest historia Polski w ostatnich 200 latach. Polecam ten swoisty ilustrowany przewodnik historyczny szczególnie adeptom Klio, którzy marzą o tym, by ich książki czytali nie tylko dwaj, trzej koledzy po fachu. Dał nam przykład Nieuważny jak pisać mamy!
Lukasz_G - awatar Lukasz_G
ocenił na106 lat temu
Historia polityczna Polski 1935-1945 Paweł Wieczorkiewicz
Historia polityczna Polski 1935-1945
Paweł Wieczorkiewicz
Piszę tę recenzję po dość długim czasie od przeczytania tej książki. I pomimo że minęły 2 lata nadal mam ją dość świeżo w głowie i nadal robi na mnie wrażenie. Dziwne - książka historyczna może robić wrażenie? Nie, nie jestem historykiem, amatorsko interesuje się historią ze szczególnym naciskiem na kulisy IIWŚ. Paweł Wieczorkiewicz jest postacią absolutnie wybitną, a dwa najważniejsze powody dla mnie to: w całości odrzuca nauczanie historii wprowadzone przez Sowietów. Jest w tej historii wiele odniesień do prawdziwych wydarzeń, ale tak mocno zmanipulowanych, że wyciąganie z tego jakichkolwiek wniosków obarczone jest błędami. Czyli historia Polski od czasów IIWŚ a nawet od IWŚ, powinna być napisana od nowa. A to robi m.in.. ta książka, jest w całości oparta na źródłach. Prof. Wieczorkiewicz nie kopiuje tu niczego z opracowań komunistycznych aparatczyków. A drugim punktem absolutnej wybitności i unikalności profesora jest jego odwaga, co umożliwia mu myślenie. Brzmi nieco dziwnie ale już wyjaśniam. Rekonstruując historię zawsze otrzymuje się pewną siatkę z ogromną ilością dziur. Dodatkowo, wiele rzekomych faktów faktami nie jest, albo pojawiają się "fakty" wykluczające. I tu wielu (a raczej ogromna większość) historyków przyjmuje postawę, fajtłap, biorą jakąś bezpieczną wersję wydarzeń, tłumacząc się: no takie są źródła. Te źródła czasem okazują się fałszywe. Prof. Paweł Wieczorkiewicz, był inteligentny i odważny, więc docierając do luk, potrafił myśleć, analizować i weryfikować, czy te "fakty" pasują do siebie. Jeżeli nie, to miał odwagę o tym pisać. Mas media często nazywają takich "oszołomami" albo łowcami "teorii spiskowych". Co do "Historii politycznej…" mamy w sposób nietuzinkowy i ciekawy ułożone wydarzenia poprzedzające IIWŚ ale także późniejsze losy. Co ciekawe, w zależności od naszej wiedzy będziemy inaczej interpretować opisane wydarzenia. Np. w mojej ocenie wcale tu nie wybrzmiewa, że Beck był nieudolny (o czym piszą inni w komentarzach) czy, że odpowiada za katastrofalny przebieg wydarzeń. Sytuacja była bez wyjścia. A Beck dobrze i realnie oceniał sytuację, np. rozmowa z ministrem Francji, gdy Beck wprost mówi (cytat z głowy): Jak Niemcy zaatakują Francję, to Polska po tygodniu będzie szturmować Berlin, w sytuacji odwrotnej, Francja może napisze o tym na ostatniej stronie gazety - co wprost pokazuje, że po stronie polskiej nie było złudzeń odnośnie pomocy zachodu. Potem dochodzą kulisy Katynia, gdzie dość mocno stawiana jest teza, że Zachód dobrze o tej zbrodni wiedział i miała kluczowy wpływ na późniejsze negocjacje. Kulisy śmierci Sikorskiego. A w tle cały czas rozgrywki w obozie władzy, rozgrywki nakręcane i sterowane przez tzw. "sojuszników" w szczególności z Francji. Jak wiele z tych wydarzeń wygląda znajomo:) Ta książka to absolutny "MUST HAVE" dla każdego amatora historii a także każdego, kto interesuje się współczesną polityką i geopolityką. Bardzo uczciwie i rzeczowo zrobiony materiał. Miłym dodatkiem jest ogrom wyszperanych smacznych detali ze zwykłego życia.
Arek - awatar Arek
ocenił na93 lata temu
Polityka Becka Stanisław Cat-Mackiewicz
Polityka Becka
Stanisław Cat-Mackiewicz
Czy zmierzamy obecnie ku katastrofie tak jak w latach 1935-1939? Mało jest książek, które wzbudzają we mnie takie emocje jak „Polityka Becka” Stanisława Cat-Mackiewicza. Z każdą kolejną stroną czułem upokorzenie i wstyd. Tak jakby to o mnie rozprawiało, a nie o ministrze polskiego rządu. Wspomnę tylko, że wcześniej nie śledziłem dokładnie wydarzeń z lat 30 XX wieku. Siedziały mi w głowie fałszywe mity. Dlatego ta książka dla mnie jest bardzo odkrywcza. Książka opisuje jak można słabą polityką, kierowaniem się emocjami w dyplomacji, małostkowością doprowadzić naród do śmierci. Obecnie mówi się nawiązywaniu do drugiej Rzeczpospolitej i nawiązuje się… niestety. Niestety do ostatnich lat drugiej i próżnej Rzeczpospolitej. Beck był uczniem Piłsudskiego – słabym uczniem. Piłsudski ostrzegał aby robić wszystko by do wojny wejść ostatnim. Polska weszła pierwsza. Józef Beck reprezentował typowe polskie przywary. Próżny, przykładał uwagę do honorów, które (w jego odczuciu) mu się należą, lubił być doceniony. Straszny przykład próżności, gdy 1938 roku w czasie kryzysu monachijskiego nie zaproszono go do Monachium, w ramach żałosnego krzyku zagroził Czechom wojną jeśli nie oddadzą nam Śląska Cieszyńskiego. Nie lubił francuzów, bo ichniejszy minister go nie przywitał na peronie. Ale za to Niemcy czy Anglicy, to byli profesjonaliści. Przykładem niech będzie wizyta Becka w Niemczech, gdzie ważniejsze od ustaleń, omówienia tematu Gdańska, negocjacji z Hitlerem (naówczas bardzo przychylnym Polsce) był fakt, że żołnierze widzieli w nim oficera. Anglicy - mistrzowie dyplomacji, znając małostkowość Becka, w dniu jego przyjazdu do Anglii (w celu podpisania wyroku śmierci, czyli gwarancji niepodległości) rozłożyli przed nim czerwony dywan. Dlaczego? Anglia wiedziała, że Hitler chce ich zaatakować najpierw. Każdy wiedział, że pierwsze uderzenie Hitlera będzie śmiercionośne. Dlatego robili wszystko aby wejść do wojny ostatni. Anglia chciała skierować atak na Rosję, no i Polska w tym planie Anglii pomogła. Cytat: „Gwarancja więc niepodległości Polski dana przez Anglię nie tylko nie była żadną gwarancją naszej niepodległości, lecz wręcz przeciwnie, byłą spekulacją na jak najprędsze zlikwidowanie tej niepodległości. Anglia nie tylko chciała aby Polska poszła na pierwszy ogień wojny z Niemcami, ale chciała, jeszcze, aby Polska w tej wojnie była możliwie bezbronna, aby możliwie prędko tę wojnę przegrała.” Potem mieli zaatakować Rosję, nie Anglię. Do tego czasu roku Hitler nie miał w planie ataku na Polskę. Na pewno nie w pierwszej kolejności. Atak późniejszy, siłami zmęczonymi wojną z Zachodem nie byłby tak śmiertelny. W momencie kiedy Beck spacerował po czerwonym dywanie obowiązywał w Niemczech już „Fall Weiss”, czyli plan uderzenia na Polskę. Angielska dyplomacja ukazuje się jako niezrównana. Niech Angielską politykę opisują cytaty: „Anglia nie prowadzi inaczej wojen jak w koalicji”, dalej: „będzie prowadzić ją koalicja, w której ona, Anglia, będzie doradcą, ideologiem, natchnieniem, ogólnym kierownictwem i tak mało uczestnikiem, jak się tylko da”. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Z książki wysuwa się ponury obraz polskich polityków: małostkowych, pragnących splendoru i chwały. W imię tej „chwały” gotowi poświęcić interes narodu. Dlatego też wielokrotnie byliśmy rozgrywani. Pytanie czy wiele się zmieniło? Czy dla dobrych słów polskojęzyczni politycy nie są gotowi na wszelkie ustępstwa i „gwarancje”? Czy nie wystarczy połechtanie słowami, że za wolność waszą i naszą przelewali krew, że Pułaski, Kościuszko, Jan Paweł II? Czy to nie wystarczy aby ryzykować istnieniem narodu? Na koniec cytat: „Wojny nigdy – moim zdaniem – ryzykować nie wolno. Minister, który decyduje się na wojnę, musi mieć pewność, że ją wygra, inaczej jest zbrodniarzem.”
tolek - awatar tolek
ocenił na93 lata temu

Cytaty z książki Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Powstanie listopadowe 1830-1831. Polityka - Wojna - Dyplomacja