Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać1
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Panienka z okienka

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Gdańska
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1935-01-01
- Liczba stron:
- 264
- Czas czytania
- 4 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374538480
Powieść Deotymy, rozgrywająca się w siedemnastowiecznym Gdańsku, opowiada o miłości Kazimierza, żołnierza polskiej floty wojennej, do Hedwigi – dziewczyny uratowanej w dzieciństwie z tureckiej niewoli i wychowanej przez bogatego gdańskiego rzemieślnika. Próbując zdobyć jej rękę, Kazimierz nie tylko wdaje się w liczne awantury, ale także wyjaśnia tajemnicę, która w niezwykły sposób łączy go z rodziną ukochanej. Panienka z okienka zwyciężyła w plebiscycie czytelników, zorganizowanym przez Fundację Gdańską, na najpopularniejszy utwór literacki związany z Gdańskiem.
Kup Panienka z okienka w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Panienka z okienka
Sięgnęłam do tej lektury z czasów dzieciństwa po ostatnim pobycie w Gdansku. Romans, trochę opowieść z gatunku płaszcza i szpady, historia miłości młodego żołnierza marynarki królewskiej i ślicznej gdańszczanki, oczywiście okraszona licznymi trudnościami. Sama książka, fabuła, język na pewno się zestarzały ale co nadal mnie zachwyca to opisy dawnego Gdańska, jego XVII wiecznej historii, zwyczajów, tygla kulturowego, opisy strojów które noszono. Książka na swój sposób urocza choć pewnie nie dla wszystkich
Oceny książki Panienka z okienka
Poznaj innych czytelników
641 użytkowników ma tytuł Panienka z okienka na półkach głównych- Przeczytane 469
- Chcę przeczytać 167
- Teraz czytam 5
- Posiadam 140
- Ulubione 17
- Dzieciństwo 12
- Z dzieciństwa 9
- Powieść historyczna 5
- Domowa biblioteczka 5
- Polska 4
Tagi i tematy do książki Panienka z okienka
Inne książki autora
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Panienka z okienka
Mało w świecie jest rzeczy równie pięknych jak ulice Gdańska widziane po księżycu, i to w cichą, pogodną noc letnią. Co tam wówczas dzieją się za dziwy, temu nie uwierzy, kto nie widział. Te krocie białych posągów i popiersi; te wszystkie króle, rycerze i boginie, co ze swoich wnęk nadpowietrznych coraz wypuklej występują; te inne, geniusze i anioły, stojące na szpicu dachów, co rosną do nieprawdopodobnych wysokości; te malowane wieńce i medaliony, których tła złote mienią się teraz od księżycowego srebra jak tkanina lamowana we dwa kruszce; te smoki, ziejące zielonym płomieniem, i te rynny o przeraźliwych paszczękach garguli, co na poprzek ulicy wyciągają szyje coraz dłuższe, dłuższe, jakby wzajem chciały się połykać; te nieskończone cienie od krat gankowych, dziurkowane z koronczarską misternością, co wiszą po murach i tarasach, jakby kwef ciągnący się za matką nocą; te drzwi czarne, zamczyste, zasznurowane żelazem, a takie głuche, jakby za każdymi czaiła się jakaś tajemnica - wszystko to na tle owych ogromnych okien, a raczej ścian całych naperełkowanych kryształem, gdzie światłość księżyca łamie się w tysiące blaszek i z piętra na piętro spada w bladofioletowe kaskatele - wszystko to świat jakiś odrębny: ni stara Norymberga, ni stara Italia, to jeszcze coś innego - to nasz Gdańsk dziwny i przedziwny, jedyny pod słońcem i księżycem.
Mało w świecie jest rzeczy równie pięknych jak ulice Gdańska widziane po księżycu, i to w cichą, pogodną noc letnią. Co tam wówczas dzieją s...
Rozwiń ZwińCzasem też, nie wychodząc z obrębu miejskiego, tuż za Zieloną Bramą wsiadali do czółna, które ich wiozło po ciemnej a przepastnej Motławie, okrążając spichlerzową dzielnicę. Tam dopiero można czuć i widzieć, jak silnie bije serce Gdańska. W dzień - ruch niesłychany. Krocie statków o kształtach wszelakich, ciężkich, wybujałych, jaskółczych. Na statkach i na stopniach domów tysiące ludzi gadających stu językami, od flisaków krakowskich do Murzynów, niewolników jakiegoś zamorskiego armatora. Wszyscy krzyczą, kłaniają się, uśmiechają, a rękami machają, bo wszyscy się targują i każdy chce każdego przekonać. Tu zboże z przeraźliwym skrzypem idzie w górę po misternej windzie, ówdzie z sypkim jękiem spada na szalę nie mniej misternej wagi. Na palowych pomostach pełno stołów dla pisarzy i wekslarzy, pełno budek z błyskotkami, przekupniów z przysmakami. Wszędzie chaos kolorów i dźwięków, jarmark narodów - zrękowiny morza i ziemi, obsyłających się wzajemnie swoimi bogactwami.
Czasem też, nie wychodząc z obrębu miejskiego, tuż za Zieloną Bramą wsiadali do czółna, które ich wiozło po ciemnej a przepastnej Motławie, ...
Rozwiń ZwińJeżeli w godzinach roboczych dalsze ulice pracowitego miasta przedstawiały się pusto i głucho, za to w godzinie przedwieczornej cały ten tłum spracowany wylegał dla odpoczynku i przechadzki, a wylęgał rojnie i strojnie. A stroje pstrzyły się tą niesłychaną rozmaitością, jaka zazwyczaj panuje po wielkich portowych miastach. Oprócz ubiorów niemieckich i holenderskich, przeważających liczbą, można było dostrzec i wielu naszych ziemian, łatwych do poznania po czapce włożonej „brodźcem” i po „marynałce”, czyli pasiastej opończy, jaką się zazwyczaj u nas kładło na samym wsiadaniu do komięgi. Owi sielscy przybysze, sprzedawszy rano swoje żyto albo pszenicę, chodzili teraz po mieście, zadzierając głowę, dziwując się kamiennym ozdobom na domach i zamorskim gościom na ulicach. A było tych zamorczyków niemało: żółtowłose Angliki, kraciaste Szkoty, czarnookie Portugały z siatką na włosach jak u białogłowy. Czasem pojawił się człowiek z Lewantu, Grek o kaftanie cudnie wyszywanym lub Albańczyk białofałdzisty; gdzieniegdzie nawet, niby tulipan, zakwitł bisurmański turban. Niektórzy z przechodniów zatrzymywali się przy gankach i przez kraty wiedli rozmowy z siedzącymi na nich mieszkańcami domu lub, zaproszeni, wchodzili na taras i siadali przy rodzinnych stołach. Inni dążyli na zamiejskie przechadzki, w które Gdańsk zawsze obfitował.
Jeżeli w godzinach roboczych dalsze ulice pracowitego miasta przedstawiały się pusto i głucho, za to w godzinie przedwieczornej cały ten tłu...
Rozwiń Zwiń













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Panienka z okienka
„Panienka z okienka” to pełna uroku opowieść, która doskonale oddaje klimat dawnego Gdańska. Autorka tworzy piękne opisy i lekką, wciągającą fabułę, którą czyta się z dużą przyjemnością. Bohaterowie są sympatyczni i zapadają w pamięć, a historia Hedwigi ma w sobie zarówno ciepło, jak i odrobinę romantycznej tajemnicy. Klasyka, która mimo upływu lat wciąż potrafi oczarować.
„Panienka z okienka” to pełna uroku opowieść, która doskonale oddaje klimat dawnego Gdańska. Autorka tworzy piękne opisy i lekką, wciągającą fabułę, którą czyta się z dużą przyjemnością. Bohaterowie są sympatyczni i zapadają w pamięć, a historia Hedwigi ma w sobie zarówno ciepło, jak i odrobinę romantycznej tajemnicy. Klasyka, która mimo upływu lat wciąż potrafi oczarować.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam do tej lektury z czasów dzieciństwa po ostatnim pobycie w Gdansku. Romans, trochę opowieść z gatunku płaszcza i szpady, historia miłości młodego żołnierza marynarki królewskiej i ślicznej gdańszczanki, oczywiście okraszona licznymi trudnościami. Sama książka, fabuła, język na pewno się zestarzały ale co nadal mnie zachwyca to opisy dawnego Gdańska, jego XVII wiecznej historii, zwyczajów, tygla kulturowego, opisy strojów które noszono. Książka na swój sposób urocza choć pewnie nie dla wszystkich
Sięgnęłam do tej lektury z czasów dzieciństwa po ostatnim pobycie w Gdansku. Romans, trochę opowieść z gatunku płaszcza i szpady, historia miłości młodego żołnierza marynarki królewskiej i ślicznej gdańszczanki, oczywiście okraszona licznymi trudnościami. Sama książka, fabuła, język na pewno się zestarzały ale co nadal mnie zachwyca to opisy dawnego Gdańska, jego XVII...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdańsk pierwszej połowy XVII wieku. Społeczeństwo tego miasta portowego wygląda jak mozaika. W powieści jest zarysowany konflikt polsko-niemiecki (katolicko-luterański). W głównych rolach występują butny i w "gorącej wodzie kąpany" młody Polak Kazimierz Korycki oraz piękna, cnotliwa i naiwna "panienka z okienka" o imieniu Hedwiga. Cała historia nie urzeka mnie. Jest trochę infantylna. Rzeczywiście, to nie jest romans, lecz romansik – tak jak "Panienkę z okienka" określa Deotyma (Jadwiga Łuszczewska).
Gdańsk pierwszej połowy XVII wieku. Społeczeństwo tego miasta portowego wygląda jak mozaika. W powieści jest zarysowany konflikt polsko-niemiecki (katolicko-luterański). W głównych rolach występują butny i w "gorącej wodzie kąpany" młody Polak Kazimierz Korycki oraz piękna, cnotliwa i naiwna "panienka z okienka" o imieniu Hedwiga. Cała historia nie urzeka mnie. Jest trochę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa opowieść okazała się dopiero początkiem... opowieści. Sprawdza się Jako punkt wyjścia dla czytelników, którzy dopiero rozpoczynają poznawanie historii. Zamiast podręcznika dostajemy - właśnie, co? Jednak mniej ważne niż "co" wydaje się "jak". Ujęła mnie wiedza Deotymy, jej drobiazgowość, która mogłaby nużyć, ale która przybliża odbiorcy odległą epokę(mam świadomość że Łuszczewska nie korzystała z internetu, że nie istniały wokół niej współczesne media). Jak widać - można stworzyć dobrą książkę bez nowoczesnych "środków pomocniczych". Poza tym - bez epatowania wulgaryzmami, sensacją czy prymitywnymi chwytami. Jednak z drugiej strony zastanawiam się czy rzeczywiście tego rodzaju forma spełnia swoje zadanie? Styl pisania wydaje mi się nierówny - emocjonalny, wartościujący, zawierający zdrobnienia, zgrubienia, wykrzykniki. Z perspektywy czasu i ukończonych studiów historycznych rażą mnie (mimo wszystko) schematy fabularne, patos, egzaltacja... Osobiście uważam że nie tędy droga - wyobraźnia, fantazja, podniosły nastrój wbrew pozorom nie zapewniają nadzwyczajnych czytelniczych korzyści i nie sprzyjają zdobywaniu wiedzy. A może ja po prostu wyrosłam już z wieku, w którym pasuje tego rodzaju lektura? Może powinnam ocenić "Panienkę..." bez naukowych wtrętów, może powinnam ulec pieśniom przeszłości? Tak czy inaczej - romans Deotymy może się sprawdzić jako dobry wstęp. Właśnie: WSTĘP. Wprowadzenie w tematykę historyczną. Wydaje się, że jeśli zależy nam na zdobyciu wiedzy o epoce, o ludziach, którzy ją kształtowali, to( z całym szacunkiem dla gdańskiej panienki ) lepiej szukać w literaturze czegoś podobnego ale jednak innego
Ta opowieść okazała się dopiero początkiem... opowieści. Sprawdza się Jako punkt wyjścia dla czytelników, którzy dopiero rozpoczynają poznawanie historii. Zamiast podręcznika dostajemy - właśnie, co? Jednak mniej ważne niż "co" wydaje się "jak". Ujęła mnie wiedza Deotymy, jej drobiazgowość, która mogłaby nużyć, ale która przybliża odbiorcy odległą epokę(mam świadomość że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo kupna skłonił mnie liść na okładce i to, że kiedyś usłyszałam o serii ze złotym liściem.
Niestety ta książka okazała się stereotypową z ogromem niepotrzebnych opisów na każdym kroku...
Do kupna skłonił mnie liść na okładce i to, że kiedyś usłyszałam o serii ze złotym liściem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety ta książka okazała się stereotypową z ogromem niepotrzebnych opisów na każdym kroku...
Porywająca i naiwna, jak to romanse w stylu płaszcza i szpady. Niekończące się opisy odzieży bohaterów mogą nużyć, ale atmosfera starego Gdańska i polskiej prowincji wciąga. Nie jestem do końca przekonana czy to książka dla dzieci, jak się ją zwykło kwalifikować, ze względu na język bohaterów (staropolski, łacina, etc.) i ww. opisy. Bez podstawowej wiedzy historycznej dziecku może być trudno wyobrazić sobie o czym autorka pisze. Może warto najpierw sięgnąć po ekranizację powieści (lub inny film o epoce),a potem porównać z pierwowzorem, zamiast psuć sobie radość z lektury ciągłym zaglądaniem do odnośników?
Porywająca i naiwna, jak to romanse w stylu płaszcza i szpady. Niekończące się opisy odzieży bohaterów mogą nużyć, ale atmosfera starego Gdańska i polskiej prowincji wciąga. Nie jestem do końca przekonana czy to książka dla dzieci, jak się ją zwykło kwalifikować, ze względu na język bohaterów (staropolski, łacina, etc.) i ww. opisy. Bez podstawowej wiedzy historycznej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrocza gdańska legenda miejska w stylu "Zemsty" Fredry.
Urocza gdańska legenda miejska w stylu "Zemsty" Fredry.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to130/2020 (A)
130/2020 (A)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiespodziewałam się tak ciekawej opowieści. Użyty w nim język dodaje w niej uroku i ma się wrażenie jakby człowiek był obecny podczas perypetii Koryckiego. Oczywiście pewnym minusem są długie i bardzo szczegółowe opisy ubiorów czy też otoczenia, w który rozgrywa się akcja. Aż chyba niebawem wybiorę się do Gdańska tak mnie zauroczyła pisarka.
Niespodziewałam się tak ciekawej opowieści. Użyty w nim język dodaje w niej uroku i ma się wrażenie jakby człowiek był obecny podczas perypetii Koryckiego. Oczywiście pewnym minusem są długie i bardzo szczegółowe opisy ubiorów czy też otoczenia, w który rozgrywa się akcja. Aż chyba niebawem wybiorę się do Gdańska tak mnie zauroczyła pisarka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStarodawny romansik, przemiesiony na ekran. Akcja lata czterdzieste XVII wieku głównie w Gdańsku. Książka o miłości i nadzieji. film 1964 r.
Starodawny romansik, przemiesiony na ekran. Akcja lata czterdzieste XVII wieku głównie w Gdańsku. Książka o miłości i nadzieji. film 1964 r.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to