Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2)

Okładka książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2) autora George Bernard Shaw,
Okładka książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2)
George Bernard Shaw Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
515 str. 8 godz. 35 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Plays pleasant and unpleasant
Data wydania:
1956-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1956-01-01
Liczba stron:
515
Czas czytania
8 godz. 35 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Florian Sobieniowski
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2) w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2)

Średnia ocen
7,3 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2)

Sortuj:
avatar
69
41

Na półkach:

Lekkie, dobrze się czyta a jednocześnie sztuki nie pozbawione głębi

Lekkie, dobrze się czyta a jednocześnie sztuki nie pozbawione głębi

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

51 użytkowników ma tytuł Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2) na półkach głównych
  • 27
  • 24
14 użytkowników ma tytuł Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2) na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2)

Inne książki autora

Okładka książki Pigmalion.Angielski z Georgem Bernardem Shaw Frank Ilya, George Bernard Shaw
Ocena 8,0
Pigmalion.Angielski z Georgem Bernardem Shaw Frank Ilya, George Bernard Shaw
Okładka książki Wielkie Mowy Historii. Tom 2. Od Lincolna do Stalina Susan B. Anthony, Theobald von Bethmann, Otto von Bismarck, John Brown, Elizabeth Cady Santon, Georges Clemenceau, William Cobbett, Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, Fryderyk Engels, Abby Kelly Foster, Fryderyk Wilhelm IV, Mahatma Gandhi, Giuseppe Garibaldi, Giovanni Gentile, William Gladstone, Edward Grey, Teodor Herzl, Wilhelm II Hohenzollern, Wilhelm Jordan, Maria Koszutska, Włodzimierz Lenin, Herman Liebermann, Abraham Lincoln, Thomas Babington Macaulay, Karol Marks, Aleksander II Mikołajewicz, Benito Mussolini, Ludwik Pasteur, Karl Pearson, Józef Piłsudski, Ernest Renan, Franklin Delano Roosevelt, Arnold Ruge, George Bernard Shaw, Maria Skłodowska-Curie, Józef Stalin, Stojący Niedźwiedź, Rabindranath Tagore, Henrik Ragnar Törnebladh, Lew Trocki, Ludwik Waryński, Woodrow Thomas Wilson, Wincenty Witos, Wódz Józef, Emil Zola, Bernhard von Bülow, Helmuth Karl Bernhard von Moltke
Ocena 7,0
Wielkie Mowy Historii. Tom 2. Od Lincolna do Stalina Susan B. Anthony, Theobald von Bethmann, Otto von Bismarck, John Brown, Elizabeth Cady Santon, Georges Clemenceau, William Cobbett, Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, Fryderyk Engels, Abby Kelly Foster, Fryderyk Wilhelm IV, Mahatma Gandhi, Giuseppe Garibaldi, Giovanni Gentile, William Gladstone, Edward Grey, Teodor Herzl, Wilhelm II Hohenzollern, Wilhelm Jordan, Maria Koszutska, Włodzimierz Lenin, Herman Liebermann, Abraham Lincoln, Thomas Babington Macaulay, Karol Marks, Aleksander II Mikołajewicz, Benito Mussolini, Ludwik Pasteur, Karl Pearson, Józef Piłsudski, Ernest Renan, Franklin Delano Roosevelt, Arnold Ruge, George Bernard Shaw, Maria Skłodowska-Curie, Józef Stalin, Stojący Niedźwiedź, Rabindranath Tagore, Henrik Ragnar Törnebladh, Lew Trocki, Ludwik Waryński, Woodrow Thomas Wilson, Wincenty Witos, Wódz Józef, Emil Zola, Bernhard von Bülow, Helmuth Karl Bernhard von Moltke
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Irlandzki dramaturg i prozaik, przedstawiciel dramatu realistycznego. Jako filozof twórca koncepcji tzw. siły życiowej (Life Force) i ewolucji twórczej (Creative Evolution). Indywidualność twórcza, outsider i obcokrajowiec, irlandzki obserwator, żyjący w niezgodzie ze społeczeństwem, które znaczyło dla niego mniej niż ludzie, których znał i lubił (John Matthews). Znany zwłaszcza dzięki dramatowi Pigmalion (1913) oraz często przywoływanym aforyzmom. George Bernard Shaw jest laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1925. Z uzasadnienia Komitetu Noblowskiego: za twórczość naznaczoną idealizmem i humanizmem, za przenikliwą satyrę, która często łączy się z wyjątkowym pięknem poetyckim. Jest także zdobywcą Oscara w roku 1938 za "najlepszy scenariusz adaptowany" do filmu Pigmalion, co czyni go pierwszą osobą w historii uhonorowaną Oscarem i Nagrodą Nobla (drugą został Bob Dylan w 2016 r.). Początki pisarskie Shawa były dość trudne; na długi czas jego sztuki (utrzymane głównie w tendencjach naturalizmu i realizmu) nie spotykały się z zainteresowaniem krytyki ani czytelników. Autorowi zarzucano ponadto zbyt intelektualne podejście do relacji międzyludzkich, zarzucenie psychologizmu postaci na rzecz konfliktu idei i światopoglądów, zbyt archetypiczne przedstawienie bohaterów sztuk. Pierwszym dziełem Shawa, o którym zaczęto szeroko dyskutować, był dramat Kandydy wydany w 1903. W 1904, głównie dzięki przyjaźni z wieloma reżyserami, stworzył tzw. scenę idei w londyńskim Royal Court Theatre, który przez następnych kilka lat stał się właściwie teatrem autorskim Shawa. Po wybuchu I wojny światowej ogłosił drukiem obszerny artykuł Wojna z punktu widzenia zdrowego rozsądku, w którym nakłaniał do pacyfizmu i z właściwym sobie ciętym dowcipem wyśmiewał ślepy patriotyzm zarówno Niemiec jak i Wielkiej Brytanii. Publikacja ta zyskała Shawowi wielu wrogów oraz spowodowała jego wykluczenie z Klubu Dramaturgów. Ostatnie sztuki Shawa odrzuciły konwencje realistyczne i tematykę socjalną na rzecz zwrotu ku wzorcom antycznym. Pieniądze otrzymane wraz z Nagrodą Nobla przeznaczył na angielsko-skandynawski fundusz skierowany głównie do tłumaczy dzieł Augusta Strindberga. Shaw był również gorącym zwolennikiem filozofii Friedricha Nietzschego i Henri Bergsona. W tworzonej przez siebie filozofii autor Pigmaliona uwzględniał istnienie siły życiowej, która miała być bodźcem do osiągnięcia stanu nadczłowieczeństwa tożsamego z życiem w harmonii. Siła życiowa była przez pisarza różnie rozumiana w ciągu jego całego życia; wpierw oznaczała ona siłę woli, później pierwiastek biologicznie zapisany w człowieku, na końcu zaś element boski w jednostce ludzkiej. Był zwolennikiem eugeniki. Cytat z "DNA - tajemnica życia" autorstwa Jamesa D. Watsona oraz Andrew Barry'ego: "Do grona jej gorących zwolenników należał też George Bernard Shaw, który napisał: „obecnie nie istnieje żadna rozsądna wymówka, by nie zaakceptować faktu, że nic—poza religią eugeniki—nie jest w stanie uratować naszej cywilizacji”."
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cocktail party T.S. Eliot
Cocktail party
T.S. Eliot
http://magiel-kulturalny.blogspot.com/2016/08/mistrz-kreowania-ludzkich-charakterow.html Jak wiecie albo i nie - lubię sobie od czasu do czasu przeczytać jakiś utwór dramatyczny. Na stronie pojawiły się już moje opinie na temat twórczości Mrożka, a także Tennessee Williamsa, teraz przyszła kolej na innego znanego twórcę - T. S. Eliota. Thomas Stearns Eliot urodził się w 1888 roku, a zmarł 76 lat później w Londynie. Po dziś dzień kojarzony jest przede wszystkim z poezją. W 1948 roku otrzymał nagrodę Nobla za jego ogromny wkład we współczesną poezję. Cocktail Party był najbardziej popularnym dramatem napisanym przez Eliota. Oparty został na jednej ze sztuk Eurypidesa. Książka wpadła mi w ręce w bibliotece i po przeczytaniu dopisku "komedia" nie wahałam się ani chwili dłużej. Początek sztuki kojarzył mi się jeszcze z angielską komedią, gdzie żart tkwi w ciekawych, zabawnych postaciach (jak plotkarska Julia czy światowiec-znawca-wszystkiego Alex). Jednak już po kilku stronach czytelnik dochodzi do wniosku, że ten śmiech ma tylko zamydlić oczy czytelnikowi. Szybko Eliot porzuca lekki ton przyjęcia, żeby zastanowić się nad samotnością, sensem naszego życia. Przyznam, że jako nie byłam na takie coś przygotowana zostałam miło zaskoczona. Spodziewałam się lekkiej historii, z zabawnymi sytuacjami, a dostałam trzy akty rozmów międzyludzkich, które poruszały wiele interesujących, ważnych tematów, na które często boimy się dyskutować. Tutaj było widać doświadczenie autora z poezją, ponieważ wiele kwestii można było zapisać na boku do ulubionych cytatów. Kolejną sprawą, która mnie zaskoczyła było pojawienie się postaci... nie z tego świata (żeby Wam za dużo nie zdradzić). Przyjemnie było się domyślać kto się za nimi kryje i autor pozwolił nam na próbę zgadywania tożsamości niektórych z bohaterów. W ogóle Eliot po mistrzowsku wykreował wszystkie postaci dramatu. Zawsze jestem pełna podziwu kiedy potrafimy sobie wyobrazić całą scenę, gdzie nie ma dodatkowych didaskaliów i wyjaśnień. Dzięki samym dialogom układamy w głowie rysopis poszczególnych bohaterów, a autor wciąż dokłada kolejne cegiełki, z których powstaje pełny obraz. Prawda jest taka, że całość zostawia po sobie dość melancholijny posmak. Czytając ostatnie strony wcale nie miałam ochoty na uśmiechy, na które wskazywałby ten dopisek "komedia" na początku dramatu. I tak to już chyba jest z tego typu literaturą, że lepiej ją przeczytać bez przymusu, dla własnej przyjemności. Może gdybym musiała ją poznać na zajęcia szkolne to nie przyjęłabym jej tak do siebie. Chociaż przyznam, że miło byłoby usłyszeć wyjaśnienie polonistki niektórych sytuacji. Sam autor ostrzegał, że "Whatever you find in it depends on what you bring to it." Dlatego ja zamierzam jeszcze w przyszłości wrócić do tego dramatu. Czuję, że na innym etapie życia znajdę w nim jeszcze więcej prawdy o ludzkich zachowaniach.
Mirya - awatar Mirya
oceniła na89 lat temu
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty Tennessee Williams
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty
Tennessee Williams
Dramaty, które znajdujemy w powyższym zbiorze pomimo upływu lat, nie straciły swojego ponadczasowego przesłania i czyta się je z ogromną przyjemnością. Zarówno doskonała, niemalże wybitna kreacja postaci, jak i bajeczny oraz błyskotliwy artyzm języka sprawia, że czytelnik doznaje niezwykłego oszołomienia emocjonalnego. Wszystkie opowiedziane historie mierzą się z ogromem pasjonujących i mocno obciążających zarazem, ludzkich tragedii, związanych z postępującą degradacją więzi rodzinnych, konfrontując bezduszną rzeczywistość z fantazyjnym wyobrażeniem o sobie samym. Szklana menażeria, sztuka będąca najbliżej biografii Tennesseego Williamsa ukazuje nam obraz niepełnej, zaburzonej rodziny, w której niestabilna i toksyczna matka próbuje przejąć władzę nad swoimi dorosłymi dziećmi, używając do tego starego jak świat argumentu w postaci bezpardonowego szantażu emocjonalnego. Niemalże namacalnie czujemy rozpacz i brak zrozumienia Toma i Laury. Tramwaj zwany pożądaniem to rzeczywiście istniejący pojazd szynowy, przedstawia historię małżeństwa Stanleya i Stelli, u których pojawia się ekscentryczna Blanche, której powolny rozpad osobowości staje się przewodnim motywem dramatu. Poznając koleje losu obu kobiet, silnie angażujemy się w ich groteskowe relacje. Kotka na gorącym blaszanym dachu to chyba najbardziej przejmująca opowieść o dewastacji więzi rodzinnych, gdzie mamy do czynienia z chorą nienawiścią, nagminnym kołtuństwem, bezgraniczną perfidią i obłudą najbliższych sobie osób. Autor sięga głęboko w nagromadzone i latami skrywane tajemnice, porusza bolesną tematykę uzależnienia i traum oraz braku akceptacji dla odmienności. Słodki ptak młodości to trochę taka opowieść o przebrzmiałej sławie, braku docenienia, usilnych próbach dowartościowania, mafijnych układach, złudnych marzeniach, okrucieństwie. I ostatni dramat "Noc iguany", w którym występuje tytułowy zwierzak, ale też Shannon, którego możemy z tą nieszczęsną iguaną powiązać metaforycznie. Były duchowny, który będąc niezrozumianym i bardzo samotnym człowiekiem stara się pozorować wolę walki o swoje "ja". Bardzo wyczerpująca emocjonalnie przygoda czytelnicza dostarczająca wielu nieoczekiwanych wrażeń. Serdecznie polecam
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na711 dni temu
Matka Courage i jej dzieci Bertolt Brecht
Matka Courage i jej dzieci
Bertolt Brecht
„Matka Courage i jej dzieci” to tragikomiczny utwór sceniczny osadzony w realiach wojny trzydziestoletniej (XVII wiek). Część dramatu toczy się na terenie Polski, co dla samej sztuki nie ma większego znaczenia, podkreśla jednak fakt, że swoim przesłaniem nawiązuje ona do aktualnych wydarzeń (Brecht napisał „Matkę Courage…” w 1939 r. w reakcji na wybuch drugiej wojny światowej). Utwór jest oczywiście antywojenny. Autor w krzywym zwierciadle groteski pokazuje ludzi żywiących się wojną – ludzi, dzięki którym konflikty zbrojne zawsze toczyć się będą. Brecht do tego stopnia chciał obrzydzić widzom postać Anny Fierling (tytułowej markietanki o pseudonimie „Matka Courage”),że już po premierze sztuki i jej pierwszych recenzjach wprowadził do tekstu kilka zmian (rzetelnie zaprezentowanych w niniejszym wydaniu). Ich celem było usunięcie lub przerobienie fragmentów, które za bardzo ocieplały wizerunek głównej bohaterki. Czy to się udało? Moim zdaniem – nie bardzo. Annę Fierling darzyłem bowiem sympatią do samego końca. Owszem, była rozgadaną i chciwą chytruską – ale swoje dzieci kochała. To, co robiła, robiła dla siebie i dla nich. Jakie wrażenia? Momentami było śmiesznie, momentami niekoniecznie (głównie za sprawą zbyt jaskrawej groteski),czasem też powiało nudą (tu z kolei najbardziej zawiniły piosenki). Utwór jednak niewątpliwie ważny. Pozdrawiam 6/10
Łukasz - awatar Łukasz
ocenił na66 miesięcy temu
Lorenzaccio Alfred de Musset
Lorenzaccio
Alfred de Musset
6,5/10 Alfred de Musset, francuski romantyk, najbardziej znany jest jako poeta i ewentualnie autor jednej powieści, ale miał na swoim koncie także dramaty. "Lorenzaccio" jest jednym z nich. Jeśli jego względna rozpoznawalność i dostępność na półkach bibliotecznych idzie w parze z jakością, to w sumie całkiem średnia musi być reszta jego twórczości dramatycznej. "Lorenzaccio" Musseta razem z "Hernanim" jest uznawany za dramat romantyczny, ale podobnie jak przy dziele Hugo jego "romantyczność" oparta jest raczej na drobnych szczegółach, niż faktycznej rewolucyjności. W ówczesnej Francji wciąż trwał zażarty spór pomiędzy klasykami a romantykami, z tego powodu obu dramatom daleko od awangardowości niescenicznych "Dziadów" czy "Fausta". "Lorenzaccio" to w zasadzie tragedia polityczna oparta o historii spisku na życie XVI-wiecznego księcia-tyrana Florencji, Aleksandra Medyceusza, w który uwikłany zostaje tytułowy bohater. Lorenzaccio ma pewien skromny rys bohatera bajronicznego, pewną buntowniczą postawę i życiowy nonkonformizm maskujące konflikt tragiczny w jego sercu. Niestety Mussetowi nie udaje się w przekonujący sposób oddać psychologii swoich postaci. Sam Lorenzaccio przez połowę dramatu pomyka gdzieś w tle, a w oczach czytelnika ważniejszy się wydaje mało emocjonujący wątek polityczny skupiony wokół antymedycejskiej opozycji. Nawet tło historyczne i koloryt lokalny, tak przecież zażarcie postulowany przez Hugo, wydają się u Musseta dość wyblakłe, choć przecież renesansowa Florencja sama w sobie była niezwykle żywym organizmem ciągle wstrząsanym wewnętrznymi niepokojami. Wszystkie wymieniowe wyżej wady można skrócić do ogólnej nijakości, jaka cechuje ten dramat Musseta. Przed bardziej negatywną oceną powstrzymują jednak dwa aspekty. Po pierwsze dialogi, choć nierówne, mają swoje wybitne momenty. Są to zaprawdę tylko chwile, ale chwile kiedy bohaterowie posługują się wysublimowaną ironią i komicznymi porównaniami, za pomocą których wbijają szpilki w serca swoich rozmówców. Po drugie to zdecydowanie ciekawszy wątek margrabiny Cibo, zmuszonej wbrew sobie do bycia kochanką tyrana. Wiążący się z tym tragizm jest zdecydowanie lepiej zbudowany niż tragizm tytułowego Lorenza. Całkiem niezły dramat z zadatkami na coś więcej, ale zdecydowanie rozczarowujący na prawie każdym polu. Nic dziwnego, że nie przetrwał próby czasu i został prawie zupełnie zapomniany.
Hadrian - awatar Hadrian
ocenił na65 lat temu

Cytaty z książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2)

Więcej
George Bernard Shaw Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki przyjemne (t. 2) Zobacz więcej
Więcej