Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1)

Okładka książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1) autora George Bernard Shaw,
Okładka książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1)
George Bernard Shaw Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
316 str. 5 godz. 16 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Plays pleasant and unpleasant
Data wydania:
1956-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1956-01-01
Liczba stron:
316
Czas czytania
5 godz. 16 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Florian Sobieniowski
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1) w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1)

Średnia ocen
7,4 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1)

Sortuj:
avatar
709
649

Na półkach:

Zbiór utworów podzielonych na dwa tomy, gdzie pierwszy tom (sztuki nieprzyjemne) zawiera ambitniejsze, dramatyczne teksty, natomiast drugi tom ukazuje luźniejsze, komediowe utwory. Zwraca uwagi wartościowa przedmowa autora analizująca zawartość.

I TOM

„Szczygli zaułek” ukazuje miłość dwojga młodych ludzi, będącą owocem hańbiącej wszechwładzy pieniądza w otoczeniu bezwzględnych wyzyskiwaczy mieszkaniowych najuboższych.

Bohaterką „Profesji Pani Warren” jest pewna burdelmama, która staje przed zadaniem rozliczenia swojej niechlubnej przeszłości przed pragnącą uczciwości i prawości córki.

II TOM

„Żołnierz i bohater” opiewa miłosne perypetie dwóch żołnierzy z przeciwstawnych obozów adorujących tę samą wybrankę.

„Kandyda” stanowi o wrażliwym młokosie zakochanym w starszej od niego żonie pastora.

„Mąż przeznaczenia” jest awanturą miłosną z Napoleonem w tle.

„Nigdy nic nie wiadomo” podobnie jak wyżej wymienione utwory z tego tomu stanowi luźno napisana komedie miłosnych omyłek i przkomarzeń.

Zbiór utworów podzielonych na dwa tomy, gdzie pierwszy tom (sztuki nieprzyjemne) zawiera ambitniejsze, dramatyczne teksty, natomiast drugi tom ukazuje luźniejsze, komediowe utwory. Zwraca uwagi wartościowa przedmowa autora analizująca zawartość.

I TOM

„Szczygli zaułek” ukazuje miłość dwojga młodych ludzi, będącą owocem hańbiącej wszechwładzy pieniądza w otoczeniu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
69
41

Na półkach: ,

Warto zwrócić uwagę kiedy były napisane te sztuki: pod koniec XIX wieku! Są bardzo skrupulatnie przemyślane, akcja rozwija się w piękny sposób. Są bardzo subtelne, a jednocześnie niosą ze sobą bardzo duży ładunek emocjonalny. Podoba mi się sposób w jaki G.B. Shaw pisze wstępy. Bez nich tak jak sam twierdzi, sztuka traci na realności, ciężej zakotwiczyć ją w rzeczywistych problemach ludzi.

Warto zwrócić uwagę kiedy były napisane te sztuki: pod koniec XIX wieku! Są bardzo skrupulatnie przemyślane, akcja rozwija się w piękny sposób. Są bardzo subtelne, a jednocześnie niosą ze sobą bardzo duży ładunek emocjonalny. Podoba mi się sposób w jaki G.B. Shaw pisze wstępy. Bez nich tak jak sam twierdzi, sztuka traci na realności, ciężej zakotwiczyć ją w rzeczywistych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

63 użytkowników ma tytuł Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1) na półkach głównych
  • 32
  • 29
  • 2
18 użytkowników ma tytuł Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1) na półkach dodatkowych
  • 9
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1)

Inne książki autora

Okładka książki Pigmalion.Angielski z Georgem Bernardem Shaw Frank Ilya, George Bernard Shaw
Ocena 8,0
Pigmalion.Angielski z Georgem Bernardem Shaw Frank Ilya, George Bernard Shaw
Okładka książki Wielkie Mowy Historii. Tom 2. Od Lincolna do Stalina Susan B. Anthony, Theobald von Bethmann, Otto von Bismarck, John Brown, Elizabeth Cady Santon, Georges Clemenceau, William Cobbett, Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, Fryderyk Engels, Abby Kelly Foster, Fryderyk Wilhelm IV, Mahatma Gandhi, Giuseppe Garibaldi, Giovanni Gentile, William Gladstone, Edward Grey, Teodor Herzl, Wilhelm II Hohenzollern, Wilhelm Jordan, Maria Koszutska, Włodzimierz Lenin, Herman Liebermann, Abraham Lincoln, Thomas Babington Macaulay, Karol Marks, Aleksander II Mikołajewicz, Benito Mussolini, Ludwik Pasteur, Karl Pearson, Józef Piłsudski, Ernest Renan, Franklin Delano Roosevelt, Arnold Ruge, George Bernard Shaw, Maria Skłodowska-Curie, Józef Stalin, Stojący Niedźwiedź, Rabindranath Tagore, Henrik Ragnar Törnebladh, Lew Trocki, Ludwik Waryński, Woodrow Thomas Wilson, Wincenty Witos, Wódz Józef, Emil Zola, Bernhard von Bülow, Helmuth Karl Bernhard von Moltke
Ocena 7,0
Wielkie Mowy Historii. Tom 2. Od Lincolna do Stalina Susan B. Anthony, Theobald von Bethmann, Otto von Bismarck, John Brown, Elizabeth Cady Santon, Georges Clemenceau, William Cobbett, Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, Fryderyk Engels, Abby Kelly Foster, Fryderyk Wilhelm IV, Mahatma Gandhi, Giuseppe Garibaldi, Giovanni Gentile, William Gladstone, Edward Grey, Teodor Herzl, Wilhelm II Hohenzollern, Wilhelm Jordan, Maria Koszutska, Włodzimierz Lenin, Herman Liebermann, Abraham Lincoln, Thomas Babington Macaulay, Karol Marks, Aleksander II Mikołajewicz, Benito Mussolini, Ludwik Pasteur, Karl Pearson, Józef Piłsudski, Ernest Renan, Franklin Delano Roosevelt, Arnold Ruge, George Bernard Shaw, Maria Skłodowska-Curie, Józef Stalin, Stojący Niedźwiedź, Rabindranath Tagore, Henrik Ragnar Törnebladh, Lew Trocki, Ludwik Waryński, Woodrow Thomas Wilson, Wincenty Witos, Wódz Józef, Emil Zola, Bernhard von Bülow, Helmuth Karl Bernhard von Moltke
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Irlandzki dramaturg i prozaik, przedstawiciel dramatu realistycznego. Jako filozof twórca koncepcji tzw. siły życiowej (Life Force) i ewolucji twórczej (Creative Evolution). Indywidualność twórcza, outsider i obcokrajowiec, irlandzki obserwator, żyjący w niezgodzie ze społeczeństwem, które znaczyło dla niego mniej niż ludzie, których znał i lubił (John Matthews). Znany zwłaszcza dzięki dramatowi Pigmalion (1913) oraz często przywoływanym aforyzmom. George Bernard Shaw jest laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1925. Z uzasadnienia Komitetu Noblowskiego: za twórczość naznaczoną idealizmem i humanizmem, za przenikliwą satyrę, która często łączy się z wyjątkowym pięknem poetyckim. Jest także zdobywcą Oscara w roku 1938 za "najlepszy scenariusz adaptowany" do filmu Pigmalion, co czyni go pierwszą osobą w historii uhonorowaną Oscarem i Nagrodą Nobla (drugą został Bob Dylan w 2016 r.). Początki pisarskie Shawa były dość trudne; na długi czas jego sztuki (utrzymane głównie w tendencjach naturalizmu i realizmu) nie spotykały się z zainteresowaniem krytyki ani czytelników. Autorowi zarzucano ponadto zbyt intelektualne podejście do relacji międzyludzkich, zarzucenie psychologizmu postaci na rzecz konfliktu idei i światopoglądów, zbyt archetypiczne przedstawienie bohaterów sztuk. Pierwszym dziełem Shawa, o którym zaczęto szeroko dyskutować, był dramat Kandydy wydany w 1903. W 1904, głównie dzięki przyjaźni z wieloma reżyserami, stworzył tzw. scenę idei w londyńskim Royal Court Theatre, który przez następnych kilka lat stał się właściwie teatrem autorskim Shawa. Po wybuchu I wojny światowej ogłosił drukiem obszerny artykuł Wojna z punktu widzenia zdrowego rozsądku, w którym nakłaniał do pacyfizmu i z właściwym sobie ciętym dowcipem wyśmiewał ślepy patriotyzm zarówno Niemiec jak i Wielkiej Brytanii. Publikacja ta zyskała Shawowi wielu wrogów oraz spowodowała jego wykluczenie z Klubu Dramaturgów. Ostatnie sztuki Shawa odrzuciły konwencje realistyczne i tematykę socjalną na rzecz zwrotu ku wzorcom antycznym. Pieniądze otrzymane wraz z Nagrodą Nobla przeznaczył na angielsko-skandynawski fundusz skierowany głównie do tłumaczy dzieł Augusta Strindberga. Shaw był również gorącym zwolennikiem filozofii Friedricha Nietzschego i Henri Bergsona. W tworzonej przez siebie filozofii autor Pigmaliona uwzględniał istnienie siły życiowej, która miała być bodźcem do osiągnięcia stanu nadczłowieczeństwa tożsamego z życiem w harmonii. Siła życiowa była przez pisarza różnie rozumiana w ciągu jego całego życia; wpierw oznaczała ona siłę woli, później pierwiastek biologicznie zapisany w człowieku, na końcu zaś element boski w jednostce ludzkiej. Był zwolennikiem eugeniki. Cytat z "DNA - tajemnica życia" autorstwa Jamesa D. Watsona oraz Andrew Barry'ego: "Do grona jej gorących zwolenników należał też George Bernard Shaw, który napisał: „obecnie nie istnieje żadna rozsądna wymówka, by nie zaakceptować faktu, że nic—poza religią eugeniki—nie jest w stanie uratować naszej cywilizacji”."
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lorenzaccio Alfred de Musset
Lorenzaccio
Alfred de Musset
6,5/10 Alfred de Musset, francuski romantyk, najbardziej znany jest jako poeta i ewentualnie autor jednej powieści, ale miał na swoim koncie także dramaty. "Lorenzaccio" jest jednym z nich. Jeśli jego względna rozpoznawalność i dostępność na półkach bibliotecznych idzie w parze z jakością, to w sumie całkiem średnia musi być reszta jego twórczości dramatycznej. "Lorenzaccio" Musseta razem z "Hernanim" jest uznawany za dramat romantyczny, ale podobnie jak przy dziele Hugo jego "romantyczność" oparta jest raczej na drobnych szczegółach, niż faktycznej rewolucyjności. W ówczesnej Francji wciąż trwał zażarty spór pomiędzy klasykami a romantykami, z tego powodu obu dramatom daleko od awangardowości niescenicznych "Dziadów" czy "Fausta". "Lorenzaccio" to w zasadzie tragedia polityczna oparta o historii spisku na życie XVI-wiecznego księcia-tyrana Florencji, Aleksandra Medyceusza, w który uwikłany zostaje tytułowy bohater. Lorenzaccio ma pewien skromny rys bohatera bajronicznego, pewną buntowniczą postawę i życiowy nonkonformizm maskujące konflikt tragiczny w jego sercu. Niestety Mussetowi nie udaje się w przekonujący sposób oddać psychologii swoich postaci. Sam Lorenzaccio przez połowę dramatu pomyka gdzieś w tle, a w oczach czytelnika ważniejszy się wydaje mało emocjonujący wątek polityczny skupiony wokół antymedycejskiej opozycji. Nawet tło historyczne i koloryt lokalny, tak przecież zażarcie postulowany przez Hugo, wydają się u Musseta dość wyblakłe, choć przecież renesansowa Florencja sama w sobie była niezwykle żywym organizmem ciągle wstrząsanym wewnętrznymi niepokojami. Wszystkie wymieniowe wyżej wady można skrócić do ogólnej nijakości, jaka cechuje ten dramat Musseta. Przed bardziej negatywną oceną powstrzymują jednak dwa aspekty. Po pierwsze dialogi, choć nierówne, mają swoje wybitne momenty. Są to zaprawdę tylko chwile, ale chwile kiedy bohaterowie posługują się wysublimowaną ironią i komicznymi porównaniami, za pomocą których wbijają szpilki w serca swoich rozmówców. Po drugie to zdecydowanie ciekawszy wątek margrabiny Cibo, zmuszonej wbrew sobie do bycia kochanką tyrana. Wiążący się z tym tragizm jest zdecydowanie lepiej zbudowany niż tragizm tytułowego Lorenza. Całkiem niezły dramat z zadatkami na coś więcej, ale zdecydowanie rozczarowujący na prawie każdym polu. Nic dziwnego, że nie przetrwał próby czasu i został prawie zupełnie zapomniany.
Hadrian - awatar Hadrian
ocenił na65 lat temu
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty Tennessee Williams
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty
Tennessee Williams
Dramaty, które znajdujemy w powyższym zbiorze pomimo upływu lat, nie straciły swojego ponadczasowego przesłania i czyta się je z ogromną przyjemnością. Zarówno doskonała, niemalże wybitna kreacja postaci, jak i bajeczny oraz błyskotliwy artyzm języka sprawia, że czytelnik doznaje niezwykłego oszołomienia emocjonalnego. Wszystkie opowiedziane historie mierzą się z ogromem pasjonujących i mocno obciążających zarazem, ludzkich tragedii, związanych z postępującą degradacją więzi rodzinnych, konfrontując bezduszną rzeczywistość z fantazyjnym wyobrażeniem o sobie samym. Szklana menażeria, sztuka będąca najbliżej biografii Tennesseego Williamsa ukazuje nam obraz niepełnej, zaburzonej rodziny, w której niestabilna i toksyczna matka próbuje przejąć władzę nad swoimi dorosłymi dziećmi, używając do tego starego jak świat argumentu w postaci bezpardonowego szantażu emocjonalnego. Niemalże namacalnie czujemy rozpacz i brak zrozumienia Toma i Laury. Tramwaj zwany pożądaniem to rzeczywiście istniejący pojazd szynowy, przedstawia historię małżeństwa Stanleya i Stelli, u których pojawia się ekscentryczna Blanche, której powolny rozpad osobowości staje się przewodnim motywem dramatu. Poznając koleje losu obu kobiet, silnie angażujemy się w ich groteskowe relacje. Kotka na gorącym blaszanym dachu to chyba najbardziej przejmująca opowieść o dewastacji więzi rodzinnych, gdzie mamy do czynienia z chorą nienawiścią, nagminnym kołtuństwem, bezgraniczną perfidią i obłudą najbliższych sobie osób. Autor sięga głęboko w nagromadzone i latami skrywane tajemnice, porusza bolesną tematykę uzależnienia i traum oraz braku akceptacji dla odmienności. Słodki ptak młodości to trochę taka opowieść o przebrzmiałej sławie, braku docenienia, usilnych próbach dowartościowania, mafijnych układach, złudnych marzeniach, okrucieństwie. I ostatni dramat "Noc iguany", w którym występuje tytułowy zwierzak, ale też Shannon, którego możemy z tą nieszczęsną iguaną powiązać metaforycznie. Były duchowny, który będąc niezrozumianym i bardzo samotnym człowiekiem stara się pozorować wolę walki o swoje "ja". Bardzo wyczerpująca emocjonalnie przygoda czytelnicza dostarczająca wielu nieoczekiwanych wrażeń. Serdecznie polecam
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na711 dni temu
Matka Courage i jej dzieci Bertolt Brecht
Matka Courage i jej dzieci
Bertolt Brecht
„Matka Courage i jej dzieci” to tragikomiczny utwór sceniczny osadzony w realiach wojny trzydziestoletniej (XVII wiek). Część dramatu toczy się na terenie Polski, co dla samej sztuki nie ma większego znaczenia, podkreśla jednak fakt, że swoim przesłaniem nawiązuje ona do aktualnych wydarzeń (Brecht napisał „Matkę Courage…” w 1939 r. w reakcji na wybuch drugiej wojny światowej). Utwór jest oczywiście antywojenny. Autor w krzywym zwierciadle groteski pokazuje ludzi żywiących się wojną – ludzi, dzięki którym konflikty zbrojne zawsze toczyć się będą. Brecht do tego stopnia chciał obrzydzić widzom postać Anny Fierling (tytułowej markietanki o pseudonimie „Matka Courage”),że już po premierze sztuki i jej pierwszych recenzjach wprowadził do tekstu kilka zmian (rzetelnie zaprezentowanych w niniejszym wydaniu). Ich celem było usunięcie lub przerobienie fragmentów, które za bardzo ocieplały wizerunek głównej bohaterki. Czy to się udało? Moim zdaniem – nie bardzo. Annę Fierling darzyłem bowiem sympatią do samego końca. Owszem, była rozgadaną i chciwą chytruską – ale swoje dzieci kochała. To, co robiła, robiła dla siebie i dla nich. Jakie wrażenia? Momentami było śmiesznie, momentami niekoniecznie (głównie za sprawą zbyt jaskrawej groteski),czasem też powiało nudą (tu z kolei najbardziej zawiniły piosenki). Utwór jednak niewątpliwie ważny. Pozdrawiam 6/10
Łukasz - awatar Łukasz
ocenił na66 miesięcy temu
Don Karlos Friedrich Schiller
Don Karlos
Friedrich Schiller
9/10 Po bardzo średnich "Zbójcach", rzekomo najważniejszym i najlepszym dziele Schillera, miałem dość niskie mniemanie o reszcie jego twórczości. Postanowiłem jednak sięgnąć w końcu po "Don Karlosa", bo sama historia infanta od dawna mnie fascynowała, tak samo jak XVI-wieczna Hiszpania Habsburgów i cała epoka późnego renesansu, wypełniona tak barwnymi postaciami członków ówczesnych dynastii. Nie dziwię się, że XVIII i XIX-wieczni tragediopisarze czerpali garściami inspirację z tego okresu europejskiej historii. Okazało się, że w "Don Karlosie" Fryderyk Schiller zawarł naprawdę fantastyczną historię. Cechy dramatu wskazują na faktyczne położenie tej tragedii gdzieś w połowie pomiędzy Shakespeare'em a właściwym romantyzmem. Sam tytułowy infant Hiszpanii jest pod wieloma względami odbiciem Hamleta, ale ma już wyraźne cechy bohatera typowo romantycznego - wrażliwego i nierozważnego indywidualisty, zakochanego ze wzajemnością we własnej macosze, którą w przeszłości mu przyrzeczono. Jest to oczywiście jednym z powodów konfliktu z ojcem, ale sama relacja króla z synem jest o wiele trudniejsza i posiada głębsze podłoże, niż tylko rywalizacja o kobietę. Sam konflikt urasta z czasem do wielkiej sprawy politycznej, a stawką jest wolność narodów, co nadaje całej sytuacji nowe znaczenie. Karlos przez większość dramatu pozostaje bierny, ale historia w pewnym momencie zaczyna się koncentrować na fantastycznej i jeszcze lepszej postaci przyjaciela głównego bohatera. Markiz Posa, którego łatwo porównać do Horacego, również postaci z "Hamleta", prowadzi u Schillera podwójną grę pomiędzy Karlosem a jego ojcem. Intryga markiza jest wprost fenomenalnie poprowadzona, podpierana przez pisane białym wierszem dialogi, dające iście dworski klimat każdej ze scen. I właśnie największe wrażenie robi właśnie prawdziwie dworska atmosfera tego dramatu. Dwór Filipa II jest przedstawiony z ogromnym realizmem. Jego mieszkańcy żyją w absolutnym braku jakiejkolwiek prywatności, a emocje, nawet pomiędzy najbliższą rodziną, muszą być ukryte za wielkim parawanem dworskiej etykiety. Bo przecież gdy Królowa odsyła na moment dwórki, już wzbudza to podejrzenia u Króla, a gdy Karlos zaczyna szczerze i otwarcie rozmawiać z ojcem, ten czuje się nieswojo z powodu zburzenia tej zasłony. Wszyscy tutaj żywią podejrzenia wobec siebie nawzajem. Najmniejsze odstępstwa od normy już powodują podekscytowanie wśród dworzan, a wytworzone przez to plotki nie tylko rozchodzą się z zatrważającą prędkością, ale często są absurdalnie przekręcane. Nie dziwota, że gdy Królowa słabnie, Król bardziej obawia się plotek, niż tego, że jego żonie stała się krzywda. Wszystko to sprawia, że ta tragedia, choć praktycznie bez rozlewu krwi, jest skąpana w niebywale mrocznej atmosferze. To co jednak obniża ostateczną wartość dramatu to przede wszystkim zbytnie podobieństwo do słynnego "Hamleta". Trafia się także kilka typowych dla dramatów niezręczności fabularnych, jak dziwna śmierć jednego z bohaterów, czy wprowadzony na koniec wątek przebierania się za ducha. Trochę rozczarował mnie sam finał i dramat zdecydowanie powinien się skończyć parę scen wcześniej. Inspiracja największym dziełem Shakespeare'a jest aż nazbyt oczywista, ale Schillerowi udaje się mimo wszystkich podobieństw opowiedzieć historię całkiem inną. Jest to opowieść o tym, jak złota klatka więzi ludzką emocjonalność, o samotności wśród tłumu, o naturalnej ludzkiej potrzebie otwartego mówienia, co leży nam na sercu. Szczerze uzyskana emocjonalność, duszna atmosfera, dobrze napisane dialogi, niepapierowe postaci i prawdziwy tragizm.
Hadrian - awatar Hadrian
ocenił na95 lat temu

Cytaty z książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1)

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sztuki przyjemne i nieprzyjemne. Sztuki nieprzyjemne (t. 1)