Odszczepieniec: Opowiadania

Okładka książki Odszczepieniec: Opowiadania autorstwa Jack London
Okładka książki Odszczepieniec: Opowiadania autorstwa Jack London
Jack London Wydawnictwo: Książka i Wiedza Seria: Koliber klasyka
120 str. 2 godz. 0 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Seria:
Koliber
Tytuł oryginału:
The Apostate
Data wydania:
1968-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1968-01-01
Liczba stron:
120
Czas czytania
2 godz. 0 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Gabriel Karski, Kazimierz Piotrowski, Agnieszka Glinczanka
Opowiadania:
- Odszczepieniec (The Apostate)
- Bury Wilk (Brown Wolf)
- Odyseja Północy (An Odyssey of the North)
- Choroba Samotnego Wodza (The Sickness of Lone Chief)
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Odszczepieniec: Opowiadania w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Odszczepieniec: Opowiadania

Średnia ocen
6,5 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Odszczepieniec: Opowiadania

Sortuj:
avatar
35
31

Na półkach: ,

4 opowiadania zabierają nas w zupełnie inne czasy. Warto wybrać się w podróż i doświadczyć tego, co już za nami, chociaż opisane uczucia, emocje są uniwersalne.

4 opowiadania zabierają nas w zupełnie inne czasy. Warto wybrać się w podróż i doświadczyć tego, co już za nami, chociaż opisane uczucia, emocje są uniwersalne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

119 użytkowników ma tytuł Odszczepieniec: Opowiadania na półkach głównych
  • 77
  • 41
  • 1
27 użytkowników ma tytuł Odszczepieniec: Opowiadania na półkach dodatkowych
  • 20
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Odszczepieniec: Opowiadania

Inne książki autora

Jack London
Jack London
Syn Flory Wellman i H.W. Chaneya. Nazwisko przyjął od ojczyma, Johna Londona. Autor powieści i opowiadań z wątkami autobiograficznymi. London miał niezwykle barwne życie. Samouk, był m.in. gazeciarzem, trampem, kłusownikiem, marynarzem, poszukiwaczem złota w Klondike i reporterem. Jako korespondent wojenny relacjonował konflikt rosyjsko-japoński w 1905 r. i wojnę domową w Meksyku. W jego twórczości często pojawia się motyw samotnej walki człowieka z panującym porządkiem społecznym i siłami przyrody. Jego oparte na własnych przeżyciach powieści są zawieszone pomiędzy naturalizmem a przygodowym romantyzmem. Był socjalistą, ale inspirację czerpał z idei głoszonych przez Marksa, Darwina, Spencera i Nietzschego, dlatego w swoim światopoglądzie łączył idee socjalistyczne z teorią walki o byt i podziwem dla silnych jednostek. Po przedwczesnej śmierci Londona ukuto popularną do dziś plotkę, jakoby miał on popełnić samobójstwo. W ostatnich dniach życia pisarz uśmierzał wprawdzie bardzo silny ból morfiną i jest teoretycznie możliwe, że świadomie ją przedawkował, teza ta jednak nie znajduje potwierdzenia ani w dowodach, ani w świadectwach z pierwszej ręki. Na akcie zgonu pisarza jako oficjalna przyczyna jego odejścia figuruje mocznica, efekt ciężkiej niewydolności nerek. Przyczyną plotki prawdopodobnie był motyw samobójstwa w jego powieściach, w jednej z nich bohater w obliczu rychłej śmierci i strasznego bólu z pomocą lekarza popełnił samobójstwo przedawkowując morfinę. Po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech, wśród około 20 000 spalonych książek znalazły się dzieła Jacka Londona.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Odszczepieniec: Opowiadania przeczytali również

Pod gołym niebem Mark Twain
Pod gołym niebem
Mark Twain
"...Mój brat otrzymał nominację na sekretarza Terytorium Newady; był to urząd świetny, skupiający w sobie obowiązki i honory skarbnika, kontrolera generalnego, sekretarza stanowego i urzędującego gubernatora w nieobecności tego ostatniego. Pensja wynosząca tysiąc osiemset dolarów rocznie i tytuł "pana sekretarza" przydawały temu zaszczytnemu stanowisku wspaniałości imponującej i oszołamiającej. Byłem młody i głupi, więc zazdrościłem bratu. Zazdrościłem mu pozycji i finansowego splendoru, a zwłaszcza zazdrościłem mu podróży, długiej i niezwykłej, jaka go czekała, i nowego, zdumiewającego świata, który miał poznać. Będzie podróżował! Nie wyjeżdżałem nigdy z rodzinnego miasta i samo słowo "podróż" posiadało dla mnie urzekający czar. Niebawem brat mój znajdzie się w odległości setek mil od domu, na wielkich preriach i równinach, wśród gór Dalekiego Zachodu, zobaczy bawoły i Indian, psy stepowe i antylopy, będzie miał mnóstwo najrozmaitszych przygód i kto wie, czy go nie powieszą albo nie oskalpują, a w ogóle będzie się bawił świetnie, będzie pisał o wszystkim do domu i zostanie bohaterem. Ponadto zobaczy kopalnie złota i srebra i któregoś dnia po południu, po skończonej pracy, pójdzie sobie na przechadzkę i znajdzie gdzieś na stoku wzgórza kilka szufel błyszczących bryłek złota i srebra. Z czasem stanie się bogaty, wróci do domu morzem i będzie tak obojętnie rozprawiał o San Francisco, zatoce i Pacyfiku, jak gdyby zobaczenie tych cudów było bagatelką..." 11 czerwca Hawajczycy obchodzili święto Kamehameha I (1758-1810),przywódca jednego z wielu królestw hawajskich, doprowadził do ich zjednoczenia w 1810 i został pierwszym królem Królestwa obejmującego cały archipelag. Założył dynastię panującą do 1874 roku (ostatnim władcą z tejże dynastii był Kamehameha V). Przyczynił się do zakończył wojny domowe i wprowadził jednolite prawo. Był inicjatorem handlu z Europą i USA. W uznaniu jego zasług, jeden z jego następców, Kamehameha V, ustanowił dzień króla Kamehameha I. Relację z ostatnich chwil życia i pogrzebu Kamehamehy I przytoczył Mark Twain w autobiograficznej powieści „Pod gołym niebem” i tak trafiłam na tę książkę. Dziki Zachód z języka angielskiego Old West, Far West, Wild West. Popularne określenie zachodnich terenów Stanów Zjednoczonych, odnoszące się do okresu XIX i pierwszej dekady XX wieku. Klimat Dzikiego Zachodu czuje się chyba najbardziej w Arizonie i Utah. Wysokie i rozległe góry, samotne czerwone ostańce, niesamowite kaniony, wielkie kaktusy, kaktusiki, droga rudym kurzem pokryta, toczące się kule biegaczy, które wciąż wiatr przemieszcza w terenie, małe osady ukryte w skałach lub na bezkresnych pustkowiach. Konne dyliżanse, samotni cowboye i wypasające się wielkie stada bydła. Literaturą, a później filmem pojęcie Dzikiego Zachodu zawładneło niczym "gorączka złota" z gatunkiem westernu. W szerszym sensie termin „Dziki Zachód” oznacza sytuacje nieprzestrzegania prawa, rządów przemocy, nieliczenia się z autorytetem władz przez indywidualne osoby lub grupy przestępcze. Wsiadamy do dyliżansu i wybieramy się w autobiograficzną siedmioletnią podróż (1861-67),którą odbył młody Twain ze swoim bratem od St. Louis przez Nevadę, Kalifornię aż po Hawaje. Surowy krajobraz Ameryki, którą pionierzy przemierzali i odkrywali. Rdzenna ludność amerykańskiej rzeczywistości dzisiaj zamknięta w rezerwatach, w czasie tej podróży towarzyszy nam i m.in; Indianie Gaszoci, żyjący wysoko w Górach Skalistych o bardzo osobliwych i prymitywnych zwyczajach. Niestety nie znalazłam informacji i nie wiem, czy nie jest pomyłka w nazwie (Szoszoni). Ciekawie było w Utah u mormonów, poznać ich biblię czy poligamię. Strzelaniny, zabijające opowieści o podróżujących, grudki złota i kopalnie, amerykański sen o bogactwie i sukcesie, przyjaźnie, obyczaje, rodzące się legendy, przestępczość itd... Przygodowo - łotrzykowskie klimaty coltem i dużą dawką humoru okraszone, balansujące pomiędzy rzeczywistością a fantazją pisarza stanowi niezwykły koloryt tej opowieści, która zaczyna się w momencie gdy wsiadamy do dyliżansu i długo jeszcze po zakończeniu , gdy powoli rudy kurz opada zastanawiamy się czy był to sen czy mara...
Edyta Zawiła - awatar Edyta Zawiła
oceniła na75 lat temu
Tonio Kröger i inne opowiadania Thomas Mann
Tonio Kröger i inne opowiadania
Thomas Mann
W nowelach Manna niewiele się dzieje, akcja toczy sie niespiesznie, brak w nich dramatycznych zwrotów akcji - a jednak są piękne. Ich bohaterami są ludzie odrębni, inni od wszystkich, nadwrażliwi. Nieco zapomniany obecnie (u nas) pisarz wywarł swego czasu duży wpływ na polską literaturę, a jego wizyta w latach międzywojennych była dla rodzimych twórców ważnym wydarzeniem. Pięć noweli z tego zbiorku idealnie pokazuje rozwój talentu Manna na przestrzeni 30 lat. Pierwsza powstała jeszcze w XIX wieku, ostatnia tuż przed narodzinami III Rzeszy. Najbardziej znana, tytułowa, opowiada o samotności artysty który, kochając ludzi "blondwłosych i zwyczajnych", jest od nich diametralnie różny i pół życia minie nim się z tym pogodzi i zrozumie, że ceną jego talentu i wyjątkowości jest samotność i niedopasowanie. Tonio Kröger to alter ego pisarza, który również był mieszanką wybuchową temperamentnej latynoskiej matki i przyziemnego solidnego ojca-Niemca. I tak samo jak Tonio był biseksualny (jednak w przeciwieństwie do swojego bohatera założył rodzinę i spłodził sześcioro dzieci). Kończący książkę "Mario i czarodziej" napisany w czasie kiedy we Włoszech triumfował już faszyzm, a w Niemczech za trzy lata mieli przejąc władzę hitlerowcy, pokazuje jak łatwo charyzmatyczna jednostka może narzucić tłumowi swoją wolę, zmanipulować go i zmusić do niechcianych nawet działań. Narrator jest jednym z obezwładnionych przez "czarodzieja" - jedyna iskierka nadziei to ludzie tacy jak Mario, który potrafił wyrwać się spod jego wpływu. "Mario i czarodziej" dobitnie ukazuje poglądy pisarza, który odważnie wypowiedział się przeciw nazizmowi, przez co w 1933 musiał na zawsze opuścić ojczyznę. A mnie, tym razem, najbardziej spodobała się krótka i niepozorna "Katastrofa kolejowa", świetna jest. Tonio i opowiadanie o psie mocno mnie znużyły. Wybór opowiadań niemieckiego noblisty: 6/10
Agata - awatar Agata
oceniła na61 miesiąc temu
Los człowieka Michaił Szołochow
Los człowieka
Michaił Szołochow
Przypadkowe spotkanie dwojga ludzi w trakcie podróży przez bezkresną Rosję staje się okazją do opowiedzenia losu rosyjskiego człowieka na przełomie dwóch wojen światowych. Opowieść o losie człowieka, któremu nie dane było cieszyć się życiem, rodzina, przyjaciółmi. Przejmujący opis przypadkowości wypadków w trakcie wojny, przed którymi stawiany jest główny bohater. Przez chaotyczność działań wojennych, mimowolne uwięzienia, wzajemna nieufność towarzyszy niedoli , niepewności każdej chwili życia, po wzloty i upadki nadziei, autor ukazał człowieka w szponach bezgranicznej machiny wojny pozbawionej emocji i empatii. Obnażył kruchość ludzkiej egzystencji w konfrontacji z rzeczywistością wojenną, gdzie los pojedynczej jednostki, skazanej na walkę o przetrwanie w odmętach barbarzyństwa wojny, gdzie zatracają się granice ludzkiej godności, wydaje się skazany na klęskę. W pożodze wojennej, gdzie nie ma miejsca na czułość, po utracie wszystkiego co najcenniejsze, całej rodziny i dóbr materialnych, gdzie zdeptano współobywateli i własny kraj , ten sam bohater, właśnie jako przedstawiciel jedynie słusznego narodu, niesie w sobie organicznie nieusuwalną cząstkę człowieczeństwa, która zachowuje w nim element ludzki, przejawiający się atencja i chęcią opieki nad bezdomnym dzieckiem. Krótkie, przejmujące opowiadanie wojenne, bezbłędnie przejrzyście opisujące bezsens i tragizm wojny, z podkreśleniem niezachwianej godności , integralności charakteru i właściwie ugruntowanej postawie moralnej człowieka radzieckiego. Kto czyta nie błądzi. Kto przeżył wojnę zapłacze. Kto przeżył PRL ten zrozumie.
Ablazja - awatar Ablazja
oceniła na65 miesięcy temu
Dom pani Tellier Guy de Maupassant
Dom pani Tellier
Guy de Maupassant
Zasłużony mecenat Flauberta; najwyższej światowej klasy nowelistyka. Utwory mądre, oryginalne, koherentne, wnikliwe. Mimo że pochodzą z etapu twórczości Francuza, który umownie nazywa się paryskim (czyli jeszcze nie naturalizm, i nie rollercastery w stylu „Horli”),to już wtedy Maupassant przedstawił się światu jak Fidiasz krótkiej formy. Gorzką nutę miesza z pełnym absurdu humorem, jakby Molier przemieszał się z Balzakiem. Dramaty społeczno-rodzinne doprawia postaciami takimi jak Fredrowski Cześnik (np. urzędnik Boissel ze „Spadku”, który każdemu dałby po pysku, ale powstrzymuje się, żeby nikogo nie zabić). GdM oczywiście nie zostawia żadnego komentarza, żadnego Tołstojowego programu naprawczego, zamiast tego kreśli opracowanie ludzkich ułomności, w tym wypadku mieszczańskiego urzędnictwa. SPADEK 9/10 Historia rodziny, która otrzyma spadek po bogatej ciotce, jeżeli para młoda w ciągu trzech lat doczeka się potomka, inaczej bajońska suma przejdzie na rzecz organizacji charytatywnych. GdM fenomenalnie obrazuje degeneracje życia rodzinnego i zawodowego oraz zmiany zachowań bohaterów w obliczu nadchodzącego „bankructwa”. Pikanterii scenariuszowi dodaje fakt, że w zasadzie warunek otrzymania spadku sprowadza się do krótkiej fizjologicznej czynności, co przywodzi dodatkowych frustracji. Bohaterów oczywiście nie zamartwia los rodzica, dobrobyt ewentualnego potomka, ani nawet czy samo małżeństwo ma jakiś niefinansowy sens. Kontrolowani jakby wyższą wolą podporządkowują swoje życie egoizmowi, ale – to największy dramat w „Spadku” – żaden z nas się temu nie dziwi i obserwujemy to wszystko współwinni z głównymi bohaterami, knując jak zjeść ciastko i mieć ciastko jednocześnie. Po drodze doświadczymy zalążków dyskusji mających miejsce w dzisiejszej humanistyce: o kryzysie męskości i przemocy domowej, a sam „Spadek” możemy traktować jako antenata współczesnych korpo-stories. NASZYJNIK 7,5/10 20-stronicowa igraszka, w której czytelnik wpada w typową pułapkę bajkowego schematu myślenia, w którym występki (w tym przypadku chciwość) zostają ukarane, a cnotliwość unosi rękę w znaku victorii. Rozbioru tego utworu mógłby bez trudu dokonać słynny rozkładacz bajek, Władimir Propp. W zakończeniu noweli jednak nie ma podziału nagród między cnotliwymi; jest przykra, jakże prawdziwa, ironia losu. Bajka przełamana finałem z życia wziętym, podsumowując. Morał sprowadzić można też do jakże wymownego: nie opłaca się być uczciwym i biednym. DOM PANI TELLIER Utwór tytułowy skomentował sam wydawca w opisie, jak i gremium czytelników w sekcji komentarzy. Z lenistwa nie będę się już produkował, dodam tylko na marginesie, że to kolejny utwór Francuza, który kompozycyjnie przypomina mi bajkę: trzy damy jak trzy świnki.
Diabeł_Z_Caroc - awatar Diabeł_Z_Caroc
ocenił na81 rok temu
Dziewczyna spoza szlaku James Oliver Curwood
Dziewczyna spoza szlaku
James Oliver Curwood
James Oliver Curwood w "Dziewczynie spoza szlaku" przedstawia przejmującą historię Dawida Raine’a, który zmaga się z bolesnymi wspomnieniami i samotnością. Narracja otwiera się w dramatycznych okolicznościach - pociąg grzęźnie w śnieżnych zaspach, a pasażerowie, odcięci od świata, stają się więźniami lodowatej nocy. Curwood opisuje ich reakcje, od fascynacji po rozpacz, oddając klimat surowej północy. Dawid poznaje ojca Rolanda, misjonarza o pogodnej duszy, i tajemniczą pasażerkę szukającą Michaela O’Doone’a, co dodaje opowieści wątek poszukiwania i odkupienia. Książka zręcznie łączy elementy przygody i psychologii, pokazując, jak natura i niesprzyjające warunki fizyczne mogą wpływać na odrodzenie duchowe bohaterów. Styl Curwooda pełen jest opisów przyrody, co buduje napięcie i sprawia, że surowość kanadyjskiej zimy staje się kolejnym bohaterem tej historii. "Dziewczyna spoza szlaku" to opowieść o walce z samym sobą i o tym, jak nieoczekiwane spotkania mogą odmienić ludzkie losy. Jest to klasyczna powieść przygodowa, która sprawnie łączy emocjonalną głębię z wartką akcją. Curwood, znany ze swojego przywiązania do natury, tworzy tu niezwykle sugestywne opisy kanadyjskiej dziczy, co przenosi czytelnika w surowy świat północnych krajobrazów, pełen trudów, wyzwań i niebezpieczeństw. Choć wątek psychologiczny nie jest rozbudowany tak mocno, jak we współczesnej literaturze, przygody i wewnętrzne zmagania bohaterów są ukazane z wdziękiem i bez zbędnego patosu, co pozwala się z nimi utożsamić. Jedyne, co może stanowić wyzwanie dla niektórych czytelników, to momentami archaiczny język i klasyczna konstrukcja narracyjna, typowa dla literatury z początku XX wieku. To książka, którą docenią zarówno miłośnicy przygody, jak i osoby ceniące literackie opisy przyrody.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na81 rok temu
Nieoczekiwane. Złoty żuk Jack London
Nieoczekiwane. Złoty żuk
Jack London Edgar Allan Poe
W zbiorze opowiadań zamieszczono dwa opowiadania znanych autorów jak Jack London ze swoim opowiadaniem Nieoczekiwane i Edgara Allana Poego Złoty żuk. Sięgając byłem ciekawy pierwszego opowiadania, bo drugie chyba nawet kiedyś czytałem w jakieś antologii lub zbiorze wydanym u nas. Jack London Nieoczekiwane - znany autor powieści przygodowych w tym przypadku zaserwował mi kryminalno przygodową opowieść o chciwości i popełnionej zbrodni za czasów poszukiwaczy złota. Ciekawie oddał klimat osaczenia i oczekiwania na wymierzenie sprawiedliwości. Nie spodziewałem się takiej pozycji w dorobku autora i byłem zaskoczony tym co dostałem. Autor potrafił w przygodowy charakter jaki mamy na początku wprowadzić kryminalny wątek pociągnięty do samego końca ukazując przeżycia dwójki bohaterów skazanych na morderce. Ciekawe opowiadanie, wciągające i niesamowicie klimatyczne. Pochłonąłem w szybkim tempie i jestem zadowolony z tego co dostałem. Miałem już styczność z książkami autora i zbiorami opowiadań, więc tym bardziej Nieoczekiwanie było napisane wciągająco, przedstawiające przeżycia i kłopoty bohaterów odciętych od świata. Walkę z przeciwnościami losu i wyborami jakich dokonują wbrew samym sobie chcąc wymierzyć sprawiedliwość według obowiązującego prawa. Krótka opowieść, treściwa, wciągająca z dobrym klimatem z tamtego okresu i napisana świetnym stylem. Podobała mi się od samego początku do końca. Edgar Allan Poe Złoty żuk - drugie opowiadanie znanego z utworów grozy autora przedstawia historie o złotym żuku i skrywanych tajemnicach do odkrycia. Spodziewałem się sugerując początkiem opowieści grozy, ale tym razem przygoda miesza się z zagadką kryminalną, której rozwiązanie znajdujemy na samym końcu. Autor napisał opowiadanie klimatyczne i wciągające, chociaż spodziewałem się tutaj po nim więcej niż dostałem. Mające swoje lata przypomina trochę szaradę do odkrycia w stylu kryminalnym i tajemnicami z przeszłości na jakie natykają się bohaterowie. Krótkie opowiadanie, nawet ciekawe i wciągające, lecz początek zmylił trop, bo bardziej spodziewałem się historii grozy niż kryminału. Mimo swoich lat nadal wypada dobrze i czyta się szybko. Zbiór dwóch opowiadań jakie dostałem jest propozycją ciekawą, a nawet dobrą wykorzystującą przygodę z kryminalnym wątkiem. Dlatego spodobały mi się oba opowiadania i czytało mi się szybko. Jack London to wszechstronny autor mający na swoim koncie powieści przygodowe i nawet jedną fantastyczną. W Nieoczekiwaniu poznałem go od strony kryminalnej i wypadł pod tym względem dobrze. Zaprezentował opowieść o poszukiwaczach złota, cieniu chciwości i popełnionej zbrodni pełnej konsekwencji dla mordercy. Bohaterowie muszą sobie poradzić z zaistniałą sytuacją, ze swoimi emocjami i chęcią zemsty. Napisana została przystępnie i ma swój klimat do tej pory. Przeniosła mnie w czasy gorączki złota i problemów jakie z niej wynikały. Ciekawe opowiadanie i wciągające od samego początku. Drugim utworem jest Złoty żuk Edgara Allana Poego, którego swego czasu książki czytałem. W tym przypadku spodziewałem się opowiadania grozy, a dostałem przygodową historie z kryminalnym wątkiem na dokładkę. Dobrze napisaną, wciągającą i czuć już w niej lekki upływ czasu podczas czytania. Jednak mimo tego czyta się szybko i przyjemnie od początku do końca. Krótkie opowiadanie znanego autora klasyki grozy jakim jest Poe tym razem bardziej w kryminalnej odsłonie o poszukiwaniu jakie zaczyna bohater i odkrywanie tajemnic przeszłości. Sięgając po zbiór opowiadań nie spodziewałem się, że dostanę tak dobre i ciekawe utwory znanych mi autorów. Mające swoje lata, lecz nadal mogą spodobać się mimo wszystko i miło można spędzić z nimi czas. Mała książka wpadająca w moje ręce okazała się dobrym strzałem z dwoma opowiadaniami jakie dostałem. Posiadające swój klimat, poruszające pewne tematy o przygodowym charakterze z wątkiem kryminalnym sprawdzają się idealnie na odpoczynek po czymś wymagającym. Z szybko poprowadzoną akcją i wydarzeniami, od których ciężko oderwać się. Zapoznając się może ponownie, bo kiedyś gdzieś chyba już czytałem nadal podobają mi się i miło spędziłem z nimi czas. Chociaż są krótkie to jednak treściwe, dobrze napisane i wciągające. Zbiór opowiadań okazał się ciekawy i warto było przeczytać. Może jeszcze kiedyś będę miał możliwość powrotu do twórczości autorów zamieszczonych tutaj opowiadań i na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z nimi. Zbiór opowiadań ciekawy, wciągający, pełen przygód i z kryminalnym wątkiem na dokładkę. Dlatego miło spędziłem czas i przyjemnie podczas czytania.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na72 lata temu
Freja z siedmiu wysp Joseph Conrad
Freja z siedmiu wysp
Joseph Conrad
przybierająca gawędziarski ton nowela, jaką jest „freja z siedmiu wysp” to opowieść o córce plantatora tytoniu, o której serce ubiega się dwóch marynarzy. ta niewielka grupa staje się punktem wyjścia dla skrupulatnego stadium przeplatających się ze sobą międzyludzkich relacji i wspólnych zależności tworzących labirynt, który niełatwo jest opuścić. kobieta, usiłująca zrównoważyć głos trzech otaczających ją życiowo mężczyzn, to postać symbolizująca dynamikę całej opowieści. mimo pochłaniających ją emocji nie brak jej wyrazistości, a to podkreśla budowane przez narratora ustawionego w roli obserwatora nieustanne napięcie. jest ono spowodowane fabularnym zbliżaniem się do kulminacyjnego momentu nieuchronnej tragedii, w obliczu której nic nie pozostanie takie samo. na szczególną uwagę zasługuje tym samym zabieg, na jaki przy owym dramacie się zdecydowano: wszystkie osoby biorące w nim udział znają jedynie swój los; nawzajem nie wiedzą ani tego, co się dokładnie stało, ani o swoich reakcjach. jest w tym jakaś szczególna teatralność, której jednak nie sposób wyszydzić - jej tragiczna rozpacz wylewa się z kart tej noweli w sposób wręcz artystyczny. to stanowi doskonałe dopełnienie spektaklu, jakim potrafią być w swojej rozciągłości nie tylko ludzkie obsesje, ale również kolonialne władze czy zaślepiające nienawiścią konflikty kulturowe.
podrozdzial - awatar podrozdzial
ocenił na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Odszczepieniec: Opowiadania

Więcej

- Ja mamie objaśnię - rzekł Johnny. - Jestem śmiertelnie znużony. Co mnie tak wyczerpało? Ruchy. Od urodzenia ciągle byłem w ruchu. Zmęczyło mnie to, nie będę się więcej ruszał. Pamiętasz, mamo, jak pracowałem w fabryce szkła? Wyrabiałem trzysta tuzinów dziennie. Jak miarkuję, robiłem dziesięć różnych poruszeń przy każdej flaszce. To daje trzydzieści sześć tysięcy ruchów na dzień. Na dziesięć dni wypada trzysta sześćdziesiąt tysięcy ruchów. Miesięcznie - milion osiemdziesiąt tysięcy. Odrzućmy te osiemdziesiąt tysięcy - dodał z łaskawością dobrotliwego filantropa - odrzuć je, mamo; zostanie milion ruchów miesięcznie, a dwanaście milionów ruchów na rok.
Przy krosnach ruszam się co najmniej dwa razy tyle; to daje dwadzieścia pięć milionów ruchów rocznie, a mam uczucie, jak gdybym wykonywał te ruchy w ciągu przeszło miliona lat.
Otóż w zeszłym tygodniu nie ruszałem się wcale. Całe godziny bez jednego poruszenia! Powiadam mamie, to było życie: tak sobie siedzieć godzina za godziną i nic nie robić. Nigdy przedtem nie byłem szczęśliwy; nie miałem czasu. Wciąż byłem w ruchu, a to nie bardzo sprzyja szczęściu. I to już się skończyło. Teraz będę tylko siedział i siedział, odpoczywał i odpoczywał, a potem jeszcze odpoczywał.

- Ja mamie objaśnię - rzekł Johnny. - Jestem śmiertelnie znużony. Co mnie tak wyczerpało? Ruchy. Od urodzenia ciągle byłem w ruchu. Zmęczyło mnie to, nie będę się więcej ruszał. Pamiętasz, mamo, jak pracowałem w fabryce szkła? Wyrabiałem trzysta tuzinów dziennie. Jak miarkuję, robiłem dziesięć różnych poruszeń przy każdej flaszce. To daje trzydzieści sześć tysięcy ruchów na dzi...

Rozwiń
Jack London Odszczepieniec: Opowiadania Zobacz więcej
Więcej