rozwińzwiń

Każdy ma swoje Kilimandżaro

Okładka książki Każdy ma swoje Kilimandżaro autora Małgorzata Wach, 9788324010615
Okładka książki Każdy ma swoje Kilimandżaro
Małgorzata Wach Wydawnictwo: Znak albumy
239 str. 3 godz. 59 min.
Kategoria:
albumy
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
239
Czas czytania
3 godz. 59 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-240-1061-5
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Każdy ma swoje Kilimandżaro w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Każdy ma swoje Kilimandżaro

Średnia ocen
7,6 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Każdy ma swoje Kilimandżaro

avatar
696
694

Na półkach:

„Każdy ma swoje Kilimandżaro” autorstwa Małgorzaty Wach to wzruszająca relacja z niezwykłej wyprawy zorganizowanej przez fundację „Mimo Wszystko” na afrykańskie Kilimandżaro. W tej inspirującej książce Wach przedstawia historię dziewięciu uczestników – osób z różnorodnymi niepełnosprawnościami – którzy zdecydowali się podjąć wyzwanie i wspiąć na najwyższą górę Czarnego Lądu, mierzącą 5895 metrów nad poziomem morza. Każdy z bohaterów ma swoją własną, przejmującą historię i zestaw ograniczeń, które musiał przezwyciężyć, by stanąć na szczycie.

Centralnym elementem książki jest nie tylko opis zmagań fizycznych, ale również głęboko emocjonalna podróż, którą odbywają uczestnicy. Wśród nich znajdują się m.in. Jan Mela, słynny polarnik i podróżnik, który w wyniku porażenia prądem stracił rękę i nogę, Katarzyna Rogowiec, paraolimpijka i złota medalistka, oraz Łukasz Żelichowski, niewidomy od urodzenia. Wach wnikliwie przedstawia ich walkę z własnymi słabościami, ukazując, że sukces nie zależy od sprawności fizycznej, ale od siły ducha i determinacji.

Narracja Małgorzaty Wach cechuje się dużą wrażliwością na odmienność i wyjątkowość każdego człowieka. Autorka z szacunkiem i zrozumieniem opisuje codzienne życie osób niepełnosprawnych, ich ograniczenia oraz wysiłki, które wkładają w pokonywanie przeszkód. W książce znajdziemy też elementy refleksji nad trudami, jakie napotykają oni w zetknięciu z naturą. Wach precyzyjnie przedstawia wyzwania związane z ekstremalnymi warunkami wyprawy – od gwałtownych zmian temperatury po trudności wynikające z rozrzedzonego powietrza i wyczerpania fizycznego. W ten sposób autorka ukazuje Kilimandżaro jako metaforę trudności, z którymi mierzą się osoby z niepełnosprawnościami każdego dnia.

Wach koncentruje się również na współpracy i wzajemnym wsparciu między członkami zespołu, co staje się kluczowe w ich walce o zdobycie szczytu. Pojawiają się opisy nie tylko triumfów, ale i chwil zwątpienia, gdzie uczestnicy muszą wspierać się nawzajem, by pokonać swoje obawy i słabości. Autorka udowadnia, że wzajemna pomoc i poczucie przynależności mogą zdziałać cuda, zwłaszcza w tak ekstremalnych warunkach.

Ciekawe są także wstawki historyczne i kulturowe, dzięki którym czytelnik może lepiej zrozumieć znaczenie Kilimandżaro dla lokalnych społeczności i turystów. Wach wplecie w historię także perspektywy innych osób, jak organizatorzy czy przewodnicy wyprawy, co wzbogaca kontekst książki.

„Każdy ma swoje Kilimandżaro” to książka nie tylko o wspinaczce na górę, ale także o walce z wewnętrznymi barierami i uprzedzeniami. Wach mistrzowsko obrazuje, że każdy ma swoje „Kilimandżaro” – wyzwania, które mogą się wydawać nieosiągalne, lecz są do pokonania, gdy tylko znajdziemy w sobie siłę i odwagę. To lektura pełna nadziei, która skłania do refleksji nad granicami ludzkich możliwości i przypomina, że żadna przeszkoda nie jest nie do pokonania, jeśli tylko mamy odwagę spróbować.

„Każdy ma swoje Kilimandżaro” autorstwa Małgorzaty Wach to wzruszająca relacja z niezwykłej wyprawy zorganizowanej przez fundację „Mimo Wszystko” na afrykańskie Kilimandżaro. W tej inspirującej książce Wach przedstawia historię dziewięciu uczestników – osób z różnorodnymi niepełnosprawnościami – którzy zdecydowali się podjąć wyzwanie i wspiąć na najwyższą górę Czarnego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
84
24

Na półkach:

Zacznę od plusów: książka ciekawa, super opis bohaterów podróży na Kilimandżaro, dobrze że możemy ich poznać. Dużo zdjęć, opis wyprawy z punktu widzenia uczestników także warty przeczytania. Jednak brakowało mi rozszerzenia fabuły. Czuję niedosyt historii wyprawy, przeczytałam go zbyt szybko, chciałabym przeczytać więcej odczuć uczestników, opisów trasy, przemyśleń. Po przeczytaniu tej książki czuję duży niedosyt. I na koniec dla mnie największy minus: wydanie na papierze odbijającym światło. Technicznie czytało się bardzo niedobrze.

Zacznę od plusów: książka ciekawa, super opis bohaterów podróży na Kilimandżaro, dobrze że możemy ich poznać. Dużo zdjęć, opis wyprawy z punktu widzenia uczestników także warty przeczytania. Jednak brakowało mi rozszerzenia fabuły. Czuję niedosyt historii wyprawy, przeczytałam go zbyt szybko, chciałabym przeczytać więcej odczuć uczestników, opisów trasy, przemyśleń. Po...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
976
306

Na półkach: ,

Kilimandżaro jako metafora osobistych wyzwań.

Kilimandżaro jako metafora osobistych wyzwań.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

112 użytkowników ma tytuł Każdy ma swoje Kilimandżaro na półkach głównych
  • 63
  • 49
33 użytkowników ma tytuł Każdy ma swoje Kilimandżaro na półkach dodatkowych
  • 21
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Każdy ma swoje Kilimandżaro

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak wychować dziecko, psa, kota... i faceta Dorota Sumińska
Jak wychować dziecko, psa, kota... i faceta
Dorota Sumińska Irena A. Stanisławska Dorota Krzywicka
📝 Książka-rozmowa trzech ekspertek — Doroty Sumińskiej, Doroty Krzywickiej i Ireny A. Stanisławskiej — o tym, jak żyć i tworzyć szczęśliwą rodzinę w zgodzie ze sobą oraz z innymi istotami. Autorki łączą swoje doświadczenia zawodowe i osobiste, poruszając tematy wychowywania dzieci, budowania relacji z domowymi zwierzętami i partnerami, radzenia sobie ze stresem, stawiania granic i komunikacji w rodzinie. W pełnej humoru rozmowie próbują znaleźć złoty środek między miłością a stanowczością oraz uświadamiają, jak ważne są wzajemny szacunek i zrozumienie w codziennych relacjach. 💭 Moja opinia: Rozmowa trzech kobiet "z jajami" – i to czuć od pierwszej strony. Zawsze ceniłam u Doroty Sumińskiej jej konkret i łopatologiczne tłumaczenie psychiki zwierząt. Zero magii, zero „kotek tak zrobił, bo jest złośliwy”. Behawior, doświadczenie i lata praktyki. W podobnym tonie wypowiada się Krzywicka – bez owijania w bawełnę, bez miękkiej poduszki pod czytelnika. Nie ze wszystkim się zgadzam, zwłaszcza z niektórymi praktycznymi rozwiązaniami, ale szanuję je za ogrom doświadczenia i realną pomoc wielu ludziom oraz zwierzętom. To nie poradnik głaszczący po głowie, raczej rozmowa przy stole, gdzie padają mocne zdania i trzeba się czasem skonfrontować z własnymi przekonaniami. I za tę bezpośredniość daję plus. ⭐ 7/10
Klaudia Śmigielska-Skutecka - awatar Klaudia Śmigielska-Skutecka
oceniła na72 miesiące temu
Kocham gotować. Magdy Gessler przepis na życie Magda Gessler
Kocham gotować. Magdy Gessler przepis na życie
Magda Gessler
Jestem zachwycona! Naprawdę jestem zachwycona! W życiu nie miałam w rękach TAKIEJ książki kucharskiej! Uwielbiam gotować, uwielbiam eksperymenty kulinarne, a przy tym uwielbiam też piękne i smakowite książki. „Kocham gotować. Przepis na życie” Magdy Gessler to nie jest zwykła książka kulinarna, to prawdziwa opowieść o życiowej pasji, o emocjach, kolorach, smakach i sztuce. To również kilka wspomnień autorki związanych z poznawaniem nowych potraw, krajów i ludzi. Bo jedzenie to nie tylko sposób zaspokojenia podstawowych życiowych potrzeb, ludzie uczynili z niego prawdziwe misterium, którego celem jest dostarczenie rozkoszy nie tylko ciału i zmysłom ,ale również duchowi. Wiadomo, że nie samym chlebem człowiek żyje, bo przygotowanie posiłku jest przecież przekazywaniem uczuć – „(...) jak kogoś kochamy, tak dajemy mu jeść” twierdzi autorka i oddaje nam do rąk książkę przepełnioną przeróżnymi uczuciami, które przekładają się na potrawy. „ Ta książka to kwintesencja tego, w co wierzę i kim jestem. To swoisty przewodnik dla osób, które straciły wiarę w moc jedzenia i w moc domu”. Trochę się obawiałam, sięgając po „Kocham gotować”, bo wiadomo, że takie sławy, jak Magda Gessler, serwują przepisy, na które nie stać zwykłego zjadacza chleba- to raz, a dwa- zapewne w takich przepisach są składniki, których raczej nie znajdziemy na półce w osiedlowym sklepiku. Otóż, nie. Propozycje Magdy Gessler są przystępne, dostępne i smakowite. Oczywiście, nie mogę powiedzieć, że nie ma dań, które przyrządza się z dziwnie brzmiących składników, że człowiek się zastanawia czy to makaron, a może ryba i jak to w sklepie wymówić, żeby się nie skompromitować, ale proporcje są wyrównane. Książka została podzielona na dziewięć rozdziałów. Każdy z nich ma określony kolor i jest mu przypisane konkretne uczucie. Maga Gessler opisuje we wstępach do poszczególnych rozdziałów, jak rozumie dany kolor, dlaczego skojarzyła go z taką, a nie inną emocją, przedstawia anegdotkę ze swojego życia i w końcu wyjaśnia jakie potrawy czytelnik odnajdzie pod daną barwą. I tak chcąc wzbudzić w kimś purpurowe pożądanie możemy mu zaproponować „krewetki diabelskie skwierczące” i „barszcz na zakwasie krwisty i gęsty, farbujący”. Dla żółtych z zazdrości Magda Gessler odsłania tajniki przygotowania „rogatej Gildy”, ale jest też coś dla kucharskich laików- przepis na „jajecznicę polską klasyczną”. Znajdziemy tu przepis na kopytka i łazanki, na „czarną polewkę” i „chrusty z białym śniegiem”- dla każdego coś smacznego, coś słodkiego lub gorzkiego; desery, przystawki, napoje, przetwory, zupy, dania główne, sosy, a żeby się w tym nie pogubić na końcu książki jest alfabetyczny indeks potraw, więc szybko możemy znaleźć to, na co mamy akurat ochotę. Magda Gessler jest artystką nie tylko w kuchni. „Kocham gotować” to również album zawierający obrazy namalowane przez autorkę. Książka jest przepięknie wydana, co tym bardziej zaostrza apetyt i najbardziej opornych może zachęcić do spędzenia kliku chwil w kuchni. Gorąco polecam wszystkim, którzy w gotowaniu upatrują swój przepis na życie.
mag - awatar mag
ocenił na915 lat temu
Duende - W poszukiwaniu flamenco Jason Webster
Duende - W poszukiwaniu flamenco
Jason Webster
Książka, która dość mocno mnie zaskoczyła! Zaskoczyła tym, że jest autobiografią. Ale pomimo tego, że oczekiwałam pozycji bardziej poświęconej flamenco to i tak wyszło całkiem dobrze. Autor zamiast wewnętrznych rozterek i problemów opisuje historię swojej fascynacji muzyką flamenco. Zamiłowanie to sprawiło, że wyjechał do hiszpańskiej Granady, podjął się nauki gry na gitarze i wniknął na tyle, na ile to możliwe dla cudzoziemca, w środowisko muzyków flamenco. Flamenco jest jednym z pierwszych, samo nasuwających się skojarzeń związanych z Hiszpanią. Niestety nasze wyobrażenie o tej muzyce jest mocno stereotypowe. I chwała Websterowi za to, że kilka stereotypów próbuje przełamać. A czy mu się to udaje? Efekt może faktycznie mógł być lepszy ale w mojej ocenie ważniejsze od samego warsztatu pisarza jest zwrócenie uwagi na kilka istotnych kwestii takich jak np. wkład społeczności cygańskiej w kulturę flamenco czy istnienie wielu rodzajów flamenco - od najbardziej popularnych i radosnych bulerías po przejmujące i smutne jondos. Książka "Duende - w poszukiwaniu flamenco" nie zgłębia tematu tej kultury w zadowalającym stopniu może jednak zaintrygować czytelnika i być zachętą do dalszych poszukiwań. Mnie osobiście historia autora urzekła na swój sposób... a może urzekło mnie brzmienie gitary Paco de Lucía słuchanej podczas lektury... Któż to wie?
Beatriz_Aguilar - awatar Beatriz_Aguilar
ocenił na79 lat temu

Cytaty z książki Każdy ma swoje Kilimandżaro

Więcej
Małgorzata Wach Każdy ma swoje Kilimandżaro Zobacz więcej
Małgorzata Wach Każdy ma swoje Kilimandżaro Zobacz więcej
Małgorzata Wach Każdy ma swoje Kilimandżaro Zobacz więcej
Więcej